Polub NaszePanstwo.pl na   

Baba z brodą, czyli Polak się nudzi.

            Jak pokazał dowodnie wiek poprzedni, starożytna, szacowna chiń- ska klątwa: „Obyś żył w ciekawych czasach” nigdy nie traci na aktualności. Jak z kolei pisywał Kisiel – „każdemu to, na czym mu najmniej zależy”.
Całe  pokolenia Europejczyków dałyby sobie poob- cinać co najmniej kciuki, jeśli już nie rękę, za czasy nudne, jak flaki z olejem. Żeby tak nic się strasznego nie działo. A dreszczyk emocji, to tylko, jak UFO w brukowcu albo baba z brodą.
Ale zgodnie z maksymą Kisiela, zawsze zależy nam na tym, czego akurat nie mamy – i najchętniej byli- byśmy gdzie indziej, niż jesteśmy. Ot, taka natura ludzka.
Czyli, sądząc po pobieżnym nawet przeglądzie zain- teresowań i lęków obecnej publiczności, czasy są mo- notonne, jak cholera. Ja się tam wcale nie dziwię, że najpotworniej luksus ten doskwiera akurat Polakom.
      Bo wyglądało na to, że już zawsze będziemy żyli pod olbrzymimi ciśnieniami historii i okoliczności geopolitycznych. „Gdy wieją wiatry historii, ludziom, jak pięknym ptakom, rosną skrzydła u ramion – a trzęsą się portki pętakom” (cytat z pamięci, może nie być dokładny) – choć myśl Gałczyńskiego skrojona była w czasach i okolicznościach słusznie minionych, o dziwo nie straciła na aktualności. Bo nawet w głupiej sprawie zdarza się coś mądrego chlapnąć – ot, jak np. Marksowi z tym bytem, co określa świadomość.
I takoż mieliśmy zawsze permanentny stan nastrojów gorących, ciągłego sprawdzania mesjanistycznego ducha narodu, bieżącego i niekończącego sortowania się ludzi i pętaków tam, a czasem nawet nazad. Przez tyle dziesięcioleci nie tyle jakość życia była tu ważna, co kwestia przeżycia samego – że mówić o próbie charakteru było by śmieszne: gdzie tu próby, skoro mowa o ciągłym użyciu?

I nagle – Bach! Trach! – i święty spokój. Nic się, panie, nie dzieje, takie to nudne to kino polskie, no, nic się nie dzieje.

Niemrawo coś tam marudzi towarzystwo o bidzie, służbie zdrowia, że kradną, panie, złodzieje jedne, wstydu nie mają. Ale markotność nie z tego, prawda? Za granicą to samo: przeciętny Polak bardzo nie lubi obcych (ot, paradoks, choć pozorny – bo wiadomo, że Polacy nie lubią także siebie, więc per saldo się zgadza) – więc zawodzi, niczym mułła z minaretu. Jak to mu zagraża multi-kulti, atakuje islam, Europa bezpowrotnie ginie i jeszcze nie dość, że z brodą ta baba, to w dodatku często o tureckim nazwisku i śniadej karnacji. Myślałby kto, że to potomkowie Chodkiewicza i Sobieskiego tak się będą mazgaić i portkami trząść przed kebabem… W każdym razie skaranie boskie i groza z tymy Murzynamy.

       Bo oto spokój nas dopadł, proszę Państwa, spokój morderczy i monotonny. I jak nie ma poważniejszych zmartwień, to trzeba sobie, za przeproszeniem, truć dupę idiotyzmami. Od rana do wieczora harówa – dla wielu – ale stabilna i bez takiej oto okoliczności, że można do domu nie wrócić, tylko znaleźć się, ot tak, za kołem podbiegunowym albo w rowie z kulką w głowie. Taka codzienność, gdzie tematem są ubezpieczenia, stan samochodu, pogoda na jutro i kto kogo zdradza w serialu – to nie jest codzienność typowo polska; to nie jest codzienność, która przychodzi Polakom łatwo, to nie jest codzienność, którą Polacy mogli by bezproblemowo przełknąć.
Zatem pragną i łakną ciekawych czasów, jak narkotyku: bo każdemu to, na czym mu najmniej zależy. Zatem to musiał być zamach, zatem to wszystko są zakusy, zatem nic się nie dzieje przypadkiem – a masońsko-żydowsko-cyklistyczne potęgi tego świata już przybiły sobie piątki nad planem zredukowania populacji Polaków do piętnastu milionów. To nie może być tak, że jest normalnie; sami powiedzcie, jak może, skoro nigdy nie było – czyli Tusk musi być agentem Putina albo Merkel – lub też, co jeszcze ładniejsze, obojga naraz; a Kaczyński musi być wariatem (miast człowiekiem wyrachowanym).
A jak nudno, to każda heca się przyda. Byleby z biglem, żeby z szarżą na zdrowy rozsądek, żeby pod włos i nudę trochę rozwiało. Żeby już nie kształtował nam się system dwupartyjny, co zanudza nas od lat dziesięciu – bo to dobre dla jakichś flegmatycznych i przewidywalnych Anglosasów czy innych Giermańców.
Kto to widział, żeby w Polsce jeden facet rządził dwie kadencje?! Jakaś paranoja się porobiła – zatem lud na razie tylko pomrukuje niezadowolony, na forach przetacza się, niczym daleki grzmot nadchodzącej burzy: oni już byli, pora na coś nowego! Wywalić wszystkich polityków do śmieci, czas na nowych!
Problem w tym, że burze w nudnych czasach to najczęściej, ostatecznie, burze w szklance wody.

        Co i rusz ambitny polityk, by nie zostać outsiderem, próbuje łapać te słabe podmuchy w żagle nowych partii i skrzydeł politycznych. Ziobryści, sierotki po Lechu Kaczyńskim, Palikot – Bożeż ty mój – Gowin nawet; tak, wszyscy próbowali łapać w żagle ten wiatr, a udało się, jak dotąd (i zdaje się, że na krótko) – Palikotowi.
Bo publiczność ma pogląd niemal sprytny, dla własnego zdrowia psychicznego: politycy, w momencie wyboru, przestają być z publiczności i stają się automatycznie ciałem obcym. My, to nie oni; oni – to nie my. Zatem wszystkich ich na śmietnik, bo antypolscy oni – i nową siłę nam tu dawać, ale już!
Tak, jakby ci nowi mogli być z innego narodu i ducha nagle.

         Tak oto pęd do nowości i rozrywki, którą najwyraźniej Macierewicz przestał już dostarczać w godziwym wymiarze,  wynosi nam na polityczny firmament nową gwiazdę, która, nieuchronnie, choć może szkoda – stanie się ostatecznie gwiazdą spadającą.

Korwin – Mikke.
        Och, „kochany wariat”, jak raczył się o nim wyrazić Ryszard Henry Czarnecki. Czarny koń wyborów do PE, jak mówią.
Oby, oby.
Choć może się nie udać, niestety. Ponieważ, choćby nie wiem, jak kochany – to jednak, ostatecznie, wariat.

         Jak w każdym przypadku, należy rozważyć za i przeciw. Jakie są zatem argumenty pro?
Zależy, jakie się ma nastawienie. Jeśli się jest liberałem, argumentów pro dostarczają programy wyborcze – można je poczytać na stronie WWW partii KNP albo stronie Korwina (ostatecznie to jest w guncie rzeczy to samo, jak złośliwie zauważyć można).  Jeśli się gospodarczo lewicuje, są to, rzecz jasna, argumenty contra.
Dla mnie, jako liberała, programy korwinowskiej partii, to miód na serce. Bo cóż tam czytamy?
„Dość grabieży podatkowej. Obniżymy i uprościmy podatki, zniesiemy PIT i wprowadzimy dobrowolne ubezpieczenia emerytalne […] Urzędy dla ludzi, nie dla urzędników. Uprościmy procedury i radykalnie ograniczymy biurokrację.[…] Uwolnimy energię obywateli. Zniesiemy zakazy i koncesje duszące przedsiębiorczość […] Zwiększymy rolę samorządów lokalnych, zapewnimy prawdziwą autonomię wszystkich regionów […] To wyjątki z ogólnego programu wyborczego.” Cudeńka, prawda?

A to na obecne wybory do PE:
„ […] będziemy na forach unijnych instytucji głośno i odważnie wytykać absurdy UE oraz bezlitośnie krytykować szkodliwe działania Komisji Europejskiej i unijnej biurokracji […] Utworzymy specjalną Komisję Deregulacyjną, która - wzorem ostatnich działań rządu Australii (za jednym zamachem uchylił ok.10.500 szkodliwych ustaw) - będzie działać na rzecz usuwania z prawa UE jak największej liczby regulacji ograniczających wolność gospodarczą i swobody osobiste […] Dzięki naszym europosłom będziecie wiedzieli jak naprawdę funkcjonują struktury, instytucje i władze UE […]”

Jak tu nie przyklasnąć? Jak nie wrzeszczeć „Vivat!” i nie podrzucać w górę liberalno – konserwatywnych szapoklaków? Przecież to takie cudne, że, wstyd powiedzieć - aż prawie „hamerykańskie”. Zawsze rozczulam się, gdy czytam tak piękne utopie – które nie są utopiami ze względu na swego ducha, jeno ze względu na umysłowość i umiejętności tych, co to te cuda bieżą wprowadzać. Jednakże, z mojego punktu widzenia, są to niewątpliwie argumenty pro.
A pozostaje jeszcze jeden, istotny szczegół: wbrew wielu krytykom wariactw Korwina, uważam lęki przed kompromitacją na forum PE za wyraz zaściankowości. I owszem, sądzę, że w polityce dobrze jest, gdy ścierają się różne poglądy i opcje. I owszem, nie uważam, że co księciu, to nie prosięciu – i jak może Farange ze Zjednoczonego Królestwa w PE pyszczyć, to może sobie i pan Mikke z podzielonego kondominium. Zatem i w tej mniemanej wadzie, że będzie siany ferment, ja widzę zaletę – bo ferment czasem robi dobrze na pomyślunek decydentów. Nawet tych u nas, którzy być może czują się w siodle nieco już zbyt pewnie.
Z tych powodów gorąco kibicuję wejściu Korwina – Mikke i jego przezacnie zabawnej partyi do UE.

      Ale głosować na nich nie będę. Zapytacie, dlaczego? Ech, wcale nie zapytacie – zapytalibyście raczej, kiedy przestanę ględzić – ale i tak Wam powiem.
Ze względu na argumenty contra.

Otóż są trzy najważniejsze.
      Po pierwsze, choćby Rysio pysio miał wariactwo za urocze – ja mam je raczej za niebezpieczne. Powiada się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane – ale dodajcie do tych dobrych chęci przekonanie o nieomylności i ośli upór, a dostaniecie ładny piekielny asfalcik. Korwin – Mikke jest bodajże matematykiem z wykształcenia, w związku  czym wydaje się wnosić pragmatyczną metodę obliczeń w sferę kwestii społecznych. Dopóki prowadzi tego typu logiczne rozumowanie redukujące w dziedzinach, gdzie redukcja jest zbawienna, mówi trzeźwo i frapująco; a zwodniczo kusi, niczem syrena.
Sęk jednakowoż w tym, że gdy przechodzi od pieniędzy do stosunków międzyludzkich – jego metoda ponosi spektakularną porażkę, i to na wielu frontach. Wydaje się, że nie jest tego w stanie zrozumieć – ale to typowe dla  i d e o l o g a – jak sądzę, Marks z Engelsem także by się mocno zdziwili, jak ich ułożone schemaciki nie uwzględniają ludzkiej mentalności. Po pierwsze, w stosunkach społecznych zachodzi takie sobie dziwne zjawisko, że przestaje działać jakakolwiek obliczalność – a to z tego powodu, że liczba zmiennych jest zbyt wysoka. O ile w kwestiach ekonomicznych załatwiamy ten problem – ku pożytkowi dla kieszeni ogółu – poprzez redukcję bzdur; o tyle życia społecznego w ten sposób zredukować i przykroić się nie da – i zawsze gdzieś tam wyjdzie jakaś baba z brodą. Korwin wydaje się szczerze nie rozumieć, dlaczego metoda, dająca tak wspaniałe logicznie poprawne wyniki w dziedzinie ekonomii – zawodzi w kwestiach np. koedukacji z osobami niepełnosprawnymi, czy w kwestiach praw wyborczych kobiet. Walnie głupotę, jak stąd do Księżyca i zdaje się nawet nie zauważać, co zrobił. A to otwiera inny front: nikt nie szkodzi Korwinowi tak, jak szkodzi on sobie sam. Doprowadzając swą analityczną metodę do absurdalnej konsekwencji, sam strzela sobie w kolano – bo jak mu wynikło, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych (idiotycznie zresztą, to chyba właśnie ta redukcyjna niemoc intelektualna w rozumieniu stosunków społecznych), to się tego trzyma, jak pijany płota – furda tam całkiem pokaźny procencik możliwych wyborczyń. Konsekwentne? Jak najbardziej. Pragmatyczne? Śmiem wątpić.

      Po drugie – z jakichś niewiadomych przyczyn w większości ludzkich umysłów istnieje dziwaczna blokada na jednostronny liberalizm. Wiem, to taki nieporęczny, zmyślony przeze mnie termin – ale coś w tym jest. No bo, powiedzcie sami, jak to jest? Jak już kto taki liberał obyczajowy, że pozwoliłby homoseksualistom wchodzić w związki małżeńskie; to niechybnie zapragnie rządzić portfelami bezrozumnej tłuszczy. Kiedy odwrotnie, właśnie dawałby wszystkim wolność od zapinania pasów, do posiadania broni i nie wtrącania się do portfela i wychowania dzieci – to, czegoś, cholera, zawsze uprze się na jakieś „Wartości” przez duże „W”, które mu każą zaglądać innym w gacie, żądać od nich zachowywania swych poglądów na to, co normalne w stosunkach społecznych i wciskanie na siłę tego, co uważa za moralnie zdrowe.
Z jakichś powodów  nie ma takiego odważnego, co to by stwierdził, że ludzie, to nie idiotyczne wybryki natury i jakoś sobie poradzą z nadmiarem wolności. Tako i Korwin sobie koncypuje, że jak da wolność głosowania gejom i kobietom, to mu zagłosują przeciw jego logice ekonomicznej – bo wrażliwe takie toto jest.
A ja, proszę Państwa, jakoś nie rozumiem, czemu można uważać, że maksymalna wolność jest zbawienna w jednych kwestiach, a w innych już nie, bo to psuje autorowi darowywania wolności zamordystyczny plan jej wprowadzania. Zatem, jako człowiek, który za najważniejsze współczesne dobro uważa liberalną demokrację, z Korwinem w tej gestii zgodzić się nie mogę: albo rybka albo pipka, albo wolność, kochany wariacie – albo monarchia i zakochasz nas "krulu" na śmierć – a takich uszczęśliwiaczy, to my już znamy, dziękuję, postoję.
 
       I po trzecie wreszcie – „KNP to jedyna w Polsce partia konsekwentnie i bezkompromisowo antyunijna. Celem KNP jest likwidacja UE poprzez redukcję tego sztucznego, etatystyczno-fiskalno-ideologicznego tworu do strefy wolnego handlu - pierwotnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, która była źródłem sukcesów gospodarczych oraz dobrobytu Zachodu po II Wojnie Światowej […]”
 
I tu zgody z mojej strony nie ma i nie będzie. Tu z kolei zachodzi proces odwrotny – jak Mikke za żadną cenę nie chce zawiesić pragmatycznego myślenia nawet w rozważaniach o stosunkach społecznych – tak tu, proszę bardzo.
„W polityce zagranicznej będziemy się kierowali rachunkiem korzyści i strat, a nie sympatiami i antypatiami. Skończymy z bezmyślnym podporządkowaniem naszego kraju brukselskim biurokratom […]”
No, przykro mi bardzo, ale w tej chwili bycie „konsekwentnie i bezkompromisowo antyunijnym” nijak się ma do „rachunku korzyści i strat w polityce zagranicznej”. Dziwne, że tu jakoś logika faceta zawodzi.
Takiż on konsekwentny w stosowaniu brzytwy Ockhama, czegokolwiek się dotknie – a tu nagle romantyczne porywy jakieś, Polska od morza do morza bez mała i wielkie mocarstwo, co to przed UE się kłaniać nie będzie. Tu już Wielki Liberał nie liczy kasy – włącza się Wielki Moralizator. Wolno mu? Wolno. Ale spójne logicznie, to to nie jest.
 
I to pewnie tyle, bo i tak zanudzam. Można by pewnie pisać tomy o facecie, a jeszcze grubsze o jego społecznym odbiorze. Ale nie wiadomo, czy jest po co, bo zjawisko będzie zapewne efemeryczne, o czym już była wyżej mowa.
Przyglądam się z życzliwością, jak każdemu, kto wydaje się być w swym zapale uszczęśliwiania hord szczery. Przyglądam się ze strachem, jak każdemu, kto wydaje się być w swym zapale uszczęśliwiania hord pozbawiony skrupułów.
 
A zamknięciem tego mojego ambiwalentnego stosunku do niego niechże będzie impresja, jaką wyniosłem z rozmowy w radiowej Trójce, w programie Beaty Michniewicz. Zaprosiła ci ona była Ryszarda dwojga imion i Korwina do dyskusji przedwyborczej.
Ryszard, jak Ryszard, solidna firma, sprawdzony produkt – nigdy nie zawodzi i dostałem akurat taką dawkę bełkotliwych idiotyzmów, jakiej się spodziewałem. A Korwin? Palnął coś o kobietach albo niepełnosprawnych? Nie.
Gorzej.
Bo pięknie śpiewając o liberalnej gospodarce, wyraził nagle niesmak z powodu, iż tyle osób nadal uważa prymat eksportu nad importem za ważny. Wywodził, że jak kto więcej kupuje, niż sprzedaje, to znać, że bogaty z domu jest. I co to w ogóle za idiotyczne gadanie z tym eksportem.
Oj.


PS: Co do "baby z brodą". Tak, tak, wiem, mało lotne - to facet był.
Że jak, że facet?
I broda mu wyrosła?
Niemożliwe...

Komentarze  

 
Pan Prezes
-2 [2] #1 Pan Prezes
16 maja 2014, 08:33
No to w końcu , o co się rozchodzi?
Zacytuj
 
 
Taurus
+3 [3] #2 Taurus
16 maja 2014, 10:15
Cytat:
No to w końcu , o co się rozchodzi?
Dobrze, Simon, że się odezwałeś, bo jakoś sennie zrobiło się na naszym portalu. Myślę, że powodem jest zniechęcenie do poziomu prezentowanego przez polityków i wielu, wielu dziennikarzy, komentujących życie polityczne a w znacznym stopniu je również kształtujących, poprzez prowadzone w swoich programach dyskusje, którym sami nadają ton, nie mówiąc już o doborze tematyki.
Dwa cytaty dotyczące tych kwestii
 T. Lis w Newsweeku *Kończąca się kampania przed europejskimi wyborami zostanie zapamiętana jako najgłupsza kampania polityczna współczesnej Polski, ilustracja tego, jak bardzo zdegenerowana jest nasza polityka. Nasza ekstraklasa polityczna jest nie mniej a raczej bardziej półzawodowa i bardziej amatorska niż ekstraklasa piłkarska*
 J. Paradowska w Poranku TOK FM o debacie przedwyborczej w TVP *Wrzeszczeli potwornie, wszystkim przerywali … Połowa audycji była niesłyszalna, ponieważ panowie krzyczeli jednocześnie. W tym hałasie trudno się było przebić obecnym w studio paniom, które zostały skutecznie zakrzyczane przez męską większość. O czym rozmawiali, niespecjalnie wiem, skwitowała.*

Czy to znaczy, że mamy zamilknąć?

Wybory do PE tuż, tuż. Słychać czarne scenariusze dotyczące frekwencji. Wierzę, że się nie sprawdzą.
Na Ukrainie coraz gorzej. W UE ciągle gry małymi interesami zamiast zwierania szyków.
NATO, czyli de facto Amerykanie myślą podobno coraz konkretniej o budowie baz w Polsce.
Tusk, niecnota, umacnia wały przeciwpowodziowe. Żeby więc nie dać się wyprzedzić, czyli ograć, prezes JPZ pojechał również oglądać górskie strumyki. Swoją drogą ten Tusk musi mieć jakieś niejasne układy na górze *celowo nie piszę w niebie*, że mu tak na zawołanie podsyłają różne anomalie, na których może się promować. Przydałaby się jakaś komisja sejmowa, żeby te podejrzane konszachty wyjaśnić.
PKB wzrósł mocniej niż powinien i aż strach się bać jaki pułap może mieć już niedługo.
Jakieś nowe odcinki dróg ekspresowych dopuszczają co jakiś czas do ruchu, co, jak sądzę, okrutnie martwi malkontentów typu PP vel FB.
Obama i mnóstwo innych, ważnych oficjeli ma się zlecieć w Warszawie na 4 czerwca, dając okazję zademonstrowania światu, że upadek muru gdzieś tam był konsekwencją wydarzeń w Polsce a nie na odwrót.
Arabia Saudyjska chce obniżenia cen baryłki ropy do poziomu poniżej 100 dolców a USA utrzymuje jej wydobycie u siebie na rekordowo wysokim poziomie. Czyżby świat myślał już na serio o utarciu nosa Władzimirowi Władzimirowiczowi? Oby!!!

Nie można milczeć. Trzeba piętnować głupotę, niedołęstwo, złą wolę, przekręty … ale też cieszyć się, czy wręcz być dumnym z postępów, rozwoju, sukcesów. Bo tak naprawdę los dał nam okres prosperity, dobrej koniunktury, szansę na wyjście z marazmu i sięgnięcia kiedyś po laury.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #3 Baca
17 maja 2014, 01:05
Pan Prezes napisał:
No to w końcu , o co się rozchodzi?

Nie kapujesz?
Przeczytaj jeszcze raz na głos i z namysłem.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #4 Baca
17 maja 2014, 01:10
Osobiście cenię JKM. Na prawo od niego nic już nie ma, a to ułatwia orientację w przestrzeni politycznej. Głosować nań nie będę.
Zacytuj
 
 
Taurus
+3 [3] #5 Taurus
17 maja 2014, 08:06
Cytat:
No to w końcu , o co się rozchodzi?
Baca. Jemu o to chodzi, że mu się *rozchodzi*. A prezes JPZ, w ramach przerwy w kampanii wyborczej, przeznaczonej na naprawę wałów przeciwpowodziowych stwierdził > Powódż to wilk. Pasterz *czyli Donald Tusk* uciekł. Pyszny kawałek do zestawu cytatów oszołoma. I jak tu się nie cieszyć, że mamy tak mądrego *polityka*.
Zacytuj
 
 
llortcik
+2 [2] #6 llortcik
18 maja 2014, 00:14
Nie zagłosuję na JKM mimo, iż cenię jako dobrego brydżystę i świetne pióro (do spółki ze śp. Andrzejem Macieszczakiem), natomiast jego działalność polityczna budzi wiele kontrowersji (i demony przeszłości). Najbardziej boli (i nigdy tego nie zapomnę) jego współpraca z Antonim M. przy uchwale lustracyjnej w 1991r. Mimo tego mam niewielką nadzieję, iż jego względny sukces (życzę mu 4%), może spowodować rozbetonowanie sceny politycznej, szczególnie że kandydaci z jego list są zwykłą zbieraniną i on sam nie zna ich poglądów.
Zacytuj
 
 
Simon
+3 [3] #7 Simon
18 maja 2014, 10:54
@Taurus

Pozdrowienia.

Co do Paradowskiej, to myślę, że ma pełne prawo tak powiedzieć. Ale, co do Lisa, to mi to trochę hipokryzją pachnie.
Ja wiem, że on jest dla pislamu chłopcem do bicia ostatnio, ale ja nie o to mam do niego pretensje, co zwolennicy teorii zamachowych.
Ja mam pretensję o metodę - bo on teraz narzeka na poziom debaty publicznej, do którego się sam walnie przyczynił. Wiadomo skądinąd, dlaczego - nie mam inklinacji do snucia spiskowych pomysłów, "na czyim on pasku chodzi" - bo chodzi, moim zdaniem, wyłącznie o oglądalność i wpływy z reklam, a szerzej - o karierę.
A to zapewniają bijatyki w studiu: zaprasza się osoby jak najbardziej wobec siebie skrajne, wrogo nastawione, najlepiej z osobistymi animozjami. Napuszcza na siebie, niczym w walce kogutów. I obserwuje się show. Taka walka kogutów właśnie..
Sam nie jestem bez winy, bo przyznaję bez bicia, że czasem lubię popatrzeć na te walki w klatce:) Aż trochę wstyd się przyznać, bo to trochę tak, jak wyleźć przed chałupę i patrzeć, jak to się dwa zabijaki miejscowe za łby wodzą... Ale jest coś takiego w człowieku, że lubi popatrzeć na to:)

Ale płakać potem nad poziomem debaty, kiedy się takie coś robi, to jednak krokodyle łzy trochę są.
Zacytuj
 
 
Simon
+2 [2] #8 Simon
18 maja 2014, 10:54
@llortcik

Czyli w sumie myślimy podobnie.
Zacytuj
 
 
Taurus
+3 [3] #9 Taurus
18 maja 2014, 19:53
Kolejny cytat z oszołoma. Stwierdził był dzisiaj mianowicie, że *w Polsce panuje postkomunizm a jedyną partią proeuropejską jest PIS*. Pyszne!!!
Mówią też, co mnie napawa smutkiem, że JPZ zniszczył sobie lakierki na wałach. Trudne, oj trudne jest życie zbawcy Polski.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #10 Taurus
19 maja 2014, 20:42
Obejrzałem przed chwilą, u M. Olejnik, dyskusję z J. Korwinem > Mikke. To jest rzeczywiście wariat.

Prezes JPZ stwierdził natomiast wczoraj, że Tusk jest wrogiem chrześcijaństwa! Czy ten człowiek, chrześcijanin podobno, zasługuje na jakikolwiek szacunek po takim stwierdzeniu? Prof. Zybertowicz, jeden z najwierniejszych pretorian PIS u, napisał o nim właśnie *Liczba jego wad przekracza ludzkie wyobrażenie. Niekiedy, gdy w gronie ekspertów są krytykowane jego decyzje, mam wrażenie, iż sam nie może się nadziwić, że zaszedł w życiu tak daleko ...* Ludzie!!! To pisze Zybertowicz o J. Kaczyńskim i to w tygodniku *w Sieci*?. Koniec świata jest już chyba bliski. Myślę o świecie PIS owskim, oczywiście.
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #11 Baca
19 maja 2014, 21:54
W orszaku Kaczyńskiego jest postać na miarę Brunona K. Różnica jest taka - Brunon jest specjalistą od materiałów wybuchowych, a Legutko od filozofii. Jak wiemy nawet próba użycia materiałów wybuchowych przeciwko władzom IIIRP jest karalna. Filozofię można używać dowolnie i przeciwko wszystkim. Nawet przeciwko zdrowemu rozsądkowi. A jak się jest profesorem można już twierdzić wszystko. W naukach ścisłych zasłynął profesor dla którego papierowy model i samolot pasażerski to to samo. Nauki filozoficzne są mniej namacalne i tym łatwiej poszaleć!
Prezes JPZ stwierdził natomiast wczoraj, że Tusk jest wrogiem chrześcijaństwa! Prof. Legutko jest w stanie lekutko przeprowadzić filozoficzny dowód, że tak jest. Mało tego jest wrogiem wszelkiej religii, wszelkiego systemu wartości, wszelkiego myślenia! Profesorze, do dzieła! Czekamy!
Zacytuj
 
 
LeonardDem
#12 LeonardDem
19 stycznia 2020, 11:39
Keep up the great work and delivering in the group!

umbb-handball.fr/: umbb-handball.fr/
Zacytuj
 
 
Hectordetry
#13 Hectordetry
22 stycznia 2020, 04:13
nl.testosteron.space/.../: nl.testosteron.space/.../

Great website! It looks very expert! Sustain the excellent job!
Zacytuj
 
 
Hectordetry
#14 Hectordetry
22 stycznia 2020, 11:24
erektile dysfunktionen: publica-pr.de/.../

Sustain the excellent work and generating the crowd!
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#15 HerbertTassy
23 stycznia 2020, 13:51
Wow, stunning website. Thnx ... machinalansu.pl/.../: machinalansu.pl/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#16 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 08:35
I enjoy this site - its so usefull and helpfull. laboratoriogiganti.it/.../: laboratoriogiganti.it/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#17 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 16:17
Wow because this is excellent work! Congrats and keep it up. baraita.net/.../: baraita.net/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#18 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 20:10
Great internet site! It looks extremely professional! Sustain the excellent work! machinalansu.pl/profolan/: machinalansu.pl/profolan/
Zacytuj
 
 
StacyReams
#19 StacyReams
25 stycznia 2020, 21:33
Through you so much in the interest of sharing your wholesome websites. testosteron injecties kopen: nl.testosteron.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#20 WayneNah
26 stycznia 2020, 12:44
Delight the install-- really special friendly and lots to see! umbb-handball.fr/.../: umbb-handball.fr/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#21 WayneNah
26 stycznia 2020, 21:30
Exceptionally alcohol urbane placement. Tremendous communication accessible on insufficient clicks. dearjoy.fr/xxl-sexuelle/: dearjoy.fr/xxl-sexuelle/
Zacytuj
 
 
WayneNah
#22 WayneNah
27 stycznia 2020, 10:13
So helpful, look forth to returning. nnet.it/.../: nnet.it/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#23 WayneNah
27 stycznia 2020, 14:27
I dote on this site - its so usefull and helpfull. publica-pr.de/.../: publica-pr.de/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#24 WayneNah
28 stycznia 2020, 00:55
Hey, organized site you've non-standard now. testx core: umbb-handball.fr/testx-core/
Zacytuj
 
 
WayneNah
#25 WayneNah
28 stycznia 2020, 05:14
You from in any way the best online sites. nl.global-box.net/.../: nl.global-box.net/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#26 WayneNah
28 stycznia 2020, 05:48
Maintain the remarkable burden !! Lovin' it! it.musclemass.space/.../: it.musclemass.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#27 WayneNah
28 stycznia 2020, 06:17
Because of you on sharing your controlled site. fr.testosteron.space/.../: fr.testosteron.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#28 WayneNah
28 stycznia 2020, 09:35
Wow because this is really noble task! Congrats and victual it up. testosterone biodisponible normes: fr.t-booster.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#29 WayneNah
28 stycznia 2020, 13:59
Colossal website! It looks actually reliable! Keep up the kind mix! testosteron kur vorher nachher: de.t-booster.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#30 WayneNah
28 stycznia 2020, 18:21
Keep up the helpful job and generating the crowd! fr.musclemass.space/.../: fr.musclemass.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#31 WayneNah
29 stycznia 2020, 12:00
Incredibly enlightening, looking frontward to coming secretly again. esercizi per ingrossamento del glande: portassicurazioni.it/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#32 WayneNah
29 stycznia 2020, 16:28
Thanks for providing this kind of imposing topic.
[url=http://fr.t-boost er2020.com/taux-de-tes tosterone-normal-chez- l'homme/]http://fr.t-b ooster2020.com/taux-de -testosterone-normal-c hez-l'homme/
Zacytuj
 
 
WayneNah
#33 WayneNah
30 stycznia 2020, 00:54
Prodigious Spider's web locale, Take care up the excellent work. With thanks! detoxification zeolite: fr.cgtribc.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#34 WayneNah
30 stycznia 2020, 23:45
First-rate looking spot. Presume you did a classify of your own coding. de.t-booster2020.com/.../: de.t-booster2020.com/.../
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać