Polub NaszePanstwo.pl na   

Król Wygnaniec

Droga przez puszczę nie była łatwa. Drzewa rosły gęsto, koń króla powolny, a orszak - nie ma co udawać - parszywie mały. Tak oto niewesoło dumał Jarosław Wielki podczas podróży. W stolicy władał Bronisław uzurpator, a właściwie mianowany przez niego palatyn Donaldus z Pułtuska.

- Tfu, Niemiec przeklęty - wymamrotał pod nosem król.

- Wasza Królewska Mość? - pytająco zagadnął jadący na kucyku obok rycerz Tomasz z Poręby.

- Nie, nic Tomaszu. - mruknął król - Myślę sobie.

Te kucyki to chyba nie był dobry pomysł. Za radą skryby Adama król, jadący z wizytą do kniazia Kliczki Wielkiego, dosiadł wielkiego, ale spokojnego perszerona, zaś wszyscy rycerze niewielkich kucyków, dzięki temu król miał wyglądać majestatycznie wśród swych rycerzy. Niestety kniaź Kliczko okazał się dryblasem, który i tak o głowę przerastał króla razem z koniem, a na dodatek okazało się, że kniaź dopiero marzy o tronie i w ten sposób Jarosław Wielki musiał wziąć udział w demonstracji antykrólewskiej w obcym kraju, a przecież liczył na pomoc w odzyskaniu władzy i pognębienie uzurpatora. Na domiar złego demonstracja, stojąca pod murami stolicy, została olana ciepłym moczem i to dosłownie, przez strażników stojących na blankach.

Powrót do kraju był więc smętny. Jarosław bezsilnie próbował poganiać piętami swego perszerona, zaś rycerze wlekli się za nim na swych kucykach, ciągnąc nogi po ziemi.

Tomasz z Poręby, młody rycerz króla na wygnaniu był co prawda głupi jak but, ale wierny jak brzydka żona. Król przywołał go do siebie.

- Tomaszu - rzekł król - zatrzymamy się na popas w pobliskim klasztorze. Ale - król dłonią uciszył jeszcze nie wypowiedzianą radość rycerza - ty pojedziesz dalej.

- Królu, ale jak to na kucyku?

- Możesz i pieszo! - odwarknął król - Pojedziesz pod pałac uzurpatora i tam najmiesz heroldów, aby ogłosili, że jedna wizyta króla Jarosława Wielkiego na sąsiednim majdanie dała więcej relacjom między naszymi krajami niż wieloletnie nieudolne zabiegi udającego władcę uzurpatora i jego totumfackich.

-Tak, Wasza Królewska Mość, tak uczynię - rycerz Tomasz gwałtownie i nisko skłonił głowę, waląc przypadkiem swojego kucyka w łeb.

 

* * *

Nim zmrok zapadł dojechali do klasztoru zwanego - nie wiedzieć czemu - Michalikową Jamą. Na powitanie wyskoczyli mnisi z dzbanami orzeźwiającego miodu. Rycerze zeskakując z kucyków tłumnie rzucili się ku dzbanom.

- Stać! - ryknął król swym potężnym dyszkantem. - A kto zdejmie mnie z konia? Łachudry wy egoistyczne.

Na takie dictum acerbum rycerze podskoczyli do króla wszyscy. Jako pierwszy jak zwykle Ryszard Czarny z Bronowa. Był to rycerz niezwykle użyteczny, ale - pomimo upływu lat - król wciąż nie do końca mu ufał, ponieważ rycerz ów kiedyś był przybocznym księcia Andrzeja Prostego świętej pamięci. Książę Andrzej, opuszczony przez rycerstwo konkurent Jarosława do tronu, popełnił samobójstwo w sromocie i opuszczeniu, ale Jarosław i tak nie do końca ufał rycerzowi.

- Ufaj i sprawdzaj - tak brzmiała główna dewiza króla.

Wieczorem zebrał swych rycerzy siedząc przy kominku w klasztornym refektarzu. Przyszli wszyscy trzej. Czwarty Tomasz z Poręby gnał co sił na swym kucyku do stolicy.

- Słuchajcie waćpanowie - oznajmił Jarosław Wielki - mam plan!

- Znowu? - zdziwił się rycerz Adam z Lipin.

- Cichaj niedowiarku - syknął rycerz Duda. Mówiono po prostu rycerz Duda, bo nie wiedziano skąd był, a po prawdzie nie był on wcale rycerzem jeno chłopkiem podkładającym poduszki pod zadek króla cierpiącego na hemoroidy. Nie wypadało jednak, aby król posiłkował się zwykłym prostakiem, więc Duda z czworaków został rycerzem.

- Dobrze już dobrze - mruknął rycerz Adam podsuwając nadziany na miecz kawałek mięsiwa do ognia.

Król powstał i wspiął się na zydel. Teraz spoglądał na swych, siedzących na klepisku, rycerzy jak prawdziwy Jarosław Wielki.

- Odbijemy pałac królewski siłą - oznajmił - i usuniemy z niego Bronisława uzurpatora!

Komentarze  

 
father boss
-1 [1] #1 father boss
3 grudnia 2013, 16:07
Co to ma być?
Jeśli to satyra, to w którym miejscu się śmiać?

PS
pomniksmolensk.pl/.../
 
 
buldozer
+1 [1] #2 buldozer
3 grudnia 2013, 17:42
Kapitalne. Gratuluję.

PS. Father nie martw sie, że nie skapowałeś o co chodzi. Nie sądzę, aby Autor na to liczył.
 
 
Baca
+1 [1] #3 Baca
3 grudnia 2013, 21:59
Przypomina mi się Maurice Druon. Faktycznie co postać na dworze Jarka, to jakieś dziwadło. W dodatku trup tam pada gęsto jak na średniowiecznym dworze, wszyscy w pas się kłaniają władcy, prawo nie istnieje, jest tylko nieomylna wola władcy. Z zewnątrz wygląda to śmiesznie, ale w środku... Nic dziwnego, że jeden z naszych kolegów całkowicie i nieodwołalnie stracił poczucie humoru.
Ten Donald z Pułtuska to chyba raczej kanclerzem?
Co z dawnym jarkowym giermkiem Zbigiem herbu Ziobra? Czy Ludwik de Dorn jeszcze na wygnaniu?
Pomysł przedni. Może kontynuować w odrębnym wątku?
 
 
Belfer
+1 [1] #4 Belfer
3 grudnia 2013, 22:03
baca napisał:

Pomysł przedni. Może kontynuować w odrębnym wątku?

Kto wie... może to i dobra myśl... ;)
 
 
Taurus
+3 [3] #5 Taurus
4 grudnia 2013, 08:59
Taurus +1 [1] #3 Taurus 23 sierpnia 2013, 12:56 Cytat: W międzyczasie gen. Jaruzelski prosi o specjalny protektorat Moskwy dla dwóch osób. Podaje nazwiska: Kwaśniewski i Miller. Father boss, Jestem szczerze zdumiony twoją wiedzą i możliwościami. Skąd masz takie informacje? Trzymasz pod łóżkiem archiwum SB? Jeśli tak, to jak je zgromadziłeś/przejąłeś /odziedziczyłeś ?


A propos, fb - Jest w wasziem archiw niekakoj NIL? Ten super-specjalista od Antka, który twierdzi, że brzozy nie było, chociaż skrzydło samolotu w nią uderzyło, wydając słynne "Piijii bziuuu!" ?

Szkoda, że ten serial się skończył a przynajmniej został zawieszony.
 
 
Belfer
+1 [1] #6 Belfer
4 grudnia 2013, 13:58
baca napisał:

Ten Donald z Pułtuska to chyba raczej kanclerzem?

Racja, hetman nie bardzo pasował. Jednak kanclerz to późniejsza epoka, ja raczej celowałem w średniowiecze... zmieniłem na: palatyn.
 

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze