Polub NaszePanstwo.pl na   

Towarzysz Isiewicz - cz. V





















Akt I cz. V

Ach, cóż to znowu za zamieszanie?
Budzi znudzonych podnieceń szmer,
Piękne atrakcji to stopniowanie:
Oto smoleński wszedł BO-HA-TER.

Wchodzi na salę pyszny Antoni.
Wzrok nieco dziki; suknia, że brawa.
On do szacunku umie lud skłonić
(W ludziach przed hysiem drzemie obawa).

On nie ułatwia rozpoznań wcale,
Niech to się głowi bidna hołota:
Jeśli jest cynik – Mefisto w szale!
A koncertowy – jeśli idiota.

Rad bym powiedzieć, że igrce grają,
Kiedy ta zacna persona wchodzi.
Ależ wszak igrce mu nie dostają,
Bowiem cudniejsze szaleństwa płodzi.

Nie trza w orszaku zatem kuglarzy,
Łykaczy ognia, innych bajerów.
Kiedy do głosu dojść mu się zdarzy,
Z wszystkich słuchaczy robi frajerów…

W dziecięctwie swoim ukochał Mao,
Więc kulturalnie tak ustawiony,
Żeby się nawet poznać nie dało,
Czy jest świadomy plecąc androny.

Niczym ze Szwejka boska istota,
A nie tam nudziarz jakiś banalny.
Jeśli to geniusz – straszny idiota.
Jeśli idiota – jakże genialny!

Niczym Rasputin w dzikiej ekstazie,
Od lat na nowo wciąż może zdumieć.
Jeden próbują pojąć na razie –
Już nowy eksces zaczyna szumieć.

Jest taki dowcip, że gdy grasz w szachy,
Nie graj z gołębiem, bo oszukuje;
Kiedy strategii rozważasz krachy,
Figury zrzuci, nasra, stratuje.

Niektórym pytać nawet już szkoda,
Czy dom wariatów, czy kraj to jeszcze;
Czy w tym szaleństwie jaka metoda,
Czy my w chaosu wzięci są kleszcze?

To imponuje Isiewiczowi,
Oby tak jeszcze przez lata całe!
W mętnej sadzawce lepiej się łowi,
Na patriotyczną Ojczyzny chwałę.

I ze zdumienia szczęka opada:
Jakiej nie spłodził by Antek chały,
Jeżeli za to ktoś odpowiada,
To budżet państwa, jak ogłupialy.

Wygląda na to, na dobrą sprawę,
Że jeśli odda sztab krasnoludkom,
Podejmą w nocy piękną uchwałę,
Że sztab już mamy pod niezabudką.

Niegdyś w Radyju rzewnie zasmęci,
Spraw zagranicznych broniąc zaciekle,
Że są ministry ruscy agenci -
Toć piekielnicy aż wniebowzięci!

Czy jest metoda w pięknym szaleństwie
I Isiewicza to zastanawia…
Choć z dawna biegły jest w bezeceństwie,
Na cwany cynizm jednak tu stawia.

Popatrzcie bowiem, towarzysze,
Na odwrót szybki spod Smoleńska.
Tak się historię na nowo pisze!
Kując zwycięstwo, gdzie niby klęska!

Jeszcze wciąż dymią zgliszcza wraku,
A już z powrotem w Kancelarii.
Już uzupełnia kolekcję haków,
Bo na co haki tym, co pomarli?

(A tu Feliksa wciąż mądre zdanie;
I Wyszyńskiego także się znajdzie:
Że zaufanie, znaczy – sprawdzanie;
Będzie paragraf- człowiek się znajdzie).

Lubi teczuszki Antoni srogi:
Czy jednopłciowo, w jakiej pozycji?
Na ustach błądzi uśmiech mu błogi,
Gdy akta SB ma i Milicji.

Pod Isiewiczem gnie lekko nogi.
Perwersji dreszczem miło musuje:
Oj, ma teczuszki Antoni drogi –
Nawet Sekretarz niepewność czuje.

To moc, co daje stalowe plecy,
Wariata z brzytwą się nie przecenia.
Nową nam Polskę tworzą esbecy
W trzydziestym roku od zaistnienia.

Więc hulaj dusza, bo piekła nie ma:
Można wykroić religię nową.
Zwłaszcza Isiewicz wie, że to ściema –
Lecz hajda tworzyć sektę ludową!

Gdy zawłaszczymy skwery, placyki
I damy wiernym kultu przedmioty,
Gdy nastawiamy wszędy pomniki,
Partyjnej kanon ustalim cnoty.

Gdy z kłamstwa prawdy już objawione,
Kiedy smoleńscy arcykapłani,
Na trumnach czarne msze odprawione,
Zmasakrowani znów odkopani;

Kiedy malutkie wprzódy oszczerstwa,
U Tadeusza na Radia falach,
Tyją na całkiem spore bluźnierstwa
I nowych świętych tam się ustala.

I nowe diabły tam się wytwarza.
Proeuropejskie, tuskie, zdradzieckie;
I murujemy na kształt ołtarza,
„Żydokomunę”, świstki ubeckie.

I gdy kółeczko to różańcowe
W imię religii cnej smoleńskości,
Chętnie by komuś rozbiło głowę
Lub porachować raczyło kości…

A więc uwierzą w „mordy zdradzieckie”,
Że „nocnej zmiany” siły przeklęte,
W Tuska korzenie czysto niemieckie;
Że jeden godnym był prezydentem.

W „Bolka” uwierzą, w „zdradę o świcie”,
W mgłę  przez złe siły narozpylaną;
Elektromagnes, bombę w kokpicie,
W brzozę specjalnie na to wsadzaną.

W spisek potworny, co się obnaża:
Już teraz, zaraz, (Trza nam gotówki!)
W ramach skromnego tak apanaża:
Pęknięta puszka; takież parówki.

W żydowskie oraz lewackie spiski,
I co rozśmiesza partyjnych zawdy:
Jako cnotliwe są odaliski,
Tak przez te łgarstwa droga do prawdy.

I tak to sobie bredzą zuchwale,
Poważni, niczym w cyrku są dzieci.
Slajdy, tabelki, śliczne detale…
Bredzą pogodnie, a forsa leci.

Chcesz utrzymywać swój elektorat?
A przy okazji pełne mieć miski?
Gdy masy twoje, niczym lektorat –
Miały być spiski, to będą spiski.

Choć masy ważne – nauczał Lenin –
Ważniejsze kadry są do tej jazdy;
Przeto w Komisję Poważną zmienim
Łapczywe typy spod ciemnej gwiazdy.

Plus osobliwa nekrozabawa,
W wykopanego i chowanego.
Niczym w dupnioka zabawa klawa,
Kopać tak można do upadłego.

Proszą ich krewni, proszą rodziny,
We wciąż rosnącej brzydko frustracji:
Kopać przestańcie, nekrogadziny –
Cóż, kiedy pociąg do ekshumacji…

Niejeden nie chce być na urlopie,
IPN, śledczy, różni grabarze,
Dopóki trupka se nie wykopie,
Tak jak kazali mu dygnitarze.

Trwa bezustanna bitwa o wrak,
Tusk go nie zdobył, zdrajca przebrzydły!
My wrak odbijem – i jeszcze jak!
Lecz teraz nie czas, by z igły widły.

Srogi Antoni tupnął, dlatego
To ustalona już pewnie data:
Pewnie lutego on trzydziestego
Nazad do Polski będzie przylatał.

Postaw sukienny sobie się udrze,
Będąc w sekciarstwie prawdziwym mistrzem:
Da się uczynić aby łachudrze
Wojsko wołało: „Czołem ministrze!”

I można wszystko: „Sky is the limit”.
Rozbić kontrwywiad, rozwalać  sztaby;
Z kadrami swymi, tak sprawdzonymi,
Placówkę NATO w nocy ograbić.

Gadać tajności głośno z mównicy;
Jakiejś Rosjance dać dokumenty,
Za euro trzymać Mistral w piwnicy,
Śmigła podwodne dać na okręty.

Przetargi sprzętu sprawnie udupić,
(A niech Francuzom sprzęt pozalega)
Szrotu na wagę zza wody kupić
(W Boeingu z komisji śwarny kolega)

A zamiast sprzętu, wiejskie ochrony
(Raz już przećwiczył wariant harcerzy);
Lepszej nie może mieć kraj obrony,
Terytorialnych mając rycerzy.

Tym dzielnym chłopcom kupił pukawki
I kapelanów dał ku wzmocnieniu,
Kropidła w boju, to nie zabawki:
Nawet Caracal słabszy w rażeniu.

A doświadczonych gnał generałów
(Pacyfikacja chłopstwa się śni);
I pułkowników. Ni bez wystrzału.
(Nie wiedzieć czemu, nie lubi WSI)

Ileż to człowiek dokonać może,
Gdy patriotycznie jest nastawiony!
Tylko laicy błądzą w uporze,
Że on konfliktów pomylił strony…

Ale on wcale nic nie pomylił,
Dlatego wokół niego esbeki –
Patriotom nieba wszak by przychylił,
Zbiera więc ludzi, jak zbiera teki.

Materia trudna go nie odstrasza,
Ma ich pod sobą, jako na dłoni:
Kiedy są w saku, to dobra nasza,
Trzyma na oku drani Antoni.

Nie rozumieją przenikliwości,
Nie wytłumaczysz – świątek, czy Piątek,
Że Pan Minister w wielkiej mądrości,
Gdzie inni koniec – widzi początek.

Dyplomatyczne wyśledzi zdrady,
Więc nadal siedzi w budynku MONu;
Już nie minister – a daje radę,
Kogo potrzeba – stawiać do pionu.

Misia co prawda już mu przymknęli,
Wygrać by chcieli naraz do Zera;
Za szybko sobie snadź zapomnieli,
Co czyja teczka może zawierać.

Ufaj ludowej sprawiedliwości,
Kiedy ci Misia nagle wsadzili!
A ile przy tym wielkiej przykrości
Także samemu Ojcu zrobili?

Przykryć chcą Misiem swoje machloje?
Przydusić Antka nagle do ściany?
Chcecie pobawić się w wyścig zbrojeń?
Oj, bo na Srebrną się pogniewamy!

To poręczenie już nic nie znaczy,
Co je wystawia święta Osoba?!
Czy, chroniąc dupę, wskazać się raczy,
Że się Osoba już nie podoba?

Oj, coś się zdaje, że gdy tak dalej,
Stracić ktoś może przychylność boską!
Warto to Ojca gniewać i Nieba,
Tak ryzykując straszną beztroską?

I jeszcze Misio! Szkoda chłopaka…
Bierzcie od niego zazdrosne łapy!
Piękna to postać, postawna taka.
Nie, jak te lalki jakieś u Glapy.

Bawił się chętnie żołnierzykami;
Brał i medale, skoro rozdają;
Bo zachwycony był błyskotkami:
„Dla obronności biurka i kraju”.

I do uśmiechu nostalgii skłoni
Misia wzrok dumny i aparycja,
Kiedy przypomni sobie Antoni
Jak się czołgała generalicja.

A że się lubił zabawić chłopak?
Kto jest bez grzechu? Wystąp – partyjny!
Że mu skoczyła życiowa stopa
I w dyskotece był atrakcyjny.

>>Więc niech tam Glapcio daje medale,
Paniom, co dobrze noszą rajstopy.
Się nie równają z naszymi wcale,
Bo my wojskowe jesteśmy chłopy.<<

Obaj odważni i pełni mocy:
We dwóch zaledwie NATO napadli.
Centrum eksperckie włamem po nocy
I serce  przy tym Wołodii skradli…

Zatem spokojny dzisiaj Antoni,
Ufny w rodzinę, niczem Maryja,
Dwóch boskich Ojców będzie go bronić,
Jeden z niebiosów, drugi z Radyja.

Więc się nie lęka i nie odgraża,
Śledząc spokojnie, bez złości piany,
Czekając sobie na Sekretarza
Ile to Zerek podpiera ściany.

cdn. :)

Komentarze  

 
Taurus
#1 Taurus
13 kwietnia 2019, 19:47
Cytat:
A więc uwierzą w „mordy zdradzieckie”, Że „nocnej zmiany” siły przeklęte, W Tuska korzenie czysto niemieckie; Że jeden godnym był prezydentem. W „Bolka” uwierzą, w „zdradę o świcie”, W mgłę przez złe siły narozpylaną; Elektromagnes, bombę w kokpicie, W brzozę specjalnie na to wsadzaną.
To tak a propos poprzedniego mojego wpisu, dotyczącego podziału między Polakami i zobojętnieniu na wypowiedzi a la Bierecki. Dzisiaj, w Lublinie, Kaczyński kontynuował niejako ten rodzaj wywodu, odmawiając PO prawa do własnego zdania i tłumacząc, że jest to partia antynarodowa.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #2 prezes pan
14 kwietnia 2019, 15:26
Cytat:
Kaczyński kontynuował niejako ten rodzaj wywodu, odmawiając PO prawa do własnego zdania i tłumacząc, że jest to partia antynarodowa.
Proponuję ci porównać przemówienia Schetyny i Kaczyńskiego.
Jak w soczewce widać, co kto ma do powiedzenia i kto sieje nienawiść.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #3 prezes pan
14 kwietnia 2019, 15:50
@Simon
Masz u mnie + za ten plakat.
Morda bumelanta idealnie pasuje.
Jakże aktualny!
Więcej takich.
Ja też parę wrzucę.





A ten specjalnie dla ciebie.

Niech będzie mottem twojej twórczości.
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #4 Haji
14 kwietnia 2019, 19:47
crowdmedia.pl/.../
No i mamy kolejną aferę w pisie. Prokuratorzy od Ziobry "uśmiercili" generała Janiszewskiego i umorzyli śledztwo w sprawie stanu wojennego. Od gen. Janiszewskiego jest pani Basia i kierowca Macierewicza.
Ładny burdel macie w tym archeo!
Jak to szło? Komuniści i złodzieje. W pisie oczywiście.
Zacytuj
 
 
Taurus
#5 Taurus
14 kwietnia 2019, 20:19
Kim Dżong Un otrzymał nowy tytuł – Najwyższy Przedstawiciel Całego Narodu. Wydaje się, że nasz deweloper z Nowogrodzkiej nie jest gorszy a tytuł Najwyższy (Najniższy) Przedstawiciel Całego Narodu, chociaż oczywisty, nie umywa się do tytułu Jarosława Polskizbawa.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #6 prezes pan
15 kwietnia 2019, 07:34
Cytat:
No i mamy kolejną aferę w pisie. Prokuratorzy od Ziobry "uśmiercili" generała Janiszewskiego i umorzyli śledztwo w sprawie stanu wojennego
Dlaczego tak bezmyślnie powtarzasz.
Znowu pudło!
„Postanowieniem z dnia 25 lipca 2007 roku prokurator oddziałowej komisji ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu w Katowicach umorzył śledztwo w sprawie popełnienia zbrodni komunistycznych przez generała Michała Janiszewskiego. Jako przyczynę umorzenia śledztwa przyjęto śmierć sprawcy”
Pretensje powinno się kierować do prezesów IPN – p.o. prezesa Franciszka Gryciuka i Łukasza Kamińskiego, oraz szefa pionu ścigania IPN – dyrektora Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i zastępcy prokuratora generalnego w latach 2007-2016 prokuratora Dariusza Gabrela.
Wszyscy wymienieni kojarzeni są z większością parlamentarną PO/PSL rządzącą Polską w latach 2007-2015. Proszę ich rozliczać! Są przecież dostępni!

Poseł PO Krzysztof Brejza zrobiłby coś pożytecznego dla swoich wyborców, a nie grzebał w archiwach i szukał haków na PiS, bo marnie mu to wychodzi.

Że od generała Janiszewskiego przejmował Kancelarię Prezydenta razem z sekretarką panią Basią Jarosław Kaczyński, to cóż w tym takiego zdrożnego?

Pewnie by i przyjął tłumaczkę Tuska, jeśli by powiedziała co tłumaczyła w Smoleńsku, a nie broniła dupy Tuska.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #7 prezes pan
15 kwietnia 2019, 08:46
Kosmiczne Siły Obrony Demokracji
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
Taurus
#8 Taurus
15 kwietnia 2019, 13:24
Cytat:
Kosmiczne Siły Obrony Demokracji
Knock on your stupid head, please.
Zacytuj
 
 
Simon
#9 Simon
15 kwietnia 2019, 16:30
Że od generała Janiszewskiego przejmował Kancelarię Prezydenta razem z sekretarką panią Basią Jarosław Kaczyński, to cóż w tym takiego zdrożnego?"

Ależ nic, nic. Także jak i kierowca Macierewicza. Jak i to, że Janiszewski był w stronnictwie twardogłowych i był typowany przez Moskwę na nowego sekretarza, jakby Rosjanie weszli.

To naprawdę nic, już wszyscy wiedzą, że w Polsce została już tylko jedna partia postkomunistyczna, tak z mentalności, jak i kadr.
Ot paradoks historii, że to Pis:)

To jest hipokryzja na tak wysokim pułapie, że ludzie języka w gębie zapominają, jak mają to barachło nazwać.

Ależ chichot historii, jak się okaże, że oficerem prowadzącym pewnego wodza była... pani Basie.

Było by to tak strasznie śmieszne, gdyby nie tak okropnie żenujące.
Jak to w pisie zresztą. Norma.

PS: skoro nic w tym takiego zdroznego, to już możesz swój sierp i młot powyżej zabrać Z POWROTEM:)
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #10 Haji
15 kwietnia 2019, 17:42
next.gazeta.pl/.../...
Przy okazji Premier pinokio zapowiada, że ukradnie tylko 15% z naszych składek emerytalnych. Łaskawca.
Zacytuj
 
 
Taurus
#11 Taurus
15 kwietnia 2019, 20:56
Cytat:
PS: skoro nic w tym takiego zdroznego, to już możesz swój sierp i młot powyżej zabrać Z POWROTEM:)
Jak pisze nasz inteligentny inaczej: "To jest Młot a to Sierp. Razem ICH (czyli NASZ) radziecki herb(!)"
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #12 prezes pan
16 kwietnia 2019, 07:03
Cytat:
To naprawdę nic, już wszyscy wiedzą, że w Polsce została już tylko jedna partia postkomunistyczna, tak z mentalności, jak i kadr.
Nie jedna, a dwie. Oczywiście PO i PSL.
Śmieszne to doszukiwanie się komunistycznych wpływów w PiS.
Owszem, są tam pewnie jacyś komuniści, tyle ich przecież jeszcze żyje.
Przypomnę listę PZPR-owców i współpracowników SB w PO, którą sporządził poseł Kukiz.
dorzeczy.pl/.../...

Żartowniś z ciebie simon. Złodziej krzyczy łapać złodzieja!

Cytat:
Ależ chichot historii, jak się okaże, że oficerem prowadzącym pewnego wodza była... pani Basie.
Pani Basia mogłaby być twoim prowadzącym. A jakby wodza prowadziła, dzisiaj wychwalałbyś go pod niebiosa. Ale gdzie jej tam do Miecia Wachowskiego.
Zacytuj
 
 
Taurus
#13 Taurus
16 kwietnia 2019, 08:09
Rząd PiS znalazł pieniądze na „jarkowe”. Przeprowadzi otóż drugi rozbiór OFE, który da mu 24 miliardy dodatkowej kasy w budżecie. A tyle było krzyku, plucia, odsądzania od czci i wiary, gdy rząd PO/PSL zrobił coś podobnego w stosunku do połowy wkładów w OFE (umorzenie obligacji), przenosząc je na indywidualne konta w ZUS, czyli przekształcając dług jawny państwa na dług ukryty. Pinokio w czasie swojej prezentacji nie wydawał się być zawstydzonym i zapomniał o powiedzeniu „wystarczy nie kraść”.
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #14 Haji
16 kwietnia 2019, 08:55
oko.press/.../
Małe wyliczenie ile pisowcy wyciągnęli ze spółek skarbu państwa. Ale przecież "im to się należy".
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #15 prezes pan
16 kwietnia 2019, 09:27
Cytat:
Przeprowadzi otóż drugi rozbiór OFE, który da mu 24 miliardy dodatkowej kasy w budżecie.
Człowieku! uspokój się. Akurat zrobił odwrotnie. Oddał to co ukradł Tusk.
Mało tego, pieniądze te będą "w 100 proc. prywatne i dziedziczone tak, jak było to obiecywane 20 lat temu.

Brawo PIS, brawo Pan Premier. Decyzja dla Polaków bardzo dobra! Jeb.ć lewactwo!
Szlag ich trafia, że taka kasa im ucieka.

Cytat:
Przeprowadzi otóż drugi rozbiór OFE, który da mu 24 miliardy dodatkowej kasy w budżecie.
Możesz wyjaśnić jakby to miało się stać?
Premier Mazowiecki przecież wczoraj powiedział
- 100 proc. z OFE przekazujemy na prywatne konta uczestników. Będą to konta prywatne, dziedziczone.
money.pl/.../...

PS
A tak nawiasem mówiąc, czemu pyszczysz, skoro ciebie to nie dotyczy zapyziały emerycie.
Mnie to dotyczy, bo na OFE oddawałem od 98'.Ja jestem zadowolony z decyzji Premiera Morawieckiego. Teraz wiem, że te pieniądze nie przepadną. Jak ta POwska hołota, nie daj Boże wróci do władzy, mam nadzieję, że już będę emerytem.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #16 prezes pan
16 kwietnia 2019, 09:32
Cytat:
Małe wyliczenie ile pisowcy wyciągnęli ze spółek skarbu państwa.
Co ty tu wyskakujesz z takimi grosikami.
Tu to się zarabiało!
nczas.com/.../...
wprost.pl/.../...
No, ale przecież tym to się więcej należało!
Zacytuj
 
 
Taurus
#17 Taurus
16 kwietnia 2019, 10:12
Cytat:
Możesz wyjaśnić jakby to miało się stać? Premier Mazowiecki przecież wczoraj powiedział - 100 proc. z OFE przekazujemy na prywatne konta uczestników. Będą to konta prywatne, dziedziczone.
Nie rżnij głupa. 15 procent zostanie przy tym potrącone, jako "opłata przekształceniowa". 160 miliardów x 15% = 24 miliardy. Czy to aż takie trudne do objęcia rozumem, nawet twoim, nieco ograniczonym?
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #18 prezes pan
16 kwietnia 2019, 11:00
Cytat:
Nie rżnij głupa. 15 procent zostanie przy tym potrącone, jako "opłata przekształceniowa"
Tak to się nazywa, ale emerytury są opodatkowane.
Ci co nie wybrali OFE byliby pokrzywdzeni, ponieważ płacą od wypracowanej emerytury podatek i to 18%. Dlaczego, więc ktoś kto część pieniędzy łożył na OFE ma se tak je wziąć i nawet podatku nie zapłacić? Stąd opłata przekształceniowa.
Uważam, że to jest uczciwe.

Ale pewnie, że by było lepiej bez tych 15%, bo byś ty mniej dostał podwyżek emerytury, a ja bardziej by skorzystał.
Te 15% zasili ZUS, żeby dawać takim jak ty i to może denerwować, ale co mi tam, może już długo brał emerytury nie będziesz. Kto wie?
Jest jedna taka przykra prawda. Czas upływa.
Zacytuj
 
 
Taurus
#19 Taurus
16 kwietnia 2019, 11:33
Cytat:
Ci co nie wybrali OFE byliby pokrzywdzeni, ponieważ płacą od wypracowanej emerytury podatek i to 18%. Dlaczego, więc ktoś kto część pieniędzy łożył na OFE ma se tak je wziąć i nawet podatku nie zapłacić? Stąd opłata przekształceniowa. Uważam, że to jest uczciwe.
Cytat:
- 100 proc. z OFE przekazujemy na prywatne konta uczestników. Będą to konta prywatne, dziedziczone.
To ile przekazują na prywatne konta uczestników? - 100% jak napisałaś, czy 85%? Czy te pozostałe 15% nie są zwykłą kradzieżą? Reszta tego, co piszesz, jest ideologią. Od emerytur nie powinno się płacić podatków, ponieważ od tych (odłożonych) pieniędzy już kiedyś je zapłacono. Do tej grupy stosuje się więc podwójne opodatkowanie, czyli się ją zwyczajnie okrada. Tego też nie potrafisz zrozumieć? Po co ja się zresztą pytam? - Przecież wiem, że jesteś na to zbyt tępy.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #20 prezes pan
16 kwietnia 2019, 13:54
Cytat:
To ile przekazują na prywatne konta uczestników? - 100% jak napisałaś, czy 85%? Czy te pozostałe 15% nie są zwykłą kradzieżą?
To jaki masz napisany dochód na kwitku z ZUS? A ile ci z tego przekazują do kieszeni?
100% czy 82%?
Czy te pozostałe 18% nie są zwykłą kradzieżą? Mógłbym powiedzieć, że są i że to ty ukradłeś z moich 15% kwoty którą wpłaciłem na OFE. Bo te 15% zasili ZUS m.in. na wypłaty dla takich jak ty.

Cytat:
Od emerytur nie powinno się płacić podatków, ponieważ od tych (odłożonych) pieniędzy już kiedyś je zapłacono.
Nie masz pojęcia o naliczaniu składek do ZUS.
Od przychodu odlicza się składki do ZUS i powstaje dochód od którego nalicza się podatek i składkę zdrowotną.
Składki na ZUS nie są i nie były nigdy opodatkowane. W PRL nie było indywidualnych składek na ZUS. Zakłady odprowadzały składki na ZUS z funduszu płac. Na tej zasadzie również podatki.
Zresztą po co ja tłumaczę? Przecież wiem, że jesteś na to zbyt tępy.
Zacytuj
 
 
Simon
#21 Simon
16 kwietnia 2019, 22:55
"Nie jedna, a dwie. Oczywiście PO i PSL.
Śmieszne to doszukiwanie się komunistycznych wpływów w PiS.
Owszem, są tam pewnie jacyś komuniści, tyle ich przecież jeszcze żyje.
Przypomnę listę PZPR-owców i współpracowników SB w PO, którą sporządził poseł Kukiz.
dorzeczy.pl/.../...

Żartowniś z ciebie simon. Złodziej krzyczy łapać złodzieja!"

Pisarka Maria Nurowska opublikowała listę polityków Prawa i Sprawiedliwość związanych z PZPR.

KAPUŚ KUKIZ OPUBLIKOWAŁ LISTĘ CZłONKÓW PO,KTÓRZY NALEŻELI DO PZPR, A JA PUBLIKUJĘ CZŁONKÓW PISU. NA POHYBEL ZDRAJCOM !

Połowa Polaków miala pezetpeerowskie legitymacje, bo inaczej byłaby spychana na margines i nie widzę w tym nic zlego. Ale PiS urządza polowanie na czarownice, skoro tak. niech najpierw oczyści swoje szeregi!

1. Andrzej Kryże - Wiceminister Sprawiedliwości IV RP- członek PZPR do jej końca. Skazywał działaczy opozycji w stanie wojennym.
2. Wojciech Jasiński - Minister Skarbu IV RP, członek PZPR w latach 1976-1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB. Zasłynął umorzeniem milionowych długów PC, byłej partii Jarosława Kaczyńskiego.
3. Karol Karski (PiS) - działacz władz centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych.
4. Andrzej Aumiller - Minister Budownictwa IV RP, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR.
5. Anna Kalata - Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD, a dalej w Samoobronie.
6. Zbigniew Graczyk - Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP - przez 20 lat należał do PZPR będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
7. Marek Grabowski - Wiceminister Zdrowia IV RP (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i Marka Belki.
8. Ewa Sowińska - Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.
9. Krzysztof Zaręba - Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, od 2005 roku w Samoobronie.
10. Bogdan Socha - Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP - był do samego końca członkiem PZPR.
11. Romuald Poliński - kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradca ministra Kołodki
12. Maciej Łopiński - Rzecznik Prezydenta IV RP; w okresie 1975 - grudzień 1981 należał do PZPR
13. Ryszard Siewierski - Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP - członek PZPR do końca (1990).
14. Stanisław Kostrzewski - od 25.02.2006 skarbnik i finansista PiS - był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności. 15. Henryk Biegalski - nominowany na szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej IV RP, był członkiem PZPR od 1969 r. do końca lat 80.
16. Jerzy Bahr - 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie. W latach 1976 - 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie. Do stanu wojennego był członkiem PZPR.
17. Krzysztof Czabański - mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. - były dziennikarz m.in. 'Sztandaru Młodych' i 'Zarzewia'. W latach 1967-1980 należał do PZPR.
18. Stanisław Podlewski - mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa - należał do PZPR do końca jej istnienia.
19. Marcin Wolski - 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR - od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.
20. Jan Sulmicki - kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego - były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.
21. Janusz Kaczmarek - szef MSWiA, prokurator krajowy z ramienia PiS - Członek PZPR od 1986 r.
22. Piotr Cybulski - poseł PiS. Były członek ZSMP i PZPR
23. Aleksander Chłopek - poseł z Gliwic. Członek PZPR od roku 1978. W latach 80. był członkiem egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR.
24. Halina Molka - posłanka na Sejm RP V kadencji. Były członek PZPR. Od 23 sierpnia 2007 posłanka PiS
25. Stanisław Piotrowicz - W 1978 rozpoczął pracę w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy, następnie w 1980 został przeniesiony do Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, na początku lat 80. przeniesiony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie. Od 1978 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie.
26. Katarzyna Łaniewska- W czasie studiów należała do socjalistycznej organizacji młodzieżowej ZMP, donosiła na kolegów. Następnie należała do PZPR.
Zacytuj
 
 
Simon
#22 Simon
16 kwietnia 2019, 23:02
A to z nie tak dawna:

Walka z demokratyczną opozycją, uczestnictwo lub kolaborowanie z aparatem władzy, propagandy i represji w czasach PRL

Ryszard Bender, od listopada 2005 r. senator LPR
W latach 1981-1983 był wiceprezesem kolaborującego z WRON Polskiego Związku Katolicko-Społecznego, który poparł wprowadzenie stanu wojennego.
W roku 1985 wystartował i został wybrany w wyborach do Sejmu, zbojkotowanych przez Solidarność ze względu na niedemokratyczny charakter.
Był (nie wiadomo, czy jest nadal) członkiem stowarzyszenia "Ordynacka", znanego siedliska reakcyjnej postkomuny lewicy.
Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych – w latach osiemdziesiątych jako aktywny prokurator w krakowskiej prokuraturze prowadził kilka śledztw przeciwko działaczom Niezależnego Zrzeszenia Studentów.
Andrzej Kryże wiceminister sprawiedliwości
w 1979 roku skazał działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela Adama Wojciechowskiego na karę więzienia za napaść i pobicie trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa
w styczniu 1980, kultywując patriotyczne tradycje rodzinne, skazał w procesie politycznym na kary więzienia m.in. Bronisława Komorowskiego, Andrzeja Czumę i Wojciecha Ziembińskiego za udział w manifestacji na warszawskim Placu Zwycięstwa w rocznicę odzyskania niepodległości. W uzasadnieniu wyroku pan Kryże napisał m.in., że "demonstracyjnie okazywali lekceważenie dla narodu polskiego, twierdząc m.in., że nie jest on narodem wolnym i niepodległym". Sąd Najwyższy w 1997 roku uznał, że skazani przez niego opozycjoniści przestępcami nie byli, a sędzia popełnił błędy i niesłusznie skazał oskarżonych.
w latach osiemdziesiątych, jako przewodniczący Wydziału IV Sądu Okręgowego w Warszawie, Kryże organizował też usuwanie sędziów wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji – po objęciu przez niego kierownictwa Wydziału, część pracujących w nim sędziów odeszła, a orzecznictwo w stosunku do działaczy podziemnej opozycji uległo zaostrzeniu.
03.08.2007 - pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej niespodziewanie zdecydował się wszcząć postępowanie sprawdzające w sprawie podejrzenia popełnienia przez pana Kryże zbrodni komunistycznej.
16.11.2007 - pion śledczy IPN poinformował o wszczęciu śledztwa mającego na celu zbadanie, czy skazanie w 1980 r. przez Andrzeja Kryżego Bronisława Komorowskiego, Andrzeja Czumy i Wojciecha Ziembińskiego nie było zbrodnią komunistyczną
Ryszard Siewierski, od 14.11.2005 zastępca Komendanta Głównego Policji z nadania PiS
w latach 1987-1990 był zastępcą szefa Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Jeleniej Górze ds. polityczno-wychowawczy ch, a więc był klasycznym politrukiem, krzewiąc socjalizm wśród milicjantów i sprawdzając, czy nie chodzą do kościoła lub nie mają kumpli w opozycji. przy okazji oczywiście należał do PZPR.
12.09.2006 – okazało się, że w styczniu 2004 r., będąc komendantem stołecznym policji, wydał kasjerowi mafii pruszkowskiej Januszowi G., ps. Graf, zezwolenie na broń ostrą (pistolet kaliber 9 mm).
30.10.2006 – pan komendant złożył rezygnację ze stanowiska i z dniem 01.11.2006 został przeniesiony w stan spoczynku.
Krzysztof Śniegocki, sędzia Trybunału Stanu
15.11.2005 – został wybrany do Trybunału Stanu jako kandydat PiS i LPR. W latach 80. jako radca ministerstwa rolnictwa aktywnie występował w sądzie pracy przeciwko wyrzuconemu z pracy za działalność związkową działaczowi "Solidarności".
Przed poprzednim wyborem do Trybunału Stanu w 2001 roku nie przyznał się, że prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie wyłudzenia pieniędzy przez władze spółdzielni, którą nadzorował.
Andrzej Parzęcki, pod koniec listopada 2005 r. mianowany przez ministra Lipca na dyrektora naczelnego Centralnego Ośrodka Sportu – w latach 70-tych jako karateka i student AWF organizował i był członkiem bojówek partyjnych napadających na mieszkania, rozpędzających spotkania i bijących dotkliwie słuchaczy i wykładowców opozycyjnego latającego uniwersytetu Towarzystwa Kursów Naukowych (w 2003 roku pisała o tym "Gazeta Polska", w czasach prawdziwej odnowy nie uznała za stosowne o tym wspomnieć).
Irena Okrągła, powołana 01.12.2005 przez ministra Ziobro na stanowisko zastępcy prokuratora generalnego.
w 1985 r., pełniąc funkcję wiceszefowej Prokuratury Rejonowej w Sopocie, podjęła decyzję o aresztowaniu Jarosława Malca, działacza opozycji, zatrzymanego przez milicję w czasie rozlepiania plakatów nawołujących do bojkotu wyborów do Sejmu.
17.07.2006 – po wywiadzie dla "Rzeczypospolitej", w którym pod presją okazanych jej dokumentów przyznała się do tego faktu, złożyła dymisję, przyjętą następnie przez ministra. Prawa i sprawiedliwa ekipa przez 8 miesięcy nie zdołała zweryfikować powszechnie dostępnej informacji o dorobku pani prokurator!
Wiesław Jasiński - w 2006 roku zatrudniony został w CBA (choć ustawa o CBA wyraźnie zakazuje zatrudniania byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa), gdzie był między innymi szefem delegatury Biura w Gdańsku
w czasach PRL był oficerem Milicji Obywatelskiej, w latach 1987 - 1989 pracował w Wojewódzkim Urzędzie Spraw Wewnętrznych (wcześniejszej Komendzie Wojewódzkiej MO) w Gdańsku oraz w Akademii Spraw Wewnętrznych (szkoła milicyjna) w Szczytnie
Jerzy Żurawski, od 09.12.2005 szef kadr w częstochowskiej komendzie policji – przed 1989 r. Żurawski pracował w zwalczającym opozycję wydziale śledczym SB – razem z Barbarą W., sądzoną za znęcanie się podczas przesłuchań. Esbeckim szefem Żurawskiego był Marek Ł., którego proces o zmuszanie do zeznań w latach 80. bezprawnymi groźbami - od pobicia do utraty pracy - dziewięciu działaczy "Solidarności", toczy się właśnie przed częstochowskim sądem. IPN zakwalifikował to jako zbrodnię komunistyczną.
Tomasz Borysiuk, wybrany 26.01.2006 do KRRiT z ramienia Samoobrony – wydawca słynnego wywiadu z ówczesnym kandydatem na prezydenta Marianem Krzaklewskim, jaki w 2000 r. przeprowadzono w programie "Gość Jedynki". Wywiad, przeprowadzony w 2000 r. przez dziennikarza TVP Piotra Gembarowskiego, spotkał się z ostrą krytyką m.in. Rady Etyki Mediów, która oceniła zachowanie prowadzącego jako całkowicie nieprofesjonalne i naruszające takie zasady jak "zasada prawdy, obiektywizmu, zasada szacunku i tolerancji". przy okazji – Borysiuk był wtedy członkiem młodzieżówki SdRP.
Bolesław Borysiuk, lektor Samoobrony i jeden z najbliższych doradców Leppera. Był działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, do 2005 r. związany z SLD. Doktor nauk humanistycznych, uzyskany w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym PZPR.
Bogusław Słupik, 26.01.2006 mianowany przez ministra Ziobro dyrektorem departamentu legislacyjno-prawnego ministerstwa sprawiedliwości.
w stanie wojennym Słupik, asesor bielskiej prokuratury, pracował w zespole powołanym m.in. do rozbicia tzw. "Trzeciego Szeregu", komórki "Solidarności" na Podbeskidziu. W ramach tych działań, jesienią 1982 r. SB zatrzymało ponad 30 działaczy, którym prokuratorzy – w tym Słupik – zarzucili próby obalenia ustroju oraz działalność wywrotową. Słupik szantażował wtedy zatrzymanych działaczy (m.in. Stanisława Skwierawskiego) wieloletnim więzieniem, jeżeli nie zgodzą się na współpracę oraz szykanował ich, konfiskując lub niszcząc zawartość paczek przysyłanych do aresztu. Do procesu działaczy "Trzeciego Szeregu" nie doszło, bo objęła ich amnestia.
30.10.2006 – po publikacjach prasowych pan minister zdecydował się odwołać Słupika ze stanowiska, wyjaśniając, że "w ministerstwie nic nie wiedziano o jego przeszłości". Sam zainteresowany stwierdził w oświadczeniu przesłanym ministrowi, że o swojej przeszłości nie mówił, bo nikt go o nią nie pytał.
Wojciech Jasiński, czołowy działacz PiS, 26.01.2006 został głosami tej partii wybrany do Krajowej Rady Sądownictwa
w latach 80. był szefem Wydziału Spraw Wewnętrznych płockiego Urzędu Miasta, a więc kluczowej komórki dla milicji oraz specsłużb PRL. Wydziały SW zajmowały się m.in. wydawaniem dowodów osobistych, zmianą imion i nazwisk czy przywracaniem obywatelstwa Polakom z Zachodu. Jak twierdzi członek Kolegium IPN prof. Andrzej Paczkowski, kierownik takiego wydziału był przez SB traktowany jako tzw. kontakt służbowy, a według dr Antoniego Dudka z IPN, wydziały te pełniły funkcje usługowe wobec MSW.
15.02.2006 – Wojciech Jasiński zostaje ministrem skarbu.
Krystyna Bartnik, 17.02.2006 przyjęta przez ministra Ziobro do departamentu orzeczeń i probacji ministerstwa sprawiedliwości – w latach 80. pracowała jako prokurator w zwalczającym opozycję osławionym "zespole prokurator Bardonowej", negatywnie zweryfikowana w 1990 r. Kierowany przez Bardonową wydział śledztw prokuratury wojewódzkiej w Warszawie w latach 80. skupiał prokuratorów zajmujących się sprawami politycznymi, w pełni wykonujących ówczesne partyjne dyrektywy. "Zespół Bardonowej" był symbolem aparatu represji, w stu procentach dyspozycyjnego w stosunku do PZPR. Pani Bartnik wydała między innymi decyzję o trzymiesięcznej sankcji za przewożenie książek Wacławowi Holewińskiemu, w stanie wojennym szefowi podziemnego wydawnictwa "Przedświt". Historia ta opisana była w 1996 r. w "Gazecie Polskiej".
19.02.2006 – minister Ziobro po ostrych artykułach prasowych zwolnił panią prokurator, zwalając wszystko na rząd Mazowieckiego, choć to właśnie za tamtych czasów (1990) została negatywnie zweryfikowana.
Henryk Biegalski, 06.03.2006 decyzją ministra sprawiedliwości został szefem Centralnego Zarządu Służby Więziennej.
w lipcu 1982 był naczelnikiem gdańskiego aresztu. Dzięki podsłuchom i więziennej agenturze SB dowiedziała się, że ma tam dojść do głodówki "politycznych". Naczelnik Biegalski wysłał do uspokajania więźniów trzystu funkcjonariuszy Służby Więziennej uzbrojonych w pałki i tarcze. Ciężko pobito kilkudziesięciu więźniów. Sprawa była poważna nawet jak na stan wojenny – śledztwo wszczęła Prokuratura Marynarki Wojennej w Gdyni. W 1983 r. je umorzyła ze względu na rozbieżności w wyjaśnieniach funkcjonariuszy. Decyzję o umorzeniu podważyła jednak Naczelna Prokuratura Wojskowa i śledztwo kontynuowano. Ostatecznie podejrzanych funkcjonariuszy objęto amnestią. W 1986 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w procesie cywilnym przyznał odszkodowanie jednemu z najciężej pobitych. przy okazji stwierdzono m.in., że z polecenia Biegalskiego fałszowano więzienną dokumentację lekarską pobitych – na papierze ich obrażenia były dużo lżejsze niż w rzeczywistości. Dziś Biegalski mówi, że "było to uzasadnione przeciwdziałanie zakłócenia porządku w zakładzie. Nie czuję się odpowiedzialny za tamtą sytuację, nie uczestniczyłem w tym osobiście". Od marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu Publicznego KW PZPR w Gdańsku. Komisja doradzała m.in. w zakresie poprawy skuteczności zwalczania opozycji politycznej. W III RP otworzył – w tym samym areszcie – pierwszą w kraju więzienną kaplicę. Zorganizował też zjazd biskupów z Polski północnej. Jak widać umie się przystosować do każdych warunków. Wiceminister sprawiedliwości Andrzej Grzelak wiedział o kompromitującej przeszłości nowego szefa więziennictwa.
08.03.2006 – minister Ziobro zdecydował się wystąpić do premiera o odwołanie Biegalskiego. Wyszły też na jaw nowe informacje: w roku 2000 Biegalskiego chciał wysłać na emeryturę AWS-owski szef więziennictwa Aleksander Nawrocki. Na jego odejście nie zgodził się ówczesny minister sprawiedliwości... Lech Kaczyński (!).
zrobienie doktoratu z zakresu nauk politycznych zajęło panu Biegalskiemu 3 miesiące!
10.03.2006 – Biegalski został wreszcie zdymisjonowany przez premiera. Dzięki przepracowaniu 23 dni jako dyrektor CZSW dostawać będzie emeryturę w wysokości 9,5 tys. zł.
Marek Surmacz, mianowany 25.08.2006 wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji – w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pracował w Milicji Obywatelskiej (kierował m.in. wydziałem ruchu drogowego w Gorzowie Wielkopolskim). Pan minister Dorn tak tłumaczy Surmacza: "Pochodził z niezamożnej rodziny, ale jednocześnie rodziny policyjnej. Dla młodego wówczas Surmacza wynikało to z jednej strony z przywiązania do państwowego porządku, z drugiej był to sposób na upragniony awans społeczny".
Andrzej Kwiatkowski, od sierpnia 2006 doradca d.s. informacyjnych Leppera – dziennikarz TVP za rządów SLD, jeszcze niedawno oskarżany przez PiS o drastyczne łamanie zasad dziennikarskiego obiektywizmu, obecnie kształtuje politykę informacyjną rządu w dziedzinie rolnictwa oraz nadzoruje nie tylko kontakty ministerstwa rolnictwa z mediami, ale również trzech potężnych agencji rolniczych i rolniczej ubezpieczalni KRUS.
Kuba Jałoszyński, były dowódca pododdziału antyterrorystów, oskarżony przez prokuraturę, a następnie uniewinniony przez sąd od zarzutów nieprawidłowości podczas akcji policyjnej w Magdalence w 2003 r. – 11.09.2006 mianowany został doradcą do spraw przeciwdziałania terroryzmowi w gabinecie politycznym szefa MSWiA, Ludwika Dorna. W latach osiemdziesiątych Jałoszyński pracował w ZOMO. Po upublicznieniu sprawy w mediach, minister Dorn 05.02.2007 odwołał swego doradcę.
Tomasz Warykiewicz, zatrudniony przez Mariusza Kamińskiego w CBA na stanowisku jego doradcy
były milicjant, który zasłużył się biciem i znęcaniem się nad zatrzymywanymi opozycjonistami w czasach PRL. W CBA zajmuje się między innymi organizowaniem szkoleń dla tajnych funkcjonariuszy.
09.01.2007 - po nagłośnieniu sprawy w mediach, pan Warykiewicz został zwolniony z CBA.
Płk Lech Szymański, na początku 2006 r. desygnowany przez Samoobronę na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
23.01.2007 wyszło na jaw, że Szymański został opisany w raporcie z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych jako były oficer oddziału "Y" i objęty zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dwa tygodnie wcześniej Samoobrona wycofała pana pułkownika z komisji.
Karol Karski, czołowy poseł PiS, znany "antykomunista", były długoletni radny Warszawy, w 2005 r. skierowany przez partię na stanowisko szefa rady Warszawy, karierę radnego rozpoczął w 1988 r., startując w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rady narodowej z listy Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, powołanej przez WRON na początku 1982 r. reżimowej organizacji, osławionej popieraniem hunty Jaruzelskiego.
07.09.2007 - w ramach oczyszczania i odbudowy wiarygodności Partii i rządu, premier Jarosław Kaczyński powołał pana Karskiego na sekretarza stanu w MSZ.
Konrad Kornatowski, od 12.02.2007 komendant główny policji, zamieszany był jako asesor prokuratury, a później prokurator, w umorzenie śledztwa i zatuszowanie sprawy tajemniczej śmierci Tadeusza Wądołowskiego na komisariacie kolejowym Milicji Obywatelskiej w 1986 r. Jego nazwisko znalazło się w tak zwanym "Raporcie Rokity" z 1991 r., opisującym niewyjaśnione przypadki śmierci i związane z nimi nadużycia MSW w latach rządów generalissimusa Jaruzelskiego.
08.08.2007 - po podaniu się do dymisji związanej z odwołaniem ministra Janusza Kaczmarka, pan Kornatowski, już jako wróg narodu, zostaje odwołany ze stanowiska.

Profesor Stanisław Achremczyk
Stanisław Gutowski, 14.02.2007 mianowany I zastępcą komendanta głównego policji

Od 1977 roku pracował w Milicji Obywatelskiej. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, przed 1989 r. przynajmniej przez kilka lat służył w trójmiejskim ZOMO - według oficjalnego biogramu ("Gazeta Policyjna" z 15.02.2007) - "pierwsze cztery lata pracował w prewencji."

Franciszek Jankowski, prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu

Na początku lat 80. był komendantem miejskim Milicji Obywatelskiej w tym mieście. Za jego rządów, 1 i 3 maja 1982 r., doszło m.in. do stłumienia manifestacji przeciwko stanowi wojennemu na Rynku Staromiejskim w Toruniu i brutalnego potraktowania zatrzymanych uczestników protestu. Zdjęcie pana prokuratora znalazło się na wystawie "Twarze toruńskiej bezpieki".

Stanisław Achremczyk, profesor historii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, w dniu 06.05.2009 mianowany przez prezesa Janusza Kurtykę naczelnikiem delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie

W połowie lat 70. pan Achremczyk zatrudniony był na stanowisku cenzora w Głównym Urzędzie Kontroli Publikacji Prasy i Widowisk
12.05.2009 po doniesieniach medialnych na temat jego przeszłości, pan Achremczyk składa rezygnację z zajmowanego stanowiska, która zostaje przez prezesa Kurtykę przyjęta

Poseł Jan Tomaszewski
Jan Kwaśniak, desygnat PiS na radnego w Malborku w wyborach 2010 roku

31.10.2010 - na jaw wyszło, że w czasach PRL pan Kwaśniak pracował w Milicji Obywatelskiej. Według liderów pomorskiego PiS, desygnat był w MO tylko kierowcą, w dodatku później pomagał osobom represjonowanym, a obecnie udziela się w organizacjach kościelnych.

Jan Tomaszewski, najwybitniejszy wolski sportowiec wszech czasów, bojowy Prawy Wolak, poseł PiS wybrany w wyborach 2011 roku pomimo ich sfałszowania przez Platformę Obywatelską

"W trakcie stanu wojennego byłem w Hiszpanii i widziałem te wszystkie mapki z Ruskimi. Poparłem stan wojenny, uważałem, że to nasza jedyna szansa. Alternatywa przed rzezią. Do PRON-u wstąpiłem świadomie wiedząc, że stracę na popularności. W PRON-ie byli też Piechnik [ trener Antoni Piechniczek ] i Szewińska.[...] Dzięki socjalizmowi stałem się piłkarzem światowego formatu, więc nie mogłem powiedzieć: pieprzę socjalizm. Cały czas mi to wypominają, ale ja nigdy nie byłem w żadnej partii, ani w PZPR, ani w Solidarności" - fragment wywiadu z Panem Jankiem na łamach "Playboya" (nr 12 z 2003 roku) [10]
"Grałem wtedy w Hiszpanii i codziennie widziałem w telewizji te radzieckie wojska na granicy. Dla nas to był jedyny ratunek, żeby tu się nie powtórzyły Węgry z 1956 roku czy Czechosłowacja z 1968 roku. [...] Myślałem, że może PRON będzie jakimś buforem, ochroni przed straszliwą konfrontacją z władzą, przed wieszaniem ludzi na ulicach" - fragment wywiadu posła Tomaszewskiego dla "Przekroju" (07.11.2011)

Andrzej Zybertowicz - jeden z najwybitniejszych analityków nurtu PiSjanistycznego, Najprawszy z Prawych Wolaków, doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego do spraw bezpieczeństwa państwa, nieustraszony pogromca Układu i poskomu lewicy, ekspert komisji weryfikującej WSI

12.12.1980 - "To zjawisko [ masowej bierności ] musi zostać przezwyciężone jeśli chcemy budować społeczeństwo socjalistyczne. Bez odnowy partii nie uda się naprawić Rzeczpospolitej. Nowe kierownictwo PZPR będzie w stanie prowadzić partię i kraj ku lepszej przyszłości, tylko wtedy, gdy uświadomi sobie i całej partii rzeczywiste, obiektywne związki między sobą, aktywem i resztą społeczeństwa, zwłaszcza klasą robotniczą. Wszystkie dotychczasowe próby odnowy PZPR kończyły się na manowcach, m.in. dlatego, iż nigdy punktem ich wyjścia nie była marksistowska analiza układu sił politycznych w samej partii. [...] Czy nie ma wyjścia z tej pętli? Z pętli zaciskającej się coraz ciaśniej – cykl prowadzący od kryzysu do kryzysu skraca się. Chcieliby tego wrogowie socjalizmu, ale tak nie jest, wyjście istnieje. Ale sprawy nie można załatwić żadnymi uchwałami i Dziennikiem Telewizyjnym – tak jak dotąd. Jest to problem o którym Lenin pisał sto razy (choć nie udało mu się osiągnąć większych skutków w praktyce, ale to osobna sprawa). Rozwiązanie jest proste: trzeba poddać aktyw faktycznej, oddolnej kontroli społecznej. [...] PZPR nie jest organizacją z natury niereformowalną - jak chcą niektórzy. Jest jednak organizacją bardzo oporną wobec istotnych reform, zawsze bardziej skłonną do zmiany dekoracji, niż treści. Nie wygramy jednak kampanii reform w kraju bez odnowy partii, bez zmiany układu sił wewnątrz tej organizacji. Tym razem nie uda się przywrócić nawet na krótko autorytetu partii za pomocą słów. Bariera społecznej wiarygodności władzy została wysoko podniesiona. Mamy też do czynienia z nową jakością - masy uzyskały swoją organizację. Nie pozwolą narzucić sobie bezkarnie polityki sprzecznej z ich odczuciami. Nie wolno jednak pokładać w nowych niezależnych związkach zawodowych zbyt wiele nadziei. Związki zawodowe, jako organizacja nastawiona ze swej natury do pilnowania interesów pracowniczych bardziej nadają się do korygowania złych rozwiązań, niż do wypracowywania programów. Krajowi i klasie robotniczej potrzebna jest partia robotnicza. [...] Dziś najkrótsza ku temu droga, to odnowa PZPR" - fragmenty artykułu pana Zybertowicza, zatytułowanego "Partia aktywności czy partia aktywu?", zamieszczonego w publikacji "Wspólne rozmowy", wydanej przez Ośrodek Pracy Politycznej "Sigma", afiliowany przy Socjalistycznym Zrzeszeniu Studentów Polskich (SZSP) na Uniwersytecie Warszawskim
Koniec 1980 roku - pan Zybertowicz jako współautor (wraz z Romanem Bäckerem) pisze tekst pod tytułem "Ostatnia szansa PZPR", stanowiący program Komisji Konsultacyjno-Porozumi ewawczej Podstawowych Organizacji Partyjnych w Toruniu, tak zwanej "struktury poziomej" w PZPR
1983 - "Wolnokonkurencyjny kapitalizm powoduje, iż w skali masowej występuje zjawisko doprowadzenia wyzysku do niebezpiecznego poziomu. Niebezpiecznego zarówno dla burżuazji, jak dla robotników, choć w nierównym stopniu. Wyzysk sięga szczytu, poziom życia robotników – dna. Czym jest to spowodowane? Głupotą czy chciwością burżuazji? Jednym i drugim?" - Andrzej Zybertowicz w artykule "O obiektywnej funkcji społecznej ruchu robotniczego i ideologii marksistowskiej w XIX wieku", "Acta Universitatis Nicolai Copernici", nr 143

Katarzyna Łaniewska - wybitna Prawa Wolka, czołowa obrończyni krzyża i nieustraszona tropicielka prawdy o zamachu i mordzie smoleńskim

W czasie studiów w szkole teatralnej w Łodzi była sekretarzem młodzieżowej przybudówki PZPR - Związku Młodzieży Polskiej (ZMP), a następnie członkinią samej PZPR i działaczką Frontu Jedności Narodu, organizacji skupiającej PZPR oraz satelickie Zjednoczone Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne. Odznaczona w tamtym okresie między innymi: Złotym Medalem "Za Zasługi dla Obronności Kraju" (1975) i Odznaką "Zasłużonego Działacza FJN" (1975)
"[...] słynną szalejącą towarzyszką sekretarz [ Katarzyną Łaniewską ]. Dopadała na zebraniach koleżanki, donosząc publicznie, iż ubierają się na modłę amerykańską, zdobywają stroje na ciuchach bądź z paczek przysyłanych z Zachodu, a przecież socjalistyczne studentki nie mogą się tak ubierać. I należy je wykluczyć z grona. Potem następowały celebracje zebrań, składanie samokrytyki wobec spędzonych, siedzących ze spuszczonymi głowami, kolegów. Koleżance sekretarz buzowała czerwona krew. Szczuła i piętnowała zgodnie z linią partii. Gnoiła ludzi. [...] Co ciekawe, podczas wojny polsko-jaruzelskiej towarzyszka sekretarz zmieniła front i zachowywała się normalnie, czyli przyzwoicie. Teraz, po latach, przemeblowana mózgowo, aktualnie pierwsza święta, przy różnych okazjach demonstruje »nowe szaty króla«" - Roman Dziewoński w książce "Dla mnie bomba Jerzego Dobrowolskiego", wyd. LTW, Dziekanów Leśny 2009

Linda.jpg

Stanisław Piotrowicz - od roku 1978 członek PZPR, w latach 2005 - 2011 senator, a od 2011 roku poseł PiS, od 17.11.2015 przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka
24.09.1982 - jako prokurator Prokuratury Rejonowej w Krośnie, oskarżał i sporządził akt oskarżenia wobec opozycjonisty Antoniego Pikuli, oskarżonego na podstawie art. 48 ust. 3 Dekretu z dnia 12.12.1981 o stanie wojennym o to, że "działając w celu rozpowszechniania gromadził ulotki, czasopisma i różnego rodzaju literaturę bezdebitową, których treść mogła wywołać niepokój publiczny lub rozruchy"

Przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej

Andrzej Lepper, minister rolnictwa, wicepremier rządu IV RP - wieloletni członek i działacz PZPR
22.09.2006 - pan Lepper, jako czołowy wróg narodu, zostaje odwołany ze stanowisk
16.10.2006 - pan Lepper, ponownie w roli odnowiciela Wolski, zostaje ponownie powołany na oba stanowiska
09.07.2007 - pan Lepper, jako czołowy wróg narodu (recydywa), zostaje odwołany ze stanowisk
Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości – był członkiem PZPR do jej końca (1990 r.).
Ryszard Siewierski, zastępca komendanta głównego policji – członek PZPR do końca (1990).
Wojciech Jasiński, minister skarbu – członek PZPR w latach 1976 – 1981, co ciekawe, w czasie debaty sejmowej, indagowany na okoliczność przynależności do PZPR Jasiński nie przyznał się do tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym posłom nie było na ten temat ani słowa.
Andrzej Chojnowski - profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 1972–1980 członek PZPR
W listopadzie 2006 r. zgłoszony przez PiS jako kandydat do kolegium Instytutu Pamięci Narodowej i wybrany przez Sejm na jego członka
Janusz Kaczmarek, 31.10.2005 mianowany prokuratorem krajowym, od 08.02.2007 minister spraw wewnętrznych i administracji - pod koniec lat 80. był członkiem PZPR oraz lektorem Komitetu Miejskiego partii w Gdyni
Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS – był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności. Żeby było ciekawiej – od 31.12.2005 jest wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska i nie ma tu żadnego konfliktu interesów lub niejasności.
Henryk Biegalski, nominowany i odwołany z funkcji szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej, od 1969 r. do końca lat 80. był członkiem PZPR. Od marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu Publicznego KW PZPR w Gdańsku.
Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP – w okresie 1975 – grudzień 1981 należał do PZPR i pracował na nomenklaturowym stanowisku sekretarza redakcji gdańskiego tygodnika "Czas", klasycznego pisma partyjnego "po linii i na bazie" (szefostwo z PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).
Ewa Sowińska, 07.04.2006 z rekomendacji LPR wybrana Rzecznikiem Praw Dziecka - w PZPR w latach 1977-1980.
Anna Kalata, od 05.05.2006 minister pracy i polityki społecznej w rządzie Marcinkiewicza, a następnie Kaczyńskiego - członek PZPR w latach 80-tych, a w latach 1991 - 2001 członek SLD i współautor programu gospodarczego tej partii
13.08.2007 - pani Kalata, już jako wróg narodu ze zbrodniczej Samoobrony, zostaje odwołana ze stanowiska
Bogdan Socha, ekspert Samoobrony, od 05.05.2006 nowy wiceminister pracy – był do samego końca członkiem PZPR. Pracował w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, kierowanym przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Był organizatorem kampanii prezydenckiej Kwaśniewskiego – został wtedy szefem słynnego autobusu "Kwach". Tym autobusem kandydat lewicy objeżdżał Polskę. Po udanej kampanii Socha przez dwa lata pracował w Pałacu Prezydenckim, gdzie odpowiadał za organizowanie spotkań Kwaśniewskiego.
Jerzy Bahr, 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie – w latach 1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie (sekretarz ds. prasowych). Do stanu wojennego był członkiem PZPR. Za prezydentury Kwaśniewskiego był po Siwcu (od marca 2005) szefem BBN i członkiem RBN.
Krzysztof Czabański, mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. – były dziennikarz m.in. "Sztandaru Młodych" i "Zarzewia". W latach 1967-1980 należał do PZPR.
Krzysztof Zaręba, od 07.07.2006 wiceminister ochrony środowiska – w latach 2001-2005 pełnił funkcję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska i jednocześnie wiceministra w rządzie Millera. W latach 1984-1988 był również wiceministrem i głównym inspektorem ochrony środowiska. Do 1991 r. pełnił funkcję wojewody gorzowskiego. Do 1990 należał do PZPR.
Jerzy Targalski, mianowany 15.07.2006 wiceprezesem Polskiego Radia S.A. - w latach 70. członek PZPR, o czym mówił w wywiadzie z 1988 r. dla "Bazy" (opublikowanym w listopadzie 1989 r.):
"Do PZPR wstąpiłem, gdyż uważałem, że pomoże mi to w działalności konspiracyjnej - po prostu tam policja nie będzie szukała, natomiast wystąpiłem, kiedy już miałem na koncie jedną wpadkę i publiczne wystąpienia na moim wydziale, więc dalsze członkostwo nic nie dawało"
Stanisław Podlewski, szef Samoobrony z Ustki, mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa – należał do PZPR do końca jej istnienia.
Marcin Wolski, 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR – od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR. Jak mówi w wywiadzie dla "Dużego Formatu" (29.08.2006) - "byłem oportunistycznym szarym członkiem, jak kilka milionów obywateli w tym kraju. A do partii zapisałem się, bo zaczęto z radia wyrzucać ludzi, między innymi poległ wtedy mój kolega Krzysiek Materna, i były naciski, że jak się zapiszę, to będę mógł przedstawiać swoje argumenty i bronić ludzi".
Tomasz Gąska, mianowany 25.07.2006 nowym wiceprezesem Radia PiK z nadania PiS – były PZPR-owski aparatczyk, który strzegł linii partii i bronił stanu wojennego. Był członkiem PZPR, sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej w tygodniku "Fakty" i zastępcą redaktora naczelnego tej gazety od 1979 roku, przez stan wojenny, aż do upadku komunizmu, odznaczony medalem im. Janka Krasickiego. Używając pseudonimu Tomasz Hellen pisał m.in. peany na temat WRON, a w tekście "Jaka może być partia" nawoływał do odrodzenia w PZPR "ducha leninowskich zasad".
Romuald Poliński, mianowany 07.08.2006 przez premiera wiceministrem pracy z nadania Samoobrony, był przez wiele lat członkiem PZPR, a w rządach SLD doradcą ministrów Kołodki i Belki. Stanowisko w ministerstwie pracy otrzymał po nieudanych próbach obsadzenia go w ministerstwie rozwoju regionalnego (brak znajomości języka angielskiego) oraz ministerstwie finansów (PiS nie chciało się zgodzić na tę nominację).
Marek Grabowski, 05.09.2006 mianowany wiceministrem zdrowia – członek PZPR w latach 80., w latach 90. w SLD.
Krzysztof Zaręba, członek PZPR w latach 70. i 80., główny inspektor ochrony danych osobowych w rządzie Leszka Millera
31.10.2006 mianowany na stanowisko sekretarza stanu w ministerstwie środowiska i pełnomocnika Rządu ds. Promocji Alternatywnych Źródeł Energii
Andrzej Aumiller, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR, a następnie i Unii Pracy.
03.11.2006 zostaje powołany na stanowisko ministra budownictwa w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego
13.08.2007 - pan Aumiller, już jako wróg narodu ze zbrodniczej Samoobrony, zostaje odwołany ze stanowiska
Jan Sulmicki, były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.
11.12.2006 został zgłoszony przez prezydenta jako kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego
14.12.2006 zrezygnował z kandydowania z "powodów rodzinnych"
Zbigniew Graczyk, przez 20 lat należał do PZPR, będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
09.01.2007 - mianowany wiceministrem gospodarki morskiej w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego
Piotr Gadzinowski, od 1981 do rozwiązania członek PZPR, do września 2008 r. zastępca redaktora naczelnego Tygodnika NIE, działacz SLD
03.05.2008 - Piotr Gadzinowski z rekomendacji PiS i głosami PiS, LPR i Samoobrony wybrany zostaje wiceprzewodniczącym rady programowej TVP
Stanisław Piotrowicz, w latach 2005 - 2011 senator, od 2011 roku poseł PiS, wiceprzewodniczący Zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej, od 17.11.2015 przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka - członek PZPR od roku 1978

Tajni współpracownicy, donosiciele

Wiesław Jan Kurowski, członek Rady Politycznej PiS – tajny współpracownik "Sławek", "Radosław", "Jacek", donosił na Andrzeja Czumę, który informuje o tym na swojej stronie internetowej. Na stronie PiS pan Kurowski nie figuruje na liście członków Rady, ale – co ciekawe – w wersji angielskiej strony dalej jest jej członkiem.
Janusz Kurtyka, od 22.12.2005 szef IPN – donosem na Andrzeja Przewoźnika (nieprawdziwym zresztą, co wykazało późniejsze postępowanie autolustracyjne) wyeliminował najpoważniejszego konkurenta do stanowiska. Informacje o tym, że są materiały na Przewoźnika przekazał do kolegium IPN jeszcze przed wydaniem decyzji o udostępnieniu odpowiednich zasobów – jednoznacznie potwierdziła to szefowa archiwów, skąd dokumenty zostały wydane. Świadczy to o tym, że Kurtyka uzyskał wiedzę z nich nielegalnie.
Ryszard Terlecki, od 29.12.2005 szef krakowskiego oddziału IPN w miejsce Kurtyki, późniejszy kandydat PiS na prezydenta Krakowa – natknąwszy się w IPN na materiały dotyczące swojego ojca, pisarza Olgierda Terleckiego, podał do publicznej wiadomości, że był on tajnym współpracownikiem SB (pseudonim: Lachowicz). A więc i IV RP ma swojego bohatera na wzór Pawki Morozowa, trudno się więc dziwić, że został nagrodzony.
Bogusław Kowalski, poseł LPR, 23.05.2006 mianowany został wiceministrem transportu, 11.12.2015 mianowany na prezesa PKP.
w latach osiemdziesiątych był, z ramienia kolaborującego z komunistami Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego, działaczem osławionego popieraniem hunty Jaruzelskiego tzw. Patriotycznego Ruchu Odnowienia Narodowego.
14.06.2006 – okazało się, że Bogusław Kowalski figuruje w materiałach służb specjalnych PRL jako tajny współpracownik o kryptonimach "Mieczysław" i "Przemek". Z dokumentów SB znajdujących się w IPN wynika, że w styczniu 1988 roku Kowalski został zarejestrowany w dzienniku rejestracyjnym jako TW "Mieczysław" pod numerem 54803.
Stanisław Łyżwiński, poseł Samoobrony, wybitny koalicjant – startując w wyborach do Sejmu w 2001 r. Łyżwiński przyznał się, że był "świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa". Pytany o szczegóły tłumaczył, że był zarejestrowany, ale dla SB nic nie robił: "Na granicy podejrzewali mnie o przemyt. To była jakaś bzdura, wiozłem prezent dla koleżanki. Zabrali mi dowód osobisty i nie chcieli oddać. Podpisałem zgodę na współpracę i mi go zwrócili – opowiadał w lipcu 2002 r. "Gazecie Polskiej". Przed ostatnimi wyborami do współpracy już się nie przyznał. Prywatnie - bohater afery rozporkowej ("praca za seks") z Anetą Krawczyk.
Jarosław Myjak, we wrześniu 2006 r. został przez PiSowskiego p.o. prezesa Sławomira Skrzypka mianowany wiceprezesem PKO BP.
w grudniu 2003 r. w atmosferze skandalu i podejrzeń o niejasne interesy (m. in. podejrzany zakup biurowca) zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu Commercial Union.
30.11.2006 - wiceprezes Myjak podał się do dymisji po zarzuceniu mu przez Radę Nadzorczą, że złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne, w którym deklarował, że nie był współpracownikiem SB.
Jerzy Zawisza, poseł Samoobrony, przyznał przed Sądem Lustracyjnym, że w latach 60. podpisał zgodę na współpracę z kontrwywiadem wojskowym jako TW "Renata".
Andrzej Krawczyk, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, w 1982 r., będąc redaktorem "Biuletynu Solidarności Uniwersytetu Warszawskiego", podpisał zobowiązanie do współpracy jako informator Wojskowej Służby Wewnętrznej. Podpisane przez Krawczyka zobowiązanie zostało znalezione na początku lutego 2007 r. w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po ujawnieniu tego faktu prezydentowi, Andrzej Krawczyk podjął decyzję o odejściu z jego kancelarii. W wydanym oświadczeniu pan minister napisał między innymi, że zgodził się podpisać zobowiązanie do współpracy z WSW, bo zmuszono go do tego szantażem.
Jerzy Targalski, mianowany 15.07.2006 wiceprezesem Polskiego Radia S.A. - będąc w latach 80-tych na emigracji, starając się o pracę w Radiu Wolna Europa, w swoim życiorysie pominął fakt, że był członkiem PZPR. Sprawa szybko wyszła na jaw i dyrektor rozgłośni polskiej, Jan Nowak-Jeziorański nie dał Targalskiemu etatu. W reważu, czołowy obecnie lustrator i moralista napisał na Nowaka donos do Kongresu USA, w którym przedstawił sfabrykowane oskarżenia o współpracę "Kuriera z Warszawy" z niemieckimi okupantami w czasie II wojny.
Władysław Mącior - w 2000 r. stał na czele zespołu ds. nowelizacji prawa karnego przy ówczesnym ministrze sprawiedliwości Lechu Kaczyńskim, wiceszef Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości i twórca projektu nowego kodeksu karnego
Według ustaleń "Newsweeka", na początku lat osiemdziesiątych współpracował z SB, kontaktując się systematycznie z jednym z najbardziej znienawidzonych krakowskich esbeków - kpt. Stanisławem Knapikiem. Między innymi w trakcie jednego z takich spotkań operacyjnych - tuż przed zjazdem "Solidarności" w 1981 roku, na który ówczesny docent Mącior jechał jako delegat - przekazał informację, że pismo "Universitas", wydawane tajnie przez NZS Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest składane i oprawiane w tzw. małej poligrafii Uniwersytetu.
Marcin Libicki, Kawaler Łaski i Dewocji Zakonu Kawalerów Maltańskich, w latach 2001 - 2004 poseł PiS, w 2004 r. wybrany z list PiS do europarlamentu
Według informacji z katalogu IPN, od czerwca 1966 operacyjnie wykorzystywany przez Departament I MSW (kontrwywiad), wymieniony imiennie w dokumencie "Wykaz kontaktów poufnych Gr. II Wydz. II" pod poz. 30, w tomie 7 akt sprawy obiektowej o kryptonimie "Odra II", dotyczącej zabezpieczenia operacyjnego dyplomatów Wielkiej Brytanii i Kanady w Poznaniu
08.04.2009 - po ukazaniu się doniesień prasowych o jego agenturalnej przeszłości, Marcin Libicki nie otrzymał rekomendacji Komitetu Politycznego PiS, w związku z czym jego nazwisko wykreślone zostało z poznańskiej listy kandydatów do Parlamentu Europejskiego
Mariusz Handzlik, od 2006 r. dyrektor Biura Spraw Zagranicznych, od 09.10.2008 podsekretarz stanu do spraw międzynarodowych w Kancelarii Prezydenta
Według informacji z katalogu IPN, w dniu 19.05.1987 został pozyskany do współpracy przez SB i zarejestrowany przez Wydział IV WUSW w Bielsku-Białej pod numerem 9407 jako tajny współpracownik o pseudonimie "Piotr" do sprawy obiektowej o kryptonimie "Wawel" (śledzenie drogi przerzutu materiałów i urządzeń poligraficznych dla podziemnych wydawnictw)
10.09.2009 - Sąd Lustracyjny w Warszawie orzekł, że pan Handzlik nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, o co wnosił również prokurator Instytutu Pamięci Narodowej, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej ujawnił fakt jego współpracy ze służbami
Janusz Dobroś, PiS-owski burmistrz Lipna, startując w 2007 r. w wyborach do Sejmu, zataił w oświadczeniu, że podjął świadomą i tajną współpracę z SB. Sąd okrzekł, że informacje przekazywane przez "TW Kuba" były istotne i zostały wykorzystane przez SB. Dobroś przez trzy lata ma zakaz startowania w wyborach oraz pełnienia funkcji publicznych. [11]
W procesie lustracyjnym bronił go mecenas Grzegorz Górski (PiS), przekonując między innymi, że "Herosi nigdy nie pozostawali w stu procentach czyści", "Ludzie nie zawsze wytrzymywali okrutne tortury", "Były one [ kontakty z SB ] wtedy czymś oczywistym, bo nikt nie mógł ich odmówić. Ale czy to świadczy o świadomej współpracy?" i "Przecież nawet porozumienia w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu podpisywały osoby, na których ciążą bardzo poważne podejrzenia." (11.09.2010)
Czesław Stelmaszuk, desygnat PiS na radnego Górowa Iławieckiego w wyborach 2010 roku
31.10.2010 - z oświadczenia lustracyjnego desygnata wynika, że w czasach PRL był on tajnym współpracownikiem kontrwywiadu Wojsk Ochrony Pogranicza. Pan Stelmaszuk przyznał, że swego czasu sporządzał dla kontrwywiadu raporty, a "na współpracę zgodził się, bo milicja ciągle go nękała, a tak od razu się odczepili"
Jan Tomaszewski, legendarny "człowiek który zatrzymał Anglię", wybitny Prawy Wolak, intelektualista i poseł PiS
"Jan Tomaszewski. Kategoria: konsultant, pseudonim »Alex«, podstawa pozyskania: dobrowolność, data pozyskania: 1986.07.28." - informacja z dokumentów dotyczących Tomaszewskiego, znajdujących się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej (za "Newsweek", 30.10.2011).
Zacytuj
 
 
Simon
#23 Simon
16 kwietnia 2019, 23:11
Panią Basię, kierowcę Androniego i Kujdę już dorzuć sobie sam.

Widzisz, biedny troglodyto: to PIS drze mordę, jaki jest antykomunistyczny i jacy wszyscy wokół postkomunistyczni.
Dla PO i większości innych partii nie było tematu, bo są normalni.

A prawda: jak wyżej:)

Wariatowi się wydaje, że wszyscy wokół szaleni.
Nie chodziło mi o to, że PIS jest postkomunistyczny, bo składa się z postkomunistów.
Chodziło mi raczej o postkomunistyczną mentalność.

Ale - po stokroć dzięki - zapłodniłeś tutaj dyskusję i okazało się - patrz wyżej - że nie chodzi tylko o mentalność.
PIS FAKTYCZNIE składa się z prominentnych postkomunistów.

Jak zwykle dzięki za ożywczy wkład do dyskusji! Nie poddawaj się, robisz wiele dobrego:)

PS. Nigdy nie napisałem dobrego słowa o PRL - w przeciwieństwie do ciebie. Nigdy nie chwaliłem Leppera - przywódcy robotniczo-chłopskiego , w przeciwieństwie do ciebie. Ani mi w głowie było chwalić Gierka - w przeciwieństwie do ciebie.

Zatrzymaj jednak ten sierp i młot. Nalegam.
Zacytuj
 
 
Simon
#24 Simon
16 kwietnia 2019, 23:23
@Taurus

"To ile przekazują na prywatne konta uczestników? - 100% jak napisałaś, czy 85%? Czy te pozostałe 15% nie są zwykłą kradzieżą?"

Pinikio kombinuje, co by tu zajumać, żeby mu się plusy spięły.

Mały quiz dla wytrwałych:

Father Boss lubi Morawieckiego, bo:

a) to bankster
b) to były doradca Donalda Tuska

Odpowiedzi wysyłać na Berdyczów, nagrodą będzie "głuchy, drwiący śmiech pokoleń".
Spocznijcie towarzysze:)
Zacytuj
 
 
Taurus
#25 Taurus
17 kwietnia 2019, 07:55
Cytat:
"To ile przekazują na prywatne konta uczestników? - 100% jak napisałaś, czy 85%? Czy te pozostałe 15% nie są zwykłą kradzieżą?"
Najbardziej w tym wszystkim denerwuje stosowanie podwójnych miar z założeniem, że inni są głupi i wiedzą mniej od jakiegoś prymitywa i krętacza z NT. Na Tusku powiesił wszystkie psy i wyzwiska, chociaż przeniósł walory z OFE na indywidualne konta w ZUS, gwarantujące ich wypłatę i dziedziczenie przez krewnych w wypadku śmierci. Nic więc nie przywłaszczył dla budżetu. Pinokio zaś, w chytry sposób to uzasadniając, chce przenieść walory pod hasłem zwracania ich zbierającym osobom i pod hasłem wolnego wyboru. Wybór jest jednak następujący:

- przeniesiemy te walory na konta w IKE, które będą z prawem dziedziczenia, podobnie jak u Tuska, musisz nam jednak oddać 15% na fundusz przekształceniowy, do budżetu (nie do ZUS-u !);
- możemy je przenieść w całości (bez potrąceń) do ZUS, jednak na konta ogólne a nie indywidualne, nie będzie więc prawa do ich dziedziczenia a owe 15% oddasz przy wypłatach normalnej emerytury. Jeśli jednak zdarzy ci się umrzeć wcześniej, to dostaniesz z tego figę z makiem.

W tej sytuacji oczywistym jest, że ludzie świadomi, wybiorą IKE, czyli oddadzą już na początku owe 15% na piątkę Kaczora. Jest też oczywiste, że nie nazywanie tego ordynarną kradzieżą jest nadużyciem.
Gdyby znaczniejsza liczebnie grupa ludzi, z wiadomych tylko im względów, zdecydowała się na przenosiny do ZUS, to też nie będzie źle, bo będzie forsa na jakiś sztandarowy projekt w stylu Nowa Huta, czyli na Centralny Port Lotniczy pod Łodzią albo - prześmiewczo - CP Morski w Radomiu.

Tak przy okazji, wielkie dzięki za powyższą wyliczankę "patriotów z PiS-u". Naszego głąba to oczywiście nie przekona, dobrze jednak mieć takie zestawienie.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #26 prezes pan
17 kwietnia 2019, 08:22
@Simon.
Ja żyłem i pracowałem również w czasach PRL. W zakładach pracy, jeśli ktoś był na kierowniczym stanowisku musiał należeć do PZPR inaczej nigdy by nie dostał awansu.
A kto obalił komunę? Przecież wiadomo, że obaliła się sama , rękami m.in. Wałęsy.
Kadry każdej partii są pełne dawnych działaczy PZPR.
Różni są to ludzie. Dobrzy i źli. Dobrzy poszli do PiS, a źli do UD, PO,PSL itp.
Po czynach ich poznajemy.
Ten sierp i młot tobie się należy za dotychczasowy całokształt i do przyszłej walki.

Chcesz to tnij, chcesz to kuj i tak wyjdzie z tego ch.j
Wiktor Suworow – Żołnierze wolności / Rozdz.: Operacja Dniepr/

PS
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #27 Haji
17 kwietnia 2019, 08:42
Oho, po nauczycielach do protestu szykują się górnicy (pis sprowadza najwięcej rosyjskiego węgla w historii 3RP) i pracownicy socjalni (może nie będzie komu wypłacać po 500).

Simon, dzięki za tę koronkową robotę. Taka lista rzeczywiście się przyda.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #28 prezes pan
17 kwietnia 2019, 08:43
Cytat:
Na Tusku powiesił wszystkie psy i wyzwiska, chociaż przeniósł walory z OFE na indywidualne konta w ZUS, gwarantujące ich wypłatę i dziedziczenie przez krewnych w wypadku śmierci.
Jesteś niedoinformowany i dalej siejesz PO-wską propagandę.
W założeniach reformy, odziedziczone środki z OFE można było otrzymać do ręki.
Po zajumaniu OFE przez Tuska stało się to niemożliwe.
Dziedziczenie zostało zachowane na zasadzie, że w przypadku śmierci ubezpieczonego środki z jego subkonta nie trafiały do rąk spadkobierców, ale na ich subkonta emerytalne.
Cała ta hucpa była zrobiona po to, żeby ratować budżet państwa.
Zadłużenie Polski sięgało biliona złotych, a skończyły się rezerwy finansowe, bo wyprzedano majątek. Donald Tusk szukał możliwości, aby wytrwać do nowych wyborów.
Eksperci, zarówno zwolennicy i przeciwnicy OFE, zgodnie twierdzili, że w tym, co robi Tusk nie ma krzty uczciwości. Chodziło o to, żeby zabrać pieniądze odkładane przez Polaków, przenieść je na inną kupkę.

Dopiero rząd PiS z premierem Morawieckim na czele sprawił, że środki z OFE będą w 100 proc. prywatne i dziedziczone.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #29 prezes pan
17 kwietnia 2019, 08:56
Cytat:
po nauczycielach do protestu szykują się górnicy
Gdzieś to wyczytała? W crowd media?
A jakżeby inaczej.
Zobaczcie co oni piszą pod każdym artykułem
Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
I jak takim można wierzyć?
Ech Haji, poszukaj se lepszych źródeł. Bo znowu strzelisz kapiszona.
Zacytuj
 
 
Haji
-1 [1] #30 Haji
17 kwietnia 2019, 09:22
Lepsze to niż wpotylicę i niewiarygodne.info :lol:
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #31 prezes pan
17 kwietnia 2019, 09:26
Słyszeliśmy już piosenki o krowach i świniach, ale tak prymitywnego występu słowno-muzycznego strajkujących nauczycieli jeszcze nie było. Pedagodzy z Zespołu Szkolno Przedszkolnego z Wysokiej k.Wrocławia dali wyjątkowy popis
www.youtube.com/.../

cyt.
2 tysiące na mym koncie to jak strzał z pioruna w prącie.

To jest tak durne
Prącie
Piorun
Kupa
Kto im pisze te „teksty”?
Gdzie jest simon?
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #32 prezes pan
17 kwietnia 2019, 10:04
Ron Jeremy zafascynowany talentem wokalnym nauczycieli odwiedził ich podczas strajku i przeprowadził casting
twitter.com/.../...
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #33 prezes pan
17 kwietnia 2019, 10:11
A to dla haji
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
Taurus
#34 Taurus
17 kwietnia 2019, 11:25
Cytat:
Chodziło o to, żeby zabrać pieniądze odkładane przez Polaków, przenieść je na inną kupkę.
Nie, mądralo. Chodziło o to, żeby w czasie kryzysu rząd nie musiał wydawać dziesiątek miliardów złotych na kupowanie obligacji po to, żeby nimi zasilać OFE.

Cytat:
Dopiero rząd PiS z premierem Morawieckim na czele sprawił, że środki z OFE będą w 100 proc. prywatne i dziedziczone.
Będą dziedziczone, jak u Tuska, jeżeli zostaną przekazane na IKE i nie ich całość, tylko 85%. Nie będą dziedziczone, jeśli trafią do ZUS-u.

Cytat:
Dopiero rząd PiS z premierem Morawieckim na czele sprawił, że środki z OFE będą w 100 proc. prywatne i dziedziczone.
Jeszcze raz, żeby twój czerep pojął. Rząd PiS z premierem Morawieckim na czele zamierza okraść przyszłych emerytów, żeby mieć pieniądze na "jarkowe". Przyszli emeryci zaś podatków płacić w większości nie będą, bo przecież kwota wolna od podatku prędzej czy później zostanie podniesiona. Tych 15%, które im PiS teraz zabierze, żaden z nich jednak już nie zobaczy i na tym polega ten ordynarny przekręt.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #35 prezes pan
17 kwietnia 2019, 12:01
Cytat:
Będą dziedziczone, jak u Tuska, jeżeli zostaną przekazane na IKE i nie ich całość, tylko 85%. Nie będą dziedziczone, jeśli trafią do ZUS-u.
Będą dziedziczone niezależnie jaką podejmiemy decyzję.
Jeszcze raz, żeby twój czerep pojął.
Wszyscy obecni uczestnicy Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) będą mieli wybór:
-Przekazać wszystkie środki z OFE na prywatne konta IKE
-Przekazać wszystkie środki z OFE do ZUS na konto emerytalne w I filarze
W przypadku przeniesienia oszczędności do IKE (Indywidualne Konta Emerytalne) zostanie pobrana "opłata przekształceniowa". Ma ona wynieść 15 proc. wartości środków, a płatność zostanie rozłożona na dwa lata. Wypłata z IKE nie będzie obciążona podatkiem dochodowym (czyli nie kradzież a 3% na plusie). Pieniądze z IKE będzie można wypłacić po osiągnięciu wieku emerytalnego - obecnie 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.
Jeżeli ktoś zdecyduje się środki z OFE przekazać do ZUS nie ponosi kosztów przekształcenia z OFE na IKE to wypłata z subkonta w ZUS, podobnie jak emerytura z pierwszego filaru w ZUS, będzie opodatkowana w wysokości 18 lub 32 proc. w zależności od dochodów.

Ten co odziedziczy z IKE traci 15% (koszty przekształcenia)
Ten co dziedziczy z ZUS traci 18% (podatek dochodowy)
Następuje ostateczne rozdzielenie dwóch strumieni dochodów w systemie emerytalnym – przymusowego/państwowe go i dobrowolnego/prywatneg o – i to rozdzielenie jest dobre.

Prościej się nie da.
Uff.. Ile takich twoja mamusia miała? Musiało być jej ciężko.
Zacytuj
 
 
prezes pan
-1 [1] #36 prezes pan
18 kwietnia 2019, 09:06
"Kropka nad i"
Dawno nikt tak nie przeczołgał Stokrotki.
tvn24.pl/.../...
Zapoznaj się z tym Taurus. Pod koniec poruszany jest temat OFE.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #37 Taurus
18 kwietnia 2019, 15:27
Kolejny dzień rozmów rządu ze strajkującymi nauczycielami. Kolejny raz bez przełomu. Nauczyciele, nadal domagając się wzrostu płac o 30 procent, rozłożyli to na dwa lata i – w sumie - na 6 rat, 3x5% w tym roku i tyle samo w przyszłym. Co zaproponował rząd? Oprócz warunków podpisanych z Solidarnością zaproponował w roku przyszłym możliwość dorobienia netto 125 złotych (maksymalnie, nauczyciele dyplomowani), pod warunkiem zwiększenia pensum godzin o dwie tygodniowo, czyli redukcji etatów nauczycielskich o 10 procent. Matury w większości szkół są więc coraz bardziej zagrożone.
Propozycja PiS to nieco więcej niż zapowiedziana przez Polskęzbawa dopłata do każdego tucznika ale daleko mniej niż dopłata do krowy. Poza tym, jeżeli za 10-procentowe zwiększenie pensum godzin „przy tablicy” proponuje się maksymalnie 125 złotych netto, to ktoś zupełnie nie potrafi liczyć albo jest matematycznym głąbem, czyli musi być członkiem PIS.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #38 Taurus
19 kwietnia 2019, 15:48
Z pojawiających się przecieków wynika, że na odtworzenie zlikwidowanych niegdyś kursów PKS-ów zostanie w tym roku przeznaczone nie 800 milionów złotych, jak to opisano w piątce Kaczora a maksymalnie 400 milionów, ponieważ opóźniają się prace ustawodawcze z tym związane. Prace nad projektem ustawy miały być przeprowadzone w Sejmie do połowy kwietnia a rzeczywistość jest taka, że tego projektu dotąd nie ma, a w każdym bądź razie nie trafił jeszcze na posiedzenie Rady Ministrów. Jeszcze trochę i się okaże, że nie będzie to 400 a 200 milionów i że nie pójdą one na kursy autobusów tylko na premie w rządzie i spółkach SP. Taki mamy klimat, niestety.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać