Polub NaszePanstwo.pl na   

Po kolędzie

  • Kategoria: Polityka
  • buldozer

Co jakiś czas media obiega informacja, że premier Tusk odwiedził tę czy inna rodzinę w jej domu, zjadł z nią obiad, pogadał. Na miejscu zawsze jest fotograf, a kancelaria premiera potem upublicznia zdjęcia z takiej wizyty. Te informacje są często przedmiotem kpin, porównuje się je do "gospodarskich" wizyt Edwarda Gierka i traktuje jak zagrywki PR-owe, które jednak, jak się wydaje, przynoszą Premierowi więcej szkody niż pożytku.


Nie mam pojęcia jaki jest rzeczywisty odbiór społeczny tych wizyt. Chciałbym jednak odnieść się do tego, co zwykle się dzieje po świętach Bożego Narodzenia w milionach polskich domów: wizyty duszpasterskiej, zwanej kolędą.

 

Czym różni się wizyta duszpasterska od wizyty premiera u rodziny gdzieś w Łęczycy albo Grodzisku? Otóż zasadnicza różnica jest taka, że Premier jest przez ową rodzinę zapraszany, zaś proboszcz czy wikary się sam wprasza.

 


Zwyczaj chodzenia "po kolędzie" jest specyfczny dla polskiego kościoła, o ile wiem, nie jest on praktykowany nigdzie poza Polską. Konieczność tego "chodzenia po kolędzie" kosciół w Polsce uzasadnia kanonem 529 §1 prawa kościelnego:

 

Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają - roztropnie ich korygując.

Jak widać kanon ten zobowiązuje proboszcza do podejmowania bezpośredniego kontaktu z wiernymi, dla ich dobra i w ich interesie. Kanon ten nie zobowiązuje jednak bynajmniej wiernych do podejmowania księdza, jak również do wspomagania przy tej okazji jego samego i parafii datkami. Fakt nie przyjęcia księdza po kolędzie, z punktu widzenia prawa kościelnego, nie jest ani grzechem, ani wykroczeniem przeciw kościelnym przykazaniom. Wierny może sobie - teoretycznie - nie życzyć kontaktów z księdzem poza kościołem.

 

Niestety, w praktyce fakt nieprzyjęcia księdza niesie dla wiernego poważne konsekwencje. Fakt taki jest bowiem odnotowywany i staje się podstawą odmowy nie tylko zaświadczenia potrzebnego do bycia rodzicem chrzestnym, ale nawet sakramentu Chrztu św dla dziecka, lub pogrzebu kościelnego. Mówiąc krótko i dosadnie: jeśli nie przyjmiesz księdza, to ksiądz się zemści. A zemsta jego nierychliwa jest, ale nieuchronna.

 

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy Premier wpraszałby się do rodziny na obiad, a w razie odmowy z jej strony, mściłby się odbierając np. zasiłek rodzinny. Co byśmy powiedzieli o takim premierze? No tak, standard białoruski co najmniej, jesli nie północno-koreański. Tymczasem nasi proboszcze postępują w ten właśnie sposób i czują się zupełnie w porządku. W dodatku to nie jest tak: "Witaj, dawno Cię nie widziałem, chciałbym Cię odwiedzić, pogadać. Kiedy mógłbym wpaść do Ciebie z wizytą?". Nic z tych rzeczy. To jest tak: "W dniu .... między godz.... a godz... odwiedzę Państwa z wizytą duszpasterską". To znaczy nie mniej, nie więcej, tylko tyle, że ksiądz uzurpuje sobie prawo do odwiedzania mnie w moim domu bez zaproszenia i w porze, którą sam sobie ustali, ku swojej wygodzie oczywiście, nie mojej.

 

Niejaki ksiądz Jan Glapiak z Poznańskiej Kurii Metropolitalnej tak uzasadnia tę "zemstę" proboszcza:

Ksiądz, znając swoich parafian, może później w zgodzie z własnym sumieniem wydawać im stosowne zaświadczenia, dopuszczać i przygotowywać do sakramentów. Trudno oczekiwać, żeby kapłan bez zastanowienia godził się na wszystko. Na przykład wobec wiernego, który notorycznie, przez klika lat z rzędu odmawia przyjęcia księdza po kolędzie. Jaka jest gwarancja, że taki człowiek nie jest na przykład gorszycielem, odwróconym od Kościoła?

I w tym właśnie, jakoby, ma księdzu pomóc kilkuminutowa wizyta w domu, podczas której, w napiętej atmosferze, wymieni kilka konwencjonalnych zdań, zapisze sobie to i owo w notesiku, zainkasuje kopertę i pójdzie dalej. Jest to tak niedorzeczne, że szkoda nawet czasu na polemikę. Dziwnym trafem, proboszcz we Francji daje sobie radę bez tych wizyt, wystawia potrzebne dokumenty, udziela sakramentów.

 

Nie twierdzę, że wizyta duszpasterska jest całkiem niepotrzebna. Powinna jednak odbywać się na zaproszenie od wiernych. Brak takiego zaproszenia nie powinien być nigdzie odnotowywany. Wierny ma pełne prawo np. nie lubić proboszcza i nie chcieć go przyjmować w swoim domu. Nie można proboszcza utożsamiać z Chrystusem i twierdzić, że nieprzyjęcie go w domu to jak nieprzyjęcie Chrystusa. To proboszcz powinien zabiegać o to, aby wierni zechcieli go przyjąć, aby go polubili, dopuścili do swoich spraw rodzinnych.

 

Odbywając mniejszą liczbę wizyt duszpasterskich pomiędzy swoimi parafianami, ksiądz może poświęcić na każdego z nich więcej czasu, a więc lepiej poznać ich prawdziwe problemy. I w ten sposób uczciwie spełni wymagania, jakie stawia przed nim zacytowany wyżej kanon. Tymczasem hurtowe chodzenie od drzwi do drzwi jest jedynie po to aby zebrać kasę - dla siebie, dla ministrantów, kościelnego, organisty - no i może trochę na potrzeby kościoła.

 

I na zakończenie: tak sobie myslę, że właśnie na tym polega różnica pomiedzy papieżem Franciszkiem a naszym duchowieństwem: wszyscy oni znają kanon 529, ale Franciszek interpretuje go, jako powinność księdza wobec wiernych, zaś nasi księza widzą to dokładnie odwrotnie.

Tematy: Donald Tusk

Komentarze  

 
Taurus
#1 Taurus
6 stycznia 2014, 11:56
Cytat:
Mówiąc krótko i dosadnie: jeśli nie przyjmiesz księdza, to ksiądz się zemści. A zemsta jego nierychliwa jest, ale nieuchronna.
Są wizyty duszpasterskie na zaproszenie, np. w celu nawiedzenia chorego, są wizyty w pewnym sensie usługowe, np. w szpitalach, gdzie ksiądz pyta, czy ktoś chciałby go przyjąć w celu odbycia rozmowy, spowiedzi, czy przyjęcia komunii, … i są wizyty „po kolędzie”, w domach.

Te ostatnie wynikają z wielowiekowych już tradycji. Raz w roku opiekun duchowy jakiegoś regionu odwiedza wyznawców Kościoła i niewierzących, którzy sobie tego życzą. Jest to czynność po części administracyjna – ktoś zmienił mieszkanie, poglądy, stan cywilny, …, jak i duszpasterska. Lubię te odwiedziny, staram się w zapowiedzianym dniu być na miejscu, często dopasowując w tym celu swoje zajęcia życiowe, czy związane z pracą.

Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ksiądz wszedł do mojego domu bez uprzedniego zapytania (z reguły przez ministranta). Zawsze też czekam na niego przed swoimi drzwiami, bo to gość szczególny.

Wiem, że ateistów razi ta aktywność. Stąd, jak sądzę, plotki o wciąganiu na czarną listę osób, które księdza nie przyjęły ( ja go akurat w tym roku nie przyjąłem, nie mam jednak z tego powodu żadnych obaw). Stąd „troska” o osoby z Kościołem związane, chociaż akurat dla tych osób jest to śmieszne. Stąd też podejrzenie, że kolęda jest głównie po to, żeby ksiądz mógł napełnić sobie kieszenie.

Największą „troskę” wykazują osoby, które omijają Kościół szerokim łukiem i nie mają z nim nic wspólnego. Te osoby nie mają albo nie chcą mieć zielonego pojęcia o tym, co Kościół robi, na co zebrane pieniądze wydaje, ilu potrzebujących wspiera, ilu dzieciom z biednych rodzin organizuje wakacje, … Ich interesuje tylko to, że zbiera na tacę, zbiera po kolędzie, zbiera „co łaska” przy okazji ślubu, pogrzebu, czy chrzcin. Jeżeli chcieliby to wiedzieć, to wystarczy kontakt z którymkolwiek członkiem Rady Parafialnej, która do księgi finansowej parafii ma wgląd na bieżąco.

Taka to, ot, zwykła zawiść, że inni robią i myślą inaczej, że inaczej się organizują i postępują.
A gdyby tak zostawić ich w spokoju? – Niech robią, po prostu, co chcą. Przecież mamy demokrację!
Zacytuj
 
 
buldozer
+1 [1] #2 buldozer
6 stycznia 2014, 15:11
@Taurus No, ale coż by było złego w tym, żeby proboszcz ogłosił, że odwiedzi tylko tych parafian, którzy sobie tego życzą i go zaproszą do siebie? Wielowiekowej tradycji stanie się zadość, a ci, którzy (jak ja) nie lubią takich wizyt, nie będą musieli udawać, że im to sprawia przyjemność.
Zacytuj
 
 
Belfer
#3 Belfer
6 stycznia 2014, 15:25
Swoje kontakty z Kościołem zerwałem już jakiś czas temu. Nigdy nie byłem szczególnie mocno wierzącym, długie lata byłem raczej agnostykiem, nie zgadzałem się z większością dogmatów, więc raczej nie mogłem się nazwać katolikiem. Od jakiegoś czasu zdecydowanie uważam się za ateistę.
Kwestia kolędy nie jest czymś, co mi spędza sen z powiek. Jednak w czasach, gdy jeszcze w tym uczestniczyłem, zawsze była wizyta raczej administracyjna, zainteresowanie księdza zdawkowe, chyba że (to się zdarzało już po 1989) był to rydzykowy ewangelista, który usiłował nawracać nachalnie na rydzykową odmianę katolicyzmu.
Nie interesuje mnie też zbiórka pieniędzy, ani zbiórka na tacę. Za to wkurza mnie zbiórka z naszych podatków, bo uważam iż mam prawo nie finansować działalności instytucji, która obecnie szkodzi państwu.
Zacytuj
 
 
buldozer
+1 [1] #4 buldozer
6 stycznia 2014, 15:55
@Belfer Uprzywilejowana pozycja kościoła katolickiego w Polsce to fakt, z którym trzeba się pogodzić. Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby w jakiejś części kościół katolicki, jako istotna część naszej historycznej spuścizny, był finansowany przez państwo. Tym bardziej, że przecież większość naprawdę cennych zabytków w Polsce to kościoły i państwo powinno dbać o to, aby nie ulegały degradacji. Wystarczy się przejechać po Francji, aby zobaczyć ile przepięknych gotyckich katedr, z których każda w Polsce byłaby uznana za zabytek klasy 0, niszczeje z braku funduszy na remonty. Więc problem dla mnie nie polega na tym, żeby państwo nie dotowało kościoła. Problem w tym, aby kościół przestrzegał zasady rozdzielności kościoła od państwa i nie mieszał się do polityki. Kościół powinien zachowywać polityczną neutralność i zajmować się ewangelizacją społeczeństwa.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #5 Taurus
6 stycznia 2014, 16:52
Cytat:
Kościół powinien zachowywać polityczną neutralność i zajmować się ewangelizacją społeczeństwa.
W pełni się z tobą zgadzam. Również z tymi, którzy chcą, żeby Kościół jeszcze bardziej zajmował się ubogimi i skrzywdzonymi, na przykład wypowiedział się oficjalnie na temat częstych przypadków bicia dzieci. Żeby piętnował negatywne zjawiska społeczne, na przykład jazdę w stanie wskazującym na ........

Co to ma jednak wspólnego z kolędowaniem? Że akurat tobie nie odpowiada, bo z jakichś względów czujesz się niekomfortowo? Mnie akurat odpowiada, co więcej chcę, żeby to on stukał do moich drzwi zawsze, kiedy ma na to ochotę a nie tylko wtedy, kiedy ja go zaproszę. Bo jeśli ja go zaproszę, to będą to odwiedziny koleżeńskie, czy przyjacielskie a nie wizyta duszpasterska.

Każdy z nas ma prawo do własnych zachowań a także sposobu realizacji swoich pragnień, czy potrzeb. Jeżeli jeden raz powiesz księdzu, że nie chcesz odwiedzin, to z pewnością nie będzie cię więcej niepokoił. Tylko nie mów mi, że nie dostaniesz przez to jakiegoś świstka z kancelarii parafialnej, bo to niepoważne.
Zacytuj
 
 
buldozer
+1 [1] #6 buldozer
6 stycznia 2014, 17:10
@Taurus
Taurus napisał:
Tylko nie mów mi, że nie dostaniesz przez to jakiegoś świstka z kancelarii parafialnej, bo to niepoważne.

Ależ właśnie tak się dzieje! Fakt odmowy przyjęcia księdza jest odnotowywany w parafialnych kartotekach. Potem delikwent chce zaświadczenie żeby być ojcem chrzestnym. Proboszcz zagląda w rejestry - nie przyjął księdza, znaczy zły katolik. Decyzja odmowna. Tak się właśnie dzieje. Może nie wiesz o tym, bo zawsze spolegliwie księdza przyjmujesz.

Inny przykład: dziecko idzie do bierzmowania, dostaje taki karnecik na podpisy, tzw. katechumenat. Zbiera w nim przez 3 lata podpisy księdza za udział w różnych nabożeństwach, pierwszych piątkach itp. W tym również przy wizycie duszpasterskiej. Brak wizyty oznacza kłopoty dla dziecka ze strony księdza. Może być wręcz niedopuszczone do bierzmowania.

Tak się właśnie dzieje Taurus, takie są fakty. Może nie wszędzie, nie w każdej parafii - ale jednak w przeważającej większości. Ludzie przyjmują księdza często tylko dlatego, że boją się takich reperkusji. To jest chore.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #7 Taurus
6 stycznia 2014, 20:51
Cytat:
Ależ właśnie tak się dzieje!
Należymy, jak widać, do różnych kościołów. Ja, ze swoim, nie mam większych problemów, chociaż często jestem w stosunku do jego hierarchii krytyczny, i to jawnie. Ty ze swoim problem masz.

Proponuję ci dwa rozwiązania:
- "wzięcie spraw w swoje ręce", jak radzi papież Franciszek, i jego naprawienie, jeśli rzeczywiście
czujesz się członkiem swojego Kościoła;
- wypisanie się z tego towarzystwa, jeżeli ci to wisi, bo nie powinno się stać zbyt długo w rozkroku
- przeciąg żle "robi" na podniebienie.

Nie można nie chcieć mieć żadnego kontaktu z księdzem i równocześnie domagać się udzielania przez niego sakramentów. To jest dużo więcej niż obłuda.
Zacytuj
 
 
Froggy
+1 [1] #8 Froggy
7 stycznia 2014, 07:57
Kilka lat temu po śmierci matki trzeba było załatwić sprawy pogrzebowe.
Matka była mocno wierząca jak to osoba starsza i wiedziałem ,że na pewno chciałaby pogrzebu kościelnego więc postanowiłem zacisnąć zęby i iść z pomocą żony na plebanię.
Tam spotkałem agresywnego psa łańcuchowego w postaci starszej pani prowadzącej plebanię/kancelarię.
W czasie rozmowy której nie powstydził by się oficer śledczy pojawił się ksiądz (na pierwszy rzut oka nigdy nie słyszał o tym ,że obżarstwo jest według jego religii grzechem) i poprosił naszą panią na chwilę do swojego "gabinetu".

Z ciekawości wstałem i podszedłem do biurka pani "śledczej" na której leżała nasza rodzinna "teczka".
A z bliska..... zdębiałem - nie tylko fakt odmowy przyjęcia księdza jest odnotowywany w parafialnych kartotekach.....

---------------------------------------------------------------


Nowa służba porządkowa w Kościele - Gendermeria
Zacytuj
 
 
buldozer
+3 [3] #9 buldozer
7 stycznia 2014, 20:32
@Taurus

Jest sporo racji w tym co mówisz. Mówisz: wziąć sprawy w swoje ręce? No właśnie to zrobiłem, napisawszy ten artykuł. Co jeszcze mogę zrobić? Iść do parafii i kazać okazać sobie zawartość mojej teczki?

Nie zrozumiałeś problemu. Ja nie mówię, że nie chcę kontaktu z księdzem. Ja mówię, że chcę mieć kontakt z tym księdzem, którego sam wybiorę, któremu ufam i mam do niego szacunek. Nie podoba mi się sytuacja, w której ksiądz, którego uważam za buraka i tępaka, mocno "miniętego" z powołaniem, wprasza mi się do domu i zamęcza mnie swoją buraczaną gadką-szmatką o niczym.
Zacytuj
 
 
buldozer
+1 [1] #10 buldozer
8 stycznia 2014, 12:22
Tu jeszcze coś a propos: wiadomosci.onet.pl/.../vkmjn
Zacytuj
 
 
father boss
-1 [1] #11 father boss
8 stycznia 2014, 23:19
Zepsucie umysłów przez odbieranie im religii, wpajanie zasad ateistycznych i rewolucyjnych, zepsucie serc przez podburzanie niskich namiętności, a szczególnie nienawiści do Boga, duchowieństwa, władzy, obowiązku i ładu społecznego, zepsucie obyczajów przez szerzenie demoralizacji odnosi skutek.
Te opowiastki Taurusa o złym kościele i dobrym Tusku może są śmieszne, ale są skutkiem powyższego i przestaje być śmiesznie..
Kardynał Wojtyła zanim został papieżem powiedział:
Cytat:
"Stoimy teraz w obliczu największej historycznej konfrontacji, z jaką ludzkość miała kiedykolwiek do czynienia. Nie sadzę by szerokie koła amerykańskiego społeczeństwa, albo szerokie koła chrześcijańskiej społeczności zdawały sobie w pełni z tego sprawę. Stoimy teraz w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i anty-Kościołem, Ewangelii i antyewangelii.”
Przepowiednie proroków spełniają się z nawiązką:
www.youtube.com/.../
a nawet przeszły najśmielsze oczekiwania.

Czy jeszcze 10 lat temu ktoś mógł sobie coś takiego wyobrazić
jednym razem tak:
niezalezna.pl/.../...
później tak:
niezalezna.pl/.../...
Sodoma i Gomora.
Zacytuj
 
 
Froggy
+1 [1] #12 Froggy
9 stycznia 2014, 07:29
Każdy człowiek rodzi się ateistą.
Zepsucie umysłów następuje poprzez wpajanie im religii.

Ateizm i nienawiść do boga ? - jak można nienawidzić czegoś co nie istnieje

Nienawiść to może wzbudzać duchowieństwo poprzez zepsucie serc przez podburzanie niskich namiętności, zepsucie obyczajów i demoralizację.

Sodomia i Dominikana

www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
Belfer
#13 Belfer
9 stycznia 2014, 09:32
Cytat:
Zepsucie umysłów przez odbieranie im religii, wpajanie zasad ateistycznych i rewolucyjnych
A powiedz mi jak mają się te twoje opowiastki religijne do przechwałek o bzykaniu panienek tuzinami?
Zacytuj
 
 
father boss
-1 [1] #14 father boss
9 stycznia 2014, 11:51
Cytat:
A powiedz mi jak mają się te twoje opowiastki religijne do przechwałek o bzykaniu panienek tuzinami?
A co to ma do rzeczy. Chcesz pobzykać poproś Boga. Dobremu nie odmówi.
Tylko nie miej głupich życzeń. Jeden taki chciał mieć długiego do samej podłogi, więc Bóg obciął mu nogi.
Zacytuj
 
 
Belfer
#15 Belfer
9 stycznia 2014, 13:05
Przykazanie: Nie cudzołóż.
Całe chrześcijaństwo tak ma. Nie tylko to rydzykowe. Masz mieć jedną babę i bzykać się wyłącznie po ślubie. :D
Ale ja tam jestem ateistą, więc nie mam problemu. ;)
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #16 Baca
9 stycznia 2014, 15:00
Tragedia! Zgroza!!! Prezes chyba oszalał! Pozbywa się najwartościowszych, wszechstronnie utalentowanych popleczników.
Father Boss!!! Ojcze! Ty widzisz i nie grzmisz pomny swych słów!?:

father boss napisał:
Tomasz Kaczmarek...... to wartościowy i aktywny poseł.

Tyle roboty na marne! Father Boss! Pisz listy protestacyjne gdzie się da, głównie do Prezesa. My tu wszyscy na Forum pomożemy! Podpiszemy i rozpowszechnimy! Jeszcze nie wszystko stracone. Drogę wskazał Belfer w swoim traktacie. Trzeba odwołać odwołanie! Sam Prezes zresztą już robił takie rzeczy z Kurskim!
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #17 Baca
9 stycznia 2014, 15:23
Belfer napisał:
Przykazanie: Nie cudzołóż.)

Kobiet dotyczy przykazanie - "Nie pożądaj żony bliźniego swego". Chyba, że jesteś Tomasz.
Nie cudzołóż - oznacza - zostaw w spokoju owce!
Zacytuj
 
 
Ewelina
#18 Ewelina
25 kwietnia 2014, 17:52
Ksiądz mi odmówił chrztu dziecka bo nie przyjmowałam kolędy jeszcze z zarzutami że, nie przyjmowaliśmy masakra musze teraz szukac innego :(
Zacytuj
 
 
LeonardDem
#19 LeonardDem
19 stycznia 2020, 21:01
You've gotten the best webpages.

bkproma.it/: bkproma.it/
Zacytuj
 
 
LeonardDem
#20 LeonardDem
19 stycznia 2020, 21:10
I enjoy this site - its so usefull and helpfull.

cgepx.com/: cgepx.com/site-map/
Zacytuj
 
 
Hectordetry
#21 Hectordetry
22 stycznia 2020, 01:06
impuissance que faire: dearjoy.fr/.../

Great internet site! It looks extremely good! Maintain the helpful work!
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#22 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 12:57
Incredibly individual friendly website. Huge details available on couple of clicks. baraita.net/.../: baraita.net/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#23 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 16:48
Wow, gorgeous site. Thnx ... baraita.net/.../: baraita.net/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#24 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 20:43
Extremely useful look ahead to returning. baraita.net/enhance-rx/
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#25 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 21:06
Particularly informative look onward to coming back again. laboratoriogiganti.it/.../: laboratoriogiganti.it/.../
Zacytuj
 
 
HerbertTassy
#26 HerbertTassy
24 stycznia 2020, 21:28
Keep up the exceptional work !! Lovin' it! baraita.net/potency-support/: baraita.net/potency-support/
Zacytuj
 
 
StacyReams
#27 StacyReams
25 stycznia 2020, 07:10
Passion the website-- very particular warm and whole lots to over! crescita massa muscolare veloce: juventusdomo.it/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#28 WayneNah
26 stycznia 2020, 02:09
Your stuff is really one of a kind. deseo biscuits: ko21.fr/deseo-biscuits/
Zacytuj
 
 
WayneNah
#29 WayneNah
26 stycznia 2020, 17:00
Take care of the great matter and generating the claque! it.cgtribc.org/.../: it.cgtribc.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#30 WayneNah
26 stycznia 2020, 22:02
You've got in the midst the finest online websites. fr.testosteron.space/.../: fr.testosteron.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#31 WayneNah
27 stycznia 2020, 10:47
Sweet the install-- very individual pleasant and lots to see! tiempo desintoxicacion tabaco: es.cgtribc.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#32 WayneNah
27 stycznia 2020, 15:02
Astounding net purlieus you from got liberty here. nl.detoxyn.org/.../: nl.detoxyn.org/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#33 WayneNah
28 stycznia 2020, 05:50
Charge of up the stunning m‚tier !! Lovin' it! allenamenti da fare casa per muscoli: it.musclemass.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#34 WayneNah
29 stycznia 2020, 03:43
Earnestly, this is a believable spider's web install. nnet.it/.../: nnet.it/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#35 WayneNah
29 stycznia 2020, 03:54
I adore this place - its so usefull and helpfull. de.testosteron.space/.../: de.testosteron.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#36 WayneNah
29 stycznia 2020, 04:09
Charge of up the notable burden !! Lovin' it! ko21.fr/.../: ko21.fr/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#37 WayneNah
30 stycznia 2020, 05:59
Hello there, select web-site you be enduring got prosperous here. publica-pr.de/xxl-members/: publica-pr.de/xxl-members/
Zacytuj
 
 
WayneNah
#38 WayneNah
30 stycznia 2020, 19:44
I appreciate the details on your internet location. Acknowledgement you! fr.testosteron.space/.../: fr.testosteron.space/.../
Zacytuj
 
 
WayneNah
#39 WayneNah
31 stycznia 2020, 00:22
Wow cuz this is smashing work! Congrats and keep it up. nnet.it/.../: nnet.it/.../
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać