Polub NaszePanstwo.pl na   

Moja amnezja

Wyobraziłem sobie siebie w amnezji. Nie to, żebym miał jakieś dziwne hipochondryczne ciągoty, czy coś. Taki eksperyment myślowy.

Straciłem pamięć w kraju normalnym. No, niemal normalnym, ale na tle nędzy i rozpaczy trapiących miliardy istnień i tak dość bogatym w normalne ścieżki egzystowania. Europejskim. Owszem, kraj, w którym „zasnąłem”, był na dorobku. Trochę to było dla niego i jego obywateli wstydliwe – wszyscyśmy znali nasze historyczne zasługi, znaliśmy patriotyczny sznyt, wiedzieliśmy, że zasługujemy na więcej. Wszak jesteśmy środkiem Europy, cóż z tego, że geograficznym? Gdzieś tam przewaliły się całe epoki rozwoju łacińskiej cywilizacji, w których zaznaczyliśmy się tak, by o nas pisać w encyklopediach – ledwo, ledwo. Jednak któż oceni nasze zasługi dla obrony zachodniej cywilizacji pod Wiedniem, pod Warszawą, w Poznaniu, Ursusie, Gdańsku?

Mamy ustałe i nie do zapomnienia kompleksy i nawet nas tu i ówdzie w szerokim świecie za to pogłaskano. Oto po latach zaczęliśmy dobijać do jednej trzeciej gospodarczych osiągnięć rozwiniętego kraju. Przywitaliśmy demokrację, na którą zasłużyliśmy, jak chyba nikt inny, poświęceniem pokoleń i wysiłkiem tysięcy bezimiennych ludzi, których dziś nazwalibyśmy rozsądnymi, a którzy w najlepszym razie modlili się, jeśli nie o łaskę reżimu, by ich nie zgnoił nad ranem, to chociaż o mniejszy domiar skarbowy.  

I nagle „ci biedni Polacy” dostali szanse od historii. Można narzekać, że tak późno, jeśli ma się znajomych Francuzów, czy Włochów, a jednocześnie można dziękować Bogu za szanse, jeśli się zna jakiegoś Somalijczyka. Niemniej szanse nadeszły i ku mojemu zdumieniu większość podskórnych lęków, które stoją za narodowymi kompleksami, stała się nieuzasadniona. Aniśmy nie okazali się bezmyślnymi pijakami, aniśmy nie doprowadzili do kolapsu państwa – jako podobno ci, co zawsze są warchołami i nie potrafią się rządzić w pokoju. Moi rodacy potrafili wywalczyć wolność sobie, jednej szóstej globu, a wreszcie w bezprzykładnym wysiłku przedsiębiorczości, w codziennym mozolnym trudzie, pchają ten kraj z ligi trzeciego świata do pierwszego i to całkiem szparko. Albowiem cóż znaczy dwadzieścia lat wobec wieków? A tu: kolaps komunizmu, wejście do NATO i UE, prosperity nie widziane w tym kraju od bodaj trzystu lat. I wszystko własnym sumptem niemal.  

Oto dostałem amnezję w kraju rozwijającym się, w którym polityka może dość nieporadnie, ale zmierzała do jakiegoś w miarę cywilizowanego modelu. Może śmieszne to było czasem i lekko koślawe, bo nie od razu Kraków zbudowano, ale tych wszystkich pijarów, mediów, wolności uczyliśmy się w locie i szybko. Miało to swój urok. Pamiętacie pewnie to nasze zachłyśnięcie się wolnością, te pierwsze prywatne media, pierwsze reklamy, nieskrępowane debaty polityczne w telewizji, nasz nowy, odzyskany, WŁASNY grajdoł…  

I oto zbudziłem się w roku 2011. Kraj nadal się rozwija, PKB rośnie – ba!, wobec światowego kryzysu nawet nam laurki wystawiają za wzrost gospodarczy. Polacy nadal krzątają się, jako te mróweczki, by zadawać bezustanny kłam stereotypom o polskiej niezaradności, bałaganiarstwie, szaleństwie, głupocie…  

Ale jest też ten dziwaczny szalony rozziew, ta nieadekwatność, ten kamyk w bucie, cierń pod powieką – polska polityka ostatnich lat. Nagle budzę się w kraju, w którym za polityką coraz częściej zaczyna podążać śmierć. Nie było mnie parę lat, więc oczy przecieram i dowiaduję się, że demokratycznie wybrane władze do spółki z Rosjanami usunęły urzędującego prezydenta i 96 innych osób. Że strzela do siebie w obecności funkcjonariuszy państwowych była posłanka opozycji. Że jakiś wariat wchodzi do biura poselskiego i morduje ludzi. Że jakiś były wicepremier wiesza się we własnym biurze.  

Wyobrażam sobie, że zbudziłem się właśnie i nie wiem, jaka jest geneza tych wypadków. Nie wiem, co stoi za tym, że nagle, w rozwijającym się kraju, w miarę normalnym, demokratycznym, z rozsądnymi obywatelami, nagle politykę dopadło szaleństwo tak daleko idące, że nie zadowala się już tylko obrzygiwaniem, pluciem, obrzucaniem zarzutami zdrady i zaprzaństwa, ale ciągnie za sobą ODÓR ŚMIERCI.  

Czy jestem przewrażliwiony? Być może. Czy jestem stęskniony za pionierskimi czasami, kiedy wrogość oznaczała lekkie wyzwiska? Może.
Ale powiem Wam, że obudziłem się w innym kraju. I to nie Polacy są inni, i nie kondycja kraju (ta nawet zdecydowanie lepsza). Nie mogę pojąć jadu, który wzbudził się między ludźmi . I nie mogę pojąć, jak dalece śmierć coraz większej liczby ludzi miast łączyć, potwornie dzieli.
Może to jest właśnie ten posiew nieodpowiedzialności, którą w mojej amnezji przespałem? Jednak powiedzcie mi proszę co takiego stało się w 2005 roku, że od tego czasu za polską polityką ciągnie się ŚMIERĆ?  

P.S. Przeczytałem, że jacyś ludzie stawiają przed biurem Leppera krzyże i znicze. I po cóżem z tej amnezji wychodził?!

Komentarze  

 
Tadeo
#41 Tadeo
12 sierpnia 2011, 15:21
@ Belfer
Ostatnio zwracamy się do siebie na blogach, nie wiem co na to inni, z góry przepraszam.
"Rozumie m, że to „tutaj” oznacza cywilizowany kraj zachodni, a nie dziką Polskę?" Tak napisałeś a ja drogi Belfrze proszę Cię o mniej emocji a więcej rozsądku. Ponieważ "tutaj" znaczyło w tym kontekście świat dziecięcych i młodzieńczych ideałów.
Poza tym nigdy nie twierdziłem że Polska jest dzika, bo dla mnie nie jest. Ale co prawda to prawda, bo żyjąc w spokojniejszym kraju nie mogę nie zauważyć, że ryzyko przedwczesnej śmierci dla polityka w Polsce jest dużo większe niż w wielu innych krajach. Ale gorsze warunki życia mają nie tylko polscy politycy, bo nagminnie rozdęte EGO, bezgraniczna miłość własna i bezkompromisowa, agresywna postawa w stosunku do inaczej myślących niszczy psychiczny komfort i spokój wszystkim.
Zacytuj
 
 
Tadeo
#42 Tadeo
12 sierpnia 2011, 15:55
Cd...
Nie wiem jak się odnieść do przedstawionej tutaj statystyki ale warto pamiętać, że mord w Norwegii zdarzył się tylko raz, tak wiec nie może mieć jakieś większej wartości statystycznej.

Nato miast do listy zmarłych tragiczną śmiercią po naszej, krajowej stronie należy dorzucić wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, bo jedyny powód z jakiego zginęli, to właśnie społeczna akceptacja rozdętego EGA pewnego polityka. Gdyby tej akceptacji nie było, nie byłoby też J. K. na świeczniku i katastrofa nigdy by się nie wydarzyła.
Zacytuj
 
 
Belfer
#43 Belfer
12 sierpnia 2011, 16:08
OK, rozumiem, że w w świecie dzieciństwa nie mamy śmiertelnych wrogów i nie czeka nas przedwczesna śmierć, a w świecie dorosłym już jest inaczej. Mogę tę tezę przyjąć jako element interpretacji tekstu Simona, lecz nie było to dla mnie tak oczywiste bez wyjaśnienia.
Ryzyko przedwczesnej śmierci dla polityka w Polsce większe niż gdzie indziej? Bo się Lepper powiesił?
Czy mord w Norwegii będzie miał wartość statystyczną, czy nie, to się okaże po paru latach. Jednak jeśłi dodamy do tego rozmaite akty przemocy w innych krajach (pamiętasz jeszcze strzelaninę w Finlandii?), to jednorazowość norweskiej tragedii nie jest tak oczywista. Norwegia nie jest za żelazną kurtyną.
Natomiast do listy zmarłych tragiczną śmiercią po naszej, krajowej stronie należy dorzucić wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej
Przecież dorzuciłem i nadal jest pięciokrotnie mniej zgonów w Polsce (statystycznie na liczbę mieszkańców).
Zacytuj
 
 
Connor
#44 Connor
27 sierpnia 2020, 14:33
bookmarked!!, I like your site!

My page :: Koby: nikoniko.server-shared.com/... /...
Zacytuj
 
 
Dorothea
#45 Dorothea
20 września 2020, 06:43
Discover christian royalty free music: m.youtube.com/.../ for videos.
Zacytuj
 
 
Caitlin
#46 Caitlin
24 września 2020, 14:05
Great photos, the colour and depth of the images are breath-taking, they attract
you in as though you are a part of the make-up.

my page: Latest Gold Rate in UAE (Dubai): www.mhes.tyc.edu.tw/.../
Zacytuj
 
 
Ellie
#47 Ellie
26 września 2020, 04:20
Why peole still make use of to read news papers when in this technological world all is existing on web?

Измельчитель сыра купить homepage: shopandsellnow.com/.../... Сковороды опрокидываемые
Zacytuj
 
 
Quinton
#48 Quinton
12 października 2020, 22:06
I couldn't resist commenting. Exceptionally well written!
homepage: kennethknee.com/.../...
Zacytuj
 
 
Iola
#49 Iola
3 listopada 2020, 23:33
qcts Exclusive
Ann Arbor: www.google.com/.../exclusive lzbe
Zacytuj
 
 
Selena
#50 Selena
9 stycznia 2021, 01:37
Incredble points. Sound arguments. Keep up the good spirit.


my page :: Online Doctor: Www.mdproactive.com/.../
Zacytuj
 
 
Adrienne
#51 Adrienne
22 stycznia 2021, 20:14
I visіted many web pages һowever the audio quality for audio songs current at
this web ѕіte is realⅼy wonderful.

Look into myy site - Bokep Jeⲣang Νo Sensoг
(Ᏼaггy: nashreedalat.ir/.../...)
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać