Polub NaszePanstwo.pl na   

Osama i Obama

Dziesięć lat, dwie wojny, ponad 400 miliardów dolarów oraz ponad półtora tysiąca poległych żołnierzy i oto nadszedł wielki sukces amerykańskiego mocarstwa. Pomszczono World Trade Center, zabito Osamę bin Ladena.
Początek dwudziestego pierwszego wieku przyniósł nam wydarzenie, które zmieniło sens słowa wojna. Zamach w Nowym Jorku, a później w Madrycie i Londynie to objawy wojny, jaką wypowiedziała światu Al-Kaida pod wodzą bin Ladena. W zasadzie trudno zorientować się w motywach i dla większości przedstawicieli świata cywilizacji zachodniej jasne było tylko to, że jest to święta wojna islamska i że nas nie lubią (najprawdopodobniej dlatego, że nie jesteśmy nimi).
Osama bin Laden usiłował zniszczyć świat zachodni atakami terrorystycznymi. Obama może to zrobić znacznie bardziej elegancko, dodrukowując kolejne miliardy dolarów bez pokrycia. Być może pewnego dnia Amerykanie obudzą się i zobaczą, że właśnie wykupili ich Chińczycy.
Ten bardzo krótki tekst napisałem pod wrażeniem dzisiejszego dnia w mediach, które grały dziś wszystkie na jedną nutę. Nie jestem specjalistą od polityki międzynarodowej, ale tak jakoś przypomniało mi się zdanie pewnego znajomego z początków inwazji w Iraku: Świat zmierza ku upadkowi, najlepszym golfistą jest Murzyn, najlepszym raperem białas, a Niemcy nie chcą iść na wojnę.
Tak sobie pomyślałem tylko, że chciałbym, aby mój kraj się trzymał jak najdalej od tego cyrku, bo te surmy bojowe na cześć egzekucji terrorysty brzmiały mi dziś jakoś żałośnie.

Komentarze  

 
sunset
#1 sunset
3 maja 2011, 08:17
@Belfer, świat dąży ku upadkowi, ale nie z tych 3 powodów, które wymieniłeś ;-)
Świat dąży ku upadkowi, od dłuższego już czasu, dzięki nieopanowanej żądzy władzy chorych na umyśle osobników. Hitler - zakompleksiony (wszyscy wiedzą, że jego nienawiść do żydów wywodziła się z faktu, że jakiś żyd - przepraszam za wulgaryzm - przeleciał jego babkę, i z tego powstał jego rodzic). Stalin - komunista, co już mówi samo za siebie. o jego stabilności umysłowej niech świadczy fakt, że dla swojej żądzy władzy wymordował sporą część własnego narodu. Nie pamiętam jak się nazywał ten chory na umyśle Japoniec, który wysłał swoich "samurajów" (specjalnie piszę w cudzysłowie, bo oni mieli tyle wspólnego z kodeksem Bushido co moje zwierzaki) aby mordowali i torturowali co i kto im w ręce wpadnie.
I w końcu ben Laden, bin Laden i jak tam jeszcze odmieniają jego nazwisko. Dla własnej "chwały" wysyłał innych na śmierć i niesienie śmierci ludziom, których nie znał, a o życiu których uważał, że ma prawo decydować. Tworzył szkoły indoktrynacyjne dla innych, aby nieśli jego miecz tam gdzie on sobie zażyczy. Mordował w ten sposób nie żołnierzy wroga, ale ludzi cywilnych, którzy często nie interesowali się w ogóle ani hasełkami jego wrogów i jego hasełkami. O takich oto terrorystach uważam, że jedyne ich prawo to wziąć bombę i wysadzać to co chcą. Ale niech robią to sami, a nie wysyłają niewinne dzieci i kobiety. Zrobią to raz i koniec kłopotów.
Ale, ale. zastanówmy się, czy coś takiego nie powstaje u nas. Czy w Polsce nie ma kogoś, kto uważa, że ma prawo decydować o tym, czy ktoś jest prawdziwym Polakiem, czy nie. Czy nie ma kogoś kto uważa, że ma monopol na rację i nie widzi wrogów w każdym kto nie jest z nim, za każdym krzaczkiem i węgłem.
Miłego pokazywania palcem :)
Zacytuj
 
 
kompan
+1 [1] #2 kompan
3 maja 2011, 08:33
Ha, więc nie tylko mnie się wydawało, że "obudziliśmy się w bezpieczniejszym świecie" i "zwycięstwo demokracji" brzmią w tym kontekście wyjątkowo żałośnie. Ani chybi terroryści poczują się pokonani, wszelkie zamachy ustaną, a na lotniskach służby przestaną rozbierać podróżnych.

Zaskaku jącym zbiegiem okoliczności ogłoszenie śmierci Osamy wypadło akurat w okresie, gdy USA planuje wycofanie się z Afganistanu i potrzebuje odtrąbienia jakiegoś spektakularnego sukcesu.

Jako punetę tego osiągnięcia zacytuję dialog z usenetu:

"-Tylko z kim oni teraz będą walczyli...
-Jako że obecnie cena wolności to prawie 125 $ za baryłkę, to będą walczyć tam, gdzie pokłady wolności są znaczne, ale mocno ciemiężone."
Zacytuj
 
 
Belfer
#3 Belfer
3 maja 2011, 11:01
@sunset:
To powiedzonko, przytoczyłem niejako przy okazji rozpoczynającej się wtedy wojny w Iraku, a naprawdę to oczywiście masz rację, ze totalitaryzm i "ciągotki" autorytarne stanowią nadal groźbę i nie powinniśmy ich lekceważyć, także w naszym kraju.
@kompan:
Sam jestem ciekaw, czy jakąś wojnę o wolność (czytaj: o ropę) Amerykanie znów wymyślą.
Zacytuj
 
 
lmt7
+1 [1] #4 lmt7
3 maja 2011, 12:11
@ sunset
Co do Hitlera to nikt nigdy na poparcie tej plotki dowodu nie znalazł, a przynajmniej o żadnym historyku, który by to potwierdzał nie słyszałem.
@ Belfer
Co do wykupienia USA przez Chiny to faktycznie już doszło (patrząc na papiery dłużne USA) ale 1) Amerykanie dyskutują o tym od 20 lat, (pomijam że pierwsze ustawy przeciw chańskim emigrantom są z połowy XIX wieku), 2) Chiny to kraj bardziej niestabilny od byłego ZSSR, gdzie nadal 3/4 ludności żyje w biedzie, jak na mocarstwo maja kupę problemów wewnętrznych, 3) chiny za 30 lat mogą przegonić Indie....a oni się wzajem nie lubią (lepiej żeby nie było tam żadnej wojny bo to po 1 mld ludzi po każdej stronie), 4) USA szybciej stanie przed problemem mniejszości a za chwile większości latynoskiej.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać