Polub NaszePanstwo.pl na   

Jak uzdrowić finanse TVP?

  • Kategoria: Polityka
  • buldozer

Dziwi mnie permanentny brak radykalnych rozwiązań w kwestii finansowania telewizji publicznej. Politycy wciąż mielą problem ściągalności abonamentu RTV. Platforma niegdyś obiecała zniesienie abonamentu, ale pomysł ten zarzuciła. Tymczasem abonament to przeżytek, danina publiczna wyciągana z naszych kieszeni bez żadnego uzasadnienia, i słusznie, moim zdaniem, bojkotowana przez większość Polaków. Nie ma najmniejszego powodu, aby odbiorca, płacący kablówce miesięczną opłatę w wysokości 50 zł, dopłacał jeszcze ekstra 18.50 zł miesięcznie za 3 programy TVP, których wcale nie musi nawet oglądać. To się kłóci z powszechnym pojmowaniem wolnosci konsumenta, która polega na tym, że płaci on jedynie za produkty, które sam wybierze. A już zupełnym skandalem jest fakt, że obowiązek płacenia abonamentu powstaje w chwili zakupu telewizora, nawet jeśli nabywca uzywa go jedynie do odtwarzania filmów na DVD albo do gier komputerowych.

Co więcej, myli się ten, kto sądzi, że abonament stanowi główne źródło dochodów TVP. W istocie stanowi on niecałe 20 % przychodu, reszta to wpływy z reklam i od sponsorów.  I tak przy przychodach rzędu 1.4 mld zł i kosztach rzędu 1.7 mld zł TVP jest ok. 300 mln zł na minusie. Nawet dwukrotny wzrost ściągalności abonamentu nie sprawi, że firma ta zacznie przynosić zysk, a jedynie nieco zmniejszy deficyt. Widać więc, że sprawę należy rozwiązać radykalnie.

Na polskim rynku działają dziesiątki różnych stacji telewizyjnych - rodzimych i zagranicznych. Wszystkie one utrzymują się z reklam. Również TVP mogła by zwiększyć przychody z reklam, o ile zezwolono by jej na przerywanie programów blokami reklamowymi. Na to jednak nie ma społecznego przyzwolenia. Telewizja publiczna jest wciąż postrzegana jako instytucja niejako wyjęta z zasad działania rynku: korzysta z funduszy publicznych, zbieranych w ramach abonamentu RTV, ale ma nałożone ograniczenia co do ilości i sposobu emitowania reklam.  Nie ma sensu przedłużać takiego stanu rzeczy. Ani to mądre, ani korzystne, ani moralne.

Pełna komercjalizacja TVP przy likwidacji abonamentu wiąże się z koniecznościa znoszenia przez odbiorców długich bloków reklamowych puszczanych kilka razy podczas programów. Z drugiej strony nikt nie chce płacić abonamentu. Jak wybrnąć z tego dylematu?

Otóż wydaje mi się że jest rozwiązanie, które pozwala

1. Zlikwidować abonament

2. Zlikwidowac reklamy w TVP

3. Nie utrzymywać TVP z budżetu państwa

Jak to zrobić? Po pierwsze: TVP wycofuje się CAŁKOWICIE z rynku reklam. Po drugie, na reklamy emitowane w innych telewizjach nakładany jest specjalny podatek obrotowy, z którego przychody są kierowane do TVP.  Abonament zostaje zniesiony.

Skutkiem takiego przedsięwziecia ceny reklam podskoczą.  Taki stan rzeczy bedzie jednak korzystny dla dziesiątków mniejszych i wiekszych stacji telewizyjnych, które zaproponują ceny konkurencyjne wobec ogólnopolskich gigantów. To zaś się przyczyni do rozwoju konkurencji na rynku medialnym. TVP będzie musiała oczywiście zacisnąć pasa - być możeodsprzedać w prywatne ręce kanały tematyczne, a nawet TVP2 czy TVP INFO. Ponadto zrezygnować np. z kontraktów gwiazdorskich i angażować młodych, zdolnych, stać się kuźnią talentów. Ale prawda jest taka, że prędzej czy później musi to zrobić, bo zbankrutuje. Odbiorcy zyskają natomiast komfort oglądania telewizji bez reklam i bez grożenia sankcjami za niepłacenie abonamentu.

 

Komentarze  

 
father boss
-2 [2] #1 father boss
4 stycznia 2013, 14:09
Nie bój nic sprywatyzują. Część kupi Polsat, część TVN i będzie git.
Zostanie jedynie słuszna telewizja. Wczoraj oglądałem wiadomości na Polsacie, potem przełączyłem na TVN i ten sam komentator! Tak jakbym oglądał jedną stację.
No to po co nam więcej kanałów. Przecież to bez sensu.
I nie daj boże tej Telewizji Trwam. Po co mieszać ludziom w mózgach.
W PRLu był tylko jeden program i wszystko było OK. Nie było reklam. Program kończył się o 24 i było tyle treści, że człowiek nie mógł odejść od telewizora. Jak pojawiła się Dwójka to zaczęły się problemy.
Reasumując.
Sprzedać telewizję publiczną. Połączyć TVN i Polsat. Zlikwidować abonament. Niech nadają to co chcą. I niech żyje Donald Tusk nasze Słońce Peru.
Zacytuj
 
 
W_Z
+1 [1] #2 W_Z
6 stycznia 2013, 10:16
Dodatkowo nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście potrzebny jest status "nadawcy publicznego"?
Dlaczego wybrani dostają koncesęe za darmo, a inne podmioty płacą ciężkie miliony złotych?
Czy nie jest to jakiś miraż, że "nadawca publiczny" jest czymś lepszym od komercyjnego?
Czy "nadawca publiczny" jest obiektywny, prawdomówny i bezstronny?
Dlaczego z abonamentu ździeranego z emerytów opłaca się gwiazdy TVP za dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie?

Poza tym: jak najbardziej.
Albo abonament albo reklamy.

W_Z
Zacytuj
 
 
też ja
#3 też ja
6 stycznia 2013, 19:29
O TVP na pewno wiele można powiedzieć, ale nie to, że jest bezstronne.
Czyją stronę trzymają jest zależne od tego komu prezes TVP zawdzięcza stołek.
W czasach PIS i jeszcze spory czas po tym (bo PO nie rzuciło się na TVP tak od razu w odróżnieniu od PIS) to była rozgłośnia PIS. Wcześniej była pro partyjna itd. Jak jest teraz nie wiem, bo od czasu PIS nie oglądam.
Przypominam, że Jaruś po przejęciu władzuni najpierw nie produkował się w żadnej TV (wszystkie były BE) oprócz mediów Rydzyka. To było żenujące, że ministrowie i premier wypowiadali się tylko tam ... (wzbiera mi na wymioty jak tylko sobie to przypomnę). Zresztą jest to jeden z dowodów na całkowitą nienormalność tej sekty.

Sprawa z abonamentem - uważam, że ktoś, kto jak ja płaci za kablówkę i tv satelitarną nie powinien dodatkowo płacić abonamentu. Za prawo nadawania TVP być może powinny płacić platformy cyfrowe ewentualnie i odbierać w swoim abonamencie, ale nie na poziomie kilkunastu złotych za miesiąc! To jest granda.

Być może powinna być stacja, której głównym zadaniem jest szerzenie kultury i nauki. Tym powinna się TVP zajmować. Niestety od bardzo, bardzo dawna marnie spełnia tą funkcję jeśli w ogóle, a istnieją komercyjne telewizje, które robią to świetnie - niestety nie polskie.
Uważam, że jakość obroniłaby się sama i wcale nie potrzebuje abonamentu ani państwowej kasy.

Niech ten chłam pt TVP upada. Nie będę za nią płakać.
Zacytuj
 
 
ZERRO
+1 [1] #4 ZERRO
7 stycznia 2013, 08:41
Tymczasem sprawa jest arcyprosta
TVP kończy z nadawaniem programów w systemie analogowym. A w nowej technologii cyfrowej nie ma technicznego problemu zastosowania opłat za oglądanie. Niechże będzie opłata ale za oglądanie TVP, a nie za "manie telewizora".
Zacytuj
 
 
Baca
+1 [1] #5 Baca
7 stycznia 2013, 22:52
Od kilku lat podatnicy mogą przekazywać 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. W ten sam sposób mogliby wspierać telewizję, radio lub partie polityczne. Są przeszkody?
Osobiście łożyłbym na TVN, choćby dlatego, że taniej zbudowali swoją siedzibę niż skorodowana telewizja publiczna lub na Discovery, która bardziej poszerza moją wiedzę niż publiczne gadające głowy. Prezes gadałby po ludzku raz do roku, a nie tylko raz na cztery lata.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać