Polub NaszePanstwo.pl na   

Towarzysz Isiewicz cz. XI




Akt II, cz. 3


Biskupio klasyczna miejscowość,
Bram straszą koślawe ułomki.
Kościółek, remiza – i nowość:
Biedronka. Gdzieniegdzie zaś domki.

W remizie tłum spory zebranych
Posłanki z Warszawy już szuka.
Choć może nie aż nieprzebrany,
To prawie, jak u Martyniuka.

Gdy weszła – owacją witają,
Ksiądz proboszcz uśmiecha się słodko.
Goździki i róże wręczają.
>>Poczynaj, na Boga, idiotko.<<

Pomyśli lecz głośno nie powie,
Co samo się przez się rozumie.
Nawykiem, co ma go z kościoła,
Policzy pogłowie w tym tłumie.

Isiewicz fachowo zagaja,
Że zaszczyt, że gość taki – splendor.
Życzliwie przybyłych nastraja:
Żałować przybycia nie będą…

Posłance z usteczek wyfrunie,
Żarciątko, jak ptaszek frywolny.
Lecz pod ciężarem swym runie,
By pojąć mógł chłop małorolny.

A potem natchniona oracja;
Sezonu atrakcja to główna:
Nie dziwi obecnych owacja.
I Zenon się wszak z tym nie równa!

Choć ludność w miasteczku uboga,
Wesoła od tego gadania:
Wskazano albowiem jej wroga,
Co być jej szczęśliwą zabrania.

Lecz aby osłodzić minusy,
Przyniosła posłanka morowa
Najnowsze z budżetu nam plusy,
Że 500,- , to przy nich się chowa.

I to jest faktyczna odnowa,
Cudownie się stoi i leży.
To piękne, jak Polska Ludowa.
Bo dobrym się w końcu należy!

Nie jakimś układom i sitwom,
Nie jakimś z obczyzny odmieńcom -
Bo Prezes jest dzięki modlitwom –
Nie Ukraińcom i Niemcom!

A skoro lud serca odsłania,
Trza kuć je, póki gorące:
„Czy są może jakieś pytania?
Czy wątpliwości gryzące?”

„Miejscowy jestem, Stanisław Żet,
Znają mnie tutaj wszystkie sąsiady.
Gdym się dowiedział, przybiegłem wnet –
Że z samą poseł będą narady.

Czemu Polakom tyle zabrano?
Kiedy od koryt oderwą pyski?
Kiedy to Żydy rządzić przestaną?
Kiedy złodziejów wsadzicie wszystkich?”

Usiadł i sprawdza szybko w smartfonie,
Bo znaleźć spisek zawsze jest komu.
Znalazł i dziarsko zaciera dłonie:
Że ta posłanka – Pawlowitz z domu.

„Jestem Bożena, przyjezdna, z Jasła;
Ja swą Ojczyznę kocham nad życie,
A tego Tuska w gębę bym trzasła –
To kiedy zdrajcę w tiurmę wsadzicie?

(Zdrada normalna u tego Tuska:
Woli raz Niemca, a raz zaś Ruska.)

Bo także samo mię się wydaje,
(Może pan Ziobro wyrazi troskę?)
Że on nasz Niemcom darmo sprzedaje,
Czego to nie ma nań kary boskiej?!”

„Jestem z miejscowej intyligiencji.
I chciałam spytać – czy to moralne:
Diety poselskie im bez karencji,
Choć w opozycji siedzą totalnej?”

„Ja chciałem spytać łaskawej Pani,
Jest wyngiel na wsi – groszek i grys,
Czy będzie wojna lub zmiana granic
Bo to przed wojną wyngiel był tyz?”

Wstaje nieśmiały pan rzemieślnik,
W ręce ma kartkę przepoconą,
Na której drżącą dłonią skreślił
Przemowę, nieco pokręconą.

Z „bezprzykładnymi atakami”,
Że „wysadzili, bolszewiki”,
Że „kamieniarstwo z tradycjami”
Może postawić trzy pomniki.
(Czyby poselska zatem głowa
Zechciała coś tu obstalować?)

A potem wstaje starsza pani:
„Jestem z aktywu wiadomych rodzin.
Trzeba pokazać tych wszystkich drani,
Co nam, patriotom, wciąż pragną szkodzić!

Prężny kolektyw nasz modlitewny.
Przeto i na noc i dniem błagamy,
Aby zabierał w nicość Pan Gniewny,
Jako Geremek został zabrany.”

Z kolei występ wątłej chudziny,
Lat osiemnaście, cały dziobaty.
By jadł brokułki i witaminy,
Jeszcze zmartwieniem mamy i taty.

Że to do dziewczyn nie ma śmiałości,
A wciąż otacza go podniet mrowie,
Jest do Dmowskiego w wielkiej miłości:
Sprawy Narodu wielki spiskowiec.

„Jestem Wszechpolak, Ziemowit Er.
Czy nie podziela Pani mej racji,
Że jest propolskich za mało sfer?
Jeden minister od cyfryzacji?!

Choć na początek dobre i to,
Ale za mało wciąż się staramy.
Żeby o Polskę Polakom szło!
A ciągle cyfry arabskie mamy!”

„Roman z Podwalnej. Ja mam pytanie,
Jak długo jeszcze hucpa ta będzie?
To może pani poseł jest w stanie
Pomóc, bo gad ten plecy ma wszędzie.

Mam ja sąsiada, co się buduje,
Ostatnio firmę zamknął ze stratą.
Widok z posesji mojej rujnuje.
Ciekawe, skąd ma pieniążki na to?”

„Kiedy wyjdziemy z parszywej Unii?
Wciąż zabierają, a nic nie dają.
Za mało jeszcze nakradli óni?
Najlepsze soki z nas wysysają!”

„Jadwiga En. Też mam pytanie.
O tę Europę i inne takie:
Zanim posadę Cygan dostanie
Może obsadzić da się swojakiem?

Zdolna ma córcia jest, co się zowie
I kierowniczką sklepu już była,
Europosłowi na asystentkę
By się przydała – czysta i miła.

A kiedy tylko trochę przysiądzie,
To się w trymiga nauczy szprechać.
Wy miejsca pracy Polakom brońcie,
Ona już teraz mogłaby jechać.”

„Ja to się znam, Pani Jadwigo,
Bo w telewizji jest mój bratanek.
Szkoda to pytać, bo się wymigo,
Tam je już wszystko porozdzielane.”

„Jeszcze Jadwiga. Ja chciałam prosić,
Ażeby listy gończe wydano,
Na tych, co Unii lecą donosić,
Aż Tajmermansa na nas nasłano.

Z nazwiska widać już, że poganin
Że też dożyłam ja takich czasów,
Jakieś murzyny, łaskawa Pani
Idą mię tutaj, zamiast do lasu.

Imperialistom służące męty
Kolektyw słusznie potępić chce.
Wrogie dla kraju to elementy,
My tym kapusiom mówimy – nie!

Zresztą Tusk Donald i ta Waltzowa,
Niby są z Polski na stanowiskach,
Ale kolejna to przecież zmowa –
Bo czy to aby polskie nazwiska?!

I prezydenta nam obrażajo,
Za nic tym mendom jest wola ludu.
Pewnie srebrniki za to dostajo,
Za niemoralne to pranie brudów.”

„Pani pomoże, jak matce matka!
Znaczy… kobieta kobiecie… znaczy.
Synciowi memu grożą trzy latka:
Adwokat mówi, że się zobaczy…

I za co, pani?! Dobre dzieciaki,
Nie jakieś łajzy, czy markomany.
Co tam nabroją?! Młode chłopaki,
Schludnie przycięci, w szelki ubrani.

A obcy jeden raz, koło szynku.
Mocno, wie pani, w ciemnym odcieniu,
Jakby u siebie łaził tu w rynku…
… a chłopcy tera siedzą w więzieniu.

Bo na ich pięciu z nożem się rzucił.
A wie to pani, co w takim siedzi?
To go klepali, by się ocucił –
Widzieli z okien wszyscy sąsiedzi.

No i się potem tak okazało,
Że oklepali byli lekarza!
Ciapaty, to się poznać nie dało…
Kto wiedział, że się taki przydarza?

A teraz siedzą – ja pytam:  za co?!
Pani posłanka się ulituje!
Za co tym sędziom cholernym płacą,
Że się Polaków wszędzie sekuje?”

 „Byłem żołnierzem, jam starej daty.
To skąd się wzięły te liberały?!
To niemożliwe było przed laty,
Ażeby z piórkiem w dupie biegały.

Bo bez porządku będzie bałagan,
Bo – proszę Panią – rozkaz, to rozkaz
Bez dyscypliny Ojczyzna słaba,
Już się generał kiedyś tak troskał!

Kto te porządki takie ustalił?!
Że każdy gadać może, co myśli…
Radiów, gazetów pozakładali
No i anarchia z nieładem wyśli.”

„Tu kiedyś, Pani, fabryka stała.
Sznurek robiła, że aż furczało,
Ciągle zamówień z Bułgarii miała.
I komu, Pani, to przeszkadzało?

To ja się pytam: jest logistyka?
Sznurka już może tyle nie trzeba…
Kiedy otwarta będzie fabryka?
Bo przecie ludziom potrzeba chleba?”

„Mieszkała u nas jedna dziewczyna.
Przecież to chujnia, że się wyrażę.
Ma ślub z Arabem, już mają syna.
Dlaczego tego się nie zakaże?!”

„A mię sąsiadka mówiła, Pani,
Naszprycowani z puszką co roku,
Że Owsiak kradnie z połowę danin
I się ciupciają tak na widoku.

Chciałam zapytać, czy to jest prawda,
Co mi pod Bogiem mówiła potem,
Do jego sprzętu kroplówki dają
Z marychą, haszem i kompotem?

Pani to pewnie z Warszawy śledzi,
Jako posłanka, jako patriotka.
To czemu Owsiak jeszcze nie siedzi,
Co dzieci złego ma jeszcze spotkać?!”

Patrzy Isiewicz z miną radosną,
Dumny, że robi wrażenie teren.
Czuje, że serce i portfel rosną,
Bo tak wybujał ślicznie suweren.

cdn. :)

Komentarze  

 
prezes pan
-2 [2] #41 prezes pan
7 czerwca 2019, 14:12
Cytat:
A jednocześnie są nagrania, stenogramy, dokumenty, wyroki sądowe - ale to ciebie NIE OBCHODZI. I po co odgrzewamy stare kotlety...
Nigdy od ciebie czegoś takiego nie ujrzałem.
Nie masz prawa nazywać mnie trollem, bo sam zachowujesz się jak klasyczny troll.
Linkujesz wypociny innych trolli i myślisz, że to zadziała.
Znam takich na pęczki. Was załatwia prosty język i twarde argumenty.
Twoja zasada jest taka: „Nie wiem co mówić, wyrzucam potok słów (parę razy to samo), szybko i niewyraźnie” nie sprawdza się. Na twoich wypocinach można wytrzymać dwie minuty, nie dłużej.
Zmień metodę, to może zrobisz wrażenie na innych. Inaczej dalej będziesz manipulatorem, który boi się prawdy i kłamstwem maskuje braki w argumentach.
Zacytuj
 
 
Simon
#42 Simon
7 czerwca 2019, 14:21
Ciekawy przykład rozmowy na argumenty z pisiackim kłamstwem mieliśmy zresztą ostatnio.
Najwierw ichnie wyznanie wiary zakłada, że bycie przy Okrągłym Stole albo w Magdalence, to grzech. Potem się okazuje, że przy stole siedział n8e tylko JK, ale i sama Pawłowicz. A w Magdalence LK pił sobie z Kiszczakiem. Co przecie ma być w ichnim wyznaniu wiary grzechem śmiertelnym:)

I jakiż to mamy spektakl? Tusk przypomina, że LK tam pił i wyjaśnia, że nie trzeba mu z tego robić zarzutu, bo takie były układy. Życzliwie.

Na co "prawdomówny" JK stwierdza, że Tusk kłamie, jak często ma w zwyczaju:)

Dotąd ślicznie. A potem jeszcze śliczniej. Znajdują się zdjecia LK przy kieliszku w Magdalence. Potem FILM, jak kielicha wychyla. A potem wypływa fragment wywiadu rzeki LK z Karnowskimi, w którym MOWIŁ, że pił w Magdalence, choć niedużo:)

No i kto kłamie? Dla normalnego człowieka, skoro przeciw kłamliwemu politykowi są zdjecia, film i własne słowa zaintetesowanego, to racja jest po stronie twardych argumentów, a nie kłamliwej opinii.

A co powie troll?
No, jak to co? Jego Wódz się nie myli. Czyli zdjęcia, filmy i wywiady możecie sobie o kant d. rozbić, bo i tak WÓDZ MA ZAWSZE RACJĘ. A szczególnie wtedy, gdy kłamie.

Nie da się z trollem rozmawiać na argumenty. Ale można cię, trollu, obnażyć:)

Zdjęcia niedobre, bo wywołane przez członka z PZPR? Film nieważny, bo nakrŕcony sowiecką kamerą? Książka ze słowami LK nieważna, bo wydawcy ciotka miała dziadka w KPP?

Tyle o "argumentach" :D
Zacytuj
 
 
Simon
#43 Simon
7 czerwca 2019, 14:34
A jakże ja mogę odpowiadać za to, co ty wodziałeś, a czego nie widziałeś? Wszak jesteś już tym zaawansowanym stadium trolla, że VPOPRAWIASZ TEKSTY NIE CZYTAJĄC ICH, nieprawdaż? :)
Zacytuj
 
 
Simon
#44 Simon
7 czerwca 2019, 14:54
Ńo i zapomniałeś jeszvze wkleić mi tego przemielonego milion razy obrazka z maścią na ból dupy.
To też by było takie szalenie dyskursywne, dokładnie w stylu tych twoich prostych argumentów, nie?
Zacytuj
 
 
Simon
#45 Simon
7 czerwca 2019, 14:58
A co do obszerności moich wypowiedzi: zgadzam się, to może być dla ciebie trudne, uprzedzałem, zce się spocisz. No, ale wybacz, nie będę się przykrawał do piziomu elektoratu PIS. Nie wypada...
Zacytuj
 
 
Taurus
#46 Taurus
7 czerwca 2019, 16:51
Marek Falenta ma zostać dzisiaj przewieziony samolotem z Hiszpanii do Polski. Skazany na 2,5 roku więzienia biznesmen związany z PiS, znany bardziej ze zorganizowania afery podsłuchowej (Sowa i Przyjaciele) polityków z poprzedniego rozdania, niż z importu rosyjskiego węgla, dosyć długo i skutecznie unikał odsiadki i starał się równocześnie o ułaskawienie Dudy, zwanego prezydentem. Mam nadzieję, że PiS go nie pozwoli skrzywdzić i że zapewni mu godne warunki pobytu w odosobnieniu, żeby – broń Boże – nie wpadł na pomysł ujawnienia zleceniodawcy podsłuchów.
Zacytuj
 
 
Haji
#47 Haji
7 czerwca 2019, 19:20
Kolejna huta wyłącza piece. Tym razem Łaziska.
next.gazeta.pl/.../...
Powody te same, co wcześniej. Ceny emisji CO2 i koszty prądu. Wyższe niż np.: w Niemczech.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-2 [2] #48 prezes pan
8 czerwca 2019, 09:57
Cytat:
Mam nadzieję, że PiS go nie pozwoli skrzywdzić i że zapewni mu godne warunki pobytu w odosobnieniu
Tak będzie, jak Falenta ujawni to co zostawił na czarną godzinę.
Tusk powinien już szukać samotnej wyspy.
Zacytuj
 
 
Simon
#49 Simon
8 czerwca 2019, 14:47
Tak, tak i Falenta bał się wracać, bo teraz rządzi Tusk:)
Aż się z balkonu chciał rzucać w oczekiwaniu na tą wdzięczność Pisu.

Oby go tylko w celi seryjny samobójca nie spotkał....
Zacytuj
 
 
prezes pan
-2 [2] #50 prezes pan
9 czerwca 2019, 14:51
Cytat:
Tak, tak i Falenta bał się wracać, bo teraz rządzi Tusk:)
Czemuś ty taki głupi. Dobrze wykonał obywatelski obowiązek i ujawnił rozmowy PO-wskich kanali. I za to PiS powinien być wdzięczny. Ale także wszyscy obywatele, bo dowiedzieli się, co za banda nimi rządziła.
Nie sądzę, że ujawnił wszystko. Brakuje nagrań dotyczących największej kanalii, czyli Tuska. Dlatego Tusk powinien się bać, bo immunitety mu się kończa. Jego próba powrotu do polskiej polityki jest tylko po to, aby mieć darmową ochronę.
Falenta musi wszystko ujawnić, bo tylko PiS go ochroni.
Zacytuj
 
 
Simon
#51 Simon
9 czerwca 2019, 15:10
Nie ma nagrań Tuska. Dlatego Tusk powinien się bać.
Jest nagrany Kaczyński. I dlatego Kaczyński nie musi się bać.

No, czego tu nie rozumiecie?

I to niby ja jestem ten głupi :D
Zacytuj
 
 
Simon
#52 Simon
9 czerwca 2019, 15:17
Ach, i jeszcze - wśród tych nagranych, jak to rzekłeś, "kanalii" jest obecny premier, jak to rzekłeś - "stulecia". Ty w ogóle jakoś tam kontrolujesz, co z siebie do sieci wydalasz, czy to taki po prostu wartki potok bezmyślności jest?
Zacytuj
 
 
prezes pan
-2 [2] #53 prezes pan
9 czerwca 2019, 18:55
Mateusz Morawiecki w czasie, gdy potajemnie go podsłuchano, był prezesem prywatnego banku (BZ WBK) i z polityką nie miał kontaktu. Wiosną 2013 r. rozmawiał ze Zbigniewem Jagiełłą (ówczesnym prezesem państwowego banku PKO BP), Krzysztofem Kilianem (wtedy szefem PGE) oraz jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską. W śledztwie podsłuchowym otrzymał status pokrzywdzonego, ale nawet nie korzysta z pomocy adwokata.
Mówiłem ci, żeś głupi. Po co brniesz dalej? Lepiej byłoby nie odzywać się.
Zacytuj
 
 
Simon
#54 Simon
9 czerwca 2019, 22:25
"Mateusz Morawiecki w czasie, gdy potajemnie go podsłuchano, był prezesem prywatnego banku (BZ WBK) i z polityką nie miał kontaktu."




Po pierwsze, nawet, gdyby z polityką nie miał kontaktu, to powiedział, co powiedział. Czyli Bieńkowska, mówiąca o tym, że nikt nie będzie na eksponowanym stanowisku za 6000 pracował, to "kanalia", a Morawiecki, który mówi, że ludzie są głupi i będą zasuwać za miskę ryżu - to przyszły "premier stulecia". Bo, wyobraźcie sobie - nie miał z polityką kontaktu.
Żałosne wykręty trolla? No, żałosne. Tym bardziej, że: tadam! - jak zwykle nieprawdziwe. Albowiem Morawiecki miał wówczas i owszem, wiele wspólnego z polityką:

"Główną przeszkodą może być wytłumaczenie jego pracy dla byłego premiera Donalda Tuska
Tym bardziej ze Morawiecki nie zrezygnował z udziału w Radzie Gospodarczej przy premierze Tusku po katastrofie smoleńskiej, tylko dalej doradzał z oddaniem i zaangażowaniem.

Doradzał Tuskowi w Radzie Gospodarczej
Na dodatek - jako prezes BZ WBK i jednocześnie członek rady, w której pracował w latach 2010-2012 - Morawiecki pozytywnie mówił o ówczesnym ministrze finansów Jacku Rostowskim i był rozważany na jego następcę.
Twardy elektorat PiS nigdy do końca nie zaakceptował w szeregach swojej partii nieżyjącej już wicepremier Zyty Gilowskiej, która zakładała z Tuskiem PO, a potem w atmosferze skandalu porzuciła tę partię dla Jarosława Kaczyńskiego i PiS.

A jak było z doradzaniem Morawieckiego Tuskowi? – Myśmy się spotykali pod kierunkiem przewodniczącego Rady Gospodarczej Jana Krzysztofa Bieleckiego regularnie co dwa tygodnie. Rada funkcjonowała ponad 5 lat, ale pan Mateusz Morawiecki brał udział w naszych obradach przez półtora roku. Po tym czasie odszedł z rady razem z ówczesnym prezesem PZU Andrzejem Klesykiem – opowiada w rozmowie z naTemat Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej i były doradca Tuska z rady gospodarczej.
– Gdy we wrześniu, czy październiku 2015 roku pojawiły się w mediach przecieki, że on będzie ministrem finansów w rządzie PiS, to uznałem że to jest absolutny nonsens. Dlatego, że słuchałem jego wypowiedzi i poznałem jego poglądy w trakcie obrad rady i wydawało mi się absolutnie niemożliwe, że mógłby wejść w skład rządu PiS – mówi Grabowski.

– Zresztą wystarczy poczytać jego stare artykuły, które pisał z Janem Krzysztofem Bieleckim i z innymi zwolennikami wolnego rynku i poczytać jak oceniał polską transformację po 1989 roku – dodaje. – Poglądy Morawieckiego miały się tak do programu PiS jak pięść do nosa – podkreśla rozmówca naTemat."

Więcej na ten temat:

natemat.pl/.../

Ty naprawdę myślisz, pisi trollu, że my tu wszyscy mamy pamięć złotej rybki?

Widzisz, to jest tak, że wszyscy poza twoją sektą mają niebywały luksus oceniać ludzi tak, jak ich widzą. Ale ty - nie. Ty musisz postępować według wytycznych Wodza. "Cztery nogi dobrze, dwie nogi - beeee!". Jak u Orwella- tylko, że wasze ministerstwo prawdy znajduje się na Nowogrodzkiej. Sikorski jako Minister Obrony rządu PIS - cacy. Kiedy poszedł do PO - beeee. Zyta w PO - beeee. Kiedy przyszła do PIS - cacy. I to samo z Morawieckim.
Wtedy - kanalia; teraz - premier stulecia.
Co jest bardziej żałosne - być podręcznym narzędziem waszego niskiego pana, czy nie zdawać sobie sprawy, że tym narzędziem się jest?
Przecież on kręci tobą, jak chorągiewką, choćby w sprawie Leppera - a ty z tego dumny jesteś:) Jak ci każe żreć trawę, bo zdrowa - to będziesz to zachwalał i powiesz, że to pomysł stulecia. I jeszcze - że kto nie chce żreć trawy, ten lewak. Taki sznyt ludzików, co to innych za lemingów mają:)

Przecież prędzej, czy później ktoś Wodzowi podpadnie. Morawiecki, Ziobro, ktokolwiek. I zostanie wyrzucony z partii, opluty i zgnojony.
Co wtedy będziesz tu wtedy o tej osobie pisał? Widzisz: ty nie wiesz. Ale twój guru już wie:) I nawet ja to wiem. Marionetko.

A co do tego, że nazywasz mnie głupim? Traktuję to, jako rodzaj nobilitacji.

Wiem, że się powtarzam, ale to jest zaiste jedna z moich ulubionych anegdotek u Diogenesa Laertiosa:

jak to swego czasu szedł Tales z Miletu i obserwował gwiazdy. Zapewne frapowały go dziwne miejsca planet na tle gwiazdozbiorów. I szedł tak, nie zauważył dołu i w niego wpadł. A jakaś przechodząca opodal baba zaczęła się śmiać: "Patrzcie go! Taki filozof, taki mądrala - a w dół wpadł!"

Otóż pewnie mniej ze mnie Tales, jak z ciebie taka ciemna baba.

Jakże byś mógł mnie obrazić?
:D

I cytacik: "Po co brniesz dalej? Lepiej byłoby nie odzywać się."

Odzywaj się, odzywaj. Jak najczęściej. A im głupiej - tym lepiej:)
Zacytuj
 
 
Simon
#55 Simon
9 czerwca 2019, 22:37
"W śledztwie podsłuchowym otrzymał status pokrzywdzonego, ale nawet nie korzysta z pomocy adwokata."

No, geniuszu, tak jak oni wszyscy. Sienkiewicz, Bieńkowska, itd., itp. Bo sprawa toczyła się nie przeciwko nim, a przeciwko Falencie. Bo oni nic nie zawinili, afery żadnej tam nie ma, a sprawa jest wyłącznie obyczajowa: że klną, mają jakieś tam zdanie i jedzą ośmiorniczki. Sprawa była o nielegalny podsłuch i siedzieć za to idzie Falenta: INNYCH SPRAW TU NIE BYŁO, NIE MA I...
NIE BĘDZIE. Możesz sobie swoje mokre sny o Tusku w pasiakach wsadzić, gdzie wiesz: skoro na tych taśmach nie ma nic niezgodnego z prawem, to jakżesz dopiero muszą być porażające te z Tuskiem, które... nie istnieją.

Natomiast taśmy z twoim Wodzem istnieją. Sytuacja robi się coraz trudniejsza - i dla Wodza, i dla Ziobry. Albowiem, choć już zdemolowali państwo i prokuratura w zasadzie nie istnieje - istnieją jeszcze sądy i instancje odwoławcze w UE. A skoro tak, trudno jest wyjaśnić jawne bezprawie.

A jak nazwać inaczej niż bezprawiem to, że twój Wódz dał się nagrać w dwuznacznej sytuacji, ludzie wręczają mu koperty a kasą, on podejmuje pozaprawne działania i fałszuje dokumenty, teraz składa niezgodne z prawdą zeznania majątkowe - a przez cały czas w jego sprawie NAWET NIE WEZWANO GO NA ŚWIADKA!

Chłopcy ziobrowcy stosują różne kruczki, ale nawet oni nie dadzą rady przykrywać tego smrodu w nieskończoność. Wiemy, dopokąd chcą: do następnych wygranych wyborów.

Ale żyjemy w nieco innej rzeczywistości, niż ta, w której twój mały Wódz zdobył szlify. To już nie początek lat dziewięćdziesiątych. Informacja przetrwa. Jest internet, kupa elektronicznego szmelcu, nagrania, taśmy - i NIC NIE GINIE.
A żaden kacyk nie jest wieczny.

Więc się boi.
I dobrze:)
Zacytuj
 
 
Haji
#56 Haji
10 czerwca 2019, 07:09
Krótka informacja o tym, jak pis ujawnił i ujawnia polskich agentów.
wyborcza.pl/.../
Po takiej akcji nikt nie chce już z naszym krajem współpracować. Do tego trzeba dodać Macierewiczowe akcje (wejście do siedziby NATO) i mamy całkowity obraz upadku i zniszczenia polskiego wywiadu.
Trzeba to powiedzieć jasno, dzięki działaniom pis jesteśmy bezbronni.
Dla mnie to jest zdrada.

Coraz bardziej skłaniam się ku temu, aby pis wygrał następne wybory i zderzył się z konsekwencjami swoich działań. Pamiętamy, że łaska ludu na pstrym koniu jeździ.
Zacytuj
 
 
Haji
#57 Haji
10 czerwca 2019, 07:13
A tu mamy tylko potwierdzenie tego, co wiedzieliśmy już wcześniej. Afera podsłuchowa została przygotowana przez pis:
"Treść listu, który Marek Falenta napisał z hiszpańskiego aresztu ujawnia dzisiejsza Rzeczpospolita. Falenta potwierdza w nim wszystkie podejrzenia, jakie ciągnęły się za nim od wybuchu afery podsłuchowej, która w 2015 r. przyczyniła się do zdobycia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość.
Jak twierdzi Falenta – do organizacji nagrywania namawiał go Stanisław Kostrzewski, b. skarbnik PiS a wszystko miał akceptować Jarosław Kaczyński oraz ludzie z jego najbliższego kręgu. Falenta swój list napisał 12 kwietnia, 4 dni po zatrzymaniu go w Hiszpanii na podstawie wydanego przez polską prokuraturę Europejskiego Nakazu Aresztowania. Za granicą biznesmen ukrywał się, nie chcąc iść do polskiego więzienia, gdzie miał odsiedzieć 2.5 roku za podsłuchiwanie polityków i urzędników rządu PO-PSL w warszawskich restauracjach. Z publikacji Rzeczpospolitej, wynika, że list Falenty jest zarazem wnioskiem o ułaskawienie, który biznesmen złożył do Prezydenta Andrzeja Dudy, a którego kopię dostał warszawski Sąd Okręgowy.
Zbiegły biznesmen ma spędzić 2,5 roku w więzieniu Cytowane przez „Rz” fragmenty są poruszające. Jak pisze dziennik: „Falenta przedstawia się w nim jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władz.
Zaczyna tak: „W hiszpańskim więzieniu gnije człowiek, który wierzył w sprawę pt. Polska uczciwa i sprawiedliwa. Zrobił, co do niego należało, wywiązał się ze złożonych obietnic i został okrutnie oszukany przez ludzi wywodzących się z Pana formacji".
Potem stwierdza: "Obiecali wiele korzyści i łupów .. Czekałem lata .. łudzony, że niebawem nadejdzie dzień, w którym zostanę przez Pana ułaskawiony...Proszę potraktować ten list jako ostatnią szansę na porozumienie się ze mną .... Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły"
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #58 prezes pan
10 czerwca 2019, 08:21
Cytat:
Morawiecki, który mówi, że ludzie są głupi i będą zasuwać za miskę ryżu - to przyszły "premier stulecia".
Znowu powtarzasz za panią Wielowiejską z GW.
Tu link do całego zapisu rozmowy:
www.youtube.com/.../
Proszę o podanie minuty i sekundy w której premier mówi te słowa.
"ludzie są głupi i będą zasuwać za miskę ryżu"
I od razu mówię: nie podasz, a mógłbyś choć raz zabłysnąć i pokazać, czarne na białym, że mówisz prawdę. Nie podasz, bo takie zdanie nie padło w rozmowie.
Powtórzyłeś manipulację GW, Onet i innych hejterskich mediów.

Ja jak zwykle, dokładnie mówię jak to było, dla potomnych by znów się przekonali kto ma rację.
Otóż obecny premier Mateusz Morawiecki, a ówczesny prezes banku na nagraniu mówi:
O reklamie Banku z Chuckiem Norrisem.
"Ale ludzie są tacy głupi, że to działa! Niesamowite!
Zapewne tobie też ta reklama się podobała:
www.youtube.com/.../

O Merkel.
To co robi Merkelowa... Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapierdalali za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.

Po wysłuchaniu całości można tylko stwierdzić, że na nagraniach premier Morawiecki wypada bardzo dobrze, jako dobrze znający rzeczywistość, diagnozujący ją.

No i znowu wyszedłeś na durnia. Nadal twierdzę, że powinieneś zmienić lekarza.
Możesz się zrehabilitować. Podaj w której minucie i sekundzie pada zdanie:
ludzie są głupi i będą zasuwać za miskę ryżu

PS
Ja czekam, kiedy się wezmą za kanalie, które zrobiły prowokację z budką strażnika pod rosyjską ambasadą podczas marszu niepodległości.

Paweł Wojtunik:
- Znaczy Bartek ma ze mną taki problem, że Bartek się nauczył zarządzać wszystkim przez telefon. Nawet jak siedzieliśmy na tej trybunie, to szef BOR-u do niego telefonem, czy śmigłowiec nie może dalej latać. No ja pierniczę. No to minister. Jak on do mnie zadzwonił, czy może śmigłowiec dalej latać czy nie. Jakbym go pierdyknął telefonem.

Elżbieta Bieńkowska:
ha, ha, naprawdę?

PW:
Stołeczny dostaje telefon, żebyśmy...
E.B.:
Ale jaja, ale jaja, ale jaja.

PW.:
Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką...wiesz z takiego...

E.B.:
Taką koncepcję, tak, tak.

Podać minutę i sekundę? Nie muszę. Wszyscy słyszeli.

tvp.info/.../...

Jest szansa, że sprawa posunie się dalej.
Odnalazły się całkiem wyraźne zdjęcia prowokatora, który w czasie Marszu Niepodległości podpalił budkę pod rosyjską ambasadą za czasów rządów kanalii. Facet przemieszczał się miedzy policyjnymi kordonami między Goworka a Sobieskiego jak swojak. Przez nikogo nie legitymowany. Wystarczała charakterystyczna czapeczka stanowiąca znak rozpoznawczy dla policji

Kamil Zbroja, który nigdy nie został oskarżony o podpalenie budki tylko pobliskiej altany został uniewinniony od tego czynu a przesiedział kawał czasu. Czas wreszcie wsadzić prawdziwych sprawców tej prowokacji.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-2 [2] #59 prezes pan
10 czerwca 2019, 08:32
Cytat:
A tu mamy tylko potwierdzenie tego, co wiedzieliśmy już wcześniej. Afera podsłuchowa została przygotowana przez pis:
No i co z tego, kto przygotował podsłuchy?
Należy się za to nagroda. Za ujawnianie kanalii.

Nagrania nam pokazuję z kim naprawdę mamy do czynienia.
Wielkie dzięki za nagrania z Jarosławem i Mateuszem. Wiem, że co do nich się nie pomyliłem.
Mądrzy i uczciwi ludzie.

Jeżeli Kaczyńskiemu udało się poprzez Falentę usunąć złodziejską Platformę od władzy to tylko kolejny raz potwierdza jego polityczny geniusz, trzeciej kadencji platformianej komuny Polska by już nie wytrzymała.
Zacytuj
 
 
Haji
#60 Haji
10 czerwca 2019, 08:48
Zobaczymy, kto okaże się większą kanalią. Jak na razie, Jarek z ekipą (byłych agentów SB) wygrywa w tym wyścigu. Jak ci się podoba zniszczenie naszego wywiadu i ujawnienie agentów pracujących dla naszego kraju? Cieszy cię to?
Zacytuj
 
 
Simon
#61 Simon
10 czerwca 2019, 09:15
@Haji

Poczekaj, zaraz może być śmiesznie. Teraz wg trolla Falenta to odpowiedzialny obywatel, który wypełnił "bywatelski obowiązek" i któremu każdy powinien być wdzięczny. Takie pierdu pierdu z rozdzielnika Karnowskich i Sakiewiczów.

A kiedy Falenta zacznie zeznawać przeciw PIS (o ile dożyje albo o ile nie zaleją go złotem), to poczytamy sobie zaraz, jaki to lewak, nędznik i zdrajca:)
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #62 Haji
10 czerwca 2019, 09:29
@Simon
To jest oczywiste. Ale bawi mnie, jak się nasz kolega wije, aby tylko pochwalić Jarka.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #63 prezes pan
10 czerwca 2019, 09:36
Zostawiając nieco na boku motywacje obliczone na doraźny efekt polityczny, warto skupić się na nieco głębszej analizie problemu.
twitter.com/.../...
W nowej książce Bartłomieja Sienkiewicza, pada jasna sugestia - tropy do wyjaśnienia afery powinny biec ku Pawłowi Wojtunikowi (wówczas szefowi CBA).
www.empik.com/.../
Kanalia Tusk, wiedział przed czym zmyka z Polski przed wyborami.

Cytat:
A kiedy Falenta zacznie zeznawać przeciw PIS (o ile dożyje albo o ile nie zaleją go złotem), to poczytamy sobie zaraz, jaki to lewak, nędznik i zdrajca:)
Ale dlaczego? Nie miałbym mu za złe, że obnażył kanalie. Każdy sposób jest dobry.

Jarosława nagrywał Gerald Birgfellner i nie mam o to pretensji. Dzięki temu jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że prezes to bardzo uczciwy człowiek.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #64 prezes pan
10 czerwca 2019, 09:39
Cytat:
To jest oczywiste. Ale bawi mnie, jak się nasz kolega wije, aby tylko pochwalić Jarka.
Ja nie muszę.

Kiedy podasz minutę i sekundę w której premier mówi te słowa.
"ludzie są głupi i będą zasuwać za miskę ryżu"
www.youtube.com/.../
Czekam.
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #65 Haji
10 czerwca 2019, 10:04
Liczba spraw rozstrzygniętych przez Trybunał Konstytucyjnych od 2005 roku. Pani mgr Przyłębska idzie w tym roku na nowy rekord

2005: 145
2006: 174
2007: 163
2008: 188
2009: 171
2010: 131
2011: 128
2012: 142
2013: 142
2014: 125
2015: 188
2016: 105
2017: 94
2018: 72
2019: 17
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #66 prezes pan
10 czerwca 2019, 11:05
Cytat:
Liczba spraw rozstrzygniętych przez Trybunał Konstytucyjnych od 2005 roku.
Tylko przypomnę, że TK, tak jak każdy sąd, sam sobie spraw do sądzenia nie wyszukuje, tylko sądzi te, które zostały do niego wniesione. Po prostu mniej spraw ludzie i uprawnione podmioty wnoszą.
Ale dlaczego? Dobra władza, która dba o obywateli nie stwarza powodów, aby zwracać się do TK.
Z drugiej strony, po prostu, od roku 2015 mamy dużo lepsze prawo i jest dużo mniej powodów do rozstrzygania jakichś wątpliwości przed TK
Co innego kanalie. Podwyższenie wieku emerytalnego, kradzież OFE, itp., itd....
Zacytuj
 
 
Simon
#67 Simon
10 czerwca 2019, 11:22
No to chyba oczywiste, że mniej soraw jest wnoszonych do sądu, który jest atrapą. Równie dobrze można od razu iść do Jarka i spytać, co o danej sprawie sądzi.

"Wnioski płynące z prezentowanej analizy są wręcz odwrotne - rok 2017 był jednym z najgorszych w historii funkcjonowania TK, zarówno jeśli chodzi o liczbę nowych spraw, które wpłynęły do TK, jak również pod względem liczby orzeczeń wydanych przez TK” - podkreśla fundacja.

Autorzy raportu przypominają, że od stycznia 2014 r. do sierpnia 2015 r. Trybunał działał jeszcze na podstawie ustawy z 1997 r. Później wchodziły zaś w życie kolejne ustawy forsowane przez PiS. Ostatnie umożliwiły również włączenie do orzekania „dublerów” oraz zmieniły zasady wyłaniania kandydatów na prezesa TK.

Trybunał Konstytucyjny. Mniej orzeczeń

Przed kryzysem konstytucyjnym do Trybunału wpływało rocznie ok. 500-600 spraw. Dla przykładu w 2014 r. było ich 530, w 2015 zaś - 632. „W 2016 r. Sejm kolejnymi ustawami dokonał demontażu tej instytucji, a liczba spraw, które wpłynęły do TK, zmniejszyła się do 360” - zwraca uwagę fundacja.

„Po powołaniu niezgodnie z prawem na stanowisko Prezesa TK Julii Przyłębskiej spadek zaufania do tej instytucji znacząco się pogłębił. W 2017 r. do TK wniesiono jedynie 282 sprawy” - czytamy.

W ubiegłym tygodniu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar poinformował, że wycofał wniosek do TK, w którym kwestionował zmienione w 2016 r. przez PiS zasady prowadzenia inwigilacji przez służby. Bodnar nie zmienił zdania, że nowe przepisy „naruszają kluczowe prawa i wolności obywatelskie, gwarantowane przez konstytucję RP i prawo europejskie”. Jak poinformowało biuro RPO, rzecznik „nie widzi jednak szansy na niezależne i merytoryczne rozpoznanie tej sprawy przez Trybunał”.

Malejąca liczba kierowanych do TK spraw to jednak nie wszystko. Jak zwracają uwagę eksperci, „znacznemu ograniczeniu - w porównaniu z okresem przed kryzysem konstytucyjnym - uległa również aktywność orzecznicza TK”. Liczby? Jeszcze w 2014 r. TK wydał 119 orzeczeń, rok później zaś - 173. Tymczasem w 2016 r. było już tylko 99 orzeczeń, a w roku ubiegłym - zaledwie 88.

„W porównaniu z rokiem poprzednim, w którym TK wydał najmniej orzeczeń (od roku 2003), ponownie nastąpił spadek ogólnej liczby wydanych orzeczeń o 11 proc.” - piszą autorzy analizy. To o tyle ciekawe, że kiedy PiS brał się za „reformę” Trybunału, zarzucał mu m.in. to, że działa zbyt wolno.
Zacytuj
 
 
Simon
#68 Simon
10 czerwca 2019, 11:26
A sskandal tym większy, zce nawet się już z dyspozycyjnością Wolgangowej nie kryją:

google.com/.../...
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #69 prezes pan
10 czerwca 2019, 11:34
Cytat:
Wnioski płynące z prezentowanej analizy są wręcz odwrotne - rok 2017 był jednym z najgorszych w historii funkcjonowania TK
Trzeba było dopisać, że te wnioski przedstawiła Fundacja Batorego założona i finansowana (via Open Society Institute) przez George'a Sorosa...
I wszystko jasne!

Stronniczość i brak rzetelności przy podziale środków dla organizacji pozarządowych, a także faworyzowanie dużych ośrodków miejskich, fragmentaryczna i tendencyjna reinterpretacja pojęć dyskryminacji i wykluczenia oraz brak poszanowania dla polskiego porządku konstytucyjnego – to tylko część nieprawidłowości, wskazanych przez ekspertów Ordo Iuris w treści raportu podsumowującego podział funduszy norweskich przez Fundację Batorego w ostatnich pięciu latach.
ordoiuris.pl/.../...
ordoiuris.pl/.../...
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #70 prezes pan
10 czerwca 2019, 11:37
Cytat:
A sskandal tym większy, zce nawet się już z dyspozycyjnością Wolgangowej nie kryją:
A kiedy się kryli?
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
Simon
#71 Simon
10 czerwca 2019, 11:54
No, można się býło tego spodziewać:) Jak już pisałem wcześniej - liczby niważne, bo kamera ruska, a ciotka wydawcy miała dziadka z KPP:)
Wciąż ta sama nudna bolszewicka metoda...
Zacytuj
 
 
Simon
#72 Simon
10 czerwca 2019, 12:32
Dorzeczy też podało tę informację, że Kaczyński lata do mieszkania Przyłębskiej. I na jakie wnioski było ich stać?

Że obraz jest z kamer monitoringu rosyjskiej firmy, bo taką do ochrony deweloper wynajął:D
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #73 prezes pan
10 czerwca 2019, 12:53
Cytat:
Jak już pisałem wcześniej - liczby niważne, bo kamera ruska, a ciotka wydawcy miała dziadka z KPP:)
Wciąż ta sama nudna bolszewicka metoda...
To przestań ją uprawiać.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #74 prezes pan
10 czerwca 2019, 13:03
Cytat:
Dorzeczy też podało tę informację, że Kaczyński lata do mieszkania Przyłębskiej.
Sam Jarosław Kaczyński już dawno mówił o tym, że często spotyka się z Julią Przyłębską. Mówił już
o tym wcześniej w „Pytaniu na śniadanie”.
Mam wielu przyjaciół, którzy nie zajmują się polityką. Moim wielkim "odkryciem towarzyskim" jest prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, bardzo lubię u niej bywać
Dlaczego prawnicy nie mogą ze sobą porozmawiać. Czy to coś złego?
Jeżeli doktor prawa rozmawia z prawniczką, może to być ciekawa dysputa.
Kapiszon znowu nie wypalił.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #75 prezes pan
10 czerwca 2019, 14:08
A propos.
PiS ujawnił dane asów wywiadu? Kolejna kompromitacja "Wyborczej"!

To oczywista bzdura. Żaden z czynnych współpracowników nie został ujawniony, a ci, którzy niegdyś współpracowali, a dziś znaleźli się w zbiorze nie muszą bać się o swoje życie.
Na te histerie z powodu kilku emerytowanych współpracowników komunistycznego reżimu odpowiada kierownictwo obecnych służb specjalnych.
W związku z publikacjami prasowymi informuję, że w wyniku likwidacji zbioru zastrzeżonego IPN nie zostały ujawnione dane dotyczące współpracowników polskiego wywiadu. Informacje zawarte w publikacjach IPN dotyczą osób i działań Służby Bezpieczeństwa i służb PRL. W jawnych katalogach Instytutu nie znalazły się informacje o osobach, które kontynuowały współpracę ze służbami specjalnymi RP po 1990 roku. Z uwagi na realizację zapisów Ustawy o IPN działania polskiego wywiadu nie zostały zagrożone.
– czytamy w oświadczeniu Stanisława Żaryna, Rzecznika Prasowego Ministra Koordynatora Służb Specjalnych
Jaki jest powód dzisiejszej publikacji w „Gazecie Wyborczej”? „Ujawnione” przez nią informacje są od dawna powszechne znane. Może chodzi o ochronę komunistycznych funkcjonariuszy reżimu? Redakcja z „Czerskiej” od dawna stoi w pierwszym szeregu obrońców czerwonej bezpieki.

Zacytuj
 
 
Simon
#76 Simon
10 czerwca 2019, 17:38
"Jarosława nagrywał Gerald Birgfellner i nie mam o to pretensji. Dzięki temu jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że prezes to bardzo uczciwy człowiek."


Nie masz pretensji?! Przecież Birgfellner poszedł do sądu, bo nie tylko JK łamał prawo w kwestii pełnomocnictw, nie tylko WZIĄŁ ŁAPÓWKĘ W KOPERCIE, ale ponadto BEZCZELNIE GO OKRADŁ, nie placąc za wykonaną pracę, do czego się na taśmie otwarcie PRZYZNAJE.

Brrgfellner złożył więc powództwo przeciw ZŁODZIEJOWI I OSZUSTOWI, i przedłożył na tę okoliczność nagrane dowody.

A tyś się z tego dowiedział, że prezes jest uczciwy i wdzięczny jesteś Birgfellnerowi?! Czy mnie to dziwi? Nie dziwi, trollerska pislamska logika, przewidywalna, jak twój zwyczajowy bełkot.

Tacyście jemu wdzięczni, żebyście go w łyżce wody utopili, gdybyście mogli, bo prawdziwą gębę prezesa pokazał :D
Zacytuj
 
 
Simon
#77 Simon
10 czerwca 2019, 18:36
No, poczytajcie sobie tego krętacza. Popatrzcie, jak kombinuje, jak te pieniądze powinny przepływać. Popatrzcie na kwoty, na skalę, na nieformalne układy i znajomości:

tvn24.pl/.../...

A teraz jeszcze raz poczytajciectamte stenogramy. O tym, że za sześc tysięcy nikt nie będzie chciał na eksponowanym stanowisku pracować. Te w sumie trafne spostrzeżenia Sienkiewicza. Jakieś pobredzania o budce przy ambasadzie rosyjskiej.

I teraz popatrzcie: tamtych nazywa kanaliami - a tu... dowiedział się o uczciwości.

Ale, jak świat światem, niczego trwałego nie zbudowano na kłamstwie i nienawiści.
A już szczególnie na tak BEZCZELNYM kłamstwie.

Zegarek, ośmiorniczki a... Srebrna i SKOKi.
I jeszcze zamach, pamiętajcie, że był zamach:)

Stulecia historycznych doświadczeń, ale sekta nie kuma, że na kłamstwie zjedzie tylko w otchłań...
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać