Polub NaszePanstwo.pl na   

Rząd na gorąco

  • Kategoria: Polityka
  • Belfer
Z rana odbyło się zaprzysiężenie, teraz rozpoczyna swoje expose premier. Postanowiłem tym razem na gorąco śledzić wystąpienie i formułować swe nadzieje, obawy i wątpliwości.
Niewątpliwie słuszne i dobre jest rozpoczęcie przemówienia podziękowaniami dla Polaków - za ich spokój, cierpliwość i determinację. To słuszne i sprawiedliwe wobec rodaków, gdy spojrzymy na kryzysy wstrząsające państwami europejskimi i gwałtownymi reakcjami ludzi, ot choćby w Grecji.
Dalej premier zapowiada, że expose ma być jasnym komunikatem w sprawie wyzwań, które stoją przed nami jako krajem w obliczu ogólnoświatowego kryzysu. Oczywiste było, że w następnej kolejności znajdzie się krótkie przypomnienie, że 4 lata poprzednie były sukcesem i trzeba przyznać, że było to wyjątkowo krótkie i oszczędne.
Równie przewidywalne było odniesienie do naszej roli i pozycji w UE.
Kolejna przewidywalna sprawa to uzdrawianie finansów publicznych i stopniowe, ale konsekwentne zmniejszanie deficytu.
Teraz następują szczegóły:
- zwiększenie opodatkowania wydobycia bogactw naturalnych;
Wydaje się to sensowne, państwo zyska na ewentualnym wydobyciu gazu łupkowego, a także innych kopalin.
- zmiany w zakresie ulg (becikowe, ulgi branżowe...);
- w ramach działań prorodzinnych zwiększenie ulgi na trzecie dziecko, ale zabranie ulgi przy tylko jednym dziecku;
Zmiany w zakresie ulg mają sens. Dziś biedniejsi ludzie nie skorzystają z ulgi na troje dzieci, bo nie starczy na to ich podatku, zaś bogaci zyskują kilka tysięcy. Kwota tysiąca na dziecko jest do pominięcia dla zamożniejszych, zatem zmiany mają charakter prorodzinny.
- likwidacja ulgi na internet;
Słuszna decyzja, choć to jedyna ulga, z której mogę dziś korzystać i sam stracę kilkaset złotych rocznie.
- skrócenie o 1/3 postępowań sądowych;
Pytanie, czy ktokolwiek wie - jak.
- zwiększenie składki rentowej o 2% po stronie pracodawców;
To chyba było nieuniknione, obniżenie składki było marketingowym chwytem rządu Kaczyńskiego i nie było korzystne dla budżetu.
- zmiana systemu waloryzacji emerytur i rent polegająca na tym, że przez jakiś czas będzie to waloryzacja kwotowa, a nie procentowa;
Znowu chyba stracę, ale ma to sens, jeśli mamy chronić najbiedniejszych.
- wykonanie zmiany systemu składek zdrowotnych dla rolników zgodnie z orzeczeniem TK, a w dalszej perspektywie zmiany w zakresie wprowadzenia rachunkowości rolnej i opodatkowania rolników podatkiem dochodowym, a w konsekwencji odchodzenie od podatku rolnego;
To słuszna droga, ale czy "road map" nie rozpisano na zbyt wiele lat?
- dalsze prowadzenie reform emerytalnych, a w tym zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i docelowe podwyższenie go do 67 roku życia, będzie to oznaczało osiągnięcie wieku 67 lat dla mężczyzn w roku 2020 i kobiet w roku 2040;
To zmiany wprowadzane także w innych krajach starzejącej się Europy, przykre, ale nieuniknione, jednak moim zdaniem tzw. emerytury mundurowe reformowane mają być "zbyt delikatnie".
- duchowni mają zacząć korzystać z normalnych zasad ubezpieczenia społecznego, likwidacja funduszu kościelnego;
Bardzo dobra decyzja.
- podwyżka dla wojska i policji;
Podwyżka 300 złotych kwotowa, to 10% pensji nauczyciela dyplomowanego (na rękę), a dla policjantów i wojskowych to znacznie mniej, nie bardzo widzę sens ujmowania tego w expose.
Dalej - wydaje mi się - następuje część ideologiczna. Mowa o krzyżu, który nie powinien być wykorzystywany do walki politycznej i do wywoływania wewnętrznych wojen ideologicznych. Przy okazji pojawia się też odniesienie do niedawnych rozruchów 11 listopada. Premier kończy apelem o wiarę w przyszłość Polski.

PS. Pierwszy recenzent wytknął mi, ze brak w moim tekście podsumowania. To prawda. Odnoszę się tu do poszczególnych punktów expose, ale nie podsumowuję całości. I chyba należy to zrobić. Można się czepiać, że nic o edukacji, ani o kulturze, że o rozmaitych problemach za mało. Ale gdyby było o wszystkim, to z kolei można byłoby krytykować, ze znowu gadał 3 godziny.
Moim zdaniem to dobre i budzące nadzieję wystąpienie.

Komentarze  

 
Rumburak
#41 Rumburak
21 listopada 2011, 12:05
@ Belfer
Ja się powstrzymałem, przed przeczytaniem i wklejeniem tutaj gomułszczyzny. Wystarczyły mi komentarze na salonie.

@ lmt7
Ja mam trochę inne skojarzenia. Stalin też kochał długie przemowy PiSemne (vide wstęp do leninizmów). Też pozbywał się zdrajców.
Jarek jest jednak sprytniejszy. Ludwika Trocki sam się łasi, a Zbigniew Beria została skazany. Został jeszcze tylko Adam Chruszczow - pajac, ale niebezpieczny. Tylko Antoni Dzierżyński zawsze wierny.
Zacytuj
 
 
lmt7
#42 lmt7
21 listopada 2011, 12:24
@ Rumburak
Pamiętaj, znaj wroga swego, a zwłasza wroga demokracji.

A co do skojarzeń, czy ktoś zauważył, że im bliżej Prezesa tym trudniej nie wylecieć z partii?
Zacytuj
 
 
zlappande
#43 zlappande
21 listopada 2011, 16:03
@lmt7
mnie to sie kojarzy glownie z Gomulka (nie ze Stalinem) - Gomulce zawsze przeszkadzaly pasozyty i "skompromitowani i splukani doszczetnie gracze polityczni" w osiagnieciu jego swietlanych celow i wizji. Na przyklad, aby wszyscy chodzili w deszcz i w slote w welurowych bucikach zwanych tatrzankami (ktore oczywiscie przemakaly, ale sprawiedliwie wszyscy przemakali)
szkoda, ze nie podkresliles na tlusto podany w Twoich urywkach sukces PiSu : rozbuchana konsumpcja spoleczenstwa po roku 2005 - twierdzi Atrakcyjny Jaroslaw - byla wynikiem jego polityki. To on nakrecil ludzi, tchnal w nich optymizm.
No i na samym koncu - szukanie solidarnosci z bohaterskim narodem Grecji. Kiedys szukalismy sojusznika w Gruzji a wlasciwie w dosc balwaniarskim ich przywodcy Saakaszwilim. Wracamy do tradycji - jak widze - gdy popieralismy takie tuzy swiatowej polityki jak bohaterski narod Kuby, rewolucyjny rzad Etiopii, demokratyczna republike Wietnamu . Takze uchodzcow-komunistow greckich czy chilijskich. Mielismy w Lodzi wspaniala wieze Babel. Podobnie jak Saakaszwili (ktory zamknal drzwi przed Lechem Kaczynskim, gdy w panice musial sie radzic z Sarkozym jak zapobiec najgorsze czyli konsekwencji swoich awantur) nasz tak ochoczo wspierany Trzeci swiat pokazywal nam fige wtedy, gdy np. dostal jakikolwiek sygnal od moznych tego swiata. To rzeczywiscie jest polityka "nie na kolanach" -to jest polityka zabki podstawiajacej noge. Ach, i do takiej polityki rzeczywiscie pani Fotyga nadaje sie jak najbardziej, nikogo wiecej nam nie potrzeba.
Zacytuj
 
 
zlappande
#44 zlappande
21 listopada 2011, 16:08
PS bylbym niesprawiedliwy, gdybym przypisal autorstwo tego typu propagandy Gomulce. Z duza doza adekwatnosci mozna powiedziec, ze takie tlumaczenie swiata nasilalo sie w momentach gdy "nasilala sie walka ideologiczna z imperializmem". Czyli zaraz po roku 1945, pozniej po wydarzeniach marcowych, no i po wprowadzeniu stanu wojennego w roku 1981.
Akurat Gierek, gdy wprowadzal jedyny okres wzglednej prosperity w czasach PRLu (wszystko jedno, ze za pozyczone pieniadze i zakonczone krachem) - akurat uzywal jezyka innego. Gomulka zreszta w okresie, gdy szedl na entuzjazmie ludzi w 1956 - chyba tez nie.
Atrakcyjny Jaroslaw - nie jest tu zbyt oryginalny.
Zacytuj
 
 
zlappande
#45 zlappande
21 listopada 2011, 16:16
@lmt7
A co do skojarzeń, czy ktoś zauważył, że im bliżej Prezesa tym trudniej nie wylecieć z partii?
ja zauwazylem jeszcze inna prawidlowosc: najgorszymi wrogami Polski wg Jaroslawa sa ci ludzie, ktorzy z nim w jakis sposob w przeszlosci wspolpracowali: Lech Walesa (ktory wypromowal braci), Donald Tusk (ktory mial tworzyc z bracmi POPiS), Radek Sikorski (byly szef MONu w rzadzie Marcinkiewicza)
zadzi wiajace, ze wydawalo sie, ze autentyczni wrogowie szefa, typu Palikot czy SLD, Kwasniewski - nie sa z taka zawzietoscia atakowani - widac, trzymanie dystansu wobec braci to najlepsze, co mozna zrpobic, aby uniknac klopotow i opluwania. Teraz faktycznie - przyszlo na Ziobre, ktory jeszcze niedawno byl przeciez "najlepiej pracujacym minsitrem w moim rzadzie". Swoja droga - goraco bym chcial, aby standartowe haslo zostalo wzbogacone: "wszystkiemy winien Tusk... i Ziobro". Moze sie rozwinie w ta strone ? Z checia bym dostarczyl Prezesowi dowody na wspoldzialanie Ziobry nie tylko z Palikotem, ale wlasnie z Tuskiem po to, aby ujajic Najlepszych Braci w Historii Polski. Mam dowody na istnienie takiego spisku...
Zacytuj
 
 
unregistered
#46 unregistered
21 listopada 2011, 18:24
A najgorsza jest ta świadomość którą nosi Dziadosław Kłamczyński, że teraz, w tej chwili następni już knują, spiskują i planują przeciwko niemu... Tylko qrva nie wiadomo jeszcze KTO! Ale cóż, najważniejsza jest walka o prawdę i ideały. Podobało mi się jak prezes kila dni temu w swoim expose rzucał gromy na nomenklaturę która się w latach '90 uwłaszczyła (wspólnie i w porozumieniu z PC).
A szczególnie wzruszył mnie jego ostatni list. Uświadomił mi, jakie to okropności chce Europa zrobić w naszym kraju. Przekonał mnie, że nie wolno tu wpuścić ojro, trzeba zerwać z UE, uszczelnić granice, wprowadzić cła wwozowe i wywozowe i oddać do decyzji prezesa (przyszłego premiera, prezydenta i prymasa) wszystkie decyzje w naszym kraju: ile kto ma zarabiać, kto będzie mógł i gdzie wyjechać za granicę oraz kogo wsadzimy a komu wszystko zabierzemy. I to są wg prezesa Dziadosława niezbędne przesłanki abyśmy wreszcie znowu mieli tutal polną wolskę. No mój głos już ma i to chyba na następne sto lat ;)
Zacytuj
 
 
unregistered
#47 unregistered
21 listopada 2011, 18:52
A na TVNSmoleńsk24 niejaki Morozowski błyszczy swoim plaskiem. Najpierw się wysilił na dowcip (a propos odsłonięcia pomnika Raegana), że już wkrótce stanie pomnik Tuska na Placu Zbawiciela. A potem drętwy wywiad z Olinem i podlizówka Semce. Co to się z chłopem porobiło, że tak się stoczył? Jeszcze 6-7 lat temu dało się go strawić. Teraz widze go tylko albo u boku Semki, albo na wygłupach z Kubą Wąskim - zależy w którą stronę pójdzie. Bo chyba jak już Vivendi przejmie TVNSmoleńsk to 'uwarzam rze' za zasługi zrobią prezesem Rywina i taki Morozowski pójdzie out. Mylę się?
Zacytuj
 
 
euro-hill-billy
#48 euro-hill-billy
21 listopada 2011, 19:16
Life is brutal, cruel and full of zasadzkas ale nie martwcie sie... jak wam sie zemrze i tak bedziecie zyli "wiecznie". Macie to obiecane i jak w banku.
Zacytuj
 
 
unregistered
#49 unregistered
21 listopada 2011, 19:43
forfiter: my nie pójdziemy do nieba - tam idą TYLKO wyborcy dziadosława i wielbiciele łojca tranzystorysty. Lepiej idź na psychiatryka24 - tam znajdziesz miał takich, do których twój 'apel' z pewnością trafi.
Zacytuj
 
 
Troll
#50 Troll
21 listopada 2011, 22:16
Gdyby nie to, że Władysław Gomułka zmarł w 1982 roku a Jarosław Kaczyński urodził się w roku 1949 - mielibyśmy niepodważalny dowód na to, że reinkarnacja jest faktem. Wobec jednak powyższej niezgodności dat - pozostaje stwierdzić, że mamy do czynienia nie z reinkarnacją lecz zwykłą, banalną fascynacją (zauroczeniem).
Zacytuj
 
 
buldozer
#51 buldozer
22 listopada 2011, 00:01
Poseł Janusz Palikot oświadczył, że w nowym rządzie zasiada czterech agentów kościelnych, powiązanych rzekomo z Opus Dei.

Mówi to chyba powaznie, przynajmniej takie robi wrażenie. Monika Olejnik rozmawiając z nim w Radiu Zet troche go podgrilowała, ale potem odpuściła. Chyba za bardzo go lubi. Aż sie prosiło, żeby go spytać: a ilu jest w rządzie Żydów? Ilu masonów?? Ilu homnoseksualistów, ilu cyklistów?

Nie wiem czy świadomie, czy nie,. ale Palikot niemal dokładnie kopiuje sposób myślenia tych, z którymi walczy. Nie spodziewałem się, że wyjdzie z niego taki ciemnogród. Stawia się w jednej linii z ludźmi pokroju Kobylańskiego i Bendera, a nawet - co tu dużo mówić - z faszystowską organizacją Krew i Honor, publikującą listy Żydów i zdrajców rasy..

Jeśli jednak nawet jest to ciąg dalszy małpowania sposobu myślenia skrajnej prawicy, to właśnie teraz przesadził. Jego obecna skrajna lewicowość jest równie ciemnogrodzka, jak prawicowość ONR.
Zacytuj
 
 
zlappande
#52 zlappande
22 listopada 2011, 02:13
@buldozer
przykro mi, ale Palikot caly czas malpowal Jarka
nawet ukulem swego czasu powiedzonko (kotre mi sie podobalo):
Jaroslaw Kaczynski to blazen, ktory udaje czlowieka powaznego a Palikot to czlowiek powazny, ktory udaje blazna
chodzilo mi o to, ze Palikot ma mimo wszystko swiadomosc, ze to, co robi to byla i jest zgrywa, populizm, nie do konca powazne. Moze Jarek w sumie tez ma jakas swiadomosc, ze sie bawi (na koszt panstwa), wiec nie bede sie spierac.
W kazdym razie jakos Palikot doszedl do wniosku, i chyba niestety slusznego, ze bedac powaznym - zapewni mu to autorytet i szacunek 1-2% ludzi. Musialby przy tym odwalic kupe pracy, odrobic wiele zadancyh zadan domowych i nie wiadomo, czyby na koncu ktos go dopuscil do glosu. Znalazlo by sie pelno krzykaczy (jak przy Balcerowiczu), ktorzy by powiedzieli:panie Palikot, przeciez my zawsze wiedzielismy i to samo mowilismy, czym nas pan chce tutaj przekonac ? My jestesmy jeszcze bardziej a nawet przeciw.
To w sumie smutne, ale okazuje sie, ze nie warto sie w tym kraju wysilac, bo sa wszedzie shortcuty, wystarcza efektowne deklaracje (np. ze ja chce dobrze i ze kocham polski lud).
Palikot obecnie z tego korzysta.
Cala nadzieja jednak w tym, ze moze nie wszyscy z jego ugrupowania maja takie blazenskie usposobienie :(
Zacytuj
 
 
zlappande
#53 zlappande
22 listopada 2011, 02:17
mowiac inaczej: opowiadajac te glupoty o agentach Opus Dei Palikot w sumie pokazal, co chcial pokazac i to bez kiwniecia palcem
ze jest antyklerykalny jak jasna cholera
nikt rozsadny przeciez nie bedzie teraz chcial, aby Palikot szedl kosnekwentnie w to, co powiedzial. Pokazal, ze jest radykalny, pokazal, ze wciaz jest taki, jakim go chca widziec a zrobil to na granicy absurdu - przez co jest jeszcze bardziej bezpieczny i trzyma swoj commanding heights nie rozgrywajac w sumie zadnej bitwy
czyz nie przypomina nam to do zludzenia ta sama zabawe stosowana od pewnego czasu przez innego aktora sceny ?
Zacytuj
 
 
buldozer
#54 buldozer
22 listopada 2011, 16:39
@zlappande
"W kazdym razie jakos Palikot doszedl do wniosku, i chyba niestety slusznego, ze bedac powaznym – zapewni mu to autorytet i szacunek 1-2% ludzi"

Może to i racja, tylko ja jestem dość staroświecki i wolę z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Innymi słowy, szanuję ludzi, którzy zachowują się przyzwoicie, nawet, jeśli mają przez to tylko 1 % poparcia. Szanuję np. Marka Jurka czy Marka Borowskiego, którzy potrafili nie dać zgody na zakłamanie i podłość we własnym środowisku, skazując się na polityczny niebyt. Szanuję takich polityków, nawet, jeśli nie podzielam ich przekonań. Palikot, którego szanowałem za odwagę i podzielałem dotąd większość jego poglądów, obecnie kompletnie stracił mój szacunek.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać