Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - tydzień 45_2014

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
Dzień Wszystkich Świętych. Zaduma nad przemijaniem. Spotkania na cmentarzach z żyjącymi i ze zmarłymi, zapach świec, dywany kwiatowe na grobach, … Lubię to Święto, tak wyjątkowe. W „mojej” fabryce pracowało wielu cudzoziemców. Nie spotkałem ani jednego, który by się nim nie zachwycał. Mówili mi, że po cmentarzach włóczyli się przez kawał nocy, gdy było już na nich mało ludzi, chłonąc tą atmosferę.
Wybory w separatystycznych republikach Ukrainy (2 listopada). Wygląda na to, że ich wyniki uzna jedynie Rosja. Przeprowadzenie ich w listopadzie i bez udziału Ukrainy jest złamaniem ustaleń z Mińska. Czy się tym martwić? – Chyba nie. Gdyby Putin przestrzegał wszystkich, zaakceptowanych przez siebie ustaleń dotyczących Ukrainy, to zaczęto by znosić sankcje, nałożone na Rosję – niemieccy biznesmeni bardzo przebierają nogami, żeby to robić – co byłoby zdecydowanie przedwczesne. Te pseudo-wybory powodują, że sankcje będą utrzymane, a może nawet zaostrzone
Wiele wskazuje na to, że ta część Ukrainy stanie się na jakiś czas tworem, przypominającym Abchazję, Naddniestrze i Osetię Południową, które żyją głównie z kontrabandy i ulokowanych tam, rosyjskich garnizonów. Będzie to bandyckie niby - państwo, zrujnowane wojną i pełne uzbrojonych ludzi, w którym zielone ludziki zaczną się brać za łby między sobą, gdy skończą się już do grabienia zasoby miejscowe. Jeżeli natomiast Putin zdecyduje się na wariant krymski, to narazi się już nie tylko na niechęć ale wręcz na wściekłość oszukanego Zachodu.

Prezydent Warszawy ogłosiła, że linia nr 2 metra zacznie funkcjonować 14 grudnia. Ucięła w ten sposób spekulacje opozycji, że uruchomi ją w przeddzień wyborów, żeby podbić sobie „słupki”.

Prezes JPZ powiedział był, że jest gotów na jakąś współpracę z Premier Kopacz. Na to ta odpowiedziała sprawdzam i zaprosiła do siebie na panel dyskusyjny o samorządach wszystkich liderów ugrupowań sejmowych (4 listopada). Pani Ewo – on mówił, żeby mówić a nie żeby zaraz rozmawiać i to z kimś, kto jest od niego o trzy poziomy niżej i – w dodatku – z pozostałą hołotą sejmową. Prezes musi dbać o pryncypia. Ostatnio kazał wycofać kandydaturę Dariusza Seligi na prezydenta Skierniewic za to, że w czasie obchodów Święta Wojska Polskiego podał rękę Prezydentowi Komorowskiemu. W dodatku, jak piszą, z uśmiechem.

We wtorek, 3-go listopada Rosja obchodziła Dzień Jedności Narodowej, czyli święto, upamiętniające wygnanie Polaków z Kremla w 1612 roku. Rozmarzyłem się ….. wygnanie Polaków z Kremla …….. (kak mnoga dum nawodzit on).

A w USA Republikanie mają szansę opanować  znowu Senat, dzięki nowym wyborom (coś tam jeszcze trzeba powtórzyć w II turze), przez co zepchnęliby  Obamę  do narożnika, w którym mógłby się jedynie bronić. Podobno Amerykanie nazywają takiego Prezydenta „lame duck president”, czyli prezydent kulawa kaczka.

Naczelny dowódca sił NATO w Europie Philip Breedlove zwrócił się do Pentagonu z prośbą o więcej wojska i uzbrojenia na wschodniej granicy Sojuszu. Ostrzegł, że w konflikcie ukraińskim NATO zbliża się do „strategicznego punktu zwrotnego”  w konfrontacji z Moskwą. Prezydent Komorowski zatwierdził zaś nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. Oprócz armii zawodowej i jej rezerw mają być tworzone militarne oddziały obywatelskie, działające na swoim terenie i możliwie dobrze zaznajomione z podstawową bronią. To świetny pomysł. Nie było dotąd praktycznie przypadku, żeby zawodowa, wroga armia pokonała dobrze zorganizowana partyzantkę, działającą w zjednoczonym, broniącym się państwie. Chciałbym zobaczyć zielone ludziki na terenie, gdzie  działa obywatelska  Armia Krajowa.

Poseł Wipler, który to rok temu, będąc w stanie upojenia alkoholowego, przerwał był operację tarzania się w rynsztoku, żeby zainterweniować „społecznie”  u  policjantów, pacyfikujących właśnie innego, awanturującego się pijaka, jego kolegę zresztą, zaczął rozkręcać swoją kampanię wyborczą na prezydenta Warszawy w oparciu o taśmę, która skądś tam „wyciekła” i na której widać,  jak obrywa pałą od stróżów prawa.  Poseł Wipler zapomina, że „szlachectwo wynikające z piastowania funkcji posła zobowiązuje a grzebanie w rynsztoku pobrudzi każde ręce”. Mam pewność, że jego starania o urząd prezydenta stolicy spełzną na niczym. Mam też nadzieję, że po przyszłorocznych wyborach do sejmu odejdzie on w niepamięć.

Z najnowszych danych GUS wynika, że silnie rosną wydatki polskich przedsiębiorstw na badania i rozwój. W ubiegłym roku  wyniosły one 6,29 mld zł co oznacza wzrost o 17% w stosunku do roku 2012. W roku 2010 były  na poziomie 2,7 mld zł. Wypowiedż eksperta: „Należy pamiętać o tym, że sektor przedsiębiorców  to ten, w którym dokonuje się rzeczywista komercjalizacja prac badawczo – rozwojowych. To właśnie pod okiem przedsiębiorców wynalazki są wdrażane do przemysłu i dlatego powinniśmy się cieszyć z tak dynamicznie rosnącego już od trzech lat współczynnika”.  Faktem jest, że Polska nie jest już dzisiaj odbierana jako były kraj bloku sowieckiego, ale jako szybko rozwijające się i nowoczesne państwo w sercu Europy.

Trzech posłów PIS u (Hofman, Kamiński, Rogacki) oraz jeden euro poseł z tej prawej i sprawiedliwej partii poleciało sobie do Madrytu na posiedzenie jednej z komisji Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Polecieli tanimi liniami (koszt biletu 326 złotych w obie strony) a zaliczkę z Sejmu pobrali na podróż samochodem (koszt kilkanaście tysięcy zł). Polecieli tam z żonami. W czasie trzech dni posiedzeń komisji jeden z nich wziął w nich udział tylko raz (rano) a pozostali ograniczyli swoją aktywność wyłącznie do podpisania list obecności. Zrezygnowali też nawet z pisanych materiałów, dotyczących tematyki posiedzenia. Co więcej, towarzystwo to wracało w stanie wskazującym na spożycie a ich żony awanturowały się ze stewardessą, która nie pozwalała im konsumować wniesionego na pokład, prywatnego alkoholu. Wszystko  wskazuje na to, że PIS owcy są „dyskryminowani”  wszędzie, nawet w hiszpańskich, tanich liniach lotniczych.
                                                                                                                                 A tak bardziej serio – Adam Hofman, stróż moralności (patrz np. cygara Tuska, czy zegarek Nowaka) okazuje się prymitywnym cwaniaczkiem, żeby nie powiedzieć złodziejem, który dla kilku tysięcy złotych potrafi się pozbyć honoru (jeśli go kiedykolwiek miał).   Czy pamiętacie jego powiedzenie na temat posłów PSL – „Chłopy wyjechały ze wsi i zupełnie im odbiło”? Coś w tym jest!
                                                                                                                                Co zrobić z posłami, którzy biorą duże pieniądze za kilometrówkę indywidualnie a potem jadą w czterech jednym autem, żeby „zarobić”, którzy płacą za prywatne kolacje kartami służbowymi, którzy ograniczają pełnienie swoich obowiązków do podpisania listy obecności, .…..   Do naszej polityki trafiają ludzie niebogaci, traktując zdobyte stołki nie tylko jako źródło utrzymania ale również źródło dorobienia się. Ci trzej „muszkieterzy” z PIS u pewnie nigdzie nie pracowali, po skończeniu szkoły, tylko od razu zaczęli się bawić polityką. Może pora już na to, żeby ograniczyć ilość kadencji i zredukować liczbę posłów? Żeby zabrać im służbowe karty płatnicze a także zaliczki i inne tego typu profity zachęcające do korupcji, czy ją umożliwiające? Jeżeli mamy do czynienia z grupą  ludzi, której nie można ufać, to trzeba po prostu zablokować możliwość popełniania przestępstw tam, gdzie się da. Tak dla symetrii trzeba powiedzieć, że dotyczy to przedstawicieli wszystkich ugrupowań. Naszych posłów, senatorów, radnych,  euro-posłów wreszcie – dosyć obszernie ich prymitywność opisał Marek Migalski,  euro-poseł. Trudno więc  zgodzić się z twierdzeniami, że posłowie byliby bardziej moralni, gdyby więcej  zarabiali. Szwindle robione przez euro-posłów, którzy zarabiają przecież ogromnie dużo, jak na polskie warunki, dobitnie o tym świadczą. Tak przy okazji – w każdym porządnym przedsiębiorstwie jest osoba, która organizuje wyjazdy – rezerwuje bilety i hotele, organizuje transport, szczegółowo rozlicza delegacyjne wydatki. Dlaczego w naszym Sejmie nie robi tego jakieś biuro? Toż to jakby zachęcanie do robienia przekrętów.

Jeszcze wypowiedż Michała Kamińskiego, byłego PIS owca –„To kolejny błąd personalny Kaczyńskiego. Chwalił się, że dzięki niemu Mazowiecki został Premierem, żeby po roku stanąć przeciw niemu i poprzeć Wałęsę a po kolejnym roku porzucić i tego, popierając Olszewskiego. Wyrzucił z PIS u grupę Ziobry, wyrzucił grupę Kluzik-Rostkowskiej, …  Ostatnio postawił na Hofmana, czyniąc z niego twarz PIS u, mimo licznych wybryków. Po aferze z jego genitaliami mniej więcej rok temu powiedział: „Wolę mieć żołnierzy nawet trochę niemoralnych ale za to bitnych a nie odwrotnie”. No i takim „politykom” prędzej czy póżniej przewraca się we łbach.

Sobota (8 listopada).  Konwencje wyborcze PIS u i PO. Wysłuchałem  wzruszającego , pożegnalnego wystąpienia Tuska i podobnego w tonie, przejmującej przywództwo Platformy, Ewy Kopacz. Ani słowa na temat opozycji, chociaż okazja, żeby jej dołożyć, ogromna. Wysłuchałem  też wystąpienia JPZ- wa, bełkotliwego, poświęconego w całości nienawistnym atakom  na  PO. Miał być to audit siedmiu lat rządzenia Platformy. Nic z tego nie wyszło, w wyniku wybryku trzech posłów, o czym mowa wyżej. Nie było to wystąpienie dotyczące wyborów parlamentarnych. Był to atak na rządzących  - stary, dobrze znany język Prezesa. A sala konwencji PIS u? – Pełno zrezygnowanych, smutnych twarzy. Tak nie wygląda grupa zwycięzców. Jednym słowem było to wystąpienie wyłącznie mobilizujące trwały elektorat PIS u a nie skierowane do wyborców spoza tej grupy. A na sali konwencji PO? – Spokój, nadzieja i stwierdzenie Ewy Kopacz, że „ przyjaźń może być cenniejsza niż polityka”.

Komentarze  

 
Baca
+1 [1] #1 Baca
9 listopada 2014, 17:58
Zgodnym chórem pisiaki usiłują zadymiać teren, aby ułatwić ewakuację swoim trzem muszkieterom ( było ich jednak czterech ). Oto znowu wygrzebuje się kolację z nagraniami. Najpierw należy rozliczyć Sikorskiego z kosztów tej kolacji! Niestety, trudno porównywać te incydenty.
1. Sikorski po służbie załatwiał sprawy służbowe, Hofmanowcy czas służbowy potraktowali jako prywatny.
2. Sikorski coś tam wypił do kolacji, ale wyszedł trzeźwo i bez awantur. Hofmanowcy też coś wypili, ale chyba za dużo, bo narozrabiali i na Plaza Mayor i w europejskiej przestrzeni powietrznej.
3. Nikt nie miał pretensji do agenta Tomka, że rozliczał służbowo drogie kolacje chcąc uzyskać pewne informacje. Tak wygląda praca operacyjna. W dodatku takie rozliczenia robi się często na oświadczenie. Sikorskiemu nie wypadało zaprosić takiego Belkę do Mac Donalda i postawić Coca colę, a wódkę rozlać pod stołem, aby wyszło taniej. A to też była swoista praca operacyjna! Hofmanowcy z nikim się nie spotkali, nic się nie dowiedzieli, nie pobrali nawet materiałów! I jeszcze usiłowali rozliczyć się powyżej poniesionych kosztów.
4. W dyplomacji, szczególnie na wyższych szczeblach honoruje się czasami koszty na osoby towarzyszące. Sikorski nie przybył z żoną, Belka też przybył bez żony. Hofmanowcy nie krępowali się, zrobili wszystko, by wyszło tanio, wesoło, wręcz z zyskiem.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #2 Baca
11 listopada 2014, 14:28
Dziś Święto Niepodległości - jedyna w roku okazja, aby prawdziwy polski patriota dał w mordę innemu prawdziwemu patriocie.
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #3 Taurus
11 listopada 2014, 15:36
Baca, nie bądż takim pesymistą. Może powoli się reformują. Może więc dzisiaj się to nie zdarzy. Tym bardziej, że największy "patriota" uciekł do grodu Kraka, żeby nie ocierać się o hołotę w stolicy.
.
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #4 Simon
11 listopada 2014, 18:21
Wszystkiego najlepszego Rodacy!
:}
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #5 Taurus
11 listopada 2014, 20:27
Cytat:
Wszystkiego najlepszego Rodacy!

Wreszcie jakiś radosny głos na tym portalu. Dzięki, Simon.
Że była burda na koniec marszu narodowców? Była! ...... ale... Wysłuchałem wystąpień części z nich na koniec tej imprezki. Własnym uszom nie dowierzałem! Oni się odcinali od kiboli - zadymiarzy i to jak - że to bezmózgowcy, że "niech sobie zrobią własny pochód a nasz pozostawią w spokoju", że nie chcemy mieć z nimi nic do czynienia i się za nich wstydzić ..... O PIS- ie zaś, że chce brać tylko forsę i za ni nie odpowiadać, że pojechali z babami, za nasze pieniądze, do Madrytu, gzić się po prostu (nie ręczę, że przytaczam to dokładnie). Jeszcze trochę i zacznę ich "lubić". cholera.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #6 Baca
13 listopada 2014, 19:41
Taurus napisał:
Baca, nie bądż takim pesymistą. .

Piszę okazja, skorzystają z niej nieliczni, choć widoczni.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #7 Baca
13 listopada 2014, 19:45
Taurus napisał:
. Własnym uszom nie dowierzałem! .

I nie wierz Taurusie. Wybory! Usłyszymy o rzeczach, które nie istnieją i istnieć nie mogą. Ale za to pośmiejemy się.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać