Polub NaszePanstwo.pl na   

Termometr stłuczony, gorączki nie ma

Doniesienia mediów z niedawnych obrad Sejmu zostały zdominowane przez temat zmniejszenia państwowych dotacji dla partii politycznych. W tym huku dział i unoszącym się dymie zupełnie niezauważenie przemknęło inne istotne głosowanie - a mianowicie "głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej". Projekt ten jest autorstwa rządu.

Zaciekawiony tematem, przejrzałem dokumenty sejmowe poświęcone tej sprawie. O co chodzi?

Otóż głosowano za przyjęciem rozwiązania, które (w skrócie rzecz ujmując) spowoduje, iż z dniem 28 lutego 2011 zakończy swoją pracę Komisja Majątkowa. Przypomnę - Komisja Majątkowa to ciało, zajmujące się zwrotem bezprawnie przejętych przez Państwo nieruchomości należących w przeszłości do Kościoła Katolickiego.

Na temat działania KM można by napisać książkę - poczynając od faktu, że przepisy regulujące jej działalność są jawnie sprzeczne z Konstytucją, po liczne konkretne przypadki przejęcia przez KK mienia w sytuacjach co najmniej nieoczywistych (bez możliwości odwołania!). Nie jest jednak moim celem pisanie tu "białej księgi" dotyczącej działalności KM i wynikającego z tegoż działania uszczerbku dla państwowej (twojej, mojej) kasy na pożytek Kościoła, głoszącego że ubóstwo jest cnotą.

Ciekawy jest wynik głosowania nad tym projektem - poza tzw. lewicą, która praktycznie w całości była przeciw, cała reszta (poza pojedynczymi przypadkami wstrzymania się od głosu) była "za". Ludzie - świat się kończy! "Czerwoni" chcą kontynuacji oddawania kościołowi gruntów i budynków, a "prawica" jest przeciwna!

Jak zwykle - diabeł tkwi w szczegółach. W obecnej sytuacji prawnej, jedyną możliwością odwołania się przez samorząd terytorialny (właściciela przekazywanych nieruchomości) od decyzji KM jest zgłoszenie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, w celu ewentualnego uznania całej działalności KM za bezprawną. Po przyjęciu projektu sytuacja będzie wyglądała tak, jak opisał to poseł Widacki w swoim sejmowym wystąpieniu:
"W tej sytuacji uchwalenie ustawy, uchylenie zaskarżonych przepisów spowoduje, że Trybunał Konstytucyjny nie będzie sprawy rozpoznawał, tylko będzie miał podstawę, by ją umorzyć. Wówczas samorządy stracą podstawę do ewentualnych roszczeń wobec Skarbu Państwa, nie wobec Kościoła, ale wobec Skarbu Państwa, odszkodowań za nieruchomości, które utraciły w oparciu o niekonstytucyjne przepisy. Dlatego uważamy, że rząd mógł bez zmiany ustawy wstrzymać funkcjonowanie komisji i mógł zaczekać na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego."
Czyli - "państwo" przygotowało przepisy, które pozwalały w sposób praktycznie bezkarny oddawać nieruchomości jednemu, konkretnie wybranemu kościołowi, a zorientowawszy się, że sprawa śmierdzi - szybko zgłosiło projekt, mający na celu ostateczne zamknięcie możliwości jakichkolwiek odwołań i potencjalnych odszkodowań. Sejm gładko przegłosował. Kto na tej sprawie wygrał, a kto przegrał (i w jakim stylu) - odpowiedzcie sobie sami. Ciekawe jest też, że żaden wcześniejszy rząd nie zainteresował się sprawą niekonstytucyjności działania KM; zrobił to dopiero rząd obecny, za to w dość szczególny sposób - po prostu stłukł termometr i gorączka zniknęła.

"Dobre państwo" - tak. Dla kogo dobre?

Komentarze  

 
Belfer
#41 Belfer
22 grudnia 2010, 02:47
Wszyscy nic tylko o tych zwłokach dziś gadają. To i ja coś napisałem. ;)
belfer.one.pl/.../...
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#42 prawdziwy berg
22 grudnia 2010, 09:53
@Astrid,
Wzoraj o tym pomyślałam i dzisiaj jest - przecież Kaczyński nie powiedział, że to nie jego brat, tylko, że go nie rozpoznał...
fakty.interia.pl/.../...
To też pokazuje, jak kiepska jest część dziennikarzy , którzy za gównianą sensację, o której mówią na wydechu, są w stanie obnażyć swoje bezmóżdże.
Po prostu Kaczyński kupił u Tymochowicza pakit " ogranie jednego faktu do spodu" i tak długo, jak długo ktoś się wzruszy czymkolwiek związanym z katastrrofą smoleńską, to będzie ona ogrywana na wszystkich dostępnych scenkach. Jak ludzie przestaną rozpoznawać ten temat, to odejdzie mamusia Kaczyńska i polka zacznie się od nowa. Nie rozpoznajesz scenariusza "Psychozy"?
Zacytuj
 
 
Astrid
#43 Astrid
22 grudnia 2010, 10:49
@ prawdziwy berg
Rzeczywiście, Kaczyński rzucił kość, a pismacy szybko za nią popędzili z obślinionymi pyskami.

A dwór Kaczyńskiego już usłużnie tłumaczy, co prezes miał na myśli i w ten sposób Jarcia dzień w dzień jest w polskim centrum uwagi.
Wszystko jasne, tylko już za dużo tej makabrycznej nekrofilii, jak na jeden nieduży i wymęczony naród. Te opisy co komu urwało w katastrofie smoleńskiej były okropne i niesmaczne.
Zastrzeli łaś mnie tą "Psychozą"! Rzeczywiście, jest w tym wszystkim jakieś podobieństwo.
Zacytuj
 
 
Belfer
#44 Belfer
22 grudnia 2010, 11:37
W zasadzie niewiele osób w mediach miało odwagę stwierdzić, ze prezes jest stuknięty. Mainstreamowe media się tą "kością" zachłystują jeszcze dziś.
Tak czy inaczej prezes jest psychopatą, zapewne ma dalekosiężne plany, jak wygrać wybory przy pomocy ekshumacji brata z Wawelu, ale nie znaczy to wcale, że media muszą nadawać tym chorym planom jakąś polityczną wagę.
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#45 prawdziwy berg
22 grudnia 2010, 12:00
Jestem więcej niż pewna, że w życiu Kaczyńskiego nic się nie dzieje bez przyczyny i raczej wszyscy z otoczenia są dla niego środkiem , a nie celem. A już najbardziej jego własny brat. Dla swoich celów postawił mu ołtarzyk pomiedzy psimi gównami na chodniku i pusty gróbek na powązkach. Dla swoich celów prawie wykopie go z sarkofagu, itd, itd.
Tak naprawdę to chyba tylko Wałęsa dał mu ostro po łapach wypieprzając braci z kancelarii - najwyraźniej zaskoczonych, bo nie zabrali paru potrzebnych im rzeczy i stąd ta nienawiść Kaczyńskiego do Wałęsy.
Zacytuj
 
 
Belfer
#46 Belfer
22 grudnia 2010, 13:36
@prawdziwy berg:
Moje zdanie na temat prezydentury Wałęsy i tego jak do niej doszło, nie jest najlepsze. Jednak za wywalenie Kaczyńskich to wybaczyłem mu wszystko.
Zacytuj
 
 
wujek_manfred
#47 wujek_manfred
22 grudnia 2010, 13:56
@Lmt7

Absolutnie nie masz racji.
Nie każde rozstrzygnięcie podjęte przez KM ma formę ugody, i to wprost wynika z wiadomej ustawy.
Po drugie, skoro do orzeczeń przepisy o decyzji stosuje się odpowiednio, to nie jest to decyzja. Gdyby była, to stosowano by je wprost. KM nie jest organem administracji. Twierdzenia o Skarbie Państwa w ogóle nie rozumiem - sądy powszechne też są państwowe. Prokuratura też jest państwowa. Izby morskie też są państwowe. Stosując twój sposób rozumowania orzeczenia tych organów są decyzjami administracyjnymi, a jest to oczywisty absurd.
Po trzecie, orzeczenia komisji nie są "aktami woli aministracyjnej".Orzec zenia, bo ugody zawierane przed Komisją a jej orzeczenia to zupełnie rózne sprawy. Fakt że tego nie rozróżniasz pokazuje, że wbrew namowom nie zapoznałeś się z materiałami.
Tak się składa, że wbrew temu co piszesz to jest właśnie prawo cywilne. Treści prawa własności nie określają przepisy administracyjne, ale przepisy prawa cywilnego. Co więcej, sama ustawa stwierdza, że w razie braku uzgodnienia stanowiska przed KM, wnioskodawcy przysługuje prawo wystąpienia do sądu o zasądzenie roszczenia . A zatem nie do organu administracji. Roszczenie jako normatywna postać prawa podmiotowego też jest konstrukcją cywilnoprawną. Brak administracyjnego charakteru sprawy jest ewidentny.
Innymi słowy, twoje wywody aż świecą nieznajomością tematu. Generalnie nieznajomośc tematu nie jest rzeczą złą - nie wszyscy muszą być prawnikami. Ale jeżeli już chcą sie wypowiadać na dane tematy, to powinni.

A co do prawa budowalnego, to w przypadku postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę przepisy k.p.a. stosuje sie wprost - nie odpowiednio. Bo jest to postępowanie administracyjne, Samo Prawo budowlane ma przede wszystkim materialnoprawny charakter, z przepisów postępowania poza ograniczeniem udziału organizacji społecznych w postepowaniu w zasadzie nic tam nie ma.

Podsumowując art. 145 k.p.a. nie można zastosować albowiem postępowanie przed KM nie jest postępowaniem administracyjnym. Zastosowanie znajdują co najwyżej wybrane przepisy k.p.a. , a i to odpowiednio, i jedynie na mocy przepisów rangi podustawowej.
Zacytuj
 
 
prawdziwy berg
#48 prawdziwy berg
22 grudnia 2010, 14:32
@Belfer
Tak, dla niektórych obserwatorów prezydentura Wałęsy to był ciężki czas, ale to posunięcie było zaskakującym pozytywem.
Jakoś tylko nie mogę dojść dlaczego Wałęsa zawsze chętnie mówiący o swoich czynach, tę kwestię zamyka tylko stwierdzeniem "poznałem się na nich" i że to destruktorzy. Ale brakuje mi konkretów.
Zacytuj
 
 
Rumburak
#49 Rumburak
22 grudnia 2010, 19:30
@ lmt i wujek manfred
Panowie, takie rzeczy piszecie, że strach czytać.
1. Nie do każdego postępowania administracyjnego stosuje się k.p.a. wprost, odpowiednio lub posiłkowo. Vide postępowanie administracyjno-egzeku cyjne i podatkowe.
2. O tym czy organ jest organem administracji publicznej decyduje nie jego "właściciel", lecz to czy dokonuje władczych rozstrzygnięć w zakresie administracji publicznej. Np. rektor prywatnej uczelni, czy zarządzający ruchem drogowy.
3. Nie każdy objaw woli organu administracji jest decyzją. Są np. postanowienia, ugody, czynności materialno-techniczne.
4. Administracja rozporządza też prawem własności - np. wywłaszczenia, plany zagospodarowania przestrzennego. Więc nie zawsze przedmiot objęty decyduje o typie postępowania.
5. Żeby było trudniej podmiot też nie zawsze. Od decyzji ZUS odwołanie służy do sądu cywilnego, a władza sądownicza obejmuje 3 aspekty: jurysdykcję (np. odwołania od decyzji ZUS), administrację pionu ministerstwa sprawiedliwości (np. kupno gazu dla sądu) i tzw. administrację jurysdykcyjną (np. delegowanie sędziego).
.
Nie wiem jaki charakter ma KM, ponieważ mnie to nie interesowało, ale zwracam uwagę na 1 istotny aspekt - konstytucyjne prawo do rozstrzygnięcia każdej sprawy przez niezawisły sąd w co najmniej dwóch instancjach.
A teraz okładajcie się dalej :P
Zacytuj
 
 
Rumburak
#50 Rumburak
23 grudnia 2010, 10:39
Porywacze ciał nadal aktywni.
Po Lechu dla odmiany porwali posła Celińskiego, a jego samochód dla niepoznaki rozbili. Ciemne ludzie bedom gadać, że poseł pijany był, a nie od dziś wiadomo, że poseł to prawy człowiek i gorzołki do ust nie bierze.
Zacytuj
 
 
Astrid
#51 Astrid
23 grudnia 2010, 11:52
@ Rumburak

Nie od dziś wiadomo, że Celiński ma problem alkoholowy i przygnębia mnie, że dziennikarze (i nie tylko) będą sobie na nim używać z powodu tego incydentu. Lubię Celińskiego, to niegłupi facet i zawsze sensownie się wypowiada w różnych sprawach.
Kurde balans, czego wy faceci w tej wódce szukacie? Wóda nie rozwiąże żadnych problemów. Krótka euforia i długi kac. Do kitu.
Zacytuj
 
 
Belfer
#52 Belfer
23 grudnia 2010, 14:24
Kiedyś jako nastolatek z powodu zawiedzionej miłości się schlałem. Przyszedłem do domu, no bo przecież w końcu musiałem wrócić. Nie udało mi się wytrzeźwieć na tyle, by rodzice nie zauważyli.
Matka, jak to kobieta, wrzask i wyrzekania, a ojciec nic nie powiedział. Dopiero na drugi dzień, jak już byłem w stanie pozwalającym na rozumienie przekazu słownego, powiedział:
Jeśli chcesz zalewać robaka, to pamiętaj - robak świetnie pływa.
Zacytuj
 
 
zlappande
#53 zlappande
23 grudnia 2010, 16:59
Jeśli chcesz zalewać robaka, to pamiętaj – robak świetnie pływa. :)

swoja droga - jak wszystko w Polsce - takze picie wodki podlega jakiejs dziwnej mistyfikacji. Z tego, co rozumiem - rozbil wlasne auto - jego problem. Uciekl z miejsca wypadku - to juz gorzej. Zdaje sie, ze nie prowadzil po pijanemu, ale ochrania kogos, kto byl kierowca i pewnie byl nietrzezwy.

W sumie wiec problem nie lezy tam, gdzie sie go szuka, ale dam glowe,ze juz niedlugo na "niepoprawnych" i innych portalach beda wszyscy ujadac o "alkoholizmie", porownywac do Kwasniewskiego, snuc paralele i porownania i empatowac nas wizerunkiem pijaczkow. Zapominajac zupelnie, ze Churchill tez nie wylewal za kolnierz, a malpki w kolejcki bylego (swietego przeciez) prezydenta byly konsumowane w ilosciach nadmiernych.
Nie popieram alkoholikow ani konsumpcje alkoholu, ale wszystko nalezy widziec nie w kategoriach osiedlowej pralni.
Zacytuj
 
 
spajrek
#54 spajrek
23 grudnia 2010, 18:54
Te kanalie nawet okres przedświąteczny wykorzystują do walki politycznej

wiadomosci.gazeta.pl/.../...

Co do alkoholu to ja jestem zdania, że wszystko jest dla ludzi, ale ludzi z głową, bo trzeba znać swoje siły i możliwości. Od czasu do czasu wypicie kilku głębszych nie jest takie złe.

Chciałbym również wszystkim złożyć serdeczne życzenia przedewszystkim zdrowych, wesołych i wolnych od polityki świąt (ja chowam laptopa i nie zamierzam włączać tv ani radia).
Zacytuj
 
 
Rumburak
#55 Rumburak
23 grudnia 2010, 18:55
@ zlappande
W polityce nie ma domniemania przyzwoitości. Jeżeli Celiński chciał być czysty, to powinien był zaczekać na Policję - jemu i tak nie wlepiliby mandatu. Oddalając się z miejsca wypadku dał pole do domysłów i docinek. Sam jest sobie winien.
.
Co do "małpek". Ktoś zwrócił mi kiedyś uwagę, że Kaczyński, w przeciwieństwie do Kwaśniewskiego, nie "tańczył" nad grobami. Nie rozbijał też samochodów.
Picie rzecz ludzka, ale nie wszystko należy wybaczać. Tym bardziej, że poseł Celiński to nie Churchill, a i standardy zachowań "konsumpcyjnych" od lat 20. minionego wieku uległy dalekim zaostrzeniom.
Zacytuj
 
 
Rumburak
#56 Rumburak
23 grudnia 2010, 18:57
@ spajrek
Są jeszcze stacje "radiowe" internetowe - bez naszych ulubieńców i wieści ze świata.
Zacytuj
 
 
zlappande
#57 zlappande
23 grudnia 2010, 19:13
nowa zabawa Wielkiego Polaka

wiadomosci.onet.pl/.../...

Maly Wielki Czlowiek wydaje sie, ze wpadl w nowa maniere wygalszania oredzi na kazdy temat i przy kazdej okazji. Pewni oznacza to tez koniec spotow, w ktrorych PiS non stop potrafil mowic, ale jedynie o Platformie.Choc moze i niekoniecznie.
Oczywi scie takie oredzia to kolejna forma, gdzie mozna udawac waznego i wypowiadac sie kaznodziejsko czyli wcielenie niesmiertelnego Wujka Dobra Rada (choc Wujek Ochodzkiemu potrafil jednak jakiejs rady udzielic).
Zacytuj
 
 
zlappande
#58 zlappande
23 grudnia 2010, 19:23
@Rumburak
alkohol to byl zawsze w Polsce problem, pewnie dlatego juz sam fakt picia staje sie naganny, co sam przyznajesz wspominajac o malpkach Kaczynskiego
sam rowniez piszesz, co stanowi faktycznie problem w przypadku Celinskiego: ucieczka z miejsca wypadku i w mniejszym juz stopniu - rozbicie samochodu (swojego)
Kwasniewski sie "dochrapal" swojej etykiety naduzywajacego alkohol, bo wczesniej mial juz przypadlosc na sesji ONZ, a pozniej rowniez - raz na Ukrainie, a pozniej w Szczecinie. Tyle, ze dorabianie super-ideologii do tego nieszczesnego chwiania sie nad grobami uwazam za przesade. Owszem, nie bylo to ladne. Nie uwazam akurat Kwasniewskiego za wzor prezydenta, widze jego zalety ale takze olbrzymie plywactwo.
Zacytuj
 
 
zlappande
#59 zlappande
23 grudnia 2010, 19:25
co bylo gorsze dla Polski: chwianie sie nad grobamu w Charkowie czy wcinanie sie na sile premierowi i hece z dostawianiem krzesla ?
pierwsze dokonane pod wplywem alkoholu, drugie zapewne calkowicie na trzezwo (pomijam juz kumoterskie poklepywanie po ramieniu)
Zacytuj
 
 
zlappande
#60 zlappande
23 grudnia 2010, 19:31
swoja droga, skoro nobody czyli szef opozycyjnej partii wyglasza takie oredzie, to pewnie powinien tez podobnie szef kazdej polskiej instytucji poczawszy od IPN poprzez Muzeum Warszawskie, tv polska, REM skonczywszy na RPO, prokuraturze, sluzbie zdrowia, PKP i PLL LOT.
No i oczywiscie na pewno szef Krasnali Frydrych. Smuda. Oraz Malysz i Justyna Kowalczyk. I bohaterowie popularnych polskich seriali, wsrod ktorych nie powinno zabraknac takze braci Mroczkow.
PS Szef partii ma prawo oczywiscie skladac zyczenia swoim sympatykom i czlonkom swojej partii, nic wiecej.
Zacytuj
 
 
spajrek
#61 spajrek
23 grudnia 2010, 19:36
@ Rumburak
Wiem, że są takie stacje, ale zamierzam te święta spędzić z rodziną. Poprzednie spędziłem głównie w łóżku z powodu ciężkiej choroby. Jednak w tym roku zamierzam cieszyć się życiem. A oprócz tego obiecałem żonie, ze w święta nie tknę komputera. Jeszcze raz wszystkiego dobrego.
Zacytuj
 
 
unregistered
#62 unregistered
23 grudnia 2010, 20:08
A ja chciałem zwrócić uwagę na szmacenie się i lenistwo mediów i środowiska dziennikarskiego. Praktycznie większość dziennikarzy już nawet nie udaje obiektywizmu i można ich poszufladkować wg przynależności partyjnej, choć pewnie legitymacji nie mają.
Macie pomysł jak ich 'przycisnąć' żeby wzięli się do roboty zamiast dmuchania w papierowe balony?
Jaki q***a idiota wpadł na pomysł, żeby na przykład zaprosić dziś do faktów po faktach 'ich troje', których nikt nie słucha i na których prawie nikt już nie zagłosuje? Mówię o Marku, Jurku i PyFrasyniuku. A na dodatek - oczywista oczywistość - pogaduchy o Smoleńsku.
Wygląda na to, że dziennikarskie lenie założyły kolejną partię: Smoleńsk Jest Najważniejszy a Psy Szczekają Doopami. Jarosław może spokojnie lecieć na wczasy do Egiptu - spece z TVN-u nie pozwolą na zmianę tematu.
Bo po co się leniom wysilać na temat budżetu, inwestycji infrastrukuralnych, OFE, KRUS-u, ZUS-u, tysięcy niesprawiedliwych przywilejów, kościoła katotalibańskiego, reformy służby zdrowia, otwarciu rynku pracy w Niemczech itp itd? Dziennikarskie trolle z TVN, Polsatu, TVP i innych superstacji oraz wszystkich dzienników i tygodników 'papierowych' prezentują poziom niedawno zwolnionego stąd aparatczyka z Nowego Targu, a my nie możemy nawet okazać im naszej dezaprobaty. Chyba najwyższy czas tą próżniaczą koterię pogonić do prawdziwej roboty. Jak zaczną dostawać cotygodniowe 'atynagrody', to może zaczną się trochę starać.
Chyba trzeba zacząć czyszczenie tej 'stajni smoleńskiej' od braci dziennikarskiej.
Zacytuj
 
 
unregistered
#63 unregistered
23 grudnia 2010, 20:24
Dzisiaj nad ranem ktoś znowu rozpylił mgłę, taką jak w Smoleńsku 10 kwietnia, tym razem na olbrzymim obszarze Polski. Sam ledwie do pracy dojechałem, momentami nie widziałem przodu swojego samochodu. Ilość karamboli jest 'porażająca'. Proszę podrzucić temat do Waszego Nocnika, na psychiatryk24 i na tuskswołocza. No i może Semce, Wildsteinowi, Ziemkiewiczowi, Morozowskiemu i Olejnikowej.
Dziękuję .
Zacytuj
 
 
unregistered
#64 unregistered
23 grudnia 2010, 21:48
Przełączyłem się na Polsat News. Teraz jakiś lewak promuje ruchy anrchistyczne w Grecji i reszcie UE. To już zdecydowanie lepiej Smoleńsk, ale ...
Na SupeerLSDstacji lansuje się teraz Eliza Michalik ... szczyt lewicowej yntelygencji? No to bardzo niski ten szczyt i chyba niezbyt trudny do zdobycia.
No to fajnie ... Żyjemy w 38-milionowym kraju z ambicjami euro i global i nawet jednej normalnej stacji tv informacyjnej nie mamy.
Zacytuj
 
 
Rumburak
#65 Rumburak
24 grudnia 2010, 02:45
@ zlappande
Nie wiem czy poseł Celiński rozbił, samochód po pijaku. Ja tylko podejrzewam, że miał dobry powód, aby zniknąć z miejsca wypadku. Sam kiedyś uszkodziłem chłodnicę samochód na szklance. Tylko, że zamiast rozpłynąć się w smoleńskiej mgle, wezwałem lawetę.
Nie oceniam kto był gorszym prezydentem, ale którego problem z alkoholem był bardziej widoczny i dla mnie bardziej żenujący.
Czy ktoś z szanownych forumowiczów przychodzi do pracy "na bani"? Pewnie nie a współpracownicy i klienci mieli by prawo być oburzeni.
Zacytuj
 
 
zlappande
#66 zlappande
24 grudnia 2010, 04:18
@rumburak
ja tez nie oceniam prezydentow, oceniam dwa wydarzenia. Skoro nie wylapales tego, to moze w takim razie inny przyklad:
co bylo bardziej niecne: jezdzenie do swietokrzyskiego i buntowanie przeciwko reformie administracyjnej Buzka czy chwianie sie nad grobami ? Ten sam prezydent.

Oczywisc ie - kazdy moze miec swoje wlasne preferencje i kazda odpowiedz tu jest odpowiedzia. Sa tacy, co przywiazuja do symboli narodowych, do "prezentacji" istotne wrazenie, ale wydaje mi sie, ze wlasnie tym rozni sie swiat zachodni - gdzie drinki smialo wlicza sie w rozliczenia z delegacji a nawet wspolny wypad na lunch grupy wspolpracoujacej konczy sie zamowieniem kilku butelek wina ( przy czym w pracy obowiazuje - o dziwo - zakaz bycia nietrzezwym) a Polska mentalnoscia, gdzie sznurowka, alkohol, podkrazone oczy sa niewyobrazalna wada.
Jeszcze inny przyklad (znow ten sam prezydent) - co jest gorsze - drinkowanie z malpek czy niesprawnosc wynikajaca z jakiejs choroby (zdaje sie wrzody czy cos w tym rodzaju).
Jak wiec widzisz picie malpek jest dla mnie smieszna podpatrzona cecha, ale nie oburza (pisze na wszelki wypadek, bo wydaje mi sie, ze nie do konca "chwytasz" sens mojej wypowiedzi, uznajac ja za standartowe dokopanie Lechowi K.)
W moim sensie wszystko, co mozna zarzucic Celinskiemu, to zapewne to, co byc moze chcial ukryc w tym wypadku. Zgadzam sie, ze polityk nie powinien zachowywac sie tak nieodpowiedzialnie (gwiezdzie rocka czy filmu to by pewnie uszlo szybciej).
Zacytuj
 
 
zlappande
#67 zlappande
24 grudnia 2010, 04:22
nie chce tu wprowadzac dezinformacji, ale cos mi sie kojarzy, ze podczas jak dzialanie pod wplywem alkoholu jest w Polsce dodatkowa obciazajaca rzecza, o tyle w naszym prawodawstwie - wcale bym sie nie zdziwil, jak by bylo rzecza lagodzaca (albo neutralna). Moze prawnicy sie wypowiedza a ja byc moze sprobuje znalezc "u zrodel".
Byc moze tak bylo kiedys, ale moze jest nawet do dzis.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać