Polub NaszePanstwo.pl na   

No i stało się

Amerykańscy naukowcy sklonowali ludzki embrion. Powstaje on z komórki jajowej, w której jądro zastępowane jest jądrem komórki pochodzacej z naskórka tego samego osobnika. Tak spreparowana komórka jajowa zaczyna się dzielić, w wyniku czego powstaje składający się z kilkudziesięciu lub kilkuset komórek embrion. Co dalej? Ano używa się tych komórek jako komórek macierzystych do wyhodowania dowolnej tkanki, np. nerki, którą można przeszczepić pacjentowi. To narazie jeszcze przyszłość, ale już nie tak odległa. Może to być kwestia jednego pokolenia. Obecnie rodzące się dzieci będą mogły korzystać z nieogarnionych możliwości leczenia przy pomocy komórek macierzystych.

Postęp medycyny wyprzedza rozwój filozofii i etyki. My tu w Polsce wciąz jeszcze nie mamy ustawy bioetycznej, regulującej kwestię traktowania embrionów tworzonych in vitro, a tu za chwilę możemy mieć problem o niebo trudniejszy - kwestię traktowania komórek sklonowanych. Z punktu widzenia biologii, embrion sklonowany nie różni się zasadniczo od embrionu uzyskanego w wyniku zapłodnienia. Ale z punktu widzenia etyki sprawa zaczyna być śliska. Jeśli założymy, że embrion stworzony in vitro ma jakieś prawa i podlega ochronie, musimy podobne prawa i ochronę przyznać embrionom sklonowanym. Zastanawiam się co na to powiedzą etycy, kościoły, filozofowie i Terlikowski. Będzie niezła jazda.
 
Medycyna jeszcze nieraz przyprawi etyków o ból głowy. Z jednej strony wydaje się, że nie ma granic nie do przekroczenia w tej dziedzinie - przynajmniej teoretycznie. Z drugiej strony, medycyna bez etyki może stać się przerażająca. Nie tylko przez potęgę czynienia, ale i przez nieuchronną nierówność jaką generują nowoczesne metody medycyny. Bowiem niektóre procedury medyczne są tak drogie, że stać na nie będzie jedynie nielicznych. Łatwo jest Angelinie Joli usunąć dwie piersi i uzupełnić ubytek implantami, bo stać ją na najlepsze światowe kliniki. Ale mastektomia i rekonstrukcja piersi to pikuś wobec perspektywy wyhodowania sobie własnej nerki, którą następnie się przeszczepi. Co z prawem do życia każdego człowieka, bez względu na zasobność portfela? Czy społeczeństwo może się godzić na śmierć swych uboższych obywateli, których nie stać na nowoczesne metody leczenia? A może powinno się ratować życie ludzkie bez względu na koszty? Ale kto ma za to płacić?

Nasze dzieci będą z pewnością miały możliwość żyć statystycznie 30-50% dłużej niż my. Pytanie jakim kosztem?

Komentarze  

 
father boss
-1 [1] #1 father boss
17 maja 2013, 11:35
Często o tym myślałem. Jak może wyglądać świat np za 50, 100 lat.
Jako człowiek wychowany w PRL, zawsze miałem przekonanie, że każdy wynalazek, każda nowinka techniczna będzie wykorzystana przede wszystkim dla dobra ogółu. Bo tak był skonstruowany tamten system. Owszem były kolejki, a uprzywilejowani byli pierwsi. W obecnych czasach totalitarnego kapitalizmu uprzywilejowani po prostu biorą wszystko. Ci z dołów nigdy nie dostaną nic, bo ich po prostu nie stać.
Wielu inteligentnych ludzi powinno zauważyć jak bardzo technika się rozwinęła. Mówiono, że telefony komórkowe powstały na bazie rozwiązań wojskowych wdrażanych 20 lat wcześniej. Jeżeli dzisiaj się podniecamy smartfonami z procesorami dwurdzeniowymi czy nawet czterordzeniowymi, to na jakim poziomie jest ta technika, którą zobaczymy za 20 lat?
To samo z medycyną. Zaprawdę powiadam wam, będą czasy, że pewna grupa ludzi będzie żyła kilkaset lat, a hołota kilkadziesiąt.
Nikt nie będzie zainteresowany, żeby hołota dożywała emerytury, no bo jaki miało by to sens?
Skoro da się naukowo przedłużyć życie to i da się naukowo je skrócić. Od nas zależy żeby próbować przynajmniej stworzyć taki świat DLA LUDZI. Ale jeżeli większość sika z zachwytu na dokonania Kasi Tusk i pokłony biją przed guru Nowakiem, a gnoi się ludzi, którzy faktycznie coś chcą dobrego zrobić dla tego kraju, to o czym my mówimy?
Zacytuj
 
 
buldozer
+1 [1] #2 buldozer
17 maja 2013, 12:53
@Father boss Z właściwym sobie wdziękiem mieszasz problemy filozoficzno-etyczne z bieżącą polityką. Zapewniam Cie, kiedy te sprawy o których mówię staną się faktem, na świecie nie będzie już ani Kaczyńskiego ani Tuska. Wiec po co pieprzysz głupoty?
Zacytuj
 
 
father boss
-1 [1] #3 father boss
17 maja 2013, 13:27
Z pewnością masz rację. Tylko jak już nie będzie Kaczyńskiego, ni Tuska, to będzie 150 letnia Kasia Tusk z nowymi piersiami (po obcięciu starych) i Twoje dzieci w hospicjum. No może przedobrzyłem. Dzieci już nie będzie.
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [1] #4 Simon
19 maja 2013, 20:44
"Jako człowiek wychowany w PRL, zawsze miałem przekonanie, że każdy wynalazek, każda nowinka techniczna będzie wykorzystana przede wszystkim dla dobra ogółu. Bo tak był skonstruowany tamten system."

Yhm. Szczególnie sklepy za żółtymi firankami i Pewexy:) Jak był skonstruowany tamten system, to poświadczył by pierwszy lepszy zawodowy wojskowy z tamtych czasów. "Klasa pracująca spija szampana ustami swoich przedstawicieli".
Nowinki techniczne dla dobra ogółu?! To kpina? Te "nowinki techniczne" (jeśli jakiekolwiek bhyły - większość skopiowana z tego niedobrego kapitalizmu) jechały przede wszystkim do Kraju Rad. W uczciwym przeliczniku - lokomotywy za węgiel (czytaj - jedna lokomotywa - kilogram węgla). Bo TAK był skonstruowany ten system.


"Owszem były kolejki, a uprzywilejowani byli pierwsi. W obecnych czasach totalitarnego kapitalizmu uprzywilejowani po prostu biorą wszystko. Ci z dołów nigdy nie dostaną nic, bo ich po prostu nie stać."

Uprzywilejowani? Acha, już wiem, nie tam jakieś kobiety w ciąży, ale sekretarze partyjni. Tych nigdy, jako żywo, w kolejkach nie widziano.

Zapomnijcie o komórkach, telewizorach i komputerach. Nie dla was, biedoto! Klient najpierw pisze, ze nic nie ma biedota, a w niemal tym samym zdaniu, ze się procesorami zachwyca. No, czyż może być bardziej samoupokarzające widowisko?

Jedyny ratunek - jeszcze można nadal pojechać do Korei Pn, na Kubę czy na Białoruś - tam nadal są zbawienne kolejki. No i macie, czegoście chcieli!
Od stu lat bez mała ludzie zamknięci w takich pięknie skonstruowanych "rajach" dla dobra ogółu wiali bezbłędnie, jak się tylko nadarzyła okazja, do kapitalizmu - a jakoś odwrotnie nigdy.

Jak można przeżyć więcej niż osiemnaście lat i być tak pozbawionym elementarnej wiedzy i logiki - zachodzę w głowę i dojść nie mogę.

Ale skądeś pislam klientów na swoje kacapoły brać musi:)
Zacytuj
 
 
Simon
+1 [1] #5 Simon
19 maja 2013, 22:10
Ach, i ta perełka: "Jako człowiek wychowany w PRL" - niestety, widać, słychać i czuć.
Homo sovieticus.
Ja też byłem wychowany w PRL - w końcówce co prawda, ale nie mniej absurdalnej.
Belfer podejrzewam też... Bo BYĆ WYCHOWANYM W PRL, a BYĆ WYCHOWANYM PRZEZ PRL, to jednak różnica...
Kupa ludzi była chowana w różnych ponurych reżimach. Ale rozum wypada zachować.
Zacytuj
 
 
father boss
-1 [1] #6 father boss
20 maja 2013, 07:10
Cytat:
Ja też byłem wychowany w PRL - w końcówce co prawda, ale nie mniej absurdalnej.
Właśnie ta końcówka była najbardziej absurdalna.
Dlatego drogi Simonie niewiele rozumiesz.
Więc ciesz się, że żyjesz w wolnym świecie. Tylko skąd tyle cierpienia w twoich wierszach?
Dokąd Cię zaprowadziła ta elementarna wiedza i logika?

PS
Co do Białorusi, polecam wycieczkę. Wiele cię zadziwi.
Zacytuj
 
 
Belfer
-1 [1] #7 Belfer
20 maja 2013, 09:12
Wychowany, a ukształtowany to wielka różnica. Father bossa PRL ukształtował. Mało tego, dziś gdy PRLu nie ma, to father boss jest PRLem, strażnikiem pieczęci, śpiącym rycerzem, bibliotekarzem. To taki Obi Wan Kenobi PRLu. ;)
Zacytuj
 
 
Derektor
#8 Derektor
20 maja 2013, 18:54
Nasz lokalny TROLL (father boss) już zaczął wyzywać ludzi, tak więc skasowałem jego komentarz.

Dajcie sobie z nim spokój, bo wszelka dyskusja zawsze kończy się tak samo - kasowaniem albo banem.
Zacytuj
 
 
father boss
-1 [1] #9 father boss
21 maja 2013, 07:38
@derektor
Należało spytać poszkodowanego, czy czuje się obrażony.
Pewnie mu było przykro z powodu obnażenia jego prawdziwego ego.

W usuniętym tekście nie było żadnego wyzywania. Dobrze o tym wiesz.
Nie nazwałem skarżypyty kim jest, ale kim mógłby być w innych realiach.

Znając go, pewnie się żalił i usilnie nalegał na bana.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać