Zarządzanie pojęciami – krótki wykład dla menadżerów.

Pozwolę sobie zauważyć, droga publiczności, że stopień bezczelności w robieniu z nas wszystkich w wała przekroczył chyba dopuszczalne granice. Tak, tak. Działa magnetyczne i hel w Smoleńsku, refundacja leków, ACTA i jakże wiele innych cudów ludzkiej wynalazczości, których nie chce się aż wymieniać i mamy tylko – w zależności od opcji światopoglądowej – dobry ubaw lub zgrzytanie zębów, choć emocje są, niczym w meczu bokserskim Najman – Herbuś.

A tu od dwóch dekad robi się szanowną publiczność aptecznem złudzeniem wzroku w wała (klasycznego, pomorskiego, ziemnego, usypanego) – i nic. Jakoś w tym powierzchownym świecie coraz krótszej informacji Jarosław Kaczyński ze swym gomułkowskim formatem robi za prawicowca, a Janusz Palikot, ze swym biznesowym, technokratycznym podejściem, za socjalistycznego zbawiciela „lewej nogi”.

Jakżeśmy mogli tak dać się ogłupić?! Jak jest możliwa komunikacja społeczna, porozumienie, wypracowanie jakichś (a choćby i sprzecznych) stanowisk, gdy w umysłach pojęciowa sieczka?

Otóż w realizującym się na naszych oczach, nie do końca oczywistym dla nas, a banalnym dla naszych dalekich potomków, pochodzie od Homo Faber do Homo Informaticus stanęliśmy właśnie na stacji pośredniej. Nie to, żeśmy się na niej urodzili. No, przynajmniej nie nasi rodzice. Ale możemy na niej pomrzeć.
Ta stacja, to stacja Homo Managerius.

I, o ile uważam, że jeśli chodzi o klęski geopoilityczne i historiozoficzne najwyraźniej wyczerpaliśmy pulę i nawet Bóg się zlitował, obsadzając w roli Hioba inne kraje, o tyle w kwestii przemian kulturowych jesteśmy szalenie ciekawym krajem i dzierżymy wątpliwej chwały palmę pierwszeństwa.
Jesteśmy probówką, retortą, szybkim wzrostem niewiadomej przyszłości. To, co na tzw. „Zachodzie” jest powolnym procesem - u nas jest galopującą karykaturą. To, co na tzw. „Wschodzie” – u nas zostało już przetworzone w najbardziej zadziwiające formy społeczne przez ostatnie pięćdziesiąt lat.

I oto mamy przystanek w pełnej krasie: „Rzeczpospolita Menadżerska”.
Menadżerstwo panoszy się i rządzi Polską i całym światem – od Wenecji do Pcimia. Przenosi całe fabryki i koryguje losy pokoleń. A to przez bańki spekulacyjne, a to przez przenoszenie produkcji w z nagła globalizującym się świecie do Chin, a to przez kolejne pomysły na ekologię i systemy emerytalne. Menadżersto nie zadowoliło się pieniądzem. Menadżerstwo, pomne swej sprawczej, pragmatycznej siły wzięło się za politykę. Imię jego PR, a skutek: powiększający się wciąż rozziew między ogłupianą większością, a posiadaczami pijarowskiej informacji.
A jak to u neofitów, w kapitalistycznej Polsce kapitalizm jest bardziej kapitalistyczny, choć jednocześnie socjalistyczny (z komunizmem było to samo), demokracja demokratyczna do absurdu, wolność anarchistyczna do zawrotu głowy, a absurd absurdalniejszy, niż u Dalego.

Daj Boże, Homo Informaticus z tym zagrożeniem sobie poradzi. Nawet w kraju tak szalenie ciekawym i niestabilnym w przemianach jak Polska. Już widać, jak sobie radzi zwołując się tu i ówdzie przez internet: a to przeciw ACTA w Polsce, a to przeciw reżimowi w Syrii.
Co syryjska staruszka może o tym wiedzieć? To, co Jarosław Kaczyński o odpowiedzialności, a Donald Tusk o konsekwencji. Ale my, biedne żuczki (mówię za siebie, jam człowiek starej daty)?

Otóż wierzymy, że Jarosław to prawica, a Janusz lewica, jako żywo. Bo ktoś zarządza pojęciami. Zarządza „prawem”, „sprawiedliwością”, „patriotyzmem”, „lewicą” i „prawicą”. A my to powtarzamy, jako to sformatowane radio. Po pierwsze, bośmy za starzy na bycie informaticusem, po drugie, nie mamy czasu, w rozwijającym się kraju, na takie duprele terminologiczne.

Komentarze  

 
sunset
#1 sunset
16 marca 2012, 23:21
hmmm...
Jarek prawicowcem? raczej chyba nie...
to raczej klasyczny socjalista, choć chyba narodowy :P
Janusz, lewicowcem? tez raczej nie. choć jego trudniej zdefiniować. jego był raczej zdefiniował jako anarchistę "pod płaszczykiem" liberała.
co do "prawa" i "sprawiedliwości" - pamiętacie najpopularniejsze tłumaczenie skrótu "PiS"? "przeproście i spierdalajcie"? to mi troszkę do Jarka pasuje :) pamiętacie ile razy domagał się przeprosin? troszkę to niezgodne z pomysłem twórcy rozwinięcia skrótu, ale pasuje do Jareczka :) od wszystkim nam kazałby przepraszać i spierdalać :P
i przepraszam wszystkich za język tutaj użyty, ale ja bym chciał, aby to Jareczek w końcu dał wszystkim Polakom spokój i sp.... ;-)
dla Polski, Polaków, kościoła katolickiego (mówię o zgromadzeniu wiernych) i całego świata byłoby lepiej.
Zacytuj
 
 
euro-hill-billy
#2 euro-hill-billy
17 marca 2012, 04:14
Simon, The Excellent.
To jest kwintesencja obecnego stanu ducha i umyslu w Polsce.
Zlasowane autorytety i zero do zaoferowania.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zarejestruj się, aby nie mieć ograniczeń w komentowaniu:
- nieograniczona ilość znaków (niezarejestrowani mają limit do 1000)
- możliwość korekty swojego komentarza przez 5 minut od momentu publikacji
- możliwość wstawiania obrazków bezpośrednio w komentarzu (przycisk)
- możliwość oceny komentarzy innych użytkowników
- brak zabezpieczenia antyspamowego CAPTCHA, czyli wysyłasz bez podawania kodu z obrazka

Kod antyspamowy
Wygeneruj nowy, bo nie mogę się rozczytać