Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia_luty I_2021


 

Motto:
„A zatem idźmy dalej tą ścieżką rozpaczy i serdecznej zadumy nad głupotą; ścieżką, którą jedni zwą kronikarstwem, a inni borykaniem się z puszczeniem pawia na widok bezczelnej głupoty ludzkiej. Należy przecie zachować potomnym te paroksyzmy szaleństwa: wszak ich będą – co daj Boże – już tylko bawić. Ruszajmy zatem szlakiem wytyczonym przez Taurusa – choćby wobec ostatnich wypadków nie wiem jak się nie chciało… Zważywszy na obecny rozwój muzyki, sztuki, czy filozofii, i ekstrapolując te cuda na przyszłość – potomni mogą potrzebować rozrywki. Przyszłość wzywa!”
 

01.02.2021
 

Zatrzymano ponad pięć tysięcy osób protestujących po aresztowaniu Nawalnego. To, wbrew pozorom, niezła wiadomość.
Jeśli w Rosji, spętanej od niemal dwóch dekad oligarchicznym zamordyzmem, diabelskim kłamstwem udającym cnotę i spętanej nagą przemocą, udającą sprawiedliwość – znajdują się tacy ludzie jak Nawalny i znajdują się tacy ludzie jak pięć tysięcy tych gotowych pójść w imię sprawy do aresztu, to jest to niewątpliwie dobry znak.
A zakładam, że areszty polityczne w Polsce i na Węgrzech nadal jednak nie wyglądają tak jak w Rosji.
To znak dla rodzimych miłośników tyranii, knuta i pały: nigdy nie zabijecie wolności. Może i nakradniecie po dziurki w nosie, może i będziecie się pławić we władzy po pachy…
…ale nie zaznacie spokoju i uczciwego snu. Nie poznacie dnia, ani godziny.
A jeszcze większą nadzieję pokładam w tym, że o ile zbyt wiele się w ostatnich trzydziestu latach nie zmieniło, Polacy to jednak nie Białorusini, czy Rosjanie.
Co, o ile się nie mylę, zaczyna już być widać :)
 

Styczeń był najbardziej tragicznym miesiącem epidemii w USA. Prawie sto tysięcy zgonów w jednym tylko miesiącu.
Niemożliwe! Przecież najlepszy z dotychczasowych prezydentów czuł się po Covidzie „fantastycznie” i „odmłodniał o dwadzieścia lat”.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Chorują i umierają wyłącznie lewacy. Być może, gdyby dali szansę najgenialniejszemu w dziejach prezydentowi, ten otoczyłby Stany murem przeciw wirusowi. I jeszcze by producenci ogrodzeń robotę mieli. Ale jak nie, to nie! Jak widać zrobił, co mógł…
 

Pod kościołem św. Szczepana w Krakowie miejscowy „duszpasterz” raczył młodą wolontariuszkę WOŚP uraczyć słowami: „Won stąd!”, „Wara!”, „Diabelska organizacja!”
I bynajmniej nie przepędzał jej z „włości” kościelnych, tylko z publicznego chodnika przed świątynią.
Dla porządku należy dodać, że proboszcz parafii za to zajście przeprosił.
Jak mówi znane ludowe przysłowie: „modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”, albo też: „ubrał się diabeł w ornat i ogonem do mszy dzwoni”.
Droga hierarchio polskiego Kościoła Katolickiego, niegdyś Powszechnego.
Kiedy sprzedaje się duszę, choćby w jak najszczytniejszym w swoim mniemaniu celu, ktoś przybędzie po zapłatę.
I zaprawdę, powiadam wam, trudno już kadzidłami i rydzykowymi marmurami przytłumić woń siarki. Bracia Sekielscy świadkami. Jako i klęczące pod figurą Kępy, Ziobry i inne takie.
 

„Podczas konferencji na KUL Przemysław Czarnek ogłosił, że będzie wnioskował o utworzenie nowej dyscypliny naukowej – nauki o rodzinie. - Nauka w Polsce, w pierwszej kolejności ma służyć Polakom i państwu polskiemu, oczywiście w duchu wartości - powiedział minister edukacji i nauki.”
[onet.pl]
Wielcy ludzie wyprzedzają swoją epokę. I nie - być może ku waszemu zaskoczeniu – nie chodzi mi o ministra Czarnka. Co do jego umysłu przychodzą mi do głowy przeróżne przymiotniki, epitety i alegorie – ale żadno z nich nie zawadza nawet o przydomek „wielki”.
Nie, chodzi mi o zmarłego przed laty satyryka, Jana Tadeusza Stanisławskiego.
W swym cyklu wykładów z zakresu mniemanologii stosowanej niezmordowanie rozważał aksjomat wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia…
Teraz specjalista z zakresu mniemanologii stosowanej rządzi polską edukacją. Tyle, żeniestety na poważnie – a przynajmniej tak mu się najwyraźniej wydaje, o zgrozo. Z tego wnoszę (i nie tylko z tego), że nasz satrapa w rozlazłych butach ma jednak poczucie humoru. Złośliwe, ale celne.
 

Niejaki Michał Cholewiński zniknął z anteny TVP. Bo miał czelność coś nieśmiało napomknąć na wizji, że ten wyrok tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego, to jakaś chyba pomyłka jest, nie? Taki lapsusik nieszczęśliwy, no bo przecie kto by świadomie w pandemii takie kacapoły…
No i poleciał, a wraz z nim jego ślubna, także pracująca w telewizji… tfu!... przepraszam… pub… publi… niedobrze mi trochę… wdech, wydech… publicznej.
Można by to komentować godzinami, ale mnie jakoś uparcie czepiają się tylko dwa słowa. I nawet nie wulgarne. Pierwsze to „Korea”, drugie – „północna”.
 

Łukasz Piebiak kandyduje do Krajowej Rady Sądownictwa. Kij tam, że ta rada jest jak kot Schroedingera: jest legalna i nielegalna jednocześnie. Ale niewątpliwie, o wstydzie, istnieje właśnie w takim kształcie.
Problem w tym, że protektor Emi w ogóle startuje. I ma spore szanse. Założę się, że ma zmasowane poparcie fanów w Internetach :D
 

Przeprowadzono symulację gier wojennych. Rosjanie dotarli pod Warszawę w pięć dni.
Dla obserwujących polski cyrk polityczny to nie nowina, a logiczna konsekwencja rządów tzw. prawicy.
Kiedy się ministrem obrony robi Macierewicza, to można spodziewać się Tworek. Tu nie ma alternatyw, różnych scenariuszy, intelektualnych wolt.
Cwana gapa o spojrzeniu obłąkańca:
- włamuje się do placówki NATO na pasówkę z jakimś podejrzanym typem;
- niszczy polski kontrwywiad wyjawiając jego tajemnice;
- podaje te rzeczy do tłumaczenia pani pracującej także dla rosyjskiej ambasady;
- oświadcza publicznie, że wszyscy ministrowie spraw zagranicznych po 1989 roku, to sowieccy agenci;
- otacza się byłymi ubekami (patrz książka Piątka);
- uwala większość przetargów o sprzęt dla wojska, paląc wiarygodność Polski na przyszłość (Caracalle);
- zakłada jakieś półamatorskie bojówki WOT, wyciągając na nie pieniądze z wojska;
- zmienia podstawowe założenie strategiczne – wojska zmotoryzowane na Zachodzie jako odwód i przedłużenie możliwego konfliktu aż do reakcji NATO przewala na wschód, gdzie nie ma infrastruktury, czołgi i wozy opancerzone stoją pod chmurką i praktycznie bez obsługi – i są niszczone… tak, zgadliście – w pięć dni;
- i last, but not least, stoi za rozbudowaną na lata spiskową teorią, że za burdel, który doprowadził do tragedii smoleńskiej odpowiada nie taka właśnie polityka, tylko bomba termobaryczna przeplatana parówkami.
Zatem – bez zaskoczeń.
Po co więc o tym pisać?
Ano dlatego, że sama degrengolada państwa to jeszcze mało. Zastanawiające jest to, jak szybko informacja o kolejnym „moralnym zwycięstwie” znalazła się w mediach.
A dlaczego tak szybko? Ano dlatego, że obecny szef sztabu jest pupilkiem Dudy, a aspirant do stanowiska - Błaszczaka.
Zatem trzeba było wyprać brudy publicznie.
Ta anarchia gnije. Coraz bardziej śmierdzi. Zawsze się tak kończy: ludzie chcieli oddać wolność za pieniądze i bezpieczeństwo.
Na końcu zostaną bez bezpieczeństwa i bez wolności, za to z milionami. Zer na banknotach będzie mrowie.
 

Słowa Nawalnego po skazaniu go na trzy i pół roku kolonii karnej:
„Przyczyną tego, że jestem sądzony, jest nienawiść i strach jednego człowieka żyjącego w bunkrze. Wynikają one z tego, że przeżyłem, choć na jego rozkaz próbowano mnie zamordować bronią chemiczną.
A potem obraziłem go jeszcze bardziej, bo nie ukryłem się w jakimś bunkrze mniejszym niż jego bunkier. A dalej doszło do czegoś jeszcze straszniejszego. Wziąłem udział w wyjaśnieniu swojego własnego otrucia. I dowiedliśmy, że to właśnie Putin, wykorzystując Federalną Służbę Bezpieczeństwa, dokonał tej próby zabójstwa. I nie tylko ja miałem być ofiarą. Dziś wielu wie już o tym i wielu się jeszcze dowie.
To właśnie sprawia, że maleńki złodziejaszek w bunkrze traci rozum. Bo stało się jasne, że by poradzić sobie z oponentem politycznym – który nie ma ani telewizji, ani partii politycznej – trzeba po prostu zabić go bronią chemiczną. Wariuje, bo wszyscy widzą, że on jest urzędniczyną, którego przypadkowo posadzili na fotelu prezydenta, który nigdy nie brał udziału w debatach czy wyborach. A jedyny środek jego walki to próba zamordowania ludzi.
On uparcie uważa siebie za wielkiego geopolityka, wielkiego przywódcę światowego, ale w historii pozostanie jako truciciel. Był u nas Aleksander Oswobodziciel, był Jarosław Mądry i będzie u nas Władimir Truciciel Gaci – on właśnie tak wejdzie do historii.
W naszym kraju 20 mln ludzi żyje poza granicą biedy, dziesiątki milionów nie mają żadnych perspektyw. Cały kraj żyje w tym bagnie bez żadnej nadziei na poprawę. I ci ludzie milczą. Im próbuje się zatkać usta takimi właśnie procesami, wystraszyć ich.
Najważniejsze w tym procesie nie jest to, czym on się skończy dla mnie – posadzą mnie czy nie. Najważniejsze jest to, że jego celem jest napełnienie strachem jak największej liczby ludzi. Posadzą jednego, żeby przerazić miliony. Ktoś wyjdzie na ulicę – posadzić jeszcze pięciu ludzi, żeby przerazić 15 milionów. Mam wielką nadzieję, że ten proces nie będzie przyjęty przez ludzi jako sygnał tego, że powinni się dalej bać.
To, co widzimy – demonstracje siły, Rosgwardia, ta klatka, w której siedzę – są demonstracją słabości. Po prostu słabości!
Milionów ani setek tysięcy ludzi zamknąć nie można. I mam nadzieję, że coraz więcej z nas będzie to rozumieć. A kiedy zrozumieją, cała ta „potęga” się rozsypie.
Bywa, że bezprawie i samowola stają się fundamentem systemu politycznego. I to jest straszne. Ale bywa jeszcze gorzej, kiedy bezprawie i samowola ubierają się w mundur prokuratora czy togę sędziowską. A w tym wypadku obowiązkiem każdego człowieka jest odrzucanie tych praw odzianych w te mundury i togi.
Dziś, kiedy znalazłem się pod pełną kontrolą ludzi, którzy uwielbiają wszystko smarować bronią chemiczną, nikt za moje życie nie dałby trzech kopiejek. Ale nie bacząc na to, nawet z tego miejsca na ławie oskarżonych mówię, że będę z wami walczyć, i wzywam wszystkich, żeby się was nie bali i robili wszystko, by prawo, a nie przebierańcy w mundurach i togach, tryumfowało”.
Pięknie powiedział o mundurach i togach. Tak głęboko, że aż mi się Przyłębską odbiło.
I jeszcze jedna, mała rzecz. Uwierająca, jak drzazga pod powieką.
W czasie głosowania w polskim sejmie poparcia dla wypuszczenia Nawalnego z więzienia, tylko jeden poseł, jedna jedyna osoba, był przeciw. Z powodu, wyobraźcie sobie, że nie wiadomo, kto to ten Nawalny właściwie jest.
Janusz Korwin Mikke. Wątpliwości ma takie, rozumiecie… Nie Bosacki, nie Braun nawet, ten złotousty prymityw antysemita.
Mikke. Szachista, bon vivant, szaleniec z iskrą bożą, a na końcu pajac. Przykro… Tak oto umysł ostry, a pozbawiony inteligencji emocjonalnej i proporcji, sprowadza ludzi na manowce. Szkoda.

Gdyński poseł lewicy, Marek Rutka, chce wyrównania w „pińcetplusach” za okres życia płodowego swojej córki. No bo, skoro tzw. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że już wtedy była dzieckiem…
Wyjaśniam, żeby nie było niedomówień: jestem przeciwnikiem aborcji. Uważam, że aborcja to zło. Ale niekoniecznie w tydzień po poczęciu. Uważam ponadto, iż należy tworzyć takie prawo, żeby aborcji było jak najmniej – a nie takie, żeby kwitł czarny rynek. I że nie można kobiet zmuszać do rodzenia dzieci skazanych zaraz po porodzie na śmierć. To jest po prostu nieludzkie.  Z tego punktu widzenia kompromis, który obowiązywał – choć niedoskonały – był daleko lepszy, niż ten burdel na zamówienie, którym Wolfgangowa dogodziła prezesowi wszystkich prezesów.
Jest jasne, że teraz aborcji będzie więcej, a nie mniej.
A że z pindy kanarka nie będzie, wyszedł właśnie taki pasztet. Skoro dziecko, dawajta pińcetplusy :)
Takich mamy magistrów u władzy… Połączone siły fachowe Ziobry i Przyłębskiej wprawiają Europę w niejakie osłupienie.
Patrz Europo, jak można żyć! Coś w rodzju ostrzeżenia…
 

Podkarpacie lawinowo traci pieniądze za wprowadzanie „stref wolnych od LGBT”.
No patrzajta, ludziska, ta zgniła Europa, zamiast brać kłonice i pędzić gejów i rudych, to forsy dać nie chce. A obejdzie się! A może jednak nie… Zrobimy półstrefy? Ćwierćstrefy? Jak będzie gej, to tylko stukniemy lekko?
No jak żyć z tym nieludzkim europejskim reżimem? Żeby już człowiek własnego geja nie mógł zniszczyć!
Nie boskie to prawo, nie boskie, ksiądz mówili na sumie…
 

Ojojojoj… Żona Jakimowicza dostała ciepła posadkę w NBP, bo nasz dziki wilk jest „gwiazdorem” TVP. Podobno obcykana jest i egzaminy państwowe zdaje. Zdolne te pisie rodziny.
Ciekawy, acz wredny trop wpadł mi w oko na forach. Ktoś napisał przytomnie: małżonka dostała posadkę po wykryciu, że pan gwiazdor wchodzi do pokojów panienek aspirujących do tytułu miss i je tam „pociesza”.
Droga ta bombonierka. Ale wzruszająca. Bardzo mi się podobało, jak na wizji nasz szalony, wiecznie młody wilk szlochał, że to pomówienia i nikogo nie zgwałcił. Pani Ogórek, sama jako ta lelija z zachowań i poglądów, aż go pogłaskała po ramieniu. I wiecie co? Wiem, że reżyser jej kazał, ale było widać, że nawet ona, taka… hmmm… osoba… pogłaskała go po tym szlochającym ramionku z wyraźnym obrzydzeniem.Obejrzałem to z pięć razy, doceńcie poświęcenie. Nie mylę się. Jak się nie boicie, sprawdźcie:
 

https://www.tvp.info/51935204/jaroslaw-jakimowicz-aktor-oskarzony-o-gwalt-miss-generation-2020-oswiadczenie-prezentera-w-tvp-info-co-wydarzylo-sie-pod-lukowem-tvp-info
 

Dla osób o słabszych nerwach: 2.24.
 

„Jeżeli prezes PKN Orlen Daniel Obajtek będzie grozić parlamentarzystom procesami za to, że przypominają, iż w przeszłości miał zarzuty korupcyjne, tym częściej będziemy o tych zarzutach mówić - zapowiedzieli posłowie KO Cezary Tomczyk i Iwona Śledzińska-Katarasińska.
Zorganizowali oni w środę konferencję prasową, po tym jak Śledzińska-Katarasińska otrzymała od prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka wezwanie przedprocesowe w związku z tym, że - jak mówił Tomczyk - "powiedziała prawdę o Obajtku". - Jaka jest prawda o panu Obajtku? Otóż pan Daniel Obajtek był w przeszłości oskarżany o łapówkarstwo, stanął przed sądem, a sprawa została rozstrzygnięta przez pana prokuratora (Zbigniewa) Ziobro, który oskarżenie z sądu wycofał - mówił szef klubu KO.”
[onet.pl]
No cóż. Nie można sobie tak mówić prawdy o byłym wójcie Pcimia, który może nawet zostać premierem, kiedy naszemu niewysokiemu władcy wena tak podpowie. Z założenia jest prawy i sprawiedliwy, choćby przelał jeszcze i z pińć miliardów na Kubicę, potrącając na partyjne cele.
To jakby odmawiać kompetencji Szydło i Macierewiczowi; uczciwości Szumowskiemu i Kaczyńskiemu; fachowości Ziobrze, Przyłębskiej i Pawłowicz; spolegliwości Terleckiemu i Pawłowicz; elegancji i wesołego usposobienia Glińskiemu i Pawłowicz; niezaangażowania w struktury PRL Piotrowiczowi i Pawłowicz… Co ja z tą Pawłowicz?! Tfu, na psa urok…
 

„Patrycja Kasperczak prezentowała pogodę na antenie poznańskiej TVP przez 20 lat. "Gazeta Wyborcza" poinformowała dziś, że została zwolniona z powodu pojawienia się na antenie z serduszkiem WOŚP.”
[wyborcza.pl]
Pamiętacie? „Korea”. I? Tak, dobrze! „Północna”.
A ja mam taki wniosek. Bardzo prześwietnie by było, gdyby ktoś gromadził dane o takich osobach, jak ta pani. Odważnych, mówiących dość draństwu, mających sumienie.
O Tuleyi czy Bodnarze będzie się pamiętać. A o takich osobach już niekoniecznie. A warto. Kiedyś powinny dostawać gratyfikacje za tę bezkompromisowość, jak Romaszewski za opozycyjną działalność w okresie PRL.
(Żeby nie było: nie podobała mi się miłość Romaszewskiego do „prawych” i „sprawiedliwych”. Ale w PRLu odznaczył się bohaterstwem i tego nic nie zmaże, nawet najgłupsze późniejsze wybory).
 

Zmarł były premier PRL Edward Babiuch. Członek Biura Politycznego KC PZPR, sekretarz KC, taki bliski psiapsiółek towarzysza Gierka…
Ech, 93 lata pożył, ale dożył. PRL wraca! Ech, witaj jutrzenko bolszewickonarodowa, a zarazem żegnaj piękny świecie… Ale prowadźcie dalej płomień, toarzysze, kujcie młodych, zaprawiajcie, hartujcie do walki ze zgniłym liberlizmem! Pisi wszystkich czasów – łączcie się!
 

Policja chce wiedzieć, kto dał wolne kobietom z urzędów na strajk kobiet. Zachodniopomorski marszałek mówi: „ja”. Mówi, że chciały urlopu i odpracują.
Drogi panie marszałku. Mają prawo. Nawet cały dzień wziąć na żądanie. Pan ma prawo im to wolne dać. To jest idiotyzm w ogóle robienie z tego sprawy. Rzecz jest oczywista i nie w tym leży clou sprawy.
Bo clou tkwi gdzie indziej. Nie inspekcja pracy pyta. Nie ZUS. Nie ktokolwiek inny.
POLICJA pyta.
Cud, że jeszcze nie pałką teleskopową.
 

„Ministerstwo Rodziny przekazało ponad 100 tys. zł firmie reprezentującej fundację Lux Veritatis, która jest bezpośrednio związana z ojcem Tadeuszem Rydzykiem - informuje "Fakt". To nie jedyne ministerstwo, które dotowało w ostatnim czasie projekty redemptorysty.
• Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapłaciło fundacji za wykup czasu antenowego, który został przeznaczony na reklamy dotyczące seniorów
• Pieniądze wpłaciło również MSZ, które dotowało m.in. powstanie reportażu o rotmistrzu Witoldzie Pileckim
• W tym roku w Onecie opisywaliśmy również przelanie kwoty 420 tys. zł z konta Ministerstwa Zdrowia na fundację Lux Veritatis”
[onet.pl]

Plus już łącznie ponad sto kilkadziesiąt milionów, które tak lub owak „dobra zmiana” przekazała na konta temu biednemu mnichowi, co to nic nie ma , oprócz wiary w mamon… Boga Wszechmogącego. I to zło żydowskie jeszcze :)
Dorzućmy jeszcze ze dwa miliardy rocznie na telewizję… tfu!... „publiczną”… hmmm… to daje… w przybliżeniu… coma circa… potrzebę obciążenia mediów prywatnych, a nie dobrozmianowych jakimś kilkunastoprocentowym podatkiem od przychodu (nie dochodu, o nie!) z reklam.
Niech szczezną, diabelskie nasienie… Ty Solorzu też, niby byłeś grzeczny i dałeś śpiewać Gawryluk, ale nie chciałeś oddać telefonii za złotówkę… No to zobaczysz prawdziwą prawicę, co cię teraz znacjonalizuje.
 

„- Plany wycofania tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec, forsowane przez administrację Donalda Trumpa, są wstrzymane, ponieważ zespół prezydenta Joego Bidena dokonuje przeglądu decyzji - mówi dowódca sił NATO w Europie, gen. Tod Wolters, cytowany przez serwis Politico.”
Tak, tak, koniec obrazy na Europę. Przestał nas prześladować cień nadętego pomarańczowego człowieka.
W tym miodzie jest jednak łyżka dziegciu. Z dwunastu tysięcy amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech, sześć miało wrócić do USA, a sześć miało być rozlokowane w innych krajach.
U nas pewnie z tysiąc, albo coś koło tego. Może i szkoda. A może jednak nie. Gdybyśmy jednak mieli te wojska zmotoryzowane w zachodniej Polsce…
 

05.02.2021
 

Lekarz, który diagnozował Nawalnego po zatruciu w Rosji, nie żyje. Dużo wiedział. Za dużo. Tyle jest warte bezpieczeństwo, pasza i prestiż, których chcemy od satrapów, którym dajemy w pacht swoją wolność.
 

Gdybyście mieli jakieś wątpliwości co do pracowitości naszego kieszonkowego dyktatorka, to śpieszę dementować. Nie, to nie to, że nie śpi po nocach, jakby to nas zbawić od Covida. Ale pracowity jest, naturalnie, jak już się do południa wyśpi.
Ech, musi mieć takie poczucie sprawczości… tyle przeprowadzonych intryg… Tylu zgnojonych ludzi… tyle zdrad i fałszywych uśmiechów…
Przyszła pora na Gowina. Nie, prezes nie zapomina. Nie, Gowinie – i tobie zablokowanych wyborów nie zapomni. Giertych jeszcze żyje. A ty? Zobaczymy, jak długo jeszcze starczy ci do pierwszego.
Adam Bielan i jego podpaski w stylu jakiegoś tam Bortniczuka już ci udowodnią, żeś wcale nie jest szefem własnej partii. Bo jakiś tam kluczek prawny. A prezes przygląda się z życzliwością. Bo przecież jest na uczciwość jak mało kto wyczulony. I kruczków prawnych nie lubi.
To jest ostrzeżenie. Nie miałeś kręgosłupa. Raz zechciałeś go mieć. I człowiek bez sumienia ci go połamie. Z łatwością, bez trudności. Bo widzisz – on ma taki mały pistolecik, z którego bez problemu mógłby każdego zastrzelić.
Możesz się jeszcze ratować. Mógłbyś… Ale kręgosłup tak giętki, a i tak nie wytrzyma naporu ciotków i pociotków z partii, poinstalowanych w spółkach. I tak właśnie pójdziesz śladem Leppera i Giertycha.
Nie, żeby było mi żal człowieka, który się sprzedał, by nadal nie mieć do pierwszego.
Ale jak to jest, że taki szaraczek jak ja widzi tak jaskrawo to, co cię zabije, wicepremierze od spraw żadnych? A ty nie?
A może? Marzenie ściętej głowy… Prezes wie, że twoje „kilkanaście szabel” mogłoby zrobić z opozycją przewrót władzy… I nie ma tylko jednej dziewki w rodzaju Bieleckiego. Pójdziesz, gdzie prezes każe?Sądząc po ostatniej konferencji prasowej – tak.
No cóż, każdy kuje swój los…
 

06.02.2021
 

Donald Trump został pozbawiony dostępu do tajnych informacji wywiadu USA. Spisek lewaków, jak nic. Ale to mało. Nie wiem, czy wiecie, ale ostatnio pojawiło się… jako plotka, nie wiem, czy dalej podawać… to takie lewackie myślenie, jeszcze ktoś się przejmie… ale, no dobra, dla zgrozy: oto lewacy sądzą, że… Ziemia jest okrągła! Tadam! Widzicie lewacką głupotę?! No i jak niby Australijczycy nie spadają?!
 

Zmarł Krzysztof Kowalewski. I uczciwszy wszystkie nasze codzienne problemy – to i tak była dla mnie najważniejsza informacja.
Żegnaj Rochu Kowalski. Żegnaj Janie Hochwanderze. Żegnaj panie Sułku.
Sprawiłeś, że nawet postaci odrażające dawało się lubić.
Ty także dziś sprawiłeś, że polityka… to tylko polityka. A śmierć – to śmierć.
Cześć Twojej pamięci!
 

07.02.2021
 

Słynny już ze swojej, powiedzmy to tak –„ intelektualnej dezynwoltury”, poseł niezależny od „Zerra”, Roch… oj, przepraszam, to pod wpływem smutku poprzedniej informacji – naturalnie Jan Kowalski – chciałby obalenia przejawów Hakaty i ziomkostw na polskich terenach i wywalenia niemieckich nazw stacji PKP na Opolszczyźnie…
Słusznie, słusznie, toarzyszu, wszak teraz Niemcy, jak zawsze, to nasz razem z Rosją największy wróg! I ta obrzydła Merkel z dziadkiem Polakiem! Zdajmy się na kałmuków z FSB.
Panie pośle Kowalski! Rochu drogi! Szabelko ty antygejowska i antyeuropejska moja! Konsekwencji upraszam!
To tylko formalność, prawda? Zdejmujemy polskie nazwy na Litwie i Ukrainie, nieprawdaż? No dalejże, pędź tam do Lwowa odkować tabliczki po polsku, Rochu. I nie zapomnij zrobić zapowietrzonego tarabanu, kiedy Ukraińcy coś pozdejmują na Cmentarzu Orląt.
Głupich nie sieją. Ale za to dość sowicie opłacają.
 

Nasza pyszna była zetempówka, mistrzyni sałatek i łamania konstytucji w stylu rozchlapany dla wodza majonez, Krysia Pawłowicz, udała się była ze ochroniarzami do hotelu w miejscowości uzdrowiskowej. No co, rządzącym wolno! Że zamknięte? Ale ona się leczy! Na co? Większość z was złośliwie tu odpowie, ale nie dawajmy tu pola lewackim wynurzeniom.
Pech chciał, że przyjechała straż pożarna. Bo się zapaliło. Złośliwi mówią, że z miłości do wodza. Ale to chyba jednak elektryka była.
No i „pogib”. I zleżała panna i jej ochroniarze zostali przyłapani na „leczeniu się”.
I co na to ona, ta temida ślepa, że aż strach?
Pożaru nie było. Zadymienie tylko, wy głupie lewaki :) Tyle.

A wy się stosujcie. Traćcie dorobek życia. Słuchajcie. Idźcie na rzeź. Bo inaczej… lewacy wami zawładną. Tacy, wiecie, co to nie szanują prawa, konstytucji, własności prywatnej i porządku.
 

Błaszczak o tych pamiętnych ćwiczeniach, w których „Rosjanie” doszli do Warszawy w pięć dni: „Wystawiłbym szóstkę, a niedociągnięcia zostaną usunięte”.
Ufff. To po sprawie. I szóstkę! ***** ***, aleśmy bezpieczni!
 

08.02.2021
 

Politycy porozumienia odwoływani z programów TVP. Zamiast nich brylują Bielecki i Bortniczuk.
Pytanko: Jacek Kurski to bardziej w typie Roehma czy chłopców z SS? Taka analogia historyczna… Oczywiście chodzi o początek lat trzydziestych, bo nie porównuję absolutnie Jacusia do lat późniejszych, kiedy organizacje te mordowały miliony ludzi. Chodzi o początkowy okres ugruntowywania nardodowosocjalistycznej władzy – nasz reżimek, co by o nim nie mówić, nie ma jeszcze masowych morderstw na sumieniu i porównanie dotyczy tylko procesu ustalania władzy – Jacuś w żaden sposób nie jest mordercą i odraza, którą we mnie wywołuje, ma się nijak stopniem do odrazy wywoływanej przez nazistów.
Chyba nie SA, bo tam byli głównie geje, a chociaż wódz jest, jaki jest – to sam Jacuś obrabia kolejną konsekrowaną przez kościół „dziewicę”. Aż się pełnoletnie dzieci dziwią.
[ponawiam zastrzeżenie: „dobra zmiana” ma na razie na sumieniu „tylko” kilkaset, jak myślę, osób. W tym Blidę, Leppera, pasażerów słynnego lotu, ludzi, którzy umierają właśnie przez niewydolność służby zdrowia, i powieszonego pewnego byłego boksera. Samobójstwo, na leżąco, pod kocem. Przypadek właściwie kliniczny.
To nadal nie są policje polityczne Rzeszy. I mam nadzieję, że nie pozwolimy, żeby się tym stało. Daję wam pod uwagę pewnego dandysa z małym pistolecikiem, któremu ponoć kogoś zastrzelić, to jak splunąć]
 

Sondaż IBRiS: PiS po ewentualnych wyborach bez większości w sejmie. Nawet w koalicji z Konfederacją.
Smutne. Powinni mieć większość. Jeszcze dokładnie trzy lata. Żeby wypili, co nawarzyli. Do dna. Żeby nawet najgłupszy sekciarz w głębi ducha zrozumiał, na co postawił.
Ech, rozmarzyłem się… Nie, tak pewnie nie będzie. Kraj pod wpływem wodza w krzywych butach jest w takiej anarchii, iż jest niezwykle mało prawdopodobne, żeby to nie je”p”nęło. Szkoda. Najlepszą poradą na szczepionki jest ewentualna śmierć z choroby. Odporność na głupotę trzeba czasem nabyć.
 

Robert Mazurek miał porozmawiać w RMF FM z niejakim Bortniczukiem, takim sobie pisimsynkiem, który na rozkaz prezesa wszystkich prezesów kradnie partie ludziom bez kręgosłupa.
No i stało się. Nawet dziennikarski herold „prawicowej” miłości do rozumu ujętego inaczej nie zdzierżył.
Na pieniacki i idiotyczny monolog Bortniczuka rzekł: „To ja już sobie pójdę?” I… poszedł.
Chapeau bas, panie Mazurek. Pamiętam pana z nieśmiertelnej rubryki michałkowej z „Wprost” lata temu. Tam byłeś pan bystry. Życzę dalszego powrotu do intelektualnego zdrowia!
 

https://www.youtube.com/watch?v=N004KF91DhE
 

Mazurek trzeźwieje. Wszystkim w sekcie proponuję. Tak, jak wszyscy każą się położyć, to naprawdę jesteście pijani.
 

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy zakażeni koronawirusem.
Czemu o tym wspominam? Wyrzuty sumienia.
Głosowałem nawet na Wałęsę, którego zasługi historyczne doceniam, ale którego nie cierpię, aby
tylko nie wygrał ten postkomunista. Ten aparatczyk. Ten bananowy młodzieniec PRL. Ta nalana morda socjalistycznych związków.
I co? I jestem bez ręki.
Ten bananowy młodzieniec PRL za swojej kadencji wprowadził nas do NATO, UE i szedł razem resztą społeczeństwa. Był może i nalaną mordą, ale taką, która łączyła, a nie dzieliła. Byłem w szoku, bo marny aparatczyk z nadania partyjnego okazał się być nie marny i nie z nadania.
A zatem: przepraszam. Za mordę też. Jesteś pan gość i nie ma dwóch zdań. Teraz bym zagłosował. Pozory mylą.
Swoją drogą – popatrzcie na pralnię charakterów: były komunistyczny aparatczyk, który w chwili próby okazał się być człowiekiem, i była „gwiazda” opozycji, która stała się karykaturą tego, co niby zwalczała.
A zatem, panie Kwaśniewski – jak ja pana nie lubiłem – walcz pan z tym Covidem! Pan i Wałęsa wobec kaczki, to tsunami! Czemu śpicie, do jasnej cholery… Ja wiem, czekacie, aż się wykrwawi, zginie, zadeptany sabotami ludu – ale jest tyle rzeczy, których już nie da się naprawić…
Exemplum: Żenek zagra w Teatrze Wielkim w Łodzi.
 

CD Project został zhakowany. Pobrano większość danych dotyczących wydanych gier, a także działu HR firmy i innych wrażliwych danych.
Czemu o tym piszę? Że CD Project przeskoczyło kapitalizacją na giełdzie KGHM SA?
Piszę o tym dlatego, że jesteśmy dinozaurami. To, czym się tu podniecam, jeśli chodzi o życie polityczne, w zasadzie w ciągu paru dekad będzie niczym.
Jak ci śmieszni panowie w melonikach dyskutujący o pokoju wersalskim.
Ale wbrew sekciarzom: to nie jest koniec czasów. To jest nowy początek.
 

09.02.2021
 

Poczta Polska planuje zwolnić w bieżącym roku około dwa tysiące osób w ramach zwolnień grupowych. Wyjaśnienie? Ostra konkurencja, przeniesienie części aktywności wcześniej związanych z pocztą do sieci, itd., itp.
Jest w tym pewnie wiele prawdy.
Ale, jak sądzę, siedemdziesiąt milionów „sasinaliów” poczcie nie pomogło. Ponoć ma dostać zwrot pięćdziesięciu trzech milionów. Byłoby miło. Ciekawe – przed grupowymi zwolnieniami, czy po?
 

Liczba zgonów w Polsce w 2020 roku była wyższa niż w 2019 roku o 67 tys. To jasne – głównym powodem była epidemia Covid-19. Trudno więc za ten powód szczególnie obciążać rząd i organizację służby zdrowia.
Ale drugim głównym powodem było zwiększona liczba śmierci spowodowanych chorobami przewlekłymi i onkologicznymi. Czyli śmierci osób, które nie doczekały się pomocy ze względu na bałagan, który zapanował w organizacji służby zdrowia okresu pandemii, której to organizacji tak podobno nam zazdrości Europa.
Aż wypieków z zazdrości pono skubańcy dostawali, przynajmniej u Kurskiego Holecka tak śpiewa – a miałżebym jej nie wierzyć?
Nawiasem mówiąc, już przed epidemią roczna śmiertelność Polaków zaczęła się procentowo zwiększać do poziomów nie widzianych od ponad trzydziestu lat:
- w 2016 roku zmarło 388 tys. osób;
- w 2017 roku zmarło ok. 403 tys. osób;
- w 2018 roku zmarło ok. 414 tys. osób.
Zadziwiające – w tej krainie szczęśliwości? To pewnie zawały ze szczęścia, jak nic. Jak widać, w Polsce „wzniesionej z ruin” wszystkie statystyki pną się w górę…
I nie, nie jest tak, że nakłady na służbę zdrowia się zmniejszyły. Przeciwnie, przez kilka lat zwiększyły się o bodaj trzydzieści miliardów złotych, co twierdzi sam Morawiecki – a jakże mu nie wierzyć? Problem w tym, że nie wystarczy sypać kasę w coraz głupszy system. Straci się tylko więcej kasy.
 

"Panie Stanisławie WRÓBEL,kielecki NIKCZEMNY KŁAMCO z „Echa Dnia” ! WYMYŚLIŁEŚ „pożar”,”ewakuację 100 osób”,moją „ewakuację samochodem bmw należącą do SOP” Wszyscy zaprzeczyli,Straż,dyrektor Ośrodka,świadkowie... - PRZEPROŚ KŁAMCO patentowany ! Czekam.. Prezesie Obajtek,dziękuję"

…napisała na Twitterze prawdomówna Krysia. Tyle, że straż… potwierdziła pożar. Było tam tylko sześć zastępów. I paru ludzi, którzy naszą złotoustą Krystynkę tam widzieli.
Tę…hmmm…panią zrobili nie tylko sędzią, ale w dodatku sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Jaj chamskimi wypowiedziami o „szmatach”, „ulicznicach” itp. zjawiskach z wyższych sfer parlamentarnych można by się zajmować godzinami, bo jest nad wyraz pod tym względem aktywna. Przypominam więc tylko wypowiedzi, które uznaję za ważne dla jej pojęcia praworządności, czy wiedzy ogólnej. Ze dwa tu rzućmy cytaciki:
 

- „Z powodu umowy politycznej będę głosowała tak jak mój klub. Natomiast podzielam w pełni pogląd ministra Warchoła i uważam, że zapis jest wprost jaskrawie sprzeczny z konstytucją w swoim brzmieniu” – i zagłosowała „za”. Przyszła sędzia Trybunału Konstytucyjnego…
 

- Dziennikarka Agnieszka Burzyńska zaćwierkała: „Chciałabym aby politycy powalczyli na wolnym rynku a nie żeby żyli za naszą kasę #Pawłowicz”. Na co nieoceniona Krysia: „Nie muszę już nic na 'wolnym rynku', przez ponad 46 lat już wypracowałam na tym 'rynku' swoją emeryturę. I pracuję nadal. I utrzymuję takich jak pani ze swych wieloletnich podatków, bo z 'wolnym rynkiem' nie miała pani chyba jeszcze nic wspólnego...”. Furda, że takie rzeczy wypisuje „pani sędzia” z „Trybunału Konstytucyjnego” na Twitterze. Że się w pyskówki wdaje. Ale do tego pokazuje, jaką ma wiedzę ekonomiczną. Wieloletnia beneficjentka budżetu, pracująca w budżetówce, poucza dziennikarkę pracującą w prywatnym medium, że…utrzymuje ją ze swoich podatków :) To dość ładnie oddaje stan umysłowy tej…hmmm…pani.
 

W Parlamencie Europejskim niezmiernie burzliwa debata na temat wyroku polskiego „Trybunału Konstytucyjnego” na temat dotychczasowego kompromisu aborcyjnego. Domyślacie się zapewne, że było wprost cudownie.
 

A co tam w sprawie „Polnordu”, czyli tej, w której zatrzymano między innymi Giertycha, po czym nieprzytomnemu stawiano mu zarzuty?
Sąd orzekł, że zatrzymanie trzech podejrzanych było nielegalne.
Och, jajku jejku – zaślimaczyło się to pisie przejęcie sądów. A sprawiedliwość miała być po naszej stronie, i co? Trzeba coś zrobić w kwestii zsyłania sędziów za karę do Pcimia dolnego w miejsce Obajtka – jak to teraz nasze kieszonkowe Katonki robią z prokuratorami. Inaczej z tymi elitarnymi złogami nie pójdziemy dalej w naszej bolszewickiej rewol… dobrej zmianie znaczy.
 

10.02.2021
 

Najważniejsza wiadomość dnia? Że nie ma wielu wiadomości. Olbrzymia liczba prywatnych koncernów prasowych, a także telewizyjnych, oraz portali internetowych – nie przekazywała żadnych treści poza czarnymi planszami o planowanym obłożeniu mediów podatkami od reklam i objaśnieniami do nich.
W strajku wzięły udział min.: Grupa Agora, Onet, Wirtualna Polska, stacje TVN i Polsat, wszystkie media należące do Axela Springera, ale także wiele mniejszych mediów, włącznie z lokalnymi.
O co – mówiąc kolokwialnie – idzie dym? Ano o to, że nasz drogi i umiłowany przywódca postanowił powtórzyć wariant węgierski i niezależne od siebie media po prostu zarżnąć. W sposób przetestowany już, a zarazem maksymalnie podły – musiał to polubić, no musiał.
Otóż wmawia się zdumionej gawiedzi, że oto wredne, antypolskie media nie chcą się zrzucić na walkę z Covidem i ochronę zabytków, choć przecież takie kokosy wywożą z kraju. Że te niegodne, polskojęzyczne, zdradzieckie stacje nie dość, że plują na jedynie słusznych prawdziwych Polaków pisiokatolików, to jeszcze okradają nas w biały dzień, nie płacąc podatków! I że to w ogóle jest wymierzone w Google i Facebooka, a nie w TVN i Wyborczą! Przesmaczne kłamstewka i manipulacje, ach, jakże typowe dla parszywej zmiany…
Zacznijmy od tego, że podatek, dość wysoki procentowo, ma być wymierzany nie od DOCHODU z reklam, a od PRZYCHODU z tychże. Jak w ten sposób zarżnąć dowolne medium i kupić je za grosze przez pociotka przetestował właśnie Orban. Dalej powiedzmy sobie, że Google i Facebook rzecz jasna na to kuriozum się wypną, a ambasador USA znowu tupnie nóżką na naszego Adrianka. Wspomnijmy, że nasz drogi nierząd wspiera TVP rokrocznie dodatkowymi dwoma miliardami forsy, poza abonamentem. Powiedzmy po drodze o tym, że właśnie zamknęło się na Węgrzech „Klubradio” (nie dostało przedłużenia koncesji) – OSTATNIE medium w kraju, krytykujące rząd. I zakończmy smutną konstatacją: może ta akcja była potrzebna właśnie po to, żebyśmy zdali sobie sprawę, o co idzie gra. I jak wiele możemy stracić, co udowadniały czarne ekrany bez treści. Nie wiem, jak wam – ale mnie powiało grozą. Oczywiście dyżurne szczekaczki naszego reżimku, zwane „mediami niepokornymi” (hłe, hłe) – tak zapluwające się ostatnio o „wolności słowa” z okazji zbanowania Trumpa u Zuckerberga – tutaj nie mają żadnych wątpliwości, problemów czy uwag.
Jak napisał ktoś w sieci – niestety nie pamiętam kto – ta próba ładnie pokazała, kto dziennikarz, a kto…funkcjonariusz :)
Mogą nam zostać tylko partyjne szczujnie. A te? Oczywiście stanęły na wysokości zadania. TVP Info: „Niemieckie media nie chcą płacić na polskie zabytki”.
 

„Wiemy o obawach podniesionych przez polskie media. (...) Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i znalazły się w raporcie na temat praworządności - powiedział w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand, zapytany o projekt w sprawie składki od reklam.”
Spoko. Zaraz wyjdzie jakieś Zerro i opowie, jak się urzędnicy europejscy nie znają i jakie to głupki w zasadzie, wypowiadające się o rzeczach, o których nie mają pojęcia, na podstawie fałszywych podszeptów zdrajców narodowych z opozycji.
A kurevskie „Wiadomości” wybiją to pięknie wszystkim jakimś paskiem po dupie.
 

Sędzia Igor Tuleya ponownie nie stawia się w prokuraturze, uznając prowadzone postępowania za nielegalne i nękające (i słusznie). A sędziowie Juszczyszyn i Żurek mają kolejne zarzuty dyscyplinarne od ciała (KRS), które jest bezprawnie powołane i wedle standardów prawa właściwie nie istnieje.
Zatem ja także ponownie apeluję: zapamiętajmy nazwiska tych odważnych sędziów. Ryzykują niezwykle wiele w imię obrony kraju i jego systemu prawnego przed dyktaturą. Ryzykują nie tylko stanowiskami , karierą i majątkiem – także zdrowiem, a obawiam się, że w przyszłości może i życiem. Oby nie. Teraz płacą wiele w imię zasad. Stanowiąc jaskrawe znaki przyzwoitości w rozszerzającym się bagnie podłości, korupcji i oportunizmu.
 

Roman Giertych, w świetle podchodów naszego małego wodza do udupienia Gowina (zapewne za to, że ośmielił się mieć własne zdanie w kwestii sławetnych wyborów, które się nie odbyły), pisze list otwarty do szefa Porozumienia. List symptomatyczny: bo raz, że sam Giertych sam był kiedyś koalicjantem naszego dyktatorka in spe, zatem dość dobrze go zna; dwa – że sytuacja „zjadania przystawek” jest łudząco podobna. Nie będę więc zanudzał, tylko przytoczę w całości, bo list, choć obszerny, jest dość smaczny:
 

„Ostatnia szansa wicepremiera Gowina.
Szanowny Panie Premierze!
Nie należę do Pana sympatyków. Pewnie z wzajemnością. Lecz potrafię sobie dokładnie uzmysłowić Pańskie obecne położenie polityczne i osobiste. Razem ze śp. Andrzejem Lepperem byłem bowiem w podobnym położeniu. A raczej on był, gdyż ja raczej miałem pozycję i wizerunek zbliżony do obecnej pozycji Ziobry. Chciałem Panu opowiedzieć jedną historię i dać jedną radę.
Gdy w lipcu 2007 roku siedziałem na kolacji z premierem Kaczyńskim i wicepremierem Lepperem wyglądało wszystko tak, jakby Kaczyński już całkowicie zapomniał Lepperowi konflikt z jesieni 2006, który doprowadził najpierw do usunięcie Leppera z rządu, a potem do jego triumfalnego powrotu po ujawnieniu taśm Renaty Beger i związanego z tym spadku poparcia dla PiS. Kaczyński śmiał się, żartował, częstował Leppera najlepszymi kanapkami i bardzo się cieszył, że następnego dnia wspólnie wybierzemy szefa NIK. Lepper wówczas już nie stanowił żadnego zagrożenia dla większości rządowej. Po seksaferze był tak osłabiony, że robił wszystko co Kaczyński mu kazał. Nie przeszkodziło to Kaczyńskiemu dzień później odpalić akcję CBA, która miała się skończyć wieloletnim więzieniem dla szefa Samoobrony. Mojemu znajomemu powiedział, że za nagranie Lipińskiego przez Begerową „Lepper zgnije w celi obgryzając sobie ręce”. (Piętnaście lat później chciał mi zgotować taki los). Historia potoczyła się inaczej.
Opowiedziałem tę starą historię, aby się Pan nie łudził. Za stworzenie niezależnego bytu politycznego z posłów, którzy weszli z listy PiS oraz za użycie tych posłów w maju zeszłego roku przeciwko Kaczyńskiemu on Pana będzie ścigał do końca życia. Ma Pan taką alternatywę jaką ja miałem w 2007. Albo Pan zgnije w więzieniu albo odsunie Pan szefa PiS od władzy. I proszę nie myśleć, że chroni Pana immunitet. Już za czasów Leppera Ziobro uważał, że czyn ciągły przestępstwa (np. ciągłe oszustwo w podawaniu się za szefa partii, podpisywanie dokumentów przez osoby nieupoważnione etc.) powoduje, że „przestępca” może być złapany na gorącym uczynku. Immunitet nie chroni przed takimi zatrzymaniami, chyba że Marszałek Sejmu nakaże zwolnić posła. Dobrze Pan wie, co zrobiłaby Marszałek Sejmu w takiej sytuacji. Nie chcę Pana straszyć, ale musi mieć Pan świadomość z kim Pan gra.
Życzę Panu, aby został Pan robotnikiem ostatniej godziny w zbożnym dziele odsunięcia Kaczyńskiego od władzy. W roku 2007 rozwalenie przeze mnie koalicji doprowadziło do skutecznego odsunięcia od władzy braci Kaczyńskich. Może teraz Pana kolej? Może to być dla Pana ostatnia szansa na zapobieżenie pełnej dyktaturze.
Roman Giertych”
 

Cóż zrobi Gowin? Większość ludzi ze wszystkimi klepkami na miejscu właśnie przechodziłaby do opozycji, rozwalając rządy parszywej zmiany i doprowadzając do wcześniejszych wyborów. Ale mówimy tu o człowieku, który przecież to wszystko, co w liście – i tak wiedział, a mimo to wdał się w koalicje z naszym drogim, żoliborskim, mlaskającym Machiavellim. Nie wiadomo czemu każda kolejna przystawka sądzi, że akurat jej się uda? Że nie widzi, głupiutka, tego, co widzą wszyscy inni?
A jeszcze te wszystkie rodziny członków poupychane już po stanowiskach, fundacjach i spółeczkach, ich poupychane tam żonki, pociotki, świekry i bratankowie… No jak z tego rezygnować, jak?! I tak oto, podejrzewam, człowiek bez kręgosłupa i tak położy się grzecznie w roli kolejnego dania naszego nienasyconego Słoneczka w zasikanych spodniach…
 

A nasz drogi narciarz, p.o. prezydenta, nie skorzystał ze sposobności siedzenia cicho. Na temat protestu mediów powiedział, iż „wolność słowa jest większa, niż przed 2015 rokiem”. To niewiarygodne, jak ten łapacz hostii może tak bezczelnie łgać ludziom w oczy, bez mrugnięcia okiem! Bo tymczasem, w ciągu ostatnich pięciu lat, w najbardziej poważanym i miarodajnym na świecie raporcie organizacji Reporterzy bez granic Polska spadła w rankingu wolności mediów z 18 na… 62 miejsce!
Jego narty mają więcej wstydu od niego… Najlepszy narciarz wśród prezydentów i najgorszy prezydent wśród narciarzy…
 

Odbyła się kolejna „miesięcznica smoleńska” (sic! Już nikogo nie dziwi, że w jedenaście niemal lat po katastrofie są te miesięcznice), na której to ksiądz (sic!) Waldemar Chrostowski porównał protestujące kobiety do bolszewików. Wprost trudno nasycić się tym jadem, sączonym od dekady, więc posłuchajcie:
„Według ks. Chrostowskiego, rewolucja bolszewicka i inne podobne rewolty "zawsze miały swoich mocodawców". - Tych, którzy kierowali i opłacali, pilnowali skuteczności. Kto stoi za tym, co obecnie dzieje się w naszej ojczyźnie? Komu zależy na nieustannej polaryzacji i podsycaniu konfliktów, także w Kościele? Kto zajmuje się ustawicznym oszpecaniem wizerunku kapłanów? Skąd się biorą i kim są progresiści, także tzw. kościelni, którzy tworzą w Polsce i w Kościele mętne siatki wpływów, fundacje, narady (...) nagłaśniane przez swoje agencje i swoje media? - pytał.”
Oto dożyłem smutnych czasów, kiedy funkcjonariuszy partii słusznie niebyłej zastąpili księża mówiący z ambony. „Kto za tym stoi?” – to słynne peerelowskie pytanie pada dziś z ust kapłana w kościele. I odpowiedzi na nie są – jak za tamtych czasów – tak jawnie fałszywe, że – jak i wówczas – wołają o pomstę do nieba. Albowiem, proszę księdza – kto stoi za tym, co obecnie dzieje się w naszej ojczyźnie i kto doprowadza do polaryzacji społeczeństwa? Czy aby na pewno Tusk i cykliści?! Kto oszpeca wizerunek kapłanów? Czy aby nie Paetz, Wesołowski, Rydzyk, Dymer i chroniący takie kreatury episkopat? Episkopat, który ODWAŻA SIĘ NA TAKIE ZGORSZENIE, ŻE PRZEMALOWUJE KATOLICKĄ WIARĘ KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO W BARWY PARTYJNE?!!
Nagroda, drogi księże, nagroda za te kłamstwa już czeka. I będzie podobna, jak ta dla minionej partii – wstyd i zapomnienie. I żaden Czarnek ze swoimi poronionymi pomysłami wam nie pomoże – a wręcz przeciwnie, trend ten przyspieszy: im więcej kłamstwa, zgorszenia, hipokryzji i jawnej nienawiści, tym koniec będzie szybszy. I oby na zgliszczach tego Babilonu dało się ocalić prawdziwą wiarę i jej struktury.
 

O, nasz przesłodki rząd ratunku narodowego otwiera kasyna. Restauracji nie – kasyna, wyobraźcie sobie. Podsumowuje to twittem Donald Tusk:
„Twierdzą, że otwierają kasyna, bo państwo zarobi na podatkach, ale nie otwierają hoteli i restauracji, które w sumie płacą wielokrotnie większy podatek. Kłamią, czyli biorą”.
Oj, już oni wiedzą, czemu go nie lubią :)
 

Na skutek strajku mediów z dnia poprzedniego marszałek Senatu Tomasz Grodzki postanowił wygłosić w TVP orędzie o wolności słowa. Tuż przed wystąpieniem wyświetlono ekran z komunikatem "Tu powinien być Twój ulubiony mecz". Nawet się ze swoim kurestvem już nie kryją…
Co dość ładnie pokazały „Fakty” TVN emitując materiał pt. „Te pieniądze miały być na misję”:
 

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/akcja-media-bez-wyboru-i-misja-telewizji-publicznej,1048910.html
 

12.02.2021
 

„Uczeni Uniwersytetu Łódzkiego policzyli, ile drzew wycięto w trakcie obowiązującego tzw. Lex Szyszko. Okazuje się, że w 2017 r. pozbyto się tylu drzew, ile przez dziewięć innych lat - informuje TVN24.”
Dobra, psiakrew, zmiana. Ale kto miał zarobić, zarobił. Ośmiorniczki przeszkadzały…
PRL-u wraca czar:
 

https://twitter.com/stumbras3/status/1360121968402571265?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1360121968402571265%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2Fo8MUVSCBF%2F

 

„W opublikowanym 9 lutego wykazie czasopism punktowanych znalazły się 73 czasopisma, które nie były procedowane ani rekomendowane przez Komisję Ewaluacji Nauki; w przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była konsultowana z komisją – poinformowała w specjalnym oświadczeniu Komisja Edukacji Narodowej”.
Za publikacje w czasopismach naukowych uczeni otrzymują w czasie przebiegu swojej kariery punkty. Za cytowania w tychże – także. Punkty te liczą się w trakcie przyznawania kolejnych stopni naukowych, przewodów, habilitacji i tak dalej. Wiadomo, że to muszą być pisma o dość wysokim standardzie naukowym, opiniowane także przez grono naukowców – jak to było do tej pory. A co zrobił nasz nieposzlakowany, świętszy od papieża minister? Tak, dobrze się domyślacie: na chama i rympał wrzucił sobie na listę różne pseudonaukowe pisemka swoich kumpli, w których też coś czasem skrobnie i wyliczył punktację za publikację w nich na poziomie punktacji za publikacje w „Nature”, albo „Science”, alboli tyż „Lancet”.
Takie oto typy nie tylko kierują polską edukacją, ale jeszcze zamierzają nas „umoralniać” i „chrystianizować”… Trzeba przyznać, że nasz samozwańczy naczelnik państwa musi mieć jakieś tam szczątkowe poczucie humoru, skoro wpycha takie kreatury na takie stanowiska… Kiedy jednak zważyć skutki, obojętnie – punktowo, wagowo, czy na metry bieżące głupoty i łajdactwa – śmiech jakoś na ustach zamiera, nieprawdaż?
 

Aleksander Łukaszenko: amnestii nie będzie, bo nie ma więźniów politycznych.
Na da, tak i prosta…
 

Rząd otwiera hotele i stoki. Na Krupówkach w Zakopanem pandemonium i sceny, jak z karnawału w Rio de Janeiro. Ja rozumiem, że się ludzie wypościli, ale sami sobie zakładają kolejne chomąto na głowę… Odrobina wyobraźni? A po co. Trzeba korzystać, póki znowu nie zamkną.
No to pewnie zamkną.
Zaraz po tym, jak sobie Adrian pojeździ.
 

Podczas środowego protestu mediów oglądalność stacji telewizyjnych znacząco spadła. Trudno się dziwić, bo na ekranach prezentowane były jedynie czarne plansze i ostrzeżenia przeciwko dodatkowemu podatkowi, jaki na niezależne media nałożyć chce rząd PiS. Znaczącym wzrostem oglądalności pochwalił się jednak zarządzający Telewizją Republika Tomasz Sakiewicz. Tyle że, jak wynika z badań, TV Republika w środę wyścig o oglądalność przegrała z czarną planszą w TVN24.”
[onet.pl]
Hi, hi… Żeby jeszcze na to badziewie nie szły publiczne pieniądze… Ciekawe jak tam ten piękny portal o Białowieży, na który – a jakżeby inaczej – fundacja (!) Sakiewicza przekręciła siedem baniek w 2019? Kolejny prawy i sprawiedliwy znawca trotylu na skrzydłach.
I do znudzenia: ośmiorniczki przeszkadzały?
 

Macierewicz stwierdza, że z większych mediów „niezależne zna tylko dwa”. Radio Maryja i Telewizję Republika. Bo widzicie, zapewne w TVP Info jest też już za bardzo widoczne, jak raczył stwierdzić o innych mediach: „dosyć jednoznaczne nachylenie prokomunistyczne, lewackie, liberalne".
Zabawne? A ten człowiek był w parszywej zmianie ministrem obrony narodowej. I, jak już była mowa, zrobił, co mógł, żeby do Warszawy „nasi drodzy przyjaciele Rosjanie” mogli dostać się w pięć dni. Tęgi umysł, ten tego.

Po głosowaniu w senacie USA impeachment Donalda Trumpa nie doszedł do skutku. Zabrakło głosów. Trump na to: „Nasz ruch dopiero się zaczął”
Eeee, gdzie tam, te ruchy na własnych wyborcach, to już od lat…takie frykcyjne bardziej, bym powiedział.
 

14.02.2021
 

W Zakopane nadal pandemonium. Ponad stu zatrzymanych.

„Demokratyczna senator Jeanne Shaheen i republikański senator Jim Risch wystosowali do administracji prezydenta USA Joe Bidena list, w którym apelują o wdrożenie sankcji, które mają zatrzymać budowę gazociągu Nord Stream 2 - podaje Radio Wolna Europa.” Czyli demokraci nie tacy komuniści? Nie może być!
 

Axel Springer sądzi się z Sasinem, który porównał koncern do nazistów. Za co porównał? Dziennikarze śledczy Onetu (należącego do Springera), pokazali w dziennikarskim śledztwie, że polskie karabinki „Grot”, które dostało wojsko – to buble. W normalnym kraju dostali by nagrody i pochwały za to, że byli „whistlerami”.
Przez polskie ministerstwo zostali nazwani kłamcami, a przez carycę nazistami.
A karabinki Grot wracają do producenta po poprawki…
 

Ksiądz Dymer zwolniony ze stanowiska dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego św. Karola Boromeusza w Szczecinie. Skandal związany z pedofilskim prowadzeniem się księdza, kryciem jego postępowania, a także przekrętami dotyczącymi nieruchomości, a także prania pieniędzy w przekręcie „na szpital” i jakże wygodnym dla hierarchii kolejnym zejściem z tego świata tuż po wybuchnięciu afery – wszystko jeszcze przed nami, w drugiej połowie lutego.
Nie sposób nudzić się w Polsce. Szkoda, że rozrywka tak podła.
 

Na naszym Dzikim Wschodzie nadal bez zmian…

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze