Polub NaszePanstwo.pl na   

Żyjemy w ciekawych czasach, i co z tego?

  • Kategoria: Polityka
  • prawdziwy berg
Wygląda na to, że grupa liberałów z PiS i już spoza PiS postanowiła przedstawić swoją wersję „Wielkiego Wybuchu” pozazdrościwszy CNK, które jednak nie musi nosić imienia prof. Lecha Kaczyńskiego.
Poncyliusz, Bielan, Kamiński, Kowal - przyjacielskie spotkanie, czy partyjna narada? Czy zostanie potraktowana jak zdrada i czy panowie dołączą do wyrzuconych pań?
(Źródło: tutaj)

Udokumentowane zdjęciami spotkania wzbudziły wielką ciekawość otoczenia prezesa i dały pole do kuszenia handelkiem:  sprawozdanie ze spotkania za dalsze życie w PiS.
Taka propozycja trafiła, między innymi, do Michała Kamińskiego, który w stanie wielkiej ekscytacji w programie Tak Jest TVN 24, praktycznie w każdym zdaniu, wyrzucał się z PiS, cytując przy tym wiersz Słonimskiego „Dwie Ojczyzny”, który nomen omen powstał po nacjonalistyczno- antysemickim incydencie. Bardzo ciekawie napisał o nim Andrzej Osęka w eseju „My?”
Antoni Słonimski napisał w roku 1938 wiersz Dwie ojczyzny, gdzie radykalnie przeciwstawia rzeczywistą miłość do kraju i do kultury - patriotyzmowi zaborczemu, opartemu na ignorancji i agresji, skierowanemu przeciw innym. Adwersarza swego poeta traktuje jak szykującego się do napaści opryszka [….] Sądzę też, że daremne są próby przekonywania inaczej niż my myślących patriotów, że błądzą. Bezpodstawne byłoby mówienie we wspólnym - naszym i ich - imieniu: "strzeżmy się...". Jeżeli komuś z ksenofobią jest dobrze, antysemityzm porządkuje mu świat, jeżeli traktuje wszystkich bohaterów narodowych oraz wszystkich Świętych Pańskich, wraz z Matką Boską i Chrystusem, jako swoją własność - nie będzie się tego wyzbywał.
Wyszło mocno, pytanie czy świadomie. Po wierszu, padły takie enuncjacje:
Chcę powiedzieć wszystkim moim kolegom: nie ma ceny, którą Michał Kamiński zapłaci za bycie w polityce. Z całą pewnością taką ceną nie jest mój honor i nie jest bycie kablem.[…]
Głęboko wierzę, że partia oparta o wartości żoliborskiej inteligencji nie wyrzuca ze swoich szeregów nie wyrzuca ludzi za spotkanie z posłami na Sejm. (...) Jest pytanie, czy w tej partii można być lojalnym. Ja nie jeden raz broniłem prezesa. To jest pytanie do moich kolegów, czy dla mnie jest miejsce.
(więcej tutaj)

Zbigniew Ziobro odpytywany godzinę później w tej stacji, z twarzą czerwoną, prosto z Brukseli, komentował :
odejście niektórych posłów nie zaszkodzi PiS, ale sprawi, że będzie ona jeszcze bardziej spójna […..]  partia to dobrowolne zrzeszenie ludzi, którzy szukają wspólnych celów i każdy, w tym Michał, powinien się zastanowić, czy chce w niej być. - A może i ktoś inny się zastanawia nad jego obecnością - dodał.
Podkreślał, że główną siłą Prawa i Sprawiedliwości jest Jarosław Kaczyński.
- On poprowadzi PiS do zwycięstwa, bo Polska potrzebuje PiS i tych wartości
i konkludował
Ostatnio jest moda, żeby robić przedstawienia w mediach.
(więcej tutaj)

Natomiast prezes znalazł kawałek chodnika na Krakowskim Przedmieściu, żeby uczcić pamięć swojego brata. Ostatnio mówił dużo o nowych kadrach w PiS. Biorąc pod uwagę jak porządkuje partię – czyżby mieli to być „obrońcy krzyża”?

Zaczyna wychodzić jak zwykle

  • Kategoria: Polityka
  • prawdziwy berg
Stąd pochodzi inspiracja: http://palikot.blog.onet.pl/
06 listopada 2010
Pęka betonowy układ Po-PiS-u
Schetyna , który zamordował Rokitę… Komorowski, który asystował przy mordach politycznych w PO… to wszystko orkiestra z Tytanica. Świat PO-Pis-u chwieje się w posadach, a oni tańce grają! Nowe idzie! Bravo Kluzik-Rostkowska

07 listopada 2010
Czuję się prześladowany
… przez liderów PO i innych partii…Strach po Polsce jeździć, albo trzeba robić trzy spotkania dziennie! Może nie dadzą rady.

08 listopada 2010
Bronek!
Nigdy nie zostałbyś prezydentem gdyby nie moje zaangażowanie! …. Ludzie Ciebie nie akceptują, tylko boją się Kaczora – uznaj ten banalny fakt! Więcej pokory i szacunku dla ludzi – mniej pychy!!.... Wierzę, że się opamiętasz! Janusz.

Janusz!
Pieprzeniem od rzeczy nie stworzysz z siebie polityka, bo, niestety, to co prezentujesz, to zwykłe happenerstwo oparte na nośnych hasłach! Twoi dawni koledzy knuli, bili i mordowali? Jak nazwać opanowanie, które nie pozwoliło ci wcześniej o tym wspomnieć??? może KONIUNKTURALIZM??

Bravo Kluzik Rostkowska? Masz u siebie ciepłe miejsce dla mistrzyni ściemy? Bo jest lewicowa i antyklerykalna? I to już wystarczy za przyzwoitość? I jeszcze dzisiaj słyszymy, że odkryłeś, że Kluzik chciała wylecieć z PiS i sobie to załatwiła? A ten czerwony nos, trzęsące się ręce i drżący głos przy odczytywaniu manifestu, jaki to PiS nieprzyzwoity, to pewnie z radości? Nie spodziewała się, że tak szybko i łatwo jej pójdzie? A co ci przeszkadza Jakubiak – happenerka jak ty, tylko z hippisowskim zacięciem? Katastrofa smoleńska ogrywana przez Kaczyńskiego w kampanii załatwiłaby mu prezydenturę? Ha ha! Tak, w pierwszej turze, ale nie jemu!  

Prześladują cię media? Za mało się o tobie mówi? A o czym tu gadać? O zjawisku, które ledwie mieści się na kanapce? Z serem?

I wiesz co – zaangażowanie szympansów siedzących w klatce w ZOO, polegające na rzucaniu gównem i piaskiem w zwiedzających, tak właśnie nakręca frekwencję w ZOO, jak i twoje zaangażowanie pomocne było w kampanii prezydenckiej.

Komorowski to świadomy wybór wielu Polaków, tak samo jak wybór kontra Kaczyńskiemu i kompletne lekceważenie wyborów.

Nie wierzę, że się opamiętasz, więc załączam ci różne wyrazy, głównie brzydkie, bo czuję, że dałam się nabrać!

Życee to nie bajka

  • Kategoria: Polityka
  • prawdziwy berg
Joanna Kluzik Rostkowska postanowiła pocałować paskudną ropuchę i dostać za to – i tu bajka odbiega od schematu – piękne księstwo.
Przekładając na język dorosłych: z ostatnich wywiadów prasowych jasno wynika , że pani Joanna za obietnicę zostania prezesem PiS, podjęła się dzieła heroicznego – przekonać do prezesa ludzi rozsądnie myślących. I to się udało, niestety, bez oczekiwanego skutku w postaci wyboru prezesa na prezydenta, czyli wpuszczenia go w kapcie brata, z których i tak korzystał jak ze swoich.

Jesteśmy za, a nawet przeciw – czyli konstruktywna opozycja

  • Kategoria: Polityka
  • Troll
Platforma Obywatelska zaproponowała zmianę ordynacji wyborczej, polegającą na wprowadzeniu systemu jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu.  Zobaczmy, jak opozycja ocenia ten projekt. Zacytujmy wypowiedź posła Mikołaja Dery (PiS), wygłoszoną w tej sprawie w Sejmie (źródło - stenogram posiedzenia sejmowego):
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić nasze stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 3515)[...] Jakie mamy zarzuty co do tego projektu? Pierwszy i fundamentalny jest taki, że się jednak rozbiega ordynacja Sejmu z ordynacją do Senatu. [...] Nasz klub nie będzie popierał tego typu pomysłów, aby właśnie w ordynacji do Senatu tworzyć okręgi jednomandatowe. Uważamy, że cały ten projekt jest naprawdę pozbawiony jakiejś sensownej argumentacji. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu.
Znamy już zatem oficjalne stanowisko PiS w tej sprawie.
Przytoczmy teraz fragment innego dokumentu:
Art. 10 1. Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, wybory do Sejmu, wybory do Senatu, wybory do organów stanowiących samorządu terytorialnego zasadniczego podziału terytorialnego państwa oraz udział w referendum krajowym i referendum innym niż krajowe są powszechne, równe i bezpośrednie, a głosowanie jest tajne. Odbywa się ono w niedzielę. 2. Wybory do Sejmu są proporcjonalne. Wybory do Senatu przeprowadza się w okręgach jednomandatowych.
Cóż to za dokument? Można go znaleźć na stronie www.pis.org.pl, gdzie opatrzony jest następującym komentarzem:
"Zachęcamy do zapoznania się z projektem Konstytucji przedstawionym przez Prawo i Sprawiedliwość 15 stycznia 2010 r."

Hipokryzja nie jest chorobą… c.d.

  • Kategoria: Polityka
  • Troll
Nieoceniony i zawsze obiektywny Ryszard (Richard Henry) Czarnecki 28.10.2010 na swoim blogu dał wyraz oburzeniu, wywołanemu haniebną postawą niektórych posłów:
Niesiołowski, Arłukowicz - szczęśliwi ludzie w smutnym dniu.

W Łodzi odbyły się uroczystości pogrzebowe zamordowanego działacza PiS, Marka Rosiaka.  A co w tym czasie działo się w Sejmie w Warszawie?

Godzina 11:30. Za pół godziny w łódzkiej katedrze rozpocznie się msza żałobna. W gmachu przy Wiejskiej poseł Stefan Konstanty Niesiołowski (PO), uśmiechając się od ucha do ucha, fotografuje się z uczestniczkami wycieczki zwiedzającej Sejm... Równie roześmiany (cóż tam pogrzeb!) Bartosz Arłukowicz (SLD), z wyraźnym samozadowoleniem bijącym z twarzy, dowcipkuje z dziennikarzami.
Oczywiście w TV obaj będą mieli bardzo smutne miny i obaj będą mówili o nienawiści Kaczyńskiego i PiS...
Obrzydzenie nie pozwala mi tego nawet komentować.
Według Ryszarda (Richarda Henry'ego) Czarneckiego - skrajna niegodziwość. Ktoś inny może  uznać zachowanie wymienionych posłów za lekko niesmaczne, jeszcze ktoś inny stwierdzi być może, że w ogóle nie ma o czym mówić. Kwestia indywidualnej wrażliwości. Zupełnie jak w tym przypadku (źródło - Dziennik):
Najpierw msza, potem program artystyczny, a na koniec poczęstunek, który trwał do północy - tak wyglądały imieniny ojca Tadeusza Rydzyka. Na tej imprezie zjawili się prawie wszyscy najważniejsi członkowie PiS, którzy wcześniej w Łodzi uczestniczyli w pogrzebie zabitego działacza partii - twierdzi portal tvp.info. Kto pojawił się na toruńskiej imprezie? Zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, byli jednak Jacek Kurski, Joachim Brudziński, Mariusz Błaszczak, czy Anna Sobecka. "Niektórzy politycy PiS opuścili przyjęcie dopiero przed północą" zdradza portalowi tvp.info uczestnik imprezy.
Z pewnością nie dorównuję wrażliwością posłowi Ryszardowi (Richardowi Henry'emu) Czarneckiemu, ale tym razem ja również powstrzymam się od komentarza. Zamiast niego - inny cytat z blogu europosła Ryszarda (Richarda Henry'ego) Czarneckiego:
Mamy w Polsce republikę, ale królową i tak jest Pani Hipokryzja. Czyż nie, Panie Bronisławie i Panie Donaldzie?
Przyzwoitość (przepraszam za to słowo) nie pozwala się nie zgodzić...

Hipokryzja nie jest chorobą, a jest nieuleczalna…

  • Kategoria: Polityka
  • prawdziwy berg
Smutne wydarzenie jakim był pogrzeb Marka Rosiaka stało się, oczywiście, sposobem na zamanifestowanie swoich krzywd i zrzucenie winy za wszystko, łącznie z ostatnim tsunami, na prezydenta i premiera. Żenujący spektakl posłów PiS, którzy w ostatnich dniach potrafili tylko zazdrośnie wykrzykiwać kilkoma tekstami, że to „ich zmarły i pożegnają go w sobie właściwy sposób", zakończył się tym, że delegacja Sejmu liczyła tylko trzech szefów klubów.
Trudno ( a raczej nietrudno) zgadnąć dlaczego szef klubu PiS nie mógł dołączyć do delegacji. Zrozumiałe też, że klub PiS złożył piękny duży wieniec. Żałosne jest, że ten wieniec w rękach zaprawionego w rajdach posła Kurskiego (?) posłużył jako tarcza oddzielająca prezesa (zdjęcie), który przemknął tak schowany, od prezydenta.

Z góry było wiadomo, że nie będzie żadnego pojednania, bo co następnego dnia robiłby pan prezes? Wymyślał zapewne leki lub zastrzyki, które tak złagodziły jego podejście do wrogów, że, otumaniony, przeprosił!! Tfu!
Lans i świadectwo megalomanii przy kościelnym mikrofonie w wykonaniu prezesa:
Zginął z rąk mordercy, ale zginął także, można rzec, za mnie. Zginął, bo nienawiść, która opanowała człowieka, który stał się mordercą, skierowana została przeciwko jednej z formacji politycznych, przeciwko jej prezesowi" - mówił Jarosław Kaczyński podczas mszy żałobnej za Marka Rosiaka
(Źródło tutaj.)
Budzi tylko obrzydzenie, chociaż wszyscy powinni już przywyknąć, że trumny ludzi mu oddanych wykorzystuje w ten sposób.
Nieco później europoseł Wojciechowski odkrył, dlaczego PiS musi brnąć w farsę oskarżania wszystkich i wszystkiego..
Jestem zawiedziony prezydentem. Wiele sobie obiecywałem po obecności Komorowskiego. Myślałem, ze na tym pogrzebie padną słowa "przepraszam". Jeśli mamy się pojednać, te słowa powinny paść w stronę, która została skrzywdzona, w stronę Prawa i Sprawiedliwości.
Komorowski nie zabrał nawet głosu. Czekaliśmy na te słowa, aby na nich budować prawdziwe pojednanie.
(Źródło tutaj.)
Chociaż ta sprawa może mieć i drugie dno, które już wywęszył, no kto?
- Wie pan , że sugestia mordu na zlecenie zostanie określona jako nadmierna podejrzliwość i szukanie spisków...
- A może tak właśnie było? Kiedy strzela się do prezesa mojej partii, zapowiada się mordowanie polityków Pis, muszę być podejrzliwy.
Oczywiście poseł Macierewicz.

Dzień smutny i skłaniający do refleksji. Niestety, dzień jak codzień.

A gdzie pan wtedy był…

  • Kategoria: Polityka
  • Troll
Gdzie był Janusz Palikot, gdy SLD walczyło o to, żeby ocena z religii nie wliczała się do szkolnej średniej, albo o kontrolę działań komisji majątkowej - pytał w "Trójce" Tomasz Kalita.
Pytanie jest ciekawe nie dlatego, że wzywa Janusza Palikota do szczegółowego przejrzenia kalendarza, ale przede wszystkim dlatego, iż bezlitośnie wytyka lubelskiemu posłowi (zasadnie czy nie - o to w tej chwili mniejsza) bierność w zwalczaniu niektórych aspektów działania Komisji Majątkowej czy obowiązku nauczania religii w szkołach.

Ujmując sprawę metaforycznie, pan Kalita strofuje pana Palikota za to, że ten nie gania z kadzidłem za złym duchem. Biorąc pod uwagę, czym zajmuje się Janusz Palikot jako biznesmen,  aż się prosi żeby tego złego ducha nazwać "dżinnem".  Skoro już jednak SLD było łaskawe temat dżina wywołać, to aż chciałoby się zapytać, gdzie było SLD, gdy tego dżinna wypuszczono z butelki?

Zarówno nauczanie religii w państwowych szkołach (które poprzednio odbywało się w przykościelnych salach katechetycznych) jak i powołanie Komisji Majątkowej wynika bezpośrednio z postanowień Konkordatu, zawartego między Stolicą Apostolską i RP. Dociekliwych odsyłam do treści samego dokumentu - z niego dowiedzą się m. in., że państwo polskie zobowiązało się do finansowania wybranych katolickich uczelni, jak na przykład Papieskiej Akademii Teologicznej.

Konkordat ratyfikował prezydent Aleksander Kwaśniewski. Osobom obdarzonym słabszą pamięcią przypomnę, że po likwidacji PZPR były członek tej partii Aleksander Kwaśniewski (wraz z Leszkiem Millerem) utworzyli nową partię (SDRP), która następnie "przygarnęła" inne ugrupowania lewicowe i utworzyła SLD. Tak więc Aleksander Kwaśniewski należy do najściślejszego grona ojców - założycieli SLD.

Czas chyba sparafrazować pytanie Tomasza Kality: "Panie Palikot, mój pies wyrwał mi smycz i narobił na chodnik; łap pan zwierzaka, tylko przedtem sprzątnij pan tę kupę. Co się pan ociągasz?".

Wielkie dzięki dla wujka_manfreda za podpowiedzenie tematu i podesłanie przydatnych linków.

CUI BONO?

  • Kategoria: Polityka
  • prawdziwy berg
Wczorajszy tragiczny incydent w łódzkim biurze PiS jest kolejnym wydarzeniem, które nie doczeka się godnej jego powagi i dramatyzmu chwili zadumy (Mord w biurze PiS)
„Chciałem zabić Kaczyńskiego, tylko za małą broń mam. Jestem przeciwko PiS-owi, chciałem go zamordować - mówi zabójca, gdy strażnicy wpychają go do radiowozu”
Słowa wypowiedziane przez prowadzonego przez policjantów sprawcę stały się wodą na młyn PiS. Pierwsze oznajmienie prezesa :
To wynik kampanii nienawiści prowadzonej wobec PiS od długiego czasu. Każde słowo, które nawiąże do tej kampanii, będzie wzywaniem do morderstw - ogłosił szef PiS. Dodał, że kampanię zaczął Donald Tusk, nazywając wyborców PiS "moherowymi beretami". - Później mieliśmy "dorzynanie watahy". Przypomnę, że osobie, która walczy o życie, podcięto gardło - mówił Kaczyński, nawiązując do słów Radosława Sikorskiego.”
Nie pozostawia cienia wątpliwości, że tragedia wykorzystana zostanie do wielokrotnych przemów, zarówno prezesa, jak i totumfackich,  jakich to PiS, gołąbek pokoju, doznaje krzywd od partii rządzącej.
„Potem jeszcze ostrzejszą jego wypowiedź nadało Radio Maryja: - To śmierć z powodów politycznych i odpowiedzialność polityków PO na czele z Donaldem Tuskiem jest jasna. Oczekuję zakończenia kampanii nienawiści i przyznania się do winy.”
Po prezesie temat podjęli inni członkowie Pis:
„Wieczorem do Łodzi przyjechał Witold Waszczykowski, kandydat PiS na prezydenta miasta: - Zaczyna się zabijanie opozycji - oświadczył na miejscu tragedii.”
Premier Donald Tusk:
„ nie wszedł w zwarcie z Kaczyńskim. Złożył bliskim ofiar i całemu PiS wyrazy współczucia, przyznał, że motywacja zabójcy była polityczna. - Liczę na to, że wszyscy otrzeźwieją. Najważniejsze jest wspólne działanie wszystkich Polaków i środowisk politycznych na rzecz wygaszenia atmosfery konfliktu i zaciekłości.”
Więcej tutaj.
W cieniu tego zabójstwa piecze się niepostrzeżenie dodatkowa pieczeń, ewidentna próba cenzury wolnego słowa w kontekście jedynego obrażalskiego..:
„ Internetowe wpisy powinny zostać poddane szczegółowym badaniom - apelowała posłanka Beata Kempa - Trzeba przeanalizować wpisy przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także pozostałym politykom PiS. Zadaniem ABW jest ścigać tych, którzy takie opinie, oceny formułują.”
Więcej tutaj.
Szczerze ocenili słowotoki Jarosława Kaczyńskiego Tadeusz Bartoś i Sergiusz Kowalski:
„…nie mamy prawa krytykować PiS ani nic powiedzieć, co według Jarosława Kaczyńskiego jest niedobre dla PiSu, bo wzywać będziemy do mordu” - mówi Kowalski
„Jego słowa są rzeczywistością, ponieważ są wypowiedziane przez niego. To kolejny objaw jego rozrośniętego ego. A te słowa to głupstwa.” - mówi Bartoś
Źródło tutaj.
Dzisiejsza wypowiedź prezesa nie pozostawia żadnych wątpliwości jak będą wyglądały najbliższe tygodnie... PiS żąda komisji śledczej ws. morderstwa w Łodzi.

To, że stawia się pytanie „cui bono?” to normalne. Koszmarem jest, że odpowiedź jest tak jasna i prosta.