Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - grudzień II_2021

3 grudnia

          UE, USA, Kanada i Wielka Brytania ogłosiły wczoraj wprowadzenie nowych pakietów sankcji wobec Białorusi. Najważniejsze są sankcje gospodarcze nałożone na przedsiębiorstwa wspierające reżim, w tym przedsiębiorstwa zajmujące się przerobem ropy i sprzedażą uzyskanych produktów, dające rządowi Łukaszenki ogromne dochody.
Według przecieków z wywiadów szykuje się podobno, czy też raczej jest organizowana, nowa, ogromna fala migracji, tym razem  z Afganistanu. Łukaszenka z Putinem jak widać nie próżnują i nie zamierzają zrezygnować ze swoich szemranych interesów.

         Marine Le Pen z wizytą w Warszawie, na spotkaniu przeciwników UE, w rodzaju Orbana i Kaczyńskiego. Dzisiaj pani Marine podejmowana jest uroczystą kolacją przez Morawieckiego, mającą miejsce w Łazienkach Królewskich. Jutro ma się odbyć konferencja plenarna z udziałem wszystkich przybyłych przywódców partii eurosceptycznych i prawicowych. To szemrane towarzystwo jest podobno dosyć liczne. Niedawno Morawiecki objeżdżał stolice krajów europejskich, prosząc o solidarność i jedność, a teraz Polska honoruje przywódców partii, czy ugrupowań, które są w tych krajach i w UE wywrotowymi. Czy nie jest to paranoja? PiS chciał pewnie pokazać, że coś w Europie znaczy. W rzeczywistości wygląda to na akt rozpaczy ze strony Kaczyńskiego. Zaprosił do Warszawy w większości plankton polityczny, prawicowy i składający hołdy Putinowi. Zorganizował postfaszystowski sabat, jak to określił Sikorski.

          W Sejmie mówi się o nowelizacji kodeksu drogowego. Mandaty karne miałyby wzrosnąć horrendalnie i za byle wykroczenie wynosić tysiące złotych, a nie setki jak dzisiaj.  Wszystko to – podobno – w celu zmniejszenia ilości wypadków śmiertelnych. Nie od rzeczy więc będzie przypomnieć, że w ubiegłym roku w wypadkach drogowych zginęło około 2,5 tysiąca osób, o wiele w całym mniej, niż covid zabija obecnie w ciągu tygodnia i czym nasi rządzący wydają się nie przejmować.

          W Warszawie spotkanie ugrupowania Grzegorza Hołowni. Wysłuchałem jego wystąpienia dotyczącego zamiarów i zmian w zakresie polskiej gospodarki. Ogromnie mi się podobało. To jest dokładnie to, czego nam trzeba.


4 grudnia

Na Kongresie PSL-u Władysław Kosiniak – Kamysz został wybrany na następną kadencję prezesem tej partii. 


5 grudnia

          Pojawiła się informacja, że we wtorek siódmego grudnia zostanie przeprowadzona rozmowa telefoniczna między Joe Bidenem i Putinem. Ciekawe co z tego przeniknie do mediów i ogółu ludzi i czy będzie tam omawiane głównie zagrożenie na granicy z Ukrainą, czy również inne, istotne dla świata sprawy.

Papież Franciszek do imigrantów na Cyprze – „Drut kolczasty rozciągany na niektórych granicach jest znakiem nienawiści. Boją się was, bo nie widzieli waszych oczu, boją się was, bo nie widzieli waszych twarzy…”
Polski episkopat, po raz pierwszy pewnie gremialnie, staje po stronie pomocy humanitarnej dla nich. Coś się więc jednak zmienia w nastrojach społecznych i oby tak dalej.


6 grudnia

             Pojawiła się informacja, że pani Morawiecka sprzedała właśnie z ogromnym, bo dwudziestokrotnym przebiciem działki (15 ha), które mąż na nią przepisał, a które kiedyś kupił „przypadkiem” od biskupa Gulbinowicza. Kupił za 700 tysięcy, sprzedał za piętnaście milionów. Żeby nie było łatwo tej transakcji zbadać, coś tam w międzyczasie odsprzedano, coś tam ponownie odkupiono, zawarto jakieś umowy dotyczące drogi, która w przyszłości miała przez ten teren przebiegać, a które będą honorowane mimo tego, że właścicielem jest już kto inny…  Cwaniactwo? Oszustwo? Przekręt? Nic z tego. Dzisiaj przecież Mikołaj, ten od butów, rozdaje prezenty i to taki mały prezencik od niego. Dlaczego tak wysoko procentujące dobra zostały sprzedane? Trudno orzec, może to – po prostu – nos Pinokia pokazał, że tak trzeba, bo kto wie, co się będzie działo z tymi sprawami, gdy opozycja przejmie władzę? I to byłby jedyny, pozytywny fakt w tej sprawie.


7 grudnia

          Briefing Białego Domu po video-konferencji Biden – Putin, gdzie głównym tematem był ewentualny atak zbrojny Rosji na Ukrainę przez dość liczne, stojące już na granicy tych państw, rosyjskie wojska. Biden podobno zagroził Putinowi, że w przypadku takiego ataku Rosja musi liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami w postaci dozbrojenia Ukrainy w sprzęt wojskowy, w tym specjalne pociski przeciwpancerne i amunicję do nich, silne restrykcje gospodarcze i finansowe wobec Rosji oraz wzmocnienie militarne wschodniej flanki NATO. Wcześniejsze komunikaty dotyczące tej rozmowy wskazywały na to, że strony pozostały przy swoich zdaniach i zamiarach. Wcześniejsze komentarze natomiast mówiły, że Putinowi chodziło o dwie podstawowe kwestie, czyli zapewnienie, że Ukraina nie będzie przyjęta do NATO i pozostanie w strefie wpływów rosyjskich oraz, że gaz popłynie rurociągiem NS – 2. Do tego Putin ma ciągle ten argument, że może współpracować z Chinami przeciwko USA.
         Dyplomacja ma to do siebie, że nie o wszystkim mówi się szczerze i nie wszystko wykłada się jak „kawę na ławę”. Już sam fakt, że Biden rozmawiał z Putinem jak równy z równym jest sukcesem tego ostatniego. Z cichych informacji wynika również, że być może gaz tym NS popłynie, bo jest to w interesie niektórych silnych, europejskich graczy. W sumie rozmowa ta byłaby więc pewnym sukcesem Putina. Z drugiej strony nie byłoby łatwo przełknąć NATO faktu, że jakiś kraj dyktuje temu sojuszowi kogo może a kogo nie może przyjąć do swojego grona.
         Przed rozmową telefoniczną Prezydentów Stany Zjednoczone sondowały, jaką opinię mają ich najbliżsi, europejscy sojusznicy – WB, Niemcy, Francja i... Włochy. Z Polską nikt się nie konsultował, nie było przynajmniej takiego komunikatu. Źle to świadczy o naszej polityce zagranicznej, naszej pozycji w Europie i naszym znaczeniu dla USA. Graniczymy przecież i z Ukrainą, i z Rosją.

         Morawiecki i Niedzielski ogłosili obostrzenia w zakresie walki z pandemią koronowirusa. Mają być wprowadzone obowiązkowe szczepienia trzech grup zawodowych – medyków, nauczycieli i służb mundurowych, dopiero jednak od 1 marca. Dlaczego od marca, a nie od stycznia? Wszyscy o to pytają, nikt jednak nie potrafi odpowiedzieć. Inne elementy obostrzeń to wprowadzenie zdalnego nauczania w szkołach przez trzy dni przed i trzy po Świętach. Są też regulacje i zmiany w ilościach osób na metr kwadratowy i w ilościach metrów na osobę, ale nikt sobie tym nie zawraca głowy, bo dotyczą one wyłącznie osób niezaszczepionych. Zaszczepieni do tych „osobometrów” się nie wliczają, problem w tym jednak, że nie ma jak sprawdzić, kto zaszczepionym jest a kto nie jest, ponieważ PiS jak ognia unika wprowadzenia paszportów, żeby nie zrazić swojego elektoratu i nie obniżyć sobie słupków poparcia. Poza tym, w moim przynajmniej odczuciu, zaszczepieni nie muszą zbyt gorąco pragnąć obcowania z niezaszczepionymi.


8 grudnia

          Znaczna część mediów i polityków opozycji zajmuje się interesami państwa Morawieckich robionymi na działkach zakupionych od Kościoła, które ten z kolei uzyskał od państwa bezpłatnie, w ramach jakichś tam rekompensat mienia utraconego kiedyś na rzecz państwa. Wszyscy są pod wrażeniem interesu, jaki zrobiła pani Morawiecka, zarabiając „legalnie”, na czysto około 15 milionów złotych. Ot, zazdrośnicy, którzy sami takich geszeftów robić nie potrafią. Przecież tanio kupić i drogo sprzedać to podstawowa zasada handlarzy. A że śmierdzi to cwaniactwem? Co z tego – przecież pecunia non olet.  

          Bundestag wybrał Olafa Scholza na nowego kanclerza Niemiec. Kończy się więc era rządów kanclerz Merkel,  wytrawnego  i doświadczonego polityka, następczyni Kohla, która uważana była za „ambasadora” Polski w Unii Europejskiej.

          Medialnie słynny już Łukasz Mejza,  wiceminister sportu i specjalista od leczenia chorób nieuleczalnych, człowiek Bielana, na którym, podobno, wisi obecna większość sejmowa, zwołał konferencję prasową.  Wygłosił na niej  jedynie oświadczenie, a jego znajomy, który stwierdził, że ma stwardnienie rozsiane pokazywał, jak się podleczył. Takiej konferencji – kuriozum chyba dotąd jeszcze nie oglądałem. Trzeba mieć nie lada tupet, żeby takie coś zorganizować. Tego typu żenujące zachowanie jeszcze bardziej Mejzę pogrążyło.

          NBP podniósł dzisiaj o 0,5 procenta, czyli do 1,75% stopę referencyjną kredytu. To już trzecia podwyżka stóp w bieżącym roku. Raty kredytów znacznie wzrosną. Czy wartość polskiego złotego również? Zobaczymy.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze