Polub NaszePanstwo.pl na   

Na dwoje moherowa babka wróżyła

Ach, wstrzymuję dech w niebywałej konfuzji i pomięszaniu, albowiem nie wiem jeszcze („nie posiadam wiedzy”, jak uwielbiają mawiać nasi politycy) kto obecnie jest zbawcą Narodu Polskiego, a kto jego zdrajcą, niecnym sprzedawczykiem i wilkiem w baraniej skórze.
Nie, nie mam wątpliwości co do Tuska czy Wałęsy – tu sprawa jest jasna i oczywista i nie po to Padre Dittatore zniża się do poziomu swego stadka na falach eteru, aby miał nam uświadamiać takie banały.

Wiem, że to troszkę monotonne i dość przewidywalne, poza tym łatwo o tym pisać, bo jaki koń jest każdy widzi. O panu Rydzyku skądinąd wiadomo wiele i zgadzam się, temat może być nużący zwłaszcza w kontekście popierania, bądź nie, politycznych pajacyków, którzy mają mu w zamian groszem sypnąć.
Jednak nie odnotować sprawy w niniejszym portalu się nie godzi, choćby ze względu na jego nazwę. Trudno i darmo, mus, to mus, nikt nie chce, to ja muszę.

Otóż pislam, jak każda ideologia, wraz z coraz liczniejszymi ekscesami zacieśniająca szeregi do coraz mniejszej grupy oszołomów, musi grać na najwyższych diapazonach. Nie ma tam miejsca na niedopowiedzenia, jakieś podejrzane szarości, wątpliwości czy rozterki. Jak ktoś jest służką Putina i bolszewikiem, to jest nim aż do odkręcania śrubek w samolotach. A jak kto jest prawy i sprawiedliwy z ducha, to nic mu nie zaszkodzi, nawet że był TW, wsadzał Komorowskiego do więzienia za działalność opozycyjną, kłamie albo poucza innych o moralności sam nie płacąc alimentów, czy też mając dwie żony.
Tak toczy się światek – jedni dostąpią endeckiego zbawienia, inni nie – i nie nam, maluczkim, decydować kto będzie wśród sprawiedliwych. Od tego jest Ojciec Dyktator.

Dogmatyka ideologicznego szaleństwa ma swoje plusy i minusy. Do ewidentnych plusów należy malowniczość wytrwałego wariactwa, które w imię dogmatu nie zawaha się przed żadną śmiesznością i żadnym absurdem. To są właśnie te igrce, fajerwerki, confetti i ciągły karnawał żenującej głupoty, który od kilku lat tak bardzo ożywił, dość nudne już, polskie życie polityczne. To ta pusząca się własnym bezwstydem hipokryzja, te drwiny ze zdrowego rozsądku, ta ciągła eskalacja absurdu, która, gdy zda się, że dotarliśmy do granic ludzkiej wynalazczości w tym względzie, kłuje nam w oczy niewyczerpanym geniuszem Jarosława Kaczyńskiego.
Do minusów należy nieunikniona frustracja wyznawców, którzy nie dość, że muszą zmieniać poglądy i idoli czasem dwa razy w tygodniu, to jeszcze w dodatku muszą bronić jak niepodległości wiary w aksjomaty wzajemnie sprzeczne, a w dodatku obarczone ciągłymi korektami i zmianami kursu ideolo.

I mamy oto ten przeklęty problem różnych „-izmów”, turlających się ruchem jednostajnie przyspieszonym do szaleństwa ziszczonych w praktyce aksjomatów podejrzliwego, a zawistnego umysłu. Oto skoro zacieśniając szeregi staliśmy się zakładnikami własnego radykalizmu grozi nam cały czas śmieszność podobna tej, której musi zaznawać ten biedny prorok z Anglii, co to ostatnio przekłada swoje „pewne” proroctwo końca świata o kolejne już nie miesiące, a dni.
Tak i towarzystwo pod wpływem Wesołego Grzybka ogłasza rozbiory Polski co każde wybory i koniec cywilizowanego świata białych, a katastrofa owa, tak niebywale rozciągnięta w czasie, będzie nas zdaje się nękać jeszcze dekadami.
Skoro do uprawiania polityki pislam zapragnął rozpętać zbiorową histerię wyznawców, serio rozprawiających o rozbiorach Polski dokonywanych rękami sowieckich agentów w rodzaju Tuska, w dodatku osobiście zaangażowanych w mord na Kaczyńskim, to i owszem, histeria owa przynosi pewne frukta polityczne, ale zarazem czyni z pislamskich polityków i ideologów swoich zakładników.

I teraz jakże przezabawne ‘clou’ tej sytuacji! Przezabawne rzecz jasna dla obserwatorów SPOZA sekty.
Wyznawcy, oddając rozum w pacht idiotycznym i dość prymitywnym sekciarskim dogmatom, (mniejsza czy ze strachu przed wolnością, z rozbudzonego resentymentu, czy zawiedzionych nadziei) budują swą tożsamość na ideologicznym zestawie prawd objawionych. Prawdy objawione są tak głupie i niewytrzymujące logicznej krytyki, że zaczynają wymagać od swych wyznawców bezwzględnej lojalności. Wiara w to, co mówi Kaczyński czy Rydzyk wymaga takiego zaparcia się rozumu i logiki i takiej odporności na zdroworozsądkową krytykę, że musi mieć fundamenty na bardzo silnych emocjach.
Fundamenty na prostym, ideologicznym przekazie: „agenci”, „układy”, „zdrajcy”. Przecież emocje budują nam tożsamość silniej niż światopogląd – ten u ludzi często się zmienia – natomiast emocjonalnie jesteśmy znacznie bardziej odporni na zmiany.

I tak sytuacja pislamisty (i każdego innego sekciarza zresztą) jest nie do pozazdroszczenia: opierając tożsamość na wierze w najbardziej podstawowy trzon wyznania wiary, wyrzekając się logiki, rozumowania, krytycyzmu i wreszcie zwykłego rozsądku w imię wytycznych biura politycznego, wpada w pułapkę i pętlę zniewolenia. Bowiem im bardziej tożsamość jest okrojona i zależna od sekty, im bardziej boi się świata zewnętrznego i jest zamknięta w oblężonej twierdzy, tym bardziej, w swym strachu podsycanym przez guru, narażona jest na – że użyję sformułowania jakże trafnie przywołanego przez miłościwie nam panującego Prezesa – anihilację. Zatem wierzy coraz bardziej, coraz żarliwiej w coraz większe bzdury i lawiruje pośród mnożących się sprzeczności i drwin ludzi odpornych na idiotyczny dogmat – czyli wrogiej co do zasady większości.
I co rusz trafia na rafę jak ta, która jest powodem napisania niniejszego tekstu.

Otóż „prawdziwi pislamistyczni Polacy i katolicy” raczyli byli doprowadzić do takiej sytuacji, że biznesiki Padre Dittatore i związane z nimi konieczne zasilanie ze strony polityków, stawiają wyznawców sekty w ewidentnym kryzysie tożsamości i u bram kolejnej „ostatecznej” konfuzji, którą (który to już raz) funduje się fundamentom ich silnie uzależniającej wiary i którą, wśród kolejnych drwin publiczności, będą musieli pokonać.

Oto ideologia, która posługuje się dla utrzymania wyznawców w ryzach stwarzaniem atmosfery wiecznego zagrożenia, odwołująca się wyłącznie do maksymalnych predykatów, ostatecznych deklaracji, najradykalniejszych stwierdzeń i maksymalnie nadętych kwantyfikatorów, wpada w absurd taki, że nie może mieć litości dla niczego, co nie pasuje do strychulca zwycięskiego w niej nurtu. W taki oto sposób szczerzy patrioci i zbawcy ojczyzny jednym nienawistnym słowem guru stają się obcymi agentami i zdrajcami sprawy polskiej, by po tygodniu wrócić do roli salvatorów ginącej ojcowizny.

Takoż mamy i w tej chwili, albowiem przyroda zdaje się nie znosić głupoty i wciąż wystawia ją na próbę solidności i charakteru: oto rzesza wyznawców pislamu musi teraz wstrzymać oddech i poczekać na słowa dobrotliwego Ojcaszka.
Gdzie oto dziś jest szambo, a gdzie perfumeria? Czym pachnie garnitur Kaczyńskiego, a czym Ziobry? Kto w imię rewolucyjnej logiki pislamu stanie się prawowitym bolszewikiem niosącym sztandar postępu, a kto wrażym mieńszewikiem i zdrajcą?

Pomyślcie zatem, zanim będziecie drwić z członka sekty. Drwina zamknie go tylko bardziej w strachu przed rozsądnym słowem z zewnątrz. Zważcie, że dla człowieka niesprzedanego z kretesem ideologii wolta ulubionego polityka, to zmiana wyboru co cztery lata. Wolta ulubionego polityka to dla wyznawcy cios w tożsamość i wiarę stanowiącą ruch wszechrzeczy.

Zatem spróbujcie wczuć się w szeregowego pislamistę, który obserwuje dzisiaj zadziwiający proces, w którym u początku za mało było czterech ziober, a u końca i jedno to za dużo. Któremu za chwilę każą zdecydować, by szczerze znienawidził człowieka, którego tak bardzo wcześniej kazano mu kochać. Który znajduje się w sytuacji z Orwella i w dodatku włożył łeb w tę pętlę sam i z nieprzymuszonej woli.

Każdy ostatecznie ma takiego diabła, jakiego najbardziej się boi.

Komentarze  

 
wujek_manfred
#1 wujek_manfred
2 listopada 2011, 12:01
Jakiś czas temu na blogu Belfra pytałem się FB, czy mu nie będzie głupio jak będzie musiał w przyszłości pluć na Ziobrę którego wtedy bronił jak niepodległości.
Odpow iedział szczerze: "liczy się tylko wódz".
A ja, dureń, zapomniałem zapytać: który?
Zacytuj
 
 
lmt7
#2 lmt7
2 listopada 2011, 12:32
Chyba pora na noc długich noży... wyroki już wydano... pytanie czy ojciec Dyrektor T Rydz postawi się okoniem i stanie między plutonem Jarosława a swoimi wybranymi ziobrystami...
wiadomosci.gazeta.pl/.../...
- Jeśli Ziobro i Kurski zakończą swoje działania to jeszcze jest możliwość współpracy. Jeśli będą eskalowane to my się pożegnamy. Panowie podzielą los Polski Plus, czy PJN. Żadnych szans na prawicy ci, którzy podważają przywództwo Jarosława Kaczyńskiego nie mają - stwierdził rzecznik PiS Adam Hofman. - Cymańskiemu należy się wykluczenie - dodał.
Zacytuj
 
 
zonque
#3 zonque
2 listopada 2011, 14:37
@wiadomosci.gazeta.pl

"Było sobie PC , gdy poznaliśmy mnogość ich afer, przemianowali się na PIS... Jaką teraz przyjmą nazwę, ksywę ? Może na odwrót...SIP Się im Popieprzyło ..."

Ja myślę że powinni zmienić nazwę na "My Jesteśmy Prawdziwymi Polakami". MJPP, jak komuś nie robi różnicy MIPP. Będą dalej się ukrywać przed pamięcią wyborców, niczym Struś Pędziwiatr - MJPP MJPP.
Zacytuj
 
 
zlappande
#4 zlappande
2 listopada 2011, 14:38
no coz, Rosiewicz przynosi pecha :)
(obok czterech Ziober w piosence wystepuje tez niezlomny prokurator Janusz Kaczmarek)
ja bym mu sie przyjrzal, moze zostal kupiony przez KGB, aby spiskowac i macic ?
tyle wysilkow od wielu, wielu lat - wiadomo juz, ze po to zalozyli Solidarnosc w sierpniu 80 i wsadzili swojego Walese, aby odsunac Kaczynskich od ludu, pozniej stan wojenny wprowadzili, aby ukryc swoich agentow, rzekomo internujac ich a jednoczesnie odizolowali ich od wplywu Jaroslawa (ktory internowany nie byl).
Rosiewicz podjal wspolprace prawdopodobnie w latach 70, gdy kazano mu spiewac piosenki o pszczolkach (aby ukryc przez to dorobek kaczek).

Tak, ze drogi Simonie - jak widac - wszystkie kalambury mozna zawsze wytlumaczyc - agenci dzialaja i probuja zamacic obraz i trzeba umiec rozszyfrowywac agentow
Zacytuj
 
 
zlappande
#5 zlappande
2 listopada 2011, 15:50
Na pokładzie samolotu, który wczoraj cudem uniknął katastrofy, znajdował się o. Piotr Chyła, a wraz z nim relikwie papieża-Polaka. Zakonnik modlił się za jego wstawiennictwem, a także rozgrzeszył pasażerów. Takie informacje, za TV Trwam, podał Dziennik.pl.
Znamy więc tajemnicę znakomitego lądowania Boeinga na Okęciu. Świetne umiejętności plus łaska Pańska dały znakomity efekt: najlepszą promocję Polaków od czasów „Solidarności”.

fronda.pl/.../1

jestem zawiedziony - to jednak nie Lech Kaczynski i nie Macierewicz w swojej pielgrzymce z Fotyga do senatorow amerykanskich byli najlepsza promocja Polski ????
Zacytuj
 
 
zlappande
#6 zlappande
2 listopada 2011, 15:51
przepraszam, ze jeszcze jendo, ale w zwiazku z nazwa protalu: Dobre Panstwo - uwazam,z e nalezy takie rzeczy promowac:

www.youtube.com/.../

możecie zadać pytanie prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Pytania o Europę, polską prezydencję w Radzie UE, kłopoty strefy euro, szanse i wyzwania dla Unii Europejskiej - to zagadnienia nowej edycji „Twoje Pytanie do Prezydenta”. W grudniu kończy się polska prezydencja Radzie UE, to też czas Waszych podsumowań. Wystarczy, że zalogujesz się do aplikacji - www.youtube.com/.../ Możecie zapytać już dziś, zbieranie Waszych głosów kończymy 27 listopada.
Zacytuj
 
 
lmt7
#7 lmt7
2 listopada 2011, 16:45
Radny nie jest jedyny...

Aż ręcę opadły...

wiadomosci.gazeta.pl/.../...

"Boeing awaryjnie wylądował- bez otwartego podwozia, na betonowym pasie. Na pokładzie było 230 pasażerów. Nikt nie doznał obrażeń. Samolot jest w całości. Dnia 10 kwietnia 2010 roku TU-154M obniżywszy się znacznie poniżej 100m po zderzeniu z błotnistym podłożem miał się rozpaść na drobne kawałki. Proszę o komentarze" - napisała córka zmarłej pary prezydenckiej.
Zacytuj
 
 
lmt7
#8 lmt7
2 listopada 2011, 16:46
A w PiS masakra...piłą...ręczn ą
wiadomosci.gazeta.pl/.../...
Zacytuj
 
 
unregistered
#9 unregistered
2 listopada 2011, 18:36
Wygląda na to, że PiS pęka. Nie będę płakał niestety z tego powodu. Największe szuje stoją za Ziobru licząc, że będzie Breżniewem tej partii. Największe doopolizy są (na razie) po stronie płaszczaków i stawiają na 'Chruszczowa'. Mam nadzieję, że były szef byłego prezydĘta nie ugnie sie i wywali ziobrystów. Będą wtedy prawdziwe igrzyska...
Zacytuj
 
 
zlappande
#10 zlappande
2 listopada 2011, 18:49
Mam nadzieję, że były szef byłego prezydĘta nie ugnie sie i wywali ziobrystów. Będą wtedy prawdziwe igrzyska…
jak nie wywali, to tez bedzie dobrze, tylko potzreba jeszcze kilka miesiecy - Leppera tez wyrzucano z koalicji kilka razy, w miedzyczasie po cichu Mario Kaminski z CBA rozpoczal kroki majace go skompromitowac
rozbra tu nie bedzie, bo po wywaleniu (wszystko jedno, czy teraz czy pozniej) wspanialy Ziobro pojdzie w zapomnienie, elektorat PiSu powroci do prezesa
oczywiscie, gdyby Jarek nagle np. zaslabl na atak serca, to pojawi sie Ziobro niczym Odnowiciel, jak Gomulka
ta zabawa bedzie trwala wiecznie, dopoki jest elektorat, ktory potrzebuje "cierp, modl sie i pracuj" i ktoremu wszelkie nowoczesne narzedzia wspolczesnego panstwa wydawac sie beda wynalazkiem Szatana
Zacytuj
 
 
Belfer
#11 Belfer
2 listopada 2011, 19:07
Ech, czasem ręce opadają. Dziś wyczytałem, że w Łodzi jakiś purpurat poświęcił pokrywy włazów kanalizacyjnych. Zawsze myślałem, ze jestem w stanie wszystko zrozumieć, ale zawartość zlasowanego mózgu pisowców to chyba nie da się pojąć.
Zacytuj
 
 
Troll
#12 Troll
2 listopada 2011, 19:19
A to, co płynie pod tymi pokrywami - też poświęcił? Czy zapomniał?
Zacytuj
 
 
spajrek
#13 spajrek
2 listopada 2011, 19:32 Zacytuj
 
 
lmt7
#14 lmt7
2 listopada 2011, 19:48
Ojj wojna trwa...az miło patrzeć...
Porozumien ie i dyskusja są nam bardzo potrzebne. Odpowiedzialność siłowe rozwiązanie biorą na siebie ci, którzy tego rodzaju metody zdecydowali się zastosować - mówił w Sejmie Zbigniew Ziobro. Prezes PiS Jarosław Kaczyński dał dziś wszystkim "ziobrystom do zrozumienia", że jeśli chcą dyskusji, to muszą opuścić partię.
www.gazeta.pl/.../
Zacytuj
 
 
unregistered
#15 unregistered
2 listopada 2011, 20:15
Jak Ziobru wyjdzie z partii i utworzy własną to będzie się działo...
Zagadką jest tylko to, kto kogo pierwszy nazwie pachołkiem Putina i kondominium niemiecko-gruzińskim. Będzie się działo... A w tym samym czasie przybędzie bez udziału i zainteresowania Tefałen24Smoleńsk kilkaset kilometrów autostrad, putinowska Polska znów zanotuje największy wzrost w Europie, miliard ludzi obejrzy w tiwi Euro2012 zorganizowane przez peło i zdradzieckiego Tuska z wehrmahtu, Leszek Myller odda władzę w LSD Kwaśnieskiemu albo Jaruzelowi, a w tym samym czasie odejdzie z tego padołu cierpień i upokorzeń następny milion moherowych wielbicieli Łojca Derektora i tyle samo elektoratu PiSu i Ziobru. No to Tusku już może ogłosić, że obietnica odejścia po 8 latach to było nieporozumienie: miał na myśli po 8 kadencjach parlamentu of course.
Zacytuj
 
 
unregistered
#16 unregistered
2 listopada 2011, 20:25
Jacek Kurski się właśnie produkuje u Stokrotki. A ja tak sobie marzę, że za 4 lata na tej samej stacji (ale pewnie już pod nazwą Canal+ News24) zobaczę odzianego w nowy dres Jacka Kurskiego stojącego w kolejce rejestrujących się Powiatowym UP po zasiłek.
Czego sobie i Państwu życzę. Dobranoc.
Zacytuj
 
 
unregistered
#17 unregistered
2 listopada 2011, 20:51
Rzont Tuska pozamykał narodowi lotniska w całej Wolsce z powodu mgły, chociaż mgła jest i tak dużo mniejsza od tej, w której lądował prezydĘt tysionclecia. Lemingi się wytraszyły, że ktoś wyląduje i udowodni, że Tusk z Putinem i Vietcongiem zestrzelili bombom termoetylobrzozowom słynny TU-767-16V z prezydętem PiSu i jego generałami oraz ekipą szefa prezydĘta i samego prezydĘta.
Zacytuj
 
 
Rumburak
#18 Rumburak
2 listopada 2011, 21:31
I dożyłem to własnymi dorżnięcia watahy, o tyle miłego, że czyni własnymi zębiskami. Widocznie po odstawieniu uspokajających proszków przedwyborczych Zerze adrenalina podskoczyła.
Teraz cytując Poncyliusza spokojnie popatrzę jak zawieszony Ziobro kruszeje jak zając za oknem.
.
@ unregistered
Zagadką jest tylko to, kto kogo pierwszy nazwie pachołkiem Putina i kondominium niemiecko-gruzińskim.
W czym problem? Czerwoni go dawno rozwiązali i wyzywali się nie używając imperalisty. W końcu piss pełnymi garściami czerpie z dokonań swojej ideowej macierzy.
Możliwości jest wiele: faszysta, zdrajca, rewizjonista, kult jednostki, aborcjonista, trup na lampach elektronowych.
Zacytuj
 
 
Tom
#19 Tom
3 listopada 2011, 22:50
Belfrze, bo strzeżonego ...
img87.imageshack.us/.../...
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać