Wydarzenia_Listopad II_2020



Motto:
„A zatem idźmy dalej tą ścieżką rozpaczy i serdecznej zadumy nad głupotą; ścieżką, którą jedni zwą kronikarstwem, a inni borykaniem się z puszczeniem pawia na widok bezczelnej głupoty ludzkiej. Należy przecie zachować potomnym te paroksyzmy szaleństwa: wszak ich będą – co daj Boże – już tylko bawić. Ruszajmy zatem szlakiem wytyczonym przez Taurusa – choćby wobec ostatnich wypadków nie wiem jak się nie chciało… Zważywszy na obecny rozwój muzyki, sztuki, czy filozofii, i ekstrapolując te cuda na przyszłość – potomni mogą potrzebować rozrywki. Przyszłość wzywa!”

16.11.2020

„Kiedy w styczniu na zlecenie "Rzeczpospolitej" IBRiS badał poziom ufności do poszczególnych instytucji, okazało się, że Kościołowi ufa 39,5 proc. badanych. Teraz w sondażu dla "Rz" zapytano respondentów ogólnie o ich stosunek do Kościoła. Jako pozytywny określa go 35 proc. badanych (w tym tylko 16 proc. mówi, że jest on "zdecydowanie pozytywny"), 31 proc. – jako neutralny, a 32 proc. mówi, że jest on negatywny.
– Nie jest to specjalnie zaskakujące. Kościół od dłuższego czasu traci autorytet, ale teraz widać to naprawdę wyraźnie – mówi "Rz" Tomasz Terlikowski. – Interesująca jest grupa ponad 30 proc. badanych, którzy mówią o neutralnym stosunku do Kościoła. Moim zdaniem to o nich biskupi i duszpasterze powinni zabiegać – stwierdza.”
[onet.pl]

No cóż, nie ma co ukrywać, mam już swoje lata.
Wiem, kto to Paul McCartney, kojarzę firmę „Atari” i pamiętam czarno-białe telewizory.
Pamiętam też czas, kiedy Kościół w Polsce i jego hierarchia były instytucjami zaufania publicznego. Oporu wobec zła. Tarczą przed łatwym wyborem. Ratunkiem maluczkich. Busolą prostaczków.
No cóż, różnie się to mogło potoczyć. Mogło być pięknie. Ale ludzie potrafią spieprzyć wszystko…
Jestem wdzięczny TAMTEMU KOŚCIOŁOWI, który gromadził ludzi w stanie wojennym na projekcjach „Quo Vadis”;
lecz tamtego Kościoła już nie ma.
I jest w tym wiele naszej winy, wspólnej, katolików.
Teraz jest korporacja zła. Politycznie uwikłany kartel hipokrytycznych gejów, ludzi szczujących na dobro - i ludzi, którzy poparli antyludzką i antyboską władzę.
O krytej pedofilii nawet nie piszę, bo to zbyt łatwe.
I powiecie: to ich wina!
Nie.
To nasza wina.
Nasza bardzo wielka wina.
Kościół, to wspólnota wiernych. Księża – to tylko „funkcjonariusze”. Są, jakimi są, bo Kościół od dekad nie znaczył dla nas nic. Był pustym obrządkiem. Nadętą liturgią pustosłowia. Żadnym zaangażowaniem. Był laurką, szlaczkiem, westchnieniem za porządkiem. Odruchem tęsknoty, ale nie serca. Ale nas w nim NIE BYŁO.
Więc stał się taki, jak nasze w nim zaangażowanie. Pusty, powierzchowny i zły.

„Briar Juliette Lockwood przyszła na świat 2 listopada w szpitalu. Co nadzwyczajne, pomimo iż przy porodzie obecni byli biologiczni rodzice dziewczynki - Breanna i Aaron Lockwood, to uwaga lekarzy skupiła się na... babci, która postanowiła pomóc swojej córce w bezskutecznych staraniach o dziecko. Breanna Lockwood podkreśla, że nawet przez myśl jej nie przeszło, że surogatką może zostać jej matka.”
Co na to konserwatyści?! A co z moralnym zdrowiem narodu?! A co z poczuciem przyzwoitości?!
Chcieliśmy zapytać, ale jeden akurat uciekał po rynnie, a drugi miział się z kotkami.


„Sejm zrobił zaskakującą przysługę członkom gremium, mającego zająć się pedofilią. Jedną z ustaw covidowych pozwolił im na dodatkowe zarobki.
Około 10 tys. zł brutto – tyle ma wynieść miesięczne uposażenie członków państwowej komisji ds. pedofilii. Ustawę w jej sprawie Sejm przyjął w 2019 roku, po pierwszym filmie braci Sekielskich o nadużyciach seksualnych w Kościele. Członków powołano dopiero rok później, po kolejnym filmie Sekielskich. Obecnie urząd komisji jest w trakcie realizacji, a nieoczekiwanie pojawiła się furtka, umożliwiająca jej członkom na dodatkowe zarobki. Dała ją ustawa z 7 października 2020 roku o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania społeczno-gospodarczym skutkom Covid-19.
Dotąd członków komisji, podobnie jak wszystkie osoby na kierowniczych stanowiskach państwowych, obowiązywała zasada, że jeśli pełnią też inną funkcję, mogą otrzymywać tylko jedno, wybrane przez siebie wynagrodzenie. Na mocy ustawy z 7 października ten przepis przestał obowiązywać członków komisji ds. pedofilii. Projekt skierował do Sejmu rząd, większość przepisów dotyczyło gospodarki, a przepis dotyczący komisji dodano podczas prac.”
[Rzeczpospolita]

Nawet nie chodzi o to, że tam wpychają różnych sukinkotów z ordojurisów, którzy mają markować zaangażowanie i zdusić jakiekolwiek nadzieje w zarodku.
Nawet nie chodzi o to, że żerują na najbardziej zhańbionych i bezradnych ofiarach.
Ale chodzi o to, że przy tej okazji doszli do wniosku, że jeszcze ZA MAŁO KRADNĄ za to nicnierobienie.
Do takiego dna żeśmy doszli. TAKIEGO DNA.

„- To moment, który wyznacza bieg wydarzeń. Polska może zgłosić weto, czyli użyć skuteczne narzędzie do zablokowania politycznego projektu, radykalnego ograniczenia suwerenności Polski i sprowadzenia demokracji do roli fasady, za którą nie kryje się realna władza narodu - powiedział Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej. W tej sprawie wysłał dziś list do premiera Mateusza Morawieckiego.
Jak zaznaczył Ziobro, zagadnienie to jest "fundamentalne dla przyszłości Polski i Europy". - To jest kwestia, która będzie rozstrzygać o tym, czy Polska będzie suwerennym podmiotem w ramach tej wspólnoty, jaką jest UE, czy też zostanie poddana politycznemu i zinstytucjonalizowanemu zniewoleniu - ocenił minister.
- Bo nie chodzi to o żadną praworządność, która jest tylko pretekstem, pięknym słowem, który ładnie trafia do ucha, ale chodzi tutaj realnie o instytucjonalne, polityczne zniewolenie, radykalne ograniczenie suwerenności - podkreślił Ziobro.”

Pięknie, nie? Cedynia, słupy Chrobrego i nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, c’nie?
No nie.
Otóż pan Zerro UKRADŁ europejskie fundusze. Wielokrotnie.
Zrobił sobie na przykład zlot swojej partyjki za pieniądze z Unii, które miały iść na konferencje klimatyczne.
Teraz UE chce zwrotu UKRADZIONYCH pieniędzy. Zwrócić by się mogła do najważniejszego prokuratora w kraju, którym jest… Zerro. A potem do ministra sprawiedliwości, którym jest… Zerro. Ojej.
I tak oto praworządność stała się solą w oku naszego rządu:)
Zwróćcie uwagę na jedno: nie tam, że to złodzieje, nie tam, że to kanalie: zwróćcie uwagę na to, jak pięknie ubierają swoje machloje w patriotyczne pienia.
Na retorykę uwagę zwróćcie.
I na brak wstydu i gustu.
Przecież na tym najpiękniejszym ze światów jest tyle jeszcze przed nami czasu, że nawet najgłupszy z wyborców PiS w końcu się jarnie, że Zbynio podskakuje wcieleniu Zbawiciela na Ziemi. I że się jeszcze okaże, że suwerenność Polski, to jednak nie jest suwerenność pana Z. do topienia laptopa…

„W wielu polskich szpitalach nadal nadmiernie ograniczane jest prawo pacjenta do opieki duszpasterskiej; zbyt daleko idące restrykcje są niezgodne z konstytucją, która gwarantuje każdemu wolność sumienia i religii - głosi opinia Instytutu Ordo Iuris.”

Oburzające! Wolność sumienia i religii są bardzo ważne. Sumienie paru osób nakazało napisać publicznie, że Ordo Iuris jest finansowane przez kremlowskie pieniądze. Ale to nie było właściwe sumienie. Ordo Iuris poszło do sądu po nakaz, że nie wolno pisać, że jest finansowane za kremlowskie pieniądze…
I bardzo dobrze! Teraz nie wolno pisać, że Ordo Iuris jest finansowane za kremlowskie pieniądze! Ponieważ, gdyby ktoś napisał, że Ordo Iuris jest finansowane za kremlowskie pieniądze, to obciążałoby go sumienie – a tak, to już nie wolno pisać, że Ordo Iuris jest finansowane z kremlowskich pieniędzy. Ja w ogóle uważam, że zarzut, jakoby Ordo Iuris było utrzymywane z kremlowskich pieniędzy jest niepoważny: bo jakżeby taka katolicka instytucja, siejąca niepokój w kraju dla dobra wszystkich, miała brać pieniądze od Kremla?! To zbyt daleko posunięta supozycja: że „kremlowskie” i „pieniądze” zaraz. A może one były ze szwajcarskiego banku? A może nie w rublach?
Dlatego w pełni zgadzam się z orzeczeniem sądu i stwierdzam, co następuje:
Ordo Iuris nie JEST FINANSOWANE Z KREMLOWSKICH POIENIĘDZY.
No.

„Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do szefa ABW płk. Krzysztofa Wacławka w sprawie wycieku informacji o tym, że liderka Strajku Kobiet Marta Lempart ubiegała się o przyjęcie do tej służby. W związku z wyciekiem informacji niejawnych proszę o wyjaśnienia, czy o sprawie zostały poinformowane organy ścigania - czytamy w piśmie.”
[Interia]

Spoko, panie rzeczniku.
Po pierwsze, to TVPInfo, jako główna służba sanitarno-moralno-epidemiologiczna kraju będzie miało nagle wgląd do medycznych akt pani Lempart i stwierdzi jako pierwsze o jej koronawirusie.
Po drugie wszyscy chcielibyśmy, żeby o naszych słabościach zawiadamiała Holecka, prawda? No – kto by nie chciał?
I po trzecie: pan jeszcze o tym nie wie, ale wszystko odbędzie się z pisobolszewickim namaszczeniem.
Czyli: pańską następczynią miała być profesjonalistka z polecenia jakiegoś tysiąca agend pozarządowych.
A więc następcą zostanie jakiś mizoginiczny wariat w muszce, wyznaczony w pijanym widzie wodza z jego najbardziej porąbanych szeregów.
Dlaczego?
Bo tak. I kotek tak chciał, bo.

„- Przedstawianie bardzo określonych, bardzo jednoznacznych wizerunków, z którymi ktoś się utożsamia, w szczególności chodzi mi o czerwoną błyskawicę... to nie jest tylko wizerunek strajków, ale to jest przecież znak Hitlerjugend, SS. Dziwię się, że takim znakiem można w ogóle się posługiwać. Dziwię się kobietom, że na takie rozwiązanie się decydują - mówiła prof. dr hab. Anna Łabno do studentów.”

Podczas wykładów online. Zwracam przytomnym uwagę, że ta… pani… legitymuje się literkami prof. przed nazwiskiem.
Chcieliście obraz upadku kultury w Polsce?
To jest excerpt. Pigułka. Pieprzona esencja. W tym kraju TACY LUDZIE SĄ PROESORAMI.


„Rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab nowym prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie
Piotr Schab, który w czerwcu 2018 r. został powołany przez Zbigniewa Ziobrę na centralnego sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego zostanie nowym prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie - ustalił nieoficjalnie Onet w czterech źródłach. Poprzednia prezes Joanna Bitner na początku listopada złożyła rezygnację, która w życie wchodzi 16 listopada.
Sędzia Piotr Schab zostanie prezesem największego sądu w Polsce, do którego najczęściej trafiają sprawy na styku prawa i polityki
- Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to jest to bardzo niedobra wiadomość dla wymiaru sprawiedliwości - mówi Onetowi sędzia warszawskiego SO i członek "Iustitii" Piotr Gąciarek
- Pan Schab dał się poznać jako osoba gorliwie spełniająca oczekiwania polityków jako rzecznik dyscyplinarny - ocenia Gąciarek”

Co, zdziwieni?! To jest PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ.
Dwa kłamstwa z jednym spójnikiem.
Czasem się zastanawiam, jak daleko sięga bezrefleksyjność  takich ameb, jak Zerro.
Czy on naprawdę nie jest w stanie zdobyć się na tak MINIMALNY wysiłek umysłowy, że jego własne wynalazki posłużą przeciwko niemu?!
Rozumiecie? To głąby są. Limuzyny, ochrona, teczuszki – a od stuleci zaskoczeni, że lezą na szafot.

„Szpital kontenerowy przy Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie armia zaczęła budować jeszcze wiosną. Zbiegło się to z kampanią wyborczą i deklaracją rządu o "pokonaniu pandemii". Z przyczyn politycznych MON wstrzymało budowę. Teraz wojsko buduje już czwarty szpital polowy w stolicy. Żadnego nie ukończyło.”
[Onet.pl]

A miało jeszcze ukończyć?! Buduje, to buduje – na ch. się czepiać?!
Ech wy, niewdzięcznicy.
Spryskamy was pogardą z zakupionych przez Macierewicza śmigłowców…


18.11.2020

„Donald Trump ogłosił we wtorek na Twitterze, że zwolnił czołowego amerykańskiego urzędnika zajmującego się cyberbezpieczeństwem. Christopher Krebs w swoich wypowiedziach zapewniał, że wybory prezydenckie w 2020 r. były odpowiednio zabezpieczone. Jego zastępca podał się do dymisji. Prezydent USA wciąż doszukuje się możliwych oszustw, które mogłyby zmienić wynik wyborów.”

Wyobrażacie sobie, że ten człowiek miał dostęp do amerykańskich kodów nuklearnych?
Tak, demokracja też ma swoje słabsze dni…

„Pielęgniarka z Dakoty Południowej Jodi Doering napisała na Twitterze, że niektórzy ciężko chorzy pacjenci wyzywają personel szpitala i do ostatnich chwil nie wierzą, że naprawdę mają COVID-19. O jej tweetach, które spotkały się z szerokim odzewem, we wtorek informują amerykańskie media. "Nie mogę przestać myśleć o pacjentach z Covid z ostatnich kilku dni. Wyróżniają się ci, którzy nadal nie wierzą, że wirus istnieje" - napisała Doering. "Mówią ci, że musi być inny powód ich choroby. Wyzywają cię i pytają, dlaczego musisz nosić te wszystkie »rzeczy«, bo nie mają COVID, ponieważ on nie istnieje. Tak, to naprawdę się zdarza" - stwierdziła.
"Przestają krzyczeć, kiedy zostają zaintubowani" - dodała.
W rozmowie z CNN w poniedziałek Doering powiedziała, że najtrudniejsze jest patrzenie na ludzi, którzy szukają innej przyczyny swojej choroby. "Nie chcą uwierzyć, że COVID istnieje" - stwierdziła. "Ludzie chcą, żeby to była grypa, chcą, żeby to było zapalenie płuc, a nawet mówili: »Myślę, że to może być rak płuc«" - relacjonowała.
"Ich ostatnie słowa brzmią: »To nie może się dziać, to nie jest prawda«, wtedy gdy powinni spędzić czas na rozmowie z rodziną przez FaceTime, przepełnia ich gniew i nienawiść" - powiedziała. "Po prostu nie mogę uwierzyć, że to będą ich ostatnie myśli i słowa" - stwierdziła.”
[Onet.pl]

Nie da się wymyślić takiego kretynizmu, którgo by ktoś nie wyznawał. Bretharianie, płaskoziemcy, foliarze, antyszczepionkowcy.
Sołżenicyn pisał o aktywistach partyjnych, którzy, aresztowani, siedzieli już długo w łagrach. I zastanawiał się, dlaczego tak wielu z nich nadal wierzy, że w ich przypadku zaszła pomyłka, ale poza tym system jest dobry i dobrze działa. Mimo tego, CZEGO SAMI DOŚWIADCZYLI.
Nie doceniamy potęgi ludzkiej głupoty…
„Dziennikarz TVN24 został członkiem Straży Narodowej, której zadaniem - jak deklarowali założyciele - miała być "obrona kościołów przed profanacjami". "Byłem świadkiem polowania na Antifę. Brałem udział w tajnym szkoleniu. Uczyłem się strzelać. Ochraniałem Marsz Niepodległości i widziałem płonące mieszkanie" - pisze w swoim reportażu autor, który ze względów bezpieczeństwa zachowuje anonimowość.
"Nie znamy swoich nazwisk, nie wiemy, ile jest innych plutonów i jak są liczne. Telefon wibruje co kilka chwil. Muszę być na bieżąco, bo wszystkie wiadomości znikają po 24 godzinach" - opisuje swoje początki w grupie autor reportażu
Ważnym elementem działalności w straży było szkolenie, jakie zorganizowano w opuszczonym gospodarstwie. Uczestnikom zabrano telefony, a ich instruktorami zostali mężczyźni, którzy - jak to określili - są "emerytowanymi członkami służb" Pierwsza pomoc, ochrona "VIP-ów", taktyka działań w trakcie manifestacji, wykorzystanie pirotechniki, a w końcu nauka strzelania - z tymi zagadnieniami mogli zapoznać się nowi członkowie narodowej organizacji”
[TVN24]
„Tymczasem, jak niedawno ujawniliśmy w Onecie, w ciągu dwóch lat Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczyło 320 tys. zł na fundację i stowarzyszenie, których lider Karol Wołek jest powiązany z ekstremistycznymi organizacjami nawiązującymi do ideologii faszyzmu i narodowego socjalizmu. Jak pisał reporter Onetu Marcin Wyrwał, w bardzo wielu przypadkach narodowców i kiboli szkoli polskie wojsko - chodzi m.in. o zajęcia z taktyki walki w terenie i w mieście, a także ze strzelania z broni krótkiej i długiej. Takie szkolenia dla 100 ludzi organizacji powiązanej ze skrajnie nacjonalistyczną ideologią urządzili byli żołnierze GROM-u oraz 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej. Szkolenie dotował resort obrony kwotą 49,5 tys. zł.”
[Onet.pl]
To co tam jeszcze zostało „dobrej zmianie”? „Noc długich noży” i podpalenie parlamentu chyba? Coraz śliczniej to wygląda i coraz bardziej znajomo jakby. Dzięki wiadomym zaletom liderów na razie obecne rządy, to jakaś tragifarsa. Ale już jakieś prymitywne półgłówy z tęsknotą za rozumem wypisaną na twarzy, w rodzaju tego Bąkiewicza, tylko drepczą z niecierpliwości, żeby wreszcie do jakiejś tragedii doprowadzić. Oby to nie była tylko kwestia czasu.
I patrz pan – na to pieniądze są.
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odebrała dziś sędziemu Tuleyi immunitet.
Ciało, które nie jest sądem – co wynika z wadliwości jego powołania i na co jest placet TSUE (uprzedzając wypadki: na początku grudnia Rada Europejska na skutek dalszego działania tego bezprawnego „ciała” rozpocznie nowe procedury dyscyplinujące wobec Polski), po pierwszym posiedzeniu, na którym wypłynęła kuriozalność dętych zarzutów wobec Tulei, teraz zebrało się w składzie: Piotr Niedzielak, Jarosław Sobutka i Konrad Wytrykowski (zapamiętajmy te nazwiska!) – by ostatecznie podeptać nie tylko praworządność, ale i przyzwoitość. Mecenas Dubois, adwokat Tulei: „Dlaczego do tego doszło? To, do czego sprowadza się oskarżenie to to, że sędzia skorzystał ze swobody orzeczniczej i zdecydował się pokazać opinii publicznej kulisy pracy prokuratury, która nie dążyła do dotarcia do prawdy materialnej. Prokuratura zaczyna realizować model turecki, gdzie sędziowie zamiast orzekać mają decydować o karach więzienia. Adwokat jest bezradny, kiedy za swobodę orzekania sądzony jest sędzia.”
To sytuacja, kiedy przestępcy chcą przejąć sądy, aby nie być sądzonymi. To sytuacja, kiedy mafia ma decydować, kogo posadzi się za mówienie prawdy i na ile. To sytuacja, kiedy wprowadza się w praktyce modus operandi chronienia „swoich” i wystawiania „nieswoich”.
To sytuacja, w której jest jasne, dlaczego tak bardzo przeszkadza przestępcom powiązania  wymogu praworządności z wypłatami środków budżetu europejskiego.
Pan Ziobro z panem Kaczyńskim i Kowalskim perorują o macierzy, słupach Chrobrego i suwerenności PO TO, żeby przejąć arbitralną i bandycką władzę nad sądami. Rozumiecie o jakie „prawo” i „sprawiedliwość” tu chodzi? Rozumiecie, czemu zaplują się „Rotą” na gębie?
Bo być może Ziobro będzie się musiał rozliczyć z funduszy zajumanych z UE na konferencyjkę swojej partii. Z utrącania niezależnych prokuratorów i sędziów.
Z uczynienia z prokuratur partyjnej maszynki. Z tego – co i tak już jasne, oczywiste i przejrzyste…
prof. Ewa Łętowska, sędzia TK i NSA w stanie spoczynku oraz pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich:
- Czy to skandal? Bez wątpienia, ale to słowo zbyt łatwe. To jest przede wszystkim zbrodnia na prawniczym rozumie - mówi. - Gdybym ja sądziła w takiej sprawie, to nie ośmieliłabym się choćby tknąć tego, co dotyczy władzy i swobody orzekania sędziego - podkreśla prof. Łętowska. - Nie do pomyślenia jest to, że sędziego pozbawia się immunitetu za rzecz, co do której pozostaje suwerenny, czyli za wydane orzeczenie. Poszliśmy na manowce. Ja po tej decyzji czuję, powiem to wprost, wielki gniew - kwituje sędzia Łętowska.”
Śmialiśmy się z ustroju Białorusi? Okazało się, że zbyt nagły był to śmiech.
„- Najpierw to łaskawie ściągnijcie te błyskawice SS-mańskie - zwrócił się na początku swojej wypowiedzi do posłów opozycji Jarosław Kaczyński w trakcie posiedzenia Sejmu. To nawiązanie do uczestniczek i uczestników strajku kobiet, którzy często używają symbolu czerwonej błyskawicy, ale też czarnej parasolki i wieszaka.
- Wszystkie demonstracje, które popieraliście, kosztowały życie wielu osób. Macie krew na rękach - grzmiał Jarosław Kaczyński do posłów opozycji. - Nie powinno was być w tej izbie. Dopuściliście się zbrodni - dodał.”
Najwyraźniej satrapie ze strachu puszczają nerwy. Interesujące jest tu zjawisko projekcji: bo mam przeświadczenie, że kiedyś ktoś faktycznie pokusi się o policzenie, ile to szkód i „krwi na rękach” przyniosły rządy tego pana. Oby to nie był zbyt wysoki wynik – bo sądząc z dotychczasowej praktyki, mogą nas jeszcze czekać dalsze tańce na trumnach, Bóg jeden wie, czyich tym razem?
Na razie „siły porządkowe” ciągną ludzi „na dołek” za ubliżającą postawę wobec… partii PiS”. Łamią ręce nastolatkom. Robią im kocioł. I próbują zastraszyć czternastolatka:
„Usłyszałem, że przyszli w związku z moją aktywnością na Facebooku, a dokładnie tym, że udostępniłem dalej post dotyczący „krapkowickiego spaceru”. Nie dali mi dojść do słowa. Zdążyłem tylko zapytać, czy to co zrobiłem jest nielegalne? - relacjonuje na łamach "Gazety Krakowskiej" nastolatek.- Najbliższy spacer miał być w środę po południu, na krapkowickim rynku. Policjanci powiedzieli mi, że jeśli się tam pojawię, będę traktowany jak jeden z organizatorów. A wtedy grozi mi nawet 8 lat więzienia, czyli w moim przypadku mogę spędzić 4 lata w poprawczaku i 4 lata w więzieniu.”
Ale ładnie stanęli tam, gdzie stało ZOMO, prawda? Ja bym się zatem z tą „krwią na rękach” nie spieszył, panie gene… eee, znaczy, panie wicepremierze „od bezpieczeństwa” – bo dzięki pańskiej pomysłowości wobec madame Przyłębskiej, pozycja jest nawet bardziej rozwojowa, niż przy „zwyczajnych” pańskich rządach.
A tu tymczasem blokada sejmu i starcia z policją w Warszawie. Kulsony szarpią się z Czarzastym, popychają posłankę z immunitetem, łamią jej legitymację poselską.
„To, co początkowo wyglądało na niemrawą próbę blokady Sejmu, ostatecznie przerodziło się w masowy protest pod siedzibą Telewizji Publicznej. Policja przeprowadziła najbrutalniejsze - jak dotąd - interwencje wobec uczestniczek i uczestników zrzeszonych wokół Strajku Kobiet. W ruch poszedł nie tylko gaz, ale także pałki teleskopowe używane przez tajniaków.”
[Onet.pl]

Ktoś tam chyba się boi, nieprawdaż? Bardzo się boi…

19.11.2020
„Przed wejściem do Sądu Okręgowego w Warszawie przy al. Solidarności miał miejsce protest. Kilkanaście osób usiadło przed głównym wejściem, trzymając się za ręce. Demonstrantów otoczyły liczne siły policji, które wyciągały pojedynczo protestujących i legitymowały ich. Grupa osób protestowała przeciwko próbie aresztowania jednej z kobiet biorących udział w manifestacjach, które wybuchły po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.”
Dzień jak co dzień, można powiedzieć. Taka Polska marzeń pewnego zbawcy, najwyraźniej.

„Sejm przyjął uchwałę autorstwa PiS wspierającą działania rządu w negocjacjach budżetu UE. W uchwale posłowie wyrazili wsparcie dla wstrzymania dalszych prac UE nad budżetem, by nie dopuścić do powiązania wypłat pieniędzy z przestrzeganiem zasad praworządności.”
[Onet.pl]
A gdyby jakimś cudem nie przegłosował, to i tak by przegłosował. Reasumpcję by się zrobiło, albo głosowanie w Sali Kolumnowej. Wicie, taka „demokracja ludowa” bis. Z kumitetu od Sekretarza zadzwonili i kazali, to i przegłosowalim, że na co nam praworządność, skoro nie będzie socjalis… pisowska, znaczy!

Po roku od expose premiera Kancelaria Prezesa Rady Ministrów chwali się sukcesami. Całkiem zbytecznie, jak sądzę – przecież wszystko widać jaskrawo gołym okiem.
Wśród tychże sukcesów jest min. „wynegocjowanie największego w historii budżetu unijnego dla Polski".
Tak, tego samego, który teraz chcą zawetować. To może akurat nie będzie szczególny sukces, ale na pewno jakiś tam krok w badaniu schizofrenii.

Sondaż „Kantara” wykazuje, że 70% Polaków popiera Strajk Kobiet.
Mam nadzieję, że wreszcie pisowska większość upora się z tym niszowym ruchem : ) Muszą tylko chyżej wprowadzać białoruskie rozwiązania porządkowe. Trzeba by też więcej kłamać, mataczyć i korumpować – a to już nie takie łatwe. Więcej niż teraz? Jak?!
Ale w końcu ma się na czele takiego stratega, który w środku pandemii i kłopotów pisiego rządu z aferami,  jednym ruchem na szachownicy, figurą Przyłębskiej, powołał to w zasadzie z niczego (wiem, przesadzam, był już „Czarny Marsz”, ale skala nieporównywalna).
„Import rosyjskiej szczepionki Sputnik V na Węgry budzi zastrzeżenia Komisji Europejskiej m.in. w sferze bezpieczeństwa. Szef dyplomacji węgierskiej Peter Sziijarto oznajmił, że Węgry dostały już próbki tej szczepionki. Podkreślił, że Węgry otrzymały je od Rosji jako pierwsze w Europie.”
Bo ludzie, którzy chcą ściślejszej współpracy z UE, doceniają w niej niemiecki wkład finansowy, wiedzą, co znaczy Polskie uczestnictwo w UE i NATO, oraz nie przeszkadza im zachodni etos prawa rzymskiego i praworządność – to „Targowica”.
Zaś ludzie, którzy próbują rozbić UE od wewnątrz, boją się praworządności, w jej miejsce wstawiają wolę jakiegoś niestabilnego emocjonalnie psychopaty i bez większej żenady wpuszczają na swój teren putinowskie wpływy i pieniądze – to „prawdziwi patrioci”, „konserwatyści” i wyznawcy jedynie słusznych wartości.
No, czego nie rozumiecie?!
Swoją drogą, jakże ponura jest ta postsowiecka wynalazczość. Kiedy pierwszy raz usłyszałem nazwę rosyjskiej szczepionki, to myślałem, że to niesmaczny żart.
Nie. Oni tak na poważnie, niestety. I pomyśleć, że tylu ludzi w Polsce usilnie pracuje na to, abyśmy opuścili ten „nieco bardziej” zaawansowany krąg kulturowy, bo on „zgniły moralnie” jest. Jezus, Maria.
A to z policjantami na protestach, to takie nieszczęśliwe przypadki. Te rozjuszone kobiety i dzieci były naprawdę poważnym zagrożeniem dla funkcjonariuszy, nie darmo nieformalny Naczelnik Państwa wzywał do bezpardonowego rozprawienia się z kontrrewolucjonistami, aż im kredki z tornistrów powypadają. Bo stoją tam, gdzie stało ZOMO. Cóż zatem dziwnego, że się rychło okazało, iż:
„Wśród nieumundurowanych policjantów, którzy zatrzymywali wczoraj ludzi na Strajku Kobiet byli funkcjonariusze z elitarnego Biura Operacji Antyterrorystycznych.”

Krystyna Zachwatowicz, polska aktorka i reżyserka, a także uczestniczka Powstania Warszawskiego i żona zmarłego reżysera, Andrzeja Wajdy:
„Zobaczyłam te hasła: "Warszawo, twój Kraków". Coś niesamowitego. Popłakałam się.” Przyznaje jednak, że innymi obrazkami z ostatniego marszu jest mocno zaniepokojona. - To jest niebywałe, co się dzieje. Zachowanie policji przypomina czasem ZOMO i stan wojenny. To przecież ZOMO z nami w PRL w taki sposób postępowało! - mówi Zachwatowicz - Na początku to było pocieszające, gdy w Warszawie policja zachowywała się bardzo w porządku i nawet otrzymywała oklaski od tłumu. A teraz nagle się stało coś takiego… Widziałam scenę, gdzie trzech drabów, ogromnych chłopów w mundurach policyjnych zatrzymuje młodą dziewczynkę. To ikoniczna scena, jak ta przemoc wygląda - opowiada. Jej zdaniem ostatnie incydenty nie zniechęcą jednak ludzi do dalszych demonstracji. - Już tyle czasu wychodzą, że na pewno się nie wystraszą. Natomiast gdy ja widzę pana Kaczyńskiego... Mam same najgorsze myśli. Ostatnio występował z kotwicą Polski Walczącej w klapie marynarki. To było oburzające i bezczelne.”
Wicepremier od Spraw Bezpieczeństwa i „to było oburzające”? Zbawca in spe może wszystko. Funkcja taka, zbawcza taka.

21.12.2020
A co do namnażających się jak kania po deszczu zbawców, mesjaszy, proroków i znawców dni ostatnich:
„Ksiądz z tzw. pustelni w miejscowości Czatachowa twierdzi, że pandemia to fikcja. Zachęca wiernych do ściągania maseczek, a protestujących przeciwko sanitarnym obostrzeniom stawia za przykład. Archidiecezja częstochowska odcięła się od działań i wypowiedzi księdza oraz grupy wiernych określających się jako Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Decyzją kurii, ksiądz ma opuścić tzw. pustelnię i najbliższe pół roku spędzić w rekolekcyjnym odosobnieniu. Ma też zakaz publicznego sprawowania funkcji kapłańskich. Duchowny nie zgadza się z decyzją swoich zwierzchników. – Jestem skonfundowany treścią (komunikatu) oraz zachowaniem jego ekscelencji biskupa Wacława Depo – mówi ks. Galus. Deklarowane przez ks. Galusa niezastosowanie się do decyzji swego biskupa stanowi akt nieposłuszeństwa – wskazuje kuria.”
[Onet.pl]
I za takimi też idą owieczki.
Na rzeź.

22.12.2020
Jarosław Gowin stwierdza, że wyciągi narciarskie jednak będą zamknięte. Pamiętacie cmentarze pierwszego listopada? Niedziele handlowe? Wybory?
Kwestia lockdownów, utrudnień dla gospodarki, upadających biznesów – czasem wznoszonych w pocie czoła przez kolejne już pokolenie – to także historia ludzkich nieszczęść, depresji, rozpaczy, beznadziei. Można powiedzieć: trudny czas katastrofy, czas trudnych decyzji, sprawdzian dla polityki, gospodarki, odpowiedzialności i solidarności. Czy można spowodować, by to było łatwiejsze? Pewnie można.
Ale przecież lepiej spowodować, żeby było trudniejsze, bardziej chaotyczne, głupie, rozpaczliwe. Tak, to te rządy potrafią bez pudła i z łatwością.
Wprowadzenie niehandlowych niedziel? Można by przecież prosto: od tej i od tej daty szlus i koniec.
E, tak łatwo? Nie w Polsce! U nas ludzie muszą żyć w stanie permanentnej niepewności i zbiurokratyzowanego szaleństwa: a plan wprowadzany pięć lat, a inaczej, kiedy rok przestępny, a srak, a owak, a jeszcze inaczej, jak się zejdą święta św. Wita ze świętami Wielkiejnocy, a jeszcze się może zmieni… Kalendarzyki sobie ludzie drukują, po gazetach lokalnych piszą – a która handlowa, a która niehandlowa…
Czy cmentarze będą zamknięte pierwszego listopada? Miesiąc korowodów wszystkich rządowych świętych po mediach: a będą, a nie będą, a na pewno będą, a na pewno nie będą, a częściowo będą, a częściowo na pewno nie będą, a tak, a srak, a owak, a trzydziestego pierwszego po północy iluś tam skołowanych ludzików zamknęli w końcu na cmentarzach.
A wszystko oczywiście przy zwyczajowym bredzeniu o religii, tradycji, honorze i świętych prochach bohaterów.
To i z biznesem będzie to samo. Jednego dnia nasz pyzaty misio p.o. prezydenta otwiera stoki, przy zamkniętych jednakże hotelach i restauracjach, a zaraz potem ziomal Gowin stoki zamyka. A spa i fitnessy nie, a kościoły tak, a Galerie Handlowe nie, ale Żabka może, bo to już interes Ojca Radiowego. A nie będzie Sylwestra, chyba że z Jedynką.
Naprawdę, TO JEST NIEMOŻLIWE zrobić coś raz wedle planu, z dwutygodniowym chociaż ostrzeżeniem i bez tego cholernego kołą fortuny, ktrym bez przerwy jakiś partyjny burak kręci – raz tak, raz śmak.
Ja naprawdę podziwiam ludzi prowadzących w Polsce prywatne interesy. Podziwiam i nie zazdroszczę. To oni wezmą teraz główny ciężar pandemii na siebie – bo przecież nie przemysł ciężki, którego prawie nie ma. To oni, harując jak woły, utrzymywali pińcet plusy, emerytury i kariery różnych partyjnych Zer.
To teraz dostają tradycyjne u pisich podziękowanie…

„Magda Gałczyńska, Onet: Paweł Juszczyszyn, Igor Tuleya i Beata Morawiec. To troje sędziów, którym Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zabroniła wykonywania obowiązków służbowych. Jak się pani z tym czuje?
Beata Morawiec: Cóż, trafiłam do bardzo "ekskluzywnego" klubu "pierwszych wykluczonych" przez powstający reżim.”
W sumie racja. To kwestia czasu, kiedy ludzie będą się wstydzili przyznać do współpracy z pisim reżimem. Będzie to słynne: „ja tylko wykonywałem rozkazy”. Niektóre nazwiska będą się chciały wybielić, ale na to może zabraknąć osłupiałym obserwatorom wyobraźni. Ludzie zapamiętają co większe świństwa „Trybunał”, „Izby Dyscyplinarnej”, prokuratur, ministrów, urzędników „dobrej zmiany”… Nie będzie łatwo tę hańbę odkręcić.
I jak to zwykle bywa, przypadków odwrotnych będzie dużo mniej, bo wymagają odwagi. Ale, jak już widać – będą. Ludzi odważnych, nie idących na konszachty z diabłem, na żadne koncesje dla niegodziwości i zła. Te nazwiska warto pamiętać już dziś.

23.12.2020
Rzeczpospolita zleciła sondażowni IBRIS badanie na temat przynależności Polski do Unii Europejskiej.
Ponad 80% Polaków opowiedziało się w tym badaniu za pozostaniem w UE.
Stąd, mimo wieku – Ziobro to mentalnie bardziej Breżniew czy jakiś Czernienko, niż Che Guevara. Może by i robił antyeuropejską rewolucję, ale wiatr, którym chce wzdmąć brunatne żagle swojej brudnej łódeczki – w Polsce po raz ostatni bez kompleksów wiał w „Weselu” Wyspiańskiego. Mam nadzieję, że fraza: „Miałeś chamie złoty róg” będzie się tyczyła jego nadmiernie i nietrafnie roztytej władzy, a nie stosunku Polaków do UE. No, aż tak głupi, to nawet my nie jesteśmy.

A CBOSik zrobił inny sondaż. I pamiętajcie – to sondażownia utrzymywana z publicznych pieniędzy, a zatem dziś zapewne równie bezstronna, jak obiekt badań. A mimo wszystko:
„Według danych Centrum Badania Opinii Społecznej Polacy spośród stacji telewizyjnych najlepiej oceniają Polsat (70 proc. ankietowanych). Na kolejnych miejscach są TVN (57 proc.) i Telewizja Polska (48 proc.). Wśród stacji radiowych badani najbardziej cenią RMF FM (59 proc.), a potem Radio Zet (51 proc.), Polskie Radio (38 proc.) i Radio Maryja (18 proc.).
[Press.pl]
To badanie, choć piękne metodologicznie, jest zarazem zatrważające co do wniosków. Otóż poziom stężenia „ciemnego luda” nie jest w narodowej materii aż tak absurdalnie wysoki, jak chciałby tego Kurski, ale nie jest też bynajmniej zbliżony do poziomu, na którym go przez lata oceniałem. Gdyby jednak odjąć zwyczajowe reżimowi dziesięć procent, to… Sytuacja zbliża się do światowego poziomu : )
No cóż, wiadomo skądinąd, że z jakichś tajemnych względów zostanie szefem telewizji było nieskrywanym i orgiastycznym marzeniem jegomościa Kurskiego. Czemu? Po co? Co go w tym tak rajcuje? Pomińmy. Kto przytomny chciałby się babrać w takim gównie.
Powiedzmy sobie jednak szczerze: to jednak u tych pisich ludzików jest jakaś dewiacja: takie dotknięcie Midasa. Czego nie dotkną, zamienia się w … No właśnie.
Przecież ten typ zaorał swoje „marzenie” – czyli media publiczne – na dziesięciolecia najprawdopodobniej. Oby nie, ale, jak sądzę, bez rebrandingu się nie obejdzie. Skompromitował instytucję do cna, zadarł jej kieckę i sprzedał za drobne te wątpliwe wdzięki.
To naprawdę był szczyt jego marzeń?
Zaczynam rozumieć, czemu tak dobrze rozumieją się z prezesem wszystkich prezesów…

A tymczasem przynajmniej Służba Zdrowia się trzyma. I to jak ładnie! Ma zdaje się tyle szmalu, że może wreszcie zafundować coś, czego nawet Szwajcaria nam pozazdrości. Szpital polowy pieprznięty na Stadionie Narodowym (bo gdzieżby indziej?), umowy nie ma do tej pory, zarząd dostaje jakieś niebotyczne pieniądze za puste łóżka, był moment, kiedy przy wszystkich możliwych fanfarach leżało tam sześćdziesiąt osób – a odbyło tam do tej pory ponad trzydzieści konferencji prasowych zdobionych odpowiednio ściskającymi patriotyczne serduszka materiałami filmowymi. W kilku słowach:  jak wiele innych przedsięwzięć parszywej zmiany – wielki, słomiany, propagandowy miś do wysiorbania kasy.
Michał Szczerba, poseł KO: „To nie jest izolatorium. To teatrum”.
Nie sposób odmówić facetowi artystycznego wyczucia…

"W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z GIS. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy" - napisał wicepremier Gowin.
No ja prdl. Na wszelki wypadek, gdybyście wcześniej nie zrozumieli, o co mi chodzi. Choć zapewne rozumiecie doskonale.
Najśmieszniejsze jest to, że oni w końcu i tak te stoki zamkną. Po co jest ten upośledzony teatr? Na cholerę komu te opóźnione występy dobrego wujaszka w trakcie załatwiania, żeby święta Bożego Narodzenia zbiegły się z Wielkanocą?! I jeszcze to bezczelne: „Mamy dobre wiadomości dla narciarzy”, noż murwa…
Święta Tajemnica Burdelu zwanego Dobrą Zmianą. Mam nadzieję, że zbliża się moment, kiedy nie będziemy mieli dla tego tałatajstwa „dobrych wiadomości”.

"Wolna aborcja i wolna edukacja!" - pod takim hasłem trwa protest przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie. Uczestniczące w nim studentki zablokowały bramę wjazdową na teren resortu, przykuwając się do niej. Jak tłumaczą, to gest solidarności z nauczycielkami, nauczycielami oraz instytucjami naukowymi, którym minister Czarnek grozi represjami za wsparcie Strajku Kobiet. Policja zatrzymała już pierwsze osoby.”
Oj - dziewuszki, dziewuszki… Akurat trafiłyście na takiego „oświeconego” edukatora, który chętnie sprawdziłby w przeręblu, czyście nie czarownice. Dopóki nie okażecie ministrowi ocen z kolokwium na temat liczenia diabłów na czubku od szpilki, nie będzie z wami gadał. A nie okażecie, boście gatunek pośledni, damski – i nie wchodzicie na siódmy krąg kryształowy pod gwiazdami, tuż przed Serafinów, na koło nauki prawdziwej i prawa „naturalnego”. Sorry, nierządnice…

„Janusz G., ps. Graf jest oskarżony o zlecenie zabójstwa biznesmena Piotra Głowali, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i handel narkotykami. Głośny proces w jego sprawie ruszył dwa lata temu. Teraz będzie musiał zacząć się od nowa. Wszystko przez uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tuleyi.”
Co, jak co, ale reforma sądownictwa idzie Zerro jak po maśle. I wyraźnie przyspiesza! Co innego sprawy… Ale co się tam czepiać: do ministerstwa sprawiedliwości dołączył jeszcze „Graf”: on też nie chce praworządności!
Koledzy, co nie? Patrioci…

„Wszystkie działania PiS wpisują się precyzyjnie w rosyjską strategię rozbijania Unii Europejskiej i geopolityczną izolację Polski. Czy robią to świadomie jest pytaniem drugorzędnym - ocenił były premier Donald Tusk.”
A taki, prze Państwa, zawsze aluzyjny i dowcipny na Twitterach…  A tu tak prawdę między oczy? Nieelegancko. Nie po dżentelmeńsku. Zabrakło tego zabawnego esprit, kiedy to puściliście płazem Kamińskiemu w sejmie, bo któraś tam uganiała się za dinozaurami, a któryś zamknął się w kiblu. Drogi panie premierze Tusk: pan to wiesz, ja to wiem, i większość ludzi posiadających jakikolwiek aparat przesiewania informacji też to wie.
Ale ciemny lud nie. Niestety. Wypadało by się wziąć do czynów, miast Twitterów : )

24.11.2020
Zastępca Ziobry (Bogdan Święczkowski): „Mamy mocne dowody przeciwko Giertychowi”.
A jak nie mamy, to zrobimy… Typowa dla tego „nowego” sznytu błaznów konferencja prasowa: otóż sądy wydają „kuriozalne” wyroki i obalają rewolucyjne pomysły dyspozycyjnych prokuratur, bo… nie dźwigają ciężaru zapoznanie się z aktami.
Oto, po co Ziobrze posłuszne sądy i oto, dlaczego tak go boli słówko „praworządność”. Przecież i on i jego zastępca doskonale zdają sobie sprawę, że dźwigną! I stanowiska prokuratorów , i obrońców i sędziów. Najlepiej w jakichś zgrabnych trójkach sądowych. I nie będą im się jacyś sędziowie z praworządnością na dokładkę po prawie i sprawiedliwości pałętali!

I następna, śliczna, nieskalana pomyślunkiem konferencja:
„- Policja wykonuje swoje obowiązki, polegające na przywracaniu porządku. Mamy informacje od policji, że dziennikarka miała naruszyć cielesność policjanta, kopiąc go. W momencie zatrzymania funkcjonariusze nie wiedzieli, że to dziennikarka - tłumaczył na antenie TVN24 wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel – „Dziennikarze, tak jak posłowie, nie są ponad prawem".
Zwierzęta w folwarku zrozumiały?! Ponad prawem są tylko równiejsze świnie! Swoją drogą, co za ciemna masa: od sześciu lat pokazywać, KTO jest ponad prawem, a kto nie – i nie rozumieją, lewaki jedne! Jak krew w piach!

„Profesorka Uniwersytetu Śląskiego przerwała zdalny wykład do czasu, aż jedna ze studentek nie usunie ze swego profilu symbolu Strajku Kobiet. Według wykładowczyni błyskawica bezpośrednio nawiązuje do symboliki Hitlerjugend.”
i
„Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka powiedział na antenie TOK FM, że fotoreporterka Agata Grzybowska "zaatakowała policjanta, błyskając w niego fleszem", a ponadto "nie jest obiektywną dziennikarką".”
Bardzo ładnie, to się wodzowi udało! Wszystko już jest polityczne: tęcza, błyskawica, flesz i kąpielowa kaczuszka. Wydawałoby się, że Polska ma szansę być w wieku XXI normalną europejską liberalną demokracją. Ach, gdzieżby tam! Znowu jesteśmy w punkcie, w którym ludzie gromadzą się nie z sobą – a przeciw sobie; a partyjni i policyjni czynownicy tłumaczą, jakże ich wraża ideologia poraniła fleszem. I – którzy dziennikarze są obiektywni. Ciekawe, swoją drogą, czy pan rzecznik dostaje jakiś dodatek służbowy za klasyfikację postawy „moralnopolitycznej” dziennikarzy? Należy się – szybki w tym jest, nieomylny i autorytarny. Skąd się nam naraz pojawiło tylu ekspertów od moralności, walących nas pałami po korach mózgowych?
Zadziwiająca jest siła sprawcza jednego człowieka, który potrafi wykorzystać wady narodowe…

"Protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich dopracowany, stoki będą zimą otwarte. Dziękuję partnerom: branży narciarskiej i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu za świetną współpracę" - napisał na Twitterze wicepremier Jarosław Gowin.
Moda na sukces – odcinek pierdyldziesiąty piąty.
„Oj, danaż moja dana!
Słuchojciez mie z rana;
Ej, słuchojciez z wiecera:
Pikna je bajera!”
Si, Leoncio. Czekamy na następny odcinek. Tylko więcej zatroskania w twarzy, więcej katońskiej zmarchy przez czoło, niechże lud ciemny wie, jakże ty przez te stoki nie śpisz, jakże dbasz, zabiegasz i rozwiązujesz…

„Incheon International Airport, główne międzynarodowe lotnisko Korei Południowej, to zwycięzca postępowania ws. doradcy strategicznego Centralnego Portu Komunikacyjnego - poinformował we wtorek pełnomocnik rządu ds. CPK, wiceminister Marcin Horała.”
[Rzeczpospolita]
Jak to? Już?! Tak szybko? Patrzcie państwo, jak ten czas leci… Co prawda od paru lat biorą pensje w dziesiątkach tysięcy za tego słomianego misia, aleśmy już nieco przywykli. Jak do przekopu mierzei, elektrowni Ostrołęka, elektrowni atomowej, elektrycznych samochodów… A tu proszę – dopiero co Suski barwnie opowiadał, jak to bliżej do Afryki będzie miał, niż z Warszawy – a tu już partner strategiczny! I to jaki egzotyczny!
Temu, kto to załatwił, trzeba by pensję zwiększyć o pięćdziesiąt procent. Należy się. Z takim partnerem, to nie zaczną tej poronionej i niepotrzebnej inwestycji kolejne dziesięć lat. I Bogu dzięki. Koniaczek?:
„W Centralnym Porcie Komunikacyjnym zarabiają krocie. Koordynują prace na łące za 40 tys. zł miesięcznie - pisze w weekendowym wydaniu "Fakt". Spółka odpowiada gazecie, że zarząd jest odpowiedzialny za przygotowanie, prowadzenie i koordynację zadań największej inwestycji w historii Polski.
W artykule "Koordynują prace na łące za 40 000 zł miesięcznie" dziennik "Fakt" skupia się na zarobkach członków zarządu CPK. "O zarządzaniu taką łąką marzyłby każdy pasterz. Ogromne połacie zieleni w centralnej Polsce, łany zbóż, rechoczące żaby, śpiewające ptaki, szum wiatru i marzenia... o tym, że kiedyś powstanie tam gigantyczne lotnisko" - napisano.
"Jak wiadomo, za każdą pracę należy się wypłata i dlatego prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego pobiera 49 tys. zł miesięcznie, a pozostali członkowie zarządu po 44 tys. zł" - informuje gazeta i na grafice pokazuje podobizny prezesa CPK Mikołaja Wilda oraz członków zarządu: Michała Wronę, Piotra Malepszaka i Sylwię Matusiak.
"Fakt" podkreśla, że obecnie na miejscu inwestycji "próżno szukać inżynierów, koparek i robotników". "Gdy zapowiadano tę inwestycję ludzie odpowiedzialni za realizację obiecywali, że prace rozpoczną się w 2021 roku. Już wiadomo, że będą dwa lata poślizgu" - zaznaczono powołując się na wypowiedzi Wilda, który mówił, że prace budowlane rozpoczną się w 2023 roku.
"Od czego zatem rozpoczęto największą inwestycję w historii współczesnej Polski? Od powołania spółki, wybrania członków zarządu i ustalenia im gigantycznych wypłat za doglądanie łąki w Baranowie (woj. mazowieckie)" - stwierdza dziennik.”
[Bankier.pl]

Prezydencki minister (Krzysztof Szczerski) pogratulował doradcy Bidena. Prezydent-elekt USA wciąż czeka na gratulacje od Andrzeja Dudy.
I się doczeka. W dniu zaprzysiężenia zapewne. Oczywiście cała kancelaria naszego p.o. prezydenta śpiewa pieśni o legalizmie i poszanowaniu prawa przez naszego niezłomnego strażnika konstytucji, który nie chce aby złożyć gratulacji za wcześnie.
Z Trumpem nie miał problemu: od razu z merdaniem ogonkiem poleciał. A teraz? Nadąsany: oj, martwią się Amerykany: od Makreli gratulacje są, od Makaroniego też, od wszystkich niemalże wielmożów tego świata – a ten tu, dumny pachoł z Polski – nic. Taka racyja stanu, kochani, pokłócić się z Bidenem o jego „lewactwo” na starcie, bo tak : )
Mówią, że lepiej z mądrym stracić, niż z głupim znaleźć. Ale czegóż to się Polakom chciało z głupim gubić, to nie pojmuję…

25.11.2020
„- Weto to normalny środek przysługujący każdemu państwu, którym można się posługiwać wtedy, gdy interesy danego państwa są zagrożone - mówił Zbigniew Ziobro. - My nie atakujemy Unii Europejskiej, my jej bronimy - przekonywał i dodawał: "W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski".
Ale się „twardziszon” boi rozliczenia forsy zassanej na lewo z UE na swoją partyjkę! Rozliczenia tego, co zrobił z prokuratorami i co wyczynia z niezawisłością sędziów! No ale przecież, gdy idzie o imponderabilia, trzeba położyć wszystko na szalę, a w tym i ból graniczny oraz ostateczny: oderwanie od koryta. Prawda?
Zaspoilerowałbym, ale jeśli jeszcze nie wiecie, to i tak się domyślacie, kto został w końcu „miękiszonem”. Żaden spoiler, kto będzie na końcu skamlał falsecikiem zza swojego partyjnego korytka, aliści z państwowotwórczą godnością, nieprawdaż?

Co trzeci Polak nie ufa policji – wynika z sondażu IBRIS na zlecenie Interii. W porównaniu do badania z 2017 roku to spadek zaufania.
Dwadzieścia pięć lat starań jak psu w… Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze?! Ale, przypominam: skórka warta wyprawki. To konieczny i wybaczalny koszt wobec nadrzędnego celu, którym jest… żeby kiedyś jednego pana z Żoliborza nazywali Zbawcą. Nie ściemniam. Poważnie. Bez jaj. Innych celów się nie stwierdza, za to wiele środków, uświęconych w swej nikczemności przez ten jeden, nadrzędny i brunatniejący nam w przyszłości piękną możliwą kupą…eee… cudownej władzy absolutnej.

„Prokuratura Generalna skierowała do Polski wniosek o pomoc prawną w sprawie katastrofy smoleńskiej. Strona rosyjska prosi o przesłanie fonogramu rozmowy telefonicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z jego bratem Jarosławem podczas lotu. O istnieniu zapisu rozmowy braci Kaczyńskich mówił sędzia Wojciech Łączewski, który twierdził, że taki dokument jest w aktach śledztwa. Polska prokuratura nie informowała nigdy, czy rzeczywiście posiada zapis tej rozmowy.”
[Onet.pl]
O, putinowszcziki kombinują, jakby tu jeszcze podgrzać tego zimnego kotleta. Wszak naszemu domorosłemu „Feliksowi” z obłędem w oku tyle lat się udawało. Może coś jeszcze się wyciśnie w skłócaniu Polaków, bo sprawa przycichła?
A ja się czegoś i tak dowiedziałem. Od lat czytam nawoływania o tym, że ta rozmowa jest kompromitująca i żeby ją publikować. Na co zawsze reagowałem tak: nie bądźmy jak członkowie pisiej sekty. Nie rozmawiajmy o rzeczach, które MOŻE istnieją i MOŻE są kompromitujące.
I tu wkracza sędzia Łączewski, który z racji sprawowanych niegdyś funkcji tę rozmowę widział. I stwierdza, iż nie dość, że ISTNI
Ach, jakże krótkie nóżki ma kłamstwo.

Zmarł Diego Maradona. Dość młodo, w wieku sześćdziesięciu lat.
Abstrahując od jego stylu życia, późniejszego entourage i nawyków: umarła jedna z ikon mojego pokolenia. Memento mori, świat od pewnego wieku zaczyna zmieniać się dość boleśnie.
Rzuciłem w kierunku niedługo już nieletniej córki uwagę: „Zmarł Maradona”.
„Kto?”
I tyle po nas…

26.11.2020
„Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opracowała dla rządu zasady funkcjonowania szpitala tymczasowego mieszczącego się na PGE Narodowym. I to ona wyliczyła wysokie stawki za pacjenta, który tam trafi – ustaliła czwartkowa "Rzeczpospolita".
Okazuje się również, że koszty szpitala tymczasowego nie są pokrywane ze składek NFZ, ale bezpośrednio z budżetu państwa. Koszty 500-łóżkowego szpitala, w tym 50 łóżek oddziału intensywnej terapii mogą szokować – to ponad 21,5 mln zł na miesiąc (700 tys. zł dziennie).
Za ogromne pieniądze zbudowano naprędce szpital dla chorych na Covid-19 z Mazowsza, by odciążyć szpitale tradycyjne.
"Tyle że na 285 łóżek w poniedziałek przebywało tam zaledwie dwudziestu kilku chorych […] szpital ma tak zaporowe wymogi wobec pacjentów (m.in. nie mogą mieć poważnych chorób współistniejących), że stoi pusty. Warszawskie szpitale przestały kierować tam pacjentów
[Rzeczpospolita]
O. Kolejnemu misiu oczko się urwało. Nic tam, zrobił się protokół strat. Koniaczek?

„PSL zakończył współpracę z politykami Pawła Kukiza w ramach Koalicji Polskiej. Jednym z powodów było głosowanie, w którym posłowie związani z Kukizem poparli uchwałę PiS ws. negocjacji unijnego budżetu. - Spodziewałem się tego. Nie jest to przyjemna decyzja - powiedział dziennikarzom Paweł Kukiz. - Władze partii jednogłośnie uznały, że nie możemy kontynuować współpracy ze środowiskiem Pawła Kukiza. Jesteśmy za silną obecnością Polski w UE - poinformował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.”
[Onet.pl]

Ooooo, to jednak były różnice? Niemożliwe!
To moje prywatne opinie i proszę ich nie łączyć z jakimkolwiek obiektywizmem.
Ale, po pierwsze: przez ostatnie dwie dziesiątki lat miałem o PSL jak najgorsze zdanie. Jak wielu komentatorów podzielałem opinię, że to partia sprzedajna, która nadstawia odwłok każdemu, kto da pieniądze i stanowiska.
Kosiniak Kamysz parę razy się w tym roku skompromitował. Zwłaszcza w kampanii prezydenckiej. Ale to, że utrzymuje towarzystwo za mordę wbrew ciągotom do zastąpienia przez PSL ziobrystów – doceniam.
No jasne, że PSL jest największą ofiarą PiS: środowiska liberalne zawsze jakieś tam PO czy KO sobie skleją, a PiS boleśnie wymanewrował PSL ze wsi i miasteczek, ta nasza parszywa zmiana i – tfu! - nowa nadzieja. Z punktu widzenia PSL jakakolwiek współpraca z PiS byłaby zabójcza.
Ale wiedza, to jedno – a pachnące synekurki – drugie. Można by się nachapać u stołu pana, jak te różne Fogele, Kowalskie i Obajtki – a potem co nam tam!
Tu głębokie chapeau bas Kosiniakowi: jeszcze trzyma Sawickiego et consortes za mordę.

Ale, po drugie: zastanawiałem się, czy Kukiz może upaść jeszcze niżej już z osiem lat temu [patrz: akta]. Ja wiem, że prywatne wycieczki są chamskie, ale naprawdę, za to, co przez ostatnie parę lat zrobił krajowi: czy zaprawdę proces jego trzeźwienia i ekspiacji musiał nas wszystkich kosztować aż tak wiele? Bycie posłuszną przystawką PiS, wprowadzenie neonazistów do sejmu, skompromitowanie niegłupiej idei JOWów: Chryste, człowieku, ty naprawdę nie wiesz, kiedy ze sceny zejść, c’nie? Ja wiem, miłość własna, parcie na szkło, wrodzony instynkt gwiazdy – ale naprawdę nawet cala poczucia żenady? Centymetra? Milimetra? Nano?

27.11.2020
Krzysztof Bosak o szczepionce na koronawirusa: „Jestem sceptyczny”.
Ojej. Kto by się spodziewał. Foliarz?
Eeee, tu nie było spoilerów. Wszyscy wiedzieliśmy : )
Cyberpunk 2099, czy jakoś tak. „Okrągła Ziemia? Nadal jestem sceptyczny”.
Ale, co fakt, to fakt. Konserwatysta. Co prawda sprzed soboru w Trydencie, ale zawsze…

O, pojawił się nowy program w TVP. Misyjny. Aż tak misyjny, że pozbawia mnie możliwości komentarza. Pozwólmy to zrobić youtuberom i blogowiczom. Wybaczcie – wolałbym dać oryginalny filmik, ale szybko znika z sieci. Przebolejcie więc, że to z drugiej ręki i bierzcie, co najlepsze z „dobrej zmiany”:
https://www.youtube.com/watch?v=KU98vs6NoLo
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=tvp+zrobiło+swojego+googleboxa
„Córka, zięć i znajoma posła PiS uczestnikami programu "Motel Polska" w TVP”
Eeee tam… Zaraz córka i zięć… Za Marty – to bywało!

28.11.2020
„W latach poprzedzających akcesję Polski do UE Jarosław Kaczyński był zdecydowanym zwolennikiem obecności we Wspólnocie - wspomina w wywiadzie dla tygodnika "Plus Minus" b. wiceprezes PiS Ludwik Dorn. Ocenia też, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro obawiają się zablokowania przez UE "czystki w sądach".”
Słuchajcie Dorna. Zna wodza, jak mało kto. No, może jeszcze Lepper. Znał… I Giertych. O, Giertych, dobry przykład! Jak to osobowość naszego nowego „Pierwszego Sekretarza” potrafi zrobić z zadeklarowanego konserwatysty – pierwszego lewaka Rzeczpospolitej
Prawdziwy magik z tego pana o krzywych butach…

„- Słyszałem tylko fragmenty orędzia marszałka Grodzkiego. To wzruszające, kiedy człowiek znany z umiłowania pieniędzy ze swojej przeszłości, mówi o pieniądzach, a nie wartościach - skomentował w rozmowie z RMF FM Przemysław Czarnek.”
To, że byle kto nie może obrazić człowieka z klasą, to rzecz znana. Kiedy jakiś pijany ochlapus startuje do profesora uniwersytetu z okrzykiem „ty dziwko!” – nikt nie rozpatruje tego incydentu w kategoriach obrazy.
Ale w tym przypadku jest jeszcze stopień wyżej. W ten oto pokrętny sposób ciemniak (nagle przy władz)y nieświadomie wysłał człowiekowi ponad nim pochwałę. Taki zarzut w gębie ciemniaka, to nobilitacja!
I pomyśleć, że ten – tfu! – minister „oświaty” przy wyczynach obecnej władzy coś ośmiela się bredzić o pieniądzach… Taki peerelowski Siwak, znany z wierności i kretynizmu… Jakie czasy, takie ciemniaki i towarzysze Szmaciaki.

"Tak Kaczyński podpala Polskę. Nie zapomnimy"
Posłanka KO Barbara Nowacka. Dostała w czasie manifestacji gazem po oczach. Widziała cała Polska. Jak wcześniej innych.
„A ręce podniesione na władze ludową odrąbiemy.”
Ale diagnoza nietrafna. Kaczyński podpalił ten lont już dawno. Teraz lecą odłamki.
Trybunał Konstytucyjny da się naprawić. Telewizję też – albo zaorać, co będzie ostatecznym sukcesem marzeń takich moralnych bydląt, jak kurwski. Nawet stosunki międzynarodowe jakoś da się w końcu jakoś nareperować, a dziurę budżetową zasypać – naród zwyczajny,m sprytny, jakoś da radę. Ale wyrwy w ludzkiej mentalności zostaną na dziesięciolecia.
Mam nadzieję, że nie zapomnimy.

„W najbliższy wtorek deputowani z holenderskiej Izby Reprezentantów mają głosować nad uchwałą, która zobowiąże ich rząd do złożenia wobec Polski skargi międzynarodowej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wszystko w związku z działaniami Polski wokół unijnego budżetu, który ma być powiązany w praworządnością - na co rząd PiS nie chce się zgodzić.”
Masz ci los! Obserwujcie wypadki: w najbliższych dniach Holendrzy dołączą do hordy siepaczy, chcących umęczyć Chrystusa Narodów…
Tacy mniejsi Niemcy, swałocze. A bladź z ich praworządnością, my znaju, gdie zdarawoj i wolno dyszyt czieławiek, szto nie giej jest!
Obserwujcie… Wyciągajcie wnioski…

30.11.2020
„Ksiądz oskarżony o wykorzystanie seksualne 13-latki”
Że co? Eeee, dzień, jak co dzień – dajcie lepiej, że człowiek pogryzł psa, czy coś w tym stylu… My tu nie chcemy ponurej codzienności, my chcemy sensacji!

„Marzenie o hołdzie dla prezydenta Trumpa w Polsce jest już nieaktualne, a zwolennicy pomysłu bagatelizują to, że kiedykolwiek był na stole” - pisze dziś amerykańska gazeta „The Washington Times”, znana z dobrych źródeł w Pentagonie. Chodzi o pomysł dotyczący utworzenia stałej amerykańskiej bazy w Polsce o nazwie Fort Trump. — To były propagandowe marzenia polskiego rządu — mówi Onetowi prof. Stanisław Koziej.”
[Onet.pl]
O nie. O nie. Po raz pierwszy zawiodłem się na tych rządach!
Gdzie popełniłem błąd : )

„W tym roku rzesza ministrów nie uda się do Torunia, by świętować kolejne urodziny Radia Maryja, a ojciec Tadeusz Rydzyk nie zgubi się w Bydgoszczy, jadąc na bydgoską część celebracji. Urodziny tym razem będą bardzo skromne i będzie można oglądać je w mediach redemptorystów. Wszystko przez pandemię.”
Donosi zatroskany Onet.

Ale ja, jako retrowirus opisujący byłe już wypadki wiem, że troskał się niepotrzebnie.
Otóż owszem, będą obchody. Otóż owszem, tłumnie staną na nich najważniejsze osoby w państwie. Otóż owszem – minister sprawiedliwości będzie tam oklaskiwał wypowiedzi broniące pedofilów. Otóż owszem – zostaną złamane wszelkie restrykcje antycovidowe. Otóż owszem – obecna władza złamie za to kręgosłup miejscowego Sanepidu, bo Rydzyk, to najrówniejsza świnia. I otóż owszem – OBECNA WŁADZA POKAŻE NAM, CO TO JEST PRAWORZĄDNOŚĆ W JEJ WYDANIU.
Gazem po oczach? Śmieszne i doraźne. I z jakimś tam nimbem.
Macie – żryjcie to. Jesteście dla nas niczym. Ciemnym ludem. Pustym, sterowalnym tłumem. Żarłem, na którym będziemy się paść. Dla waszego dobra, oczywiście.
Kiedy nastąpi przebudzenie? Kobiety, zdaje się, już co nieco skumały…
Panowie? Hę? Ona mruga… Ja wiem, że jesteście gruboskórni –ale małżonka już załapała. Zrobiono was w grubego uja i to w sumie za drobne, które i tak oddacie z nawiązką.
Może czas się zorientować?!

PS: Wiadomość z ostatniej chwili! Sikam po nogach z przejęcia! Otóż:
„Prezydent zaapelował, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków - powiedział na antenie Polsat News wicepremier Jarosław Gowin.”

Pozdrowienia. Trudne czasy przed nami. Bez stoków : )
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać