Tak zwana zdolność koalicyjna

Jednym z "pięknych" językowych kwiatków bełkotu politycznego jest pojęcie "zdolności koalicyjnej". Chodzi o to, czy z danym ugrupowaniem ktokolwiek chciałby tworzyć koalicję.

Jest to pojęcie - podobnie jak wiele innych w polityce - zupełnie puste i pozbawione jakiegokolwiek znaczenia. Świat polityki pokazał nam już nieraz, że "zdolność koalicyjną" ma każdy, kto pomoże dorwać się do korytka i/lub przy nim utrzymać.

Jednym z najcięższych zarzutów (moim zdaniem - absolutnie uzasadnionych) pod adresem b. premiera Kaczyńskiego było wejście w koalicję z Samoobroną i LPR - od której to koalicji odżegnywał się otwartym tekstem pytany ante factum o taką ewentualność. Czy nietaktem będzie wspomnieć, iż nie kto inny jak JK wcześniej publicznie stwierdził, że Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa, Roman Giertych jest największym destruktorem w Sejmie RP ? Te deklaracje nie przeszkodziły mu zrobić Giertycha i Leppera wicepremierami, tego drugiego nawet dwukrotnie.
Piss, reagujący (deklaratywnie) programowo i genetycznie wysypką na wszystko, co ma w sobie choćby promil pierwiastka postkomunistycznego, swobodnie dogaduje się z SLD gdy chodzi o głosowania w Sejmie, mające na celu uwalenie rządowych inicjatyw w parlamencie, a gdy trzeba (kampania prezydencka) - to ustami prezesa deklaruje własną lewicowość, Józefa Oleksego przytulając symbolicznie do braterskiej piersi.

Takie postępowanie w wielu ludziach - w tym we mnie - budzi negatywne reakcje, od niesmaku po wyrzyg. Przypuszczam, że - oprócz wielu innych trudnych do zaakceptowania działań - to właśnie taka "pragmatyka zdolności koalicyjnej" (w mniej subtelnych kręgach nazywana po prostu polityczną prostytucją) powoduje, że Piss ma notowania takie, jakie ma.

"Pragmatyczna zdolność koalicyjna" występuje w dwóch wariantach: pierwszy to "damy każdemu, kto zechce wziąć", drugi - "weźmiemy od każdego, kto zechce dać". Mamy więc klasyczny rynek z popytem i podażą. Pozostaje tylko kwestia ustalenia ceny ("to będzie was kosztowało jednego wicepremiera, trzech ministrów i cały zarząd X" (gdzie X=dowolnie wybrany urząd państwowy lub spółka skarbu państwa).

A teraz mały quiz: czyjego autorstwa są następujące słowa:
"ta plastikowość PO strasznie mnie wkurza. Nie znoszę jej"
"[PO]Jest obła, śliska, taka masa, która się podporządkowuje oczekiwaniom zewnętrznym. Mistrzem plastikowości jest Donald Tusk."
"Kiedyś go [Tuska] nawet trochę ceniłem, że potrafi tak pięknie manipulować opinią publiczną. Chciałem się od niego trochę tego nauczyć. Dziś już nie chcę."
"Pan premier [Tusk] w poszukiwaniu szalupy ratunkowej na statku, który prowadzi faktycznie po rozszalałym morzu kryzysu, splądrował mieszkania Polaków. Po prostu zabrał zwyczajnie pieniądze, w chaotyczny sposób, dlatego że nie radzi sobie z tym mostkiem kapitańskim, na którym zasiada"
Zgadliście - to słowa posła Bartosza Arłukowicza, w wywiadzie dla "Polska the Times", raptem 1,5 roku temu. A teraz pytanie konkursowe: co takiego wydarzyło się w PO, czy też jakie drastyczne zmiany zaszły w stylu tuskowego premierowania w ciągu tych ostatnich kilkunastu miesięcy? Odpowiedź: w PO i w stylu zarządzania państwem nie zmieniło się nic, ale zbliżają się wybory. Obie strony (Arłukowicz i PO) mają korzyść z transferu tego pierwszego z klubu SLD do klubu PO. Pozostaje tylko usiąść i ustalić cenę. Tym razem (w odróżnieniu od pamiętnego spotkania Renaty Beger z Adamem Lipińskim) nie było ukrytej kamery, więc przebieg negocjacji nie jest znany - znane są jednak ich ustalenia; pan Arłukowicz dostaje stanowisko w randze ministra (ale bez struktury i budżetu, które pozwalałyby mu cokolwiek robić, gdyby akurat miał taki kaprys), a PO dostaje silne "nazwisko" na szczecińską listę wyborczą. Wspomnijmy też, że ulokowanie Arłukowicza na pierwszym miejscu listy SLD w Szczecinie było praktycznie niemożliwe (bo ten przywilej zarezerwowany jest - co naturalne - dla Napieralskiego), zaś "jedynkę" na liście PO w tym mieście ma już oficjalnie przyznaną. Idę o zakład za każde pieniądze, że miał ją już zaklepaną zanim ogłosił, że odchodzi z klubu SLD - no ale kamery przy tym nie było, więc nawet jeśli znajdę chętnego do takiego hazardu, to siłą rzeczy tego zakładu ani nie wygram ani nie przegram.

Podobno (własnych doświadczeń brak) w prostytucji - zarówno po stronie dawcy jak i biorcy - najtrudniejszy jest pierwszy raz; potem już jakoś idzie. Zachęcam do obstawiania (jak na wyścigach chartów) - kto następny, i za co?
Moimi typami na spektakularny transfer do PO są: Michał Kamiński i Jonanna Kluzik - Rostkowska. Obie te osoby w przeszłości z niemałymi sukcesami "sprzedawały" ciemnemu ludowi towar wątpliwej jakości w kampaniach wyborczych - niczym rewitalizowaną kiełbasę z zakładów mięsnych "Constar"; "się przypudruje, się ustawi w tle pianinko, się da do przeczytania kartkę z deklaracją miłości do wszechświata i towar sprzeda się jak świeże bułeczki". Ocenę takiego postępowania każdy ma własną - ja uważam to za obrzydliwe. Obie te osoby (zwłaszcza Kamiński) jeszcze niedawno zaliczały się do najwierniejszych i najbardziej zagorzałych propagandystów boskości Słońca Żoliborza.
Skąd moje przypuszczenia? M. in. z wypowiedzi Jarosława Gowina, który przyznaje, że:
"z uwagą i uznaniem obserwuje ewolucję poglądów Kamińskiego" i dodaje, że
"jego poglądy są dzisiaj bliższe Platformy".
O ile tylko pan Gowin nie robił sobie po prostu ironicznych żartów (co biorąc pod uwagę obiekt tychże - wydawałoby się bardzo trafne), to jego wypowiedź można przetłumaczyć na normalny język następująco: "Michał, chodź do nas, miejsce na listach wyborczych czeka."

Pierwotnie planowałem w tym miejscu napisać "mam nadzieję, że moje typy się nie sprawdzą" - ale właśnie zmieniłem zdanie; zasadniczo to chyba zaczyna mi to zwisać. Kiedyś byłem umiarkowanym zwolennikiem PO, potem mi przeszło i w tej chwili - jak zapewne wielu innych - traktuję ją jako zło konieczne, pozbawione lepszej alternatywy. Jeszcze chwila i dzień wyborów potraktuję tak samo jak niemal połowa społeczeństwa - i nie zadam sobie trudu, żeby pójść i zagłosować (a do swojej komisji wyborczej mam niedaleko, jakieś 200 metrów). Bo po co, skoro za jakiś czas ci, przeciwko którym glosowałem ("za" kimkolwiek przestałem głosować już dawno) znajdą się w kręgach władzy, zaproszeni z szerokim uśmiechem przez wybranych przeze mnie geszefciarzy?

Komentarze  

 
Rumburak
#41 Rumburak
11 czerwca 2011, 22:29
@ Troll
Ciągle mi się jednak nie mieści w tak zwanej pale, jak można jednego dnia włazić komuś w końcowy odcinek przewodu pokarmowego, bez mydła i po rękojeść, a następnego dnia wylewać pomyje na tę samą osobę (...)
Czemu się tu dziwić? Jeżeli nawet kiszka Jarkacza odrzuciła kolejnego polityka, jak nie przymierzając niechciany przeszczep, to co pozostaje?
Można przyznać tak, nie chcą mnie nawet w d... u prezesa.
Można też powiedzieć nie, oczywiście nigdy tam nie byłam, ale jestem pewna, że jest tam ciasno, ośliźle i pełno pasożytów.
Zacytuj
 
 
Belfer
#42 Belfer
12 czerwca 2011, 00:23
Podzielę się taką uwagą. Skoro o pani JKR dziś wciąż mówimy, to propozycja, by na liście ja omijać jest oczywista. Ale ja postanowiłem sobie, ze przed wyborami zrobię też antyreklamę mojemu lokalnemu posłów z PO. Niech wygra PO, ale nie ten konkretny palant. ;)
Dobrej nocy życzę i niech wam się "Joasia od Prezesa" nie przyśni. ;)
Zacytuj
 
 
spajrek
#43 spajrek
13 czerwca 2011, 19:31
wiadomosci.gazeta.pl/.../...
A to najlepszy fragment o kwalifikacjach jakie posiadają.
"Obie wybrane do zarządu WSSE panie to zaufane prezesa dolnośląskiego PSL. Lidia Jarmułowicz jest członkinią zarządu wojewódzkiego partii, dwa lata temu reprezentowała bez powodzenia PSL w wyborach do Europarlamentu. Do niedawna była dyrektorem legnickiego ZUS, ale została stamtąd zwolniona za złe wyniki finansowe placówki. Urszula Solińska-Marek, choć do partii formalnie nie należy, to właśnie dzięki jej poparciu została szefową Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Prywatnie jest córką innego zaufanego członka PSL - Franciszka Solińskiego, b. radnego powiatu wrocławskiego (inny Soliński - Andrzej, syn Franciszka, z ramienia PSL pracuje w urzędzie marszałkowskim). Ich wybór kontestowany jest nawet wśród ludowców."
Po co zmieniac coś co funkcjonuje bardzo dobrze?
Zacytuj
 
 
buldozer
#44 buldozer
13 czerwca 2011, 23:51
Polityka nie ma zbyt wiele do czynienia z przyzwoitościa. Gdyby tak było, to PiS przestałby istnieć. A jednak istnieje i dobrze się miewa.

Pytanie nie jest takie, czy JKR jest przyzwoita czy nieprzyzwoita, tylko co PO można na niej zyskać. Tusk podjął się rzeczy karkołomnej: budowy partii od Gowina do Arłukowicza. Najwyraźniej doszedł do wniosku, że lepsza jest koalicja wewnątrz partii niż dogadywanie się na zewnątrz. Jak się uda, to Tusk przejdzie do historii, jako człowiek, który zdołał zbudować partię rządzącą samodzielnie - rzecz bez precedensu w historii Polski porozbiorowej. Byłby to objaw niesłychanego talentu politycznego. Prędzej czy później PO rozpadnie się na dwie części: centro-lewicę i centro-prawicę. Centroprawica zepchnie PiS na margines, centrolewica zrobi to samo z SLD. Powstaną dwa silne ugrupowania, na wzór CDU i CSU w Niemczech. A najciekawsze, że Tusk będzie patronem ich obu.
Doradzałbym patrzenie na to wszystko w kategoriach niezwykle interesującego eksperymentu politycznego.
Zacytuj
 
 
buldozer
#45 buldozer
13 czerwca 2011, 23:54
PS. Oczywiście miałem na myśli CDU/CSU i SPD
Zacytuj
 
 
zlappande
#46 zlappande
14 czerwca 2011, 15:08
@buldozer

Prędzej czy później PO rozpadnie się na dwie części: centro-lewicę i centro-prawicę. Centroprawica zepchnie PiS na margines, centrolewica zrobi to samo z SLD.

To byloby zbyt piekne, aby bylo prawdziwe. Miec dwie partie i luksus glosowania a nawet zmiany preferencji wyborczych ("ta prawica pod Kowalskim opuscila sie wyraznie") - wiem, pomarzyc mozna.
Co jednak musi byc spelnione, aby tak sie stalo ? No, w zasadzie to chyba mozna wymieniac: polski wyborca jest czesto glupi i naiwny, ale poza tym, z ekieruje sie emocjami i ma zakodowane mity - nie jest chyba az tak specjalnie inny od wyborcy niemieckiego, amerykanskiego, kanadyjskiego. Jest jedynie pozbawiony rzetelnej (czytaj: z dystansem) infomracji, patrzy na swiat poprzez te emocje, jakie mu dziennikarze i politycy roznych opcji dostarczaja. Swiat polskiej polityki jest niesamowicie kolorowy, jesat jednakze tez stworzony "dla kucharek" i na tym polega jej slabosc.
No dobra, z tym to jakos mozna sobie poradzic, ale istnieje tez caly ten - prawdopodobnie dobrze finansowany "podziemny, wolnosciowy i jedynie niezalezny" syf - moglby sie zawalic, gdyby albo kiedys przesadzili juz na amen (bo poruszaja sie na pograiczu absurdu, ale bez wpadki) albo gdyby wykryto zrodla finansowania i wyszla afera. Tu juz troche ciezej.
No i - nie ma gwarancji a historia lubi sie zawsze usmiechac irionicznie - ze po podziale - te dwie partie czy bloki - szybciutko nie popelzna wlasnie w te dobrze znane i bezpieczne dla dalszego funkcjonowania regiony, jakie dzis eksploruja dajmy na to PiS i SLD, czyli nagle zostanie zrekonstruowany stary uklad funkcjonowania. Niektorzy moga przy tym rzeczywiscie byc zszokowani, ale zmarginalziowac gwiazdy to przeciez maly pryszcz, juz to przerabialismy kilka razy. Zawsze mozna szybciutko znalezc dziadka z Wermachtu, przypomniec sobie jakies "dziwne zachowania" etc.
Tak, ze dlugi marsz nas czeka ...
Zacytuj
 
 
unregistered
#47 unregistered
14 czerwca 2011, 19:08
Kiedy byłem młody modne było takie powiedzenie: 'świat się zmienia, coraz trudniej o jelenia'.
Uwarzam rze ;) gdyby dziś wystartował w wyborach Tymiński miałby max 0,1%. Społeczeństwo uczy się demokracji, coraz więcej obywateli nie pamięta już czasów kartek na cukier i mięso, obowiązkowych pochodów 1 maja, organizacji partyjnych w każdym zakładzie pracy i dolara po 20 oficjalnie i po 120 w realu.
Coraz mniej już żyje sierot po peerelu i coraz mniej mamy kompleksów. I dlatego partia ludzi z kompleksem niższości jaką jest PiS będzie tracić na znaczeniu. Jeśli po najbliższych wyborach Kaczyński nie załapie się do władzy w sojuszu z silikonowym Grzesiem, to już nigdy tej władzy nie odzyska. Bo latka lecą. I za 4 lata to będzie już stary zgred i przed następnymi wyborami wykopią go z PiSu, żeby osiągnąć próg 5%.
Czego sobie i Państwu życzę ;P
Zacytuj
 
 
Belfer
#48 Belfer
14 czerwca 2011, 23:59
Chyba ma rację unregistered, że jednak społeczeństwo się uczy. Może nie jesteśmy najgenialniejszym plemieniem na starym kontynencie, ale chyba coraz mniej odstajemy od innych nacji. Skłaniam się też ku opinii, jaką wygłosił buldozer, że w końcu Platforma, nawet jako partia pragmatyczna, stanie się zbyt duża i różnorodna i się podzieli. Według mnie nastąpi to za mniej niż 10 lat, bo Tusk po Komorowskim zostanie prezydentem. A wtedy zabraknie lidera, który będzie miał tak duży autorytet.
Zacytuj
 
 
Prawdziwy Polak
#49 Prawdziwy Polak
15 czerwca 2011, 07:42
A ja myślę że nie macie racji. Ilość debili w naszym społeczeństwie jest w miarę stała. Ludzie głosujący na PiS dają się omamić prostą drogą. W życiu im nie wyszło, w urzędzie mówią do niego niezrozumiałym przez niego językiem, jedynie "Jarosław" mówi zrozumiale. Bo "zdrada", "wróg" i "złodziej" to są proste słowa, zrozumiałe dla wszystkich. Patriotyzm można rozumieć różnie - ale PiSiaki rozumieją go w jeden jedyny sposób - dać się pokroić za ojczyznę. Patriotyzm według nich to nie staranie o to żeby ojczyzna dobrze prosperowała, żeby ludzie w niej byli uczciwi, honorowi, żeby inni nam zazdrościli, żeby kultura naszego kraju była rozpoznawalna wszędzie, żeby nikt nie musiał jeść ze śmietnika itd. Dać się pokroić za ojczyznę i to w dodatku na sygnał dany przez jedynego prawdziwego patriotę, w imię "wyższych celów" lub "walki z korupcją". Naturalnie "wyższe cele" i ci skorumpowani są zawsze wyznaczani przez jedynego prawdziwego patriotę. W takim znaczeniu Patriotyzm już nie jest prawdziwym patriotyzmem a jedynie narzędziem trzymania ciemnego ludu za pysk.

Gdy Kaczyński odejdzie z polityki, znajdzie się następny szprytny, który zagospodaruje ten elektorat. Przecież on aż się prosi o zagospodarowanie, cudownie łatwo nim sterować, i to za pomocą paru prostych słów, jest na tyle duży że pozwoli dać nadzieję na władzę, nie oczekuje niczego od swojego guru, za nic go nie wini. Kiedyś mówiło się że na PiS głosują tylko ludzie starsi, teraz się to zmienia, co mądrzejsi starsi zrozumieli że próbuje się nimi manipulować przy pomocy patriotycznych haseł. Teraz jednakże pojawia się nowa grupa ludzi. Ludzi zastraszonych przez media mówiących o tym że świat jest straszny, że trudno żyć, że podatki wysokie i benzyna droga, że jakiś "dług publiczny", że nie stać na auto czy mieszkanie... Ale jest na szczęście jedna partia, która podaje winnego na tacy i obiecuje publiczny lincz tegoż winnego. Obiecuje że potem będzie lepiej, jak już wykończymy wszystkich wrogów to Polacy w końcu będą zarabiać jak Niemcy i mieć ceny znacznie niższe od nich, każdy dostanie mieszkanie i samochód a także coroczne wakacje w Egipcie.

Polska ma stały współczynnik debili dających się zmanipulować pustymi słowami i gestami. Jedyne co możemy zrobić i co będziemy mogli zrobić to głosować zgodnie z własnym sumieniem. Moje sumienie podpowiada mi "wszystko tylko nie rządy proletariatu" - świat doświadczył już tego wielokrotnie i za każdym razem skutek był taki sam.
Zacytuj
 
 
sunset
#50 sunset
15 czerwca 2011, 18:00
generalnie może bym się i z Tobą zgodził @Prawdziwy Polaku :)
gdybyś zmienił
"dać się pokroić za ojczyznę" zmienił na:
"pokroić innych za własną ojczyznę".
Zacytuj
 
 
Prawdziwy Polak
#51 Prawdziwy Polak
16 czerwca 2011, 21:35
@sunset możemy dojść do konsensusu :
"zmielić wszystkich w imię PiSowskiej wizji ojczyzny."
??
Zacytuj
 
 
sunset
#52 sunset
19 czerwca 2011, 17:05
;-)
Zacytuj
 
 
Bev
#53 Bev
29 maja 2021, 15:50
It is mostly our first choice to make use
of a single chine hull shape for metal boats.

my blog; Lund Pontoon Fishing
Boat For Sale Pdf: dktcoolboattrip.s3.amazonaws.c om/.../
Zacytuj
 
 
Natalie
#54 Natalie
29 maja 2021, 17:33
Durie was the tv host of the 2008 Australian lifestyle program The Outdoor Room, broadcast on the Seven Network.


My page ... Landscape Design Australia: s3.us-east-1.amazonaws.com/... /...
Zacytuj
 
 
hydroxychloroquine oral
#55 hydroxychloroquine oral
31 maja 2021, 02:29
hydroxychloroquine side effect hydroxyzine hydrochloride: hydroxychloroquinex.com/# plaquenil drug class
Zacytuj
 
 
zithromax pack
#56 zithromax pack
31 maja 2021, 09:30
sithro zithromaxes.com/ azithromycin and zithromax
Zacytuj
 
 
ArcassyBoro
#57 ArcassyBoro
1 czerwca 2021, 09:51
modafinilprovigilok.com/ buy modalert online [url=https://modafinil provigilok.com/ ]modalert review flmodafinil
Zacytuj
 
 
Valeria
#58 Valeria
15 czerwca 2021, 09:05
Incredible points. Solid arguments. Keep up the great spirit.



Reciew my web site :: Fast Conveyancing: conveyancy1st.co.uk/.../...
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać