Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - październik II_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
8 października. Morawiecki nadal kłamie w najlepsze. Na wiecach w Dębicy i Rykach a także w wywiadzie udzielonym „Do rzeczy” poinformował – „ Ściągalność VAT wzrośnie w tym roku o 40 miliardów złotych w porównaniu z rokiem 2016. Od UE w ramach wszystkich dotacji otrzymujemy średnio rocznie od 25 do 27 miliardów złotych, a cała Polska słyszy o tych środkach. Z rąk przestępców odzyskaliśmy półtora razy więcej.
     Odpowiedział mu Rafał Mundry, ekonomista z Uniwersytetu Wrocławskiego – „Niestety, to same kłamstwa. W tej dekadzie z UE otrzymujemy średnio od 55 do 60 miliardów złotych rocznie. W tym roku, do sierpnia, dostaliśmy już 40 miliardów. Jeśli zaś chodzi o VAT, to do sierpnia tego roku wpływy są jedynie o 5 miliardów większe od tego samego okresu roku ubiegłego, czyli o 4,7%, a więc procentowo niższe od wzrostu sprzedaży w tym okresie.    Trudno wskazać w całym wystąpieniu premiera choćby jednej, prawdziwej, przedstawionej przez niego danej ekonomicznej. Widać, że premier bardzo gładko wszedł w wiecowy charakter wystąpień, rzucając miliardami na prawo i lewo. Niestety, za łatwo, tracąc na tym sporze na wiarygodności, balansując na krawędzi populizmu, co może się przełożyć na to, że ekonomiści przestaną traktować słowa premiera poważnie”.
    „ PiS uszczelnia system ściągania podatku VAT, np. poprzez wprowadzenie pakietu paliwowego (czerwiec 2016), odwróconego VAT (2017), czy „split payment” (2018). Daje to jednak znacznie mniej niż chwali się rząd – około 8 miliardów na rok. Reszta to dobra koniunktura gospodarcza, niskie bezrobocie, itd.” – pisze Mundry.
     W podobnym duchu skomentował wypowiedź Morawieckiego profesor Witold Orłowski i konkluduje – „Gdybym ja został przyłapany na takich kłamstwach jak premier, to zapadłbym się pod ziemię”.


8 października. Onet informuje, że prokuratura postawiła kelnerom z restauracji „Sowa i Przyjaciele” oraz „Amber Room” zarzuty za nielegalne nagranie około 100 rozmów. Dysponuje jednak – podobno – tylko 11 nagraniami i nie wie, w czyich rękach znajdują się pozostałe. Wygląda więc na to, że aferą taśmową możemy być „podniecani” przez długi jeszcze czas, w scenach dopasowanych do intencji politycznych ich posiadaczy. Co w tej sprawie robi ABW, co robią prokuratorzy pana Zbyszka? Odpowiedź, w miarę rozsądna, może być taka, że to oni rozdają te karty.


9 października. Po „ojkofobii” Kaczyńskiego furorę robi słowo „perekińczyk”, rzucone przez Morawieckiego, wynalezione pewnie w jakimś Słowniku Staropolskim. Perekińczyk jest rusycyzmem, pochodzącym od „pieriekinułsia” i oznacza z grubsza człowieka, który przerzucił się na drugą stronę, podobnie jak Morawiecki właśnie – od doradzania Tuskowi i wspierania PO do totalnej krytyki tychże i zaprzedania się PiS-owi. Morawieccy dobrze znają te klimaty – kapowanie na dwie strony. Mateusz jest wyraźnie głupkowaty po swoim ojcu, który wykazuje coraz większą miłość do Rosji i coraz wyraźniej ją ostatnio akcentuje. Może zresztą ta postawa Kornela jest kluczem do awansów jego synalka? – Kto wie ….


10 października. W ramach „utylizacji po polsku” pod Łęczycą (wieś Grabów), „przypadkiem”, zapaliły się wczoraj - „same” - dwa składowiska śmieci, położone niedaleko od siebie. Bardzo mi się spodobał komentarz jednego z internautów – „Niech natychmiast jedzie tam Mateusz (!) Niech stanie na skrzynce po nieskupowanych w Polsce jabłkach, wyciągnie swój długi, spracowany palec i głosem pełnym gomułkowskiej mądrości oczaruje tłum ciemniaków  (!) To ONI, to ICH wina, ONI tego nie zrobili a JA zrobię (!) Mieszkańcom zaleca się, żeby nie wietrzyli mieszkań. To oczywiste, od tego wietrzenia mógłby się przecież zrobić przeciąg i spowodować silniejsze płonięcie składowisk a nawet zapalenie się następnych.


Duda, zwany prezydentem, lekceważąc wyrok NSA, powołał dzisiaj 27 nowych sędziów SN, odbierając od nich przysięgę. Strażnik Konstytucji kolejny raz ją więc opluł! Postawienie tego osobnika przed Trybunałem Stanu wydaje się być jedynie kwestią czasu. Obawiam się, że nie uniknie on również odpowiedzialności na podstawie kodeksu karnego.  No cóż ….. byli docenci marcowi w roku 1968, teraz są sędziowie październikowi i tak, jak ci docenci nie cieszyli się mirem w środowiskach akademickim, tak samo niekonstytucyjnie powołani sędziowie KRS-u i SN nie będą mieli powodów do chluby w wymiarze sprawiedliwości. Przeciwnie – będą wytykani palcami. Na akt nominacji i odbierania przysięgi mediów nie wpuszczono, podobnie jak kiedyś na mianowanie sędziów-dublerów TK.


Piotr Guział, który miałby być wiceprezydentem Warszawy gdyby Patryk Jaki wygrał tam wybory napisał, że w przypadku wygrania wyborów przez R. Trzaskowskiego Warszawa na lata będzie odcięta od funduszy centralnych na inwestycje typu budowa metra, mosty i inne formy rozwoju komunikacji. PiS ordynarnie szantażuje Warszawiaków a Guział okazuje się jeszcze głupszym od Jakiego. Z dużych inwestycji w stolicy oprócz budowy metra kontynuowana jest obecnie budowa (za około 2 miliardy złotych) obwodnicy, łącznie z mostem, której koszty w 85 procentach pokrywa UE. Żaden durny pisowiec nie jest w stanie tego zaburzyć.


12 października. Zgromadzenie Parlamentarne RE wezwało Rosję do przekazania Polsce wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem a także do poszanowania miejsca katastrofy. Bardzo jestem ciekaw reakcji Putina na takie wezwanie. Obawiam się, że całkowicie je zlekceważy.


W Warszawie debata czternastu kandydatów na przyszłego prezydenta miasta, prowadzona i transmitowana wspólnie  przez TVP, TVN i Polsat. Każdy z kandydatów odpowiadał na 6 takich samych pytań, w kolejności wcześniej wylosowanej. Zgodnie z przewidywaniami wiało okrutną nudą, bo co rozsądnego na temat programu można powiedzieć przez 45 sekund? Kandydaci odpowiadali więc „na okrągło” a jeśli takich, podobnych z natury rzeczy odpowiedzi było czternaście, to ciekawym być nie mogło. Przypominało to trochę program 1 z 10. Były jednak również elementy humorystyczne, przy których uśmiałem się „po pachy”. Najśmieszniejszy był Korwin-Mikke, w swoim – jak zwykle – stylu. Odpowiedź na jedno z pytań zaczął od - „Kolejne, idiotyczne pytanie reżimowej telewizji”. Patryk Jaki zadeklarował wystąpienie ze swojej partii (SP – PiS), jeśli wygra wybory i chciał do czegoś podobnego namówić Rafała Trzaskowskiego, podsuwając mu deklarację. Na miejscu Trzaskowskiego zdeklarowałbym to samo, czyli nie zgłosiłbym akcesu do tej partii. Zapowiedź wystąpienia z partii nie przeszkodziła zresztą Jakiemu w tym, żeby po debacie odjechać autokarem PiS. Beznadziejnie zabawna była też jakaś Krystyna Krzekotowska, próbująca na siłę zwrócić na siebie uwagę, klękając, składając ręce jak do modlitwy i wzywając Najwyższego. Po debacie Jaki i Trzaskowski byli głośno fetowani przez swoich zwolenników, co było po prostu wyreżyserowane, zaś Krzekotowska stwierdziła – „Wygrałam z marnymi kandydatami”.
     Żeby ten cyrk podsumować krótko można powiedzieć, że był to najgorszy teatr TV w historii, w którym z widzów próbowano zrobić wariatów.


13 października. W Lublinie marsz równości z równoczesną kontrmanifestacją narodowców. Prezydent miasta, Krzysztof Żuk najpierw się na te manifestacje zgodził, potem ich zakazał, powołując się na względy bezpieczeństwa a ostatecznie sąd zmusił go do przywrócenia zgody. Doszło do dużej burdy wywołanej przez narodowców i kiboli, interweniowały silnie wzmocnione oddziały policji, były armatki wodne i gaz z jednej strony a race, petardy i kamienie z drugiej, było sporo rannych, również policjantów (ośmiu) i wielu aresztowanych (21). Narodowcy, którzy zjechali się licznie z całego kraju, zostali wyraźnie zaskoczeni zdecydowaną postawą policji, która dotąd raczej ich hołubiła. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny efekt zatrzymań, do tej pory bowiem nie skazano jeszcze żadnego winnego brutalnych burd z 11 listopada ubiegłego roku a sporo czasu przecież już upłynęło.
    
    

Komentarze  

 
Haji
-1 [1] #41 Haji
25 października 2018, 14:35
"Wg Eurostatu: od stycznia do sierpnia 2018 r. Polska zaimportowała 12.16 mln t węgla kamiennego, w tym 8.95 mln t z Rosji. W analogicznym okresie 2017 r. było to 7.06 mln t, w tym 4.59 mln t z Rosji. Cały 2017 r. import 13.4 mln t. Idziemy na rekord - podaje Dziennik Gazeta Prawna"

Jak wprowadzano dyrektywę dotyczącą żarówek reprezentował Polskę Lech Kaczyński, a eurposłowie i europosłanki byli za.
Zacytuj
 
 
Taurus
#42 Taurus
25 października 2018, 15:02
Cytat:
"Wg Eurostatu: od stycznia do sierpnia 2018 r. Polska zaimportowała 12.16 mln t węgla kamiennego, w tym 8.95 mln t z Rosji.
Cytat:
Jak wprowadzano dyrektywę dotyczącą żarówek reprezentował Polskę Lech Kaczyński, a eurposłowie i europosłanki byli za.
Nawet jeżeli to Lech, z pomocą swoich europosłów nam zafundował, to widać dzisiaj, jak ogromny to był błąd. Przecież każda oszczędność energii elektrycznej oznacza zmniejszenie importu węgla z Rosji, czyli osłabia gospodarczo kraj, do sojuszu z którym zmierza Kaczyński i cały PiS. Duda dobrze o tym wie, stąd to narzekanie.
Zacytuj
 
 
prezes pan
#43 prezes pan
26 października 2018, 08:19
Cytat:
Jak wprowadzano dyrektywę dotyczącą żarówek reprezentował Polskę Lech Kaczyński,
To było wtedy, kiedy Tusk nie chciał dać Prezydentowi samolotu do Brukseli, czy wtedy, gdy schował mu krzesło na obradach parlamentu UE?
Zacytuj
 
 
prezes pan
#44 prezes pan
26 października 2018, 08:39
Cytat:
Ten prymityw nie wie pewnie również dlaczego w sklepie nie można już kupić termometrów rtęciowych, azotoksu albo eternitu (sprasowanych płyt azbestowych) na pokrycie dachów,
Co ma piernik do wiatraka.
Prymityw co to napisał nie wie, że żarówki tradycyjne są zdrowsze od energooszczędnych świetlówek i LEDów. Proszę poczytać o niebieskim świetle i jego szkodliwości na siatkówkę oka.
Proszę również poczytać ile rtęci jest w świetlówce.
To trochę tak, jakby zabronić otwierania okien i zarządzić oddychanie wyłącznie powietrzem z klimatyzacji (oczywiście odpowiednio znormalizowanym, zgodnie z unijnymi przepisami)
Stara żarówka to parę okruchów szkła i blaszka od gwintu. Świetlówki i LED-y co cała tablica Mendelejewa.
Nie dorastasz do pięt naszemu Prezydentowi.
Skoro mamy przymusowo oszczędzać na prądzie, bo to jest eco, to pójdźmy dalej. W całej miłościwie nam panującej UE zlikwidujmy samochody o pojemności silnika powyżej 1600 ccm. Jak się pozbędziemy tych wszystkich SUV-ów, Maibachów, Porshe itd. co to palą po 14 l/100 km (abo więcej), to by była dopiero oszczędność i ulga dla środowiska, a że przy okazji odbierze "frajdę" kretynom od wymyślania durnych przepisów to trudno.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać