Polub NaszePanstwo.pl na   

Teraz twój ruch

W drugiej połowie listopada odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu zmieniającego prawo wyborcze. Zmiany krótkie i czytelne dla każdego. Na dodatek są to zmiany, których oczekuje wielu wyborców. Gdzie tu miejsce na kontrowersje?

rt. 1

 

W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21, poz. 112, z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 108 § 1 otrzymuje brzmienie:

„§ 1. Zabrania się prowadzenia agitacji wyborczej:

  1. na terenie urzędów administracji rządowej i administracji samorządu terytorialnego oraz sądów;
  2. na terenie zakładów pracy w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie;
  3. na terenie jednostek wojskowych i innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej oraz oddziałów obrony cywilnej, a także skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych;
  4. na terenie kościołów i miejscach kultu religijnego innych związków wyznaniowych.”

2) art. 494 otrzymuje brzmienie:

„Art. 494. § 1. Kto, w związku z wyborami, prowadzi agitację wyborczą:

  1. na terenie urzędów administracji rządowej lub administracji samorządu terytorialnego bądź sądów,
  2. na terenie zakładów pracy w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie,
  3. na terenie jednostek wojskowych lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub oddziałów obrony cywilnej bądź skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych,
  4. na terenie kościołów i miejscach kultu religijnego innych związków wyznaniowych.
  5. w lokalu wyborczym lub na terenie budynku, w którym lokal się znajduje

- podlega karze grzywny.

 

§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi agitację wyborczą na terenie szkół wobec uczniów.”

 

Art. 2

 

Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

 

 

Po pierwszym czytaniu został postawiony wniosek o odrzucenie wniosku. Oto wyniki glosowania.

Pkt 5. porz. dzien. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy

 

Głosowanie nad przyjęciem wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy, zawartego w druku nr 1885

Głosowało - 443  Za - 203  Przeciw - 236  Wstrzymało się - 4  Nie głosowało - 17

 

Klub/Koło

Liczba czł.

Głosowało

Za

Przeciw

Wstrzymało się

Nie głosowało

PO

203

197

-

195

2

6

PiS

137

128

128

-

-

9

TR

36

35

34

1

-

1

PSL

29

29

20

8

1

-

SLD

26

26

-

25

1

-

SP

17

16

16

-

-

1

niez.

8

8

5

3

-

-

ID

4

4

-

4

-

-

 

Nikogo nie powinno dziwić, że za wnioskiem glosowało w całości PiS. Tak samo nie dziwi głosowanie Solidarnej Polski. Nawet w przypadku PSL nie jest to takie szokujące. To sa partie, którym sojusz ołtarza z tronem odpowiada.

Zakaz agitacji w urzędach, szkołach i jednostkach wojskowych nie powinien być kontrowersyjny dla nikogo. To miejsca należące do struktur państwa i nie powinny być zawłaszczane przez agitację partyjną.

Zastanawiające jest jednak, że za przyjęciem wniosku w głosował też Twój Ruch, partia walcząca o świeckość państwa, znana z happeningów zdejmowania krzyża w miejscach publicznych. Wydawałoby się, że ta partia właśnie najbardziej powinna popierać zakaz agitacji w kościołach. Dlaczego zatem nie popiera?

 

Jeśli PiS nie będzie mógł prowadzić agitacji w kościołach, możliwe, że dostanie mniej głosów w wyborach. Szczególnie wtedy, gdy zakaz będzie przestrzegany dzięki nakładaniu kar finansowych. Mniej głosów dla PiS i innych prawicowych ruchów to coś, co Twój Ruch powinien popierać. Jednak tak nie jest.

Głosy niedoszłych wyborców prawicowych nie przeniosą się bowiem na Twój Ruch, ale raczej na Platformę Obywatelską. Silniejsza PO nie będzie potrzebowała Twojego Ruchu do niczego. Natomiast zwycięstwo PiS może wymusić na wszystkich pozostałych partiach wspólną koalicję. A wtedy i Twój Ruch załapie się na stołki.

Jednym słowem kalkulacja Twojego Ruchu obliczona jest na własne korzyści tej partii, a nie na obiektywną naprawę ordynacji wyborczej. Twój Ruch ma cię głęboko gdzieś drogi wyborco.

 

Myślicie, że przesadzam? Za daleko poszedłem? Posłowie Twojego Ruchu tak nie myślą? Nie przeprowadzali tak daleko idących rozważań? To brzmi jak teoria spiskowa?

No to druga opcja jest jeszcze mniej przyjemna. Posłowie Twojego Ruchu to idioci i oszuści. Nie wiedzieli za czym głosują, a nas oszukują w sprawie swoich rzeczywistych poglądów na świeckość państwa.

 

Twój ruch czytelniku. ;)

 

 

Tematy: Twój Ruch

Komentarze  

 
father boss
-2 [2] #1 father boss
8 grudnia 2013, 22:14
Cytat:
Posłowie Twojego Ruchu to idioci i oszuści.
Tak samo jak cały ten Palikot.
Rzadko bo rzadko, ale zdarza mnie się przyznać rację Belfrowi, co niniejszym czynię.

Ps
Co do agitacji wyborczej w kościołach, to mój szwagier należący do rady parafialnej przy kościele w małopolskiej wsi, ..głosował na Palikota.
Czemu? Agitacja mediów przebiła kościelną. Szwagier przyszedł po rozum do głowy, dopiero jak Palikot chciał zdjąć krzyż w sejmie. Ot ciekawostka.

PS2
Obywatelu! Abyś w niedalekiej przyszłości znowu nie wyszedł na idiotę.
www.youtube.com/.../
i jeszcze tu
www.youtube.com/.../
Twój Ruch.
Zacytuj
 
 
LLORT
-1 [1] #2 LLORT
8 grudnia 2013, 23:35
Jeśli utrzymają punkt 5, to zamiast polityków zobaczymy księży czytających ulotki wyborcze a nawet trzymających tablet. I kto im cokolwiek zrobi? Chyba jednak TR ma rację, że jest to bicie piany wyborczej.
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #3 Belfer
9 grudnia 2013, 00:37
Ten punkt piąty ułożyłem w jedno zdanie, żeby łatwiej było zrozumieć, o co chodzi:
Cytat:
Kto, w związku z wyborami, prowadzi agitację wyborczą w lokalu wyborczym lub na terenie budynku, w którym lokal się znajduje podlega karze grzywny.
Nie bardzo rozumiem, gdzie tu widzisz bicie piany wyborczej. Ten artykuł obowiązuje i dziś, ponieważ w lokalu wyborczym agitacja jest zakazana. Dotyczy to wyłącznie dnia wyborów, bo wcześniej, ani potem nie ma lokalu wyborczego.
Kompletnie nie rozumiem, jaki to ma związek z tabletami i czytaniem ulotek wyborczych.
Na bicie piany wyborczej jest zdecydowanie za wcześnie moim zdaniem.
Zacytuj
 
 
LLORT
-1 [1] #4 LLORT
9 grudnia 2013, 00:59
Chodziło mi o agitację w kościołach. Taki zapis będzie martwym zapisem (nie wyobrażam sobie prokuratora oskarżającego księdza o prowadzenie agitacji), więc wprowadzenie go będzie prowadziło do kpin z prawa. Platforma próbuje chyba w ten sposób jeszcze raz spolaryzować wyborców (dla nich dwupodział PO - PIS jest podziałem optymalnym; dlatego między innymi zapomniano o pakiecie praw podstawowych itp.) Natomiast tablet dotyczył sposobu obejścia prawa (Kaczyński + techniczny premier)
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #5 Belfer
9 grudnia 2013, 01:13
O ile ja wiem, nie chodzi o karanie księży. Trudno udowodnić agitację, gdy ksiądz proboszcz mówi podczas homilii, że Jarosław Kaczyński to prawie święty, a Lecha zamordowano w Smoleńsku. Trzeba by nagrywać wszystkie msze. Chodzi o coś zupełnie innego. Podczas kolejnych poprzednich wyborów nagminna była agitacja w kruchcie, gdzie siedział lokalny sztab wyborczy PiS, rozdawał ulotki, zachęcał do podpisywania list poparcia itp. Nie robił tego ksiądz. Robili to ludzie PiS i to oni mieliby kłopoty, a nie ksiądz. A ksiądz może w Polsce jest pod ochroną, ale to nie jego będzie dotyczyć.
Zacytuj
 
 
Taurus
+1 [1] #6 Taurus
11 grudnia 2013, 11:59
Ukraina
Przepraszam, że zamiast komentować bieżące wypowiedzi wracam do starszych. To, co dzieje się na Ukrainie jest jednak piekielnie ważne. Byłem w tym kraju kilka razy, jednak wiele lat temu. Poznałem gościnność Ukraińców, bo przez dłuższy czas byłem gościem pewnej rodziny w Kijowie. Po zachodniej Ukrainie przejechałem autobusem ze dwa tysiące kilometrów, oglądając miejscowości związane silnie również z naszą, polską historią, rozmawiając z różnymi ludżmi. Oni sami mocno garnęli się do tych rozmów, bo akurat wtedy „wybuchła” u nas Solidarność.

Nie roszczę sobie pretensji do znajomości tego narodu, mam jednak na jego temat pewną wiedzę, nie tylko książkową.

Zastanawiam się wciąż, czy naród przyzwyczajony do upokorzeń, upadlany zdecydowanie bardziej od naszego, rzeczywiście podnosi głowę, czy jest to krzyk rozpaczy? Jest to naród ciągle faszerowany rosyjskimi filmami, historią gloryfikującą wojnę ojczyżnianą ze Stalinem w roli głównej, przynajmniej w swojej części wschodniej, zadnieprzańskiej. Naród w znacznym stopniu zsowietyzowany, posługujący się językiem rosyjskim, hołdujący rosyjskiej kulturze. Naród w większości prawosławny, któremu w sferze religijnej najbliżej do patriarchatu moskiewskiego. Naród, który tradycje swojej państwowości dopiero tworzy, manifestujący pod flagami UPA, powiewającymi obok państwowych. Naród piekielnie skorumpowany, na granicy bankructwa ekonomicznego, bez jednolitej opozycji, ……….. Długo by jeszcze tak można!

Oddziaływanie Polski (którą za granicą znają najlepiej) i Europy na wyobrażnię musi być jednak bardzo silne, jeżeli mimo tego wszystkiego chce im się do UE. Że chce im się tak bardzo, szczególnie ludziom młodym, iż gotowi są cierpieć, marznąć, głodować, ryzykować pobiciem i własną wolnością.

Jest w perspektywicznym interesie Ukrainy, jak i UE jej „odklejenie” od Rosji. Powodzenie Ukrainy, szczególnie powodzenie gospodarcze, przełożyłoby się na zmiany w samej Rosji. Ukraina jest bowiem córą Rosji, tworzącą wspólny z nią organizm przez wieki. Kijów jest przecież kolebką Rusi, Moskwa przyszła znacznie póżniej.

Trzymam kciuki za Ukrainę, choć wiem, jak piekielnie trudne przed nią zadanie.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać