Polub NaszePanstwo.pl na   

Cieszę się na film o Smoleńsku

  • Kategoria: Polityka
  • buldozer

Wielu psioczy na planowany przez obóz smoleński, "ujawniający prawdę", film o katastrofie smoleńskiej, w reżyserii Antoniego Krauzego. Niewątpliwie cel tej produkcji jest taki, aby rozpropagować własną wersję prawdy, w której prezydent Kaczyński pada ofiarą spisku polskich i rosyjskich służb specjalnych, Osobiście nie sadzę, aby odważono się pokazać Tuska i Putina planujących zamach. W końcu są jeszcze sądy w Polsce i takie oszczerstwo drogo by kosztowało. Dlatego spodziewam się, że film będzie się opierał na sugestii, aluzji, insynuacji, aby owej "prawdy" na głos nie powiedzieć, ale aby powstała ona w głowie odbiorcy. Rzecz to niełatwa, wymaga niezwykłego kunsztu. Dlatego, podobno, za tę robotę bierze się osoba niezwykle uzdolniona - Marcin Wolski, człowiek który pół zycia spędził na pisaniu aluzyjnych tekstów, których PRL-owska cenzura nie mogła zakwestionować, a które odbiorca pojmował w lot. Teraz podejmuje się prawdziwie wielkiego wyzwania, I nie zmienia tego fakt, że intencje które za tym stoją, są raczej podłe. Szkoda mi człowieka, ale ciekaw jestem efektów jego pracy.

Produkcja takiego filmu trwa minimum ze dwa lata. W chwili, gdy ów film będzie gotowy. o katastrofie smoleńskiej będzie wiadomo juz wszystko. Będzie wiadomo, że trotylu nie było, będzie w Polsce wrak i czarne skrzynki, prokurtura zakończy swoje postępowanie orzeczeniem, że katastrofa była wynikiem niekompetencji kilku osób oraz nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Większość osób odpowiedzialnych za katastrofę uniknie  odpowiedzialności ze względu na to, że zginęli pod Smoleńskiem. W oczach większości polskiego społeczeństwa, w oczach całego świata, sprawa zostanie zamknięta. Wtedy własnie ukaże się film, który będzie próbował zasiać na nowo ziarno niepewności.

Scenariusz będzie musiał się uporać z ogromnym materiałem dowodowym, poddać w wątpliwość rzetelność pracy kilkuset ekspertów oraz zakwestionować zeznania kilkuset świadków.  Wyobrażam sobie scenę, w której rosyjskie służby fałszują zapis  głosu z czarnej skrzynki, tak, aby nie było słychać wybuchu, a potem dogrywają głosy załogi z kabiny samolotu i narastający krzyk pasażerów w ostatnich sekundach lotu. Wyobrażam sobie scenę, w której polscy eksperci, pod wpływem szantażu, a może sowitej łapówki, podpisują ekspertyzę stwierdzającą, że zapis z czarnej skrzynki nie był modyfikowany. Wyobrażam sobie scenę, w której, tuż po katastrofie, rosyjskie służby niszczą brzozę, aby na nią zwalić winę za zamach. Pracowicie wbijają odłamki aluminium z pokrycia samolotu w pień drzewa, aby uwiarygodnić tę tezę. Wycinają również z matematyczną precyzją konary drzew połozonych dalej, aby zasugerować "beczkę" wykonywaną przez samolot. Jak podmieniają pracowicie kilkaset próbek, zebranych przez polskich śledczych, aby nie wykryto w nich trotylu. Jak fałszują sekcję zwłok ofiar, nie pisząc o śladach eksplozji na ich cialach, oraz jak wpływają przez swoich agentów na pracę polskich patomorfologów, badających zwłoki po ekshumacji. Bardzo ciekawe będzie też ukazanie maszyn wojskowych, użytych do produkcji sztucznej mgły, a może nawet rozpylających hel. Imponujący będzie obraz stworzenia spisku jakiego jeszcze nie było w historii świata, spisku obejmującego swym zasięgiem kilka tysiecy ludzi, milczących ze strachu przed wszechobecnymi mackami GRU. Spisku zorganizowanego po to, aby zemścić się na prezydencie Kaczyńskim za ocalenie Gruzji od nawały bolszewickiej.

Naprawdę ciekaw jestem jak mistrz Marcin Wolski upora się z tym wyzwaniem. Z pewnością nie obejdzie się bez pomocy ekspertów od katastrof lotniczych, takich jak Antoni Macierewicz czy profesorowie Binienda i Nowaczyk. Dzięki współpracy tych wybitnych ludzi powstanie z całą pewnością wiekopomne dzieło, prawdziwy klasyk kina, film kultowy, do obejrzenia w każdej chwili na youtubie.

Komentarze  

 
ZERRO
#1 ZERRO
5 grudnia 2012, 11:58
Nie przesądzaj tak z góry, że wszystko (i co) będzie wiadomo!
Jak sam sugerujesz, zbyt wielu zainteresowanych różnymi wersjami "prawdy" miesza w tym wszystkim, ponadto za 2-3 lata może być jeszcze za wcześnie (przykład - śledztwo i rozstrzygnięcia dotyczące katastrofy Concorde z 2000 roku zakończono zupełnie niedawno, po 12 latach!).
Sam się raczej spodziewam, że leganda smoleńska jeszcze przez wiele, wiele lat będzie dyżurnym tematem zastępczym, chyba, że się zdarzy coś ciekawszego.
Przyszłość pokaże.
Zacytuj
 
 
Belfer
+3 [3] #2 Belfer
5 grudnia 2012, 13:19
@ZERRO:
Legenda o zamachu smoleńskim będzie żywa wiecznie, nie skończy się ani teraz, ani za 10 lat ani za sto. Zawsze będzie grupka oszołomów wierząca w zamach na najlepszego prezydenta od czasów Mieszka I, co tam od Mieszka, od Popiela nawet i Piasta kołodzieja.
Nadzieja tylko w tym, ze ta banda będzie z roku na rok mniejsza.
Zacytuj
 
 
father boss
-7 [7] #3 father boss
5 grudnia 2012, 16:19
Tutaj wystarczy podać tylko prawdę.
Cały scenariusz powinien tylko fakty zebrać do kupy.
Ja to widzę tak. Film nie pokazuje samej katastrofy. Pokazuje tylko tylko co działo się przed i po.
Najsampierw samobójstwo szyfranta Zielonki, później Tusk rezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta. Następnie remont samolotu w Rosji. Samobójstwo szefa kancelarii premiera - Michniewicza w dniu powrotu samolotu z remontu.Spotkanie Tuska na molo. Tusk jedzie do Katynia aby spotkać się z Putinem. Gry o udzielenie samolotu dla prezydenta. Później katastrofa. Operator Wiśniewski zasuwa z kamerą. Zostaje zatrzymany przez patrol rosyjski w którym polski tytularny ambasador Polski w Moskwie, podejrzewany o kłamstwo lustracyjne, wzywa do zatrzymania kamerzysty TVP i konfiskaty filmu.
Po katastrofie wypowiedź minister Kopacz, która z trybuny sejmowej opowiada o swojej pracy w Smoleńsku, o tym jak przekopano i przesiano ziemię na metr głębokości i zidentyfikowano każdy najmniejszy skrawek ludzkiej tkanki.
Później szkolna wycieczka odnajduje w ziemi ludzkie szczątki.
Po katastrofie Rosjanie transportują wrak na plac uprzednio tną na mniejsze kawałki, a dzielny sołdat wybija okna łomem pokazując gest zwycięstwa.
Dziennikarz szuka Koli, autora słynnego filmu nakręconego komórką zaraz po katastrofie.
Ale Koli nie ma. Są za to podstawieni ludzie.
I tak dalej, i tak dalej. Gadki o pijanym Błasiku, ale na stenogramie nikt nie rozpoznał. Gadki o lądujących debeściakach, ale żadnych zapisów nie ma. Gadki o kłótni na lotnisku, ale zapisów i świadków brak.
No i później samobójstwo Petelickiego, samobójstwo pilota Jaka. Sekcje zwłok i niedopuszczenie do nich światowej sławy patomorfologa Badena. Korowody z zamianą ciał. W końcu afera z trotylem.
Tak pokrótce wyglądałby scenariusz. Same fakty i prawda. Niech świat zobaczy jak Polacy zdali egzamin w rozwiązaniu zagadki śmierci swojego prezydenta.
PS
A belfer z buldożerem mogli by być znakomitymi statystami. Tymi od sikania do zniczy.
Nawet nie musieli by udawać.
Zacytuj
 
 
Belfer
+4 [4] #4 Belfer
5 grudnia 2012, 17:21
Cytat:
później Tusk rezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta
To było najbardziej perfidne działania zamachowców. W tym momencie odkryli swe zamiary. :D
Zacytuj
 
 
ZERRO
+9 [9] #5 ZERRO
5 grudnia 2012, 18:32
-Fajny film wczoraj widziałem...
-Momenty były?
-Masz! Najlepiej, jak się tu.. ten.. samolot rozpierniczył!
-O rzesz ty w mordę! I co?
-Nic, bo się akcja do tyłu przenosi. Retrosekcja taka.
-Chyba retrospekcja?
-Jak nie wiesz, to nie chybuj. Właśnie o takich niedowiarkach ten film. Mówię ci, retrosekcja. Zresztą niejedna sekcja potem jeszcze była. Wykopywali ich i zakopywali. Ze dwadzieścia razy. Że niby śladów szukali. Jaja, mówię ci.
-Dobra. I co dalej?
-Dalej, to znaczy wcześniej, to tacy, co potem niektórzy się pozabijali, lecą samolotem.
-Jakim?
-Skąd wiesz?
-Co wiem?
-Że jakiem?
-Nie wiedziałem! Którym?
-Trzydziestym. Nie! Czterdziestym! Lecą, lecą, w końcu lądują i patrzą za siebie a tam taaaaaka mgła.
-To jej nie widzieli?
-No nie. Patrzyli tylko do przodu. Zresztą chyba źle widzący, bo zamiast mgły to za przeproszeniem pizdę widzieli.
-Może ta mgła pojawiła się zaraz po nich?
-Jeszcze lepiej. Tam stał cały garnizon Ruskich. Rozłożyli kuchnie polowe i dawaj grochówkę gotować! Stąd ta mgła. Bo to rano było, zimno.
-Ruskich?
-Tak, bo to do Ruskich lecieli, nie mówiłem?
-A po co? Nie lepiej do Amerykańców, albo gdzie?
-Pewnie, że lepiej. Ale oni tam lecieli, żeby na tych drugich czekać.
-A ci drudzy to kto?
-Same szychy. Też lecą, już się do lotniska zbliżają, komóry powyciągali i dzwonią.
-Co ty, z samolotu? Przecież nie wolno! To niebezpieczne!
-Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie. Mówiłem, że to same szychy były. Zresztą masz racje, ze to niebezpieczne, bo im samolot zaczął wariować.
-No nie! Wariować? Samolot? Niby jak?
-No, oni za stery, a on nic! Oni przez radio słyszą tych pierwszych, że tam pizda jest; pomyśleli że zwariował i mówią „zawracamy” A samolot nic, coraz niżej, w tę mgłę nura daje i już go nie widać.
-Dziwne, słyszałem, że samoloty to z automatycznym pilotem latają?
-No właśnie, okazało się, że go nie wyłączyli. A jak już się skapowali, to za późno było, bo między drzewa wlecieli. Pół lasu wycięli i lecą.
-A z wieży ich nie ostrzegali?
-Ha, to dopiero jaja były! Bo ten co w tej wieży siedział, ten Ruski, to miał do głowy pistolet przyłożony. Tylko nie pokazali, kto go trzyma. I nie mógł wprost gadać, więc próbuje grypsować. Widzi na radarze, że ten samolot skręca, to mówi „lecicie prosto”. A tamci nie zakumali, kumasz?
-Może nie zrozumieli, skoro to po rusku było?
-Pewnie tak. Bo oni w ogóle ledwie rozumieli, co ci Ruscy do nich gadali.
-Kurde, zaraz mój przystanek, muszę wysiadać.
-To ci jeszcze opowiem co na końcu, bo to najlepsze było
-Dawaj byle szybko
-No więc zawrócili i lecą dalej, o ważnych państwowych sprawach gadają, aż tu nagle JEBUDU! Eksplozja!
-Znaczy się ten samolot im wybuchł?
-Nie, to jednemu w kinie mózg eksplodował...
Zacytuj
 
 
też ja
+5 [5] #6 też ja
5 grudnia 2012, 18:40
@fatherboss głupota twojej wypowiedzi pretenduje do nagrody co najmniej Pulitzera :)
Część z wymienionych przez ciebie faktów nie ma żadnego związku ze sprawą, część jest naciągana a część kłamliwa.
A tak swoją drogą jak udaje Ci się żyć jeszcze w kraju, który według podobnych Tobie oszołomów jest opanowany przez tajnych agentów, w którym jest reżim i nie ma wolności słowa? Gdyby to była prawda wszyscy pisowcy dawno kiblowaliby w więzieniach, a Ty za jeden taki wpis pojechałbyś na sybir.

Swoją drogą czasem aż szkoda...
Zacytuj
 
 
Belfer
+1 [1] #7 Belfer
5 grudnia 2012, 18:50
Cytat:
Swoją drogą czasem aż szkoda...
Nie kuś... ;)
Zacytuj
 
 
father boss
-8 [8] #8 father boss
5 grudnia 2012, 18:51
Panie ZERRO (ten nick nie jest taki głupi), otóż tekst, który zamieściłeś (nie wiem czy jest twój) pokazuje do jakiego stanu umysłu doprowadziła niektórych ta polityka wykpiwania tej całej katastrofy smoleńskiej. Wiem, że dużo wymagam od prześmiewców. Może faktycznie trudno do tego podejść inaczej niż z humorem. Ale proszę, zrób sobie taki teścik. Wyobraź sobie, że w jakiejś katastrofie powiedzmy samochodowej ginie cała twoja rodzina. Rodzice, rodzeństwo, żona dzieci. Nieważne, czy to był zamach. Może tylko zwykły wypadek. Tylko nikomu nie chce się tego wyjaśnić. Na dodatek w trumnach przywożą ci zwłoki nie te co trzeba. Ale to nic. Twoi koledzy zamiast cię pocieszyć piszą o tym takie śmieszne historyjki jw. Śmieszne co?
Nic straconego, może jeszcze cię taka przygoda spotka. Podobno człowiek za swoje grzechy płaci już za życia. Niekoniecznie dziś czy jutro. Może za rok, albo za dwadzieścia. Poczekaj.
Zacytuj
 
 
father boss
-6 [6] #9 father boss
5 grudnia 2012, 19:02
Kolega buldozer napisał coś o rzetelności pracy kilkuset ekspertów.
Oto wypowiedź eksperta.

Panie Przewodniczący, szanowna komisjo, posłowie i wszyscy zebrani!

Chciałbym kilka słów powiedzieć na temat urządzeń, które produkuję. Chichot historii sprawia, że są to urządzenia produkowane na licencji rosyjskiej. Urządzenia te można porównać do nosa. Nos ma kubki węchowe, detektory, które pobierają opary i określają, czego te opary dotyczą. Metoda używana w urządzeniu produkowanym przez Korporację Wschód, czyli urządzeniu MO2M, polega na spektrometrii w zmiennym polu elektrostatycznym. Zasysane cząsteczki z powietrza podlegają jonizacji, poprzez źródło promieniowania - jest to tryt - i następnie są kierowane do rurki dryfującej, w której sobie dryfują w kierunku detektora. Tam wędrują zjonizowane cząstki różnych substancji. Charakterystyką dla każdego takiego jonu jest stopień ruchliwości w polu elektromagnetycznym.

Dlatego nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że jeśli to urządzenie pokazuje, że mamy do czynienia z trotylem, to mogą to być także jony różnych innych substancji. To urządzenie może być w jakiś sposób zatkane. Urządzenie wykrywa śladowe ilości trotylu, ale może być zatkane innymi substancjami. Wtedy wariuje, ale nie tak, że pokazuje trotyl. Zachowuje się po prostu w sposób niezwykle niestabilny. To się dzieje jedynie przy dużym nasyceniu innymi związkami. Takie nasycenie nie następuje w środowisku naturalnym. Jeśli urządzenie wsadzimy do acetonu ono zacznie pokazywać inne związki i nie będzie mogło rozróżnić wykrywanych substancji. Reper używany do określania związków będzie zatkany.

Natomiast w warunkach naturalnych, gdy mamy do czynienia ze śladowymi nawet ilościami - detektor 3M rozpoznaje jedną cząstkę trotylu w 100 miliardach innych cząsteczek, to urządzenie pokazuje wykrytą substancję. Jeśli to urządzenie i jeszcze inne urządzenie pokazują trotyl, to prawdopodobieństwo, że nie był to trotyl jest dla mnie równe zero.

Jak ten trotyl się znalazł? Czy on został naniesiony przez ludzi, którzy mają na co dzień kontakt z materiałami wybuchowymi i wystarczy, że mieli zanieczyszczone ubranie trotylem i mogli ten trotyl nanieść? To już nie moja sprawa. To już sprawa śledztwa.

Natomiast zakładam, że jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to ten trotyl tam był. Zakładam, że nie można mówić o urządzeniu z rzędu najwyższych technologii, które jest stosowane przez siły specjalne ponad 60 krajów - takich jak Francja, USA, Indie, Chiny, Rosja, Polska, że wykrywa perfumy. Gdyby one miały tak duże błędy to nie kosztowałyby tyle i nie byłyby kupowane. Te urządzenia nazywają się detektory par materiałów wybuchowych. Detektory materiałów wybuchowych, a nie detektory substancji o podobnym charakterze jonów.

PS
Dzisiaj na sejmowej komisji sprawiedliwości prokuratorzy oficjalnie przyznali, że trotyl został wykryty. Oj nezłe odszkodowanie dostanie dziennikarz Gmyz za zwolnienie.
Las smoleński coraz bliżej.
Zacytuj
 
 
Belfer
+5 [5] #10 Belfer
5 grudnia 2012, 21:49
Z zaufanego źródła dostałem fragmenty scenariusza filmu. W zaufaniu wam przedstawię, tylko nie mówcie nikomu, bo dopadnie nas seryjny samobójca.
AKT 1
scena 1
napis "Smoleńsk 7.04.2010 10:00" (film będzie zrealizowany w konwencji para dokumentu)
Postacie Tuska i Putina filmowane z oddali na cmentarzu w Katyniu. Zbliżenie dokonywane jakby ukrytą kamerą przez liście drzew nieco zasłaniające postacie. Tusk nachylony nieco coś mówi. Potem mówi Putin, Tusk kiwa potakująco głową.
scena 2
ujęcie pierwsze
napis "Warszawa, Okęcie 10.04.2010 6:00"
Panorama ogromna płyta lotniska, stojący na niej samolot wyłania się powoli z mroku. Najazd kamery na schody do samolotu. Po schodach wchodzą piloci.
ujęcie drugie
Kokpit, ujęcie ogólne, kapitan rozmawia przez radio, po chwili zwraca się do nawigatora:
- Rosjanie nie dostarczyli prognozy pogody - mówi.
cięcie
ujęcie trzecie
Podjeżdża kolumna samochodów, na schody wchodzi prezydent Kaczyński.

AKT 3
Scena 1
Kokpit. Widać, że samolot zniża się, mgła, po chwili maszyna podrywa się do góry. Kapitan odpina pasy i wychodzi z kokpitu.
Scena 2
Kapitan jest w przedziale prezydenckim. Zwraca się do prezydenta:
- Panie prezydencie, jest zbyt duża mgła, odchodzimy na zapasowe w Mińsku.
- Słuszna decyzja - z aprobatą kiwa głową prezydent.
Kapitan odwraca się i wraca do kokpitu. W tym momencie następuje wybuch. Potem drugi.
Scena 3
Ujęcie ogólne z perspektywy ziemi. Samolot płonąc spada na ziemię.
Scena 4
ujęcie 1
plan ogólny
Do zagajnika, w którym spadł samolot biegną uzbrojeni żołnierze w rosyjskich mundurach.
ujęcie drugie
Zagajnik z oddali. Widać przez mgłę płomienie. Po chwili słychać strzały.
Napisy końcowe.
Zacytuj
 
 
father boss
-5 [5] #11 father boss
6 grudnia 2012, 07:17
A scenę końcową z tym gościem z teczką mógłby zagrać Barciś.
Jak u Kieślowskiego.
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
father boss
-6 [6] #12 father boss
6 grudnia 2012, 08:48
Aha
Napisy końcowe na tle piosenki
www.youtube.com/.../
Zacytuj
 
 
ZERRO
+5 [5] #13 ZERRO
6 grudnia 2012, 11:57
@father_boss
Nie odróżniasz szukania prawdy, dążenia do niej od rozgłaszania wszem i wobec, że się ją zna i ma monopol na rację.
A co do Twojego ostatniego komentarza: gdyby zamieścił go np. pan Wolski, to zapewne każdy czytający by skojarzył, że przecież ci "tani dranie" nie żyją. Zajezacne masz pan poczucie humoru, motyla noga.
Zacytuj
 
 
father boss
-6 [6] #14 father boss
6 grudnia 2012, 22:25
ZERRO
My szukamy prawdy.
Wy już ją znacie.
Zacytuj
 
 
Belfer
+5 [5] #15 Belfer
7 grudnia 2012, 12:39
@father boss:
Wy szukacie tylko jednej prawdy, swojej.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać