Polub NaszePanstwo.pl na   

„Jaki prezydent, taki patriotyzm”

  • Kategoria: Polityka
  • Derektor
Minęło pół roku od katastrofy. Pamiętam ten poranek doskonale. Pamiętam w jakim byłem smutku tego dnia, ba, każdy z nas był. Nagle to wszystko zaczęło się zmieniać w jakąś komedię: Wawel, przyjaciele Rosjanie, odmieniony brat bliźniak, stwierdzenie zamachu, krew na rękach, KRZYŻ... Zginęło tylu ludzi, w tym prezydent Polski (jaki by nie był), a mnie to już nie rusza, bo przez tę całą szopkę wszystko straciło na wartości, spowszedniało.
Zwolennicy JK kroczą razem z nim jakimiś mrocznymi lochami polityki z okrzykami: "oddajcie krzyż", "tu jest Polska" i "my jesteśmy prawdziwymi Polakami".

Ja się od tego wszystkiego odcinam. Mój świat jest normalny (?)

Komentarze  

 
zlappande
#161 zlappande
17 października 2010, 08:32
powiedzmy sobie szczerze: im dotkliwsze kary, tym bardziej zawiklane procedurey odwolawcze (bo przeciez trzeba wtedy dac mozliwosc obrony) czyli w jakims sensie - przy sprawnosci naszych sadow oznacza to odwleczenie w nieskonczonosc egzekucji wyroku, podczas ktorego mozna chodzic caly czas w glorii "bohaterow".

Co prawda Kurskiego udalo sie wyluskac z auta ...

nalezy sobie w kazdym razie zyczyc, aby taka Gazeta Polska czy inni "natchnieni" mieli ta swiadomosc, ze sankcje czekaja w wypadku takich strzalow zza wegla. No - i oczywiscie to najwazniejsze - aby dzialalo to niezaleznie od tego, kto jest akurat u wladzy - a z tym niestety jest u nas najgorzej (wystarczy sobie przypomniec chocby jak obsada spolek sie zawsze zmieniala po zmianie partii u zloba)
Zacytuj
 
 
Belfer
#162 Belfer
17 października 2010, 12:13
father boss:
A propos testu na debila to w archiwach tego serwera znalazłem:

Podsumowanie
Odpowiadający: father boss, punktów: 680/790, data: 2010-10-10 10:10:10
Zacytuj
 
 
Tom
#163 Tom
17 października 2010, 12:19
Imt7, dla Rydzyka złote Eldorado już też się powoli kończy, Geriatryczne źródełko powoli wysycha. "Marności" już nie siedzą tak luźno w kieszonce sutanny jak jeszcze parę lat temu ...

a jak mu się policja dobierze do zada to może być jeszcze mniej ciekawie.

A co do procedur odwoławczych to w takim wypadku myślę że nie byłoby takich problemów. W końcu nie chodzi tu o to co gdzieś kiedyś po ppijaku komuś powiedział tylko o jawne KŁAMSTWA wydrukowane w iluśtam tysiącach gazet. Ciężko by się tu imo było tłumaczyć jakąś pomrocznością jasną - ktoś musiał kłamstwo zredagować a jeszcze ktoś inny ZATWIERDZIĆ DO DRUKU. Dla mnie to już z automatu powinno być działanie z premedytacją.
Zacytuj
 
 
father_boss
#164 father_boss
17 października 2010, 13:38
Niejaki Tom napisał:
"-nikt nie chce wprowadzenia cenzury. Ale za celowe kłamstwa lub manipulacje dziennikarskie powinny być finansowe kary jak nic.
Więc co spotkało tę panią?"
wpolityce.pl/.../...
Zacytuj
 
 
father_boss
#165 father_boss
17 października 2010, 13:40
@belfer
Cóż mogę ci powiedzieć.
Taki stary, a taki głupi.
Zacytuj
 
 
Troll
#166 Troll
17 października 2010, 15:20
Ja z innej beczki:

"Ponad 8 godzin trwała konfrontacja świadków przed komisją śledczą badającą okoliczności śmierci byłej posłanki SLD Barbary Blidy. Oko w oko stanęli: były szef ABW Bogdan Święczkowski i były komendant główny policji Konrad Kornatowski. Rozbieżności w ich zeznaniach dotyczyły między innymi narad u premiera Kaczyńskiego, podczas których mówiono o sprawie mafii węglowej oraz o zarzutach i zatrzymaniu Barbary Blidy." (PAP)

To faktycznie zastanawiające - dwóch bardzo wysokich urzędników państwowych sobie zaprzecza, co oznacza, że co najmniej jeden z nich po prostu kłamie w żywe oczy. Mnie jednak ciekawi coś zupełnie innego, coś, co jest o wiele ważniejsze od tego, który z panów mija się z prawdą i dlaczego.
Otóż, czego dotyczy cała rzecz? Ano, była sprawa dotycząca poważnego przestępstwa ("mafia węglowa"), byli podejrzani (na podstawie bardziej lub mniej wiarygodnych podejrzeń - to też w tym momencie mało ważne), należało ich przesłuchać i/lub zatrzymać, etc. - co wam będę pisał, normalna rzecz, codzienna robota ludzi, którzy z naszych podatków dostają pensję za ściganie przestępców (policja, prokuratorzy). Jak sprawa jest grubszego kalibru to poza zwykłymi łapsami angażuje się CBŚ, ew. wydział terroru kryminalnego czy nawet ABW - naprawdę aparat państwowy ma odpowiednie instytucje i jest przygotowany na różne okoliczności.
Ale - na litość boską, że się tak patetycznie wyrażę - co ma do tego premier i minister spraw wewnętrznych? Dlaczego szczegóły zatrzymania podejrzanego omawia się na naradzie u prezesa??

No bo przecież chyba nie dlatego, że chodzi o pokazówkę i teatr dla ciemniaków (motłochu), który ma zobaczyć, jak to władza dba o Prawo i Sprawiedliwość, prawda? Nieskazitelni Ojcowie Narodu nigdy by się nie posunęli do takiego moralnie wątpliwego (a właściwie to nie wątpliwego, tylko moralnie jednoznacznego) postępku? Mylę się?
Konfrontacja pana Ś. i pana K. to trochę tak jak kłótnia na temat: czy nasz proboszcz ma dwoje dzieci czy troje? Jeden mówi tak, drugi inaczej; wszyscy się zastanawiają, który kłamie; nikt nie pyta o złamanie celibatu. Ot, przeoczenie.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać