Polub NaszePanstwo.pl na   

Ukraina - co dalej? (2)

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
Cyfra 2 w tytule bierze się stąd, że w lutym popełniłem artykuł na ten sam temat, jest to więc jakby jego kontynuacja. Nie było jeszcze wtedy aneksji Krymu, nie było wojny o Donbas, czy też utworzenie Noworosji, jeśli ktoś woli. Armia ukraińska wydawała się nie istnieć, ich Parlament był w rozsypce, naród podzielony na wschodni i zachodni. Na gospodarcze i ekonomiczne  restrykcje Zachodu w stosunku do Rosji niecierpliwie czekaliśmy i wcale nie było pewne, że będą one nałożone. Putin wydawał się panować nad wszystkim i indywidualnie rozdawać karty.
Od tamtego czasu minęło trochę ponad pół roku i ogromnie dużo się wydarzyło. Zielone ludziki na Krymie okazały się być (oficjalnie) żołnierzami rosyjskich sił specjalnych. Putin zajął Krym i rozpętał wojnę o przejęcie Donbasu w celu stworzenia Noworosji. Okazało się, że Ukraina ma jednak jakąś armię, która nie tylko potrafi walczyć ale potrafi również ponosić ofiary, nawet dosyć liczne. Tak zwani separatyści znaleźli się w ogromnych opałach i żeby nie dopuścić do ich klęski Rosja musiała wprowadzić do akcji, w miarę oficjalnie, swoje regularne wojska. Zginęło mnóstwo ludzi, również cywili, zburzono w stopniu znaczącym szereg miast, w tym Donieck i  Lugańsk, dziesiątki a może już setki tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy i uciekać z miejsc, na których toczyły się walki.

Zachód wprowadził na Rosję sankcje gospodarcze i ekonomiczne. Niektórzy twierdzą, że są to sankcje ostre, mogące powalić ją na kolana. W odwecie Rosja wprowadziła na kraje zachodnie, w tym Polskę, swoje sankcje, powodujące niemałe perturbacje i straty w wielu krajach. Górą powinny tu być kraje zachodnie, ze względu na swój gospodarczy potencjał i możliwości. Zaostrzone sankcje, które zostały ogłoszone wczoraj, są silnym uderzeniem w portfel Putina. Są one uderzeniem zmasowanym, bo zostały skojarzone z takim samym działaniem USA. Te restrykcje pogłębią międzynarodową izolację Rosji i spowodują wzrost kosztów utrzymywania (w niej) obecnej sytuacji. Decyzja Brukseli jest ważna zwłaszcza w kontekście zmniejszania dostaw gazu do Polski, Niemiec  i na Słowację, które jest ewidentnym złamaniem ustaleń biznesowych dotyczących dostaw tego surowca. Ta próba Putina sprawdzenia europejskiej jedności  wyrażnie mu się nie udała.

Analitycy polityczni uważają, że Putinowi chodzi o całą Ukrainę, że nie zależy mu na jej części, bo to tylko napędzi koszty związane z ich utrzymaniem, po oderwaniu od dotychczasowych powiązań. Wygląda jednak na to, że całej Ukrainy nie zdoła on już nigdy wciągnąć do swojej unii celnej, pomyślanej jako zalążek odbudowywanego imperium. O co więc chodzi na dłuższą metę? Chyba jest to zwykła zemsta cara - kagebisty za niepowodzenie swojego projektu, za jego udaremnienie de facto. Będzie on destabilizował Ukrainę gospodarczo i militarnie, będzie próbował ją zamrozić zimą, będzie próbował wywoływać silne protesty doprowadzonych do katastrofy Ukraińców.

Już tradycyjnie doszło w minioną środę do testów z bronią propagandową. Znowu się okazało, że NATO i – szerzej – Zachód bardzo zagrażają Rosji swoją agresywną polityką, więc ta biedaczka musi się bronić. A nie ma lepszej obrony niż ewentualny atak – atomowy – a przynajmniej zastraszanie takim atakiem przeciwników.

Jak ta sytuacja będzie się rozwijała? Ile jeszcze są w stanie wytrzymać Ukraińcy? Na ile UE I USA mogą im pomóc?  ……………….. ?

Dla przypomnienia. Rok 1938. Hitler  dokonuje zajęcia Austrii, potem Sudetów, potem Czechosłowacji i następnie uderza na Polskę. Wszystko w ramach obrony interesów mniejszości niemieckich. Jak daleko cywilizowany świat pozwoli zajść Putinowi w ramach obrony „interesów” mniejszości rosyjskich?

Komentarze  

 
Baca
+1 [1] #1 Baca
13 września 2014, 22:15
Gdyby 30 lat temu Ruscy pobili się z Ukraińcami, to pół Polski wzniosłoby modły dziękczynne. Dziś świat jest inny, przynajmniej w tej części Europy i inna logika. Poza marginalnymi, powtarzam - marginalnymi, nacjonalistycznymi ugrupowaniami, które coś tam bełkoczą o Lwowie, a z drugiej strony o Przemyślu, nie mamy żadnych zasadniczych sporów z Ukrainą. Pijana ropą Rosja chce natomiast posiąść Ukrainę i to już, bez żadnej dyskusji. Za niezrozumiały opór obcina jej krymskie ucho, mając za nic wcześniej podpisane traktaty. I tnie dalej.
Wiadomo, że Priwislanskij Kraj był częścią Rosji. Odzyskanie tej ziemi w tej czy innej formie będzie kolejnym celem Władimira Kalety.
A wschodnie Niemcy? Prasłowiańska ziemia? Ileż tam mogił radzieckich czy rosyjskich żołnierzy!
Byle ropy wystarczyło!
Lech Kaczyński to nie genialny polityk, co przewidział ruski apetyt. Każdy rozsądnie myślący Polak wie, że jest taka możliwość.
Trzymajmy z Ukrainą! To nasza racja stanu!
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #2 Baca
13 września 2014, 22:26
baca napisał:
Ileż tam mogił radzieckich czy rosyjskich żołnierzy!

Gówno prawda! Połowa z nich nie znała nawet dobrze rosyjskiego! Najwięcej wśród nich było Ukraińców. Dalszych parę milionów Ukraińców batiuszka zagłodził, bo nie chcieli oddać swojej własności.
A oni jeszcze, przynajmniej niektórzy, zastanawiają się - z Rosją czy bez.
Ukraińcy muszą przede wszystkim sami obronić swoją państwowość, nawet kosztem rezygnacji z części terytorium. My możemy i powinniśmy im tylko pomagać.
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #3 Taurus
15 września 2014, 12:24
Cytat:
Ukraińcy muszą przede wszystkim sami obronić swoją państwowość, nawet kosztem rezygnacji z części terytorium. My możemy i powinniśmy im tylko pomagać.
Masz rację. I powinno nam zależeć na samodzielności Ukrainy jako państwa, chociaż niekoniecznie jego mocarstwowości. To drugie nie wydaje się zresztą realne nawet w dosyć odległej przyszłości. Ten kraj, poza wywalczeniem niezależności, musi przejść bardzo długą drogę ku demokracji. Ten naród musi nauczyć się od nowa normalnego kapitalizmu (nie mafijnego), zasad funkcjonowania samorządności, działania rzemiosła a nawet zwykłej, sensownej uprawy roli oraz metod przechowywania i zagospodarowania uzyskanych płodów. Na Ukrainie, jak w Rosji, zanikła tradycja normalnego gospodarowania i nie ma już starszego pokolenia, które mogłoby te tradycje przekazywać młodym.
Nienormalność ich położenia i ich gospodarki zaczęła się przecież już w roku 1918 a 25 lat temu, po odzyskaniu niepodległości, nie zrobiono prawie nic w celu zmiany tego położenia. System kołchozowo - sowchozowy działa tam do dzisiaj. Tradycji normalnej państwowości nie ma żadnych a mentalność ogromnej części społeczeństwa jest wypaczona.
Ile trzeba czasu, nie lat ale dekad, żeby to naprawić?
Zacytuj
 
 
Belfer
+2 [2] #4 Belfer
15 września 2014, 15:17
Taurus ma sporo racji. Pierwszy raz na Ukrainie byłem pod koniec ubiegłego stulecia. U nas już wtedy rzeczywistość się znacznie zmieniła, a u nich wyglądało tak, jak u nas 10 lat wcześniej. Targowiska, łóżka polowe i towary importowane ze strefy przygranicznej w tzw. małym imporcie.
Na skrzyżowaniach dróg rogatki z milicjantami wypatrującymi łapówek, relikt z czasów ZSRR, którego nawet nie próbowali zlikwidować.
Pierwsze nieśmiałe próby budowania kapitalizmu, na wsiach nadal wszechobecne kołchozy i sowchozy.
Minęło dziesięć kolejnych lat, zmiany w Polsce podkreślają tylko jak bardzo zacofana pozostała Ukraina. Niewiele się zmieniło.
Mimo to sądzę, że Ukraina zasługuje na szansę zbudowania własnego państwa. Szansę, której nie dała jej Rzeczpospolita polsko-litewska, ani Druga Rzeczpospolita. Ani Rosja.
O Polsce pewien angielski polityk mówił w 1919, że oddać jej Śląsk, to jak dać małpie zegarek. Blisko 100 lat później słyszę takie bzdety z ust Polaków, ale wobec Ukrainy. Że to nie naród, że nie mają kultury ani języka, że to banda zdziczałych faszystów. Nóż w kieszeni się otwiera i wówczas nadchodzi ten rzadki moment, gdy miałbym ochotę dać w ryj.
Zacytuj
 
 
sunset
+2 [2] #5 sunset
15 września 2014, 16:38
Belfer napisał:
Nóż w kieszeni się otwiera i wówczas nadchodzi ten rzadki moment, gdy miałbym ochotę dać w ryj.

i niestety nalezy sie.
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-3 [3] #6 Pan Prezes
16 września 2014, 09:07
Że to nie naród, że nie mają kultury ani języka, że to banda zdziczałych faszystów.
Tia, tia. Tylko myśą trochę inaczej.
tnijurl.com/6290c0336488/
Zacytuj
 
 
euro-hill-billy
-2 [2] #7 euro-hill-billy
16 września 2014, 22:34 Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-2 [2] #8 Pan Prezes
17 września 2014, 09:34
Cytat:
Nóż w kieszeni się otwiera i wówczas nadchodzi ten rzadki moment, gdy miałbym ochotę dać w ryj.
asset-6.soup.io/.../...
:)
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #9 Belfer
17 września 2014, 12:32
Won spamerze, nikt nie otwiera twoich linków.
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #10 Taurus
17 września 2014, 16:19
!7 września 1939 roku o szóstej rano, bez wypowiedzenia wojny, Sowieci zaatakowali II RP, uderzając na tyły naszych wojsk, walczących z Niemcami. Armia Czerwona dokonała wielu zbrodni wojennych, mordując jeńców i masakrując ludność cywilną. Do niewoli wzięto około 250 tysięcy polskich żołnierzy. Około 20 tysięcy oficerów wymordowano następnie, na mocy dekretu Stalina, a ich ciała wrzucono do masowych grobów w Katyniu, Charkowie i Miednoje, zasypując je wapnem. Półtora miliona obywateli polskich deportowano na Syberię. ZSRR zajął ponad 200 tysięcy kilometrów kwadratowych II RP, zamieszkanych przez 13 milionów ludności.

Propaganda sowiecka nazywała ten atak "wyprawa wyzwoleńczą, prowadzoną w obronie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi".

Mamy o czym myśleć 17 września, pamiętając te straszne wydarzenia i widząc, co dzisiejsi przywódcy Rosji wyczyniają na Ukrainie.
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-2 [2] #11 Pan Prezes
18 września 2014, 10:07
Tym bardziej mamy o czym myśleć 10 kwietnia.
Otóż data 10.04.2010 będzie w przyszłości pamiętana, jako początek ataku Rosji na Europę.
Wydarzenia na Ukrainie są tylko konsekwencją bezczynności UE i USA wobec skrytobójstwa dokonanego w Smoleńsku przez Putina.
Było to wydarzenie bez precedensu, by urzędujący prezydent zginął w katastrofie samolotu, który wydawać by się mogło, powinien być podwójnie chroniony i bezpieczny. Prezydent Lech Kaczyński leciał na obchody siedemdziesiątej rocznicy zbrodni katyńskiej do miasta Smoleńsk w Rosji.
Tak. Będą mieli o czym myśleć za 70 lat nasi potomkowie.
Jeżeli dożyją.
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #12 Belfer
18 września 2014, 12:13
Duby smalone father bossie.
Data 10.04.2010 będzie pamiętana w Polsce i tylko tutaj, jako dzień katastrofy lotniczej, w której zginął raczej kiepski prezydent. Katastrofy, która zdarzyła się w sporej części dlatego, ze nie przestrzegano procedur, a także z powodu nabrzmiałych ambicji dwóch małych kurdupli. Kaczyński zaczynał swą kampanię prezydencką i jak zwykle Kaczyńscy robili, wszystko traktowane było instrumentalnie.
Być może będzie to dla nas data niejako symboliczna - początek końca PiSu.
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-2 [2] #13 Pan Prezes
18 września 2014, 12:46
Ja ten twój wpis zapamiętam belfrze.
Kiedyś ci go pokażę.
Na ciebie i Taurusa propaganda sowiecka działa do dziś.
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #14 Taurus
18 września 2014, 14:31
Cytat:
Na ciebie i Taurusa propaganda sowiecka działa do dziś.
Pisałem już, prymitywny buraku, żebyś Taurusa zostawił w spokoju. Twój umysł i język są zbyt denne, żeby z tobą polemizować.
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #15 Belfer
18 września 2014, 15:37
Pan Prezes napisał:
Ja ten twój wpis zapamiętam belfrze.
Kiedyś ci go pokażę.

Tak... na pewno. To będzie wtedy gdy partia Polecieli i Spadli wygra wybory i będzie przeciwników wsadzać do Auschwitz.
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #16 Simon
18 września 2014, 18:42
Oj tam, oj tam, wybrzydzacie.

A to przecież logiczne: gdyby LK żył do dziś, to by się Putin dwóch Kaczyńskich bał. I nie właziłby na Ukrainę.

Jak nie, jak tak :D

A w ogóle, świetna metoda historiozoficzna, zaprezentowana przez ułoma.
Pociągnijmy ją dalej.

Otóż wstępem do agresji na Ukrainę było zamordowanie Sikorskiego w Gibraltarze.
A nie, że była tam jakaś katastrofa.
Że czas, miejsce, okoliczności i logika przeciw?
A co to dla takiego geniusza ułamanej dedukcji?
Bo jak nie, skoro tak?
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #17 Simon
18 września 2014, 18:53
A tak w ogóle szykuję się na radosne przeżycia w związku z meczem z Rosją:) Co prawda Jarosław nie będzie wystawiającym, ale może jakoś damy radę...
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #18 Taurus
18 września 2014, 21:33
Cytat:
A tak w ogóle szykuję się na radosne przeżycia w związku z meczem z Rosją:) Co prawda Jarosław nie będzie wystawiającym, ale może jakoś damy radę...
Yes (!) Yes (!) Yes (!). Rosjanie za burtą. Nasi w półfinale!
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #19 Simon
18 września 2014, 21:56
No i proszę - jakoś "pszeki" dały radę:)

To słodsze zwycięstwo, niż sam finał by był...

PS oj, trzeci set coś niedobrze
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #20 Simon
18 września 2014, 23:02
No nareszcie!!!

Już się zaczynałem martwić.

Swoją drogą, co za ironia losu - w półfinale gramy z Niemcami:)
Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #21 Taurus
19 września 2014, 07:59
Cytat:
Yes (!) Yes (!) Yes (!). Rosjanie za burtą. Nasi w półfinale!
"To nie nasza reprezentacja" - powiedział Putin po przegranym przez Rosjan meczu z Polakami. "Takie stroje można kupić w każdym sklepie"
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-2 [2] #22 Pan Prezes
19 września 2014, 14:43
Każdy ma swoje Waterloo. :D
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #23 Simon
21 września 2014, 10:55 Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #24 Simon
21 września 2014, 22:39
MISTRZOSTWO ŚWIATA!!!
Zacytuj
 
 
Pan Prezes
-2 [2] #25 Pan Prezes
22 września 2014, 09:27 Zacytuj
 
 
Taurus
+2 [2] #26 Taurus
26 września 2014, 20:46
Wyczytałem dzisiaj w internecie, że dolar kosztuje w Rosji już 39 rubli a za 1 Euro trzeba ich zapłacić prawie 50. Wzrost gospodarczy wyniósł w sierpniu 0 % i wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią o tym, że będzie recesja. Inwestycje dołują, kapitał ucieka a ropa tanieje ......... Nie jest żle !!!
To początek końca, Wołodzia.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać