Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - luty_2022

8 lutego

          Andrzej Duda poleciał do Berlina na spotkanie z Macronem i Scholzem, czyli na spotkanie reaktywowanego po 9 latach Trójkąta Weimarskiego. Temat podstawowy – zagrożenie Ukrainy przez Rosję i odczucia prezydenta Francji po rozmowach z Putinem i Żełeńskim. Duda nam awansował w polityce światowej od czasu, gdy zawetował ustawę o TVN. Jak widzisz, Jędrek, czasami warto jest zachować się przyzwoicie, bo może to otworzyć powrót na polityczne salony.

Dopiero dzisiaj dowiedziałem się, że Macron po rozmowie z Putinem został u niego na kolacji. Spotyka go za to ogromna fala krytyki we Francji. Krytyki słusznej. Nie leci się do przeciwnika politycznego i dyktatora na rozmowy, żeby zaraz po tym się z nim bratać. Macron nie poleciał do Moskwy delektować się jesiotrowym kawiorem, tylko w celu ściśle określonym i wszystkim znanym. Pozostanie na kolacji może oznaczać, że niektóre tematy rozmowy zasadniczej mogły być potraktowane nieco konsumpcyjnie, niestety. Po tym, co nawyprawiał Macron u Putina i po wielomiesięcznej, dziwnej postawie kanclerza Scholza i Niemiec w sprawie Ukrainy okazuje się, że obecnie z całej tej trójcy uczestników Trójkąta Weimarskiego najwięcej zaufania budzi chyba Andrzej Duda. Ale się porobiło, no, no…

         Rada Polityki Pieniężnej podniosła wszystkie stopy procentowe o 50 punktów bazowych, czyli do 2,75 procent. Raty kredytów niewątpliwie wzrosną, za to wartość naszego pieniądza powinna nieco wzrosnąć, a inflacja, kiedyś, zmaleć. To już piąta z kolei podwyżka stóp procentowych dokonana przez RPP. Mówi się o jeszcze co najmniej trzech podwyżkach. Najbardziej po tyłkach dostaną posiadacze kredytów mieszkaniowych, trzeba się jednak również liczyć z ograniczeniem inwestycji przedsiębiorstw, które i przed zwiększeniem stóp były bardzo niskie.

          Bielan, ucho prezesa Kaczyńskiego chlapnął dzisiaj, że Polska być może zrezygnuje z pieniędzy Europejskiego Programu Odbudowy, jeśli UE nadal będzie wymagała od nas wyprostowania błędów popełnionych przy modyfikowaniu spraw związanych z praworządnością.


9 lutego

          Prokurator Święczkowski jest kandydatem PIS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Myślę, że w przyszłości Ziobro też powinien się tam schronić. Dają immunitet, robota żadna, a pieniądze wysokie. Czego trzeba więcej? Jeszcze trochę i pod skrzydłami magister Julii zbiorą się same tego typu polityczne pokraki i już w ogóle nie będzie wiadomo, co z tym potworkiem, umocowanym przecież prawnie w Konstytucji, zrobić.


10 lutego

          Kolejna rocznica katastrofy smoleńskiej. Jak zwykle było „na ramię bruń”, „prezentuj bruń, i „na prawo pacz”, po czym werble, wieniec Jarka i krótkie przemówienie, które – moim zdaniem – adresowane było do jego zmarłego brata, a nie do wszystkich ofiar katastrofy.

          Borys Johnson przylatuje dzisiaj do Warszawy, na rozmowy z Dudą i Morawieckim, dotyczące Ukrainy i zagrożenia dla niej ze strony Rosji. 350 żołnierzy brytyjskich (komandosów) ma przylecieć do Polski w ramach wzmacniania flanki wschodniej NATO. A w Kijowie gości minister Rau, który proponuje, moim zdaniem słusznie, żeby przestać odpowiadać na zaczepki Putina a zacząć pytać jego właśnie, co ma do zaproponowania.

          W Parlamencie Europejskim trwa publiczne wysłuchanie na temat stosowania Pegasusa. Bardzo dobrze. Wiele wskazuje na to, że łatwiej będzie powołać Komisję Śledczą w PE niż w naszym Sejmie, patrząc na zachowania Kukiza i jego fochy.

          W Sejmie posiedzenie Komisji ds. Rolnictwa, z udziałem Morawieckiego i komisarza Wojciechowskiego. Posiedzenie było ciekawe, bo przecież wczoraj miały miejsce masowe protesty rolników. Szef Agrounii zaproszenia na to posiedzenie nie otrzymał. Dużo to mówi o wspólnocie działań na rzecz rolnictwa.


11 lutego

          Joe Biden po raz kolejny wezwał obywateli amerykańskich, przebywających na Ukrainie, do opuszczenia tego kraju wraz z rodzinami. Tym razem wezwanie zostało sformułowane w takim trybie, że może wskazywać na realność ataku rosyjskiego w najbliższym czasie. Komentatorzy zakładają różne scenariusze, prawdziwy scenariusz siedzi pewnie jednak wyłącznie w głowie kacyka Putina. Niezależnie od realizowanego scenariusza Polska musi być jednak przygotowana na przyjęcie z Ukrainy i zaopiekowanie się ogromną ilością uchodźców wojennych. Fala uchodźców będzie niewątpliwie faktem, chociaż duch narodowy na Ukrainie i ochota do obrony kraju są  ogromne i trochę przypominają ducha panującego w Polsce po odzyskaniu niepodległości.

          Morawiecki zapowiedział, że emerytury i renty wzrosną w marcu o 7 procent. Biorąc pod uwagę fakt, że na waloryzację emerytur oprócz inflacji ma wpływ również wzrost płac w przemyśle (1/4 tego wzrostu, czyli jakieś 2,5 procent) to łatwo policzyć, że inflacja portfeli emeryckich została w ubiegłym roku wyceniona na około 4,5%. Oszustwo jest oczywiste, mam nadzieję, że emeryci będą o tym pamiętali przy urnach wyborczych. Najbardziej denerwującym jest fakt, że Pinokio ogłaszając tę wspaniałą wiadomość twierdził, że ta grupa społeczna jest oczkiem w głowie państwa. Trudno mieć pretensje o to, że renciści i emeryci nie są faworyzowani, te niepotrzebne i w sumie głupie komentarze sprawiają jednak, że potrafiący liczyć człowiek po prostu stuka się z politowaniem w głowę.

          Joe Biden przeprowadził rozmowę telefoniczną z przywódcami UE i NATO, w tym z Andrzejem Dudą. Tyle komunikat, o szczegółach nie poinformowano. Jake Sullivan, doradca Prezydenta, na konferencji prasowej poinformował, że rozmowa dotyczyła sytuacji na granicach Ukrainy, nie chciał jednak również mówić o szczegółach tłumacząc, że są to dane pochodzące od służb wywiadowczych a więc tajne. Zaapelował  do Amerykanów o opuszczenie Ukrainy, ponieważ po ewentualnym wybuchu wojny nie będzie już możliwości ich ewakuacji, będą musieli radzić sobie sami. Liczbę cywilnych Amerykanów, przebywających obecnie z różnych względów na terenie Ukrainy, ocenia się na ponad 30 tysięcy.
Czy Putin nadal tylko gra, czy też podjął już jakąś decyzję, choćby odwleczoną w czasie, np. po zakończeniu Olimpiady? Czy ewentualny atak miałby dotyczyć jedynie wschodniej Ukrainy, czy również Kijowa? Tak, czy inaczej Zachód wydaje się być w pełni zjednoczony i jednomyślny w tej sprawie. Jeżeli Putin gra, to z pewnością nie wyjdzie mu to na zdrowie. Co siedzi w jego chorej, dyktatorskiej głowie, trudno wyrokować. Jest to psychopata, człowiek trudny do rozszyfrowania, który może zrobić wiele rzeczy nieodpowiedzialnych, dążąc do odbudowania Rosji na miarę dawnych, komunistycznych wpływów.

Reuter podał, że kolejne trzy tysiące żołnierzy amerykańskich zostanie pilnie przerzuconych do Polski.


13 lutego

         Dowiedziałem się właśnie, że od początku roku do tzw. Polskiego ładu wprowadzono już 852 poprawki. Czy nadal ktokolwiek jeszcze uważa, że ten program to spójna i kompleksowa wizja zmian?



Ze względów losowych musiałem położyć się do szpitala dla odbycia kompleksowych badań. W związku z tym byłem odcięty od swojego komputera i – częściowo – od informacji. Wróciłem na czas, żeby zacząć dokumentować wydarzenia związane z wojną, rozpoczętą przez Putina.




23 lutego

          Putin rozpoczął wojnę z Ukrainą. Uznał za niepodległe samozwańcze dotąd republiki Doniecką i Ługańską oraz Krym i wprowadził tam swoje wojska. Tym samym rozpoczął wojnę oficjalnie. Za oficjalny początek tej wojny uważa się jednak jutrzejszy poranek. Ameryka i UE mówią o wprowadzonych sankcjach i co z nich wynika. Akcje na giełdzie w Moskwie potaniały o 45 procent! Akcje na innych światowych giełdach poleciały również mocno w dół (WIG-20 o 12 procent). Również wartość naszej złotówki poszła trochę w dół, o 12 procent do dolara. Za to złoto poczuło się wyśmienicie.


24 lutego

         Ukraina wprowadziła stan wojenny na swoim terytorium i zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją.
Atak na Ukrainę nastąpił ze wschodu (Donbas), ze trony Krymu i z terytorium Białorusi. Pociski i rakiety spadły na wybrane cele całej Ukrainy, na przykład na Łuck czy Iwano - Frankowsk. Spowodowało to ogromne zamieszanie i częściowy exodus ludności, w tym z Kijowa. Zaatakowany został też Charków, Winnica i mnóstwo innych miejscowości. Do ataków użyto pocisków manewrujących i różnego rodzaju rakiet. Widać mnóstwo zablokowanych dróg w kierunku zachodnim, również dróg lokalnych. Z tej ucieczki przed wojną wiele osób trafi z pewnością do Polski. Oprócz uciekinierów jest jednak również wiele osób, które na Ukrainę wracają, żeby jej bronić przed ruskimi.
Putin okazał się osobą nieobliczalną i bezkompromisową. Jak szaleniec rzucił wszystko na jedną kartę, przestał kalkulować, uznał, że Europa jest zbyt uzależniona surowcowo od Rosji, żeby zagrać z nim twardo. Myślę, że się przeliczył i że wpędzi swój kraj w katastrofę. Myślę, że zwariował, jak kiedyś Hitler, że stracił poczucie  rzeczywistości. Od dzisiaj Putin stał się w Europie wrogiem publicznym numer jeden.
Tymczasem jednak idzie na Kijów i pewnie go zajmie, i pewnie zainstaluje tam jakichś swoich kacyków…  Co mu to da? Zupełnie nic. Mam nadzieję, że kiedyś obudzą się zwykli Rosjanie i powiedzą mu nie.
Dzisiaj trzeba powiedzieć, że Ukraina ma swoje miejsce w NATO i że będzie do niego przyjęta. Dzisiaj trzeba zintensyfikować pomoc NATO w zakresie uzbrojenia i socjalu. Dla Zachodu to są grosze, dla Ukrainy zaś być albo nie być. Armia ukraińska walczy, odbicie przez nią lotniska pod Kijowem o tym świadczy.


25 lutego

        Wojna na Ukrainie trwa. Armie rosyjskie zbliżają się do Kijowa. Ukraińcy wysadzają mosty, aby ich pochód opóźniać. Trudno się rozeznać w ilości ofiar i rannych po obu stronach. Na naszych oczach powstają zastępy narodowych, ukraińskich bohaterów, o których długo się będzie mówić i pisać.
Niewyobrażalne dzieje się na naszych oczach. Kto jeszcze bardzo niedawno przypuszczał, że będziemy mieli do czynienia z apelami o wyposażanie się w koktajle Mołotowa, żeby nimi rzucać z balkonów w rosyjskie czołgi ipojazdy opancerzone? Putin, ze swoją mentalnością nastolatka zupełnie zwariował, trzyma całą Rosję w szachu i nie ma – wydaje się – siły, która by go mogła zatrzymać. To początek końca krwawego, strasznego dyktatora, z którym jeszcze wczoraj chciał rozmawiać cały, polityczny świat, a z którym rozmowa już jutro będzie dyshonorem. Swoiste memento dla wszystkich osób tego pokroju. Tak wielu dyktatorów kończyło już w ten sposób, że trudno pojąć skąd biorą się kandydaci na ich następców.
Jestem człowiekiem, który przez większość swojego życia miał straszny uraz do Ukraińców za wydarzenia, które miały kiedyś miejsce na Wołyniu, za mordowanie Polaków w imię szaleńczej ideologii (Czy pamiętasz Panie Boże na Wołyniu łunę krwawą…) Kto by przypuszczał, że dzisiaj będę z dumą i wzruszeniem słuchał ukraińskiego hymnu, że zapomnę, że przejdę aż taką metamorfozę. Z drugiej strony jest to w miarę oczywiste, bo niepodległość zdobywa się własną ofiarą a nie ofiarą czyjąś, na przykład ofiarą swoich sąsiadów.
Komentatorzy twierdzą, że armia ukraińska postawiła wojskom rosyjskim zaciekły opór na wszystkich kierunkach ich natarcia. Piszą, że jest to spore zaskoczenie dla Putina, że aż takiego oporu się nie spodziewał. Biorąc pod uwagę to, co napisałem wyżej, Putin – pewnie niechcący – buduje niepodległą, silną Ukrainę.
Dlaczego część krajów Zachodu nie chce odcięcia Rosji od systemu SWIFT? Ponieważ ruch ten uderzyłby również w nie. To po prostu uniemożliwi prowadzenie operacji finansowych związanych z gospodarką rosyjską, ich giełdą, itd. Wiele osób spoza Rosji zainwestowało w tamten biznes i nie chcą teraz dopuścić do strat własnych. Trochę przykro jest stwierdzać, że interesy prywatne wygrywają tu z ogólnymi. Krajami wiodącymi w zakresie wątpliwości co do zastosowania SWIFT były Niemcy, Węgrzy i Włosi. Tusk stwierdził, że są to kraje, które się zapisały do grupy hańby.
Zdecydowana większość krajów domaga się użycia odcięcia od SWIFT przeciwko Rosji. Może to podobno zostać zdecydowane w najbliższych dniach. Oby! Dzisiaj podjęto decyzję o nałożenie osobistych sankcji, czyli zamrożenie kont Putina i Ławrowa. A armia ukraińska dzielnie się broni, zaskakując tym Putina i jego prognostyków. SŁAWA UKRAINIE !

          Coraz więcej mieszkających i pracujących w Polsce mężczyzn podróżuje w przeciwprądzie, czyli jedzie ochotniczo do Kijowa, bronić tego miasta i kraju przed Moskalami. Jeżeli nasz kraj i jego historia obudziły w nich patriotyzm, to możemy być z tego dumni.
 A prezydent Zełenski, człowiek z ludu, jak sam o sobie mówi, twierdzi, że będzie na Ruskich czekał tu, gdzie czeka i że - z całą pewnością - będzie trwał na swoim stanowisku do końca.


26 lutego

          Kolejny dzień wojny, kolejne ofiary, kolejne zniszczenia. Putin również dużo traci – 14 samolotów, w tym jeden ze 100 spadochroniarzami (!), 8 helikopterów, 102 czołgi, setki pojazdów opancerzonych… Ilość zabitych rosyjskich żołnierzy przekroczyła już 3,5 tysiąca. Jak się masz, Wołodzia, nieszczęsny bandyto?

          To kolejny dzień wojny i kolejny dzień zdawania przez Polskę wielkiego egzaminu solidarności z Ukrainą. Dawno nie widzieliśmy takiego zjednoczenia w niesieniu pomocy. To przynosi wyłącznie dobro i otwiera ludzkie serca. To budzi uznanie świata, ponieważ jest darem serca, ponieważ jest robione bez kalkulacji na osobiste zyski. Przeciwnie, to się najczęściej wiąże z osobistymi wyrzeczeniami. Nie wszystkie osoby wstępnie zaopiekowane pozostaną w Polsce. Wiele z nich powędruje pewnie dalej, na Zachód, w zależności od własnych pragnień i możliwości. Tak ma być. Oni wyrwali się z piekła i mają pełne prawo do realizacji własnych marzeń. Ważne jest wyciągnięcie i podanie pomocnej dłoni. Podobno już ponad pięć tysięcy wojennych uchodźców otrzymało u nas wstępną pomoc.

          Przestrzeń powietrzna nad Polską została zamknięta dla rosyjskich samolotów. Metro w Kijowie zaś zostało zamknięte dla transportu ludności i będzie służyć, aż do odwołania, za schron dla mieszkańców.

           Dziennikarze zaczynają przebąkiwać o możliwości rozmów pokojowych między Ukrainą i Rosją. Czyżby?

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze