Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - listopad I_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
26 października. TSUE wyznaczył datę wysłuchania Polski (polskiego rządu) na temat zawieszenia ustawy o SN na 16 listopada. Wysłuchanie to ma dotyczyć między innymi sprawy przywrócenia do orzekania sędziów odesłanych na przymusowe emerytury, w tym Pierwszej Prezes SN oraz zablokowania możliwości obsadzania ich miejsc przez nowych sędziów.


W PLL LOT nadal nie ma porozumienia, czyli trwa strajk części załogi. Odwołano dotąd już niemal 100 lotów.


30 października. Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał wyrok w trybie wyborczym z pozwu Jacka Majchrowskiego, na mocy którego premier Morawiecki musi sprostować w formie publikacji swoją wypowiedź o tym, że „Kraków nie zrobił dotąd nic albo prawie nic w walce ze smogiem”. Tak to Mariuszek już drugi raz musi publicznie prostować swoje kłamstwa.


W Brzeszczach, mateczniku Be Szydło, popierany przez nią kandydat na burmistrza przegrał z kretesem, zajmując w wyborach ostatnie miejsce. PiS przegrało też w wyborach do Rady Miasta Brzeszcze oraz bój o  fotel prezydenta Oświęcimia. Widać z tego jaką „popularnością” cieszy się w swoich stronach była premier i cały PiS. Nie pomogły mu zapewne również matactwa w dochodzeniu powypadkowym Broszki.


Dochodzenie prowadzone przez Macieja Bąka z Radia Zet wykazało, że wyborczy słupek wkopany przez prezesa Kaczora na Mierzei, mogło zabrać morze w czasie sztormu. No cóż … morza przed sądem postawić się nie da ale co będzie, jeśli go wyrzuci gdzieś pod Kaliningradem? Czy Ruskie nie zaczną wtedy kopać swojego kanału do Elbląga? Trzeba będzie powołać jakąś specjalną komisję do spraw (…) co najmniej. O zwrot słupka może być równie trudno jak o zwrot wraku Tupolewa. Mówiąc bardziej serio, pora się zastanowić co zrobić, żeby cała ta inwestycja nie utonęła w Bałtyku. Zbudowały sobie Ząbki swoją Bramę Niepodległości za 230 kPLN, to i Elbląg może mieć swój Przekop „Mierzejowski” za niecały miliard.


Minister Jacek Czaputowicz (MSZ) przesłał do TK szesnastostronicowe pismo, w którym zawarł analizę, podważającą słuszność wniosku Ziobry, skierowanego niedawno do tegoż Trybunału i proszącego o rozpatrzenie, czy zadawanie przez polskich sędziów do TSUE pytań prejudycjalnych jest zgodne z Konstytucją. Pismo to jest dla komentatorów sceny politycznej sporym zaskoczeniem. Ich zdaniem potwierdza ono podziały w Centrali PiS i zgodę na atakowanie pana Zbyszka albo też próbę złagodzenia obrazu PiS w oczach polityków krajów zachodnich i w samym TSUE.
     Po kilkunastu godzinach Czaputowicz stwierdził, że jego pismo nie oddaje prawdy i że Ziobro ma prawo wnioskować o co wnioskował. To stwierdzenie jeszcze bardziej bulwersuje niż wcześniejsze, obszerne pismo – to po prostu kompromitacja!


Pojawia się coraz więcej analiz dotyczących pierwszej tury wyborów samorządowych. W największych miastach (powyżej pół miliona mieszkańców) PiS przegrał z KO w stosunku 22:46. Przegrał też w miastach  nieco mniejszych (od 200 do 500 tysięcy mieszkańców), trudno jednak ustalić w jakim stosunku. PiS przegrał już  w pierwszej turze Warszawę, Łódź, Poznań, Wrocław, Białystok, Lublin, Toruń, Bydgoszcz, Rzeszów, Olsztyn, … Na wsi natomiast PiS wygrał zdecydowanie, bo w stosunku 39,3:13,5. Biorąc zaś za kryterium wykształcenie głosujących, KO wygrała z PiS-em wśród osób najbardziej wykształconych (licencjat i wyżej) w stosunku 35,7:23,7, przegrała zaś wyraźnie w elektoracie najmniej wykształconym (podstawowe, gimnazjalne, zasadnicze zawodowe), bo w stosunku 45,1:15,2. Te porównania pokazują, że Polska jest podzielona bardziej, niż się dotąd wydawało i gdzie przewagę ma PiS a gdzie KO.


Zarobki minimalne w Niemczech mają wzrosnąć od stycznia do 9,19 euro za godzinę. Niezadowolony jest z tego – podobno – niemiecki minister finansów, Olaf Sholz. Jego zdaniem minimalna płaca powinna tam wynosić już teraz 12 euro za godzinę, „bo na pracownikach nie można oszczędzać”. W Polsce minimalna płaca wynosi 13,70 zł. na godzinę brutto. Opinia na ten temat naszego ministra finansów nie jest upubliczniana.


4 listopada. Druga tura wyborów samorządowych. Walec antypisowski kontynuował demolkę obozu rządzącego, rozpoczętą w pierwszej turze. Największe miasta, w których PiS zdołało wygrać, nie bez kłopotów zresztą, to Zamość i Chełm. Miny komentatorów, zgrupowanych w studio TVPis, w ramach studia wyborczego, były bardzo minorowe a ich wypowiedzi pokrętne. Wygląda na to, że zjazd Pisu, rozpoczęty w pierwszej turze, jest kontynuowany i mocno przyspiesza.
     Charakterystycznym dla sytuacji był wynik w Nowym Sączu, w którym kandydatka na fotel prezydenta Iwona Mularczyk, żona posła Arkadiusza, była silnie wspierana przez całe kierownictwo PiS – i Morawieckiego, i Dudę (na cmentarzu), i samego Kaczyńskiego. Jego „wątpliwy urok” najwyraźniej przestał działać. PiS przegrał w wielu przypadkach nawet tam, gdzie dotąd rządził. Na Podkarpaciu, które było dotychczas jego bezdyskusyjnym bastionem, przegrał w Mielcu, Sanoku, Łańcucie, Lesku, Nowym Targu. Przegrał też w Przemyślu. Po prostu Suweren przeszedł przez Galicję i oświadczył, że ma swoją godność, że nie można go do końca kupić, jak Judasza, za srebrniki. Na 107 miast, którymi rządzą prezydenci – wg Faktów TVN – będzie rządził jedynie w czterech. Katastrofa !!!
     Radzę PiS-owi, żeby się spieszył i pokończył rozpoczęte budowy pomników Lecha, choćby ten na Placu Piłsudskiego, tudzież rozpoczął na serio przekop Mierzei, zanim zostanie pogoniony ostatecznie w wyborach parlamentarnych.


5 listopada. Przesłuchanie Donalda Tuska przez komisję Amber Gold. Przewaga intelektualna przesłuchiwanego nad przesłuchującymi, łącznie z panną Wassermann, była bardzo wyraźna. Efekt jest odwrotny do zamierzonego – Komisja się skompromitowała, natomiast Tusk wyszedł obronną ręką a odczucia obserwatorów zaświadczają o tym, że był szykanowany i on, i jego rodzina. Momentami odnosiło się wrażenie, że to Tusk przesłuchuje Komisję. Okazał się wytrawnym politykiem, świetnym w kontaktach z ludźmi, nie dającym się wyprowadzić z równowagi, konkretnym w logicznym argumentowaniu.
     Wiele emocji wzbudziły pytania dotyczące syna Tuska, Michała, którego Wassermann nazwała słupem. Pozwolę sobie przytoczyć fragment wypowiedzi na ten temat – „Dlaczego od trzech lat sugerujecie różne, brzydkie rzeczy na temat mojej rodziny a nie uruchomiliście żadnej istotnej operacji w tej kwestii? Macie przecież wszystkie narzędzia ustrojowe, żeby te sprawy wyjaśnić do końca. Dlaczego państwo udajecie, że chcecie znaleźć jakąkolwiek prawdę w tej kwestii? Prokuratura ministra Ziobry nie kiwnęła nawet palcem w tej sprawie. Bo wam jest potrzebna ta Komisja, wam jest potrzebny ten spektakl, żeby co dwa tygodnie, co dwa miesiące powtórzyć insynuacje na ten temat, także na temat moich dzieci, czy mojej rodziny”.  Były też z jego strony celne riposty, z których cieszą się internauci – oto ich próbki:
- „patrząc na obecne standardy, to nie tylko mój syn ale trójka moich wnuków byłyby w Radzie
   Orlenu”;
- „pytacie mnie po raz kolejny o moje samopoczucie – myślałem, że jestem na przesłuchaniu w
   Komisji śledczej a czuję się jak w gabinecie lekarza”;
- na oświadczenie jednego z przesłuchujących, że też lubi piłkę nożną odpowiedział zaś – „Nie   wygląda pan na to”.
 
     Na konferencji prasowej, zaraz po przesłuchaniu, Donald Tusk powiedział dziennikarzom, że nie przyjął zaproszenia od Macrona na obchody 11 listopada, na których będą obecni najwięksi przywódcy z całego demokratycznego świata, „ponieważ jego obowiązkiem jest być w tym dniu w Warszawie i złożyć kwiaty przed Grobem Nieznanego Żołnierza”. Oto prawdziwy polityk z klasą, jakiej trudno się doszukać u pisiaków.


6 listopada. Pierwsza Prezes SN, Małgorzata Gersdorf, wysłała do TSUE pismo, w którym informuje o zrealizowaniu przez SN zaleceń gwarancyjnych TSUE w związku z rozpatrywaną sprawą ustawy o SN. Pisze w nim, że zgodnie z zaleceniem, sędziowie wypędzeni mocą spornej ustawy na przymusowy stan spoczynku zostali przez nią przywróceni do pracy i orzekania.
     Ciekawe co na to Duda, zwany prezydentem i jego mocodawca Kaczor?

Wydarzenia - październik III_2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
15 października. Ujawniono kolejny fragment nagrania z Sowy i Przyjaciół, na którym Morawiecki bardzo się cieszył, że Kubica miał wypadek i złamał sobie rękę, ponieważ „jego” bank nie będzie mu musiał płacić jakichś 50 dych (milionów) w ramach sponsoringu spółki – matki, czyli banku Santander. Robi się coraz ciekawiej.


16 października, Morawiecki spotkał się wczoraj z Kubicą. Jest to efekt ujawnienia fragmentu nagrania z Sowy i Przyjaciół („miał być jeszcze Kubica ale, na szczęście, złamał rękę”), o czym mowa wyżej. Ile to ojawnienie będzie kosztowało? Trudno powiedzieć, pojawiła się jednak równocześnie informacja, że PKN Orlen zasponsoruje Kubicę w F1. Kwotę więc z pewnością poznamy (mówi się o 40 milionach złotych) i jest pewne, że nie wyłoży jej Morawiecki. Jakie to ma jednak znaczenie? Przecież Polska należy do PiS-u, ten więc może wydawać pieniądze Polaków jak chce.
     Afera taśmowa jest jak ropień i trwa już niemiłosiernie długo a ABW i prokurator generalny na ten temat milczą. Czyżby sami rozdawali te karty?


Pojawiają się informacje, że wojewoda Zbigniew Rau zamierza w piątek (za trzy dni) rozpocząć procedurę odwołania prezydent Zdanowskiej. Niech to zrobi! Niech PiS mianuje komisarza dla Łodzi! Nic tak nie jednoczy Polaków, jak walka z wrogiem a temat likwidacji stanowisk wojewodów i urzędów wojewódzkich, po przegraniu przez PiS wyborów parlamentarnych, nabierze nowych rumieńców.


Policjanci kryminalni z Radomia otrzymali zadanie służbowe dotyczące pilnowania banerów i plakatów wyborczych PiS, żeby ktoś ich nie zerwał lub nie zniszczył. Żartują, że jest to „tajna akcja”. Dlaczego dotyczy to tylko PiS? – Widocznie jest to „ulubiona partia” mieszkańców tego miasta.


Prezes Jarek natomiast machnął dzisiaj trzy razy łopatą, żeby wkopać słupek na plaży, który ma symbolizować rozpoczęcie przekopywania Mierzei Wiślanej. Nie ma jeszcze opinii środowiskowej dla tej inwestycji, nie ma żadnej oficjalnej decyzji (zgody na jej rozpoczęcie) ale słupek został wkopany. Podobno nie pierwszy raz zresztą, bo już trzy lata temu, w ramach kampanii wyborczej, PiS symbolicznie łopaty na Mierzei wbijał. Trzeba teraz postawić tam posterunek policji, żeby jakiś żartowniś tego słupka z piachu nie zabrał sobie na pamiątkę.


Duda, zwany prezydentem, udał się wraz ze swoją żoną Agatą na wycieczkę do Watykanu, w związku z 40 rocznicą wyboru Karola Wojtyły na Papieża. Wzięli udział we mszy, która została odprawiona przy grobie JPII. W homilii abp Jan Romeo Pawłowski, hierarcha watykański, przytoczył fragment encykliki „Centessimus annus” napisanej przez „naszego” Papieża – „W praworządnym państwie najwyższą władzę ma prawo a nie samowola ludzi (…) Nie wolno wolności zamieniać w samowolę (…) Nie wolno lekkomyślnie niszczyć tego, co udało się osiągnąć, bo będzie bardzo trudno to wszystko odbudować”. Arcybiskup powiedział też, że „JPII stał się w Polsce swoistym rekwizytem, nikt go nie czyta i wszyscy przestali go rozumieć”.
     No cóż … Duda mówił niedawno, że przez cały czas się uczy. Może ta wycieczka do Watykanu nauczy go czegoś rzeczywiście?


17 października. Pan Zbyszek skierował do TK zapytanie, czy kierowanie przez polskich sędziów, zgodnie z prawodawstwem unijnym, zapytań prejudycjalnych do TSUE jest zgodne z Konstytucją. Komentatorzy zastanawiają się, o co panu Zbyszkowi chodzi i większość z nich stwierdza, że jest to ruch wyprzedzający przed spodziewanym orzeczeniem TSUE. Podważanie prawodawstwa UE jest sprawą bardzo niebezpieczną w sytuacji, gdy Polska w osobie Lecha Kaczyńskiego, podpisała Traktat Lizboński, w pełni akceptujący to prawodawstwo.
     Jest oczywiste, że Przyłębska z Muszyńskim uprawomocnią wszystko, co im Kaczyński albo jego wysłannik każe. Chętnie dodadzą nawet – od siebie – iż wszystkich sędziów, którzy takie zapytania wysłali lub wyślą należy wsadzać do pierdla. Pytanie polega na tym, czy ma to jeszcze jakiekolwiek znaczenie? I drugie pytanie – jak długo jeszcze to wywrotowe wariactwo w wymiarze sprawiedliwości będzie trwało?


W miejscowości Kercz na Krymie miał miejsce zamach terrorystyczny w szkole średniej (technikum). Z doniesień wynika, że był wybuch bomby domowej roboty i strzelanina. Zginęło podobno 20 osób a kilkadziesiąt jest rannych. Zamachowcem miał być osiemnastolatek. Niewiele o nim wiadomo, bo w tym „wolnym kraju” wszystko jest tajne.


19 października. Pojawiła się informacja, że TSUE zawiesił niektóre przepisy ostatniej ustawy o SN. Wstrzymano obowiązek przechodzenia w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65 lat i powoływanie na ich miejsce nowych, nakazano natychmiastowe przywrócenie zwolnionych do pracy. No cóż … każdy PRL musi się kiedyś skończyć i każdy okupant będzie pokonany, nawet gdy się nazywa mafią pisowską, czyli „dobrą zmianą”. Zaczyna się cała seria wyborów i jest to okazja, żeby przestępców o mentalności wschodniej, naśladujących Putina, Łukaszenko, czy Erdogana, skutecznie pogonić i osądzić.


21 października. PiS „wygrał” podobno wybory samorządowe w Polsce i – w związku a tym – będzie rządził co najwyżej w pięciu albo sześciu sejmikach wojewódzkich. Dlaczego? – Ponieważ PiS nie ma żadnych zdolności koalicyjnych, ponieważ wszyscy są mu przeciwni. Już po I turze wyborów widać również, że PiS nie ma żadnych szans na zdobycie stołka prezydenta w żadnym z dużych, polskich miast. Zdanowska w Łodzi zdobyła w I turze ponad 70 procent głosów mimo potężnej, karygodnej nagonki ze strony PiS a Trzaskowski wygrał z Jakim również w I turze mimo tego, że w sondażach dawano mu jedynie 42 procent. Odsądzany od czci i wiary w poprzednich wyborach samorządowych PSL, brutalnie atakowany przez PiS, zdobył niemal 13 procent głosów do sejmików, a przecież sondaże „rządowe” dawały tej partii mniej niż 5 procent i pani rzecznik Mazurek powiedziała, że trzeba ją wyeliminować z życia politycznego. Jeszcze niedawno z badania rządowego CBOS wynikało, że PiS uzyska 49% głosów, KO 16% a PSL jedynie 4%. Czy tak stronnicza sondażownia nie powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej?
     Wynik PiS-u na poziomie 35% przy 55% frekwencji daje około 17% poparcia społecznego, czyli mniej, niż to było w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych. W miastach powyżej pół miliona mieszkańców Koalicja Obywatelska wygrała z partią rządzącą w stosunku 46:22. To wręcz przepaść! Czekam teraz na akcję wojewody Rau, który zapowiadał niedopuszczenie Zdanowskiej do urzędowania. Jestem pewien, że niezależny sąd go obśmieje a Łodzianie pogonią tego wojewodę, razem z jego kumplem – Sasinem - kopniakami.
     Po trzech latach rządów, po wypuszczeniu ogromnych świadczeń socjalnych, przy wspaniałej koniunkturze gospodarczej i rekordowo niskim bezrobociu PiS zaczyna dołować. Żaden normalny polityk z tałatajstwem kaczystowskim nie powinien rozmawiać ze względu na higienę psychiczną i moralną, jak również dlatego, że kontakty z nim wychodzą ludziom bokiem (vide: A. Lepper i Samoobrona).


22 października. Opierając się na decyzji TSUE do pracy zaczynają wracać sędziowie SN, wypędzeni ustawą na przymusową emeryturę przez PiS. Jest takich sędziów 22. Razem z tymi, których niedawno podrzucił Duda będzie ich teraz pewnie nadmiar ale tak się kończą działania nazywane prawnym bezhołowiem. Ciekawe, kto obecnie, zdaniem pisowskiego Dudy i jego pożal się Boże ministrów, kieruje SN? Ciekawe też, co miał na myśli prezes Kaczor, zapowiadając przeciwdziałanie decyzji TSUE.


23 października. Pojawiła się informacja, że Piotr Guział nie zdobył mandatu radnego dzielnicowego Warszawy mimo tego, że był jedynką na liście. Mówiąc słowami Szydło „jemu się to należało!”. Pewnie niejeden polityk kolaborujący z PiS skończy podobnie.


Pogłębia się konflikt o warunki płacowe w PLL LOT. Strajk dwóch związków zawodowych trwa tam już szósty dzień. Zawieszono kilkadziesiąt lotów. Wczoraj prezes firmy zwolnił z pracy 67 strajkujących osób, co bardzo zaogniło konflikt.


Duda, zwany prezydentem wraz z żoną Agatą na wycieczce w Niemczech. Były rozmowy ze Steinmeierem i z Merkel, było uczestnictwo w koncercie, były tam też buczenia i okrzyki „Konstytucja”. Nie było łatwo!. Na konferencji prasowej Duda pytał Steinmeiera dlaczego Anglicy wychodzą z Unii, skoro jest w niej tak dobrze? Największą sensację wzbudziło jednak jego pytanie o żarówki – „Dlaczego ludzie w Polsce nie mogą kupić normalnej żarówki, tylko energooszczędną? Dlaczego? – Bo Unia zabroniła!”
     Ten prymityw nie wie pewnie również dlaczego w sklepie nie można już kupić termometrów rtęciowych albo eternitu (sprasowanych płyt azbestowych) na pokrycie dachów, tak popularnego w czasach PRL-u. Duda nie wie wielu rzeczy, pewnie również dlaczego nagminnie łamie Konstytucję. Ma prawo nie wiedzieć przy swoim prymitywizmie. Dlaczego jednak swoje buraczane poglądy prezentuje za granicą, przynosząc Polsce kompromitację?!
     Bogiem a prawdą swoich zagranicznych wojaży, zaliczonych ostatnio, Duduś do udanych zaliczyć nie może. W Australii była wpadka z fregatami, w USA podpisywanie czegoś tam na stojąco, obo0k rozwalonego w fotelu Trumpa, w Watykanie adresowana do niego homilia a w Niemczech głupie żarówki. Tak to jednak jest, gdy próbuje się udawać kogoś, do poziomu kogo się nie dorosło.

Wydarzenia - październik II_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
8 października. Morawiecki nadal kłamie w najlepsze. Na wiecach w Dębicy i Rykach a także w wywiadzie udzielonym „Do rzeczy” poinformował – „ Ściągalność VAT wzrośnie w tym roku o 40 miliardów złotych w porównaniu z rokiem 2016. Od UE w ramach wszystkich dotacji otrzymujemy średnio rocznie od 25 do 27 miliardów złotych, a cała Polska słyszy o tych środkach. Z rąk przestępców odzyskaliśmy półtora razy więcej.
     Odpowiedział mu Rafał Mundry, ekonomista z Uniwersytetu Wrocławskiego – „Niestety, to same kłamstwa. W tej dekadzie z UE otrzymujemy średnio od 55 do 60 miliardów złotych rocznie. W tym roku, do sierpnia, dostaliśmy już 40 miliardów. Jeśli zaś chodzi o VAT, to do sierpnia tego roku wpływy są jedynie o 5 miliardów większe od tego samego okresu roku ubiegłego, czyli o 4,7%, a więc procentowo niższe od wzrostu sprzedaży w tym okresie.    Trudno wskazać w całym wystąpieniu premiera choćby jednej, prawdziwej, przedstawionej przez niego danej ekonomicznej. Widać, że premier bardzo gładko wszedł w wiecowy charakter wystąpień, rzucając miliardami na prawo i lewo. Niestety, za łatwo, tracąc na tym sporze na wiarygodności, balansując na krawędzi populizmu, co może się przełożyć na to, że ekonomiści przestaną traktować słowa premiera poważnie”.
    „ PiS uszczelnia system ściągania podatku VAT, np. poprzez wprowadzenie pakietu paliwowego (czerwiec 2016), odwróconego VAT (2017), czy „split payment” (2018). Daje to jednak znacznie mniej niż chwali się rząd – około 8 miliardów na rok. Reszta to dobra koniunktura gospodarcza, niskie bezrobocie, itd.” – pisze Mundry.
     W podobnym duchu skomentował wypowiedź Morawieckiego profesor Witold Orłowski i konkluduje – „Gdybym ja został przyłapany na takich kłamstwach jak premier, to zapadłbym się pod ziemię”.


8 października. Onet informuje, że prokuratura postawiła kelnerom z restauracji „Sowa i Przyjaciele” oraz „Amber Room” zarzuty za nielegalne nagranie około 100 rozmów. Dysponuje jednak – podobno – tylko 11 nagraniami i nie wie, w czyich rękach znajdują się pozostałe. Wygląda więc na to, że aferą taśmową możemy być „podniecani” przez długi jeszcze czas, w scenach dopasowanych do intencji politycznych ich posiadaczy. Co w tej sprawie robi ABW, co robią prokuratorzy pana Zbyszka? Odpowiedź, w miarę rozsądna, może być taka, że to oni rozdają te karty.


9 października. Po „ojkofobii” Kaczyńskiego furorę robi słowo „perekińczyk”, rzucone przez Morawieckiego, wynalezione pewnie w jakimś Słowniku Staropolskim. Perekińczyk jest rusycyzmem, pochodzącym od „pieriekinułsia” i oznacza z grubsza człowieka, który przerzucił się na drugą stronę, podobnie jak Morawiecki właśnie – od doradzania Tuskowi i wspierania PO do totalnej krytyki tychże i zaprzedania się PiS-owi. Morawieccy dobrze znają te klimaty – kapowanie na dwie strony. Mateusz jest wyraźnie głupkowaty po swoim ojcu, który wykazuje coraz większą miłość do Rosji i coraz wyraźniej ją ostatnio akcentuje. Może zresztą ta postawa Kornela jest kluczem do awansów jego synalka? – Kto wie ….


10 października. W ramach „utylizacji po polsku” pod Łęczycą (wieś Grabów), „przypadkiem”, zapaliły się wczoraj - „same” - dwa składowiska śmieci, położone niedaleko od siebie. Bardzo mi się spodobał komentarz jednego z internautów – „Niech natychmiast jedzie tam Mateusz (!) Niech stanie na skrzynce po nieskupowanych w Polsce jabłkach, wyciągnie swój długi, spracowany palec i głosem pełnym gomułkowskiej mądrości oczaruje tłum ciemniaków  (!) To ONI, to ICH wina, ONI tego nie zrobili a JA zrobię (!) Mieszkańcom zaleca się, żeby nie wietrzyli mieszkań. To oczywiste, od tego wietrzenia mógłby się przecież zrobić przeciąg i spowodować silniejsze płonięcie składowisk a nawet zapalenie się następnych.


Duda, zwany prezydentem, lekceważąc wyrok NSA, powołał dzisiaj 27 nowych sędziów SN, odbierając od nich przysięgę. Strażnik Konstytucji kolejny raz ją więc opluł! Postawienie tego osobnika przed Trybunałem Stanu wydaje się być jedynie kwestią czasu. Obawiam się, że nie uniknie on również odpowiedzialności na podstawie kodeksu karnego.  No cóż ….. byli docenci marcowi w roku 1968, teraz są sędziowie październikowi i tak, jak ci docenci nie cieszyli się mirem w środowiskach akademickim, tak samo niekonstytucyjnie powołani sędziowie KRS-u i SN nie będą mieli powodów do chluby w wymiarze sprawiedliwości. Przeciwnie – będą wytykani palcami. Na akt nominacji i odbierania przysięgi mediów nie wpuszczono, podobnie jak kiedyś na mianowanie sędziów-dublerów TK.


Piotr Guział, który miałby być wiceprezydentem Warszawy gdyby Patryk Jaki wygrał tam wybory napisał, że w przypadku wygrania wyborów przez R. Trzaskowskiego Warszawa na lata będzie odcięta od funduszy centralnych na inwestycje typu budowa metra, mosty i inne formy rozwoju komunikacji. PiS ordynarnie szantażuje Warszawiaków a Guział okazuje się jeszcze głupszym od Jakiego. Z dużych inwestycji w stolicy oprócz budowy metra kontynuowana jest obecnie budowa (za około 2 miliardy złotych) obwodnicy, łącznie z mostem, której koszty w 85 procentach pokrywa UE. Żaden durny pisowiec nie jest w stanie tego zaburzyć.


12 października. Zgromadzenie Parlamentarne RE wezwało Rosję do przekazania Polsce wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem a także do poszanowania miejsca katastrofy. Bardzo jestem ciekaw reakcji Putina na takie wezwanie. Obawiam się, że całkowicie je zlekceważy.


W Warszawie debata czternastu kandydatów na przyszłego prezydenta miasta, prowadzona i transmitowana wspólnie  przez TVP, TVN i Polsat. Każdy z kandydatów odpowiadał na 6 takich samych pytań, w kolejności wcześniej wylosowanej. Zgodnie z przewidywaniami wiało okrutną nudą, bo co rozsądnego na temat programu można powiedzieć przez 45 sekund? Kandydaci odpowiadali więc „na okrągło” a jeśli takich, podobnych z natury rzeczy odpowiedzi było czternaście, to ciekawym być nie mogło. Przypominało to trochę program 1 z 10. Były jednak również elementy humorystyczne, przy których uśmiałem się „po pachy”. Najśmieszniejszy był Korwin-Mikke, w swoim – jak zwykle – stylu. Odpowiedź na jedno z pytań zaczął od - „Kolejne, idiotyczne pytanie reżimowej telewizji”. Patryk Jaki zadeklarował wystąpienie ze swojej partii (SP – PiS), jeśli wygra wybory i chciał do czegoś podobnego namówić Rafała Trzaskowskiego, podsuwając mu deklarację. Na miejscu Trzaskowskiego zdeklarowałbym to samo, czyli nie zgłosiłbym akcesu do tej partii. Zapowiedź wystąpienia z partii nie przeszkodziła zresztą Jakiemu w tym, żeby po debacie odjechać autokarem PiS. Beznadziejnie zabawna była też jakaś Krystyna Krzekotowska, próbująca na siłę zwrócić na siebie uwagę, klękając, składając ręce jak do modlitwy i wzywając Najwyższego. Po debacie Jaki i Trzaskowski byli głośno fetowani przez swoich zwolenników, co było po prostu wyreżyserowane, zaś Krzekotowska stwierdziła – „Wygrałam z marnymi kandydatami”.
     Żeby ten cyrk podsumować krótko można powiedzieć, że był to najgorszy teatr TV w historii, w którym z widzów próbowano zrobić wariatów.


13 października. W Lublinie marsz równości z równoczesną kontrmanifestacją narodowców. Prezydent miasta, Krzysztof Żuk najpierw się na te manifestacje zgodził, potem ich zakazał, powołując się na względy bezpieczeństwa a ostatecznie sąd zmusił go do przywrócenia zgody. Doszło do dużej burdy wywołanej przez narodowców i kiboli, interweniowały silnie wzmocnione oddziały policji, były armatki wodne i gaz z jednej strony a race, petardy i kamienie z drugiej, było sporo rannych, również policjantów (ośmiu) i wielu aresztowanych (21). Narodowcy, którzy zjechali się licznie z całego kraju, zostali wyraźnie zaskoczeni zdecydowaną postawą policji, która dotąd raczej ich hołubiła. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny efekt zatrzymań, do tej pory bowiem nie skazano jeszcze żadnego winnego brutalnych burd z 11 listopada ubiegłego roku a sporo czasu przecież już upłynęło.
    
    

Wydarzenia - październik I / 2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
1 października. Centralny Sąd Śledczy w Madrycie, który rozpatruje sprawę dotyczącą ewentualnego wydania Polsce obywatela Hiszpanii, poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania, pyta Sąd Okręgowy w Rzeszowie, prowadzący tą sprawę z naszej strony, o niezawisłość polskich sądów, a mianowicie:
- czy wypełniają one swoje zadania w pełni autonomicznie, bez podległości w ramach hierarchii służbowej (?);
- czy nie występują naciski (na sędziów) z zewnątrz, które mogą zagrozić niezależności osądu (?);
- czy określona jest w systemie prawnym nieusuwalność osób, którym powierzono zadanie sądzenia(?).

Wydarzenia - wrzesień III_2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
19-20 września. W Strasburgu nieformalny szczyt przywódców państw UE. Polskę reprezentuje Morawiecki. Tematy główne są dwa – brexit oraz migracja do Unii. W sprawie negocjacji brexitowych nie osiągnięto żadnego postępu i coraz bardziej prawdopodobny staje się podobno tak zwana twarda wersja tego rozwodu. Jeśli chodzi o migrację, podtrzymano zasadę dobrowolności państw w kwestii relokacji uchodźców i chyba niewiele więcej.


20 września. Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatrzył sprawę wniesioną przez wdowy po Arkadiuszu Rybickim i Leszku Solskim, które nie zgadzały się na przymusowe ekshumacje szczątków ich bliźnich, ofiar katastrofy smoleńskiej. ETPC orzekł, że nakazując przymusową ekshumację Polska naruszyła artykuł 8 Konwencji Praw Człowieka.
     Nareszcie mamy wyrok!. ETPC zasądził dla każdej wdowy odszkodowanie w wysokości 16 kE. Niestety, te pieniądze pokryje Skarb Państwa z pieniędzy swoich podatników a nie decydenci, którzy wbrew woli rodzin podjęli haniebne decyzje o przymusowych ekshumacjach.


21 września. Profesor Gersdorf ujawniła tematykę ostatniej rozmowy z Morawieckim. Strony umówiły się na zachowanie jej w tajemnicy, jednak opisał ją Onet, z czego wniosek, że to Morawiecki nie dotrzymał słowa i dopuścił do przecieku. Z tego, co powiedziała Gersdorf, Mariuszek pytał, w jaki sposób można uzdrowić sytuację z SN i KRS. Gersdorf, w odpowiedzi, podała mu warunki brzegowe, które są zgodne z dotychczasowym stanowiskiem: przywrócenie do pracy sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat i bez własnej zgody, mocą ustawy, zostali przeniesieni w stan spoczynku, jej pozostanie na stanowisku Pierwszego Prezesa z mocy Konstytucji a także uznanie za nielegalny wybór członków KRS przez polityków, zgodnie z nową ustawą o KRS.
     Pytaniem zasadniczym, które się tu pojawia, jest rzeczywisty cel spotkania w zamyśle Kaczyńskiego. Czy jest to kolejna gra na zwłokę i próba wymanewrowania PE, który jest o krok od uderzeń finalnych, czy też PiS przestraszył się nieuchronnych konsekwencji tak na zewnątrz, jak i w kraju?!


24 września. Komisja Europejska składa dzisiaj w TSUE skargę na Polskę, dotyczącą ustawy o SN. Prosi TSUE o jej rozpatrzenie w trybie przyspieszonym i wnioskuje o prawne zamrożenie sytuacji polskiego sądownictwa na poziomie sprzed wejścia tej ustawy w życie. Prezes TSUE zakomunikował też dzisiaj, że organ ten rozpatrzy, również w trybie przyspieszonym, pierwsze pytania prejudycjalne, złożone tam przez nasz SN.


25 września. Kaczor uwielbia zaskakiwać coraz to nowym zwrotem, nie używanym na co dzień. Tym razem padło na „ojkofobię”. Według Wikipedii  oznacza ona odrzucenie kultury rodzimej i apologię innych systemów wartości. Użył tego zwrotu w odniesieniu do sędziów – „Część sędziów dotknięta jest ojkofobią, nienawidzą własnego kraju i społeczeństwa. Sądy powinny bronić interesów Polaków a nie cudzoziemców, bo najważniejszy jest interes narodowy”. Oznacza to ni mniej, ni więcej, tylko tyle, że jeśli o rozstrzygnięcie przed polskim sędzią stają Polak i cudzoziemiec, to wygrać powinien Polak, interes narodowy stać miałby bowiem ponad prawem, przed zasadami opisanymi w kodeksach karnych.
     Kaczyński jest wyrazicielem myślenia faszystowskiego. Podzielił skutecznie społeczeństwo na lepszy i gorszy sort, na patriotów z jednej oraz „komunistów i złodziei, kanalie, twory animalne, ……” z drugiej. Jest jakaś synergia między motłochem a wątpliwą kondycją moralną polityków tej formacji, patrząc od samej góry, niezależnie od tego, co o sobie mówią i co myślą. Od trzech lat robią nam na głowę i mówią, że to dla naszego dobra. Ohydne, pisowskie pomyje i gnój, wylewane bez przerwy na przyzwoitych ludzi, wspierane przez kibolskie chamidła i faszystowskie, barbarzyńskie, łyse pały w ciężkich buciorach. Brak poczucia obciachu i dyskomfortu, żadnego zawstydzenia.


25-26 września. Duda, zwany prezydentem bawi znowu – z małżonką i swoim sztabem – w USA. Tym razem jest to ONZ i Rada Bezpieczeństwa. Komentatorzy pisowscy pieją z zachwytu, bo Trump podał mu rękę i zamienił z nim kilka słów a poza tym, w oficjalnym wystąpieniu pochwalił Polskę za to, że woli gaz amerykański od rosyjskiego i zganił Niemcy, którzy ciągle wolą tańszy gaz rosyjski. Trump wie, co mówi, ubija bowiem interesy korzystne dla USA. Dla jego kraju byłoby idealnie, gdyby Europa bazowała głównie na nadwyżkach gazu amerykańskiego, niezależnie od jego ceny, ograniczyła natomiast import rosyjskiego. Trump mógłby to załatwić sam, bez żadnego problemu, obniżając cenę swojego gazu poniżej tej, którą serwuje Putin, byłby to jednak dla USA kiepski interes. Niemcy zaś widzą swój interes w rozbudowie Nord Streamów, staną się bowiem wtedy potężnym centrum dystrybucyjnym rosyjskiego gazu dla sąsiednich krajów, zarabiając na tym solidnie a do tego będą miały tani gaz dla siebie. Business is business, po prostu. Dlaczego Trump nie zastosuje zapowiadanych kiedyś sankcji dla firm budujących Nord Stream - 2? Wróble na drzewach ćwierkają, że Merkiel obiecała mu kupować również jakieś ilości gazu od USA, obok tego od ruskich, lepszy więc mniejszy biznes od żadnego. Polska natomiast jest pionkiem w wielkiej grze, pożytecznym dla Trumpa, bo osłabia UE.


26 września. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł w sprawie skargi PO na premiera Morawieckiego dotyczącej jego kłamliwej wypowiedzi w Świebodzicach, dotyczącej budowy dróg i mostów przez rządy PO-PSL z jednej strony i PiS z drugiej. Sąd nakazał Morawieckiemu, w terminie 48 godzin, zamieszczenie sprostowania na ten temat w TVP Info oraz TVN24. Treść owego sprostowania Sąd sam sformułował, jakby nie doceniając możliwości intelektualnych i dobrych chęci obecnego rządu.


27 września. Poseł PiS, Dominik Tarczyński musi przeprosić europosła PO, Bogdana Wentę, za nazwanie go „zomowcem, który walił Polaków pałą po głowach” (czy coś w tym sensie), zamieścić sprostowanie do swojej wypowiedzi na Facebooku i wpłacić 20 kPLN kary na konto WOŚP. Taki wyrok wydał, w trybie wyborczym, Sąd Okręgowy w Kielcach.
     Bogdan Wenta, znany trener piłki ręcznej, odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego wysokiej klasy orderem, trenował w młodości w którymś klubie gwardyjskim, co znany z prymitywizmu Tarczyński uznał za wystarczające do obrzucenia go błotem. Nie wie natomiast a raczej nie chce wiedzieć, że większość naszych słynnych sportowców poprzedniego pokolenia trenowała w klubach wojskowych typu Legia - Warszawa albo gwardyjskich typu Zawisza – Bydgoszcz, ponieważ kluby te, z wiadomych względów, dysponowały największymi funduszami i stwarzały najlepsze warunki treningowe.


30 września. Polacy zostali ponownie Mistrzami Świata w Siatkówce. W finale (Turyn) pokonali dzisiaj Brazylię 3:0 a wczoraj wygrali z USA 3:2. Oba mecze zagrali na wspaniałym, kosmicznym niemal poziomie. Najlepszym zawodnikiem turnieju (MVP) został Bartosz Kurek a czterech naszych zawodników mianowano do najlepszej siódemki turnieju. W całym turnieju Polacy zagrali aż 12 meczów, wygrywając 9 z nich, w tym wszystkie kluczowe. Brawo !!!!!!!!!!

Wydarzenia - wrzesień II / 2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
11 września. Duda, zwany prezydentem, zgodził się na dalszą pracę pięciu sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat i wyrazili wolę kontynuowania swojej pracy. Nie wypowiedział się w tym zakresie o losie innych siedmiu sędziów, którzy byli w podobnej sytuacji, czyli – praktycznie – muszą przejść oni w stan spoczynku. Duda od dawna unika dawania swoich odmów na piśmie, co ma go, podobno, ochronić (naiwność!) przed postawieniem w przyszłości przed Trybunałem Stanu. Zgodnie z pokrętną wykładnią prezydenckiej kancelarii, SN ma od dzisiaj kierować sędzia Dariusz Zawistowski, który stał się najstarszym stażem prezesem w SN.

Wydarzenia - wrzesień I / 2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
1 września. Rocznica wybuchu wojny. Wojny strasznej, która pochłonęła około 60 milionów ofiar, z których 6 milionów stanowili obywatele Polski. Wojny, która w stopniu niewyobrażalnym zniszczyła nasz kraj i która na niemal pół wieku ulokowała nas po wschodniej stronie żelaznej kurtyny, w strasznych łapach sowietów. Wojny, która kolejny raz ogromnie zwiększyła brutalność działań armii najeźdźczych a potem obcych administracji, która kolejny raz wymazała Polskę z mapy świata.

Wydarzenia - sierpień III / 2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
19 sierpnia. Część Polonii australijskiej wystosowała list otwarty (pod którym zbiera podpisy) do premiera Turnbulla oraz szefowej ich MSZ, Julie Bishop, w którym czytamy: „Premier Australii oraz Pani Minister Spraw Zagranicznych Australii spotykają się za kilka dni z Prezydentem Andrzejem Dudą. Chcemy, aby mieli pełne zrozumienie sytuacji politycznej w Polsce oraz roli, jaką odgrywa Andrzej Duda w niszczeniu demokracji w Polsce. Prezydent Polski nie tylko nie obronił demokracji, nie wetując niekonstytucyjnego prawa, ale dąży do zmiany konstytucji, by zagwarantować prezydentowi większą władzę a także nadać większe prawa wybranym grupom, przy jednoczesnej dyskryminacji mniejszości religijnych i innych mniejszości w Polsce.”