Polub NaszePanstwo.pl na   

Gdyby głupota miała skrzydła

Gdyby głupota miała skrzydła, to budżet państwa sporo zaoszczędziłby na helikopterach. Zapewne bez dodatkowych przyrządów lataliby niektórzy prokuratorzy i agenci ABW. Inni również.
Była sobie w internecie strona www.antykomor.pl i łatwo się domyślić po samym adresie, że nie był to serwis zrzeszający zwolenników Bronisława Komorowskiego. Serwis prawdopodobnie wzorował się nieco na słynnym spieprzajdziadu.com. Dlaczego prawdopodobnie? Ponieważ dziś już można zobaczyć jedynie fragmenty strony jako niekompletne kopie zachowane w webarchive lub w googlach. Dlaczego nie zobaczyłem sobie wcześniej? Powód był prosty, do chwili informacji o zamknięciu strony, nie miałem pojęcia, że ona istnieje. Skoro ja - polityczny maniak - nie miałem pojęcia o tej stronie, to zaiste jej popularność musiała powalać na kolana. Zapewne czytywał ją autor z rodziną oraz ścisłe biuro polityczne PiS.
Repertuar obelg, którymi obrzucany jest prezydent Komorowski, zawiera szeroki wachlarz wyzwisk, a wśród nich "dupa z wąsami" jest pieszczotliwym wręcz określeniem. Prawdopodobnie zresztą pochodzi ono z ostatniej kampanii wyborczej i zostało sformułowane z nadzieją, że "ciemny lud to kupi". Najgorsze z wyzwisk pojawiały się wśród hałłakujących na Krakowskim Przedmieściu kiboli politycznych. Były to nawet okrzyki z groźbami w rodzaju "będziesz wisiał" lub życzeniami pod adresem prezydentowej lecącej do Smoleńska - "żebyś spadła". Było to nazywanie prezydenta zdrajcą i pachołkiem Rosji, było obwinianie go o "zamach" w Smoleńsku. Pominę już takie drobiazgi jak rysowany sierp i młot na transparentach lub hasła w rodzaju "wynoś się do Moskwy". Większość normalnych ludzi dostawała cholery oglądając te sceny powtarzające się co miesiąc przez rok. Tym bardziej, że nawet najgorsi krytycy Lecha Kaczyńskiego wiedzą i pamiętają, że nikt nigdy nie nazywał go zdrajcą narodu, nie odmawiał mu prawa bycia Polakiem, nie uważał go za sługusa obcych mocarstw. Czekaliśmy na zdecydowaną akcję policji, na działanie prokuratury, na zastopowanie tych prymitywnych i przekraczających wszelkie granice ataków na prezydenta. I co? Nic.
Mijają tygodnie i nagle doczekujemy się akcji pod adresem jakiejś tam mało znanej stronki internetowej prowadzonej raptem przez jednego nawiedzonego pseudosatyryka. ABW przychodzi do przestraszonego gościa o szóstej rano rekwiruje mu laptopa i parę pudełek z płytami. Strona była na publicznie dostępnym serwerze jakiejś firmy hostingowej, więc tam powinni skierować swe kroki funkcjonariusze ABW i zabezpieczyć pliki oraz bazę danych. Tej strony na pewno nie było na laptopie autora. Mało tego, każdy średnio rozgarnięty internauta wie, ze taką stronę można pisać z dowolnego komputera i dowolnego miejsca na świecie.
Nawiasem mówiąc autor po wizycie ABW napisał:
Strona AntyKomor.pl została zamknięta a jej reaktywacja nie będzie miała miejsca. Powód, dla którego stało się tak a nie inaczej jest prozaiczny - ktoś najzwyczajniej w świecie doniósł, że na łamach AntyKomor.pl "publicznie znieważa się prezydenta RP". *
A dalej tłumaczył się, co tak naprawdę chciał osiągnąć i dlaczego strona powstała. Gdyby miał jaja, to napisałby zjadliwy artykuł na temat rewizji i zarekwirowania sprzętu, wszystkie możliwe służby mogłyby tylko na to patrzeć, dopóki nie dostałyby sądowego nakazu zamknięcia strony. Mało tego - szybkie przeniesienie strony na hosting zagraniczny, a można to zrobić w kilkanaście minut, spowodowałoby nieważność takiego sądowego nakazu. Trzeba by zatrudnić Interpol i MSZ - czym do reszty ośmieszyłoby się polskie służby państwowe.
Jednak autor strony odzyskał jaja dopiero, gdy PiS zapewnił mu adwokata:
Bez względu na działania podległego premierowi ABW, właściciel strony AntyKomor.pl nie rezygnuje z działalności satyrycznej w Internecie. Robert Frycz ujawnia, że ma zamiar stworzyć w nowy projekt. - Tym razem będą to treści publikowane przez mnie i odpowiedni, wybrany zespół. Nie mam jeszcze wybranej nazwy – informuje. Frycz zorganizował briefing prasowy pod hasłem „Nie dajmy się zastraszyć. Postanowiłem bronić wolności słowa w Internecie”.**
Niekiedy tak bywa, że obserwując rzeczywistość w naszym pięknym Kraju nad Wisłą, załamuję ręce nad wszechobecną głupotą, nad debilizmem ludzi utrzymywanych za nasze (podatników) pieniądze, nad kretynami zajmującymi poważne stanowiska państwowe. Chciałbym wiedzieć - z imienia i nazwiska - kto podjął tak nieadekwatne do sytuacji i idiotyczne działania wobec autora tej strony? Kto wysłał tam o szóstej rano ekipę ABW? Chciałbym to wiedzieć po to, aby móc domagać się, aby ta osoba wyleciała z pracy na zbity pysk i przestała kompromitować państwo polskie za nasze publiczne pieniądze.
Będę się tego domagać pisząc maile do wszelkich uprawnionych instytucji RP, do posłów z mojego okręgu wyborczego, bo wydarzenie to jest skandalem wręcz wyjątkowym. Ba, chwilami ogarnia mnie pisjanistyczna podejrzliwość i mówię sobie:
Nie, to niemożliwe, by ktoś był takim idiotą! To musi być jakaś "zakamuflowana opcja pisowska" w prokuraturze, ABW, czy tam innej służbie.

PS. Odpowiem też na pytanie, którego jeszcze nikt nie zadał, a które może paść. Nie sądzę, by była to próba zdławienia demokracji i wprowadzenia cenzury. Jeśli się mylę, to zapewne nic już więcej nie napiszę, bo panowie z ABW odwiedzą mnie o szóstej rano.

--
* Cytat ze wzmiankowanej strony po zamknięciu.
** Cytat ze strony niezalezna.pl

Z ostatniej chwili Wygląda na to, że różnie można rozumieć słowo satyra. W świetle dzisiejszych newsów sytuacja opisywana powyżej wygląda nieco inaczej. Nadal uważam, że wysyłanie panów z abecadłem na plecach o szóstej rano to był idiotyzm, ale jak widać niezupełnie bezpodstawny. Przestępstwo jednak było.

Antykomor

Komentarze  

 
unregistered
#41 unregistered
25 maja 2011, 20:24
No i mi siem z nerwuf tagi html pomyrdały. I winni jesteście WY! Bo ja znam html-a i php słabiej od prezesa pisu. Prawdopodobnie, choć niekoniecznie.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
#42 wujek_manfred
25 maja 2011, 20:25
Zresztą o te krajowe obligacje jest proces przed ETS - zarzut to oczywiście naruszenie zasady swobody przepływu kapitału we Wspólnocie.

Jak pani Fedak szuka oszczędności, to niech przetrzepie KRUS - dlaczego taki Ziemkiewicz ma dotowane składki emerytalne skoro nigdy w życiu roli nie uprawiał?
Zacytuj
 
 
Rumburak
#43 Rumburak
25 maja 2011, 21:49
@ wujek_manfred
Musi istnieć system w którym ludzie zaczną pracować na swoje emerytury – inaczej to wszystko szlag trafi.
To wszyscy wiemy, tyle tyko, że mamy "ogon", czyli musimy płacić na "nich" i na "siebie".
Może czas zacząć się rozmnażać - ja już swój obowiązek wykonałem, a teraz do dzieła młodzieży!!!
A ten system właśnie jest rozmontowywany w imię doraźnych potrzeb.
Zgodzę się połowicznie. OFE nie działa, ale też uważam, że rozmontowywane jest z przyczyn doraźnych; co gorsza bez jakiejkolwiek racjonalnej alternatywy.
Reformę emerytalną tak po prawdzie rozwalono już za rządów SLD - najpierw (chyba) nauczyciele utrzymali przywileje, które mieli utracić i wyliczenia szlag trafił. Reszta "świętych krów" poszła w ich ślady. Do tego OFE udało się nie zarobić - słusznie napisał Prawdziwy Polak - lepiej było to na lokatę wrzucić (sprawdź raporty).
.
Inwestow anie w obligacje krajowe czy unijne nic nie zmieni - OFE dla bezpieczeństwa są mocno ograniczone w możliwościach inwestycyjnych. Prawo kupna obligacji greckich nie poprawi opłacalności :P
Zacytuj
 
 
Belfer
#44 Belfer
25 maja 2011, 22:14
Ponieważ dyskusja poszła w takim kierunku, to napisałem coś - co może da wam impuls do dyskusji. Zapraszam do nowego tematu.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać