Polub NaszePanstwo.pl na   

Madrygał o pasiakach cz. 2/2






Zanim przejdziemy do drugiej części, krótki program artystyczny:


Teatr omalże narodowy przedstawia Śpiewogry Polskie – na rodzimych gajach i bukowinach zbudowane, na ruczajach wyklętych, na kurhanach powstańczych, na piotrowiczach antylewackich; tym razem z gościnnym udziałem Hawańskiego Teatru Rewolucyjnego im. Ojca Narodu Fidela Castro. Niezwykle ciepłego barytonu użycza dyrektor teatru towarzysz Carlos Manuel de Céspedes José Miguel Gómez Mario García Menocal:

 
ŚPIEWOGRA VII
 

Miejsce akcji: Dom dla psychicznie i nerwowo chorych imienia profesor  Marioli Filiżanki w Mamrocinach Wschodnich.

Osoby:
Ja – nie metaforyczne „ja”, nie eksperyment pijanych norweskich dramaturgów w depresji, obnażających „ego” i „id”, po prostu ja: -  J
Pacjent Tomasz Kowalski, ze względów na wymogi RODO zwany „P” – P
Dyrektor przybytku - D

Miejsce akcji: poczekalnia w zakładzie, prawe skrzydło budynku, lekko chorzy, wizyty wtorek 12.30 – 16.30, piątek po uprzednim umówieniu się w następującą po nim sobotę

P: Dzień dobry, miałby pan poczęstować fajką?
J: No nie palę, wie pan.
P:Szkoda. To na robaki dobre. Pan na kogoś czeka?
J: Na dyrektora. Kupuje ode mnie armaturę.
P: Acha. No, każdy tak mówi. Armaturę… We wzorek z czasów Napoleona?
J: No co pan…
P: Juliusza Cezara?
J: Pan pensjonariusz?
P: No. Jak pan zgadł?
J: Po Napoleonie. I piżamie.
P: No tak, no tak… Ale wie pan, ja z tych nerwowych. Nie wariat.
J: Rozumie się.
P: No. Nas tu więcej normalnych, wiesz pan? Tylko nerwy zszargane. Tu czasem niektórzy na krótko wpadają – ogród tu piękny, warsztaty metalurgiczne, pielęgniarki i pielęgniarze czuli… Taki restart wie pan.
J: No tak, restart. Restart, tak, rozumiem. Pan się nie śpieszy z powrotem?
P: A czemu? Tu spokój jest. Pamiętasz pan: nerwowo chorzy. Nawet „Wiadomości” nam nie wolno oglądać. To po tym, jak jeden kolega, który tu trafia dla podleczenia nerwów przed każdymi wyborami – troszeczkę narozrabiał.
J: O? A co zrobił?
P: No coś tam z parówkami, puszkami z piwem, jakiś model samolotu robił… No i po telewizorze. Wisz pan, telewizor kosi brzózki, jak trawę. Ten stary oczywiście, z kineskopem, co tu był. Ten nowy to nawet by latał, bo lekki jest. Kolega nam raport pokazał.
J: O?
P: No. To w ogóle łebski facet jest. To pan armaturę sprzedajesz?
J: No. Łazienkową.
P: I pan dzisiaj wychodzisz stąd?
J: Mam nadzieję. Jak dyrektor krany kupi.
P: A chcesz się pan przysłużyć krajowi? Ale to poważne jest - tak lub nie, być albo nie być, to może zaważyć na przyszłości kraju, a może nawet świata.
J: Taaaaak?
P: No. Pomóż pan, bądź człowiek, ojczyzna wzywa, a ja, ehm, na razie nie mogę… Wyjść…
J: To jak mógłbym pomóc?
P: Trzeba byka.
J: Byka. No tak. Mogę spytać?
P: Proszę, nie krępuj się pan.
J: Takiego byka od krowy? Bydło znaczy? Z kółkiem w nosie i racicami?
P: Yhm. Ale jaja musi mieć wisz pan. Nie żodyn tam wałach.
J: To znowu zapytam, jak się pan nie obrazi… A po co?
P: Dobra, ale pan teraz jesteś w sprzysiężeniu i ani mru mru pałom. Ten kolega, co tu jest przed każdymi wyborami, naprawdę wiele może. Zdziwiłbyś się pan, w jakich on komisjach zasiadał…
J: No i? Na cholerę mu byk?!
P: Czekaj pan, czekaj, cierpliwości. On mówi, że sprawy idą w dobrym kierunku, ale za wolno. Trzeba przyśpieszyć. Wisz pan, heglowska logika dziejów.
J: Co?
P: No, dziejów logika, nie bądź pan dziecko. A żeby zmienić coś naprawdę, trzeba być na szczycie. I – panie, jaki ten kolega ma potencjał! Jak on mówi, to jakby sam Napoleon… Cezar… ech, no, niegłupio gada. Wszystko rozumie i widzi na trzy kroki naprzód. I on mówi, że szef jest niezły, ale za miętki. A tu trzeba z grubej rury panie, spiski tępić i agenturę, co toczy ten kraj. No jak nie, jak tak. Z agenturą daleko nie zajdziemy. No i on wymyślił, że usuniemy szefa, a on wskoczy na jego miejsce.
J: Mówisz pan?
P: No jasne. A tu trzeba ludzi zdecydowanych i kompetentnych. Ja na przykład będę w tych nowych rządach ministrem finansów.
J: Bo?
P: Znam liczbę pi do dwudziestu ośmiu miejsc po przecinku. Co prawda tylko w czasie ataków, ale mam je stosunkowo często. Ale słuchaj, człowieku, każdy, kto się przysłuży sprawie, może być KIMŚ.
J: Ale byk? Na cholerę byk?
P: Szefa trzeba jakoś usunąć.
J: Morderstwo?!
P: Eeeee… i nie w afekcie. On rodeo lubi. Mamy tu takiego jednego Stefanka, „Piękny” go nazywamy. Jak on by wjechał Prezesowi do gabinetu na byku, to by Prezesowi serce nie wytrzymało, uwierz pan. Nago musi wjechać.
J: Coś pan sugeruje?!
P: No coś pan? Stefanek paskudny jest raczej. To byk ma zadziałać, wisz pan.
J: Rozumiem.
P: No i?
J: Noooo… to niby ma ręce i nogi, ale…
P: Załatwiasz pan tego byka, czy nie? To jest szansa dla pana. Dla kraju. Dla nas wszystkich.
J: Ok, ok, załatwię.
P: Słowo?
J: Jak boni dydy.
P: Dobra, pukaj pan z tym bykiem w rynnę w prawym skrzydle trzecie okna od wschodu Księżyca, ok?
J: Ok. O, dyrektor idzie. Pan wybaczy.
P: Ciiiii, rozumie się… Hasło: „Żyrafy wchodzą do szafy”.
J: O. To znam.
P: No. Oni też i dlatego to jest sprytne. Pa. I ciiiii…
J: Do widzenia.

**

D: Pan z firmy budowlanej?
J: Tak, przepraszam za spóźnienie, ale korki dzisiaj straszne.
D: Nie szkodzi, nie szkodzi… Tyle pracy, że jak pan widzi, i tak mogłem się urwać dopiero teraz.
J: Dużo pracy? Ciężkie przypadki? Mnie się zdaje, że nawet te lekkie dziwne strasznie. Tu taki jeden mi mówił przed chwilą dziwaczne rzeczy…  Nie do wiary wprost, jak bredził.
D: No, taka specyfika zawodu, wie pan. Różni pacjenci się zdarzają.
J: Pewnie, pewnie.
D: Ale niektórzy na krawędzi. Normalniejsi, wie pan. Tylko nerwy leczą.
J: Tak?
D: No. Mamy takiego jednego pacjenta, przed wyborami się każdymi podlecza.
J: A. To ciekawe.
D: No i nie uwierzy pan – proszę zachować dyskrecję – od niego wiem, że będę ministrem zdrowia.
 
KURTYNA

 
ŚPIEWOGRA VIII


- Dzień dobry Państwu, naszym gościem jest dziś profesor socjologii  Jerzy Próbka – Malinowski. Znany z prac, które wytyczyły milowe kroki we współczesnej socjologii, jak choćby „Metodologia pojęcia grupy w kontekście seksu grupowego”, czy „Rozedrganie służb specjalnych jako wstępny warunek ożywczego rozwibrowania państwa”. Znany także z tego, że jest posłem obecnej kadencji. Witam pana na naszej skromnej antenie.

- Dzień dobry Państwu, dzień dobry panu.

- No właśnie. Być może dobry, a mimo to, że jeszcze się nie skończył, pojawiają się liczne spekulacje, że to niezbyt dobry dzień dla pańskiej partii. Ten gest posłanki Lichockiej…

- Aaaaa, wiedziałem, że pan do tego nawiąże. Że pan zapyta. Przede wszystkim, panie redaktorze, nie demonizujmy, nie demonizujmy. Tu się robi jakiś teatr, taki jakiś cyrk z przygodnego, przypadkowego, rzekłbym, incydentu. Jako socjolog wiem, ile zmiennych – czasem naprawdę błahych – ma wpływ na procesy społeczne. I bardzo mnie boli to, że czasem doprawdy tak nieistotny faktor wpływa na rzeczy istotnie dla kraju i bieżącego nurtu poli…

- Ale, panie profesorze – wychodzi na to, że to nie było takie nieistotne. Kamery zarejestrowały coś, co opozycja zechce wykorzystać w kampanii wyborczej w czasie wyborów prezydenckich. Co więcej – ten gest może narzucić narrację tym wyb…

- Nie, nie, i jeszcze raz nie, panie redaktorze. Bo to – i cóż wielkiego się stało? Żyjemy w czasach postmodernizmu, wielu przewartościowań, kształtowania się nowych mitów społecznych. To fakt, że kto chce zdziałać dobro wśród szerokich grup społecznych – musi je porwać, zaangażować, wciągnąć w wielkie projekty. Nasza partia to potrafi. I wobec ogromu projektu reform – pojedyncze incydenty w rodzaju tego, o którym mówimy, albo nie mają znaczenia, albo mają znaczenie wręcz pozytywne. Są możliwością przekucia państwowotwórczej i patriotycznej teorii w praktykę. Bo, jeśli pan redaktor chciałby zauważyć – gest, który początkowo jest pejoratywny, w świetle złożonych warunków geopolitycznych, a także – sensu stricto – historiozoficznych, staje się nagle wyzwaniem wobec panoszącego się postmodernizmu i zdziczenia obyczajów. Bo co tym gestem pokazała posłanka Lichocka? Że jej zależy. Że walczy o prawdę, że walczy o dobro. Że sprawa, w którą się wszyscy zaangażowaliśmy, wymaga odwagi cywilnej, zdecydowania, czasem – przepraszam, że to powiem – nutki przekory, takiej, jak ten gest. Bo, kto ma rację, kto ma dziejową rację i wolę jej przeforsowania – nie może się lękać działań zdecydowanych, działań czasem, ehem, na krawędzi – ale usprawiedliwianych powagą sprawy, które reprezentują!

- No tak, ale sędzia Żurek, na proteście, też pokazał zwolennikom nowej KRS fucka…

- No co pan mówi?! Nieeee, no to już chamstwo!
 
KURTYNA



Uwaga, uwaga! A teraz, dla odprężenia, przerywnik artystyczno – humorystyczny. Oto rebusik, z którego odczytać można nazwisko pewnego prominentnego polityka PiS, płci, powiedzmy, nadobnej. W ostatnim czasie niestety w Parlamencie Europejskim. Szkoda – tyle jeszcze dobrego do zreformowania w kraju!

A zatem: do dzieła!

















Wszyscy, którzy odgadli rebusik, mogą liczyć na nagrodę. Tym razem to nie uśmiech kierownika. To uśmiech samego Prezesa! Wiem, wiem – niebotyczna niespodzianka!
Uwaga, Achtung, Wnimanje! Osoby, które rebusika NIE ODGADŁY, proszone są o nieodbieranie nagrody poprzez skuteczne zamknięcie oczu i przewinięcie strony. Standardy moralne, które dały o sobie ostatnio w naszym kraju znać; tak wśród elit, jak i w szerokich masach społeczeństwa, gwarantują, że nikt oszukiwał nie będzie, prawda?




























Wracając do rzeczy poważnych, czyli naszej pieśni klawisza na głosy, oto część druga i ostatnia

 
Madrygału o pasiakach



Paranoja jakaś, ciągłe podejrzenia,
A przecież są prawi oraz sprawiedliwi.
Na co więc lewactwu ciągłe dochodzenia?
Nie czytali nazwy? Czegóż podejrzliwi?!

Radzi by to karać za głowę na karku,
Każdy tą zawiścią byłby się załamał,
Prześwietla premiera tabun niedowiarków,
A czy Morawiecki kiedykolwiek skłamał?

Ktoś wam bronił ziemi nakupić,
Za to go w więzieniu zobaczyć chcieliście?
Nie trzeba być gapciem, bo to przecie głupie!
Czy to jego wina, że nie kupiliście?!

Wręcz przeciwnie, patrzcie, oto potwarz gaszę:
Wielokrotne przebicie, to boża opieka,
Nad tymi transakcjami świętości zapaszek.
I ty kup od Kościoła, nie marudź, nie zwlekaj.

Interesy już czyste zapachem kadzidła.
Palmy ruski węgiel, nim wszystko smog trzaśnie;
Czyńmy Ziemię powolną, choć mocno już zbrzydła –
Bogobojny patriota i temu przyklaśnie.

Teraz praworządność ludowa króluje,
Dym przecież nieba na stałe nie skala.
Przyłębska też niewinna i prawo szanuje,
No chyba, że kotlety Wodzowi przypala…

Gdy marszałkowie są z dobrej zmiany,
Co jest i prawe i oczywiste,
To tych marszałków też nie wsadzamy,
Bo tu się liczą intencje czyste.

To są poważne w państwie persony,
Muszą polatać, pomieszkać w willi;
Stres tak wygłuszać wciąż mikrofony,
Więc im patriota nieba przychyli.

Służba dla państwa nigdy nie drużba,
Czasem potrzebna czysta koszula,
Łzy syntetyczne, gdy zła jest wróżba,
Słusznie samolot marszałkom hula.

To się dwóch pensji w Sejmie nie bierze?
A oto świadek, o bardzo proszę:
Że nasz Karczewski nie wiedział, szczerze;
Grodzki łapówki wziął cztery grosze.

A takich świadków, to ja szanuję!
Za nich Kamiński ma iść za kraty?
Tylko pięć tysi każdy kosztuje,
To gospodarność, nie żadne straty!

A tanio liczą, bo ideowi,
Przez telewizję już wychowani.
Tak ideolo moralnie zdrowi,
Przez Jacka w ciemny lud sformowani.

Na tę maszynkę znów się wywali,
Ze dwa miliardy z dobrym okładem,
Ale przed ciupą Jacka ocali,
Że jest nietanie strzykanie jadem,
(I disco-polo pcha na estradę)

Niczemu winien ten poczciwina,
Choć obraz mamy znowu coś w paski;
To opozycji totalnej wina,
Że budzą paski takie niesnaski.

Ta opozycja ciągle ujada,
A co tam biedny Kurski sam może?
Przecież on za to nie odpowiada,
Że biegać mogą wariaci z nożem?

Nikt im oglądać pasków nie każe,
Sami się na nich wieszają, zbójcy,
W Samoobronie, odarci z marzeń,
Lubo seryjni jak samobójcy.

Ma telewizja swoje zadania,
To pewien Joseph rzekł już u źródła,
Po tysiąc razy do powtarzania –
Lecz żeby za to aż iść do pudła?

Bo telewizja lepsza jest taka,
Co propagandę daje i plucie;
Inne pokażą przecież Owsiaka:
A to dopiero jakie zepsucie!

Nie wszystko musi wiedzieć suweren,
Gdy informacja obraz zamąca,
Niech zapewnienie starczy mu szczere,
Że wciąż reforma jest triumfująca!

Oj, trzy miliony jakieś z PCK
Na kampanijne idą zaliczki?
Holecka ani chwili nie zwleka:
Zalewska nie wie, co ośmiorniczki!

Były dla Syrii jakieś plecaki,
Co je buchnęła cnotliwa Kępa?
Patrzcie, zegarek Nowaka jaki!
Łykaj publiko, łykaj – boś tępa!

Gdy się pokątnie jednak dowiesz,
Bo są i media niepatriotyczne:
Get Back, dwie wieże, Srebrna – cóż powiesz?
Bingo! Są Tuska winy rozliczne!

To chyba jasne, że sprawiedliwość
Po słusznej stronie, tak jak i prawo;
Rzeczywistości zwykła uczciwość
Popsuty dowód na płytkach. Brawo!

Zatem wyroków, co nam przeciwko
Po prostu wcale nie drukujemy,
Bo są wyroki takie fałszywką:
Przed kamerami chętnie je drzemy.

To my jesteśmy uczciwa władza!
To my o winach rozstrzygniemy!
Że w dupie mamy sądy – nas wsadzać?!
Nie! To my sądy wsadzać będziemy!

Na to już mamy nowe więzienia,
Co je nam stawiał doktór od wojny;
Że za tę kwotę wiele ich nie ma?
Niechże nie będzie lud niespokojny!

Bowiem najlepsze tam spacerniaki
I tory przeszkód za te miliony;
Wkład w więziennictwo nie byle JAKI,
Więc za cóż miałby być uwięziony?

Liczne te szefy państwowych spółek,
Wcześniej zdobywszy szlify partyjne,
Na dobro Polski wybitnie czułe:
To dla idei typy misyjne.

Ludzie obajtki opowiadają,
Że to dla forsy stołki objęli;
I że te firmy podupadają…
Bzdura! Się jeszcze z partią trza dzielić!

Wszystko to razem przecie niemało
I może rodzić różne frustracje,
Iż to się ponoć będzie wsadzało
Ludzi, co czynią dobro i rację.

A to, co widać – wierzchołek góry,
Który już świadczy jacyśmy fajni,
RODO zadziałać musi raz wtóry,
Resztę należy szybko utajnić.

Tak, drogi ludu! Masz cudną władzę!
Takiej nie miałeś. Ani tak lubej.
Ja tajemnicy teraz nie zdradzę:
Żeś pińcet dostał, to morda w kubeł!

Pegasus szemrze na złączach miło,
Ja wsadzać władzy teraz nie radzę...
Po trzech dekadach nowe wróciło…
… bo ciebie, ludu, posadzą władze!

No!

**

Już odrosła pewna brzózka,
Łza nostalgii w oku pluska,
Na mych oczach ciągle łuska:
Za co wsadzać chciano Tuska?

Komentarze  

 
Simon
+1 [3] #41 Simon
27 lutego 2020, 13:22
No, mówiłem. Syn Tuska, źyrandol...

Ile razy ci powtarzać, że jeżeli twój pan i władca uważa cię za głupka, któremu każdą najprymitywniejszą propagandę da się sprzedać, to nie znaczy, że ty możesz tak patrzeć na nas?

Tworzą przez lata system kas związanych z jedną partią, przez lata walczą o niepodleganie pod nadzór KNF, kryszę im daje sam Lech Kaczyński, blokując nadzór, kasy padają, za co płacimy wszyscy z bankowego funduszu gwarancyjnego, a w tym samym czasie Bierecki wyprowadza grube miliony do Luksemburga. Z tej forsy dotowana jest partia i jej szczujnie, np Karnowskich. W nagrodę za ten gigantyczny przekręt Bierecki zostaje pisim szefem parlamentarnej komisji finansów.

Po drugiej stronie Komorowski, który udał się na premierę filmu, którego jednym ze sponsorów był SKOK Wołomin. I całą jego winą było to, że stał sobie przy ścianie i fotografował się z różnymi ludźmi. Bo chcieli. I było tam też dwóch cwaniaków ze SKOKU, byłych oficerów WSI (swoją drogą, jak to różne służby byłe i obecne lgną do pisich interesików, nie?), którzy sobie po prostu zrobili z nim na ściance zdjęcie.

I w co wierzy wobec powyższego pislamska tłuszcza? No, to widzieliście wyżej. Od tego, co tu tak ubolewa, jacy my zmanipulowani :D
Zacytuj
 
 
prezes pan
-3 [3] #42 prezes pan
27 lutego 2020, 13:25

Żeby lekarz lekarza uczył jak się myje ręce przed operacją?
twitter.com/.../...
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #43 Simon
27 lutego 2020, 13:28
O, i dzięki manfredzie za zdjęcia.
Jakoś Komora na nich nie widać :)
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #44 Simon
27 lutego 2020, 13:32
Pamiętacie, jaka była mowa o tym, jak kwiczą świnie odrywane od koryta, w pislamskich szczekaczkach?

No to popatrzmy teraz, jak bardzo godnie Karcześ nie może odżałować willi. I pracy dla idei oczywiście :D
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #45 Simon
27 lutego 2020, 13:43
A wiecie, jaką ten sfoszony pajac szopkę przy mydle odwalił?! Że Grodzki źle pokazał i to trzeba łokciem naciskać, jak w sali operacyjnej. A inaczej jest niebezpiecznie. Po czym dodał, że jego koledzy z PIS nie dezynfekują rąk, bo mają "czyste ręce".

Zaiste, pisizm, to stan umysłu...
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #46 wujek_manfred
27 lutego 2020, 20:10
No bo go cały czas dupa boli o to że jest WICE (a może - WC). :lol:
Zacytuj
 
 
Haji
#47 Haji
27 lutego 2020, 21:12
szczecin.wyborcza.pl/.../...
Ot takie "drobne" sfałszowanie dokumentu przez pisich z tv.
Przecież to jest przestępstwo. Uszkadzanie (itp) dokumentu, którym nie ma się prawa rozporządzać. Art 276 KK (maksymalnie odsiadka do lat dwóch).
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #48 Simon
28 lutego 2020, 05:25
No, zaprawdę, pyta się chłopię niewinne, mrugając błękitnemi oczęty: co teżże ten PIS nabroił?
Czyjś ładnie skondensowany post z sieci:

Banaś - kontakty ze światem przestępczym, właściciel burdelu z pokojami na godziny
Berczyński - nie wiem czy Pani wie, ale to ja dobiłem te Caracale
Błaszczak - spec od mięsa armatniego WOT i zakupów bez przetargów, samoloty dla VIP, F-35 bez offsetu
Chrzanowski - propozycja korupcyjna złożona Leszkowi Czarneckiemu, afera KNF
Duda - czego on nie umie podpisać, doktor prawa UJ
Glapiński - bardzo hojne pensje dla bardzo mało kompetentnych dwórek, prezes NBP
Jaki - praca doktorska z więziennictwa, specjalność naukowa promotora: siły powietrzne
Janiger - chłoptaś Macierewicza, 20 lat, doradca szefa kontrwywiadu wojskowego, fucha w MON
Kaczmarek - agent Tomek - afera fundacji Helper i zeznania obciążające Kamińskiego
Kaczyński - szef wszystkich z Dobrej Zmiany, Lepszy Sort, niedoszły budowniczy dwóch wież za pieniądze z PKO BP
Kamiński - wyratowany od pierdla przez PAD, afera wynoszenia pieniędzy z CBA i podsłuchu Kwaśniewskich
Karczewski - nielegalne dorabianie w szpitalu, marszałek senatu
Kempa - nie opublikuję wyroków TK w dzienniku ustaw, Szydło zakazała
Kościński - minister finansów, wykształcenie średnie
Kuchciński - Kuchciński, 4 lmn zł na przeloty ze statusem HEAD
Kurski - w ciągu kilku lat przewalił 4 mld zł, na show Zenka Martyniuka i nienawistną szczujnię
Lichocka - po wyborach na prezydenta chyba zacznie hailować, posłanka na Sejm
Macierewicz - do czasów Ziobry, świr numer 1, szef kontrwywiadu wojskowego
Misiewicz - pomocnik aptekarza wchodzi razem z Antkiem M, na pasówkę do siedziby kontrwywiadu, potem zasiada w radzie nadzorczej PGZ.
Morawiecki - dwukrotnie wyrokiem sądu uznany za kłamcę, majątek przepisał na żonę w 2013 i 2015, działkowiec kościelny
Nawacki - mianowany sędzia faksowy. Jak mu się dokument nie podoba to potrafi podrzeć, na swojej liście poparcia podpisał się on sam i jego żona
Obajtek - jakiś wójt, jakiegoś Pcimia w zarządzie PKN Orlenu. Dyzma na miarę naszych możliwości. Akcje Orlenu najtańsze od 2016r.
Pawłowicz - nie dostała się do Sejmu z powodu swojego zachowania, to ją awansowali do TK
Piebiak - afera hejterska w sądownictwie, farma trolii
Piotrowicz - prokurator PRL, awansowany przez PAD na sędziego TK
Przyłębska - magister, mianowana przez PAD na prezesa TK, kolejny długopis Kaczyńskiego na, żona agenta SB
Szydło - 27:1, dowody w sprawie wypadku samochodowego uległy zniszczeniu w prokuraturze
Szyszko - spec od wycinki Puszczy Białowieskiej. Nie żyje
Tchórzewski - 1 MLD zł przewału na elektrownię Ostrołęka C, polską energetykę powierzał Matce Boskiej
TW Wolfgang - agent SB, ambasador Polski w Berlinie
Waszczykowski - mówi co wie tylko nie wie co mówi, były minister MSZ, na szczęście już odwołany
Witek - trzeba powtórzyć głosowanie, bo przegramy
Zalewska - 3 mln zł zajumane z PCK i przeznaczone na kampanię wyborczą, reformatorka oświaty, europarlamentarzystka
Ziobro - magister prawa idzie na zwarcie z TK, Sądem Najwyższym, PE, KE, TSUE i Komisją Wenecką. O ile Antek był świrem na lokalną skalę, to Zero podbił Europę

Wszyscy pląsają w Radiu Maryja u Rydzyka.

Takich wyników to nie miało nawet SLD, którego nienawidziłem.
I pomyśleć, że grzechem PO były jakieś ośmiorniczki.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #49 Simon
28 lutego 2020, 07:31
"- Przyznałam pracownikom Kancelarii Sejmu, w tym minister Agnieszce Kaczmarskiej, nagrody z funduszu nagród. Praca, jaką wykonywali przez poprzednie cztery lata, była wyjątkowo ciężka - powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Wcześniej media obiegła informacja, że szefowa Kancelarii Sejmu dostała łącznie 45 tys. zł nagród za 2019 rok. To ona postawiła się sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi i wbrew jego poleceniu nie opublikowała list poparcia do KRS."

Dojna zmiana. A jacy byli oburzeni na Bieńkowską, kiedy powiedziała, że w ministerstwie za 6 tysi nikt pracował nie będzie. No, święcie oburzeni :)

Teraz wiadomo, czemu pani Kaczmarskiej wiszą grzywny sądowe... Kolejna "idealistka".
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #50 Simon
28 lutego 2020, 07:40
Drażni mnie chamski język tego posta, ale wnioski ktoś wyciągnął słuszne:

"Dalej emeryckie debile głosujcie na PIS i tego durnia Dupę. Zapieprzają wam co miesiąc z emerytury 200 zł podatku. 12x200 = 2400 zł dali wam rocznie ok. 900 zł:12 miesięcy czyi 75 zł miesięcznie... ale się dalej cieszcie że pisiory wam coś dali.... buehehehehhehe głupimi debilami rządzi się najłatwiej :)"
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #51 Simon
28 lutego 2020, 10:38
Prawi i Speawiedliwi są bardzo dociekliwi w tropieniu związków rodzinnych, progenitury, małżonków, niewłaściwych przodków, bo przecież sami są uczciwi, a i także pod tym względem, jak kryształ. A już szczególnie najwierniejsi z wiernych, samo jądro pisowskiej czek... znaczy, ministerstwa sprawiedliwości, samo zbrojne ramię pisiej rewolucji.

No, chyba, że nie :D :



"Gazeta Wyborcza" ujawniła w środę zeznania świadka koronnego Piotra K. pseudonim "Broda", był związany przed laty z gangiem pruszkowskim i grupą mokotowską. K. W swoich zeznaniach mówił też o Patrycji Koteckiej, żonie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. -"Znaczną część przesłuchania z 2 lipca 2009 r. poświęca Koteckiej i jej relacjom z półświatkiem Warszawy na przełomie lat 90. i pierwszej dekady XXI w." - pisze "Wyborcza".

"Broda" zeznał, że Kotecka była dobrą znajomą Sławomira J. pseudonim Bąbel i została mu przedstawiona jako jego dziewczyna. - Patrycja po kilku tygodniach znajomości poprosiła J., aby pomógł jej rozwiązać problemy z właścicielami pizzerii zlokalizowanej na Ursynowie w rejonie ul. Rosoła. Nie wiem, o jakie konkretnie rozliczenia chodziło. Kiedy doszło do konfliktu J. z Patrycją, ona zwróciła się do mnie, abym pomógł jej ze Sławkiem. Oczywiście nie wiedziała, że J. jest moim człowiekiem i że ja mu mogę przekazać treść tej rozmowy. Podczas kolejnej naszej rozmowy przyszła do mnie już ze zleceniem na J. Kontekst tego był taki, że ja miałem go porwać i pobić, a potem nawet się pozbyć – czytamy w zeznaniach "Brody" w "GW". Finalnie sprawa miała zakończyć się tak, że dwaj gangsterzy porwali Kotecką i jej "pogrozili".

"Broda" zeznał też, że nagrał całą rozmowę, żeby mieć haka na Kotecką. - Tego typu sytuacje wykorzystywaliśmy z J. aż do czerwca 2006 r. Kotecka na przestrzeni tych lat wykonywała dla nas wiele działań, a w szczególności z uwagi na "charakterystyczną urodę” podrzucaliśmy ją różnym osobom, także z kręgu polityki, biznesu, ale także funkcjonariuszom policji – powiedział śledczym gangster.

Potem, gdy Kotecka nawiązała znajomość ze Zbigniewem Ziobrą, stała się bardziej niezależna. Broda zeznał, że to znany detektyw, będący "stałym kontaktem" mafii pruszkowskiej, Krzysztof Rutkowski bezpośrednio podrzucił Kotecką ministrowi. - Ale w jaki konkretnie sposób to uczynił, tego nie wiem – mówił śledczym gangster. "Broda" zeznał też, że "Kotecka miała być wykorzystana przez grupę pruszkowską do zbierania informacji z resortu ministra". - Kotecka wyraziła na moją propozycję zgodę, po czym kiedy spotkaliśmy się w 2006 r., rozmawiała już inaczej i dała mi do zrozumienia, że nie jest możliwe ujawnianie informacji – powiedział śledczym gangster.

Co do zeznań "Brody" Kotecka wszystkiemu zaprzecza. W oświadczeniu opublikowanym w prawicowym portalu wpolityce.pl nazywa gangstera "konfabulantem i gwałcicielem" a jego słowa "fałszywymi". - Nie ulega wątpliwości, że fałszywe zeznania są motywowane też zemstą świata przestępczego za moją pracę dziennikarza śledczego. Jednocześnie stanowią odwet za skuteczne zwalczanie przestępczości, w tym tej zorganizowanej, przez mojego męża - Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego - pisze Kotecka.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #52 wujek_manfred
28 lutego 2020, 10:54
Bo wicie rozumicie, jak kryminalista za kratami pomawia tamtych, to są to niezbite dowody, w pełni wiarygodne, nie budzące wątpliwości i w ogóle. W końcu po co taki kryminalista miałby kłamać, takim na skróceniu odsiadki nie zależy, ni? :lol:

Ale jak zeznaje przeciwko naszym - to oczywiście są to fałszywe zeznania motywowane zemstą świata przestępczego. Bo taka pati-koti to takie zbrodnie ujawniła że ho-ho - gdyby nie zły Tusk o wilczych oczach, to pewnie nawet prawdziwego zabójcę Kennedy'ego by złapała. Za rękę, w trakcie zamachu. :D
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #53 Simon
28 lutego 2020, 11:59
Tam pada ciekawe stwierdzenie, że ten bandzior ma nagrane dowody.

Ciekawe, czy raczej powiesi się na leżąco, czy raczej nasz stróż prawa i sprawiedliwości zbiednieje o jakąś kwotę czy przysługę :)
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #54 Simon
28 lutego 2020, 12:08
Ale trzeba przyznać, że "wzmożenie moralne" tak im przyspieszyło, że wiatr zaczyna dupy odrywać : D
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #55 Simon
28 lutego 2020, 13:03
Jeszcze nie sprawdziłem, skąd ta informacja, ale brzmi intrygująco :) :

"yoonac2

Główny świadek w sprawie Gawkowskiego właśnie ogłosił, że był zmuszany do składania fałszywych oskarżeń wobec senatora PO. Ta władza skompromitowała się już całkiem."
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [4] #56 Taurus
28 lutego 2020, 14:59
Donald Tusk - "Rząd stwierdził, że przed koronawirusem mogą nas uchronić tylko czyste ręce. PiS może więc tego nie przetrwać".
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [4] #57 Taurus
28 lutego 2020, 15:21
Cytat:
"Broda" zeznał też, że nagrał całą rozmowę, żeby mieć haka na Kotecką. - Tego typu sytuacje wykorzystywaliśmy z J. aż do czerwca 2006 r. Kotecka na przestrzeni tych lat wykonywała dla nas wiele działań, a w szczególności z uwagi na "charakterystyczną urodę” podrzucaliśmy ją różnym osobom, także z kręgu polityki, biznesu, ale także funkcjonariuszom policji – powiedział śledczym gangster.
Nno cóż ....... trzeba przyznać, że nie żałowała tego kroku ..... Nie da się więc w tym przypadku zaśpiewać "a przed nią bieży baranek a nad nią leci motylek". Naród podarował Piłsudskiemu kasztankę a mafia Ziobrze barmankę - taki signum temporis.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #58 wujek_manfred
28 lutego 2020, 15:54
Simon napisał:
Jeszcze nie sprawdziłem, skąd ta informacja, ale brzmi intrygująco :) :

"yoonac2

Główny świadek w sprawie Gawkowskiego właśnie ogłosił, że był zmuszany do składania fałszywych oskarżeń wobec senatora PO. Ta władza skompromitowała się już całkiem."
To jest info sprzed kilku dni. Gość zeznał wprost, że obciążłył Gawłowskiego tylko dlatego, że miał układ z prokuraturą, że jak to zrobi, to go wypuszczą z aresztu. Gość zresztą zeznał jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy - np. że typ, któremu rzekomo miał dawać łapówki, nie tylko mu nie ułatwiał przetargów, ale tak je utrudniał że facet musiał się odwoływać (zresztą skutecznie) do Krajowej Izby Odwoławczej - a to już jest do sprawdzenia. Co jest symptomatyczne dla tej sprawy - Gawłowski tez przecież miał wziąć łapówkę za to żeby nie wywalić z-cy szefa IMGW, a jak wiadomo - go wywalił. Sprawa śmierdzi lewizną na kilometr, zresztą wyborcy to widzą bo przecież Gawłowski wygrał wybory w okręgu nr 100 - a Senat to przecież okręgi jednomandatowe, więc na żadnej liście swędem się nie przecisnął.

Całość opiera się - uwaga uwaga - na zeznaniach przestępców już skazanych za łapownictwo. No tacy by przeca nie kłamali, ni? :lol:
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [4] #59 Taurus
28 lutego 2020, 16:15
Cytat:
Całość opiera się - uwaga uwaga - na zeznaniach przestępców już skazanych za łapownictwo. No tacy by przeca nie kłamali, ni?
To coraz bardziej wygląda na rządy mafii, pytanie tylko kto jest tym prawdziwym capo du tutti capi. Jarosław pociąga za wszystkie sznurki, to fakt, wygląda chyba jednak na zbyt prymitywnego, żeby pełnić taką funkcję.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #60 Simon
28 lutego 2020, 16:25
Dopóki robił intrygi polityczne, to jakoś nad tym chyba panował. Kiedy władza i forsa przekształciły mu zaplecze w ten mafijny układ, o którym zawsze bredził, najwyraźniej stracił kontrolę. Tak jak tu kiedyś rozmawialiśmy: jak ktoś uważa, że wykorzystując złe siły nad nimi finalnie zapanuje, to... źle uważa.

A wyobraźcie sobie, jak dobrze śpi wiedząc, że tylu spośród obecnych pochlebców przy sprzyjającejnokazji zasztyletowałaby go dla władzy bez wahania.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #61 wujek_manfred
28 lutego 2020, 16:59 Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #62 Simon
28 lutego 2020, 18:00
@wujek_manfred

Dzięki za info, bo gdzieś mi to wszystko umknęło.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #63 Simon
28 lutego 2020, 18:05
To jest najlepsze:

"Tłumaczył, że jego poprzedni obrońca wskazywał, iż musi zacząć obciążać Gawłowskiego, aby wyjść z aresztu, ponieważ takie miały być ustalenia z prokuraturą."

Niegdyś mniejsze rzeczy przewracały rządy.

A teraz nikt się nawet już nie dziwi...
Zacytuj
 
 
Haji
+1 [3] #64 Haji
28 lutego 2020, 18:51
"W poniedziałki lubię dłużej pospać. Po drugie Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Po trzecie mam już umówione spotkanie z obywatelami i tam mam zamiar się wybrać."
Sędzia Tuleya o wezwaniu go do Izby Dyscyplinarnej w sprawie odebrania mu immunitetu.
Tak się powinno traktować dojną zmianę. Brawo!
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #65 wujek_manfred
28 lutego 2020, 19:21
Ta - jak jakiś pismak udając Tuska (nawet nie sam Tusk) zadzwonił do sędziego Milewskiego by uzgodnić TERMIN rozprawy, to była wielka afera. A ci sobie ustawiają całe składy orzekające pod siebie - i oczywiście nie ma problemu. Tak po prawdzie to ci bandyci z "PZPR i SB" powinni dostać dożywocie+25 lat.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #66 Simon
28 lutego 2020, 21:16
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [3] #67 Simon
29 lutego 2020, 10:48
Bardzo były ładne i łzawe tutaj historyjki trolla o "kaście" i przejętych mieszkaniach... To ta historyjka NA PEWNO go poruszy, bo widać w niej, jak bardzo "dobrej zmianie" zależy na obywatelu, a nie władzy. Naturalnie znowu... żartowałem.
Telewizja "publiczna" broni bandytów za pieniądze obywateli, posługuje się sfałszowanym przez siebie dokumentem, pomawia sędziów, a wszystko to w propagandowym programie "Kasta":

wiadomosci.gazeta.pl/.../...

Nad tym rolnikiem już się pewnie nie powinniśmy litować, prawda?
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
+1 [3] #68 wujek_manfred
29 lutego 2020, 10:58
To jest w ogóle taka śmiesznota - bo żeby sąd bandytę skazał, to prokuratura musiała go najpierw oskarżyć. A żeby sąd II instancji podniósł wyrok, to prokuratura musiała apelować, że ten pierwszy wyrok jest zbyt łagodny. I nad działaniem prokuratury, podległej wprost zerowi, to już się w tym programie nie zastanawiano. Ważniejsze było fałszowanie oświadczeń sędziów.

Ale ja o czym innym - pisdom brakuje pieniędzy, więc w kogo uderzają? Oczywiście, jako prorodzinii, uderzają w.... matki.
wiadomosci.onet.pl/.../n7vzqwy
Już widzę jak one zagłosują na maliniaka.
Zacytuj
 
 
prezes pan
#69 prezes pan
2 marca 2020, 08:33
Świetnie podsumował Ziemkiewicz tę bandę.
Wycie na wczorajsze święto dowodzi niezbicie, że w Polsce nie ma żadnej „lewicy”, a zwłaszcza „nowej”. Jest tylko komuna, wciąż ta sama stara komuna, tyle co, że do całego swego dawnego k***stwa jeszcze się spedaliła.

Ta grafika wiele wyjaśnia.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać