Polub NaszePanstwo.pl na   

Borys Niemcow

1
           Zazdroszczę Niemcowowi.  Nie, nie jestem taki szalony, żeby zazdrościć kul w plecach, ani też nie jestem takim hipokrytą, abym się rozwodził, jak to słodko jest umierać dla sprawy. Nikomu nieśpieszno na tamten świat, jak sądzę i zazdrościć skonania na bruku ulicy kilkaset metrów od murów Kremla nikt normalny nie będzie.
Skłamałbym, gdybym stwierdził, że Niemcowa znałem. Ot, wiedziałem to, co większość – jego nazwisko przebijało się przy okazji rozmów o rosyjskiej polityce, jak nazwiska Chodorkowskiego, Sacharowa, Nawalnego czy Romanowej. Akurat słusznie ubolewają proputinowskie trolle, że wylewa się nagle hektolitry łez po kimś, kto wcześniej szerokiej publiczności był w zasadzie nieznany, czyli, że wygląda to odrobinę nieszczerze. Wymienione nazwiska są bardzo różne, wspólny mianownik między Sacharowem a Chodorkowskim nie dotyczy zapewne ani drogi życiowej, ani kariery, ani osobistego majątku, ani motywów politycznych, czy w końcu tego, że Chodorkowski wciąż żyje, a Sacharow już nie. Niemniej taki wspólny mianownik jest, a jest nim – niezgoda. Niezgoda na to, że trzeba położyć uszy po sobie i niezgoda na to, że w państwie autokratycznym jest się przedmiotem polityki, a nie jej podmiotem.Czego zatem zazdroszczę Niemcowowi?
Nie wnikając w jego osobiste motywy i drogę życiową, zazdroszczę mu po prostu jaj. Wyobrażacie sobie odwagę cywilną, którą trzeba mieć aby być opozycjonistą w kraju takim, jak dzisiejsza Rosja? Taka odwaga sama w sobie robi z człowieka postać nieprzeciętną. Postać, nad którą warto się pochylić. I której, niewątpliwie, nie sposób nie żałować.



2
     W związku z tym politycznym mordem na nowo odżyły zabawy w snucie analogii historycznych.
Analogie takie, choć zwodniczo dopasowane, przez swoją gładkość i przystawalność nasuwają podejrzenia o zbyt łatwe uogólnianie. Zbiór pozbieranych faktów zawsze da się jakoś przyporządkować do innego zbioru, trzeba tylko czasem lekko przymknąć oko.
Mamy zatem budującą nam się na oczach fabułę, którą skądiś już znamy. Porównuje się zabór Krymu do Anschlussu Austrii, Putina do dziarskiego wariata z wąsikiem, układ z Mińska do układu z Monachium, a mord na Niemcowie do podpalenia Reichstagu.
Tworzenie takich paraleli, choć zbyt łatwe, nie jest jednak całkiem pozbawione sensu. Putin, to nie Hitler, a Merkel nie Chamberlain. Niemniej tyle już razy przekonaliśmy się o fałszu maksymy „Historia magistra vitae est”, że nie zaszkodzi tym razem dmuchać na zimne. Tym bardziej, że do poprowadzenia takich porównań predestynowani jesteśmy właśnie najbardziej my, Bałtowie, Ukraińcy czy Czesi. Nie jest całkiem pozbawione sensu nawoływanie Merkel i Hollande do opamiętania, choćby i zbyt daleko posuniętym porównaniem: bo i piątą kolumnę Putina znajdziemy – we Francji, na Węgrzech, we Włoszech; nic tak nie otrzeźwia, jak namolne prezentowanie jaskrawego przykładu. My wiemy, co zaświadcza o prawdziwości słów Churchilla: „Anglia miała wybór pomiędzy wojną i hańbą. Wybrała hańbę, ale będzie miała wojnę.”


 
3
      Analogia między Niemcami powersalskimi a Rosją dzisiejszą nie jest też pełna z innych powodów. Owszem, i tam, i tu mamy do czynienia ze społeczną frustracją, wynikającą z biedy, na jaką nie wskazywałby potencjał gospodarczy tych państw i z pragnieniem społeczeństwa, by wywalczyć sobie „należne” miejsce na geopolitycznej mapie świata.
Co prawda Niemcy pragnęły wtedy swą wielkość wywalczyć, sfrustrowane przebiegiem pierwszej wojny światowej, natomiast Rosja dziś chce swą epokę dominacji nad znacznym obszarem globu przywrócić. Nie wiem, co jest jednak groźniejsze: rozbudzone ambicje, czy ambicje zawiedzione i zawiedziona miłość własna.
Podobieństwa można też znaleźć w sytuacji gospodarczej: i tam i tu kryzys stał się czymś w rodzaju kuli śniegowej, samonapędzającej się i rosnącej ze swym biegiem klątwy, która pchnęła ludzi w spiralę propagandy i nienawiści, obiecujących lepsze jutro, dobrobyt i feerię narodowej pychy.
Inne jednakże są możliwości tych państw: mimo, że oba biedne i w kryzysie, przed Rosją rysują się daleko mniejsze możliwości gwałtownego rozwoju, choćby ze względu na położenie geograficzne. Różna też jest kultura materialna i techniczna społeczeństw – niemieckiego z pierwszej połowy XX wieku i rosyjskiego obecnie.
Wobec narzuconej przez Kreml historycznej narracji zapominamy, że Rosja i owszem, jest kolosem, ale na glinianych nogach. Przywołuje się tu na dowód wojnę z Finami, czy Afganistan z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale nie trzeba odwoływać się do aż tak dalekich skojarzeń. Państwo, które zajmuje niemal 1/6 kuli ziemskiej, ma globalny dochód narodowy zbliżony do dochodu Włoch, a niemal dwukrotnie mniejszy od niemieckiego. I to przy tak bogatych złożach surowców naturalnych.

I wreszcie różnica najbardziej moim zdaniem zasadnicza.

Rosjanie mają trupa w szafie, którego nie mają zamiaru z niej wywlec i którego nie mają zamiaru dla powszechnej ulgi pogrzebać. A szafa, nie wietrzona przez dekady, nieproszona zaczyna wydawać trupi zapaszek.
Państwo, które było jednym z głównych sprawców drugiej wojny światowej, które ma na koncie najwięcej ofiar śmiertelnych w historii ludzkości (łącznie z niebagatelną liczbą własnych obywateli) i które stało się na stulecia więzieniem dla wielu narodów – zmieniło nazwę i udaje, że nic właściwie tak skandalicznego się nie stało. Przy czym te zmiany nie są aż tak znowu nachalne: gdy chodzi o dumę narodową, Rosjanie chętnie odwołują się do przeszłości, nader wygodnie zapominając, co na ich historii ciąży.
To nie jest tylko kwestia słów. To nie jest tylko kwestia estetyki. To jest kwestia odpowiedzialności i upadlającego kłamstwa, które dusi ten naród i kraj w powodzi frustracji wylewającej się w ekscesach takich, jak obecne. Niemcy za swoje błędy historyczne odpokutowali i pokutują nadal. Rosjanie nigdy sobie tej szansy nie dali, a ich dziedzictwo będzie wracać, nierozliczone – i to nie tylko, jako tragifarsa. Wbrew pozorom odkłamanie rosyjskiej historii wcale nie jest najbardziej potrzebne Polakom, Niemcom czy Ukraińcom. Polacy tę historię znają aż nazbyt dobrze. To odkłamanie jest potrzebne głównie samym Rosjanom – bez tego ani się nie wyzbędą  obciążeń, ani kompleksów, ani ryzyka kolejnych błędów. Chcą być wielkim narodem, być może mają po temu szanse i możliwości – ale bez tego się nim nie staną. Dopóki głównym Leitmotivem rosyjskiej świadomości narodowej będzie ukrywanie zbrodni i kłamstwo, dopóty Rosjanie nie będą żyli normalnie ani między sobą, ani wśród innych nacji. A ich głównym odruchem obronnym będzie propaganda – pusta, głupia i naiwna.
         Dlatego uważam,  że nie należy Rosjanom w żaden sposób odpuszczać. Sankcje, pomoc militarna i logistyczna Ukrainie, stanowcze „nie” na polityczny bandytyzm – to jest niezbędne minimum. Niezbędne, bo nie da się Rosjan przekonać do rozsądnych racji. Ich świadomość jest przeorana oficjalnym kłamstwem i propagandą do tego stopnia, że przekonać dziś zwykłego Rosjanina, iż się myli, to jak przekonywać Niemca w latach trzydziestych XX wieku, że „Drang nach Osten” nie ma sensu. Nie da się. Przy zastosowaniu ideologii do wyprania mózgów logika nie działa, działają jedynie fakty dokonane. Byłoby dobrze, gdyby ktoś tego Merkel z Hollandem nauczył.
 

4.
       Dlaczego mamy taki problem z Rosją? Co się stało, że po dwóch dekadach względnego spokoju (względnego, bo Czeczeńcy wnieśli by pewnie sprzeciw) Rosjanie stają się niespodziewanym kłopotem dla świata Zachodu?
Tu znowu analogie przychodzą ze skwapliwą pomocą. Atrapa demokracji. Rozbudzone aspiracje nacjonalistyczne i gospodarcze. Autokratyczna władza, która zdobywa poklask siłą lub pozorem siły.
Ale są też wątki nowe, choć być może do starych podobne.
Wielka Brytania i Francja nie paliły się do powstrzymania Hitlera z dość oczywistego powodu: w ich społeczeństwach zbyt świeża jeszcze była pamięć rzezi w okopach pierwszej wojny. Ludzie w tych demokracjach nie chcieli walczyć. Bali się kolejnej hekatomby, jak się zresztą okazało, nie całkiem bezpodstawnie. A mieli głos.
Dziś jest inaczej, a jakże podobnie. Inaczej, bo od trzech generacji społeczeństwa Zachodu nie walczą. Podobnie, choć być może nieco bardziej żenująco – bo również nie chcą tracić: tym razem prosperity, samochodu, mieszkania, akcji. Wygody.
Rosjanie zaś przypominają niegdysiejszych Niemców. Są karni i zastraszeni. Być może taka z kolei generalizacja jest uwłaczająca. Krzywdząca dla tych Rosjan, którzy takiego obciążenia nie mają. Częstowanie wszystkich odpowiedzialnością zbiorową i stereotypem nie jest elegancką metodą dyskursywną. Ale można chyba zgodnie z prawdą twierdzić, że Rosjan niepopierających Putina jest zatrważająco mało; także wśród tych, którzy mieszkają za granicą – co wiem już z doświadczenia osobistego.
Wobec reakcji Rosjan na własną propagandę i działań Kremla uogólnienie jest więc dość uzasadnione: Rosjanie są społeczeństwem negatywnego chowu. Zabijano w nich od stuleci odwagę, społecznikostwo, pragnienie wolności, sceptyczną refleksję. Pulę genów i pulę memów kulturowych systematycznie czyszczono przez usuwanie jednostek wybitnych, niepokornych czy tylko wyróżniających się. I oto znów mamy społeczeństwo, które popiera władzę prokurującą mordy polityczne.
Bo choćby nie wiem, jak się prorosyjskie trolle zapluły, porównywanie działań USA z rosyjskimi nie ma sensu z dość zasadniczej przyczyny. I nie chodzi o poziom materialny, konstytucję czy kolor skóry prezydenta.
Chodzi o wolność jednostki.
Bo podstawowa i bijąca po oczach różnica jest taka, że w USA niemożliwe jest zabójstwo polityczne, zlecone lub przeprowadzone przez administrację państwa. Tylko tyle i aż tyle.
W takiej sytuacji – tego negatywnego chowu i pozycji obywatela wobec władzy – to, że pojawiają się ludzie tacy, jak Borys Niemcow, graniczy z cudem.
 

5
A teraz, zgodnie z niechlubną tradycją: słoń a sprawa polska.

            Rosyjska propaganda nie dotrze do Polaków. To dla wszystkich oczywiste. Być może jakoś dotrze do Niemców, opinii publicznej we Włoszech czy do części Ukraińców o rosyjskich korzeniach etnicznych. Ale nie do Polaków.
Czy to dlatego, żeśmy tak rozsądkiem przez Boga naznaczeni? Mądrością jakąś zbiorową? Historyczną może?
A gdzie tam, kochani, gdzie tam. Fajno by było, ale porozmawiajmy poważnie. Świadomość historyczna? U starszych tak, ale przypominam, że w tym roku wchodzi w pełnoletność rocznik 1998.
Propaganda rosyjska nie dotrze do nas z powodu przepastnego jak Rów Mariański rozdźwięku kulturowego. Podobnie istotnego, jak ten, który dotyczy naszej różnicy z Niemcami.
Co do różnicy z Niemcami, mniej więcej wiadomo: porządek, przepisy, rola wyobraźni i improwizacji, planowanie i organizacja. Po dwóch stronach granicy rozsiadły się dwa biegunowe podejścia.
Co do różnicy z Rosjanami, słowem kluczowym jest słowo „wolność”.
Polacy zwykli  narzekać na władzę, że nieudolna, wypatrywać z rzekomym utęsknieniem „silnej ręki”, która to bezhołowie panujące rozpędzi, i deklarować, jak to im trzeba precyzyjnie zarządzanego i silnego państwa. Ale to jest humbug, proszę Państwa, ściema i mydlenie oczu. Polacy bowiem czują się dobrze w bałaganie i sytuacja, że nie można kombinować z przepisem czy mandatem, bo jest NIEUCHRONNY, powoduje u Polaka niemiłe mrowienie w krzyżu. My chcemy w istocie państwa, które się nie wtrąca, a nie takiego, co to zaprowadza bezwzględny porządek i kontroluje jego przestrzeganie. My, w gruncie rzeczy, na skutek wiadomych procesów historycznych, jesteśmy wcielonymi libertarianami, o których śnił Belsham.
I możemy godzinami perorować o potrzebie silnej władzy czy silnego państwa, ale nasz PRAWDZIWY stosunek do takowych imponderabiliów pokaże reakcja na pierwszy lepszy mandat straży miejskiej albo na tzw. donos obywatelski. Polak to człowiek wolny, który władzy nie lubi i nie polubi, choćby ją sam wybrał. Człowiek wolny do przesady, powiedziałbym, aczkolwiek ma to swój indywidualistyczny urok.
Z tego też powodu Polak się mentalnie z Rosjaninem w sprawie władzy nie dogada. Z tego powodu Polak weźmie stronę Niemcowa, a nie morderców.

Z tego też powodu kampanie ośmieszające prezydentów palą w Polsce na panewce. Choroba filipińska? Polak lubi wypić, jeszcze Kwaśniewskiemu wzrosło. Małpa w czerwonym nie spowodowała, że nie lubiono Lecha Kaczyńskiego bardziej, niż przedtem. Szogun i „bul w nadzieji”? Polak lubi słabostki ludzi ze świecznika i sam robi błędy. Oby tak dalej, sztabie wyborczy Dudy, oby tak dalej, zinformatyzowani zwolennicy PIS. Oby tak dalej, a Komorowski pójdzie w drugiej turze, jak burza, na samym odruchu obywatelskiej przekory. Czy się boję, że coś w ten sposób zdradzam (naturalnie gdyby ktoś się w ogóle przejmował tym, co piszę)? A skądże, przecież ludzie zaślepieni nienawiścią nie zdobędą się na humor i dystans, a więc mogę dalej bezpiecznie oczekiwać kolejnych małostkowych złośliwości.

I dobrze. Ponieważ Polacy mają sympatię dla robiących błędy swojaków i dla ich drobnych śmiesznostek. Ale jednego nie tolerują na pewno. Twardego spojrzenia politycznego guru, który rządy „silnej ręki” chce wprowadzić nie w deklaracjach, ale naprawdę.
Bo u nas, Bogu dzięki, zawsze Niemcowów było więcej.



PS: Wybaczcie frywolny dodatek przy poważnym temacie - z tego powodu to post scriptum, a nie w tekście. Wydano już list gończy za podejrzanymi o zabójstwo Niemcowa :) :



Źródło: http://9gag.com/gag/aZxyRR0

Komentarze  

 
Simon
+2 [2] #1 Simon
12 marca 2015, 21:42
Dzięki baca za inspirację.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #2 Baca
12 marca 2015, 22:51
Hmmm...Myślę, że to same wydarzenia były inspirujące. Ale miło mi.
Zawsze stawiałem na działalność zespołową. Twierdzę ,że staliśmy się ludźmi, bo jako jedyni wprowadziliśmy działalność ponadstadną. Stadna działalność jest spotykana w świecie przyrody - wilki, mrówki, neandertalczycy. Jednak dla neandertalczyka każdy spoza jego jaskini, był potencjalnym wrogiem, w najlepszym wypadku obcym. Nawet inny neandertalczyk.
Homo sapiens sapiens w innych starał się dojrzeć potencjalnych partnerów. Stary, skąd masz taką dzidę - powiem ci skąd jak mi pokażesz czym połączyłeś te skóry, że tak dobrze leżą na tobie. I poszło ! Dla lepszej współpracy wynaleźli mowę. I poszło jeszcze szybciej! Dziś zwyczajna komórka jest wytworem kilkunastu państw i tysięcy ludzi.
Ale neandertalczycy nie wyginęli. Egzystują w Korei Północnej, trochę na Kubie. Najwięcej ich w Rosji - około 100 tysięcy. Spotyka się ich w Polsce. Nawet utworzyli własne stadło i co jakiś czas, usuwają ze swego grona tych, co ulegają wpływom pozastadnym. Jeden nawet przechadza się po naszym portalu. Generalnie jednak są na wyginięciu przez tą niechęć do współpracy z obcymi.
Dlatego u ludzi cieszy mnie możliwość współpracy.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [1] #3 Simon
13 marca 2015, 00:07
@baca

Pociągając dalej przykład z neandertalczykiem - to w tym wypadku ma on coś, czego nie ma zwykły człowiek. To trzeba jednak przyznać, taką dla nas niedostępną umiejętność.

Jak można jednocześnie być zwolennikiem partii, która ostentacyjnie afiszuje się ze swoją katolicką religijnością - a stosunek do polityka (i w ogóle wielu ludzi) określać przez osobistą awersję i zwrot "nie mogę na niego patrzeć"? Jak można być apologetą porządków w PRL i jednocześnie twierdzić, że się jest pislamskim "antykomunistą"? Jak można jednocześnie świecić po gałach Orbanem jako przykładem - tym samym Orbanem, co daje teraz na całego Putinowi - a jednocześnie twierdzić, że jest się tak strasznie antyrosyjskim? Itd, itp., aż do znudzenia.

Kiedyś myślałem, że taki ktoś dokonuje nieustannych, skomplikowanych łamańców umysłowych, żeby to jakoś posklejać do kupy. Albo, jak myślałem, to jest prowokacja intelektualna albo trolling albo podstęp. Bo, jak to się zwykle dzieje, projektowałem swój sposób myślenia na innych, wszystkich bez wyjątku. Ale z czasem, gdy czytałem takie ideologiczne bzdety płodzone przez ludzi tego rodzaju, nadszedł moment olśnienia: można być jednocześnie zwolennikiem Leppera i Kaczyńskiego, choć nienawidzili się jak pies z kotem; można kochać i nienawidzić PRL jednocześnie, można wielbić Orbana i mieć się za antyrosyjskiego. Trzeba tylko opanować tę dla nas niedostępną umiejętność, którą ma tylko sformatowany przez ideologię móżdżek: trzeba wyłączyć dwubiegunową logikę klasyczną. A przecież już wcześniej to opisano, tylko ja nie umiałem tego zrozumieć - np. "dwójmyślenie" u Orwella. Ja myślałem, że on opisywał strategię mimikry - a do głowy mi nie wpadło, że mógł opisywać prawdziwe zjawisko!

Teraz już wiem, że żadne łamańce nie są potrzebne - tacy ludzie AUTENTYCZNIE wierzą we wzajemnie wykluczające się racje w tym samym czasie! Nie pytaj mnie jak, bo tego już nie wiem.

Czytałem niedawno opowieść czołgisty rosyjskiego, którego poparzyło na Ukrainie. Toczka w toczkę to właśnie, co ten nieszczęsny PP - wygłaszał dwa zdania wzajemnie się wykluczające dokładnie po sobie - i nie widział problemu!
Ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co się dzieje w takim mózgu - dlatego, czy propaganda rosyjska, czy wypowiedzi pp - jednako idzie przeze mnie dreszcz grozy i perwersyjnej niejako ciekawości - co trzeba mieć we łbie...
Dla mnie to niestety niedostępna umiejętność.
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-3 [3] #4 Pan Prezes
13 marca 2015, 07:24
Cytat:
Ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co się dzieje w takim mózgu
Nieszczęsny obywatelu. Zresztą - czemu nieszczęsny? Szczęśliwi, co nie zdają sobie sprawy ze swojej głupoty.
Sprawa jest arcyboleśnie prosta. Naucz się podstaw logiki, wtedy pojmiesz co się dzieje w takim mózgu.
Oto tablice prawdy:
grupabs.pl/.../...
Tylko nie ucz się na pamięć, ale postaraj się rozumieć.
Jak to pojmiesz, wtedy zrozumiesz jaki byłeś mały i dlaczego twoje diagnozy o dupę rozbić.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [3] #5 Taurus
13 marca 2015, 14:19
Sprawa jest arcyboleśnie prosta. Naucz się podstaw logiki, wtedy pojmiesz co się dzieje w takim mózgu.

Nie przejmuj się, PP. Oni tak piszą ze zwykłej zazdrości. Kto zna lepiej od ciebie pseudonimy i życiorysy wszystkich możliwych agentów przeszłych i obecnych? - Czasami myślę, że również przyszłych tylko ich, w skromności swojej nie ujawniasz. Kto tak celnie, jak ty operuje "łaciną"? Kto lepiej od ciebie potrafi wklejać linki na każdy temat, nawet te nie na temat? Belfer nazywa to spamem ale jakże się myli. Kto jest od ciebie bardziej "pracowity", niezłomny i zaślepiony? Ty naprawdę jesteś wyjątkowy a to może budzić zawiść.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #6 Simon
13 marca 2015, 17:56
Paradne:)

Egzamin z logiki klasycznej złożyłem w1998 roku, w sesji zimowej i to u jednego z bardziej znanych logików w tym kraju.

O dupę, to można rozbić twój żałosny spam.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #7 Baca
13 marca 2015, 18:53
Wyśledziłem kolejną wersję zabójstwa Niemcowa według Kremla. Zlecenie wydał sam Niemcow, bo
- po antymajdanie stwierdził, że bezpowrotnie przegrywa,
- zona nie chciała mu dać rozwodu,
- podskoczą mu słupki popularności,
- popadł w długi,
- ujawniono, że przeszedł na islam,
-
-
itd
Woda musi być mętna.
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #8 sunset
14 marca 2015, 09:53
Simon :)
to nie jest podwójna logika :)
to jest WIARA
już kilka razy poruszałem ten temat tutaj, choć rzadziej się teraz wypowiadam. "tam gdzie pojawia się wiara - wiedza i logika pakują manatki i uciekają uszami".
oni naprawdę nie potrzebują logiki. oni wierzą. i to im wystarcza.
czy widzisz zachowanie naszego "ulubionego" trolla? czy on kiedykolwiek zawahał się w swojej wierze?! NIGDY! :P TO BYŁBY GRZECH ŚMIERTELNY! :P
tacy oni są :) wierzący a nie myślący...
Zacytuj
 
 
Baca
+2 [2] #9 Baca
14 marca 2015, 13:03
Wiara smoleńska.
Wiara w nieomylność Prezesa.
Wiara w wyższość kota nad lemingiem.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #10 Simon
14 marca 2015, 15:35
Jeśli patrzeć z tego punktu widzenia (tj. wiary), to pojawia się jeszcze jeden ciekawy aspekt.
Teraz dla pislamu "postkomuniści" i "resortowe dzieci" to ludzie, którzy jakoś wiązani są z ich konkurencyjną partią, PO. Ale z partią, z którą u zarania PIS chciał robić koalicję i która miała być bliźniaczą partią "prawicową". Przecież koalicja POPIS-u wydawała się kiedyś sprawą naturalną, a etos tych dwóch partii, czasami dziwnymi drogami, ale wywodzi się z tzw. "styropianu". A tu nagle dla pislamu nie byli ubecy czy aparatczycy PRL solą w oku, ale ówcześni opozycjoniści, co się z nim nie zgadzają.

I tutaj mi się wydaje, że to, co mówicie o wierze, też coś niecoś wyjaśnia. Bo poganie - wiadomo, szkoda sobie zawracać nimi głowę, nie do końca, jak ludzie. Ale dla każdej sekty najgorsi są odszczepieńcy. Tych się w religiach i wiarach zwalcza - nie najgroźniejszy będzie dla jakiegoś kościoła chrześcijańskiego buddyzm, tylko inny kościół chrześcijański, który ma inne podejście do np. dogmatu Trójcy Świętej. Im bliższa geneza, tym większa nienawiść. Bo może odciągać wierzących.

I może to stąd bierze się ta żenująca paplanina pislamskich lemingów o tym, jak to ci platformiani styropianowcy to postkomuniści:)
Zacytuj
 
 
Baca
+2 [2] #11 Baca
15 marca 2015, 19:00
Kiedyś zastanawiałem się na kogo głosować - na PiS czy PO? Nie widziałem dużych różnic. Do dziś prawe skrzydło PO dogaduje się z PiSiakami, a Gowin nawet bez problemów zmienił szyld.
Polscy komuniści dogadali się z Piaseckim, a prawie, że nie ukatrupili Gomułkę. Bolszewicy doceniali carskich oficerów.
O CO WIĘC CHODZI?
Łatwiej ukraść owcę sąsiadowi niż komuś z innej wsi.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #12 Simon
15 marca 2015, 22:09
@baca

A nie zapomnij o żenujących transferach w drugą stronę: jak można było Kamińskiego do PO przyjąć?!

Ze przedwojenna endecja dogadała się z komunistami, to nie takie dziwne. Niby absurdalne, a spójrz:
- Piłsudski opierał się na koncepcji federacyjnej państwa (jagiellońskiej), był za młodu socjalistą i opierał polską rację stanu na współpracy z Niemcami;
- endecja i Dmowski opierali się na koncepcji państwa jednorodnego etnicznie (piastowskiej) i opierali polską rację stanu na współpracy z Rosją przeciw Niemcom.

I co endecy zastali po wojnie? Otóż:
- Rosjan i nieśmiałe pobekiwania o "pansłowiańszczyźnie",
- retorykę antyzachodnią;
- państwo "czyszczone" konsekwentnie z mniejszości narodowych i jednorodnie etnicznie;
- pruderia komunistyczna nie gorsza od pruderii przedwojennego kołtuna;
- i ciągłe epatowanie ludu Piastem Kołodziejem.

To co mieli grymasić, jak alternatywą było zgnić w pierdlu? A większość celów kołtuna osiągnięta? To i Bolcio, a także grupa PAX, bardzo byli wtedy państwowotwórczy.

To jeszcze jeden z powodów, dla których nie lubię obecnych popłuczyn po endecji (w tym PISu) - zatęchłych, zaściankowych, nietolerancyjnych i mogących flirtować nawet z diabłem, byle ludzie inaczej myślący nie mieli za dużo wolności.
I jeszcze konserwujący społeczeństwo w strachu przed "obcym" i zgniłym miazmatem Zachodu.

A jednak PO, przy wszystkich swoich wadach, wybrało tę drugą stronę sporu: prozachodnią i proeuropejską. I tak nam się rozjechali. Nie zostawiając mi wielkiego wyboru, co do głosowania, choćbym i PO lubić nie chciał.

Bliższy mi Piłsudski, niż Dmowski.
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #13 sunset
16 marca 2015, 12:40
Simon napisał:
...Nie zostawiając mi wielkiego wyboru, co do głosowania, choćbym i PO lubić nie chciał.

Bliższy mi Piłsudski, niż Dmowski.

to jest nawet dość śmieszne z innego punktu widzenia :) oczywiście nie mówię o Twojej wypowiedzi tylko o faktach :)
ja naprawdę nie za bardzo lubię PO, ale istnienie PiSlamu nie pozostawia mi wyboru. muszę głosować na PO, bo głosowanie na inną opcję, jakąkolwiek by ona nie była, zostawia otwartą furtkę dla dojścia do władzy PiSu. a taka koszmarna przyszłość jest dla mnie poza możliwością wyboru. fundamentalizm katolicki, państwo policyjne i kult jednostki to nie są opcje na jakie stawiałbym w jakiejkolwiek przyszłości. nie mówiąc już o straszliwym zakłamaniu i braku jakiejkolwiek etyki w działaniach PiSu. kto pytałby się o dowody - odsyłam do muzeum IV RP. po co mnożyć teksty? a tamte są prawdziwe.
co do Piłsudskiego, to zgadzam się, mi tez jest on zdecydowanie bliższy, tym bardziej, że Dmowski zdecydowanie ciążył w stronę Rosji. no i był zdecydowanie niewierzący. dlatego ostatnio rozbawiło mnie niemal do łez gdy przechodziłem 1 listopada koło jego grobu, jak grupka "prawdziwych polaków" stała tam i śpiewała "Boże coś Polskę". zastanawiałem się, czy im powiedzieć, że pieśń quasi religijną śpiewają przy grobie niewierzącego, ale ich było zdecydowanie więcej niż mnie i się bałem :P
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-4 [4] #14 Pan Prezes
16 marca 2015, 12:50
Cytat:
ja naprawdę nie za bardzo lubię PO, ale istnienie PiSlamu nie pozostawia mi wyboru. muszę głosować na PO, bo głosowanie na inną opcję, jakąkolwiek by ona nie była, zostawia otwartą furtkę dla dojścia do władzy PiSu. a taka koszmarna przyszłość jest dla mnie poza możliwością wyboru.
Ręce opadają na takie teksty.
Tutaj jest bardzo ciekawa analiza, skąd wzięły się takie matoły.
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
Baca
+2 [2] #15 Baca
16 marca 2015, 19:19
Pan Prezes napisał:
skąd wzięły się takie matoły.

Jak to skąd? Z PiSu.
Zacytuj
 
 
Taurus
+3 [3] #16 Taurus
16 marca 2015, 20:33
Jak to skąd? Z PiSu.

Baca, jesteś niemożliwy, ale za to cię lubię.
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #17 sunset
16 marca 2015, 21:55
wiecie co? zajrzałem w ten link do youtube który podał FB.
widząc co on ogląda, już się nie dziwię, że on taki głupi :)
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #18 Simon
16 marca 2015, 22:36
Wiedzieć i nie wiedzieć; mieć poczucie absolutnej prawdomówności, a jednocześnie wygłaszać umiejętnie skonstruowane kłamstwa; wyznawać równocześnie dwa zupełnie sprzeczne poglądy na dany temat, i mimo świadomości, że się wzajemnie wykluczają, wierzyć w oba; używać logiki przeciwko logice; (...) zapominać wszystko, czego nie należy wiedzieć, po czym przypominać sobie, kiedy staje się potrzebne, a następnie znów szybko wymazywać z pamięci.; przede wszystkim zaś stosować ten proces do samego procesu. To była największa sztuka: świadomie
wprowadzać się w stan nieświadomości, po czym stawać się nieświadomym dopiero co
dokonywanego aktu autosugestii. Nawet samo zrozumienie słowa “dwójmyśl” wymagało
stosowania dwójmyślenia.

— George Orwell — Rok 1984
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-4 [4] #19 Pan Prezes
17 marca 2015, 07:10
Cytat:
Jak to skąd? Z PiSu.
Może to być.
PiS zawsze matołów wypierdzielał. Bezradni poniewierają się po niszowych forach.
Chcieliby coś powiedzieć, a naprawdę nic nie mają do powiedzenia. Żałosne lewicowe pokraki.
demotywatory.pl/.../...
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #20 sunset
17 marca 2015, 07:33
FB :P
kogo Ty nazywasz lewicowcem?! :P
to właśnie Ty i Twoi koledzy z PiSu jesteście najbardziej lewicow w tym całym kraju :P
poczytaj sobie hasła JarKacza i Dudy :P
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-4 [4] #21 Pan Prezes
17 marca 2015, 09:23
Określenia "lewica", "lewak" i "lewactwo" jak najbardziej pasuje do was głuptasie.
Podszkol się. Internet skarbnica wiedzy. Linków nie chce mi się wklejać.
No może jeden:
demotywatory.pl/.../...
Teraz pośmiej się z siebie.
Zacytuj
 
 
sunset
+1 [1] #22 sunset
17 marca 2015, 09:55
FB :)
Ty naprawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje :)
ja nawet nie czuję do Ciebie teraz złości, tylko współczucie, że "nie potrafisz" :(
nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale
lewica: określenie, które początkowo wzięło swoją nazwę od francuskiego parlamentu, i określało miejsce gdzie zasiadali posłowie, czyli po lewej stronie, w okresie późniejszym - nazwa jaką się określało socjalistów i później komunistów, członków partii o bardzo socjalnych (nomen omen socjalistycznych) hasłach. sprawdź jakie są hasła pisu i jeśli nie są socjalne to jakie? :) :P
lewactwo: ultraradykalna lewica itp. itd. zastanawiałeś się może, która partia (z wyjątkiem SLD) ma najwięcej (znów nomen omen) członków z byłej PZPR? jeśli nie wiesz to Ci powiem: PiS.
i jeszcze jedno... jeśli chodzi o właśni ekstremizm (komunistyczny czyli lewactwo). która partia o socjalistycznych hasłach ma najwięcej propozycji rozwiązań brutalnych? "posadzić tych, oskarżyć tamtych, oni są winni etc. etc." przypomnij sobie działania ministra Ziobro :P
i ostatnie: kto, o socjalistycznych hasłach, najgłośniej krzyczy: "tamci to lewicowcy, lewaki, bandyci etc. nie my tylko tamci!" :P
zresztą... po co ja strzępię sobie klawiaturkę :) to i tak nie ma żadnego sensu, bo Ty i tak zaczniesz zaraz krzyczeć, że to my jesteśmy lewakami, nawet jakbyśmy pokazali Ci 10 definicji o dowodów wprost, że PiS to lewica :P
a może jeszcze przypomnij sobie stare porzekadło mówiące kto najgłośniej krzyczy "łapaj złodzieja"...
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #23 Simon
17 marca 2015, 17:02
@sunset

Jeszcze bym dodał do tego, że ta cała "prawica" z Dudą na dokładkę opiera się na kibolskim proletariacie i na... związkach zawodowych.
Zarządzać by chciała państwem etatystycznie, do własności prywatnej ma stosunek podejrzliwy lub wrogi, chce silnego państwa i jego kontroli nad gospodarką, a jej hasłem wyborczym było "solidarna Polska" i bynajmniej nie chodziło o aspekt duchowy, tylko o materialny.
Ale wiadomo, czemu to "prawica". Bo u Rydzyka grzecznie klęczy - i to ma wystarczyć. Jakby nie byłło widać, że to pobożna lewica.
Ale to ta słynna projekcja - najbardziej niesamodzielne intelektualnie jednostki podające nam prawdy objawione sekty pislamu - to innych nazywają "lemingami". To mogą i "lewactwem", czemu nie, nawet by się zgadzało. Dziwne, że Tuska od bliźniaków nie wyzywali :D

Uważam, że PP bardzo trafnie wkleił demotywator. Pasuje do niego nie mniej, niż mój cytat:)

To, że tego nie widząc, sam kręci bat na swoją dupę, jest niezmiernie pocieszne :D Ale jakie ma być, u "prawicowego" apologety PRL...
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-3 [3] #24 Pan Prezes
18 marca 2015, 08:46
Rydzyk-kibole-związki zawodowe-PRL?
Kto ci zrobił w głowie taką sieczkę?
Dla mnie sprawa jest arcyboleśnie prosta.
img1.demotywatoryfb.pl/.../...
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #25 sunset
18 marca 2015, 11:01
wiesz co FB? :)
to rzeczywiście jest boleśnie proste :)
lekarze już dawno udowodnili, że najwięksi przeciwnicy homoseksualizmu, zaburzeń płci, oraz innych podobnych zaburzeń, są najczęściej ukrytymi (czasami nawet przed samym sobą) właśnie tego przedstawicielami. często ukrywają oni świadomie nawet swoje preferencje pod agresją w kierunku ludzi takich samych jak oni.
ludzie normalni są najczęściej obojętni wobec takich zjawisk do momentu kiedy nie zaczynają godzić w nich samych. i tak na przykład ja, jestem zdecydowanie obojętny w stosunku do homoseksualistów dopóty, dopóki nie zaczynają się przystawiać do mnie lub dopóki nie zaczynają usiłować zmuszać mnie do zmiany moich zachowań. niech sobie biorą śluby, ale niech nie wychowują dzieci, bo moim zdaniem nie chodzi tutaj o nauczenie dziecka homoseksualizmu, tylko o postawienie go wobec rówieśników w "niezręcznej" sytuacji.
tak więc ten, kto zrobił Ci taką sieczkę z mózgu, że z radością obśmiewasz i odrzucasz inność wśród ludzi, najprawdopodobniej jest takim właśnie człowiekiem jakiego obśmiewasz. choć raz wydobądź się z zaścianka w jakim siedzisz w etycznym gównie po dziurki w nosie, mówiąc głośno jaki to cudowny zapach wdychasz.
co do rydzyk-kibole-związki zawodowe... a jak sądzisz? jakimi hasłami szafują związki zawodowe? oczywiście socjalnymi, to że to banda politykierów najgorszego autoramentu tym bardziej stawia ich na równi z PRL. wykorzystywanie przez lewicę (tę prawdziwą, a nie z nazwy) kiboli do załatwiania politycznych interesików? przecież kibole to bandyci, tak samo jak w swoim czasie zomo.
a rydzyk? nie mów że już zapomniałeś, jak udowadnialiśmy tutaj związki rydzyka z Rosją :) jedyny "katolicki" kapłan jaki mam prawo nadawać na terytorium Rosji :P owszem, nie ma dowodów współpracy, ale tutaj nie są chyba potrzebne :) wszelkie działania radia z ryjem mają na celu tylko jedno: skłócić wewnętrznie polski naród. i działają skutecznie. czy naprawdę uważasz, że rosyjskie służby nie byłyby w stanie załatwić, aby rydzyk zdobył pieniądze na zachodzie? i w jakim celu ksiądz zbiera pieniądze? na założenie radia? etycznie działa? owszem, jeżeli uznać za etyczne oskubywanie setek tysięcy babć z ich emerytur, aby zapewnić sobie "godne" życie :P . krótko mówiąc rydzyk to też PRL, bo widać, że się z "radzianami" prowadza. tak, tak.. z "radzianami" bo nie udawajmy, że Rosja nie jest kontynuacją Związku Radzieckiego. Ci sami ludzie, te same metody, tylko media mają troszkę lepsze niż za czasów CCCP
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #26 Simon
18 marca 2015, 16:35
"Rydzyk-kibole-związki zawodowe-PRL?"

A który człon nie pasuje do PIS?
Zacytuj
 
 
Baca
+2 [2] #27 Baca
18 marca 2015, 20:38
Simon napisał:
A który człon nie pasuje do PIS?


Do PiSu pasuje każdy człon.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #28 Simon
18 marca 2015, 21:40
Exactly :D
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-3 [3] #29 Pan Prezes
19 marca 2015, 07:28
Do was pasuje jedynie członek. He,he,he...
_lol_
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-3 [3] #30 Pan Prezes
19 marca 2015, 14:28
@sunset
Jednak powinieneś zadać sobie ćwiczenia z logiki.
Cytat:
niech sobie biorą śluby, ale niech nie wychowują dzieci,
jest to nielogiczne (kto zakłada rodzinę, pragnie też dzieci)
Cytat:
oskubywanie setek tysięcy babć z ich emerytur, aby zapewnić sobie "godne" życie
jest to nielogiczne (portfele są babć i to ich sprawa, kto ich skubie)

Co do kiboli masz rację. Pięknie ich lewacy wykorzystali do zadymy na krakowskim przedmieściu.
Pamiętasz Dominika Tarasa.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #31 Simon
19 marca 2015, 15:44
Taki lotny, że nie załapał dwa razy powtórzonego dowcipu i powtórzył jako własny.
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #32 sunset
19 marca 2015, 16:18
FB.
Tobie ćwiczenia z logiki już nawet nie pomogą :P
ani nawet wykłady.
logika nie ma żadnego związku z portfelami babć. to nie logika, a etyka.
zaś co do rodzin. znowu się mylisz. i tutaj też logika nie ma nic do tego. to jest kwestia popędów, a te zaś, z założenia, nie są logiczne :P
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #33 sunset
20 marca 2015, 21:20
Pan Prezes napisał:

...Co do kiboli masz rację. Pięknie ich lewacy wykorzystali do zadymy na krakowskim przedmieściu....

cóż... może i miałbyś rację, gdybyś nie popełnił regularnego błędu, którego niezmienne popełnianie już Ci wytknąłem tutaj i z braku argumentów pominąłeś to milczeniem :)
oczywiście, że wykorzystali ich lewicowcy, a może nawet lewacy. ale to nie Ci o których myślisz. bo PO to klasyczni centryści. Lewicą, a czasami nawet lewactwem jest Twój umiłowany PiS.

PS. przepraszam wszystkich za podwójną wypowiedź, ale nie chciało mi się już edytować poprzedniej, która została zaopiniowana i byłoby to nie na miejscu.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać