Polub NaszePanstwo.pl na   

Fenomen

Nie jestem tak bardzo zaskoczony zjawiskiem uwielbienia dla Jarosława. Co nie znaczy, że nie uważam tegoż uwielbienia za zjawisko przekraczające pojmowanie – bo uważam. Tak samo nigdy nie pojmę, jak z nasiona np. dębu wsadzonego po prostu do ziemi i podlanego po prostu wodą potem wyrasta przeogromne drzewo, wagą przekraczające milion razy to nasiono, ze wszystkimi gałązkami, korą, całą strukturą, etc. Owszem, ktoś kto się zna na biologii / botanice może mi wyjaśnić, że to i tamto, struktury komórkowe, itp. – ale ja wtedy zapytam: skąd się wzięły te wszystkie komórkowe cuda, skąd komórka „wie” i tak dalej – rozumiecie? Pewne sprawy, które toczą się wokół nas, tak już spowszedniałe że noszą znamiona oczywistości, w istocie mają swoje korzenie w materii tak skomplikowanej i subtelnej, że aż praktycznie niepojętej. Co nie przeszkadza nam żyć z nimi w zgodzie i z korzyścią; jemy warzywa i owoce, bo są smaczne i zdrowe. Gdyby zacząć się wgłębiać w mechanikę tej banalnej zdawałoby się prawdy, to po chwili czacha zaczyna dymić. Dlaczego są smaczne? No, bo nam smakują. Dlaczego są zdrowe? Ha, ha, nie rób z siebie głupka, przecież nawet dziecko wie, że witaminy itp. No dobrze, ale JAK to się dzieje?

  Po tym przydługim preludium przechodzę do meritum. Jaki jest mechanizm działania religii? Jakie jest racjonalne wytłumaczenie faktu, że ludzie nie idą na wojnę bronić tego, że 2×2=4 (a to jest przecież bezsprzeczna, obiektywna prawda), lecz masowo oddawali/oddają życie za religię? Podczas gdy nikt nigdy nawet przez sekundę nie widział Boga na oczy? A może on nie istnieje? Widzicie, wiara jest właśnie tym, czym jest – wiarą. WIERZĘ, że Bóg istnieje. Nie muszę go nigdy widzieć. Ja wierzę, a ta wiara kieruje moim życiem. Moim życiem nie kieruje tabliczka mnożenia (choć używam jej na co dzień); jeśli przyjdzie taki moment, że przyjdzie mi wybierać między arytmetyką a wiarą – wybiorę wiarę. Czyli – gdy przyjdzie mi wybierać między faktami a wyobrażeniem – wybiorę wyobrażenie (tu uwaga techniczna – forma pierwszej osoby nie oznacza, że mówię o sobie; mówię ogólnie).

  Jaki jest mechanizm tego zjawiska? Nie mam pojęcia; jest co najmniej tak samo nieogarnialny jak fakt, że z maleńkiego nasionka wyrośnie wielkie drzewo albo że woda składa się z dwóch gazów. Ale są to rzeczy, które obiektywnie istnieją wokół nas.

  Nie wiem jaka – ale na pewno bardzo znaczna – część osób popierających PiS to w istocie nie wyborcy, ale WYZNAWCY. Chrześcijanie w starożytnym Rzymie oddawali życie za swoją wiarę – podczas, gdy wystarczyło udawać, że się chrześcijaninem nie jest, a Boga nosić tam, gdzie On czuje się najlepiej – czyli w sercu. I byłoby git, wilk syty i owca cała, że się tak pospolicie wyrażę. Do wyznawcy fakty przemawiają tak długo, dopóki nie stoją w sprzeczności z atrybutami bóstwa.

  Dlatego też odpuśćcie sobie dywagacje typu „jakie argumenty by do nich przemówiły”. Próbujecie wieść rzeczową dysputę niczym Chińczyk z Duńczykiem – każdy we własnym języku. Próbujecie przekonać dumną matkę, że jej dziecko jest brzydkie, głupie i złośliwe.
  To ślepa uliczka.

Komentarze  

 
Prawdziwy Polak
#81 Prawdziwy Polak
1 lutego 2011, 08:25
A propos nawracania książkami. Niezłe są również gazety - jak w kawale z brodą :
"Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, że uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem."
Zacytuj
 
 
lmt7
#82 lmt7
1 lutego 2011, 12:22
@ donosiciel
No ok, jest zawsze mechanizm wyparcia...ale w końcu kiedyś ten mechanizm zadziała na czyjąś niekorzyść...czyli np pewien Prezes wyląduje w Tworkach, czy Prawdziwy Wolak tak często będzie powtarzał dwie przeciwstawne brednie że się w końcu zamota i zacznie mówic prawdę, względnie uwierzy ze białe jest czarne i zginie wchodząc na pasy na czerwonym świetle (bo go żadna czerwona swołocz nie zatrzyma).
Inaczej - jak nie damy rady logiką, zostawmy to ewolucji i doborowi naturalnemu.
Zacytuj
 
 
spajrek
#83 spajrek
1 lutego 2011, 12:27 Zacytuj
 
 
lmt7
#84 lmt7
1 lutego 2011, 13:06
@ spajarek
Typowy mechanizm wyparcia...psychologow ie nim się zajmujący będą mieli masę roboty, a i prace naukowe o czym pisać...
Tylko jedno pytanie - dlaczego ND albo RM nie mają jakiegoś swojego eksperta, który otwarcie przed kamerami powiedziałby : Tak to był zamach!
Czyżby nie znalazł się nikt kto chciałby się z rydzykiem związać na dobre i na złe?
Zacytuj
 
 
spajrek
#85 spajrek
1 lutego 2011, 13:41
No to będzie trzeba ich zasypać linkami do "tuskwaczów", "salonów" itp.
wiadomosci.gazeta.pl/.../...

-----
A wracając do linku wyżej to już wiemy czemu prezes chciał nasyłac służby na ekspertów lotniczych, on miał poprostu przecieki, że są opłacani.
Zacytuj
 
 
lmt7
#86 lmt7
1 lutego 2011, 14:23
@ spajarek
Obawiam się że trolle przycichły bo wiedząc o tym przeszły na nasłuch...
Zacytuj
 
 
zlappande
#87 zlappande
1 lutego 2011, 14:37
ND kontra TVN - nawiasem mowiac, nie mialbym akurat do ND o to pretensji, gdyby nie to, ze maja albo informacje niedokladne, albo cynicznie klamia
chocby o tym prawie wylacznosci: ja widzialem autora "Ostatniego Lotu" w tv publicznej, w dodatku u samego Pospieszalskiego, wiec cos tu jest nie tak.
Choc podbarwianie rzeczywistosci to juz obecnie bolaczka wszystkich gazet i wydawnictw

@Simon
Bo zobacz: toczy ktoś taki wkoło przekrwionym patriotycznie spojrzeniem i szuka esbeków i agentów. Jak mu tych agentów pokażesz w samym pislamie – powie, żeś czerwony i zmyślasz
ja sam sie zastanawialem nad tym zjawiskiem, ale uwazam, ze nalezy je pojmowac w kategoriach semantycznych - nie wszyscy musza byc otwarci na swiat i nie chca byc otwarci i maja do tego prawo. Na ich potrzeby potrzebuja jednak jakiegos swiatopogladu. Twoja babcia (i wielu moich znajomych i pewni czlonkowie rodziny, jedni mniej drudzy wiecej) potrzebuja cos, co im wszystko tlumaczy. Poniewaz zylismy w komunie a wbrew pozorom nie wszyscy szukali dojsc do materialow z drugiego obiegu (nie wspominajac, ze i w drugim obiegu bylo kupe smiecia), wiec wytworzyla sie luka. Jak spotykasz sie z plemieniem, ktore zaklina deszcz, to oprocz tego, ze sprawdzisz na internecie jaka jest aktualna prognoza pogody (czesto mylaca), aby przetlumaczyc im, ze jutro bedzie slonce - musisz odtworzyc cale te tance, zaklecia i plucie za siebie, bo inaczej nie zrozumieja. Trzeba sobie uswiadomic (tak mysle), ze nalezy starac sie zrozumiec ten zaklety krag twierdzen, ktory nawet jest logiczny, choc falszywy (logiczny, bo wszystko w nim wynika logicznie: agenci sa naslani, sily zla sie sprzysiegly etc.) i operowac w nim, aby dotrzec z czyms.
Najwiekszy sukces osiagnalem kiedys przez przypadek: moja ciotka (sluchacz Radia Maryja) zaczela atakowac Olechowskiego z jakichs powodow (to bylo jeszcze przed Smolenskiem, moze dlatego, ze zaczynal swoja kampanie prezydencka jako "liberal" ?). I padlo slowo: agent i mason. Wtedy z niewinnym usmiechem odpowiedzialem: ach, ale cioci chodzi o Olszewskiego ? I nastepnie jej wyjasnilem, ze Olszewski faktycznie byl masonem. I do tego Wildstein. Widzialem, ze wzburzylo to jej fundamenty.
Zacytuj
 
 
Astrid
#88 Astrid
1 lutego 2011, 14:41
Właśnie chciałam wkleić link, dotyczący tego, że PiS będzie monitorował Internet, ale widzę, że ktoś mnie już wyprzedził.
Aby zmazać wszystkie swoje herezje jakie wygłaszałam na temat prezesa prezesów i więcej nie podpaść, koniunkturalnie zmieniam front. Zaczynam:
Śliczy prezes, mądry prezes, prezes nigdy nie kłamie, prezes kocha bliźniego swego jak siebie samego, prezes był najlepszym premierem w dziejach Polski, wielki budowniczy 3 milionów mieszkań, a także autostrad. Eeee, chyba mi się inwencja skończyła... :-)
Zacytuj
 
 
KoVal
#89 KoVal
1 lutego 2011, 15:00
Za Astrid : Najlepszy ekspert wśród ekspertów (nie tylko lotniczych), "nasze" najpiękniejsze Słońce Żoliborza i innych wsi i miast przyległych. Jedyny prawy i sprawiedliwy w całym wszechświecie itd.

Ciekawe czy to monitorowanie internetu będzie również dotyczyło trolii pisowskich, nie sądzę. Moim zdaniem ma to na celu zniwelowanie konkurencji w necie, żeby się wydawało ile to ludzi popiera PiS. Pożyjemy zobaczymy, jest szansa, że sami się wyeliminują, bo czego się chłopaki nie dotkną to się zamienia i na pewno nie w złoto :P
Zacytuj
 
 
Troll
#90 Troll
1 lutego 2011, 15:06
Najciemniej pod latarnią; polecam forum na www.sympatycypis.pl, przy którym Tuskwatch to salon, Wersal i kindersztuba najwyższej próby.
Swoją drogą nigdy nie przestanę cenić pissdzielców (tak, już słyszę, jak prokurator puka do moich drzwi) za poczucie humoru i czerpanie wzorców z najprzedniejszych dzieł literackich, w tym przypadku z "Roku 1984". Pamiętacie Ministerstwo Prawdy, Ministerstwo Miłości, etc.? No to teraz macie "Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji." Nie robię sobie jaj; oni się NAPRAWDĘ tak nazwali... NIGDY mnie nie przekonacie, że oni tak na serio.
Zacytuj
 
 
lmt7
#91 lmt7
1 lutego 2011, 15:15
@ Troll
Wiesz, jak się nie am poczucia humoru i nie umie się autoironicznie spojrzeć na siebie to zawsze człowiek wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle- czyli robi z siebie pośmiewisko. Piszę oględnie bo już czuje oddech rewolucji moralnej w internecie... Jak tak dalej pójdzie to idę po słownik i zaczynam pisać w języku Owidiusza ;-) bo tego to żaden troll nie zrozumie a więc najwyżej zakabluje, że nie ma jak kontrolować :)
Zacytuj
 
 
lmt7
#92 lmt7
1 lutego 2011, 15:17
A zwróciliście uwagę że na stronach Pis nadal czarne kokardki? Wg tradycji rok żałoby dość więc się zastanawiam kiedy zdejmą :)
Zacytuj
 
 
donosiciel
#93 donosiciel
1 lutego 2011, 15:22
Prawdziwków i tak nie złapiecie na takie prostackie metody, oni już dawno piszą i mówią kodem. Najprostszy przykład, przekręcanie nazwiska PoliKot. Jak się nawet ten konkretny polityk odnajdzie w samym tekście to niech się skarży, skoro sam się "obraca na takie wezwanie", to znak że sam ma o sobie tak niskie mniemanie. Sam siebie zniża do bycia psem czy kotem, a skoro on się nie szanuje to i prawdziwki nie będą go szanować.
To tak samo jak bym napisał Prezes J. Kłamczyński, przecież wszyscy wiedzą co mam na myśli, a niech mnie wymieniony pozywa ile chce, przegra, a jeszcze się ośmieszy.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać