Polub NaszePanstwo.pl na   

Zwodniczy urok rewolucji

  • Kategoria: Polityka
  • Simon
Na wstępie serdecznie przepraszam za niniejsze enuncjacje wszelkich przeszłych, teraźniejszych i przyszłych miłośników Palikota. Mam i ja do jego chłopięcego uroku dużo słabości, a z komentarzy w necie wiem, ze zazwyczaj popierają go ludzie tęskni sprawiedliwości i zgoła rozsądni – by nie powiedzieć w dzisiejszych czasach jakże niepopularnego słowa: poczciwi. Ludzie, którym leży na sercu dobro ogółu, ludzie emocjonalnie reagujący na obłudę, hipokryzję i niesprawiedliwość, wreszcie nosiciele wstydu naszego powszechnego, który tak chętnie z siebie wypieramy.

Dwójnasób mi zatem żal – raz, że to zazwyczaj ludzie, jako się rzekło, poczciwi i rozsądni; dwa, że Palikot, jako sowizdrzał naszych czasów, ma w moim płochliwym serduszku miejsce szczególne.
Ale – noblesse oblige – lubić, nie znaczy od razu popierać. Lubię przechodzić na czerwonym świetle. Pasjami.

Co mam do Palikota, zapytacie? Ano to, że gra w grę, która, póki co, niesie ze sobą podejrzanie nadgniłe owoce, jeśli wybaczycie nadmiar poetyczności.
Kupa ludzi mądrzejszych od mojego chomika i ode mnie (o co pewnie łatwiej) zastanawia się, co ten Palikot i dlaczego, do krzywej nędzy, musi nam psuć humor rano, kiedy wszystko już było ustalone, kawa aromatycznie parowała a rogaliki zakupione były? PIS, PO, PSL, SLD – komu to przeszkadzało? Prezes zadbał, żeby było śmiesznie, Prezydent, żeby było przaśnie – ludzie krzątali się wokół swoich spraw. Oszołomy oszałamiały, ludzie chodzili do pracy, całkiem nawet sporo dróg powstało i jakoś do przodu wszystko lazło, co rozsądni wbrew przodkom i nagle pragmatyczni Polacy docenili. Po czemuż świński łeb, parodystyczna przysięga i odczytywanie leninowskich cytatów z dzieł zebranych L. Kaczyńskiego?
Otóż ja mam warianty trzy, a dwa z nich rewolucyjne. Układam je od najbardziej prawdopodobne- go. Oczywiście, jak to w Polsce, okaże się wariant czwarty i na skos, ale co sobie poużywam a priori, to moje.

Uwaga! Warianty ułożone wedle rewolucyjnej siły rażenia, czytać w goglach i po piwie!

Wariant 1

Palikot jest geniuszem handlu. Widzieliście kiedyś filozofa, który własnym wysiłkiem dorabia się milionów? Jakże chcecie zaklasyfikować faceta, który zakłada prawicowe, konserwatywne pisemko i udziela się w partii – przynajmniej z nazwy – prawicowej, by zaledwie w kilka lat przejść na najbardziej lewicowe pozycje obyczajowe? Jak zapatrujecie się na faceta, który opanował sztuczki przyciągania uwagi publicznej gumowym penisem? Na magika, który wyciąga w studio telewizyjnym świński łeb i tworzy tym samym nowy topos polskiej, dopotąd dość przaśnej polityki?
Nie zastanawia Was, dlaczego u boku Palikota staje Piotr Tymochowicz? Specjalista od tworzenia lepperowskich bytów politycznych na kilkanaście procent poparcia, liofilizowanych, w woreczku i gotowych do spożycia zaraz po wyborach, ale po otwarciu łatwo się psujących i o ograniczonym terminie spożycia.
Co powiecie na osobistość tak bardzo oddaną GRZE, że zatraca poczucie realności stojącej za GRĄ, a jedynym celem staje się wygrana – jak w Monopoly albo Eurobiznesie? W końcu jakich jeszcze wyzwań może potrzebować człowiek w średnim wieku, który w biznesie i uroku osobistym zrobił już wszystko, a w dodatku nawet pewnie nieźle oblatał Hegla i Kanta?
Może Tusk śnić o prezydenturze od lat, to czemu nie Palikot? Gdzieś tam w cywilizowanym świecie prezydentami i gubernatorami zostają faceci z forsą i pomyślunkiem (ale bardziej z forsą) to czemu nie u nas? My gorsi?
Czy to tłumaczy zbieraninę na jego listach? Jakieś podejrzane indywidua po wyrokach? Wyssane ideologicznie zaperzone spady po SLD? Kto wie?
Jednak to gra na krótką metę. Ta rewolucja skończy się po lepperowsku. Zapewne Palikot wyjdzie z tego cało (wybaczcie wisielczy humor), ale jego działacze już nie.

Wariant 2

Palikot naprawdę wierzy w to, co mówi i robi. Rzeczywiście, tak mu zawadził nierozdział Kościoła od państwa, obłuda stosunków społecznych, zakłamanie polityków, że zapragnął wejść w temat i rozprawiczyć tę skostniałą, ubiegłowieczną polityczną scenerię, gdzie – na poważnie – ściera się endecja rodem z dziewiętnastego wieku z koalicją, w której koalicjantem jest partia chłopska! Zapragnął pociągnąć ten grajdoł do Europy szybciej, bo mu śpieszno i niecierpliwy chłopak jest. Pełen dobrych intencji i aż drżący od oczekiwanych spełnień przestępuje z nogi na nogę, żeby coś dobrego w tym kraju zrobić i w tym celu mówi Tuskowi wprost: Furda tam stanowiska, furda uznanie. Gardź nami, ale będziemy głosować z tobą, jeśli projekty będą słuszne.
To wariant, w którym człowiek z forsą i osiągnięciami dojrzał do tego, że naprawdę chce, żeby wnuki mogły o nim poczytać dobrze. To wariant, który uwzględnia słomiany zapał w sejmowej komisji ułatwiającej stosunki gospodarcze (dość mizerny w skutkach, niestety). To wariant wyjaśniający, czemu gościu, który w sumie nie ma osobistych uraz do płemieła - jak Schetyna na przykład - zapragnął mu zrobić koło pióra. To wariant najbardziej pomyślny dla zwolenników Ruchu Palikota, bo zakładający szczerość szefa, w którą jednakowoż kazał on już wcześniej powątpiewać.
Za tym wariantem stałaby okazywana żarliwość, upór, a nawet nieukrywana sympatia Kalisza, który, choć spostponowany książkowo i zadenuncjowany przez Palikota, nadal twierdzi, że Januszek ma ten zdrowy swing lewicowy w sobie od urodzenia i może nieczysto, ale naprawdę porządku pragnie. I to jest wersja dla zwolenników Ruchu Palikota optymistyczna. I to jest ten wstęp rewolucji, który zagrzewa sympatyków do walki. To wariant, który może wykrzesać z palikotowej zbieraniny pozytywne działania. Kto w to wierzy? Tak, tak – teraz, to ręka w górę, ale co to będzie za, powiedzmy, dziesięć miesięcy?

Wariant 3

Najmniej prawdopodobny. Jednak nie po to ślęczałem godzinami na pislamskich forach, nasycając się panoszącym się tam duchem podejrzliwości i spiskowych teorii, żebym miał zrezygnować z tego wariantu, choćby dla jego formalnej urody.
Skoro bowiem zrobiłem z siebie głupka, serio uwierzywszy przez chwilę, że PJN, to był oskrzydlający nakaz Prezesa, to dlaczegóż mam stosować do PO taryfę ulgową?
Dlaczego mam sobie nie pofantazjować przy kawie i orzeszkach (a tak naprawdę czysta i ogórki, he, he), że Donald Tusk, mroczny demiurg naszych czasów, razem z Palikotem i Schetyną nie uknuli rozbrojenia SLD, załatwienia DJ Yaro, unieszkodliwienia PSL i zastraszenia Rydza? Jednym, prostym ruchem?
Że nieprawdopodobne? Eeee tam. Nie takie elektromagnetyczne bomby i sztuczne mgły w samolotach bywają.

Wnioski?

Każdy wyciągnie sam. Za parę miesięcy, to już każdy będzie mądry. Jednak jeden nasuwa się nieodparcie i nastręczająco.
Polacy nie lubią już rewolucji. To jest moje twarde zdanie i nie zmienię go, chyba że zmusi mnie do tego rewolucyjny bagnet.
Polacy zaznali dwadzieścia lat spokoju. To nie jest nam często dane. A mało tego – spokoju i dorabiania się. Otóż rewolucje wybitnie nie służą powstawaniu dróg, których w tym kraju brakuje od bez mała trzystu lat. Nie służą pamiętnikom i zdjęciom, które nad podziw łatwo płoną. Nie służą książeczkom czekowym i testamentom, a zgoła robią brzydkie kuku posiadłościom ziemskim, domom, mieszkaniom za franki i samochodom.
Zatem, który z wariantów nie byłby bliższy prawdzie – albo Palikot będzie działał ewolucyjnie i wypełni tęsknoty całkiem sporej grupy wyborców – albo wyciągnie świński łeb, zerwie krzyż ze ściany i zacznie nim okładać po łbie Gowina. Spowoduje to, że niechętni rozróbom Polacy spuszczą go wiadomo gdzie, a zgoła słuszne postulaty zostaną spostponowane przez groteskę i przerysowanie.
Nie darmo w zachodniej Europie oświecenie obyczajowe stosowało taktykę salami. Nie darmo Terlikowski drży ze strachu, że tak po cichu i po kawałku geje doprowadzą do tego, że jego pulchne ciałko stanie się ustawowo dobrem publicznym.
Tiszej jedziesz, dalsze budziesz.
Czy Palikota na to stać?

P.S. Jeżeli JM Derektor przepuści ten tekst w całości – nie zżymajcie się na jego obszerność. Gdybyście tylko wiedzieli, ile potrafię napisać o grzesznym stosunku rozwielitki ze stułbiopławem!

Zapraszam zatem do dyskusji o rozwie… eee… o Palikocie, znaczy.

Komentarze  

 
Belfer
#1 Belfer
24 października 2011, 11:02
@Simon:
Jak zwykle świetny tekst.
Genialnie wręcz napisałeś we wnioskach:
Polacy zaznali dwadzieścia lat spokoju. To nie jest nam często dane. A mało tego – spokoju i dorabiania się. Otóż rewolucje wybitnie nie służą powstawaniu dróg, których w tym kraju brakuje od bez mała trzystu lat. Nie służą pamiętnikom i zdjęciom, które nad podziw łatwo płoną. Nie służą książeczkom czekowym i testamentom, a zgoła robią brzydkie kuku posiadłościom ziemskim, domom, mieszkaniom za franki i samochodom.
To jest sedno sprawy.
Zacytuj
 
 
lmt7
#2 lmt7
24 października 2011, 12:01
Mieli Węgrzy rewolucje Orbana...i chyba już jej nie chcą.
Poza tym - czy w naszej historii jakaś rewolucja, no poza Konstytucja 3 maja, była? chyba raczej woleliśmy w przeciwieństwie do np Francji XXXrepublik, jakąś spokojną ewolucję, przerywana co prawda najazdami, okupacjami i czasem jakimś zamachem stanu. Ale sami sobie to raczej fundowaliśmy co najwyżej powstania(co było złe raczej) albo Solidarność i 1989.
Zacytuj
 
 
Belfer
#3 Belfer
24 października 2011, 12:14
Akurat my żadnej rewolucji sami nie robiliśmy. Chodzi raczej o to, że rewolucje - a szczególnie ta Październikowa - wpływały na nasz los bardziej, niż byśmy chcieli.
Zacytuj
 
 
lmt7
#4 lmt7
24 października 2011, 12:15
A u kaczystów chyba się szykuje pucz...
wiadomosci.gazeta.pl/.../...
Zbigniew Ziobro w tygodniku "Uważam Rze" przekonuje, że "bez zmian w PiS będziemy przegrywać". - Jest grupa ludzi, która uważa, że Prawo i Sprawiedliwość powinna być bardziej skuteczną partią. Partią, która będzie wreszcie wygrywać - zdaniem europosła to są tzw. ziobryści.
.
Widzę 3 wyjścia:
1) Pucz i Ziobro-PiS
2) Prezes dokona egzekucji buntownika
3) Prezes okaże się za słaby na egzekucje od razu ale podgryzanie skończy się triumfem któregoś z nich.
W każdym wypadku - My korzystamy. No chyba że ZZ Zero jest inteligentniejszy niż do tej pory pokazywał...
Zacytuj
 
 
lmt7
#5 lmt7
24 października 2011, 12:18
Hmmm a moze dziś...
Pilne
przed chwilą
O 15:00 w Warszawie zbiera się Rada Polityczna PiS. Członek Komitetu Politycznego partii Leonard Krasulski powiedział dziennikarzom, że Rada podsumuje kampanię wyborczą. Z wypowiedzi polityków PiS wynika, że nikt nie spodziewa się rozliczeń powyborczych - donosi IAR
Zacytuj
 
 
zakapior
#6 zakapior
24 października 2011, 14:32
A powracając do tematu, to obstawiam wariant 1. W wariant drugi nie wierzę, bo Palikot to człek inteligentny. Jeśli chodzi o wariant 3, to byłby on prawdopodobny pod warunkiem, że wcześniej Tusk zamieniłby się z Kaczyńskim na łby. Swoją drogą, jestem ciekaw, która opcja okaże się prawdą... I dlatego warto żyć! (he, he)
Zacytuj
 
 
euro-hill-billy
#7 euro-hill-billy
24 października 2011, 16:12
Belfer!!!
Powiedziale m moim anglojezycznym znajomym jak polscy nauczyciele tlumacza poezje nieznanych im anglojezycznych poetow. Malo z krzesel nie pospadali. Szczegolnie ten "Land of Beyond" ktory tlumaczony po twojemu jako "kraj spoza", podalem im jako "country side behind one's barn" (chyba to miales mniej wiecej na mysli w tym swoim "tlumaczeniu").
Fiszo walem po polskim googlu i tam nie ma najmniejszej wzmianki o "Bardzie z Jukon" czyli Robercie W Service. Czyli nikt go w Polsce nie zna. Jak go odkryles? Wrzuciles to co ja napisalem na angielskiego googla i ci wylazlo, ze to jego i zloze sie,
ze natychmiast "przetlumaczyles" na polski.
Mam dla ciebie propozycje: Moze bysmy wspolnie wrzucili "Barda z Jukon" na polska wikipedie i zaznaczyli, ze ty byles
pierwszym, ktory go "tlumaczyl" na jezyk polski. Przysporzyloby ci to slawy i chwaly. Bylbys w Wikipedii.
Astrid!!!
Mysle, ze poki wysylam eurosy do "ojczyzny" (a wysylam przynajmniej 200 w miesiacu) i mam polski paszport to mam takie same prawo do glosowania jak ty. Moze bezposrednim beneficjantem jest ta osoba, ktora je otrzymuje ale ona wydaje je w Polsce. Tzn benficjantem tego jest Polska (eurosy trafiaja do obiegu tam i nigdzie indziej). Panstwo polskie pozniej placi
biurewstwu midzy innymi tymi pieniedzmi. Czyli ja i duzo takich jak ja placimy wam biurwom pensje a wiec mamy prawo
do uczestnicwa w wyborach i bo moje pieniadze sa czystym profitem dla tego kraju. Mysle, ze moje rozumowanie jest
jak najbardziej logiczne.
I musisz przyznac z reka na sercu, ze bez ludzi takich jak ja i bez dotacji z Unii Europejskiej wasza "zielona" by juz dawno zatonela i nawet marzenia o gazie (g)lupkowym nie pomoga. Nawet jak wam sie bedzie oplacalo ten gaz wydobywac to i tak na rekultywacje zniszczen po jego wydobyciu wydacie fortuny.
Jak chcecie to mozemy pomyslec w przyszlosci o firmie importujacej wode z Alp lub Pireneji.
Zacytuj
 
 
unregistered
#8 unregistered
24 października 2011, 21:21
Ooooo! Forfiter wrócił! I znowu nie na temat plecie.
Skąd w tobie żałosny dupku tyle nienawiści do Polski i polaków? Chodzi o to, że masz 4 samochody... szefa do mycia?
Te 200 eurosów to chyba raczej do ciebie płynie, biedny looserze.
Mam prośbę do Ojca Dyrektora: widać, że forfiter NIE MA JUŻ NIC DO POWIEDZENIA - chce sobie tylko kompleks niższości wyleczyć ubliżając na wszystkim. Ban proszę dla tego osobnika.
Dziękuję.
Zacytuj
 
 
unregistered
#9 unregistered
24 października 2011, 21:43
Wejście do Sejmu partii Palikota było temu krajowi potrzebne i bez względu na to, jak dalej potoczą się losy tego ugrupowania coś ważnego się stało. Na pewno pękną tradycyjne linie podziału prawica-lewica, nieprzystające do współczesnych realiów. Narodowo-socjalistyczn y PiS z pewnością zachowa tą część elektoratu, która (ze względu na wiek) doczeka następnych wyborów. Gorzej będzie się obronić PO - między Gowinem a Arłukowiczem powstanie taka przepaść, że ta partia będzie miała problem, żeby sobie z tym poradzić. Nie da się dalej ludziom wmawiać, że prawica to ksiądz proboszcz i kapitalizm, a lewica to ateista-filantrop. Bardziej widoczny jest bowiem w Polsce podział na fali którego odnieśli sukces Kaczyńscy: wierząca klientela socjalu kontra niewierzący, liberalni światopoglądowo 'kapitaliści'.
A LSD jeśli za 4 lata załapie się jeszcze do parlamentu to już raczej jako margines.
Zacytuj
 
 
Tom
#10 Tom
24 października 2011, 22:05 Zacytuj
 
 
buldozer
#11 buldozer
24 października 2011, 22:44
Popieram bana dla osobnika euro-hill-billy. Kompletnie chłopina odleciał.
Zacytuj
 
 
Tom
#12 Tom
24 października 2011, 22:49
dajcie chłopakowi spokój... 200 euro posyła... budżet ratuje...
Euro, wiesz jaki kiedyś był szczyt chamstwa? zagłosować na pis i wyjechać z kraju. Myślę że "wybieram komuś rząd zza granicy" też nieźle pasuje. Wybierasz to wracaj do Najjaśniejszej i żyj 4 lata z konsekwencją swoich wyborów.
Zacytuj
 
 
sunset
#13 sunset
25 października 2011, 08:04
popieram.
nie wiem co ten pomylony ehb pisze, ale popieram bana :)
zresztą całkiem słusznie pisze @Tom. chcesz głosować - płać podatki w Polsce. całkiem słusznie to się przekłada. człowiek odczuwa konsekwencje swych działań.
Zacytuj
 
 
c0unt_0
#14 c0unt_0
25 października 2011, 10:16
@ sunset,

piszesz: "(...)chcesz głosować – płać podatki w Polsce(...)".
Niestet y nie mogę się z Tobą zgodzić.
Taka wykładania niesłusznie wykluczyłaby całkiem sporą grupę Polaków.
Co innego tak zwana "stara" emigracja, co to 20 lat w Polsce nie była, a dzięki Sakiewiczowi et consortes jest przekonana, że u nas nadal strzela się do opozycji.
A zupełnie co innego młodzi ludzie, którzy wyjeżdżają na kontrakty, a po ich zakończeniu wracają do kraju.

Nie zgodzę się też co do banana dla ehb. Bez takich osobników portal staję się towarzystwem wzajemnej adoracji.
Pamiętasz SD?
Tam byli FB, palestrina i dzięki nim było weselej ;-)

Pozdrawiam
Zacytuj
 
 
Belfer
#15 Belfer
25 października 2011, 10:36
Z tym głosowaniem dla emigrantów to jest problem, ale trochę teoretyczny. Faktycznie w przypadku wielu osób z emigracji amerykańskiej mamy do czynienia z całkowitym oderwaniem się od kraju. Niektórzy bywają w Polsce raz na kilka lub kilkanaście lat (mam przykład w rodzinie) inni od kilkudziesięciu lat kraju nie widzieli. Pisząc do krewnych wkładają do koperty dolara i mają poczucie, że zbawiają Polskę.
Troszkę inaczej wygląda sprawa w Europie, ci ludzie wyjeżdżają i wracają, są w kraju kilka razy do roku. Niektórzy z nich studiują za granicą, odbywają staże i praktyki zawodowe, głosują bo jak często mówią, zależy im, by Polska pozostała w Europie.
Zacytuj
 
 
Tom
#16 Tom
25 października 2011, 10:42
ja bym to zrobił tak - masz obywatelstwo np francuskie i stałe zameldowanie we Francji - wybierasz rząd francuski. Jesteś gdzieś na czasowym kontrakcie i nie możesz wybierać rządu w państwie w którym akuratnie przebywasz a w końcu wrócisz do Polski - wybierasz rząd polski. To chyba logiczne. No chyba że mister Euro jeszcze się nie dorobił francuskiego obywatelstwa i ciągle myśli że jak nazmywa na czarno wystarczająco dużo eurosów to wróci na swoją wioskę w glorii i chwale jak kiedyś wujek Johny zza miedzy z hameryki.I swoje frustracje z tego powodu tu wylewa.
Zacytuj
 
 
Tom
#17 Tom
25 października 2011, 11:00
wiadomosci.gazeta.pl/.../...


no, faktycznie przelewał.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
#18 wujek_manfred
25 października 2011, 11:39
Przelewał przelewał, wszak Blida się sama nie zabiła.

A co do ehb - zawsze kiedy myślę że większego idioty już z siebie nie zrobi, on mnie zaskakuje. Najpierw próbował zaszpanować kiepską polszczyną (że niby to takie jewropejskie), potem Berlingo (i to wadliwie zbudowanym), a teraz dwiema stówkami na miesiąc (a to nawet nie jest najwyższy nominał).

Ale zawsze mogło być gorzej. Mógł głosować na PiS. :-D
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
#19 wujek_manfred
25 października 2011, 11:41
A co do wyborów -jakoś w wyobrach samorządowych nie można brać udziału będąc za granicą - i nie ma dramatu.
Zacytuj
 
 
Troll
#20 Troll
25 października 2011, 12:25
Będę brutalnie szczery: mniej mnie rażą mało mądre wypowiedzi e-h-b niż reakcja na nie - co najmniej równie niedojrzała, emocjonalna i błyskawicznie schodząca na poziom insynuacji i prymitywnych docinków.
Takie "dyskusje" i "polemika" zmuszają mnie do upewniania się - poprzez sprawdzenie adresu strony w górnym pasku przeglądarki - że nie jestem na jakimś pislamistycznym forum.
Bana dla e-h-b? Dlaczego? "Bo mu nogi śmierdzą i we Francji na pewno robi na zmywaku"?
Litości...
Zacytuj
 
 
Astrid
#21 Astrid
25 października 2011, 12:40
@ Troll

Między innymi do mnie pijesz? Uważasz, że nie mam prawa się wkurzyć, jak ktoś mnie atakuje ad personam?
Nie przesadzasz trochę z tą wyższością moralną?
Zacytuj
 
 
Derektor
#22 Derektor
25 października 2011, 14:01
Nie przesadza.
Zacytuj
 
 
ZERRO
#23 ZERRO
25 października 2011, 15:11
Masz rację, Simon, prawdziwym okaże się zapewne czwarty wariant, którego nie przewidzimy. Ale na pewno coś się "zadzieje". Bo nawet jeśli RPP zniknie na przykład ze sceny politycznej w oparach skandalu i niedomówień, to nie da się już cofnąć czasu i to, co oni zaczęli musi się jakoś rozwinąć. Mam na myśli to, że ostro mieszają w szambie polskiej polityki i tylko czekać, aż na wierzch wypłyną stare kupy, a te śmierdzą najbardziej. Przepraszam wszystkich za może zbyt dosadne porównanie.
@E-H-B
P isze się "Yukon" a nie "Jukon" :P
Zacytuj
 
 
zlappande
#24 zlappande
25 października 2011, 15:59
jestem Polakiem na obczyznie i temat brania udzialu w wyborach (i czy Polonia wogole powinna brac udzial) powtarza sie uporczywie
od razu powiem: nie glosuje, poniewaz polska biurokracja stwarza problemy z odnowieniem paszportu, probowalem odnowic sobie w Polsce, wydalem kupe forsy i zostalem na lodzie - gratuluje administracji (POwskiej) zadowolenia z siebie. Gdybym glosowal, to bym pewnie zaglosowal na PO.
Niby to racja: Polonia, szczegolnie ta "zmobilizowana" (bo pamietajmy, ze przychodza glosowac ci, co nagle poczuli zew patriotyzmu i dlatego tez poniekad mamy taki rozklad glosow, ciekawe czy gdyby zdobyc badania opinii publicznej i rzeczywiscie zrobic wyrywkowo, czy potwierdzily by sie te preferencje, jak glosowalem to mialem wrazenie, ze pubkt wyborczy jest oblegany przez starych dziadkow). Paradoksalnie - argument o zaangazowaniu wlasnie trafia do tych "normalnych" - czuja, ze faktycznie, ich przyszlosc nie wiaze sie z sytuacja w Polsce, wiec nie ida na wybory. Ida zas ci, co cha ratowac Ojczyzne spetana w okowach etc.
Wplyw wyborow Polonii na ogolna sytuacje w Polsce jest chyba minimalny i nie ma nawet zagrozenia, aby Polonia wybrala kogos w kraju wbrew woli narodu. Ma charakter chyba symboliczny.
Pytanie wiec czy dopuscic do wyborow czy nie ma troche wiec inny charakter: jest to pytanie, czy Polsce zalezy czy nie na jakiejs integracji z Polonia i do jakiego stopnia. Pamietam, ze Gierkowi bardzo zalezalo kiedys na Polonii, bo to dzieki Polonii do pewnego stopnia mogl lobbowac o pieniadze, Polonia potrafila zafundowac to czy owo. Dzis sytuacja sie oczywiscie zmienila, te wzajemne stosunki staly sie bardziej normalne i tylko pytanie pozostaje zasadne: czy bedziemy dazyc do tego, aby jeszcze bardziej rozluzniac te wzajemne zwiazki, czy zalezy komus i z jakich powodow na podtrzymywaniu.
Moze faktycznie nie warto.

Jesli chodzi o dawanie -nie dawanie bana - mozecie sami sobie decydowac czy komus dawac czy nie. Byloby pewnie lepiej, gdyby zaczac sobie uswiadamiac, za co i dlaczego chce sie dawac bany - wydaje mi sie tu oczywiste, ze jesli nie chcemy, aby bany wplywaly na dyskusje (tzn banujemy, bo ktos akurat jest nam niewygodny z jakichs powodow), to powinno sie banowac z dwoch powodow:
a. jak ktos uczynil jakis niestosowny chwyt - kogos obrazil - i chociaz bedziecie pewnie twierdzic, ze e-h-b obrazil Astrid czy kogos, ja uwazam, ze nawet nie byl w stanie - po prostu zapedzil sie w dyskusji i zaczal gadac glupoty. Ale to pewnie sprawa indywidualna. Moze inaczej: nawet jak byc moze obrazil, to chyba nikogo nie zranil
b. bana powinno sie tez dawac tym, co uprawiaja hijack - sa namolni w swoim trollowaniu i psuja dyskusje, mozna oczywiscie dac ostrzezenie, ale czasami rzeczywiscie nie skutkuje
Ale nie bede sie wtracac. Byloby dobrze, zeby wszyscy mieli swiadomosc za co grozi ban a za co nie i abyscie unikneli takiej dyskusji typu "ja bym dal bana" " a ja nie". Troche tu Troll ma racje
Zacytuj
 
 
unregistered
#25 unregistered
25 października 2011, 18:58
@Troll: mniej mnie rażą mało mądre wypowiedzi e-h-b niż reakcja na nie – co najmniej równie niedojrzała, emocjonalna i błyskawicznie schodząca na poziom insynuacji i prymitywnych docinków. A czytałeś chociaż co forfiter napisał? Prosz...:

[...]ja i duzo takich jak ja placimy wam biurwom pensje [...]

[...]bez ludzi takich jak ja [...] wasza „zielona” by juz dawno zatonela [...]

a na koniec esencja i clue:

[...]Jak chcecie to mozemy pomyslec w przyszlosci o firmie importujacej wode z Alp lub Pireneji.[...]

Forfiter obiecał bosowi, że mu rozkręci biznes a tu zonk - polactwo nie chce jego wody z 'Pireneji' :(
Więc jakoś musi odreagować stres i porażkę musi. Tylko czemu akurat mnie zaczepia?
Zacytuj
 
 
unregistered
#26 unregistered
25 października 2011, 19:30
I jeszcze kilka szczegółów dotyczących forfitera. Najpierw pieje z zachwytu nad najbardziej zbiurokratyzowanym i skorumpowanym krajem w UE, krajem z najwyższym udziałem gospodarki 'uspołecznionej' i to w najważniejszych sektorach (telekomy, energia, paliwa, branża motoryzacyjna - wszystko jest pod kontrolą partyjnego aparatu rządzącej ekipy), krajem w którym wydatki na łapówki można legalnie zaksięgować w koszty, żeby potem MNIE zwyzwać od biurwy. OK, wiem, że mamy w Polsce przerost masy urzędniczej - ale skoro mieszka we Francji i tak mu się tam podoba, to ja nie wiem o co kaman. We Francji, największym islamskim kraju na północ od Egiptu, w jedynym kraju w Europie w którym islam ma większy wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną niż jakakolwiek inna religia. Naprawdę wolę problemy z naszym Rydzykiem, kszyszofcami i kibolami, niż patrzeć na dziesiątki tysięcy spalonych samochodów i problemy z imigrantami chcącymi zagarnąć jeszcze większy socjal i dominować ze swoją kulturą i religią.
Poza tym naczytał się jakichś sponsorowanych artykulów o metanie pojawiającym się w wodzie na terenach wydobycia gazu (g)łupkowego (dlatego we Francji nie będą go wydobywać, a nie z powodu czarnego PR-u państwowych koncernów paliwowych które właśnie odzyskały Libię) :P. Tego metanu jest w tej wodzie dokładnie tyle, co w Morskim Oku i prawie wszystkich jeziorach Mazur. Bo metan po prostu jest obecny w wodzie (zwłaszcza w stojących jeziorach i w oceanach), powyżej stanu nasycenia ulatnia się do atmosfery.
A jeśli chodzi o prognozy ratingów to już wkrótce się przekonamy komu wzrosną a komu spadną. Francja jest następna w kolejce po Grecji, Hiszpanii i Portugalii - poczekajmy do lata przyszłego roku.
Zacytuj
 
 
Astrid
#27 Astrid
25 października 2011, 19:55
Właśnie oglądam TVN24, a tam znowu produkuje się babcia Jadzia, czerwonousta profesor. Oczywiście jak zwykle plecie kosmiczne bzdury. Czy ktoś mi wyjaśni ten fenomen, że ta stacja tak promuje tego typu osobę?
Zacytuj
 
 
unregistered
#28 unregistered
25 października 2011, 20:12
Astrid: ja spróbuję :)
Dobrych dziennikarzy jest w tym kraju mniej niz dobrych piłkarzy. Skoro TVNSmolensk24 zatrudnił tych Morozowskich, Sekielskich, Rymanowskich, Durczoków i inne Stokrotki to dostaje to, co te 'gwiazdy dziennikarstwa' (a tak naprawdę telewizyjni celebryci i patentowane lenie) 'wyprodukują'. A pani Jadzia ma dużo czasu i jest do dyspozycji równie często jak posłowie Richard Henry, Giżyński, Niesiołowski, Kalisz i Głópotek to szoł gotowy przy kosztach produkcji pińcet złoty plus gaża Stokrotki lub Sekielskiego. A że ludzie już rzygają na widok kolejnego odcinka tego beznadziejnego serialu? A kto im zagrozi?
Zacytuj
 
 
Astrid
#29 Astrid
25 października 2011, 20:53
Unregistered, ponuro to zabrzmiało, bez cienia perspektywy na jakąś pozytywną zmianę.
Pozostało chyba na dobre się przestawić na Bloomberg.
Zacytuj
 
 
unregistered
#30 unregistered
25 października 2011, 21:12
Niestety, media w naszym kraju (nawet informacyjne) są nastawione na entertainment. Liczy się show, adrenalina, sensacja, suspense, kto-kogo, oklaski i dobra prezencja. Lepper zanim odszedł dokończył swojego dzieła: Balcerowicz odszedł, teraz 'ekspertami' ekonomicznymi są pisłanka Szydło i supernadkoalicjant Gópotek. 36 milionów ludzi słucha jak prezes Dziadosław życzy nam szczerze takiego kryzysu, żeby ludzie zaczęli się nawzajem zjadać (może wtedy przy okazji wreszcie zjedliby Tuska) i nikt się nie tylko nie dziwi - nikt tego nawet nie komentuje. Wygląda na to, że media oddaliły się od społeczeństwa tak samo daleko jak politycy. Ale nie przejmuj się, niech sobie żyją w swoim świecie. Prędzej czy później i jedni i drudzy kiedyś zejdą na ziemię.
Zacytuj
 
 
Astrid
#31 Astrid
25 października 2011, 21:41
Unregistered, fajnie i dowcipnie piszesz. Od razu mi się humor poprawił. :)
Zacytuj
 
 
Gall Anonim
#32 Gall Anonim
25 października 2011, 23:02
Czy ktos wie, co się stało z Muzeum IV rp?
Zablokowane, czy zlikwidowane?
Mozna to jeszcze jakoś naprawić, czy jest już nieodwracalnie zlikwidowane?
Zacytuj
 
 
Belfer
#33 Belfer
25 października 2011, 23:25
spieprzajdziadu.com This domain is expired, please renew it. Please contact us for more information.
Właściciel nie wykupił domeny. Mam nadzieję, ze przynajmniej serwer wirtualny nie "wyekspirował". Szkoda by było, gdyby to zniknęło z sieci.
Ma ktoś kontakty i namiary?
Zacytuj
 
 
zlappande
#34 zlappande
26 października 2011, 01:29
bardzo mi sie podobaja wzajemne uprzejmosci Zbynka z Jaroslawem. Brothers in arms :)
Tak na moje wyczucie to Znak Zorro testuje na ile szef jest mocny. Gdy szef reaguje zdecydowanie z za duza energia - wycofuje sie i zalagadza. Bo tez wie, ze jutro nalezy do niego, tylko jeszcze nie wie, kiedy i przez jaka szczeline sie dostac na podworko. Mysle, ze te zabiegi zwiadowcze beda sie powtarzac.
Jaroslawa moglby uratowac jakis cud - to znaczy jakis sukces, ale o to bedzie juz coraz trudniej. Szczegolie z ta ekipa i z ta mentalnoscia. Od czasu, jak Palikot odebral mu monopol na robienie happeningow - nawet media, co zyczliwie nadymaly do monstrualnych rozmiarow kazda jego glupote - przestaly sie wogole Jarkiem interesowac. Smutno byc staruszkiem, wszystko jedno, czy sie nazywa Kadaffi czy Kaczynski. Zeby chociaz mial wladze w rekach, chocby jakies dojscie. Wszystko jedno gdzie: do CBA, do IPN, nawet Gazety Polskiej tak naprawde pewnym byc nie moze, nie wspominajac o Radiu Maryja i TV Trwam. I swiadomosc, ze jak sie noga powinie, to zywcem zaczna obgryzac. Tu nie ma emerytury ani Domu Spokojnej Starosci, bo nastepcy tez chca zrobic show i ulzyc sobie na trupie (pamietamy jak to zawsze ten odchodzacy: Gomulka, Gierek byli zawsze zli, a ten przychodzacy wybawca).
Teraz przychodzi pora, ze Wielki Wodz bedzie sie bac, co moze przyniesc jutro, a pewnego dnia szybka reakcja juz nie wystarczy...
Zacytuj
 
 
zlappande
#35 zlappande
26 października 2011, 01:31
a tu sie posmialem do rozpukku:

Od kilku tygodni trwa ceremonia całowania dłoni prezesa na znak lojalności, jak w rodzinie Corleone. Kto nie pocałuje, idzie oglądać budowę drugiej nitki metra. Zwłoki zakopuje Dorn...

balsamlomzynski.blox.pl/.../.. .
Zacytuj
 
 
balsamlomzynski
#36 balsamlomzynski
26 października 2011, 01:51
Są plany kuszenia kobiet od Palikota w celu wymuszenia reakcji korupcyjnej, bądź podobnej. Po czym jednak agent Tomek rozpozna kobietę od Palikota? Czy i czym kobieta poleci na Tomka?

balsamlomzynski.blox.pl/.../.. .
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać