Polub NaszePanstwo.pl na   

Przynieście mi głowę zdrajcy

  • Kategoria: Polityka
  • Belfer
Niedawno Gazeta Wyborcza opublikowała tekst o kilku zwolnionych z gdyńskiego Tesco kobietach. Zwolniono je za kradzieże, które polegały na tym, że podjadały sobie one na zapleczu - zabierając a to kiełbaskę, a to batonik. Obserwowałem dyskusję na ten temat, która zawiązała się na jednej z grup newsowych. Z wyjątkiem kilku osób (dziwnym trafem zagorzałych zwolenników PiS), większość uważała, ze za takie zachowanie należy się kara. Spora część dyskutantów uważała - co prawda - że dyscyplinarka to kara zbyt ostra, ale konieczność kary nie podlegała dyskusji. Inicjator wątku nazwał taką postawę pracownic "polactwem", lecz nie bez racji zwrócono mu uwagę, że teraz się to nazywa "brytyjskość"*.
Coraz powszechniej zdajemy sobie sprawę, że podkradanie towarów przez pracowników dużej sieci (na przykład w takim Tesco) może przynieść kilka milionów strat rocznie, choć pojedynczy batonik kosztuje mniej niż złotówkę. W efekcie - tak czy inaczej - zapłacimy za to wszyscy. Jeszcze do niedawna za godną podziwu przedsiębiorczość uważano wszelakie oszustwa fiskalne. Dziś wiemy, że Kowalski oszukujący na podatkach, oszukuje także nas. Owszem wciąż dość żywotne są tendencje do kombinowania, ale też coraz większa liczba naszych rodaków to ludzie uczciwi i kompetentni. Zaś normą staje się ponoszenie odpowiedzialności za własne czyny.
W tym kontekście bardzo zdumiała mnie dzisiejsza konferencja prasowa w Prokuraturze Generalnej. Otóż okazało się, że w ramach tzw. "pomocy prawnej" polska prokuratura udzieliła informacji prokuraturze białoruskiej o opozycjonistach walczących z reżimem Łukaszenki. Ze zdumienia opadła mi szczęka.
Przeciętnemu Polakowi, który pamięta czasy PRL, wydaje się oczywiste, że zapytania prokuratorów przysyłane z krajów takich jak Białoruś, Kuba, Korea, Wietnam i kilku jeszcze innych powinny podlegać szczególnej kontroli. Oczywiście zasady współpracy prawnej są ważne, ale w takich wypadkach zawsze należy sprawdzić, czy strona obca pyta o zwykłego przestępcę, czy o przeciwnika reżimu. Widać jednak tak myśli przeciętny Polak, ale już nie prokurator. Na dobrą sprawę powinniśmy się zastanowić, czy mamy do czynienia z idiotami, czy raczej ze zdrajcami.
Jeśli to są zwyczajni idioci, to należy ich zwolnić z pracy dyscyplinarnie tak, jak owe ekspedientki.
Jednak ABW najpierw powinna przeprowadzić śledztwo, czy nie mamy do czynienia ze zdrajcami. Polska doktryna polityki zagranicznej od lat jest taka sama. Wspieramy w miarę naszych skromnych możliwości opozycję w krajach reżimowych. Jeśli urzędnik państwowy postępuje wbrew tej oczywistej zasadzie, to popełnia zdradę.
W tym wypadku powinny polecieć głowy, politycznie odpowiedzialny jest sam Prokurator Generalny i od niego należy domagać się podjęcia zdecydowanych kroków. Od lat nasilają się żądania, by urzędnicy ponosili personalne konsekwencje swych decyzji, w tej sprawie powinny być one wyjątkowo surowe**.  

--
* Inaczej zabieranie cudzej własności ;)
** pk.skargi@ms.gov.pl - to adres pod który można i należy wysyłać własne listy z żądaniem wyciągnięcia konsekwencji.

Komentarze  

 
wujek_manfred
-1 [1] #1 wujek_manfred
12 sierpnia 2011, 17:45
Obywatelu Belfer, sorry, ale pierdoły wypisujecie.
Prokurat ura nie jest od politykowania, prokuratura jest od przestrzegania prawa. Działalność opozycyjna nie daje immunitetu. Polskę i Białoruś wiąże konwencja o współpracy w sprawach karnych, która zgodnie z Konstytucją stanowi część krajowego porządku prawnego. Wniosek dotyczył przestępstwa skarbowego - które ścigane jest także w Polsce. Prokurator nie miał prawa odmówić jego realizacji. Podobnie zresztą było w przypadku Litwy i Czech.

Ktoś w tym kraju robi to co do niego należy, i nagle się mówi o zdrajcach. Lepper na ciebie przeszedł po samobójstwie czy jak?
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
+1 [1] #2 prawdziwy berg
12 sierpnia 2011, 18:32
A gdzie można wysyłać maile idiotom, którzy wmanewrowali tego człowieka w taką sytuację? Jakie prywatne konto do działalności w zasadzie konspiracyjnej? Przecież ci ludzie muszą znać stan prawny i umowy przez które narażają tego człowieka na wydanie Łukaszence i karę. Przecież przy obecnej ofercie bankowej ( internet, przeróżne karty) to konto mogło być własnością chociażby fundacji czy jakiegokolwiek Polaka zaangażowanego w pomoc. Płacze teraz, i tu się bezwzględnie zgadzam z wujkiem, kiedy realizowane są przepisy ( można było tych umów nie zawierać), kiedy samemu wsadziło się opozycjonstęna minę, to jest szczery idiotyzm. Mam tylko nadzieję, że nie wyjdzie jakieś drugie gówniane dno z tej szlachetnej na teraz sprawy. Chociaż ja uważam za głęboki idiotyzm pakowanie pieniędzy do prywatnej kieszeni, obojętnie na jaką działalność.
Zacytuj
 
 
Belfer
#3 Belfer
12 sierpnia 2011, 18:34
No to wykonajmy podróż w czasie. Są lata osiemdziesiąte i właśnie polska prokuratura wpadła na genialny pomysł. Zwróciła się do prokuratur w RFN, USA, Wielkiej Brytanii o pomoc prawną w zakresie przekazywanych polskim opozycjonistom pieniędzy. Zaznaczam, że nie mówimy tu o darach, które różnymi kanałami docierały i były rozdawane np. w kościołach, ale o tajnych funduszach na działalność opozycyjną.
Ni i Amerykanie - na przykład odpowiadają - tak, dnia takiego i takiego pan Zbigniew Bujak otrzymał w takim to miejscu kwotę 3000 dolarów z funduszu Amerykańskiej Fundacji Wolności. Kwota została przekazana za pośrednictwem pana Iksińskiego, który ją odebrał w Paryżu dnia takiego to a takiego, i przewiózł bez kontroli przez granicę dzięki współpracy celnika Ygrekowskiego.
Co my - Polacy - byśmy wówczas powiedzieli?
Zacytuj
 
 
Belfer
#4 Belfer
12 sierpnia 2011, 18:41
@prawdziwy berg:
Zbyt wcześnie odpisałem. Czy masz jakąś pewność, że to tutaj u nas ktoś wmanewrował opozycjonistę w prywatne konto i na nim pieniądze na opozycyjną działalność? Być może cała opozycyjna działalność jest zorganizowana i prowadzona przez Białorusinów? Być może nasze władze, organizacje (?) nie kierują opozycją na Białorusi? Uważałbym to za dość oczywiste, że nie my im tę opozycję budujemy. Jeśli opozycjoniści z Białorusi nie są dość mądrzy i rozsądni, to nie znaczy, że my mamy jeszcze im dowalać. Z drugiej strony, nie wiem, czy to mogłoby być konto należące do polskiej fundacji? Jak transferować środki? Jak zachować poufność, akurat fundacje, stowarzyszenia są jawne ex definitione i każdy głupi sobie sprawdzi ich aktywa.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
-1 [1] #5 wujek_manfred
12 sierpnia 2011, 19:14
Belfer, co ty mi wyjeżdżasz z numerem typu a gdyby tu było przedszkole? Jakoś poza tym sobie nie przypominam, żeby kraje z przeciwnych stron żelaznej kurtyny masowo zawierały umowy o współpracy w sprawach karnych. A Polska taką umowę z Białorusią zawarła. Jak się nie podoba umowa międzynarodowa, to odpowiednie organy winny ją wypowiedzieć. A dopóki nie jest wypowiedziana, to jest prawem, i psim obowiązkiem prokuratury jest tego prawa przestrzegać.
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
-1 [1] #6 prawdziwy berg
12 sierpnia 2011, 19:22
Belfer, nie da się porównać sytuacji sprzed 20 lat z obecną - porówbnaj chociaż ofertę banków. Dzisiaj fragmentarycznie słuchałąm o tm w radiu i polska strona przyznaje się do współpracy i przekazywania pieniędzy. Biorąc pod uwagę obecny stan prawny i Twoją chęć do porównań to jak za Gierka poszedłbyś z ulotkami opozycji na pocztę i wysyłał jej treść telegramem pod adres konkretnego opozycjonisty. Przecież WIADOMO, jaki jest obecnie stan prawny - i naprawdę nie ma osoby prywatnej czy organizacji wspierającej białoruską opozycję ( przecież robimy to państwowo), żeby nie przyklejać do tego człowieka tarczy strzelniczej?
Raz mnie zaniosło do Mińska na wystawę psów - opłaty wnoszone były w dolarach , za kasetkę służyła kieszeń w dżinsach pani z białoruskiego związku kynologicznego ( mam nadzieję, FCI honorowało wnioski), pokwitowań niet. Dlatego nie podoba mi się ta sprawa bo stanowi jakiś wielowarstwowy pasztet z głupoty. Posko-białoruski. fakt że na Białorusi jest jak u nas ze 30-35 lat temu. Ale u nas już nie.
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#7 prawdziwy berg
12 sierpnia 2011, 19:29
No właśnie , wujek ma rację. Dlaczego ta umowa w ogóle jest? Kto ją zawarł , kiedy i dlaczego? Pytanie dlaczego jest chyba łatwe ze względu na przemyt
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
-1 [1] #8 wujek_manfred
12 sierpnia 2011, 19:42
Umowa została podpisana 8 grudnia 2003r., po czym 20 września 2004r. ratyfikował ją Prezydent Rzeczypospolitej Aleksander Kwaśniewski.

Następ nie w drodze noty Nr 05-20/24033 z24 października 2005 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Białorusi zwróciło się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej o zmianę umowy w drodze notyfikacji, poprzez rozszerzenie kręgu organów Republiki Białorusi które mogą wystąpić z wnioskiem o pomoc prawną o Departament Monitoringu Finansowego Komitetu Kontroli Państwa.

W odpowiedzi władzom Rząd Rzeczypospolitej Polskiej złożył oświadczenie następującej treści:
OŚWIADCZENIE RZĄDOWE
z dnia 26 kwietnia 2007 r.
w sprawie związania Rzeczypospolitej Polskiej Porozumieniem z dnia 12 maja 2007 r. między Rządem
Rzeczypospolit ej Polskiej a Rządem Republiki Białorusi o zmianie Umowy między Rządem Rzeczypospolitej
Pols kiej a Rządem Republiki Białorusi o współpracy w zwalczaniu przestępczości,
podpi sanej w Mińsku dnia 8 grudnia 2003 r.
Podaje się niniejszym do wiadomości, że na podstawie
art. 6 ust. 3 i 4 w związku z art. 13 ust. 1 ustawy
z dnia 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych
(Dz. U. Nr 39, poz. 443 oraz z 2002 r. Nr 216,
poz. 1824) Rada Ministrów dnia 2 sierpnia 2006 r.
udzieliła zgody na związanie Rzeczypospolitej Polskiej
Porozumienie m między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej
a Rządem Republiki Białorusi o zmianie Umowy
między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem
Republiki Białorusi o współpracy w zwalczaniu przestępczości, podpisanej w Mińsku dnia 8 grudnia
2003 r., poprzez wymianę not.
Porozumienie wchodzi w życie dnia 12 maja 2007 r.
Minister Spraw Zagranicznych: A.E. Fotyga
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
-1 [1] #9 wujek_manfred
12 sierpnia 2011, 19:57
Oprócz powyższych obowiązuje jeszcze umowa o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych, pracowniczych i karnych, sporządzoną w Mińsku dnia 26 października 1994 r. , podpisana przez Ministra Spraw Zagranicznych Andrzeja Olechowskiego i ratyfikowana 9 marca 1995r. przez Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Wałęsę.
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#10 prawdziwy berg
12 sierpnia 2011, 20:00
OOO dziękuję. Teraz wiadomo dlaczego Sikorski przeprasza.

A tak w ogóle to miałam nadzieję na coś o dzisiejszej konferencji idola ekstatycznie go kochających 70-latek. Ekonomiczny geniusz tak dzisiaj błyszczał na konferencji, że 10 minut , które miałam wolne prześmiałam szczerze! Może było lepiej i więcej ale ja trafiłąm na to, że porozmawiałby z koncernami paliwowymi, które są w Polsce chyba 2 i ceny by spadły. Na pytanie dziennikarza czy dystrybutorzy nie skonsumowaliby tych obniżek, jego słodziusi konferansjer odparował - panie redaktorze, nie wierzy pan w wolny rynek? No po prostu cudo - wolny rynek to znaczy , że prezes danej firmy nie siedzi jeszcze w pierdlu?
Zacytuj
 
 
spajrek
#11 spajrek
12 sierpnia 2011, 22:28
Ja gdybym był premierem obnizyłbym akcyzę - nikt ci tyle nie da ile ci kaczyński obieca. Podejrzewam, że to i tak nic nie da. Firmy i tak mają teraz małą marżę, więc obniżka akcyzy trafiłaby do kieszeni firm, które w ten sposób rekompensowałby sobie obecną niewielką marżę, a cena na stacji nie zmieniłaby się. Jestem tylko ciekaw czy partia nekrofili będzie wykorzystywała wypadek pociągu, który dzisiaj się zdarzył w naszym kraju.
Zacytuj
 
 
Belfer
#12 Belfer
12 sierpnia 2011, 22:37
Moi drodzy.
muszę dodać do Waszych komentarzy kilka uwag.
1. Fakt, ze na temat traktowania państw takich jak Białoruś mam poglądy wyciosane przez życie spędzone w PRL i to jest powód, dla którego tematem się zająłem.
2. Temat wydał mi się godzien dyskusji, a jak zapewne zauważyliście, pisząc tutaj zostawiam ogromną bramę do dyskusji. Celowo zawsze pokazuję tylko kawałek rzeczywistości, z jednego punktu widzenia. Tym razem chodziło mi o kontrast pomiędzy wyrzuconymi na zbity ryj ekspedientkami, a zaniedbaniami na szczytach władzy, za które nikt nie odpowie.
3. Impulsem (nomen omen) było impulsywne wystąpienie premiera. Nie grzebałem w historii porozumień polsko-białoruskich, ale domyślałem się, że mogą pochodzić z czasów, gdy wszystko na Białorusi szło w stronę demokracji. Podejrzewałem też, że mógł nawalić jakiś minister. Jednak wiadomość, że to Fotyga to dla mnie prawdziwy dzień dziecka.
Zawsze wiedziałem, że ta baba jest debilna do granic możliwości, ale teraz wiemy też, ż e rząd Jarosława Kaczyńskiego był rządem popierającym reżim Łukaszenki. To był rząd, który zdradził nasze wielowiekowe ideały - "za wolność naszą i waszą" ginęli nasi rodacy, a ten kurdupel wraz z wiejską gosposią narobili nam wstydu! (mam nadzieję, że było to wystarczająco emocjonalne).
Zacytuj
 
 
Gall Anonim
+1 [1] #13 Gall Anonim
13 sierpnia 2011, 04:58
Głupota Fotygi nie może być usprawiedliwieniem dla bezmyslnego działania prokuratury. To jest pierwsze primo.
A drugie primo, to przypomnę, że RP ma również podpisaną umowę o konieczności ekstradycji przestępców z Rosją. Chyba jeszcze pamiętacie, jak zupełnie niedawno (mniej niż rok temu) - rosyjska strona zwróciła się do najpierw do UK a potem do strony polskiej o ekstradycję rosyjskiego opozycjonisty (czeczeński organizator ruchu oporu). I co?
Najpierw strona brytyjska a później polska - odmówiły ekstradycji owego "przestępcy". Oczywiście zachowano przy tym wszystkie procedury prawne i owszem poszukiwany listem gończym człowiek został zatrzymany przez policję, ale niezawisły sąd nakazał uwolnienie "przestępcy", bo gdyby został przekazany str rosyjskiej to groziłoby mu co najmniej wieloletnie więzienie.
Pani @prawdziwy berg i Panie @wujek_manfred, odpowiedzcie mi teraz na pytanie, dlaczego tym razem prokuratura, a i w ogóle organa państwa współpracującego z białoruską opozycją nie mogły postąpić podobnie? Za brakło wyobraźni? Niski Iloraz inteligencji prokuratura i paru jeszcze jego przełożonych nie pozwoliły im rozwiązać tej trudnej łamigłówki? A może stało się tak jak to mi powiedział pewien zupełnie durny człowiek: "Nie mogę być mądrzejszy od mojego komputera"?
Zacytuj
 
 
donosiciel
+1 [1] #14 donosiciel
13 sierpnia 2011, 07:33
Chwila, chwila, czy do tej umowy międzynarodowej nie można było rozesłać okólnika do naszych odpowiednich urzędów o treści: przygotowywać dokumenty, sprawdzać sprawę pod takim i takim kątem, ale ostateczną decyzję podejmuje MSZ. Wystarczyłby chyba nawet prostszy dokument, wszystkie oficjalne kontakty z krajami (tutaj lista) zatwierdza, czy pilotuje departament X ministerstwa Y. To chyba dość proste rozwiązanie systemowe które pozwoli uniknąć takich wpadek, skoro ja to wymyśliłem samodzielnie w 5 minut, to tam też na to mogli wpaść i wdrożyć przez ostatnie 5 lat.
Zacytuj
 
 
Belfer
#15 Belfer
13 sierpnia 2011, 08:40
@donosiciel:
A czy ty jesteś prokuratorem? Bo jak na mój gust masz za dużo szarych komórek, więc się nie nadajesz. ;)
Zacytuj
 
 
donosiciel
#16 donosiciel
13 sierpnia 2011, 13:36
To inna kwestia, w "urzędniczej kulturze brytyjskiej" urzędnicy różnych szczebli i wydziałów spotykają się podczas lanczu, czy golfa i mogą nieformalnie omówić pewne sprawy. Tam dominującym czynnikiem jest pragmatyzm i stawianie na pewną inteligencję rozmówców. U nas funkcjonuje "rosyjska kultura urzędnicza", bez podkładki nie było sprawy. Podkładka to oczywiście oficjalne pismo urzędowe z regulaminową ilością pieczątek i wysyłane według rozdzielnika. Tu urzędnik może być bezmózgą małpą, niestety czasami jest.

To czy urzędnik jest winny w tym konkretnym przypadku, tego nie wiem, ale wiem że traktowanie ludzi jako umysłowo ociężałych, a do tego przyjmowanie ludzi bez wymaganego polotu i wiedzy doprowadza do tego że prawo musi być bardziej szczegółowe, nie może zostawiać furtki po uważaniu. Zwiększenie ilości wysyłanych pism nie rozwiązuje problemu, ale zapewnia pracę urzędnikom i pozwala by każdy z nich miał swoją podkładkę w razie wtopy takiej jak ta prezentowana.
Zacytuj
 
 
spajrek
#17 spajrek
13 sierpnia 2011, 16:18
A tak propo urzędników. To czytałem ostatnio gdzieś artykuł gdzie było napisane, że 65% urzędników to wtórni analfabeci, więc nie ma się co dziwić, że u nas jest jak jest.
Zacytuj
 
 
donosiciel
+1 [1] #18 donosiciel
14 sierpnia 2011, 10:30
Był kiedyś taki minister X, który zatrudniając córkę innego ministra stwierdził, że żadne przepisy nie zostały złamane. Jak X miał na nazwisko? Teraz inny minister Y krzyczy że trzeba ukarać prokuratora który nie złamał prawa, ktoś pamięta jak nazywa się ten Y?
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#19 prawdziwy berg
15 sierpnia 2011, 18:27
@Gall Anonim
proces sądowy to nie pomoc prawna i nie da się obu porównać. To jest czysty idiotyzm opowiadać, że urzędnik miał coś sprawdzić w internecie i zadecydować , czy będzie wypełniał postanowienia ważnej umowy międzynarodowej. Już wystarczy, że pan minister spraw zagranicznych wyciera sobie gębę Rzeczpospolitą NA TWITTERZE!! - dlaczego nie pisze sprayem na murze MSZ albo nie ogłasza w Anonsach? Może też wystawić przeprosiny na Allegro!
Sytuacja zaistniała jest tylko i wyłącznie sumą zaniedbań MSZ MS i Prokuratorii Generalnej. A u podłoża wszystkiego leży beztroska i głupota ludzi - i tu się powtarzam - którzy dają pieniądze na taką dziłalność- JEŻELI TO WSZYSTKO PRAWDA - i narażają człowieka na wydanie władzom białoruskim a już na tym poziomie istnieje kilka dobrych sposobów udostępnienia mu pieniędzy pozostawiając go anonimowym. I nie podoba mi się, że ktokolwiek oczekuje, że moje państwo będzie cwaniaczyło i pokazywało wała Łukaszence w stytuacji, kiedy istnieje umowa zobowiązująca do takich działań, jakie zostały podjęte. Powtarzam - nie należało wystawiać tego człowieka jako dysponenta konta, bo wiadomo jakie mogą być tego konsekwencje.
Zacytuj
 
 
Belfer
#20 Belfer
15 sierpnia 2011, 22:21
@prawdziwy berg:
Małe sprostowanie - Prokuratoria Generalna to nie jest to samo co Prokuratura Generalna.
Po drugie, umowa z Białorusią nie wymaga "robienia wała" z Łukaszenki, bo ma klauzulę tzw. "polityczną".
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
+1 [1] #21 prawdziwy berg
16 sierpnia 2011, 11:35
Dzięki Belfer.
Klauzula polityczna ma wartość pozorną - dla służb reżimu Łukaszenki, podejrzewam "odmawiamy odpowiedzi" brzmi tak samo jak " ten człowiek ma konto w tym banku na taką sumę".
Dlatego czepiam się błędu u podstaw - odpowiedź " ten człowiek nie posiada konta na terenie RP" po prostu ratuje mu skórę.
I naprawdę już mam dość tych narodowowyzwoleńczych orgazmów, "straszliwych błędów" i "hańby Rzeczpospolitej"
Zacytuj
 
 
Belfer
#22 Belfer
16 sierpnia 2011, 15:34
@prawdziwy berg:
Dziś dość uważnie starałem się wysłuchać wyjaśnień Seremeta. Pytanie nie dotyczyło posiadania konta, ale przepływów przez konto. To, że facet ma konto to wiedzieli bez problemu. Widać zresztą, że nawet tam nie jest to nielegalne. Seremet dość dokładnie mówił o tym, że punkt 19 umowy z Białorusią określa wyraźnie przypadki, gdy prokuratura ma prawo odmówić danych (to mogłoby działać w obie strony), na dodatek przyznał, że MSZ informował go, a on odpowiednie informacje o zasadach udzielania pomocy prawnej Białorusi przekazał. Dał dość wyraźnie do zrozumienia, że przyczyną była bezmyślność, a nie wadliwe umowy międzynarodowe lub procedury.
Ponieważ ja ex definitione nie znoszę prokuratorów, była to dla mnie okazja, żeby dokopać im troszkę "na wyrost" ;)
Nie mniej jednak sprawa została wyjaśniona, a co do orgazmów, to też wolę je w innym miejscu niż w polityce. ;)
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#23 prawdziwy berg
17 sierpnia 2011, 16:58
Poczekajmy jeszcze na ustanowienie święta pokuty państwowej w związku z tym wydarzeniem...

Ale ja nie o tym. Taki pech, że jak w ciągu dnia włączę TV to tam pan prezes. Z dzisiejszej lekcji dowiedziałam się, że jest znaczącym twórcą Solidarności, a jeszcze większym był jego brat i jeżeli dobrze zrozumiałam, to Wałęsa się sprzeciwiał, a Jarosław Kaczyński się uparł i powstała Solidarność... Mój zindoktrynowany przez bezpiekę mózg zakodował trochę inną sekwencję wydarzeń... Na pewno nie byłam za młoda, że pomyliło mi się z jakąś bajką. No i dlaczego wyparłam Kaczyńskich? I w ogóle czy ten mlaskający gostek nie dał przypadkiem Ruskim w dupę pod Austerlitz?
Zacytuj
 
 
kompan
#24 kompan
17 sierpnia 2011, 18:59
O tym jak dobry PiS budował Wolskę, a złe PO mu przeszkadzało:
wyborcza.pl/.../
Zacytuj
 
 
Aasia
#25 Aasia
18 sierpnia 2011, 21:13
Taa ...
Nikt nie da tyle co Kaczyński obieca (po raz kolejny)
wiadomosci.onet.pl/.../...
Zacytuj
 
 
spajrek
#26 spajrek
18 sierpnia 2011, 21:33
No tak gdyby rządził w Polsce największy ekonomista wszechczasów jarek to benzyna kosztowałaby 3zł, frank 2,5zł. Dług publiczny by nie istniał i każdy miałby zapewnione 3000zł na miesiąc no i mielibyśmy już sieć autostrad większą niż w Niemczech. A kryzysu na świecie wogóle by nie było. Banki zostałyby znacjonalizowane jak i inne duże koncerny czy firmy prywatne. Toż nie może tak być, że bogaty nie dzieli się z biednym. Kredytów nie trzeba by było spłacać. A i wybudowałby 10mln mieszkań.
Zacytuj
 
 
Aasia
#27 Aasia
18 sierpnia 2011, 22:06
A mnie najbardziej kiedyś ubawiło, że :
"gdybym JA był premierem, to Polska nie przegrałaby z Hiszpanią 0:6"
Niestety źródła nie umiem odnaleźć, za to wciąż pamiętam :-)

A nie, pomyliłam się - to jak chorował na prezydenturę :
fakty.interia.pl/.../...
Pamięć ludzka zawodna. Moja.
A i Kaczyńskiemu pamięć płata figle ...
Zacytuj
 
 
sunset
#28 sunset
20 sierpnia 2011, 07:10
@Aasia: "Kaczyński: jeżeli zwycięży PiS, wrócimy do planów budowy S7"
prawdę powiedział :). wrócą do planów, ale nie do budowy :P
Zacytuj
 
 
Troll
#29 Troll
20 sierpnia 2011, 15:30
Jednocześnie składam publiczne przyrzeczenie i zobowiązanie: jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra najbliższe wybory i stworzy większość parlamentarną, całkowity zakaz upraw roślin GMO w Polsce wprowadzimy niezwłocznie! - obwieszcza wszem i wobec prezes PiS.

Ja, Troll, przeciętny niezbyt przystojny Polak w średnim wieku, też mogę złożyć deklarację: "Składam publiczne przyrzeczenie i zobowiązanie: jeśli w przyszłym roku wygram wybory Miss America to każdemu dorosłemu mężczyźnie w województwie mazowieckim kupię samochód klasy VW Golf." A mam w zwyczaju - w odróżnieniu od Jarosława Kaczyńskiego, notorycznego łamacza własnych publicznie składanych obietnic - że słowa dotrzymuję.
Mimo to radość moich ziomali z powodu perspektywy otrzymania nowej bryki za friko uznałbym ostrożnie za przedwczesną.
Zacytuj
 
 
donosiciel
#30 donosiciel
21 sierpnia 2011, 20:59
A jeszcze kilka lat temu patrząc na migawki z Moskwy dziwiłem się że niby dorośli ludzie, a demonstrują swoją chęć powrotu Stalina i Związku Zjednoczonych Republik. Wtedy ta całkiem liczna grupa wydawała mi się lokalną rosyjską aberracją, dziś podobnych mamy w naszej polityce. Czy to oznacza nawrót w polityce do "wschodnich standardów", czy to tylko jedno-sezonowa moda?
Zacytuj
 
 
lmt7
#31 lmt7
22 sierpnia 2011, 02:12
Szkoda że Pis nie zgodził się na debaty...z drugiej strony w starciu w stylu Fotyga - Sikorski nie ma nic odkrywczego... Ale przynajmniej można byłoby zobaczyć bezkrwawą egzekucję...
Swoją drogą już chodza głosy że Jarek chce przegrać te wybory i przejąc władzę za 2 lata jak kryzys u nas będzie największy bo jego interesuje tylko pełnia władzy... Tylko które z rzędu byłyby to przegrane wybory?
Zacytuj
 
 
Troll
#32 Troll
22 sierpnia 2011, 07:31
@lmt7:
Jeśli cytowane przez Ciebie pogłoski są prawdziwe, to biada; jeśli Jarek rzeczywiście chce przegrać wybory to pewnikiem je wygra :-(
Zacytuj
 
 
donosiciel
#33 donosiciel
22 sierpnia 2011, 10:51
Propozycję rozmów PO PIS widzę jako pierwszy ruch gambitu. Drugim ciekawszym będzie zaproszenie 4-6 czołowych partii do takich rozmów. Najlogiczniejszym gospodarzem jest PO, ale ta partia która pierwsza zorganizuje tego typu pogadanki i ogłosi to medialnie, zaprosi tivi wygra prestiżowo. W takim układzie już PIS nie może wyłączyć się z dyskusji bo sam się skazuje na bycie poza sceną.
Zacytuj
 
 
Aasia
#34 Aasia
24 sierpnia 2011, 14:14
Nic nowego.
PIS wygrywa - zwyciężyła sprawiedliwość oraz prawda
PIS przegrywa - trzeba zlikwidować sądy

A i oczywiście nie ma w Polsce wolności słowa (bo ktoś śmie rozliczać PIS za wygadywane bzdury ...)
Zacytuj
 
 
lmt7
#35 lmt7
24 sierpnia 2011, 18:31
@ Aasia
No ja bym nie powiedział...do tej pory prezes komentował najwyżej że sedzia miał ojca/dziadka w Wermachcie/PZPR/UB/etc ... Teraz mówi o rozwiązaniu WSZYSTKICH sądów. Cos takiego kiedyś miało miejsce - dokładniej w Rosji tuż po rewolucji październikowej. Więcej chyba nie trzeba tłumaczyć.
Zacytuj
 
 
Aasia
#36 Aasia
25 sierpnia 2011, 07:59
@lmt7
Owszem. Idea pozostała, tylko kurs się zaostrzył.

Ale jest i straszno i śmieszno : jest taki news, który doprowadził mnie do łez (ze śmiechu).
Dlaczego Agent Tomek kandyduje ?
Bo "To jest tak, że uzyskał mocne poparcie pań"
Zacytuj
 
 
spajrek
#37 spajrek
25 sierpnia 2011, 10:18
Były wiceszef CBA i kandydat PiS w wyborach Maciej Wąsik ukradł paliwo ze stacji benzynowej: w listopadzie 2010 zatankował 50 litrów i odjechał bez zapłacenia. Sprawę opisuje "Super Express" - Wąsik przyznaje się, że nie zapłacił: - Zapomniałem. - Zapomniał też odbierać wezwań od policji - nieźle, jak na pogromcę przestępców.
Zacytuj
 
 
Tom
#38 Tom
25 sierpnia 2011, 11:40
zatracił się w roli po prostu :)
tak jak ten 30 letni emerytowany żigolak

btw, Pan "Premier" i dzieci :
bi.gazeta.pl/.../...
Zacytuj
 
 
lmt7
#39 lmt7
25 sierpnia 2011, 19:05
Coś nas tu ostatnio mało...martw mnie frekwencja, ale jeszcze bardziej postawa w stylu (bodajże jakiś felietonista):
- są orzekł że 5 inwestycji rzeczywiście zrobiła PO, ale nie orzekł o pozostałych 95 więc de facto to platforma nie powinna być przeproszona.
Ok, ale ja organoleptycznie widzę ile się zmieniło za PO. Przykłady? U mojego dziadka, na wsi trochę podupadłej za rządów PO powstał orlik. Niby nic, ale to pierwszy budynek publicznie użyteczny we wsi poza remizą strażacka.
Za rządów PiSSamoLPR wstrzymano budowę A2, a teraz niedługo już w końcu Poznań będzie miał autostradę do Niemiec. Pomijam ile ludzi ginęło na starej A2, z mojej perspektywy poznańskiej to jest to czego było trzeba.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać