Polub NaszePanstwo.pl na   

Praworządność

  • Kategoria: Polityka
  • Simon
Więcej, bo nie tylko na tematy polityczne, a nawet dla dzieci (jakby dorośli też nimi poniekąd nie byli :) – zaglądajcie na stronasimona.wordpress.com



Nasz dzisiejszy program wyśpiewuje pewien wysoki koalicjant trzymany przez prezesa wszystkich prezesów za jaja w tak technicznie cudowny sposób, iż pozostaje nam tylko podziwiać tremolo!
Kto ma uszy, niechaj słucha:


 
Śpiewogra LI
pt.: Historia pewnego bałwanka



Na Konopnickiej stanął bałwanek,
Jak zwykle w śniegu to ukulane:
Nos marchewkowy, gest z kijka dłoni,
Bałwaniej tuszy i fizjonomii;

No, tak przeciętny, jak to się dało,
Takich bałwanów zimą niemało,
Lecz różnił nieco się w pewnym względzie,
Nawet od takich, co w parlamencie.

Otóż ten bałwan dzierżył transparent,
Na nim zaś słówek dosadnych parę,
Godzących jawnie i nie w sekrecie
W partię. Jedynie słuszną, jak wiecie.

Taką obrazą to moralności!
Strażnicy miejscy w wielkiej wściekłości,
Oraz w bojaźni niemal epickiej
Na tej nieszczęsnej M. Konopnickiej.

Zatem kulsonów zaraz wezwali,
Bo diabli wiedzą, co to z tym dalej;
Że też zniewaga taka się zdarza
Partii Pierwszego nam Sekretarza?!

Jedzie kulsonów, błyskając, fura,
A tuż za nimi prokuratura,
Kryminolodzy, służby sądowe,
Policje jawne, tajne, dwupłciowe.

Może DNA jest na bałwanie?
Może się włosa sprawcy dostanie?
To trzeba działać, nim roztop chlupie,
By uciąć zbrodni łapska przy dupie!

Trzeba by zrobić w Partii debatę,
Czy za szarganie takie kosmate,
To nie zalecą aby eksperci
Profilaktycznie choć kary śmierci?

Wszak to interes wręcz narodowy,
Aby potępić w sądach, z ekranu;
Wyłapać sprawców tych, co do głowy,
Godzących w świętość i rację stanu!

- Ech, ten komunizm się może przyśnić!
- Ja nie komunizm mam tu na myśli.
- Jak to? – zapyta zdziwionych wielu.
- …bo ja nie piszę o PRL-u…


Prawda, że cudowny głos? A jeszcze nie pokazał całej skali możliwości: oto Prezes zaciska nieco uchwyt i – zdawałoby się niemożliwe – a stało się możliwym: tremolo jeszcze czystsze i donoślejsze:

 
Śpiewogra LII
pt.: „Jak hartowała się stal”


Rrrraz! Powstaniemy przeciw układom!
Na ustach z Rydzykiem nieś pieśń!
Trzęsiemy świata starą posadą,
Daj rewolucji cześć!

A naszym prawem – stalowa pięść!
Sprawiedliwością – jest Wodza brew!
Ty, Rewolucjo, ludzkości szczęść,
Pińcetplusami elitom wbrew!

Dwwwwa! Sprawiedliwość po naszej stronie,
Choćby przemocą nam wrogów grześć.
Na nieboskłonie duch dziejów płonie,
By z Żoliborza nowy ład nieść.

Kodeksów strony my spopielimy
I konstytucji martwych zasady,
Wrogów klasowych wnet osądzimy:
Dla czynowników grosz i posady.

Trzrzrzy! Kto nie z nami, ten przeciw nam!
Skrupułów niemoc dziś odrzucimy;
Myślał se burżuj, że wielki pan?!
Bank nacjonalnym mu urządzimy!

Myślała sobie kontrrewolucja,
Że Rewolucji powstrzyma hordy?!
Więc ciotki Onej jest rezolucja:
„Ożeż wy szmaty, zamknąć tam mordy!”

Czterrry! Słabości nam nie okazać,
Bo wróg klasowy knuje, nie śpi!
Na rozkaz Wodza gumką wymazać,
Co z mocy Wodza bezczelnie drwi.

Walka klasowa się zaostrza,
Nie chcemy zdrajców, sprzedawczyków;
Niech Rewolucji żwawe ostrza
Zmielą Gowinów mienszewików!

Pięęęć! Trza wypalić żywym ogniem
Zgniłe miazmaty imperialistów,
Pilnować spódnic, zerkać w spodnie,
Pogonić gejów i cyklistów!

Niech Polka płodną zdrowo będzie,
Z uniesień Partią jęczy tylu,
Miłość do idej niech posiędzie
I wodzowskiego sexappealu!

Szszsześć! w kolektywie naszym tkwi,
Jednostka niczym, jednostka zerem,
Niechże dla sprawy podlić nie mdli:
Idźmy za Wodzem, za bohaterem!

A komu przeciw – paragraf mu,
Niechże poczuje potęgę zera!
Bezlitość takim, gromko ich tłuc,
Dziejom na przekór nie staną teraz!

Patrz! Już upada układów moc,
Znowu wolnością dyszy tu człek;
Dla wrogów cela, dla wrogów noc,
A dla partyjnych sztama na wiek!

Niechże wypije szampana lud
Przedstawicieli swoimi usty;
Niechże owoce – od ludu trud –
Dla tych, co walczą z widmem rozpusty!

Urządzą przyszłość tak towarzysze,
A i bez trybu, a naprzód, śmiało! –
By prawym kawior na stoły przyszedł,
By sprawiedliwym się należało!

Dość już wyzysku i ośmiorniczek,
Dość, gdy lud dręczy bankster zdradziecki:
Da Wódz rodzinom zdrowe oblicze,
A bankom odpór da Morawiecki!

To sprawiedliwe i prawe czyny,
Już świat urządza zwarta, gotowa
(Pohybel wrogom, bo sukinsyny!)
Żywiot Riewolucja! Wpieriod! …eee
…prawicowa?


Uch, zdrowy narodowosocjalistyczny duch rozpalił nas do białości, prawda? Ochłońmy nieco i nadal z Partią, oraz jedynie słuszną, dialektyczną ideą wysilmy nasze szare komórki, aby rozruszać je nieco dla sprawy Wodza i Rewolucji. A zatem tak, dobrze się domyślacie, oto rebusik:


Kto zgadnie, jakiego to polityka symbolizuje ta zagadka, ma szansę na dobrze przemyślaną nagrodę. A tym razem w zagadce tkwi haczyk: budyń. Uprzedzam, nie idźcie na łatwiznę, ten budyń nie szusuje na stokach!
A nagroda? Jak zwykle atrakcyjna!
Stanowisko szefa Porozumienia, wraz z kluczami, numerami kont bankowych, limuzynami, itd., itp.
Odbiór: własny, w biurze Adama Bielana, po stoczeniu z nim walki w kadzi wazeliny.

A skoro śpiewak rozgrzany, niechże na koniec wyśpiewa nam gwóźdź programu, he, he, że tak powiem – czyli wstrząsająco komiczne libretto narodowej epopei operowej pod tytułem:

(„mi, mi, mi… ekhm… la, mi, do…)


 
„Praworządność”
 

Na państwo sprawiedliwe przepis teraz podam:
Jedno zastrzeżenie: oby dobra woda;
Jeśli nie powiedzie wody tej się lanie,
Prawy nam zakalec nigdy nie powstanie.

Weź kopy ludzików pazernych na kasę,
Mendel bez skrupułów, stanowiska łasych;
Nie szkodzi, gdy większość to proste ciemniaki,
Na nich to naszykuj przy pieczeniu haki.

W kuchni się narzędzie tępe zawsze przyda,
A jeżeli już członek, to najlepiej gnida
(Przestroga z pizzerii: gdy członkiem wałkujesz,
„bratniej partii” kondomik czasami stosujesz).

Na zaczyn konstytucję uleżałą bierzesz
I ją tymi członkami wałkujesz jak zwierzę;
Łgarstwa zwykłego sypiąc, lub manipulacji
(Zapobiega ciasta zbytniej granulacji).

Znowu garstka głupców, podłych, małostkowych,
Ale w swe znaczenie zawierzyć gotowych:
Najlepiej, aby z trudem przez studia przebrnęli,
Żeby nienawiścią do świata dyszeli;

(Łatwiej też uwierzą w swą życiową misję,
Gdy im forsy sypniesz w etaty, komisje…)

Odsącz balię wstydu, by owe miernoty
Uczyły całą Europę, iż czyni głupoty;
Nie zapomnij dodać co nieco ściętego
Obskuranta z bigotem hipokrytycznego.

Miernot z ambicjami dodawaj do woli,
Pamiętaj – tej potrawy nie da się przesolić,
Hamuj jednak drożdże, parsknij czasem pianką,
Aby – gdy zbyt rosną – przykryć ciasto szklanką.

Gdy już zrobią swoje – odkroić, wyrzucić,
Można trochę przypaleń na te skrawki zrzucić,
Kwaskiem nasycając już kolejne szuje,
By zlepiły ciasto tam, gdzie go brakuje.

Pamiętaj o wodzie, trzeba ją lać równo.
Gdy kto to wytyka, odpowiadaj: „Gówno!”
Weź do tego kury podlejsze wnętrzności,
Sącz bezczelne łgarstwa dla wody jakości.

Popatrz jak cudownie zaczyn ci pracuje!
Lizusostwem, korupcją i strachem pączkuje.
Od drobiny z początku - takie zero małe –
Trybunał, Kaeresy, prokuratur chałę…

(Masz, gdzie były pierwej zaledwie ekscesy,
Dobrze wypieczone diablęta i biesy).

To jest magia kuchni, gdy kucharz najlepszy.
Potem już wystarczy, że troszkę opieprzy,
A potrawa na rusztach sama mu już chodzi:
Pakują się we wrzątek – że kucharz nagrodzi…

Proszę, ręka mistrza! Zgwałcone ustawy,
A wołają tylko o więcej zastawy.
Proszę, geniusz artysty. Prawo w bezy zbite,
Przeżarte, przeżute, w szaszłyki nabite.

Już o praworządność prawie nikt nie pyta,
Zapycha gęby potrawa mistrza wyśmienita;
Mało to jest takich, nikt nie chce być głupi,
Bo tu z kuchni mistrzowskiej zapaszek ciut trupi…

Kucharzowi wciąż mało, bekać nie przestanie.
Jak myślicie, bez prawa
KTO NASTĘPNYM DANIEM?!
 

Wydarzenia_luty I_2021

  • Kategoria: Polityka
  • Simon

 

Motto:
„A zatem idźmy dalej tą ścieżką rozpaczy i serdecznej zadumy nad głupotą; ścieżką, którą jedni zwą kronikarstwem, a inni borykaniem się z puszczeniem pawia na widok bezczelnej głupoty ludzkiej. Należy przecie zachować potomnym te paroksyzmy szaleństwa: wszak ich będą – co daj Boże – już tylko bawić. Ruszajmy zatem szlakiem wytyczonym przez Taurusa – choćby wobec ostatnich wypadków nie wiem jak się nie chciało… Zważywszy na obecny rozwój muzyki, sztuki, czy filozofii, i ekstrapolując te cuda na przyszłość – potomni mogą potrzebować rozrywki. Przyszłość wzywa!”
 

01.02.2021
 

Zatrzymano ponad pięć tysięcy osób protestujących po aresztowaniu Nawalnego. To, wbrew pozorom, niezła wiadomość.
Jeśli w Rosji, spętanej od niemal dwóch dekad oligarchicznym zamordyzmem, diabelskim kłamstwem udającym cnotę i spętanej nagą przemocą, udającą sprawiedliwość – znajdują się tacy ludzie jak Nawalny i znajdują się tacy ludzie jak pięć tysięcy tych gotowych pójść w imię sprawy do aresztu, to jest to niewątpliwie dobry znak.
A zakładam, że areszty polityczne w Polsce i na Węgrzech nadal jednak nie wyglądają tak jak w Rosji.
To znak dla rodzimych miłośników tyranii, knuta i pały: nigdy nie zabijecie wolności. Może i nakradniecie po dziurki w nosie, może i będziecie się pławić we władzy po pachy…
…ale nie zaznacie spokoju i uczciwego snu. Nie poznacie dnia, ani godziny.
A jeszcze większą nadzieję pokładam w tym, że o ile zbyt wiele się w ostatnich trzydziestu latach nie zmieniło, Polacy to jednak nie Białorusini, czy Rosjanie.
Co, o ile się nie mylę, zaczyna już być widać :)
 

Styczeń był najbardziej tragicznym miesiącem epidemii w USA. Prawie sto tysięcy zgonów w jednym tylko miesiącu.
Niemożliwe! Przecież najlepszy z dotychczasowych prezydentów czuł się po Covidzie „fantastycznie” i „odmłodniał o dwadzieścia lat”.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Chorują i umierają wyłącznie lewacy. Być może, gdyby dali szansę najgenialniejszemu w dziejach prezydentowi, ten otoczyłby Stany murem przeciw wirusowi. I jeszcze by producenci ogrodzeń robotę mieli. Ale jak nie, to nie! Jak widać zrobił, co mógł…
 

Pod kościołem św. Szczepana w Krakowie miejscowy „duszpasterz” raczył młodą wolontariuszkę WOŚP uraczyć słowami: „Won stąd!”, „Wara!”, „Diabelska organizacja!”
I bynajmniej nie przepędzał jej z „włości” kościelnych, tylko z publicznego chodnika przed świątynią.
Dla porządku należy dodać, że proboszcz parafii za to zajście przeprosił.
Jak mówi znane ludowe przysłowie: „modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”, albo też: „ubrał się diabeł w ornat i ogonem do mszy dzwoni”.
Droga hierarchio polskiego Kościoła Katolickiego, niegdyś Powszechnego.
Kiedy sprzedaje się duszę, choćby w jak najszczytniejszym w swoim mniemaniu celu, ktoś przybędzie po zapłatę.
I zaprawdę, powiadam wam, trudno już kadzidłami i rydzykowymi marmurami przytłumić woń siarki. Bracia Sekielscy świadkami. Jako i klęczące pod figurą Kępy, Ziobry i inne takie.
 

„Podczas konferencji na KUL Przemysław Czarnek ogłosił, że będzie wnioskował o utworzenie nowej dyscypliny naukowej – nauki o rodzinie. - Nauka w Polsce, w pierwszej kolejności ma służyć Polakom i państwu polskiemu, oczywiście w duchu wartości - powiedział minister edukacji i nauki.”
[onet.pl]
Wielcy ludzie wyprzedzają swoją epokę. I nie - być może ku waszemu zaskoczeniu – nie chodzi mi o ministra Czarnka. Co do jego umysłu przychodzą mi do głowy przeróżne przymiotniki, epitety i alegorie – ale żadno z nich nie zawadza nawet o przydomek „wielki”.
Nie, chodzi mi o zmarłego przed laty satyryka, Jana Tadeusza Stanisławskiego.
W swym cyklu wykładów z zakresu mniemanologii stosowanej niezmordowanie rozważał aksjomat wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia…
Teraz specjalista z zakresu mniemanologii stosowanej rządzi polską edukacją. Tyle, żeniestety na poważnie – a przynajmniej tak mu się najwyraźniej wydaje, o zgrozo. Z tego wnoszę (i nie tylko z tego), że nasz satrapa w rozlazłych butach ma jednak poczucie humoru. Złośliwe, ale celne.
 

Niejaki Michał Cholewiński zniknął z anteny TVP. Bo miał czelność coś nieśmiało napomknąć na wizji, że ten wyrok tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego, to jakaś chyba pomyłka jest, nie? Taki lapsusik nieszczęśliwy, no bo przecie kto by świadomie w pandemii takie kacapoły…
No i poleciał, a wraz z nim jego ślubna, także pracująca w telewizji… tfu!... przepraszam… pub… publi… niedobrze mi trochę… wdech, wydech… publicznej.
Można by to komentować godzinami, ale mnie jakoś uparcie czepiają się tylko dwa słowa. I nawet nie wulgarne. Pierwsze to „Korea”, drugie – „północna”.
 

Łukasz Piebiak kandyduje do Krajowej Rady Sądownictwa. Kij tam, że ta rada jest jak kot Schroedingera: jest legalna i nielegalna jednocześnie. Ale niewątpliwie, o wstydzie, istnieje właśnie w takim kształcie.
Problem w tym, że protektor Emi w ogóle startuje. I ma spore szanse. Założę się, że ma zmasowane poparcie fanów w Internetach :D
 

Przeprowadzono symulację gier wojennych. Rosjanie dotarli pod Warszawę w pięć dni.
Dla obserwujących polski cyrk polityczny to nie nowina, a logiczna konsekwencja rządów tzw. prawicy.
Kiedy się ministrem obrony robi Macierewicza, to można spodziewać się Tworek. Tu nie ma alternatyw, różnych scenariuszy, intelektualnych wolt.
Cwana gapa o spojrzeniu obłąkańca:
- włamuje się do placówki NATO na pasówkę z jakimś podejrzanym typem;
- niszczy polski kontrwywiad wyjawiając jego tajemnice;
- podaje te rzeczy do tłumaczenia pani pracującej także dla rosyjskiej ambasady;
- oświadcza publicznie, że wszyscy ministrowie spraw zagranicznych po 1989 roku, to sowieccy agenci;
- otacza się byłymi ubekami (patrz książka Piątka);
- uwala większość przetargów o sprzęt dla wojska, paląc wiarygodność Polski na przyszłość (Caracalle);
- zakłada jakieś półamatorskie bojówki WOT, wyciągając na nie pieniądze z wojska;
- zmienia podstawowe założenie strategiczne – wojska zmotoryzowane na Zachodzie jako odwód i przedłużenie możliwego konfliktu aż do reakcji NATO przewala na wschód, gdzie nie ma infrastruktury, czołgi i wozy opancerzone stoją pod chmurką i praktycznie bez obsługi – i są niszczone… tak, zgadliście – w pięć dni;
- i last, but not least, stoi za rozbudowaną na lata spiskową teorią, że za burdel, który doprowadził do tragedii smoleńskiej odpowiada nie taka właśnie polityka, tylko bomba termobaryczna przeplatana parówkami.
Zatem – bez zaskoczeń.
Po co więc o tym pisać?
Ano dlatego, że sama degrengolada państwa to jeszcze mało. Zastanawiające jest to, jak szybko informacja o kolejnym „moralnym zwycięstwie” znalazła się w mediach.
A dlaczego tak szybko? Ano dlatego, że obecny szef sztabu jest pupilkiem Dudy, a aspirant do stanowiska - Błaszczaka.
Zatem trzeba było wyprać brudy publicznie.
Ta anarchia gnije. Coraz bardziej śmierdzi. Zawsze się tak kończy: ludzie chcieli oddać wolność za pieniądze i bezpieczeństwo.
Na końcu zostaną bez bezpieczeństwa i bez wolności, za to z milionami. Zer na banknotach będzie mrowie.
 

Słowa Nawalnego po skazaniu go na trzy i pół roku kolonii karnej:
„Przyczyną tego, że jestem sądzony, jest nienawiść i strach jednego człowieka żyjącego w bunkrze. Wynikają one z tego, że przeżyłem, choć na jego rozkaz próbowano mnie zamordować bronią chemiczną.
A potem obraziłem go jeszcze bardziej, bo nie ukryłem się w jakimś bunkrze mniejszym niż jego bunkier. A dalej doszło do czegoś jeszcze straszniejszego. Wziąłem udział w wyjaśnieniu swojego własnego otrucia. I dowiedliśmy, że to właśnie Putin, wykorzystując Federalną Służbę Bezpieczeństwa, dokonał tej próby zabójstwa. I nie tylko ja miałem być ofiarą. Dziś wielu wie już o tym i wielu się jeszcze dowie.
To właśnie sprawia, że maleńki złodziejaszek w bunkrze traci rozum. Bo stało się jasne, że by poradzić sobie z oponentem politycznym – który nie ma ani telewizji, ani partii politycznej – trzeba po prostu zabić go bronią chemiczną. Wariuje, bo wszyscy widzą, że on jest urzędniczyną, którego przypadkowo posadzili na fotelu prezydenta, który nigdy nie brał udziału w debatach czy wyborach. A jedyny środek jego walki to próba zamordowania ludzi.
On uparcie uważa siebie za wielkiego geopolityka, wielkiego przywódcę światowego, ale w historii pozostanie jako truciciel. Był u nas Aleksander Oswobodziciel, był Jarosław Mądry i będzie u nas Władimir Truciciel Gaci – on właśnie tak wejdzie do historii.
W naszym kraju 20 mln ludzi żyje poza granicą biedy, dziesiątki milionów nie mają żadnych perspektyw. Cały kraj żyje w tym bagnie bez żadnej nadziei na poprawę. I ci ludzie milczą. Im próbuje się zatkać usta takimi właśnie procesami, wystraszyć ich.
Najważniejsze w tym procesie nie jest to, czym on się skończy dla mnie – posadzą mnie czy nie. Najważniejsze jest to, że jego celem jest napełnienie strachem jak największej liczby ludzi. Posadzą jednego, żeby przerazić miliony. Ktoś wyjdzie na ulicę – posadzić jeszcze pięciu ludzi, żeby przerazić 15 milionów. Mam wielką nadzieję, że ten proces nie będzie przyjęty przez ludzi jako sygnał tego, że powinni się dalej bać.
To, co widzimy – demonstracje siły, Rosgwardia, ta klatka, w której siedzę – są demonstracją słabości. Po prostu słabości!
Milionów ani setek tysięcy ludzi zamknąć nie można. I mam nadzieję, że coraz więcej z nas będzie to rozumieć. A kiedy zrozumieją, cała ta „potęga” się rozsypie.
Bywa, że bezprawie i samowola stają się fundamentem systemu politycznego. I to jest straszne. Ale bywa jeszcze gorzej, kiedy bezprawie i samowola ubierają się w mundur prokuratora czy togę sędziowską. A w tym wypadku obowiązkiem każdego człowieka jest odrzucanie tych praw odzianych w te mundury i togi.
Dziś, kiedy znalazłem się pod pełną kontrolą ludzi, którzy uwielbiają wszystko smarować bronią chemiczną, nikt za moje życie nie dałby trzech kopiejek. Ale nie bacząc na to, nawet z tego miejsca na ławie oskarżonych mówię, że będę z wami walczyć, i wzywam wszystkich, żeby się was nie bali i robili wszystko, by prawo, a nie przebierańcy w mundurach i togach, tryumfowało”.
Pięknie powiedział o mundurach i togach. Tak głęboko, że aż mi się Przyłębską odbiło.
I jeszcze jedna, mała rzecz. Uwierająca, jak drzazga pod powieką.
W czasie głosowania w polskim sejmie poparcia dla wypuszczenia Nawalnego z więzienia, tylko jeden poseł, jedna jedyna osoba, był przeciw. Z powodu, wyobraźcie sobie, że nie wiadomo, kto to ten Nawalny właściwie jest.
Janusz Korwin Mikke. Wątpliwości ma takie, rozumiecie… Nie Bosacki, nie Braun nawet, ten złotousty prymityw antysemita.
Mikke. Szachista, bon vivant, szaleniec z iskrą bożą, a na końcu pajac. Przykro… Tak oto umysł ostry, a pozbawiony inteligencji emocjonalnej i proporcji, sprowadza ludzi na manowce. Szkoda.

Gdyński poseł lewicy, Marek Rutka, chce wyrównania w „pińcetplusach” za okres życia płodowego swojej córki. No bo, skoro tzw. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że już wtedy była dzieckiem…
Wyjaśniam, żeby nie było niedomówień: jestem przeciwnikiem aborcji. Uważam, że aborcja to zło. Ale niekoniecznie w tydzień po poczęciu. Uważam ponadto, iż należy tworzyć takie prawo, żeby aborcji było jak najmniej – a nie takie, żeby kwitł czarny rynek. I że nie można kobiet zmuszać do rodzenia dzieci skazanych zaraz po porodzie na śmierć. To jest po prostu nieludzkie.  Z tego punktu widzenia kompromis, który obowiązywał – choć niedoskonały – był daleko lepszy, niż ten burdel na zamówienie, którym Wolfgangowa dogodziła prezesowi wszystkich prezesów.
Jest jasne, że teraz aborcji będzie więcej, a nie mniej.
A że z pindy kanarka nie będzie, wyszedł właśnie taki pasztet. Skoro dziecko, dawajta pińcetplusy :)
Takich mamy magistrów u władzy… Połączone siły fachowe Ziobry i Przyłębskiej wprawiają Europę w niejakie osłupienie.
Patrz Europo, jak można żyć! Coś w rodzju ostrzeżenia…
 

Podkarpacie lawinowo traci pieniądze za wprowadzanie „stref wolnych od LGBT”.
No patrzajta, ludziska, ta zgniła Europa, zamiast brać kłonice i pędzić gejów i rudych, to forsy dać nie chce. A obejdzie się! A może jednak nie… Zrobimy półstrefy? Ćwierćstrefy? Jak będzie gej, to tylko stukniemy lekko?
No jak żyć z tym nieludzkim europejskim reżimem? Żeby już człowiek własnego geja nie mógł zniszczyć!
Nie boskie to prawo, nie boskie, ksiądz mówili na sumie…
 

Ojojojoj… Żona Jakimowicza dostała ciepła posadkę w NBP, bo nasz dziki wilk jest „gwiazdorem” TVP. Podobno obcykana jest i egzaminy państwowe zdaje. Zdolne te pisie rodziny.
Ciekawy, acz wredny trop wpadł mi w oko na forach. Ktoś napisał przytomnie: małżonka dostała posadkę po wykryciu, że pan gwiazdor wchodzi do pokojów panienek aspirujących do tytułu miss i je tam „pociesza”.
Droga ta bombonierka. Ale wzruszająca. Bardzo mi się podobało, jak na wizji nasz szalony, wiecznie młody wilk szlochał, że to pomówienia i nikogo nie zgwałcił. Pani Ogórek, sama jako ta lelija z zachowań i poglądów, aż go pogłaskała po ramieniu. I wiecie co? Wiem, że reżyser jej kazał, ale było widać, że nawet ona, taka… hmmm… osoba… pogłaskała go po tym szlochającym ramionku z wyraźnym obrzydzeniem.Obejrzałem to z pięć razy, doceńcie poświęcenie. Nie mylę się. Jak się nie boicie, sprawdźcie:
 

https://www.tvp.info/51935204/jaroslaw-jakimowicz-aktor-oskarzony-o-gwalt-miss-generation-2020-oswiadczenie-prezentera-w-tvp-info-co-wydarzylo-sie-pod-lukowem-tvp-info
 

Dla osób o słabszych nerwach: 2.24.
 

„Jeżeli prezes PKN Orlen Daniel Obajtek będzie grozić parlamentarzystom procesami za to, że przypominają, iż w przeszłości miał zarzuty korupcyjne, tym częściej będziemy o tych zarzutach mówić - zapowiedzieli posłowie KO Cezary Tomczyk i Iwona Śledzińska-Katarasińska.
Zorganizowali oni w środę konferencję prasową, po tym jak Śledzińska-Katarasińska otrzymała od prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka wezwanie przedprocesowe w związku z tym, że - jak mówił Tomczyk - "powiedziała prawdę o Obajtku". - Jaka jest prawda o panu Obajtku? Otóż pan Daniel Obajtek był w przeszłości oskarżany o łapówkarstwo, stanął przed sądem, a sprawa została rozstrzygnięta przez pana prokuratora (Zbigniewa) Ziobro, który oskarżenie z sądu wycofał - mówił szef klubu KO.”
[onet.pl]
No cóż. Nie można sobie tak mówić prawdy o byłym wójcie Pcimia, który może nawet zostać premierem, kiedy naszemu niewysokiemu władcy wena tak podpowie. Z założenia jest prawy i sprawiedliwy, choćby przelał jeszcze i z pińć miliardów na Kubicę, potrącając na partyjne cele.
To jakby odmawiać kompetencji Szydło i Macierewiczowi; uczciwości Szumowskiemu i Kaczyńskiemu; fachowości Ziobrze, Przyłębskiej i Pawłowicz; spolegliwości Terleckiemu i Pawłowicz; elegancji i wesołego usposobienia Glińskiemu i Pawłowicz; niezaangażowania w struktury PRL Piotrowiczowi i Pawłowicz… Co ja z tą Pawłowicz?! Tfu, na psa urok…
 

„Patrycja Kasperczak prezentowała pogodę na antenie poznańskiej TVP przez 20 lat. "Gazeta Wyborcza" poinformowała dziś, że została zwolniona z powodu pojawienia się na antenie z serduszkiem WOŚP.”
[wyborcza.pl]
Pamiętacie? „Korea”. I? Tak, dobrze! „Północna”.
A ja mam taki wniosek. Bardzo prześwietnie by było, gdyby ktoś gromadził dane o takich osobach, jak ta pani. Odważnych, mówiących dość draństwu, mających sumienie.
O Tuleyi czy Bodnarze będzie się pamiętać. A o takich osobach już niekoniecznie. A warto. Kiedyś powinny dostawać gratyfikacje za tę bezkompromisowość, jak Romaszewski za opozycyjną działalność w okresie PRL.
(Żeby nie było: nie podobała mi się miłość Romaszewskiego do „prawych” i „sprawiedliwych”. Ale w PRLu odznaczył się bohaterstwem i tego nic nie zmaże, nawet najgłupsze późniejsze wybory).
 

Zmarł były premier PRL Edward Babiuch. Członek Biura Politycznego KC PZPR, sekretarz KC, taki bliski psiapsiółek towarzysza Gierka…
Ech, 93 lata pożył, ale dożył. PRL wraca! Ech, witaj jutrzenko bolszewickonarodowa, a zarazem żegnaj piękny świecie… Ale prowadźcie dalej płomień, toarzysze, kujcie młodych, zaprawiajcie, hartujcie do walki ze zgniłym liberlizmem! Pisi wszystkich czasów – łączcie się!
 

Policja chce wiedzieć, kto dał wolne kobietom z urzędów na strajk kobiet. Zachodniopomorski marszałek mówi: „ja”. Mówi, że chciały urlopu i odpracują.
Drogi panie marszałku. Mają prawo. Nawet cały dzień wziąć na żądanie. Pan ma prawo im to wolne dać. To jest idiotyzm w ogóle robienie z tego sprawy. Rzecz jest oczywista i nie w tym leży clou sprawy.
Bo clou tkwi gdzie indziej. Nie inspekcja pracy pyta. Nie ZUS. Nie ktokolwiek inny.
POLICJA pyta.
Cud, że jeszcze nie pałką teleskopową.
 

„Ministerstwo Rodziny przekazało ponad 100 tys. zł firmie reprezentującej fundację Lux Veritatis, która jest bezpośrednio związana z ojcem Tadeuszem Rydzykiem - informuje "Fakt". To nie jedyne ministerstwo, które dotowało w ostatnim czasie projekty redemptorysty.
• Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapłaciło fundacji za wykup czasu antenowego, który został przeznaczony na reklamy dotyczące seniorów
• Pieniądze wpłaciło również MSZ, które dotowało m.in. powstanie reportażu o rotmistrzu Witoldzie Pileckim
• W tym roku w Onecie opisywaliśmy również przelanie kwoty 420 tys. zł z konta Ministerstwa Zdrowia na fundację Lux Veritatis”
[onet.pl]

Plus już łącznie ponad sto kilkadziesiąt milionów, które tak lub owak „dobra zmiana” przekazała na konta temu biednemu mnichowi, co to nic nie ma , oprócz wiary w mamon… Boga Wszechmogącego. I to zło żydowskie jeszcze :)
Dorzućmy jeszcze ze dwa miliardy rocznie na telewizję… tfu!... „publiczną”… hmmm… to daje… w przybliżeniu… coma circa… potrzebę obciążenia mediów prywatnych, a nie dobrozmianowych jakimś kilkunastoprocentowym podatkiem od przychodu (nie dochodu, o nie!) z reklam.
Niech szczezną, diabelskie nasienie… Ty Solorzu też, niby byłeś grzeczny i dałeś śpiewać Gawryluk, ale nie chciałeś oddać telefonii za złotówkę… No to zobaczysz prawdziwą prawicę, co cię teraz znacjonalizuje.
 

„- Plany wycofania tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec, forsowane przez administrację Donalda Trumpa, są wstrzymane, ponieważ zespół prezydenta Joego Bidena dokonuje przeglądu decyzji - mówi dowódca sił NATO w Europie, gen. Tod Wolters, cytowany przez serwis Politico.”
Tak, tak, koniec obrazy na Europę. Przestał nas prześladować cień nadętego pomarańczowego człowieka.
W tym miodzie jest jednak łyżka dziegciu. Z dwunastu tysięcy amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech, sześć miało wrócić do USA, a sześć miało być rozlokowane w innych krajach.
U nas pewnie z tysiąc, albo coś koło tego. Może i szkoda. A może jednak nie. Gdybyśmy jednak mieli te wojska zmotoryzowane w zachodniej Polsce…
 

05.02.2021
 

Lekarz, który diagnozował Nawalnego po zatruciu w Rosji, nie żyje. Dużo wiedział. Za dużo. Tyle jest warte bezpieczeństwo, pasza i prestiż, których chcemy od satrapów, którym dajemy w pacht swoją wolność.
 

Gdybyście mieli jakieś wątpliwości co do pracowitości naszego kieszonkowego dyktatorka, to śpieszę dementować. Nie, to nie to, że nie śpi po nocach, jakby to nas zbawić od Covida. Ale pracowity jest, naturalnie, jak już się do południa wyśpi.
Ech, musi mieć takie poczucie sprawczości… tyle przeprowadzonych intryg… Tylu zgnojonych ludzi… tyle zdrad i fałszywych uśmiechów…
Przyszła pora na Gowina. Nie, prezes nie zapomina. Nie, Gowinie – i tobie zablokowanych wyborów nie zapomni. Giertych jeszcze żyje. A ty? Zobaczymy, jak długo jeszcze starczy ci do pierwszego.
Adam Bielan i jego podpaski w stylu jakiegoś tam Bortniczuka już ci udowodnią, żeś wcale nie jest szefem własnej partii. Bo jakiś tam kluczek prawny. A prezes przygląda się z życzliwością. Bo przecież jest na uczciwość jak mało kto wyczulony. I kruczków prawnych nie lubi.
To jest ostrzeżenie. Nie miałeś kręgosłupa. Raz zechciałeś go mieć. I człowiek bez sumienia ci go połamie. Z łatwością, bez trudności. Bo widzisz – on ma taki mały pistolecik, z którego bez problemu mógłby każdego zastrzelić.
Możesz się jeszcze ratować. Mógłbyś… Ale kręgosłup tak giętki, a i tak nie wytrzyma naporu ciotków i pociotków z partii, poinstalowanych w spółkach. I tak właśnie pójdziesz śladem Leppera i Giertycha.
Nie, żeby było mi żal człowieka, który się sprzedał, by nadal nie mieć do pierwszego.
Ale jak to jest, że taki szaraczek jak ja widzi tak jaskrawo to, co cię zabije, wicepremierze od spraw żadnych? A ty nie?
A może? Marzenie ściętej głowy… Prezes wie, że twoje „kilkanaście szabel” mogłoby zrobić z opozycją przewrót władzy… I nie ma tylko jednej dziewki w rodzaju Bieleckiego. Pójdziesz, gdzie prezes każe?Sądząc po ostatniej konferencji prasowej – tak.
No cóż, każdy kuje swój los…
 

06.02.2021
 

Donald Trump został pozbawiony dostępu do tajnych informacji wywiadu USA. Spisek lewaków, jak nic. Ale to mało. Nie wiem, czy wiecie, ale ostatnio pojawiło się… jako plotka, nie wiem, czy dalej podawać… to takie lewackie myślenie, jeszcze ktoś się przejmie… ale, no dobra, dla zgrozy: oto lewacy sądzą, że… Ziemia jest okrągła! Tadam! Widzicie lewacką głupotę?! No i jak niby Australijczycy nie spadają?!
 

Zmarł Krzysztof Kowalewski. I uczciwszy wszystkie nasze codzienne problemy – to i tak była dla mnie najważniejsza informacja.
Żegnaj Rochu Kowalski. Żegnaj Janie Hochwanderze. Żegnaj panie Sułku.
Sprawiłeś, że nawet postaci odrażające dawało się lubić.
Ty także dziś sprawiłeś, że polityka… to tylko polityka. A śmierć – to śmierć.
Cześć Twojej pamięci!
 

07.02.2021
 

Słynny już ze swojej, powiedzmy to tak –„ intelektualnej dezynwoltury”, poseł niezależny od „Zerra”, Roch… oj, przepraszam, to pod wpływem smutku poprzedniej informacji – naturalnie Jan Kowalski – chciałby obalenia przejawów Hakaty i ziomkostw na polskich terenach i wywalenia niemieckich nazw stacji PKP na Opolszczyźnie…
Słusznie, słusznie, toarzyszu, wszak teraz Niemcy, jak zawsze, to nasz razem z Rosją największy wróg! I ta obrzydła Merkel z dziadkiem Polakiem! Zdajmy się na kałmuków z FSB.
Panie pośle Kowalski! Rochu drogi! Szabelko ty antygejowska i antyeuropejska moja! Konsekwencji upraszam!
To tylko formalność, prawda? Zdejmujemy polskie nazwy na Litwie i Ukrainie, nieprawdaż? No dalejże, pędź tam do Lwowa odkować tabliczki po polsku, Rochu. I nie zapomnij zrobić zapowietrzonego tarabanu, kiedy Ukraińcy coś pozdejmują na Cmentarzu Orląt.
Głupich nie sieją. Ale za to dość sowicie opłacają.
 

Nasza pyszna była zetempówka, mistrzyni sałatek i łamania konstytucji w stylu rozchlapany dla wodza majonez, Krysia Pawłowicz, udała się była ze ochroniarzami do hotelu w miejscowości uzdrowiskowej. No co, rządzącym wolno! Że zamknięte? Ale ona się leczy! Na co? Większość z was złośliwie tu odpowie, ale nie dawajmy tu pola lewackim wynurzeniom.
Pech chciał, że przyjechała straż pożarna. Bo się zapaliło. Złośliwi mówią, że z miłości do wodza. Ale to chyba jednak elektryka była.
No i „pogib”. I zleżała panna i jej ochroniarze zostali przyłapani na „leczeniu się”.
I co na to ona, ta temida ślepa, że aż strach?
Pożaru nie było. Zadymienie tylko, wy głupie lewaki :) Tyle.

A wy się stosujcie. Traćcie dorobek życia. Słuchajcie. Idźcie na rzeź. Bo inaczej… lewacy wami zawładną. Tacy, wiecie, co to nie szanują prawa, konstytucji, własności prywatnej i porządku.
 

Błaszczak o tych pamiętnych ćwiczeniach, w których „Rosjanie” doszli do Warszawy w pięć dni: „Wystawiłbym szóstkę, a niedociągnięcia zostaną usunięte”.
Ufff. To po sprawie. I szóstkę! ***** ***, aleśmy bezpieczni!
 

08.02.2021
 

Politycy porozumienia odwoływani z programów TVP. Zamiast nich brylują Bielecki i Bortniczuk.
Pytanko: Jacek Kurski to bardziej w typie Roehma czy chłopców z SS? Taka analogia historyczna… Oczywiście chodzi o początek lat trzydziestych, bo nie porównuję absolutnie Jacusia do lat późniejszych, kiedy organizacje te mordowały miliony ludzi. Chodzi o początkowy okres ugruntowywania nardodowosocjalistycznej władzy – nasz reżimek, co by o nim nie mówić, nie ma jeszcze masowych morderstw na sumieniu i porównanie dotyczy tylko procesu ustalania władzy – Jacuś w żaden sposób nie jest mordercą i odraza, którą we mnie wywołuje, ma się nijak stopniem do odrazy wywoływanej przez nazistów.
Chyba nie SA, bo tam byli głównie geje, a chociaż wódz jest, jaki jest – to sam Jacuś obrabia kolejną konsekrowaną przez kościół „dziewicę”. Aż się pełnoletnie dzieci dziwią.
[ponawiam zastrzeżenie: „dobra zmiana” ma na razie na sumieniu „tylko” kilkaset, jak myślę, osób. W tym Blidę, Leppera, pasażerów słynnego lotu, ludzi, którzy umierają właśnie przez niewydolność służby zdrowia, i powieszonego pewnego byłego boksera. Samobójstwo, na leżąco, pod kocem. Przypadek właściwie kliniczny.
To nadal nie są policje polityczne Rzeszy. I mam nadzieję, że nie pozwolimy, żeby się tym stało. Daję wam pod uwagę pewnego dandysa z małym pistolecikiem, któremu ponoć kogoś zastrzelić, to jak splunąć]
 

Sondaż IBRiS: PiS po ewentualnych wyborach bez większości w sejmie. Nawet w koalicji z Konfederacją.
Smutne. Powinni mieć większość. Jeszcze dokładnie trzy lata. Żeby wypili, co nawarzyli. Do dna. Żeby nawet najgłupszy sekciarz w głębi ducha zrozumiał, na co postawił.
Ech, rozmarzyłem się… Nie, tak pewnie nie będzie. Kraj pod wpływem wodza w krzywych butach jest w takiej anarchii, iż jest niezwykle mało prawdopodobne, żeby to nie je”p”nęło. Szkoda. Najlepszą poradą na szczepionki jest ewentualna śmierć z choroby. Odporność na głupotę trzeba czasem nabyć.
 

Robert Mazurek miał porozmawiać w RMF FM z niejakim Bortniczukiem, takim sobie pisimsynkiem, który na rozkaz prezesa wszystkich prezesów kradnie partie ludziom bez kręgosłupa.
No i stało się. Nawet dziennikarski herold „prawicowej” miłości do rozumu ujętego inaczej nie zdzierżył.
Na pieniacki i idiotyczny monolog Bortniczuka rzekł: „To ja już sobie pójdę?” I… poszedł.
Chapeau bas, panie Mazurek. Pamiętam pana z nieśmiertelnej rubryki michałkowej z „Wprost” lata temu. Tam byłeś pan bystry. Życzę dalszego powrotu do intelektualnego zdrowia!
 

https://www.youtube.com/watch?v=N004KF91DhE
 

Mazurek trzeźwieje. Wszystkim w sekcie proponuję. Tak, jak wszyscy każą się położyć, to naprawdę jesteście pijani.
 

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy zakażeni koronawirusem.
Czemu o tym wspominam? Wyrzuty sumienia.
Głosowałem nawet na Wałęsę, którego zasługi historyczne doceniam, ale którego nie cierpię, aby
tylko nie wygrał ten postkomunista. Ten aparatczyk. Ten bananowy młodzieniec PRL. Ta nalana morda socjalistycznych związków.
I co? I jestem bez ręki.
Ten bananowy młodzieniec PRL za swojej kadencji wprowadził nas do NATO, UE i szedł razem resztą społeczeństwa. Był może i nalaną mordą, ale taką, która łączyła, a nie dzieliła. Byłem w szoku, bo marny aparatczyk z nadania partyjnego okazał się być nie marny i nie z nadania.
A zatem: przepraszam. Za mordę też. Jesteś pan gość i nie ma dwóch zdań. Teraz bym zagłosował. Pozory mylą.
Swoją drogą – popatrzcie na pralnię charakterów: były komunistyczny aparatczyk, który w chwili próby okazał się być człowiekiem, i była „gwiazda” opozycji, która stała się karykaturą tego, co niby zwalczała.
A zatem, panie Kwaśniewski – jak ja pana nie lubiłem – walcz pan z tym Covidem! Pan i Wałęsa wobec kaczki, to tsunami! Czemu śpicie, do jasnej cholery… Ja wiem, czekacie, aż się wykrwawi, zginie, zadeptany sabotami ludu – ale jest tyle rzeczy, których już nie da się naprawić…
Exemplum: Żenek zagra w Teatrze Wielkim w Łodzi.
 

CD Project został zhakowany. Pobrano większość danych dotyczących wydanych gier, a także działu HR firmy i innych wrażliwych danych.
Czemu o tym piszę? Że CD Project przeskoczyło kapitalizacją na giełdzie KGHM SA?
Piszę o tym dlatego, że jesteśmy dinozaurami. To, czym się tu podniecam, jeśli chodzi o życie polityczne, w zasadzie w ciągu paru dekad będzie niczym.
Jak ci śmieszni panowie w melonikach dyskutujący o pokoju wersalskim.
Ale wbrew sekciarzom: to nie jest koniec czasów. To jest nowy początek.
 

09.02.2021
 

Poczta Polska planuje zwolnić w bieżącym roku około dwa tysiące osób w ramach zwolnień grupowych. Wyjaśnienie? Ostra konkurencja, przeniesienie części aktywności wcześniej związanych z pocztą do sieci, itd., itp.
Jest w tym pewnie wiele prawdy.
Ale, jak sądzę, siedemdziesiąt milionów „sasinaliów” poczcie nie pomogło. Ponoć ma dostać zwrot pięćdziesięciu trzech milionów. Byłoby miło. Ciekawe – przed grupowymi zwolnieniami, czy po?
 

Liczba zgonów w Polsce w 2020 roku była wyższa niż w 2019 roku o 67 tys. To jasne – głównym powodem była epidemia Covid-19. Trudno więc za ten powód szczególnie obciążać rząd i organizację służby zdrowia.
Ale drugim głównym powodem było zwiększona liczba śmierci spowodowanych chorobami przewlekłymi i onkologicznymi. Czyli śmierci osób, które nie doczekały się pomocy ze względu na bałagan, który zapanował w organizacji służby zdrowia okresu pandemii, której to organizacji tak podobno nam zazdrości Europa.
Aż wypieków z zazdrości pono skubańcy dostawali, przynajmniej u Kurskiego Holecka tak śpiewa – a miałżebym jej nie wierzyć?
Nawiasem mówiąc, już przed epidemią roczna śmiertelność Polaków zaczęła się procentowo zwiększać do poziomów nie widzianych od ponad trzydziestu lat:
- w 2016 roku zmarło 388 tys. osób;
- w 2017 roku zmarło ok. 403 tys. osób;
- w 2018 roku zmarło ok. 414 tys. osób.
Zadziwiające – w tej krainie szczęśliwości? To pewnie zawały ze szczęścia, jak nic. Jak widać, w Polsce „wzniesionej z ruin” wszystkie statystyki pną się w górę…
I nie, nie jest tak, że nakłady na służbę zdrowia się zmniejszyły. Przeciwnie, przez kilka lat zwiększyły się o bodaj trzydzieści miliardów złotych, co twierdzi sam Morawiecki – a jakże mu nie wierzyć? Problem w tym, że nie wystarczy sypać kasę w coraz głupszy system. Straci się tylko więcej kasy.
 

"Panie Stanisławie WRÓBEL,kielecki NIKCZEMNY KŁAMCO z „Echa Dnia” ! WYMYŚLIŁEŚ „pożar”,”ewakuację 100 osób”,moją „ewakuację samochodem bmw należącą do SOP” Wszyscy zaprzeczyli,Straż,dyrektor Ośrodka,świadkowie... - PRZEPROŚ KŁAMCO patentowany ! Czekam.. Prezesie Obajtek,dziękuję"

…napisała na Twitterze prawdomówna Krysia. Tyle, że straż… potwierdziła pożar. Było tam tylko sześć zastępów. I paru ludzi, którzy naszą złotoustą Krystynkę tam widzieli.
Tę…hmmm…panią zrobili nie tylko sędzią, ale w dodatku sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Jaj chamskimi wypowiedziami o „szmatach”, „ulicznicach” itp. zjawiskach z wyższych sfer parlamentarnych można by się zajmować godzinami, bo jest nad wyraz pod tym względem aktywna. Przypominam więc tylko wypowiedzi, które uznaję za ważne dla jej pojęcia praworządności, czy wiedzy ogólnej. Ze dwa tu rzućmy cytaciki:
 

- „Z powodu umowy politycznej będę głosowała tak jak mój klub. Natomiast podzielam w pełni pogląd ministra Warchoła i uważam, że zapis jest wprost jaskrawie sprzeczny z konstytucją w swoim brzmieniu” – i zagłosowała „za”. Przyszła sędzia Trybunału Konstytucyjnego…
 

- Dziennikarka Agnieszka Burzyńska zaćwierkała: „Chciałabym aby politycy powalczyli na wolnym rynku a nie żeby żyli za naszą kasę #Pawłowicz”. Na co nieoceniona Krysia: „Nie muszę już nic na 'wolnym rynku', przez ponad 46 lat już wypracowałam na tym 'rynku' swoją emeryturę. I pracuję nadal. I utrzymuję takich jak pani ze swych wieloletnich podatków, bo z 'wolnym rynkiem' nie miała pani chyba jeszcze nic wspólnego...”. Furda, że takie rzeczy wypisuje „pani sędzia” z „Trybunału Konstytucyjnego” na Twitterze. Że się w pyskówki wdaje. Ale do tego pokazuje, jaką ma wiedzę ekonomiczną. Wieloletnia beneficjentka budżetu, pracująca w budżetówce, poucza dziennikarkę pracującą w prywatnym medium, że…utrzymuje ją ze swoich podatków :) To dość ładnie oddaje stan umysłowy tej…hmmm…pani.
 

W Parlamencie Europejskim niezmiernie burzliwa debata na temat wyroku polskiego „Trybunału Konstytucyjnego” na temat dotychczasowego kompromisu aborcyjnego. Domyślacie się zapewne, że było wprost cudownie.
 

A co tam w sprawie „Polnordu”, czyli tej, w której zatrzymano między innymi Giertycha, po czym nieprzytomnemu stawiano mu zarzuty?
Sąd orzekł, że zatrzymanie trzech podejrzanych było nielegalne.
Och, jajku jejku – zaślimaczyło się to pisie przejęcie sądów. A sprawiedliwość miała być po naszej stronie, i co? Trzeba coś zrobić w kwestii zsyłania sędziów za karę do Pcimia dolnego w miejsce Obajtka – jak to teraz nasze kieszonkowe Katonki robią z prokuratorami. Inaczej z tymi elitarnymi złogami nie pójdziemy dalej w naszej bolszewickiej rewol… dobrej zmianie znaczy.
 

10.02.2021
 

Najważniejsza wiadomość dnia? Że nie ma wielu wiadomości. Olbrzymia liczba prywatnych koncernów prasowych, a także telewizyjnych, oraz portali internetowych – nie przekazywała żadnych treści poza czarnymi planszami o planowanym obłożeniu mediów podatkami od reklam i objaśnieniami do nich.
W strajku wzięły udział min.: Grupa Agora, Onet, Wirtualna Polska, stacje TVN i Polsat, wszystkie media należące do Axela Springera, ale także wiele mniejszych mediów, włącznie z lokalnymi.
O co – mówiąc kolokwialnie – idzie dym? Ano o to, że nasz drogi i umiłowany przywódca postanowił powtórzyć wariant węgierski i niezależne od siebie media po prostu zarżnąć. W sposób przetestowany już, a zarazem maksymalnie podły – musiał to polubić, no musiał.
Otóż wmawia się zdumionej gawiedzi, że oto wredne, antypolskie media nie chcą się zrzucić na walkę z Covidem i ochronę zabytków, choć przecież takie kokosy wywożą z kraju. Że te niegodne, polskojęzyczne, zdradzieckie stacje nie dość, że plują na jedynie słusznych prawdziwych Polaków pisiokatolików, to jeszcze okradają nas w biały dzień, nie płacąc podatków! I że to w ogóle jest wymierzone w Google i Facebooka, a nie w TVN i Wyborczą! Przesmaczne kłamstewka i manipulacje, ach, jakże typowe dla parszywej zmiany…
Zacznijmy od tego, że podatek, dość wysoki procentowo, ma być wymierzany nie od DOCHODU z reklam, a od PRZYCHODU z tychże. Jak w ten sposób zarżnąć dowolne medium i kupić je za grosze przez pociotka przetestował właśnie Orban. Dalej powiedzmy sobie, że Google i Facebook rzecz jasna na to kuriozum się wypną, a ambasador USA znowu tupnie nóżką na naszego Adrianka. Wspomnijmy, że nasz drogi nierząd wspiera TVP rokrocznie dodatkowymi dwoma miliardami forsy, poza abonamentem. Powiedzmy po drodze o tym, że właśnie zamknęło się na Węgrzech „Klubradio” (nie dostało przedłużenia koncesji) – OSTATNIE medium w kraju, krytykujące rząd. I zakończmy smutną konstatacją: może ta akcja była potrzebna właśnie po to, żebyśmy zdali sobie sprawę, o co idzie gra. I jak wiele możemy stracić, co udowadniały czarne ekrany bez treści. Nie wiem, jak wam – ale mnie powiało grozą. Oczywiście dyżurne szczekaczki naszego reżimku, zwane „mediami niepokornymi” (hłe, hłe) – tak zapluwające się ostatnio o „wolności słowa” z okazji zbanowania Trumpa u Zuckerberga – tutaj nie mają żadnych wątpliwości, problemów czy uwag.
Jak napisał ktoś w sieci – niestety nie pamiętam kto – ta próba ładnie pokazała, kto dziennikarz, a kto…funkcjonariusz :)
Mogą nam zostać tylko partyjne szczujnie. A te? Oczywiście stanęły na wysokości zadania. TVP Info: „Niemieckie media nie chcą płacić na polskie zabytki”.
 

„Wiemy o obawach podniesionych przez polskie media. (...) Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i znalazły się w raporcie na temat praworządności - powiedział w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand, zapytany o projekt w sprawie składki od reklam.”
Spoko. Zaraz wyjdzie jakieś Zerro i opowie, jak się urzędnicy europejscy nie znają i jakie to głupki w zasadzie, wypowiadające się o rzeczach, o których nie mają pojęcia, na podstawie fałszywych podszeptów zdrajców narodowych z opozycji.
A kurevskie „Wiadomości” wybiją to pięknie wszystkim jakimś paskiem po dupie.
 

Sędzia Igor Tuleya ponownie nie stawia się w prokuraturze, uznając prowadzone postępowania za nielegalne i nękające (i słusznie). A sędziowie Juszczyszyn i Żurek mają kolejne zarzuty dyscyplinarne od ciała (KRS), które jest bezprawnie powołane i wedle standardów prawa właściwie nie istnieje.
Zatem ja także ponownie apeluję: zapamiętajmy nazwiska tych odważnych sędziów. Ryzykują niezwykle wiele w imię obrony kraju i jego systemu prawnego przed dyktaturą. Ryzykują nie tylko stanowiskami , karierą i majątkiem – także zdrowiem, a obawiam się, że w przyszłości może i życiem. Oby nie. Teraz płacą wiele w imię zasad. Stanowiąc jaskrawe znaki przyzwoitości w rozszerzającym się bagnie podłości, korupcji i oportunizmu.
 

Roman Giertych, w świetle podchodów naszego małego wodza do udupienia Gowina (zapewne za to, że ośmielił się mieć własne zdanie w kwestii sławetnych wyborów, które się nie odbyły), pisze list otwarty do szefa Porozumienia. List symptomatyczny: bo raz, że sam Giertych sam był kiedyś koalicjantem naszego dyktatorka in spe, zatem dość dobrze go zna; dwa – że sytuacja „zjadania przystawek” jest łudząco podobna. Nie będę więc zanudzał, tylko przytoczę w całości, bo list, choć obszerny, jest dość smaczny:
 

„Ostatnia szansa wicepremiera Gowina.
Szanowny Panie Premierze!
Nie należę do Pana sympatyków. Pewnie z wzajemnością. Lecz potrafię sobie dokładnie uzmysłowić Pańskie obecne położenie polityczne i osobiste. Razem ze śp. Andrzejem Lepperem byłem bowiem w podobnym położeniu. A raczej on był, gdyż ja raczej miałem pozycję i wizerunek zbliżony do obecnej pozycji Ziobry. Chciałem Panu opowiedzieć jedną historię i dać jedną radę.
Gdy w lipcu 2007 roku siedziałem na kolacji z premierem Kaczyńskim i wicepremierem Lepperem wyglądało wszystko tak, jakby Kaczyński już całkowicie zapomniał Lepperowi konflikt z jesieni 2006, który doprowadził najpierw do usunięcie Leppera z rządu, a potem do jego triumfalnego powrotu po ujawnieniu taśm Renaty Beger i związanego z tym spadku poparcia dla PiS. Kaczyński śmiał się, żartował, częstował Leppera najlepszymi kanapkami i bardzo się cieszył, że następnego dnia wspólnie wybierzemy szefa NIK. Lepper wówczas już nie stanowił żadnego zagrożenia dla większości rządowej. Po seksaferze był tak osłabiony, że robił wszystko co Kaczyński mu kazał. Nie przeszkodziło to Kaczyńskiemu dzień później odpalić akcję CBA, która miała się skończyć wieloletnim więzieniem dla szefa Samoobrony. Mojemu znajomemu powiedział, że za nagranie Lipińskiego przez Begerową „Lepper zgnije w celi obgryzając sobie ręce”. (Piętnaście lat później chciał mi zgotować taki los). Historia potoczyła się inaczej.
Opowiedziałem tę starą historię, aby się Pan nie łudził. Za stworzenie niezależnego bytu politycznego z posłów, którzy weszli z listy PiS oraz za użycie tych posłów w maju zeszłego roku przeciwko Kaczyńskiemu on Pana będzie ścigał do końca życia. Ma Pan taką alternatywę jaką ja miałem w 2007. Albo Pan zgnije w więzieniu albo odsunie Pan szefa PiS od władzy. I proszę nie myśleć, że chroni Pana immunitet. Już za czasów Leppera Ziobro uważał, że czyn ciągły przestępstwa (np. ciągłe oszustwo w podawaniu się za szefa partii, podpisywanie dokumentów przez osoby nieupoważnione etc.) powoduje, że „przestępca” może być złapany na gorącym uczynku. Immunitet nie chroni przed takimi zatrzymaniami, chyba że Marszałek Sejmu nakaże zwolnić posła. Dobrze Pan wie, co zrobiłaby Marszałek Sejmu w takiej sytuacji. Nie chcę Pana straszyć, ale musi mieć Pan świadomość z kim Pan gra.
Życzę Panu, aby został Pan robotnikiem ostatniej godziny w zbożnym dziele odsunięcia Kaczyńskiego od władzy. W roku 2007 rozwalenie przeze mnie koalicji doprowadziło do skutecznego odsunięcia od władzy braci Kaczyńskich. Może teraz Pana kolej? Może to być dla Pana ostatnia szansa na zapobieżenie pełnej dyktaturze.
Roman Giertych”
 

Cóż zrobi Gowin? Większość ludzi ze wszystkimi klepkami na miejscu właśnie przechodziłaby do opozycji, rozwalając rządy parszywej zmiany i doprowadzając do wcześniejszych wyborów. Ale mówimy tu o człowieku, który przecież to wszystko, co w liście – i tak wiedział, a mimo to wdał się w koalicje z naszym drogim, żoliborskim, mlaskającym Machiavellim. Nie wiadomo czemu każda kolejna przystawka sądzi, że akurat jej się uda? Że nie widzi, głupiutka, tego, co widzą wszyscy inni?
A jeszcze te wszystkie rodziny członków poupychane już po stanowiskach, fundacjach i spółeczkach, ich poupychane tam żonki, pociotki, świekry i bratankowie… No jak z tego rezygnować, jak?! I tak oto, podejrzewam, człowiek bez kręgosłupa i tak położy się grzecznie w roli kolejnego dania naszego nienasyconego Słoneczka w zasikanych spodniach…
 

A nasz drogi narciarz, p.o. prezydenta, nie skorzystał ze sposobności siedzenia cicho. Na temat protestu mediów powiedział, iż „wolność słowa jest większa, niż przed 2015 rokiem”. To niewiarygodne, jak ten łapacz hostii może tak bezczelnie łgać ludziom w oczy, bez mrugnięcia okiem! Bo tymczasem, w ciągu ostatnich pięciu lat, w najbardziej poważanym i miarodajnym na świecie raporcie organizacji Reporterzy bez granic Polska spadła w rankingu wolności mediów z 18 na… 62 miejsce!
Jego narty mają więcej wstydu od niego… Najlepszy narciarz wśród prezydentów i najgorszy prezydent wśród narciarzy…
 

Odbyła się kolejna „miesięcznica smoleńska” (sic! Już nikogo nie dziwi, że w jedenaście niemal lat po katastrofie są te miesięcznice), na której to ksiądz (sic!) Waldemar Chrostowski porównał protestujące kobiety do bolszewików. Wprost trudno nasycić się tym jadem, sączonym od dekady, więc posłuchajcie:
„Według ks. Chrostowskiego, rewolucja bolszewicka i inne podobne rewolty "zawsze miały swoich mocodawców". - Tych, którzy kierowali i opłacali, pilnowali skuteczności. Kto stoi za tym, co obecnie dzieje się w naszej ojczyźnie? Komu zależy na nieustannej polaryzacji i podsycaniu konfliktów, także w Kościele? Kto zajmuje się ustawicznym oszpecaniem wizerunku kapłanów? Skąd się biorą i kim są progresiści, także tzw. kościelni, którzy tworzą w Polsce i w Kościele mętne siatki wpływów, fundacje, narady (...) nagłaśniane przez swoje agencje i swoje media? - pytał.”
Oto dożyłem smutnych czasów, kiedy funkcjonariuszy partii słusznie niebyłej zastąpili księża mówiący z ambony. „Kto za tym stoi?” – to słynne peerelowskie pytanie pada dziś z ust kapłana w kościele. I odpowiedzi na nie są – jak za tamtych czasów – tak jawnie fałszywe, że – jak i wówczas – wołają o pomstę do nieba. Albowiem, proszę księdza – kto stoi za tym, co obecnie dzieje się w naszej ojczyźnie i kto doprowadza do polaryzacji społeczeństwa? Czy aby na pewno Tusk i cykliści?! Kto oszpeca wizerunek kapłanów? Czy aby nie Paetz, Wesołowski, Rydzyk, Dymer i chroniący takie kreatury episkopat? Episkopat, który ODWAŻA SIĘ NA TAKIE ZGORSZENIE, ŻE PRZEMALOWUJE KATOLICKĄ WIARĘ KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO W BARWY PARTYJNE?!!
Nagroda, drogi księże, nagroda za te kłamstwa już czeka. I będzie podobna, jak ta dla minionej partii – wstyd i zapomnienie. I żaden Czarnek ze swoimi poronionymi pomysłami wam nie pomoże – a wręcz przeciwnie, trend ten przyspieszy: im więcej kłamstwa, zgorszenia, hipokryzji i jawnej nienawiści, tym koniec będzie szybszy. I oby na zgliszczach tego Babilonu dało się ocalić prawdziwą wiarę i jej struktury.
 

O, nasz przesłodki rząd ratunku narodowego otwiera kasyna. Restauracji nie – kasyna, wyobraźcie sobie. Podsumowuje to twittem Donald Tusk:
„Twierdzą, że otwierają kasyna, bo państwo zarobi na podatkach, ale nie otwierają hoteli i restauracji, które w sumie płacą wielokrotnie większy podatek. Kłamią, czyli biorą”.
Oj, już oni wiedzą, czemu go nie lubią :)
 

Na skutek strajku mediów z dnia poprzedniego marszałek Senatu Tomasz Grodzki postanowił wygłosić w TVP orędzie o wolności słowa. Tuż przed wystąpieniem wyświetlono ekran z komunikatem "Tu powinien być Twój ulubiony mecz". Nawet się ze swoim kurestvem już nie kryją…
Co dość ładnie pokazały „Fakty” TVN emitując materiał pt. „Te pieniądze miały być na misję”:
 

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/akcja-media-bez-wyboru-i-misja-telewizji-publicznej,1048910.html
 

12.02.2021
 

„Uczeni Uniwersytetu Łódzkiego policzyli, ile drzew wycięto w trakcie obowiązującego tzw. Lex Szyszko. Okazuje się, że w 2017 r. pozbyto się tylu drzew, ile przez dziewięć innych lat - informuje TVN24.”
Dobra, psiakrew, zmiana. Ale kto miał zarobić, zarobił. Ośmiorniczki przeszkadzały…
PRL-u wraca czar:
 

https://twitter.com/stumbras3/status/1360121968402571265?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1360121968402571265%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2Fo8MUVSCBF%2F

 

„W opublikowanym 9 lutego wykazie czasopism punktowanych znalazły się 73 czasopisma, które nie były procedowane ani rekomendowane przez Komisję Ewaluacji Nauki; w przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była konsultowana z komisją – poinformowała w specjalnym oświadczeniu Komisja Edukacji Narodowej”.
Za publikacje w czasopismach naukowych uczeni otrzymują w czasie przebiegu swojej kariery punkty. Za cytowania w tychże – także. Punkty te liczą się w trakcie przyznawania kolejnych stopni naukowych, przewodów, habilitacji i tak dalej. Wiadomo, że to muszą być pisma o dość wysokim standardzie naukowym, opiniowane także przez grono naukowców – jak to było do tej pory. A co zrobił nasz nieposzlakowany, świętszy od papieża minister? Tak, dobrze się domyślacie: na chama i rympał wrzucił sobie na listę różne pseudonaukowe pisemka swoich kumpli, w których też coś czasem skrobnie i wyliczył punktację za publikację w nich na poziomie punktacji za publikacje w „Nature”, albo „Science”, alboli tyż „Lancet”.
Takie oto typy nie tylko kierują polską edukacją, ale jeszcze zamierzają nas „umoralniać” i „chrystianizować”… Trzeba przyznać, że nasz samozwańczy naczelnik państwa musi mieć jakieś tam szczątkowe poczucie humoru, skoro wpycha takie kreatury na takie stanowiska… Kiedy jednak zważyć skutki, obojętnie – punktowo, wagowo, czy na metry bieżące głupoty i łajdactwa – śmiech jakoś na ustach zamiera, nieprawdaż?
 

Aleksander Łukaszenko: amnestii nie będzie, bo nie ma więźniów politycznych.
Na da, tak i prosta…
 

Rząd otwiera hotele i stoki. Na Krupówkach w Zakopanem pandemonium i sceny, jak z karnawału w Rio de Janeiro. Ja rozumiem, że się ludzie wypościli, ale sami sobie zakładają kolejne chomąto na głowę… Odrobina wyobraźni? A po co. Trzeba korzystać, póki znowu nie zamkną.
No to pewnie zamkną.
Zaraz po tym, jak sobie Adrian pojeździ.
 

Podczas środowego protestu mediów oglądalność stacji telewizyjnych znacząco spadła. Trudno się dziwić, bo na ekranach prezentowane były jedynie czarne plansze i ostrzeżenia przeciwko dodatkowemu podatkowi, jaki na niezależne media nałożyć chce rząd PiS. Znaczącym wzrostem oglądalności pochwalił się jednak zarządzający Telewizją Republika Tomasz Sakiewicz. Tyle że, jak wynika z badań, TV Republika w środę wyścig o oglądalność przegrała z czarną planszą w TVN24.”
[onet.pl]
Hi, hi… Żeby jeszcze na to badziewie nie szły publiczne pieniądze… Ciekawe jak tam ten piękny portal o Białowieży, na który – a jakżeby inaczej – fundacja (!) Sakiewicza przekręciła siedem baniek w 2019? Kolejny prawy i sprawiedliwy znawca trotylu na skrzydłach.
I do znudzenia: ośmiorniczki przeszkadzały?
 

Macierewicz stwierdza, że z większych mediów „niezależne zna tylko dwa”. Radio Maryja i Telewizję Republika. Bo widzicie, zapewne w TVP Info jest też już za bardzo widoczne, jak raczył stwierdzić o innych mediach: „dosyć jednoznaczne nachylenie prokomunistyczne, lewackie, liberalne".
Zabawne? A ten człowiek był w parszywej zmianie ministrem obrony narodowej. I, jak już była mowa, zrobił, co mógł, żeby do Warszawy „nasi drodzy przyjaciele Rosjanie” mogli dostać się w pięć dni. Tęgi umysł, ten tego.

Po głosowaniu w senacie USA impeachment Donalda Trumpa nie doszedł do skutku. Zabrakło głosów. Trump na to: „Nasz ruch dopiero się zaczął”
Eeee, gdzie tam, te ruchy na własnych wyborcach, to już od lat…takie frykcyjne bardziej, bym powiedział.
 

14.02.2021
 

W Zakopane nadal pandemonium. Ponad stu zatrzymanych.

„Demokratyczna senator Jeanne Shaheen i republikański senator Jim Risch wystosowali do administracji prezydenta USA Joe Bidena list, w którym apelują o wdrożenie sankcji, które mają zatrzymać budowę gazociągu Nord Stream 2 - podaje Radio Wolna Europa.” Czyli demokraci nie tacy komuniści? Nie może być!
 

Axel Springer sądzi się z Sasinem, który porównał koncern do nazistów. Za co porównał? Dziennikarze śledczy Onetu (należącego do Springera), pokazali w dziennikarskim śledztwie, że polskie karabinki „Grot”, które dostało wojsko – to buble. W normalnym kraju dostali by nagrody i pochwały za to, że byli „whistlerami”.
Przez polskie ministerstwo zostali nazwani kłamcami, a przez carycę nazistami.
A karabinki Grot wracają do producenta po poprawki…
 

Ksiądz Dymer zwolniony ze stanowiska dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego św. Karola Boromeusza w Szczecinie. Skandal związany z pedofilskim prowadzeniem się księdza, kryciem jego postępowania, a także przekrętami dotyczącymi nieruchomości, a także prania pieniędzy w przekręcie „na szpital” i jakże wygodnym dla hierarchii kolejnym zejściem z tego świata tuż po wybuchnięciu afery – wszystko jeszcze przed nami, w drugiej połowie lutego.
Nie sposób nudzić się w Polsce. Szkoda, że rozrywka tak podła.
 

Na naszym Dzikim Wschodzie nadal bez zmian…

Strategia

  • Kategoria: Polityka
  • Simon
Więcej, bo nie tylko na tematy polityczne, a nawet dla dzieci (jakby dorośli też nimi poniekąd nie byli:) ) – zaglądajcie na stronasimona.wordpress.com





Szanowna Pani Jando, tak, jak Panią cenię,
To dali jednak z Panią tanie przedstawienie;
Upraszam o ostrożność, bodaj do kwadratu,
By nie tłamsił buciorem „gniew proletariatu”.
Nowym bolszewikom brak w podłości granic,
Dla nich ludzie kultury zawsze „podejrzani”;
Tuszę w psychiczną odporność na ciemnych pieniaczy
I że mi Pani rysunek powyżej wybaczy…


Dziś śpiewa nam orkiestra honvedów, na melodię czardasza!
Od ucha!
Grają żywo i powabnie. Chodzą opłotkami słuchy, że Orban w rodzinnej wsi poza stadionem wybuduje też operę.
Elyen Orban! Elyen Kaczyński!
A zatem łup, łup, hop, hop:
 
Śpiewogra XLIX
pt.: „Wystąpienie”


„Dzisiaj odrzucenie zła jest czymś niezwykle istotnym, bo zło atakuje, Atakuje nasz kraj, ojczyznę, naród. Atakuje instytucję, która jest w centrum naszej tożsamości, atakuje Kościół katolicki […] Ani partia, ani jej przywódca nie zastąpią Słowa Bożego”

Jarosław Kaczyński, Starachowice, msza, ósma rocznica śmierci Jadwigi Kaczyńskiej


Stanął w kościele prezes prezesów,
Znawca złych sortów i innych biesów;
Duchowych nośnik cnót i sukcesów,
Zbawca, pogromca złych interesów.

Mąż przenajświętszy ludu pisiego,
Nie masz proroka wybitniejszego,
A jak krygował się on do tego:
Że nie zastąpi Słowa Bożego!

Zbyt wielka skromność tutaj przebija:
Z ust świętych prawdę pobożny spija,
Kadzidło, ornat, w partii Maryja;
Wzwód pastorałów magię rozwija.

Stanął na trumnie, jak ma w zwyczaju
(Matki nagrobek poważan w kraju)
I z politycznych łez swych ruczaju
Rozwinął wizję, żeśmy na skraju:

Odkrył albowiem: zło atakuje!
Kościół, stosunki, kraj, ludzi psuje;
Anarchia szerzy się i panuje,
Dzieje, tradycję tłuszcza opluje.

Jakże w ten Kościół złowrogie siły
Z upodobaniem bluźnierczym biły:
Ileż to razy go ośmieszyły,
Gdy grzechy kryły… prostych gorszyły…

Zło by odrzucić to należało -
Że się nawzajem ponaszczuwało,
Że się demony stare nasłało,
Naród skłóciło, z błotem zmieszało;

Że się nienawiść dzień po dniu budzi,
Że się obrzuca potwarzą ludzi,
Że kłamie, kradnie, zawiścią łudzi,
Że się podgrzewa – zamiast ostudzić.

Zamiast obronić słabych, gwałconych,
Złoci się hojnie sprzedajne trony,
Faryzeuszy, co dają plony:
Rząd ogłupiałych, serc pozbawionych…

**

Obraz od lat ten z oczu nie znika,
Co najmniej sześciu – jak zło wciąż bryka.
Czy zabawnego coś stąd wynika?
Tak.
To NIE była samokrytyka…


Rozgrzani? Ja myślę!
Lengyel, magyar – két jó barát,
Együtt harcol s issza borát,
Vitéz s bátor mindkettője,
Áldás szálljon mindkettőre.
Szklanice w górę! Na cóż się martwić jutrem? Kooooompania! Śpiew!

 
Śpiewogra L
pt.: O zaletach stosowania folii aluminiowej


Nastały czasy zarazy. Ma ludzki gatunek
Jak zwykle racjonalny do sprawy stosunek;
Ofiar już parę milionów, a „mędrcy” szaleją:
Czy aby te wirusy naprawdę istnieją?

Tracą ludzie dorobek, firmy upadają,
Drukują forsę tonami, indeksy spadają.
Na Ziemi płaskiej promieniu foliarze skupieni –
Ile chipów w szczepionkach liczą „oświeceni”.

Wielkie idą migracje, głód ludzi przepędza,
Wojny są już o wodę, na pół świata nędza,
A horda „myślących” Kapitol „wymiata”,
Żeby dłużej porządził jakiś psychopata.

Stres demograficzny, w katastrofie klimat;
Jak nie orkan, to pożar, albo powódź trzyma.
Na co ci „dociekliwi” tak zgodni, aż miło,
„Bzdura! Toć tydzień temu – jak się ochłodziło!”

Snują rzewne brednie o „wyższości rasy”,
Choć niektóry z trudem przelazł cztery klasy;
Zasoby się kończą, gazy nas gotują –
Ci zaś się tropieniem „lewactwa” zajmują.

Aleć sprawnie węszą, gdzie „żydowska kiesa”!
Chętni Zuckenbergowi zamknąć interesa;
Znacjonalizować prawdę chce kretyn ponury,
A to wszystko w walce z „przejawem cenzury”.

Drepcą w kolejce po rozum…, że to, panie, granda:
Naczelnik jej nie naznaczył – szczepiła się Janda!
Gdy tymczasem horda rządowych cwaniaków,
Kradnie wszystko, jak leci, na oczach pustaków.

Widać, jak łby puste i próżnią świszczące,
Chłoną każdy idiotyzm jak objawień słońce;
Ledwo bzdurę dasz w sieci – aż się łgarze szczerzą:
Już zastępy idiotów jako w credo wierzą!

Wierząc w kolejne pice, zawsze „narodowe”;
Maszty 5G paląc w wojnie różańcowej,
Pomstując na ubeków, co w większości w trumnie,
Triumfują masy wysiłkiem:
        Człowiek nie brzmi dumnie…

**

Gdyby mnie ktokolwiek zapytał o zdanie:
Ma ludzkość zbyt wysokie o sobie mniemanie.



I zgodnie ze świecką tradycją niniejszych wodewilowych wieczorów – rebusik, złoty, ale skromny:



O jaki znany budynek użyteczności publicznej chodzi?
Nagrodą za odgadnięcie jest tym razem niezwykle gustowna diorama Fortu Trump, przemyślnie wykonana z mchu i paproci.
Nagrodę można odebrać osobiście w sekretariacie p.o. Prezydenta. Powinna leżeć koło szczepionek, które przywiózł od Trumpa.


No cóż – czas leci… Żal będzie rozstawać się z rubasznym śpiewem kochanych honvedów, ale tego wartkiego nurtu nie oszukasz. Urząd oszukasz, ciemny lud oszukasz, ale czasu nie…
Zanim więc drodzy goście powrócą nad Balaton, w ich grzmiącym wykonaniu clou programu, pod tytułem:

 
Strategia


Od dziecka Jarek uwielbiał śliczne
Skomplikowane gry strategiczne;
Tak pochłonięty, gdy grało co się,
Że zapominał wręcz dłubać w nosie,

Lecz taka była z chłopakiem bieda,
Że oto wygrać nikomu nie dał,
Tupanie nóżką, pretensje, wrzaski:
Musiał wygrywać – i to bez łaski.

Jeżeli przegrał – gorzko się żalił,
Że oto właśnie go oszukali,
Że to jest zbrodnia i przejaw zdrady,
Przegrał niesłusznie, przez złe układy;

Że gdyby było grane uczciwie,
To on by wygrał znów niewątpliwie,
Zatem przegrana, rzecz oczywista,
Jest drugiej strony, bo gra nieczysta.

Lata mijały i grzmiały dzieje:
Z jaja to nawet i zbuk dojrzeje.
W końcu nauczył się cierpliwości –
Mniej było wrzasków, piąstek i złości.

Jako zawodnik lepszego sortu,
Geniusz i aktor spoza resortów,
Ujarzmiał fochy tak raz za razem
Ćwiczył – jak chować w duszy urazę.

Jak ją rozdmuchać i pielęgnować,
Niczym championa w swej stajni chować,
Jak to się pieścić lepkim pragnieniem:
Zgnieść w końcu wroga za niską cenę!

Bo to na zimno lepiej smakuje,
Co się dojrzałym już degustuje,
Co ochuchane czule latami,
Śnione, marzone; dniami, nocami…

Tej cierpliwości słodkie owoce,
Furda zgrzyt zębów, nieśnione noce,
Kiedy tam w trzewiach to słodkie drżenie:
Zobaczyć czyjeś upokorzenie…

Mało cierpliwość! Sama nie starczy,
Raniony kundel bezsilnie warczy;
Trzeba talentu jeszcze do tego,
Iskry, co dana wielkim strategom.

Intrygi, knucie, zasadzki, zdrady;
Przekupstwo, fortel, zmowy, układy:
Dawno już odkrył, że świat tak działa,
Mamusia dawno go ostrzegała…

Proszę, co da się sięgnąć bez złości,
A z nienawiścią przedniej jakości!
Bo tu zwyciężą wyłącznie biegli
W tej pozbawionej uczuć strategii.

Siedzi więc wódz nasz i kombinuje:
Wolta… roszada… co tam rokuje?
Kogo na flankę, kto do odstawki,
Który do tivi, lub oślej ławki?

Z tym stanowiska i koalicje,
Z tamtym już haki, tajne policje.
O! By zapomniał! Czas spuścić tego:
Najwyższa pora poszczuć Kurskiego.

O! Giertych fika! Trzeba zbić konia,
Nie zadrży rączka w szachach wprawiona.
A jak to pięknie w statki grał nieraz:
Ślicznie zatopił w odmęt Leppera.

W warcabach czasem umacnia piony:
Cudnie Przyłębska, Duda zrobiony;
Bierki wyłuska, kiedy dojrzeją –
Już mu się oczy do tego śmieją.

Zaklnie nad kartką, gdy wlezie blotka:
Jakiś tam Gowin, marna istotka.
Z pasją i kamień do ręki złapie:
Rydzyk nożyce, Ziobro ma papier.

Krok więc do tyłu… co się odwlekło…
Spotka go jeszcze wiadome piekło.
A tu w tym czasie gońce wzmacniamy
W spółeczkach państwa, dla „dobrej zmiany”.

Gra to spełnienie, dreszczyk się czuje,
Lecz nad ryzykiem mistrz zapanuje:
Aborcji sprawa ruchem zbyt mocnym?
No to ciach! Jandą, Amber pomocny.

**

Miło mieć pasję, co robić w domu,
Lecz czemu zaraz kosztem milionów?!
Niech ktoś MU wrzaśnie w tej gry ułudzie:
Że my nie pionki! Jesteśmy ludzie!
 

Korona

  • Kategoria: Polityka
  • Simon

Och, witamy w odcinku (z musu lenistwa autora) noworocznym!
A więc, po pierwsze poważnie.
Są ważne sprawy. Klimat, polityka i kwestia znaczenia tęczy.
Ale ja ci życzę czytelniku tylko tej jednej ważnej sprawy: bądźże szczęśliwy.
Imperia upadają. Szefowie, to smuga na papierze toaletowym. Wieczne życie będzie, albo go nie będzie.
Bądźmy zatem szczęśliwi - teraz.

Stało się. Ten miałki i nijaki materiał będzie pochodnią rozgraniczającą lata szczęścia i prosperity,
I nawet Marylka Rodowicz nie dała się zaprosić. Rozchwytywana jest.
Nic to. Odkujemy się. Albowiem rzesza ludzi zawiedzionych i wkurzonych na przeciętną inteligencję gatunku „homo sapiens” rośnie. Witam Was, kochani, w tym skromnym przybytku: dziś, dostrajając się do ponurej rzeczywistości, proponuję wam wodewil wyśpiewany w ośmiu bitach przez komputer Schneider z 1984 roku. Oto jak nadzieja na świetlaną przyszłość staje się podłą rutyną!
Słuchajcie i wspominajcie, jak zawsze w podaniach ludzkości: dobrze już było…

 
Śpiewogra XLVII
pt.:  „Narodowa”


Wstań, dumny Polaku i unieś głowę:
Wszystko już w kraju jest „narodowe”:
Trybunał, posieł, diety, fundacje,
Drogi, fabryki i męki stacje.

Spółki, przewały, dochody, straty;
Kwity i haki; dla Szydło kwiaty,
Przekop, lotnisko, partie, policje,
Kibole, pałki i koalicje.

Msze i apele, handlu niedziele,
Mnich pośród rządu, premier w kościele;
Zakaz aborcji, prawo i lewo,
„Prastarej gruszy słowiańskie drzewo”.

Wariat minister, jego komisje;
Zbawień Europy poczęte misje,
Zakaz aborcji, stadion sportowy,
Ławka i jachcik – też narodowy.

Paliwa stacje, elewatory,
Stodoły, chlewnie, gumna, obory
I limuzyny zgrabne rządowe,
Wszystko, wszyściutko już „narodowe”.

W tej patriotycznej zorzy toniemy,
Na przyziemności mętne ślepniemy.
„Narodowego” na łeb wciąż manna:
To NARODOWA też kwarantanna…

Jest wreszcie państwo z kitu i błota,
Więc zapytuję, bo wzór gotowy:
W grząskiej korupcji krzepnie głupota:
Czy ten Syf także jest Narodowy?

Oh, jej… Ten ośmiobitowy syntezator… Człowiek ogląda „Sylwester z jedynką od lat” i zapomniał, co to prawdziwy śpiew…
Ej, ej, a czajcie to:
 
Śpiewogra XLVIII
p.t.: Dwie zarazy


Idzie koniec roku, więc czas podsumowań;
Tym bardziej, że co tydzień rzeczy epokowe:
Pośród trąb i fanfar i diabłów rachowań,
Nowe średniowiecze wali się na głowę.

W otchłaniach przeszłości ciepła woda w kranie
I zdrowy rozsądek ostatkiem majaczy:
Oto „Nowe Ateny” znowu w Lechistanie,
W którym szkiełko i oko  co waży, to znaczy.

Taki był przez wieki stan nasz naturalny,
W kołtun przodków upartej, hipnotycznej wiary:
Od bałwanów w morzu, aż po tuman halny,
Znowu z Polski prześliczne i swojskie Taplary.

W czasach dwóch papieży i złego powietrza,
Ale też odkrycia znowu płaskiej Ziemi…
Pchania w ojców radiowych smalcu świętopietrza,
Szkodliwość wieży 5G we wątpiach czujemy.

Podle profesorów dyskusja nas wzrusza:
Czemu baby nieczyste od czerwonych gromów,
Ile może ważyć gramów nasza dusza
I dlaczego szczepionki  piekła dadzą sromów.

Na forach szeroko dowodzą swych racji,
Napinając incelskie swe muskułki srodze:
Czemu władza satrapy jest od demokracji
Lepsza – i z wolnością bardziej jej po drodze.

Dziura budżetowa, to totalna magia;
Alchemik z NBP-e zapcha z kotła czekiem…
Nas św. Tomasza pobudzają stadia:
Ile to komórek nazwać już człowiekiem?

Raz pchając marchewkę, raz wpieprzając baty,
Wasalom opornym używając haków,
Pędzi gawiedź władyka na nowe krucjaty:
Liczą, ile na szpilce mieści się „lewaków”.

Z ambony się dowiecie, co rzecz oczywista,
Że po mieście wiedźmy błyskawic piekielnych:
Harry Potter z różdżką – to był satanista,
Hello Kitty przestroga w homiliach niedzielnych.

Biedni duszpasterze. Przez zło tak kuszeni…
Tacą się osłonią i nią zło przetrącą!
Wredne są pokusy – i jakże to zmienić?
Gdy stroi ministrant się „wyzywająco”?

Co do tych szczepionek: pluń przez lewe ramię!
Szczęściem – jest prezydent, co gonie nabiorą…
Różaniec do granic na straży nam stanie
Germańskim wirusom i uzurpatorom!

Napalmy więc węglem, co by buzowało,
Wbrew wegetarianom i innym cyklistom;
Na cztery zdrowaśki, gdy trzy będzie mało.
Jabłka zleca Karczewski na siłę nieczystą.

Przepojeni duchem oświecenia tego;
Że kuń, jaki on jezd, przeca kużden widzi,
Schrystianizujemy Merkel, no i Macroniego -
Plica polonica czas się przestać wstydzić!

**

Trudną mamy historię, ale, bez obrazy,
Za część sporą my sami też odpowiadamy:
W czas pandemii paskudnej, światowej zarazy,
My wrzaśniemy dumnie: „DWIE ZARAZY MAMY!”
 
Rebus.

Tyle. Myśleliście, że napiszę coś więcej? Czemu? Czy w dzieciństwie mieliście niedobór matki , a wujek strzelał wam z gumy w majtkach? Nauczycielka miała za głęboki dekolt? W przedszkolu? Chcieliście, żeby film „TopGun” się nie zestarzał? Żeby „Mad Max” nie toczył się w 2021 roku (nie zalewam – scenariusz…)
No nie. Te wszystkie rzeczy się nie zdarzą. Chyba, że…



Tak, rozwiązaliście rebus! Tak, rozwiązaniem jest kolor dziury, w jakiej się znaleźliśmy! Oto, jako wygrana,  do waszej dyspozycji jest pierwszy egzemplarz elektrycznego wehikułu czasu, prosto z fermy firm premiera!
Warto było?
No weź…

PS:
Mała prośba. Jak toksyczne bliźniaki w piżamkach w kaczuszki  będą robić prezydenta z Wałęsy w 1990, zrób coś z tym. W nagrodę – mój ośmiobitowy Schneider. Wymiata, słowo.

Eeeej, nagroda z ostatniej chwili! Instrukcja, czyli, kurna, jak masz robić:
1) bierz rządy. Łatwo, rozdaj trochę nieswojej forsy;
2) zrób komisję parlamentarną na przekręty Get Back. Okazuje się, że to twoje przekręty. Zwiń komisję, Rozdaj kwiaty.
3)odczuj nasłanie na twojego człowieka w KNF dyktafonu. Człowiek chce od Czarneckiego 40 milionów co roku, albo bank pójdzie za złotówkę.
4) Głupi. I tak to zrobisz.
5) Chrzań w mediach o tym, że „Get Back” to przekręt poprzedników, chociaż skupowanie wierzytelności banków zaczęło się w 2016 roku, a bank wkupował się w łaski rządzących  kupując poszczególne gale „Wyklętych” i „Gazet polskich”.
6) Pewnie do dziś by prosperował, gdyby nie nasi rządzący złodzieje. Zapragnęli urwać z tortu 40 milionów. Czarnecki to nagrał. I co?
7) 03.01.2020 bank PEKOsa przejmuje AKTYWA jego banku, a ROSZCZENIA mu zostawia. Na skutek zaleceń państwowej BFG.
8) Już nie ma żadnego interesu poza zasięgiem lepkich łapek wodza…

Czego nie rozumiecie, kułaki?! Inflacja co najmniej dziesięć procent, Glapa wam obniża stopy procentowe w Sylwestra, żeby urwać na NBP i budżet z waszych oszczędności, banki nacjonalizują za złotówkę…
No, czego nie rozumiecie?!
Przecież to „prawica”…

W tym miejscu mój dumny syntetyzator złożony na niepodległym Tajwanie zanucił tę dodatkową nagrodę, jaką dostaniesz:
Super hiper błyszcząca  naklejka łosia roku: ej, żeś ty deliberował: czy Wałęsa Bolek, czy nie Bolek!
Wyślij wynik swoich deliberacji jego szefowi kampanii wyborczej :D Jarosław Kaczyński się nazywa, nie wiem, czy znasz, taki koleś…

Niechże ochłonę… Niechże…  Ostatni raz bawiłem się tak do majteczek w kropeczki…
Swoją drogą: znacie doktora Dundersztyca? Właśnie włączył „Sylwester z Jedynką” : )

Ech, te czasy, kiedy ludzie byli szczerzy… Epoka srzed fejków... Dumny dla delfinów śpiew syntezatora… Monumentalne przewijania kaseciaka w punkt… To se ne vrati…
Ale i tak posłuchajcie gwoździa dzisiejszego programu… trrr…włączył się tryb żebraka…wyysłajcie też znajomym… trrr… i dajcie łapkę w górę w moim Wordzie!
Może i boomer, ale dumny boomer…
A zatem, przyjmijcie postawę klęczącą-wpół-wyprostowaną i módlcie się ze mną, Rodacy we wspólnym szaleństwie:

 
Koronka,
czyli akt strzelisty do Salvatorów Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Prawicowej przede morowem powietrzem ku informacyi y zbudowaniu potomnych spisana


Ach, rządź nam pisiornio i bądź pochwalona!
Skoroś od wirusa Ty nieposkromiona!
Niechże nam skromności Twojej i Świętości
Pogańska Europa pokątnie zazdrości!

Do Cię lud z błaganiem klęczał przerażony,
Przed wirusem rok ten szukając obrony:
Wspomnijmy moc Twoją i Twe liczne cuda,
Choć wszystkich błogosławieństw wyliczyć nie uda:

Doprawdy szczęśliwie czuć to i bezpiecznie,
Że Ty dbasz o nas co nieco bajecznie:
Stanąwszy zaś frontem do tych chorych czasów,
Pchasz ludzi w kościoły ze zdradzieckich lasów.

Pokonawszy wirusa w trzy ledwie miesiące,
Apel o wybory ponawiasz gorące,
By się nieco podeszli skreślać bać przestali
Premier im prawdomówny wirusa obalił.

Co nam dało Świadectw wizje wstrząsające,
W DPS-ach sto procent cudem gorejące!
Pewnie tego Niemce nam pozazdrościli:
Niczem stonkę Jankes – wirusa puścili…

I znowu się pan premier z ministrem uwija;
Aż nie widać nawet - gdzie głowa, gdzie szyja:
Dla takiej współpracy plusy daje dziarski
Prężny obywatel:  instruktor narciarski;

A gdy kraj w potrzebie, to zaraz wiadomo,
Wszyscy chcą tu pomóc, nawet handlarz bronią!
Więc, chociaż bieduje w ruderze na Pradze,
Rzecze: „Ja wam respiratorów górę zacz sprawadzę!”

Tak wszystkich uniosło, pięknie i moralnie,
Że się zanielili wprost niezaprzeczalnie:
Chodzą nawet słuchy nimbu  niebieskiego,
Co rozgorzał nad firmą brata Szumowskiego.

Płonąc swą świętością nad wszystkie reformy,
Nad udziały żony, kalmary Platformy,
Nad homologację masek z Antonowa,
Nad misie, koniaczek i premiera słowa.

Wszystko, jak widzicie, z wzorca praworządne,
Więc kiedy już urlopu zamkniesz tłumy żądne;
Jako minister zdrowia suniesz do Hiszpanii,
By koronkę wyborcom przywieźć…
    …przednią, lepszą, dla nich!

Niejeden minister - niejedna i łaska,
Czarnek się tak bardzo świętością natrzaskał,
Że wchodząc do szpitala, z ochrony rezerwą,
Z babcią pylił wirus; konsekracji werwą.

(„Zapisać w notatniczku” – notuje wódz nasz –
„Gdy nasz wchodzi na lewo, podwoić by straż”)

Ale miał to prawo, bo i płaskoziemcy,
Chcą reprezentacji i plenipotencji.
A my kraj są światły, szanujem mniejszości,
Więc sam pan prezydent wspiera te mniejszości.

Opowiada rzewnie, jak się igły boi,
Jak dżentelmenowi szczepić nie przystoi,
Bo mu te szczepionki szkodzą na jakości,
Biorąc ciężkim metalem z prawackiej mądrości…

Ale, moi drodzy, żadne zamieszanie!
To wy tylko sądzicie, że to w trąbę branie;
Bowiem, gdy poważnie rząd się dzieła bierze:
Otwiera, zamyka, zaleca pacierze…

A kiedy sam stwierdzi, że zrobi lockdowny,
Ma o was mniemanie, żeście wy są clowny;
Bowiem robi stosowne pory przedstawienie,
Sugerując gwałt raczej, niźli wyłudzenie.

Coś się nie podoba? Nie pasuje? Dane?
Wszyscyśmy są głupki, rząd ma wyj.bane,
Mieliśmy zbyt łebskiego dziewiętnastolatka?
Szlus. Zakaz, embargo – i rząd dane zatkał.

Bowiem, co się niechybnie i po świecie niesie,
Chrystusem my narodów -  i wirus nie zniesie!
Podkula on ogon,  na premiera znika:
Oto cud kolejny: biba u Rydzyka.
Niby to wiadome, szwagier pana Boga,
Ale i tak patrzcie: epifania sroga!
A ponadto, co także po świecie się niesie,
Sanepid z prokuraturą wciąż zamknięte w lesie…

A wobec tych cudów - dalsze już banalne:
Transsubstancja narodu: „nie-„ i „tak-„ karalne;
Stoki są zamknięte i otwarte teraz:
Oto Mesjasz Narodów! Rzplita Schroedingera!

Zbierać się nie wolno – o jakaż udręka!
Chyba że w TVP na koncercie Żenka…
Tu apel premiera: wy nas posłuchajcie,
Posłuch naszym rządom, konsekwencji dajcie.

Wszystko przemyślane, chyba to czujecie?
Mylne jest wrażenie, że w dupę kłujecie!
Mylne jest wrażenie, że rządzą sondaże,
Byście umierali, że się tak wyrażę…

A że dobro wasze w sercu „Dobrej Zmiany”,
Stabilność w kryzysie wzorcową wręcz mamy.
Zatem, jak musicie, to już umierajcie,
Ale chociaż przedtem krzyżyk nam składajcie!

**

Cholernie jest bezpiecznie: słuchajcie premiera.
Europa zazdrości, radzą pisi teraz.
Wszystko przemyślane, krok przed i gotowe.
Widać praworządność i rządową głowę.

Mieli wszak pół roku, by się przygotować;
Załatać to jakoś, łba w piasek nie chować.
Gdyby przecie do tego się nie gotowali.
Pewnie by ze strachu teraz w gacie srali.

Pewnie by długu mieli półtora biliona,
Pewnie kobiet horda byłaby wkurzona,
Pewnie dziurę w budżecie sto miliardów siedem,
Próbowali by zasnuć discopolo zgredem.

Pewnie by próbowali w swym złodziejstw amoku,
Wprowadzić za lat dziesięć podatków w tym roku,
Pewnie, znając koszmary, które sprowadzili,
Byliby w pałki teleskopowe coraz bardziej mili.

Ale to się nie dzieje! Bezpiecznie patrzamy,
W ten rok pełen nadziei, bo pińcet plus mamy
Ach, rządź nam pisiornio i bądź pochwalona!
Skoroś od wirusa Ty nieposkromiona!

Wydarzenia_Listopad II_2020

  • Kategoria: Polityka
  • Simon


Motto:
„A zatem idźmy dalej tą ścieżką rozpaczy i serdecznej zadumy nad głupotą; ścieżką, którą jedni zwą kronikarstwem, a inni borykaniem się z puszczeniem pawia na widok bezczelnej głupoty ludzkiej. Należy przecie zachować potomnym te paroksyzmy szaleństwa: wszak ich będą – co daj Boże – już tylko bawić. Ruszajmy zatem szlakiem wytyczonym przez Taurusa – choćby wobec ostatnich wypadków nie wiem jak się nie chciało… Zważywszy na obecny rozwój muzyki, sztuki, czy filozofii, i ekstrapolując te cuda na przyszłość – potomni mogą potrzebować rozrywki. Przyszłość wzywa!”

16.11.2020

„Kiedy w styczniu na zlecenie "Rzeczpospolitej" IBRiS badał poziom ufności do poszczególnych instytucji, okazało się, że Kościołowi ufa 39,5 proc. badanych. Teraz w sondażu dla "Rz" zapytano respondentów ogólnie o ich stosunek do Kościoła. Jako pozytywny określa go 35 proc. badanych (w tym tylko 16 proc. mówi, że jest on "zdecydowanie pozytywny"), 31 proc. – jako neutralny, a 32 proc. mówi, że jest on negatywny.
– Nie jest to specjalnie zaskakujące. Kościół od dłuższego czasu traci autorytet, ale teraz widać to naprawdę wyraźnie – mówi "Rz" Tomasz Terlikowski. – Interesująca jest grupa ponad 30 proc. badanych, którzy mówią o neutralnym stosunku do Kościoła. Moim zdaniem to o nich biskupi i duszpasterze powinni zabiegać – stwierdza.”
[onet.pl]

No cóż, nie ma co ukrywać, mam już swoje lata.
Wiem, kto to Paul McCartney, kojarzę firmę „Atari” i pamiętam czarno-białe telewizory.
Pamiętam też czas, kiedy Kościół w Polsce i jego hierarchia były instytucjami zaufania publicznego. Oporu wobec zła. Tarczą przed łatwym wyborem. Ratunkiem maluczkich. Busolą prostaczków.
No cóż, różnie się to mogło potoczyć. Mogło być pięknie. Ale ludzie potrafią spieprzyć wszystko…
Jestem wdzięczny TAMTEMU KOŚCIOŁOWI, który gromadził ludzi w stanie wojennym na projekcjach „Quo Vadis”;
lecz tamtego Kościoła już nie ma.
I jest w tym wiele naszej winy, wspólnej, katolików.
Teraz jest korporacja zła. Politycznie uwikłany kartel hipokrytycznych gejów, ludzi szczujących na dobro - i ludzi, którzy poparli antyludzką i antyboską władzę.
O krytej pedofilii nawet nie piszę, bo to zbyt łatwe.
I powiecie: to ich wina!
Nie.
To nasza wina.
Nasza bardzo wielka wina.
Kościół, to wspólnota wiernych. Księża – to tylko „funkcjonariusze”. Są, jakimi są, bo Kościół od dekad nie znaczył dla nas nic. Był pustym obrządkiem. Nadętą liturgią pustosłowia. Żadnym zaangażowaniem. Był laurką, szlaczkiem, westchnieniem za porządkiem. Odruchem tęsknoty, ale nie serca. Ale nas w nim NIE BYŁO.
Więc stał się taki, jak nasze w nim zaangażowanie. Pusty, powierzchowny i zły.

„Briar Juliette Lockwood przyszła na świat 2 listopada w szpitalu. Co nadzwyczajne, pomimo iż przy porodzie obecni byli biologiczni rodzice dziewczynki - Breanna i Aaron Lockwood, to uwaga lekarzy skupiła się na... babci, która postanowiła pomóc swojej córce w bezskutecznych staraniach o dziecko. Breanna Lockwood podkreśla, że nawet przez myśl jej nie przeszło, że surogatką może zostać jej matka.”
Co na to konserwatyści?! A co z moralnym zdrowiem narodu?! A co z poczuciem przyzwoitości?!
Chcieliśmy zapytać, ale jeden akurat uciekał po rynnie, a drugi miział się z kotkami.


„Sejm zrobił zaskakującą przysługę członkom gremium, mającego zająć się pedofilią. Jedną z ustaw covidowych pozwolił im na dodatkowe zarobki.
Około 10 tys. zł brutto – tyle ma wynieść miesięczne uposażenie członków państwowej komisji ds. pedofilii. Ustawę w jej sprawie Sejm przyjął w 2019 roku, po pierwszym filmie braci Sekielskich o nadużyciach seksualnych w Kościele. Członków powołano dopiero rok później, po kolejnym filmie Sekielskich. Obecnie urząd komisji jest w trakcie realizacji, a nieoczekiwanie pojawiła się furtka, umożliwiająca jej członkom na dodatkowe zarobki. Dała ją ustawa z 7 października 2020 roku o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania społeczno-gospodarczym skutkom Covid-19.
Dotąd członków komisji, podobnie jak wszystkie osoby na kierowniczych stanowiskach państwowych, obowiązywała zasada, że jeśli pełnią też inną funkcję, mogą otrzymywać tylko jedno, wybrane przez siebie wynagrodzenie. Na mocy ustawy z 7 października ten przepis przestał obowiązywać członków komisji ds. pedofilii. Projekt skierował do Sejmu rząd, większość przepisów dotyczyło gospodarki, a przepis dotyczący komisji dodano podczas prac.”
[Rzeczpospolita]

Nawet nie chodzi o to, że tam wpychają różnych sukinkotów z ordojurisów, którzy mają markować zaangażowanie i zdusić jakiekolwiek nadzieje w zarodku.
Nawet nie chodzi o to, że żerują na najbardziej zhańbionych i bezradnych ofiarach.
Ale chodzi o to, że przy tej okazji doszli do wniosku, że jeszcze ZA MAŁO KRADNĄ za to nicnierobienie.
Do takiego dna żeśmy doszli. TAKIEGO DNA.

„- To moment, który wyznacza bieg wydarzeń. Polska może zgłosić weto, czyli użyć skuteczne narzędzie do zablokowania politycznego projektu, radykalnego ograniczenia suwerenności Polski i sprowadzenia demokracji do roli fasady, za którą nie kryje się realna władza narodu - powiedział Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej. W tej sprawie wysłał dziś list do premiera Mateusza Morawieckiego.
Jak zaznaczył Ziobro, zagadnienie to jest "fundamentalne dla przyszłości Polski i Europy". - To jest kwestia, która będzie rozstrzygać o tym, czy Polska będzie suwerennym podmiotem w ramach tej wspólnoty, jaką jest UE, czy też zostanie poddana politycznemu i zinstytucjonalizowanemu zniewoleniu - ocenił minister.
- Bo nie chodzi to o żadną praworządność, która jest tylko pretekstem, pięknym słowem, który ładnie trafia do ucha, ale chodzi tutaj realnie o instytucjonalne, polityczne zniewolenie, radykalne ograniczenie suwerenności - podkreślił Ziobro.”

Pięknie, nie? Cedynia, słupy Chrobrego i nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, c’nie?
No nie.
Otóż pan Zerro UKRADŁ europejskie fundusze. Wielokrotnie.
Zrobił sobie na przykład zlot swojej partyjki za pieniądze z Unii, które miały iść na konferencje klimatyczne.
Teraz UE chce zwrotu UKRADZIONYCH pieniędzy. Zwrócić by się mogła do najważniejszego prokuratora w kraju, którym jest… Zerro. A potem do ministra sprawiedliwości, którym jest… Zerro. Ojej.
I tak oto praworządność stała się solą w oku naszego rządu:)
Zwróćcie uwagę na jedno: nie tam, że to złodzieje, nie tam, że to kanalie: zwróćcie uwagę na to, jak pięknie ubierają swoje machloje w patriotyczne pienia.
Na retorykę uwagę zwróćcie.
I na brak wstydu i gustu.
Przecież na tym najpiękniejszym ze światów jest tyle jeszcze przed nami czasu, że nawet najgłupszy z wyborców PiS w końcu się jarnie, że Zbynio podskakuje wcieleniu Zbawiciela na Ziemi. I że się jeszcze okaże, że suwerenność Polski, to jednak nie jest suwerenność pana Z. do topienia laptopa…

„W wielu polskich szpitalach nadal nadmiernie ograniczane jest prawo pacjenta do opieki duszpasterskiej; zbyt daleko idące restrykcje są niezgodne z konstytucją, która gwarantuje każdemu wolność sumienia i religii - głosi opinia Instytutu Ordo Iuris.”

Oburzające! Wolność sumienia i religii są bardzo ważne. Sumienie paru osób nakazało napisać publicznie, że Ordo Iuris jest finansowane przez kremlowskie pieniądze. Ale to nie było właściwe sumienie. Ordo Iuris poszło do sądu po nakaz, że nie wolno pisać, że jest finansowane za kremlowskie pieniądze…
I bardzo dobrze! Teraz nie wolno pisać, że Ordo Iuris jest finansowane za kremlowskie pieniądze! Ponieważ, gdyby ktoś napisał, że Ordo Iuris jest finansowane za kremlowskie pieniądze, to obciążałoby go sumienie – a tak, to już nie wolno pisać, że Ordo Iuris jest finansowane z kremlowskich pieniędzy. Ja w ogóle uważam, że zarzut, jakoby Ordo Iuris było utrzymywane z kremlowskich pieniędzy jest niepoważny: bo jakżeby taka katolicka instytucja, siejąca niepokój w kraju dla dobra wszystkich, miała brać pieniądze od Kremla?! To zbyt daleko posunięta supozycja: że „kremlowskie” i „pieniądze” zaraz. A może one były ze szwajcarskiego banku? A może nie w rublach?
Dlatego w pełni zgadzam się z orzeczeniem sądu i stwierdzam, co następuje:
Ordo Iuris nie JEST FINANSOWANE Z KREMLOWSKICH POIENIĘDZY.
No.

„Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do szefa ABW płk. Krzysztofa Wacławka w sprawie wycieku informacji o tym, że liderka Strajku Kobiet Marta Lempart ubiegała się o przyjęcie do tej służby. W związku z wyciekiem informacji niejawnych proszę o wyjaśnienia, czy o sprawie zostały poinformowane organy ścigania - czytamy w piśmie.”
[Interia]

Spoko, panie rzeczniku.
Po pierwsze, to TVPInfo, jako główna służba sanitarno-moralno-epidemiologiczna kraju będzie miało nagle wgląd do medycznych akt pani Lempart i stwierdzi jako pierwsze o jej koronawirusie.
Po drugie wszyscy chcielibyśmy, żeby o naszych słabościach zawiadamiała Holecka, prawda? No – kto by nie chciał?
I po trzecie: pan jeszcze o tym nie wie, ale wszystko odbędzie się z pisobolszewickim namaszczeniem.
Czyli: pańską następczynią miała być profesjonalistka z polecenia jakiegoś tysiąca agend pozarządowych.
A więc następcą zostanie jakiś mizoginiczny wariat w muszce, wyznaczony w pijanym widzie wodza z jego najbardziej porąbanych szeregów.
Dlaczego?
Bo tak. I kotek tak chciał, bo.

„- Przedstawianie bardzo określonych, bardzo jednoznacznych wizerunków, z którymi ktoś się utożsamia, w szczególności chodzi mi o czerwoną błyskawicę... to nie jest tylko wizerunek strajków, ale to jest przecież znak Hitlerjugend, SS. Dziwię się, że takim znakiem można w ogóle się posługiwać. Dziwię się kobietom, że na takie rozwiązanie się decydują - mówiła prof. dr hab. Anna Łabno do studentów.”

Podczas wykładów online. Zwracam przytomnym uwagę, że ta… pani… legitymuje się literkami prof. przed nazwiskiem.
Chcieliście obraz upadku kultury w Polsce?
To jest excerpt. Pigułka. Pieprzona esencja. W tym kraju TACY LUDZIE SĄ PROESORAMI.


„Rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab nowym prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie
Piotr Schab, który w czerwcu 2018 r. został powołany przez Zbigniewa Ziobrę na centralnego sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego zostanie nowym prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie - ustalił nieoficjalnie Onet w czterech źródłach. Poprzednia prezes Joanna Bitner na początku listopada złożyła rezygnację, która w życie wchodzi 16 listopada.
Sędzia Piotr Schab zostanie prezesem największego sądu w Polsce, do którego najczęściej trafiają sprawy na styku prawa i polityki
- Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to jest to bardzo niedobra wiadomość dla wymiaru sprawiedliwości - mówi Onetowi sędzia warszawskiego SO i członek "Iustitii" Piotr Gąciarek
- Pan Schab dał się poznać jako osoba gorliwie spełniająca oczekiwania polityków jako rzecznik dyscyplinarny - ocenia Gąciarek”

Co, zdziwieni?! To jest PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ.
Dwa kłamstwa z jednym spójnikiem.
Czasem się zastanawiam, jak daleko sięga bezrefleksyjność  takich ameb, jak Zerro.
Czy on naprawdę nie jest w stanie zdobyć się na tak MINIMALNY wysiłek umysłowy, że jego własne wynalazki posłużą przeciwko niemu?!
Rozumiecie? To głąby są. Limuzyny, ochrona, teczuszki – a od stuleci zaskoczeni, że lezą na szafot.

„Szpital kontenerowy przy Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie armia zaczęła budować jeszcze wiosną. Zbiegło się to z kampanią wyborczą i deklaracją rządu o "pokonaniu pandemii". Z przyczyn politycznych MON wstrzymało budowę. Teraz wojsko buduje już czwarty szpital polowy w stolicy. Żadnego nie ukończyło.”
[Onet.pl]

A miało jeszcze ukończyć?! Buduje, to buduje – na ch. się czepiać?!
Ech wy, niewdzięcznicy.
Spryskamy was pogardą z zakupionych przez Macierewicza śmigłowców…


18.11.2020

„Donald Trump ogłosił we wtorek na Twitterze, że zwolnił czołowego amerykańskiego urzędnika zajmującego się cyberbezpieczeństwem. Christopher Krebs w swoich wypowiedziach zapewniał, że wybory prezydenckie w 2020 r. były odpowiednio zabezpieczone. Jego zastępca podał się do dymisji. Prezydent USA wciąż doszukuje się możliwych oszustw, które mogłyby zmienić wynik wyborów.”

Wyobrażacie sobie, że ten człowiek miał dostęp do amerykańskich kodów nuklearnych?
Tak, demokracja też ma swoje słabsze dni…

„Pielęgniarka z Dakoty Południowej Jodi Doering napisała na Twitterze, że niektórzy ciężko chorzy pacjenci wyzywają personel szpitala i do ostatnich chwil nie wierzą, że naprawdę mają COVID-19. O jej tweetach, które spotkały się z szerokim odzewem, we wtorek informują amerykańskie media. "Nie mogę przestać myśleć o pacjentach z Covid z ostatnich kilku dni. Wyróżniają się ci, którzy nadal nie wierzą, że wirus istnieje" - napisała Doering. "Mówią ci, że musi być inny powód ich choroby. Wyzywają cię i pytają, dlaczego musisz nosić te wszystkie »rzeczy«, bo nie mają COVID, ponieważ on nie istnieje. Tak, to naprawdę się zdarza" - stwierdziła.
"Przestają krzyczeć, kiedy zostają zaintubowani" - dodała.
W rozmowie z CNN w poniedziałek Doering powiedziała, że najtrudniejsze jest patrzenie na ludzi, którzy szukają innej przyczyny swojej choroby. "Nie chcą uwierzyć, że COVID istnieje" - stwierdziła. "Ludzie chcą, żeby to była grypa, chcą, żeby to było zapalenie płuc, a nawet mówili: »Myślę, że to może być rak płuc«" - relacjonowała.
"Ich ostatnie słowa brzmią: »To nie może się dziać, to nie jest prawda«, wtedy gdy powinni spędzić czas na rozmowie z rodziną przez FaceTime, przepełnia ich gniew i nienawiść" - powiedziała. "Po prostu nie mogę uwierzyć, że to będą ich ostatnie myśli i słowa" - stwierdziła.”
[Onet.pl]

Nie da się wymyślić takiego kretynizmu, którgo by ktoś nie wyznawał. Bretharianie, płaskoziemcy, foliarze, antyszczepionkowcy.
Sołżenicyn pisał o aktywistach partyjnych, którzy, aresztowani, siedzieli już długo w łagrach. I zastanawiał się, dlaczego tak wielu z nich nadal wierzy, że w ich przypadku zaszła pomyłka, ale poza tym system jest dobry i dobrze działa. Mimo tego, CZEGO SAMI DOŚWIADCZYLI.
Nie doceniamy potęgi ludzkiej głupoty…
„Dziennikarz TVN24 został członkiem Straży Narodowej, której zadaniem - jak deklarowali założyciele - miała być "obrona kościołów przed profanacjami". "Byłem świadkiem polowania na Antifę. Brałem udział w tajnym szkoleniu. Uczyłem się strzelać. Ochraniałem Marsz Niepodległości i widziałem płonące mieszkanie" - pisze w swoim reportażu autor, który ze względów bezpieczeństwa zachowuje anonimowość.
"Nie znamy swoich nazwisk, nie wiemy, ile jest innych plutonów i jak są liczne. Telefon wibruje co kilka chwil. Muszę być na bieżąco, bo wszystkie wiadomości znikają po 24 godzinach" - opisuje swoje początki w grupie autor reportażu
Ważnym elementem działalności w straży było szkolenie, jakie zorganizowano w opuszczonym gospodarstwie. Uczestnikom zabrano telefony, a ich instruktorami zostali mężczyźni, którzy - jak to określili - są "emerytowanymi członkami służb" Pierwsza pomoc, ochrona "VIP-ów", taktyka działań w trakcie manifestacji, wykorzystanie pirotechniki, a w końcu nauka strzelania - z tymi zagadnieniami mogli zapoznać się nowi członkowie narodowej organizacji”
[TVN24]
„Tymczasem, jak niedawno ujawniliśmy w Onecie, w ciągu dwóch lat Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczyło 320 tys. zł na fundację i stowarzyszenie, których lider Karol Wołek jest powiązany z ekstremistycznymi organizacjami nawiązującymi do ideologii faszyzmu i narodowego socjalizmu. Jak pisał reporter Onetu Marcin Wyrwał, w bardzo wielu przypadkach narodowców i kiboli szkoli polskie wojsko - chodzi m.in. o zajęcia z taktyki walki w terenie i w mieście, a także ze strzelania z broni krótkiej i długiej. Takie szkolenia dla 100 ludzi organizacji powiązanej ze skrajnie nacjonalistyczną ideologią urządzili byli żołnierze GROM-u oraz 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej. Szkolenie dotował resort obrony kwotą 49,5 tys. zł.”
[Onet.pl]
To co tam jeszcze zostało „dobrej zmianie”? „Noc długich noży” i podpalenie parlamentu chyba? Coraz śliczniej to wygląda i coraz bardziej znajomo jakby. Dzięki wiadomym zaletom liderów na razie obecne rządy, to jakaś tragifarsa. Ale już jakieś prymitywne półgłówy z tęsknotą za rozumem wypisaną na twarzy, w rodzaju tego Bąkiewicza, tylko drepczą z niecierpliwości, żeby wreszcie do jakiejś tragedii doprowadzić. Oby to nie była tylko kwestia czasu.
I patrz pan – na to pieniądze są.
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odebrała dziś sędziemu Tuleyi immunitet.
Ciało, które nie jest sądem – co wynika z wadliwości jego powołania i na co jest placet TSUE (uprzedzając wypadki: na początku grudnia Rada Europejska na skutek dalszego działania tego bezprawnego „ciała” rozpocznie nowe procedury dyscyplinujące wobec Polski), po pierwszym posiedzeniu, na którym wypłynęła kuriozalność dętych zarzutów wobec Tulei, teraz zebrało się w składzie: Piotr Niedzielak, Jarosław Sobutka i Konrad Wytrykowski (zapamiętajmy te nazwiska!) – by ostatecznie podeptać nie tylko praworządność, ale i przyzwoitość. Mecenas Dubois, adwokat Tulei: „Dlaczego do tego doszło? To, do czego sprowadza się oskarżenie to to, że sędzia skorzystał ze swobody orzeczniczej i zdecydował się pokazać opinii publicznej kulisy pracy prokuratury, która nie dążyła do dotarcia do prawdy materialnej. Prokuratura zaczyna realizować model turecki, gdzie sędziowie zamiast orzekać mają decydować o karach więzienia. Adwokat jest bezradny, kiedy za swobodę orzekania sądzony jest sędzia.”
To sytuacja, kiedy przestępcy chcą przejąć sądy, aby nie być sądzonymi. To sytuacja, kiedy mafia ma decydować, kogo posadzi się za mówienie prawdy i na ile. To sytuacja, kiedy wprowadza się w praktyce modus operandi chronienia „swoich” i wystawiania „nieswoich”.
To sytuacja, w której jest jasne, dlaczego tak bardzo przeszkadza przestępcom powiązania  wymogu praworządności z wypłatami środków budżetu europejskiego.
Pan Ziobro z panem Kaczyńskim i Kowalskim perorują o macierzy, słupach Chrobrego i suwerenności PO TO, żeby przejąć arbitralną i bandycką władzę nad sądami. Rozumiecie o jakie „prawo” i „sprawiedliwość” tu chodzi? Rozumiecie, czemu zaplują się „Rotą” na gębie?
Bo być może Ziobro będzie się musiał rozliczyć z funduszy zajumanych z UE na konferencyjkę swojej partii. Z utrącania niezależnych prokuratorów i sędziów.
Z uczynienia z prokuratur partyjnej maszynki. Z tego – co i tak już jasne, oczywiste i przejrzyste…
prof. Ewa Łętowska, sędzia TK i NSA w stanie spoczynku oraz pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich:
- Czy to skandal? Bez wątpienia, ale to słowo zbyt łatwe. To jest przede wszystkim zbrodnia na prawniczym rozumie - mówi. - Gdybym ja sądziła w takiej sprawie, to nie ośmieliłabym się choćby tknąć tego, co dotyczy władzy i swobody orzekania sędziego - podkreśla prof. Łętowska. - Nie do pomyślenia jest to, że sędziego pozbawia się immunitetu za rzecz, co do której pozostaje suwerenny, czyli za wydane orzeczenie. Poszliśmy na manowce. Ja po tej decyzji czuję, powiem to wprost, wielki gniew - kwituje sędzia Łętowska.”
Śmialiśmy się z ustroju Białorusi? Okazało się, że zbyt nagły był to śmiech.
„- Najpierw to łaskawie ściągnijcie te błyskawice SS-mańskie - zwrócił się na początku swojej wypowiedzi do posłów opozycji Jarosław Kaczyński w trakcie posiedzenia Sejmu. To nawiązanie do uczestniczek i uczestników strajku kobiet, którzy często używają symbolu czerwonej błyskawicy, ale też czarnej parasolki i wieszaka.
- Wszystkie demonstracje, które popieraliście, kosztowały życie wielu osób. Macie krew na rękach - grzmiał Jarosław Kaczyński do posłów opozycji. - Nie powinno was być w tej izbie. Dopuściliście się zbrodni - dodał.”
Najwyraźniej satrapie ze strachu puszczają nerwy. Interesujące jest tu zjawisko projekcji: bo mam przeświadczenie, że kiedyś ktoś faktycznie pokusi się o policzenie, ile to szkód i „krwi na rękach” przyniosły rządy tego pana. Oby to nie był zbyt wysoki wynik – bo sądząc z dotychczasowej praktyki, mogą nas jeszcze czekać dalsze tańce na trumnach, Bóg jeden wie, czyich tym razem?
Na razie „siły porządkowe” ciągną ludzi „na dołek” za ubliżającą postawę wobec… partii PiS”. Łamią ręce nastolatkom. Robią im kocioł. I próbują zastraszyć czternastolatka:
„Usłyszałem, że przyszli w związku z moją aktywnością na Facebooku, a dokładnie tym, że udostępniłem dalej post dotyczący „krapkowickiego spaceru”. Nie dali mi dojść do słowa. Zdążyłem tylko zapytać, czy to co zrobiłem jest nielegalne? - relacjonuje na łamach "Gazety Krakowskiej" nastolatek.- Najbliższy spacer miał być w środę po południu, na krapkowickim rynku. Policjanci powiedzieli mi, że jeśli się tam pojawię, będę traktowany jak jeden z organizatorów. A wtedy grozi mi nawet 8 lat więzienia, czyli w moim przypadku mogę spędzić 4 lata w poprawczaku i 4 lata w więzieniu.”
Ale ładnie stanęli tam, gdzie stało ZOMO, prawda? Ja bym się zatem z tą „krwią na rękach” nie spieszył, panie gene… eee, znaczy, panie wicepremierze „od bezpieczeństwa” – bo dzięki pańskiej pomysłowości wobec madame Przyłębskiej, pozycja jest nawet bardziej rozwojowa, niż przy „zwyczajnych” pańskich rządach.
A tu tymczasem blokada sejmu i starcia z policją w Warszawie. Kulsony szarpią się z Czarzastym, popychają posłankę z immunitetem, łamią jej legitymację poselską.
„To, co początkowo wyglądało na niemrawą próbę blokady Sejmu, ostatecznie przerodziło się w masowy protest pod siedzibą Telewizji Publicznej. Policja przeprowadziła najbrutalniejsze - jak dotąd - interwencje wobec uczestniczek i uczestników zrzeszonych wokół Strajku Kobiet. W ruch poszedł nie tylko gaz, ale także pałki teleskopowe używane przez tajniaków.”
[Onet.pl]

Ktoś tam chyba się boi, nieprawdaż? Bardzo się boi…

19.11.2020
„Przed wejściem do Sądu Okręgowego w Warszawie przy al. Solidarności miał miejsce protest. Kilkanaście osób usiadło przed głównym wejściem, trzymając się za ręce. Demonstrantów otoczyły liczne siły policji, które wyciągały pojedynczo protestujących i legitymowały ich. Grupa osób protestowała przeciwko próbie aresztowania jednej z kobiet biorących udział w manifestacjach, które wybuchły po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.”
Dzień jak co dzień, można powiedzieć. Taka Polska marzeń pewnego zbawcy, najwyraźniej.

„Sejm przyjął uchwałę autorstwa PiS wspierającą działania rządu w negocjacjach budżetu UE. W uchwale posłowie wyrazili wsparcie dla wstrzymania dalszych prac UE nad budżetem, by nie dopuścić do powiązania wypłat pieniędzy z przestrzeganiem zasad praworządności.”
[Onet.pl]
A gdyby jakimś cudem nie przegłosował, to i tak by przegłosował. Reasumpcję by się zrobiło, albo głosowanie w Sali Kolumnowej. Wicie, taka „demokracja ludowa” bis. Z kumitetu od Sekretarza zadzwonili i kazali, to i przegłosowalim, że na co nam praworządność, skoro nie będzie socjalis… pisowska, znaczy!

Po roku od expose premiera Kancelaria Prezesa Rady Ministrów chwali się sukcesami. Całkiem zbytecznie, jak sądzę – przecież wszystko widać jaskrawo gołym okiem.
Wśród tychże sukcesów jest min. „wynegocjowanie największego w historii budżetu unijnego dla Polski".
Tak, tego samego, który teraz chcą zawetować. To może akurat nie będzie szczególny sukces, ale na pewno jakiś tam krok w badaniu schizofrenii.

Sondaż „Kantara” wykazuje, że 70% Polaków popiera Strajk Kobiet.
Mam nadzieję, że wreszcie pisowska większość upora się z tym niszowym ruchem : ) Muszą tylko chyżej wprowadzać białoruskie rozwiązania porządkowe. Trzeba by też więcej kłamać, mataczyć i korumpować – a to już nie takie łatwe. Więcej niż teraz? Jak?!
Ale w końcu ma się na czele takiego stratega, który w środku pandemii i kłopotów pisiego rządu z aferami,  jednym ruchem na szachownicy, figurą Przyłębskiej, powołał to w zasadzie z niczego (wiem, przesadzam, był już „Czarny Marsz”, ale skala nieporównywalna).
„Import rosyjskiej szczepionki Sputnik V na Węgry budzi zastrzeżenia Komisji Europejskiej m.in. w sferze bezpieczeństwa. Szef dyplomacji węgierskiej Peter Sziijarto oznajmił, że Węgry dostały już próbki tej szczepionki. Podkreślił, że Węgry otrzymały je od Rosji jako pierwsze w Europie.”
Bo ludzie, którzy chcą ściślejszej współpracy z UE, doceniają w niej niemiecki wkład finansowy, wiedzą, co znaczy Polskie uczestnictwo w UE i NATO, oraz nie przeszkadza im zachodni etos prawa rzymskiego i praworządność – to „Targowica”.
Zaś ludzie, którzy próbują rozbić UE od wewnątrz, boją się praworządności, w jej miejsce wstawiają wolę jakiegoś niestabilnego emocjonalnie psychopaty i bez większej żenady wpuszczają na swój teren putinowskie wpływy i pieniądze – to „prawdziwi patrioci”, „konserwatyści” i wyznawcy jedynie słusznych wartości.
No, czego nie rozumiecie?!
Swoją drogą, jakże ponura jest ta postsowiecka wynalazczość. Kiedy pierwszy raz usłyszałem nazwę rosyjskiej szczepionki, to myślałem, że to niesmaczny żart.
Nie. Oni tak na poważnie, niestety. I pomyśleć, że tylu ludzi w Polsce usilnie pracuje na to, abyśmy opuścili ten „nieco bardziej” zaawansowany krąg kulturowy, bo on „zgniły moralnie” jest. Jezus, Maria.
A to z policjantami na protestach, to takie nieszczęśliwe przypadki. Te rozjuszone kobiety i dzieci były naprawdę poważnym zagrożeniem dla funkcjonariuszy, nie darmo nieformalny Naczelnik Państwa wzywał do bezpardonowego rozprawienia się z kontrrewolucjonistami, aż im kredki z tornistrów powypadają. Bo stoją tam, gdzie stało ZOMO. Cóż zatem dziwnego, że się rychło okazało, iż:
„Wśród nieumundurowanych policjantów, którzy zatrzymywali wczoraj ludzi na Strajku Kobiet byli funkcjonariusze z elitarnego Biura Operacji Antyterrorystycznych.”

Krystyna Zachwatowicz, polska aktorka i reżyserka, a także uczestniczka Powstania Warszawskiego i żona zmarłego reżysera, Andrzeja Wajdy:
„Zobaczyłam te hasła: "Warszawo, twój Kraków". Coś niesamowitego. Popłakałam się.” Przyznaje jednak, że innymi obrazkami z ostatniego marszu jest mocno zaniepokojona. - To jest niebywałe, co się dzieje. Zachowanie policji przypomina czasem ZOMO i stan wojenny. To przecież ZOMO z nami w PRL w taki sposób postępowało! - mówi Zachwatowicz - Na początku to było pocieszające, gdy w Warszawie policja zachowywała się bardzo w porządku i nawet otrzymywała oklaski od tłumu. A teraz nagle się stało coś takiego… Widziałam scenę, gdzie trzech drabów, ogromnych chłopów w mundurach policyjnych zatrzymuje młodą dziewczynkę. To ikoniczna scena, jak ta przemoc wygląda - opowiada. Jej zdaniem ostatnie incydenty nie zniechęcą jednak ludzi do dalszych demonstracji. - Już tyle czasu wychodzą, że na pewno się nie wystraszą. Natomiast gdy ja widzę pana Kaczyńskiego... Mam same najgorsze myśli. Ostatnio występował z kotwicą Polski Walczącej w klapie marynarki. To było oburzające i bezczelne.”
Wicepremier od Spraw Bezpieczeństwa i „to było oburzające”? Zbawca in spe może wszystko. Funkcja taka, zbawcza taka.

21.12.2020
A co do namnażających się jak kania po deszczu zbawców, mesjaszy, proroków i znawców dni ostatnich:
„Ksiądz z tzw. pustelni w miejscowości Czatachowa twierdzi, że pandemia to fikcja. Zachęca wiernych do ściągania maseczek, a protestujących przeciwko sanitarnym obostrzeniom stawia za przykład. Archidiecezja częstochowska odcięła się od działań i wypowiedzi księdza oraz grupy wiernych określających się jako Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Decyzją kurii, ksiądz ma opuścić tzw. pustelnię i najbliższe pół roku spędzić w rekolekcyjnym odosobnieniu. Ma też zakaz publicznego sprawowania funkcji kapłańskich. Duchowny nie zgadza się z decyzją swoich zwierzchników. – Jestem skonfundowany treścią (komunikatu) oraz zachowaniem jego ekscelencji biskupa Wacława Depo – mówi ks. Galus. Deklarowane przez ks. Galusa niezastosowanie się do decyzji swego biskupa stanowi akt nieposłuszeństwa – wskazuje kuria.”
[Onet.pl]
I za takimi też idą owieczki.
Na rzeź.

22.12.2020
Jarosław Gowin stwierdza, że wyciągi narciarskie jednak będą zamknięte. Pamiętacie cmentarze pierwszego listopada? Niedziele handlowe? Wybory?
Kwestia lockdownów, utrudnień dla gospodarki, upadających biznesów – czasem wznoszonych w pocie czoła przez kolejne już pokolenie – to także historia ludzkich nieszczęść, depresji, rozpaczy, beznadziei. Można powiedzieć: trudny czas katastrofy, czas trudnych decyzji, sprawdzian dla polityki, gospodarki, odpowiedzialności i solidarności. Czy można spowodować, by to było łatwiejsze? Pewnie można.
Ale przecież lepiej spowodować, żeby było trudniejsze, bardziej chaotyczne, głupie, rozpaczliwe. Tak, to te rządy potrafią bez pudła i z łatwością.
Wprowadzenie niehandlowych niedziel? Można by przecież prosto: od tej i od tej daty szlus i koniec.
E, tak łatwo? Nie w Polsce! U nas ludzie muszą żyć w stanie permanentnej niepewności i zbiurokratyzowanego szaleństwa: a plan wprowadzany pięć lat, a inaczej, kiedy rok przestępny, a srak, a owak, a jeszcze inaczej, jak się zejdą święta św. Wita ze świętami Wielkiejnocy, a jeszcze się może zmieni… Kalendarzyki sobie ludzie drukują, po gazetach lokalnych piszą – a która handlowa, a która niehandlowa…
Czy cmentarze będą zamknięte pierwszego listopada? Miesiąc korowodów wszystkich rządowych świętych po mediach: a będą, a nie będą, a na pewno będą, a na pewno nie będą, a częściowo będą, a częściowo na pewno nie będą, a tak, a srak, a owak, a trzydziestego pierwszego po północy iluś tam skołowanych ludzików zamknęli w końcu na cmentarzach.
A wszystko oczywiście przy zwyczajowym bredzeniu o religii, tradycji, honorze i świętych prochach bohaterów.
To i z biznesem będzie to samo. Jednego dnia nasz pyzaty misio p.o. prezydenta otwiera stoki, przy zamkniętych jednakże hotelach i restauracjach, a zaraz potem ziomal Gowin stoki zamyka. A spa i fitnessy nie, a kościoły tak, a Galerie Handlowe nie, ale Żabka może, bo to już interes Ojca Radiowego. A nie będzie Sylwestra, chyba że z Jedynką.
Naprawdę, TO JEST NIEMOŻLIWE zrobić coś raz wedle planu, z dwutygodniowym chociaż ostrzeżeniem i bez tego cholernego kołą fortuny, ktrym bez przerwy jakiś partyjny burak kręci – raz tak, raz śmak.
Ja naprawdę podziwiam ludzi prowadzących w Polsce prywatne interesy. Podziwiam i nie zazdroszczę. To oni wezmą teraz główny ciężar pandemii na siebie – bo przecież nie przemysł ciężki, którego prawie nie ma. To oni, harując jak woły, utrzymywali pińcet plusy, emerytury i kariery różnych partyjnych Zer.
To teraz dostają tradycyjne u pisich podziękowanie…

„Magda Gałczyńska, Onet: Paweł Juszczyszyn, Igor Tuleya i Beata Morawiec. To troje sędziów, którym Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zabroniła wykonywania obowiązków służbowych. Jak się pani z tym czuje?
Beata Morawiec: Cóż, trafiłam do bardzo "ekskluzywnego" klubu "pierwszych wykluczonych" przez powstający reżim.”
W sumie racja. To kwestia czasu, kiedy ludzie będą się wstydzili przyznać do współpracy z pisim reżimem. Będzie to słynne: „ja tylko wykonywałem rozkazy”. Niektóre nazwiska będą się chciały wybielić, ale na to może zabraknąć osłupiałym obserwatorom wyobraźni. Ludzie zapamiętają co większe świństwa „Trybunał”, „Izby Dyscyplinarnej”, prokuratur, ministrów, urzędników „dobrej zmiany”… Nie będzie łatwo tę hańbę odkręcić.
I jak to zwykle bywa, przypadków odwrotnych będzie dużo mniej, bo wymagają odwagi. Ale, jak już widać – będą. Ludzi odważnych, nie idących na konszachty z diabłem, na żadne koncesje dla niegodziwości i zła. Te nazwiska warto pamiętać już dziś.

23.12.2020
Rzeczpospolita zleciła sondażowni IBRIS badanie na temat przynależności Polski do Unii Europejskiej.
Ponad 80% Polaków opowiedziało się w tym badaniu za pozostaniem w UE.
Stąd, mimo wieku – Ziobro to mentalnie bardziej Breżniew czy jakiś Czernienko, niż Che Guevara. Może by i robił antyeuropejską rewolucję, ale wiatr, którym chce wzdmąć brunatne żagle swojej brudnej łódeczki – w Polsce po raz ostatni bez kompleksów wiał w „Weselu” Wyspiańskiego. Mam nadzieję, że fraza: „Miałeś chamie złoty róg” będzie się tyczyła jego nadmiernie i nietrafnie roztytej władzy, a nie stosunku Polaków do UE. No, aż tak głupi, to nawet my nie jesteśmy.

A CBOSik zrobił inny sondaż. I pamiętajcie – to sondażownia utrzymywana z publicznych pieniędzy, a zatem dziś zapewne równie bezstronna, jak obiekt badań. A mimo wszystko:
„Według danych Centrum Badania Opinii Społecznej Polacy spośród stacji telewizyjnych najlepiej oceniają Polsat (70 proc. ankietowanych). Na kolejnych miejscach są TVN (57 proc.) i Telewizja Polska (48 proc.). Wśród stacji radiowych badani najbardziej cenią RMF FM (59 proc.), a potem Radio Zet (51 proc.), Polskie Radio (38 proc.) i Radio Maryja (18 proc.).
[Press.pl]
To badanie, choć piękne metodologicznie, jest zarazem zatrważające co do wniosków. Otóż poziom stężenia „ciemnego luda” nie jest w narodowej materii aż tak absurdalnie wysoki, jak chciałby tego Kurski, ale nie jest też bynajmniej zbliżony do poziomu, na którym go przez lata oceniałem. Gdyby jednak odjąć zwyczajowe reżimowi dziesięć procent, to… Sytuacja zbliża się do światowego poziomu : )
No cóż, wiadomo skądinąd, że z jakichś tajemnych względów zostanie szefem telewizji było nieskrywanym i orgiastycznym marzeniem jegomościa Kurskiego. Czemu? Po co? Co go w tym tak rajcuje? Pomińmy. Kto przytomny chciałby się babrać w takim gównie.
Powiedzmy sobie jednak szczerze: to jednak u tych pisich ludzików jest jakaś dewiacja: takie dotknięcie Midasa. Czego nie dotkną, zamienia się w … No właśnie.
Przecież ten typ zaorał swoje „marzenie” – czyli media publiczne – na dziesięciolecia najprawdopodobniej. Oby nie, ale, jak sądzę, bez rebrandingu się nie obejdzie. Skompromitował instytucję do cna, zadarł jej kieckę i sprzedał za drobne te wątpliwe wdzięki.
To naprawdę był szczyt jego marzeń?
Zaczynam rozumieć, czemu tak dobrze rozumieją się z prezesem wszystkich prezesów…

A tymczasem przynajmniej Służba Zdrowia się trzyma. I to jak ładnie! Ma zdaje się tyle szmalu, że może wreszcie zafundować coś, czego nawet Szwajcaria nam pozazdrości. Szpital polowy pieprznięty na Stadionie Narodowym (bo gdzieżby indziej?), umowy nie ma do tej pory, zarząd dostaje jakieś niebotyczne pieniądze za puste łóżka, był moment, kiedy przy wszystkich możliwych fanfarach leżało tam sześćdziesiąt osób – a odbyło tam do tej pory ponad trzydzieści konferencji prasowych zdobionych odpowiednio ściskającymi patriotyczne serduszka materiałami filmowymi. W kilku słowach:  jak wiele innych przedsięwzięć parszywej zmiany – wielki, słomiany, propagandowy miś do wysiorbania kasy.
Michał Szczerba, poseł KO: „To nie jest izolatorium. To teatrum”.
Nie sposób odmówić facetowi artystycznego wyczucia…

"W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z GIS. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy" - napisał wicepremier Gowin.
No ja prdl. Na wszelki wypadek, gdybyście wcześniej nie zrozumieli, o co mi chodzi. Choć zapewne rozumiecie doskonale.
Najśmieszniejsze jest to, że oni w końcu i tak te stoki zamkną. Po co jest ten upośledzony teatr? Na cholerę komu te opóźnione występy dobrego wujaszka w trakcie załatwiania, żeby święta Bożego Narodzenia zbiegły się z Wielkanocą?! I jeszcze to bezczelne: „Mamy dobre wiadomości dla narciarzy”, noż murwa…
Święta Tajemnica Burdelu zwanego Dobrą Zmianą. Mam nadzieję, że zbliża się moment, kiedy nie będziemy mieli dla tego tałatajstwa „dobrych wiadomości”.

"Wolna aborcja i wolna edukacja!" - pod takim hasłem trwa protest przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie. Uczestniczące w nim studentki zablokowały bramę wjazdową na teren resortu, przykuwając się do niej. Jak tłumaczą, to gest solidarności z nauczycielkami, nauczycielami oraz instytucjami naukowymi, którym minister Czarnek grozi represjami za wsparcie Strajku Kobiet. Policja zatrzymała już pierwsze osoby.”
Oj - dziewuszki, dziewuszki… Akurat trafiłyście na takiego „oświeconego” edukatora, który chętnie sprawdziłby w przeręblu, czyście nie czarownice. Dopóki nie okażecie ministrowi ocen z kolokwium na temat liczenia diabłów na czubku od szpilki, nie będzie z wami gadał. A nie okażecie, boście gatunek pośledni, damski – i nie wchodzicie na siódmy krąg kryształowy pod gwiazdami, tuż przed Serafinów, na koło nauki prawdziwej i prawa „naturalnego”. Sorry, nierządnice…

„Janusz G., ps. Graf jest oskarżony o zlecenie zabójstwa biznesmena Piotra Głowali, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i handel narkotykami. Głośny proces w jego sprawie ruszył dwa lata temu. Teraz będzie musiał zacząć się od nowa. Wszystko przez uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tuleyi.”
Co, jak co, ale reforma sądownictwa idzie Zerro jak po maśle. I wyraźnie przyspiesza! Co innego sprawy… Ale co się tam czepiać: do ministerstwa sprawiedliwości dołączył jeszcze „Graf”: on też nie chce praworządności!
Koledzy, co nie? Patrioci…

„Wszystkie działania PiS wpisują się precyzyjnie w rosyjską strategię rozbijania Unii Europejskiej i geopolityczną izolację Polski. Czy robią to świadomie jest pytaniem drugorzędnym - ocenił były premier Donald Tusk.”
A taki, prze Państwa, zawsze aluzyjny i dowcipny na Twitterach…  A tu tak prawdę między oczy? Nieelegancko. Nie po dżentelmeńsku. Zabrakło tego zabawnego esprit, kiedy to puściliście płazem Kamińskiemu w sejmie, bo któraś tam uganiała się za dinozaurami, a któryś zamknął się w kiblu. Drogi panie premierze Tusk: pan to wiesz, ja to wiem, i większość ludzi posiadających jakikolwiek aparat przesiewania informacji też to wie.
Ale ciemny lud nie. Niestety. Wypadało by się wziąć do czynów, miast Twitterów : )

24.11.2020
Zastępca Ziobry (Bogdan Święczkowski): „Mamy mocne dowody przeciwko Giertychowi”.
A jak nie mamy, to zrobimy… Typowa dla tego „nowego” sznytu błaznów konferencja prasowa: otóż sądy wydają „kuriozalne” wyroki i obalają rewolucyjne pomysły dyspozycyjnych prokuratur, bo… nie dźwigają ciężaru zapoznanie się z aktami.
Oto, po co Ziobrze posłuszne sądy i oto, dlaczego tak go boli słówko „praworządność”. Przecież i on i jego zastępca doskonale zdają sobie sprawę, że dźwigną! I stanowiska prokuratorów , i obrońców i sędziów. Najlepiej w jakichś zgrabnych trójkach sądowych. I nie będą im się jacyś sędziowie z praworządnością na dokładkę po prawie i sprawiedliwości pałętali!

I następna, śliczna, nieskalana pomyślunkiem konferencja:
„- Policja wykonuje swoje obowiązki, polegające na przywracaniu porządku. Mamy informacje od policji, że dziennikarka miała naruszyć cielesność policjanta, kopiąc go. W momencie zatrzymania funkcjonariusze nie wiedzieli, że to dziennikarka - tłumaczył na antenie TVN24 wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel – „Dziennikarze, tak jak posłowie, nie są ponad prawem".
Zwierzęta w folwarku zrozumiały?! Ponad prawem są tylko równiejsze świnie! Swoją drogą, co za ciemna masa: od sześciu lat pokazywać, KTO jest ponad prawem, a kto nie – i nie rozumieją, lewaki jedne! Jak krew w piach!

„Profesorka Uniwersytetu Śląskiego przerwała zdalny wykład do czasu, aż jedna ze studentek nie usunie ze swego profilu symbolu Strajku Kobiet. Według wykładowczyni błyskawica bezpośrednio nawiązuje do symboliki Hitlerjugend.”
i
„Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka powiedział na antenie TOK FM, że fotoreporterka Agata Grzybowska "zaatakowała policjanta, błyskając w niego fleszem", a ponadto "nie jest obiektywną dziennikarką".”
Bardzo ładnie, to się wodzowi udało! Wszystko już jest polityczne: tęcza, błyskawica, flesz i kąpielowa kaczuszka. Wydawałoby się, że Polska ma szansę być w wieku XXI normalną europejską liberalną demokracją. Ach, gdzieżby tam! Znowu jesteśmy w punkcie, w którym ludzie gromadzą się nie z sobą – a przeciw sobie; a partyjni i policyjni czynownicy tłumaczą, jakże ich wraża ideologia poraniła fleszem. I – którzy dziennikarze są obiektywni. Ciekawe, swoją drogą, czy pan rzecznik dostaje jakiś dodatek służbowy za klasyfikację postawy „moralnopolitycznej” dziennikarzy? Należy się – szybki w tym jest, nieomylny i autorytarny. Skąd się nam naraz pojawiło tylu ekspertów od moralności, walących nas pałami po korach mózgowych?
Zadziwiająca jest siła sprawcza jednego człowieka, który potrafi wykorzystać wady narodowe…

"Protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich dopracowany, stoki będą zimą otwarte. Dziękuję partnerom: branży narciarskiej i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu za świetną współpracę" - napisał na Twitterze wicepremier Jarosław Gowin.
Moda na sukces – odcinek pierdyldziesiąty piąty.
„Oj, danaż moja dana!
Słuchojciez mie z rana;
Ej, słuchojciez z wiecera:
Pikna je bajera!”
Si, Leoncio. Czekamy na następny odcinek. Tylko więcej zatroskania w twarzy, więcej katońskiej zmarchy przez czoło, niechże lud ciemny wie, jakże ty przez te stoki nie śpisz, jakże dbasz, zabiegasz i rozwiązujesz…

„Incheon International Airport, główne międzynarodowe lotnisko Korei Południowej, to zwycięzca postępowania ws. doradcy strategicznego Centralnego Portu Komunikacyjnego - poinformował we wtorek pełnomocnik rządu ds. CPK, wiceminister Marcin Horała.”
[Rzeczpospolita]
Jak to? Już?! Tak szybko? Patrzcie państwo, jak ten czas leci… Co prawda od paru lat biorą pensje w dziesiątkach tysięcy za tego słomianego misia, aleśmy już nieco przywykli. Jak do przekopu mierzei, elektrowni Ostrołęka, elektrowni atomowej, elektrycznych samochodów… A tu proszę – dopiero co Suski barwnie opowiadał, jak to bliżej do Afryki będzie miał, niż z Warszawy – a tu już partner strategiczny! I to jaki egzotyczny!
Temu, kto to załatwił, trzeba by pensję zwiększyć o pięćdziesiąt procent. Należy się. Z takim partnerem, to nie zaczną tej poronionej i niepotrzebnej inwestycji kolejne dziesięć lat. I Bogu dzięki. Koniaczek?:
„W Centralnym Porcie Komunikacyjnym zarabiają krocie. Koordynują prace na łące za 40 tys. zł miesięcznie - pisze w weekendowym wydaniu "Fakt". Spółka odpowiada gazecie, że zarząd jest odpowiedzialny za przygotowanie, prowadzenie i koordynację zadań największej inwestycji w historii Polski.
W artykule "Koordynują prace na łące za 40 000 zł miesięcznie" dziennik "Fakt" skupia się na zarobkach członków zarządu CPK. "O zarządzaniu taką łąką marzyłby każdy pasterz. Ogromne połacie zieleni w centralnej Polsce, łany zbóż, rechoczące żaby, śpiewające ptaki, szum wiatru i marzenia... o tym, że kiedyś powstanie tam gigantyczne lotnisko" - napisano.
"Jak wiadomo, za każdą pracę należy się wypłata i dlatego prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego pobiera 49 tys. zł miesięcznie, a pozostali członkowie zarządu po 44 tys. zł" - informuje gazeta i na grafice pokazuje podobizny prezesa CPK Mikołaja Wilda oraz członków zarządu: Michała Wronę, Piotra Malepszaka i Sylwię Matusiak.
"Fakt" podkreśla, że obecnie na miejscu inwestycji "próżno szukać inżynierów, koparek i robotników". "Gdy zapowiadano tę inwestycję ludzie odpowiedzialni za realizację obiecywali, że prace rozpoczną się w 2021 roku. Już wiadomo, że będą dwa lata poślizgu" - zaznaczono powołując się na wypowiedzi Wilda, który mówił, że prace budowlane rozpoczną się w 2023 roku.
"Od czego zatem rozpoczęto największą inwestycję w historii współczesnej Polski? Od powołania spółki, wybrania członków zarządu i ustalenia im gigantycznych wypłat za doglądanie łąki w Baranowie (woj. mazowieckie)" - stwierdza dziennik.”
[Bankier.pl]

Prezydencki minister (Krzysztof Szczerski) pogratulował doradcy Bidena. Prezydent-elekt USA wciąż czeka na gratulacje od Andrzeja Dudy.
I się doczeka. W dniu zaprzysiężenia zapewne. Oczywiście cała kancelaria naszego p.o. prezydenta śpiewa pieśni o legalizmie i poszanowaniu prawa przez naszego niezłomnego strażnika konstytucji, który nie chce aby złożyć gratulacji za wcześnie.
Z Trumpem nie miał problemu: od razu z merdaniem ogonkiem poleciał. A teraz? Nadąsany: oj, martwią się Amerykany: od Makreli gratulacje są, od Makaroniego też, od wszystkich niemalże wielmożów tego świata – a ten tu, dumny pachoł z Polski – nic. Taka racyja stanu, kochani, pokłócić się z Bidenem o jego „lewactwo” na starcie, bo tak : )
Mówią, że lepiej z mądrym stracić, niż z głupim znaleźć. Ale czegóż to się Polakom chciało z głupim gubić, to nie pojmuję…

25.11.2020
„- Weto to normalny środek przysługujący każdemu państwu, którym można się posługiwać wtedy, gdy interesy danego państwa są zagrożone - mówił Zbigniew Ziobro. - My nie atakujemy Unii Europejskiej, my jej bronimy - przekonywał i dodawał: "W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski".
Ale się „twardziszon” boi rozliczenia forsy zassanej na lewo z UE na swoją partyjkę! Rozliczenia tego, co zrobił z prokuratorami i co wyczynia z niezawisłością sędziów! No ale przecież, gdy idzie o imponderabilia, trzeba położyć wszystko na szalę, a w tym i ból graniczny oraz ostateczny: oderwanie od koryta. Prawda?
Zaspoilerowałbym, ale jeśli jeszcze nie wiecie, to i tak się domyślacie, kto został w końcu „miękiszonem”. Żaden spoiler, kto będzie na końcu skamlał falsecikiem zza swojego partyjnego korytka, aliści z państwowotwórczą godnością, nieprawdaż?

Co trzeci Polak nie ufa policji – wynika z sondażu IBRIS na zlecenie Interii. W porównaniu do badania z 2017 roku to spadek zaufania.
Dwadzieścia pięć lat starań jak psu w… Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze?! Ale, przypominam: skórka warta wyprawki. To konieczny i wybaczalny koszt wobec nadrzędnego celu, którym jest… żeby kiedyś jednego pana z Żoliborza nazywali Zbawcą. Nie ściemniam. Poważnie. Bez jaj. Innych celów się nie stwierdza, za to wiele środków, uświęconych w swej nikczemności przez ten jeden, nadrzędny i brunatniejący nam w przyszłości piękną możliwą kupą…eee… cudownej władzy absolutnej.

„Prokuratura Generalna skierowała do Polski wniosek o pomoc prawną w sprawie katastrofy smoleńskiej. Strona rosyjska prosi o przesłanie fonogramu rozmowy telefonicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z jego bratem Jarosławem podczas lotu. O istnieniu zapisu rozmowy braci Kaczyńskich mówił sędzia Wojciech Łączewski, który twierdził, że taki dokument jest w aktach śledztwa. Polska prokuratura nie informowała nigdy, czy rzeczywiście posiada zapis tej rozmowy.”
[Onet.pl]
O, putinowszcziki kombinują, jakby tu jeszcze podgrzać tego zimnego kotleta. Wszak naszemu domorosłemu „Feliksowi” z obłędem w oku tyle lat się udawało. Może coś jeszcze się wyciśnie w skłócaniu Polaków, bo sprawa przycichła?
A ja się czegoś i tak dowiedziałem. Od lat czytam nawoływania o tym, że ta rozmowa jest kompromitująca i żeby ją publikować. Na co zawsze reagowałem tak: nie bądźmy jak członkowie pisiej sekty. Nie rozmawiajmy o rzeczach, które MOŻE istnieją i MOŻE są kompromitujące.
I tu wkracza sędzia Łączewski, który z racji sprawowanych niegdyś funkcji tę rozmowę widział. I stwierdza, iż nie dość, że ISTNI
Ach, jakże krótkie nóżki ma kłamstwo.

Zmarł Diego Maradona. Dość młodo, w wieku sześćdziesięciu lat.
Abstrahując od jego stylu życia, późniejszego entourage i nawyków: umarła jedna z ikon mojego pokolenia. Memento mori, świat od pewnego wieku zaczyna zmieniać się dość boleśnie.
Rzuciłem w kierunku niedługo już nieletniej córki uwagę: „Zmarł Maradona”.
„Kto?”
I tyle po nas…

26.11.2020
„Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opracowała dla rządu zasady funkcjonowania szpitala tymczasowego mieszczącego się na PGE Narodowym. I to ona wyliczyła wysokie stawki za pacjenta, który tam trafi – ustaliła czwartkowa "Rzeczpospolita".
Okazuje się również, że koszty szpitala tymczasowego nie są pokrywane ze składek NFZ, ale bezpośrednio z budżetu państwa. Koszty 500-łóżkowego szpitala, w tym 50 łóżek oddziału intensywnej terapii mogą szokować – to ponad 21,5 mln zł na miesiąc (700 tys. zł dziennie).
Za ogromne pieniądze zbudowano naprędce szpital dla chorych na Covid-19 z Mazowsza, by odciążyć szpitale tradycyjne.
"Tyle że na 285 łóżek w poniedziałek przebywało tam zaledwie dwudziestu kilku chorych […] szpital ma tak zaporowe wymogi wobec pacjentów (m.in. nie mogą mieć poważnych chorób współistniejących), że stoi pusty. Warszawskie szpitale przestały kierować tam pacjentów
[Rzeczpospolita]
O. Kolejnemu misiu oczko się urwało. Nic tam, zrobił się protokół strat. Koniaczek?

„PSL zakończył współpracę z politykami Pawła Kukiza w ramach Koalicji Polskiej. Jednym z powodów było głosowanie, w którym posłowie związani z Kukizem poparli uchwałę PiS ws. negocjacji unijnego budżetu. - Spodziewałem się tego. Nie jest to przyjemna decyzja - powiedział dziennikarzom Paweł Kukiz. - Władze partii jednogłośnie uznały, że nie możemy kontynuować współpracy ze środowiskiem Pawła Kukiza. Jesteśmy za silną obecnością Polski w UE - poinformował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.”
[Onet.pl]

Ooooo, to jednak były różnice? Niemożliwe!
To moje prywatne opinie i proszę ich nie łączyć z jakimkolwiek obiektywizmem.
Ale, po pierwsze: przez ostatnie dwie dziesiątki lat miałem o PSL jak najgorsze zdanie. Jak wielu komentatorów podzielałem opinię, że to partia sprzedajna, która nadstawia odwłok każdemu, kto da pieniądze i stanowiska.
Kosiniak Kamysz parę razy się w tym roku skompromitował. Zwłaszcza w kampanii prezydenckiej. Ale to, że utrzymuje towarzystwo za mordę wbrew ciągotom do zastąpienia przez PSL ziobrystów – doceniam.
No jasne, że PSL jest największą ofiarą PiS: środowiska liberalne zawsze jakieś tam PO czy KO sobie skleją, a PiS boleśnie wymanewrował PSL ze wsi i miasteczek, ta nasza parszywa zmiana i – tfu! - nowa nadzieja. Z punktu widzenia PSL jakakolwiek współpraca z PiS byłaby zabójcza.
Ale wiedza, to jedno – a pachnące synekurki – drugie. Można by się nachapać u stołu pana, jak te różne Fogele, Kowalskie i Obajtki – a potem co nam tam!
Tu głębokie chapeau bas Kosiniakowi: jeszcze trzyma Sawickiego et consortes za mordę.

Ale, po drugie: zastanawiałem się, czy Kukiz może upaść jeszcze niżej już z osiem lat temu [patrz: akta]. Ja wiem, że prywatne wycieczki są chamskie, ale naprawdę, za to, co przez ostatnie parę lat zrobił krajowi: czy zaprawdę proces jego trzeźwienia i ekspiacji musiał nas wszystkich kosztować aż tak wiele? Bycie posłuszną przystawką PiS, wprowadzenie neonazistów do sejmu, skompromitowanie niegłupiej idei JOWów: Chryste, człowieku, ty naprawdę nie wiesz, kiedy ze sceny zejść, c’nie? Ja wiem, miłość własna, parcie na szkło, wrodzony instynkt gwiazdy – ale naprawdę nawet cala poczucia żenady? Centymetra? Milimetra? Nano?

27.11.2020
Krzysztof Bosak o szczepionce na koronawirusa: „Jestem sceptyczny”.
Ojej. Kto by się spodziewał. Foliarz?
Eeee, tu nie było spoilerów. Wszyscy wiedzieliśmy : )
Cyberpunk 2099, czy jakoś tak. „Okrągła Ziemia? Nadal jestem sceptyczny”.
Ale, co fakt, to fakt. Konserwatysta. Co prawda sprzed soboru w Trydencie, ale zawsze…

O, pojawił się nowy program w TVP. Misyjny. Aż tak misyjny, że pozbawia mnie możliwości komentarza. Pozwólmy to zrobić youtuberom i blogowiczom. Wybaczcie – wolałbym dać oryginalny filmik, ale szybko znika z sieci. Przebolejcie więc, że to z drugiej ręki i bierzcie, co najlepsze z „dobrej zmiany”:
https://www.youtube.com/watch?v=KU98vs6NoLo
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=tvp+zrobiło+swojego+googleboxa
„Córka, zięć i znajoma posła PiS uczestnikami programu "Motel Polska" w TVP”
Eeee tam… Zaraz córka i zięć… Za Marty – to bywało!

28.11.2020
„W latach poprzedzających akcesję Polski do UE Jarosław Kaczyński był zdecydowanym zwolennikiem obecności we Wspólnocie - wspomina w wywiadzie dla tygodnika "Plus Minus" b. wiceprezes PiS Ludwik Dorn. Ocenia też, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro obawiają się zablokowania przez UE "czystki w sądach".”
Słuchajcie Dorna. Zna wodza, jak mało kto. No, może jeszcze Lepper. Znał… I Giertych. O, Giertych, dobry przykład! Jak to osobowość naszego nowego „Pierwszego Sekretarza” potrafi zrobić z zadeklarowanego konserwatysty – pierwszego lewaka Rzeczpospolitej
Prawdziwy magik z tego pana o krzywych butach…

„- Słyszałem tylko fragmenty orędzia marszałka Grodzkiego. To wzruszające, kiedy człowiek znany z umiłowania pieniędzy ze swojej przeszłości, mówi o pieniądzach, a nie wartościach - skomentował w rozmowie z RMF FM Przemysław Czarnek.”
To, że byle kto nie może obrazić człowieka z klasą, to rzecz znana. Kiedy jakiś pijany ochlapus startuje do profesora uniwersytetu z okrzykiem „ty dziwko!” – nikt nie rozpatruje tego incydentu w kategoriach obrazy.
Ale w tym przypadku jest jeszcze stopień wyżej. W ten oto pokrętny sposób ciemniak (nagle przy władz)y nieświadomie wysłał człowiekowi ponad nim pochwałę. Taki zarzut w gębie ciemniaka, to nobilitacja!
I pomyśleć, że ten – tfu! – minister „oświaty” przy wyczynach obecnej władzy coś ośmiela się bredzić o pieniądzach… Taki peerelowski Siwak, znany z wierności i kretynizmu… Jakie czasy, takie ciemniaki i towarzysze Szmaciaki.

"Tak Kaczyński podpala Polskę. Nie zapomnimy"
Posłanka KO Barbara Nowacka. Dostała w czasie manifestacji gazem po oczach. Widziała cała Polska. Jak wcześniej innych.
„A ręce podniesione na władze ludową odrąbiemy.”
Ale diagnoza nietrafna. Kaczyński podpalił ten lont już dawno. Teraz lecą odłamki.
Trybunał Konstytucyjny da się naprawić. Telewizję też – albo zaorać, co będzie ostatecznym sukcesem marzeń takich moralnych bydląt, jak kurwski. Nawet stosunki międzynarodowe jakoś da się w końcu jakoś nareperować, a dziurę budżetową zasypać – naród zwyczajny,m sprytny, jakoś da radę. Ale wyrwy w ludzkiej mentalności zostaną na dziesięciolecia.
Mam nadzieję, że nie zapomnimy.

„W najbliższy wtorek deputowani z holenderskiej Izby Reprezentantów mają głosować nad uchwałą, która zobowiąże ich rząd do złożenia wobec Polski skargi międzynarodowej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wszystko w związku z działaniami Polski wokół unijnego budżetu, który ma być powiązany w praworządnością - na co rząd PiS nie chce się zgodzić.”
Masz ci los! Obserwujcie wypadki: w najbliższych dniach Holendrzy dołączą do hordy siepaczy, chcących umęczyć Chrystusa Narodów…
Tacy mniejsi Niemcy, swałocze. A bladź z ich praworządnością, my znaju, gdie zdarawoj i wolno dyszyt czieławiek, szto nie giej jest!
Obserwujcie… Wyciągajcie wnioski…

30.11.2020
„Ksiądz oskarżony o wykorzystanie seksualne 13-latki”
Że co? Eeee, dzień, jak co dzień – dajcie lepiej, że człowiek pogryzł psa, czy coś w tym stylu… My tu nie chcemy ponurej codzienności, my chcemy sensacji!

„Marzenie o hołdzie dla prezydenta Trumpa w Polsce jest już nieaktualne, a zwolennicy pomysłu bagatelizują to, że kiedykolwiek był na stole” - pisze dziś amerykańska gazeta „The Washington Times”, znana z dobrych źródeł w Pentagonie. Chodzi o pomysł dotyczący utworzenia stałej amerykańskiej bazy w Polsce o nazwie Fort Trump. — To były propagandowe marzenia polskiego rządu — mówi Onetowi prof. Stanisław Koziej.”
[Onet.pl]
O nie. O nie. Po raz pierwszy zawiodłem się na tych rządach!
Gdzie popełniłem błąd : )

„W tym roku rzesza ministrów nie uda się do Torunia, by świętować kolejne urodziny Radia Maryja, a ojciec Tadeusz Rydzyk nie zgubi się w Bydgoszczy, jadąc na bydgoską część celebracji. Urodziny tym razem będą bardzo skromne i będzie można oglądać je w mediach redemptorystów. Wszystko przez pandemię.”
Donosi zatroskany Onet.

Ale ja, jako retrowirus opisujący byłe już wypadki wiem, że troskał się niepotrzebnie.
Otóż owszem, będą obchody. Otóż owszem, tłumnie staną na nich najważniejsze osoby w państwie. Otóż owszem – minister sprawiedliwości będzie tam oklaskiwał wypowiedzi broniące pedofilów. Otóż owszem – zostaną złamane wszelkie restrykcje antycovidowe. Otóż owszem – obecna władza złamie za to kręgosłup miejscowego Sanepidu, bo Rydzyk, to najrówniejsza świnia. I otóż owszem – OBECNA WŁADZA POKAŻE NAM, CO TO JEST PRAWORZĄDNOŚĆ W JEJ WYDANIU.
Gazem po oczach? Śmieszne i doraźne. I z jakimś tam nimbem.
Macie – żryjcie to. Jesteście dla nas niczym. Ciemnym ludem. Pustym, sterowalnym tłumem. Żarłem, na którym będziemy się paść. Dla waszego dobra, oczywiście.
Kiedy nastąpi przebudzenie? Kobiety, zdaje się, już co nieco skumały…
Panowie? Hę? Ona mruga… Ja wiem, że jesteście gruboskórni –ale małżonka już załapała. Zrobiono was w grubego uja i to w sumie za drobne, które i tak oddacie z nawiązką.
Może czas się zorientować?!

PS: Wiadomość z ostatniej chwili! Sikam po nogach z przejęcia! Otóż:
„Prezydent zaapelował, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków - powiedział na antenie Polsat News wicepremier Jarosław Gowin.”

Pozdrowienia. Trudne czasy przed nami. Bez stoków : )
 

Wstyd

  • Kategoria: Polityka
  • Simon


Nad smętnym kartofliskiem snuje się siwy dym ogniska. Byłobyż to cygańskie obozowisko? Ach gdzież tam, skoro prawdziwych Cyganów już nie ma! Ten wesolutki śpiew kastrata o majteczkach w kropeczki, te chryzantemy złociste w półlitrówce po czystej i ten odwieczny zew najlepszego samca we wsi w stronę najlepiej obdarzonych przez pulę genetyczną samic to nic innego, jak nowe bożyszcze chińskich tłumów – pan Świerzyński. Wzrok jak stal, sznyt jak handlarz Mirek, głos, jak po operacji rodzinnych klejnotów.
Ha, i nie dość, że pięknie śpiewa, to jeszcze równie mądry!
W związku z tym, że otaczamy takiego wykonawcę KULTEM, o którym chyba każdy słyszał – tym większy to dla nas zaszczyt, że nad późnojesiennym wygonem poniesie się tym nadobnym tremolo falsetolo nasz program, pt. „Wstyd”!
Zapraszamy, bilety do nabycia w agencji artystycznej „Zorza”. Pukać w czwarte drzwi za szaletem miejskim. Na miejscu grochówka z kotła i bigos, pokaz buhajów zarodowych, przemówienie Prezydenta, występ ludowego zespołu tańca i pieśni „Pisowianeczki”, wódy w opór.
A zatem – ognia!

 
Śpiewogra XLV
pt.: Konferencja prasowa rzeczników policji


- Witają państwa rzecznicy: Sylwester Bzdurczak…
- …i Mariusz Siarka. Prosimy o pytania.
- Dlaczego wśród policjantów znajdowali się nieoznakowani funkcjonariusze z pałkami teleskopowymi?
- Wie pani, to nie żarty. Ci ludzie ryzykowali życiem i zdrowiem. Widziała pani, co te baby z nimi robiły? Ja widziałem jednego z naszych, twardy facet, pacyfikował kiboli i górników, z sił specjalnych, niejedno widział. Potem płakał  jak dziecko. „Kobiety mnie biją” – łkał. To nie jest psychologicznie łatwa sytuacja.
- Ale to przecież policjanci psikali gazem w twarz posłanki Nowackiej!
- Tu ja się wtrącę. To byli ludzie ode mnie. Fakt, trochę spanikowali, ale mieli powody. Przecież niedawno co jedna z tych bandytek dziennikarek oddała strzał fleszem bezpośrednio w twarz funkcjonariusza. Co to teraz pomogą kondolencje, skoro miał rodzinę i dzieci?! Teraz policjanci są nerwowi. I kiedy ta bab… Ta lewacka posłanka zaatakowała bezpośrednio legitymacją z zamiarem uszkodzenia ciała, jedyną rozsądną decyzją było ją zastrzelić. Niestety, akurat ten policjant miał zabezpieczoną broń i w ręku gaz, to się pomylił. Zdarza się…
- … a tu ja wtrącę: i niepotrzebnie się zdarza. Zdecydowanie za bardzo tolerujemy to bandyckie zdziczenie lewackich bab. Jeżeli dopuścimy do eskalacji tego terroryzmu, mogą w końcu zapukać i do waszych drzwi, skrępować was tęczową flagą, kazać się skrobać, będą mówiły wam „ona”, chociaż jesteście „on” i podobne tortury. Na szczęście partia i rząd, a z nimi i my – dbamy o bezpieczeństwo bogobojnych obywateli.
- Ale Czarzastemu do sejmu wejść nie daliście? A on też ma mandat?
- Chłe, chłe, chyba za parkowanie… W prawym i sprawiedliwym sercu milic… ekhm, policjanta następuje od razu rozpoznanie organoleptycznowywiadowcze, kto na mandat zasługuje, a kto nie. Ten pan to zgniły lewak i w dodatku niebezpieczny. Widzieli państwo, co zrobił paru funkcjonariuszom naraz? Jeden na haku, drugi przetrącony, pogryzienia, kontuzje, zwichnięcia! Tak się kończy lewacki szał!
- Ale dla dobra ojczyzny będziemy nadal działać zgodnie z prawem i sprawiedliwością. Nie będzie nam byle cham, co wyzywa od „kaczki” Pana Wicepremiera do Spraw Bezpieczeństwa i Wszelkiej Pomyślności … eee…  przepraszam, to tylko coś w stylu wizji lokalnej, to tylko cytat, proszę nie myśleć, że ja tak na poważnie, nie chciałem przecież, przepraszam, bijące serce narodu, ja co innego chciałem powiedzieć… „Gęś”!, „Gęś” chciałem powiedzieć! Co tam „gęś”! „Wilk”!, „Tygrys”!, „Lew”! „Morświn”! A nie, morświn nie… To nie tak, że ja coś o kacz… lewactwo, mordy zdradzieckie, chamska hołota, ożeż wy…
- …spokojnie Mariusz, spokojnie. Wdech – wydech. Widzicie państwo, jakie napięcia powodują te lewackie ścierwa z esesmańskimi błyskawicami?! Zero poszanowania dla człowieka, służby, prestiżu… Ale my jesteśmy cierpliwi. Damy radę, dla bezpieczeństwa Preze… obateli.
Będziemy tłumaczyć, chronić i służyć.
- Pałką?
- A czym? Teleskopem?
 
KURTYNA

 
 
Śpiewogra XLVI
pt.: Długopis

 


Spójrz no dziecię, nie pajacuj:
To okienko jest w Pałacu,
Zań biureczko… lecz cóż opis…
Najważniejszy tam długopis!

Późno w nocy pełga świeca:
To tam Polską się podnieca,
Wciąż harując bez nawiązki
Nasz pełniący obowiązki.

Klika w noc na komputerze
Z przerwą tylko na pacierze:
Młodym wiedzę ważką niesie
Patriotyzmu. W mieście. W lesie.

Nikt mu w pracy nie dorówna!
Żona trochę małomówna…
Zła i prosi, aby spoczął,
Dał choć chwilę przerwy oczom!

Lecz patriota takiej próby
Nie popuszcza sobie śruby;
Hostii łapacz i obrońca:
Dobrze robiłby bez końca.

Aż zatrudnił córkę nawet,
Tak z wysiłku gryzie trawę.
Wszystko dla nas, dziecię drogie,
Bo leżałoby odłogiem:

Bezhołowie komunistów,
Sędziów, gejów, onanistów,
Lecz na szczęście czuwa owa
Senatorskiej miary głowa.

Gdzieś tam knuje podłe TSUE,
Chce zniewolić Polskę UE,
Wolfgangową obrażają,
Księżom chłopców wymawiają.

Na ulicy głupie baby
Leją policjantów słabych.
Cne rodziny grozą jęczą
Przygniecione wrażą tęczą.

Prawie wojna jest domowa,
Prezes się za Ziobrę chowa:
Budżet z UE, tak czekany,
Nagle wyabortowany.

Zaś z Covida, bracia, siostry,
Wciąż coś wisi cień mgieł ostry;
By znów rozdać – forsy ni ma
(Resztki Kurski w łapach trzyma).

Nic dziwnego więc, rodacy,
Że wasz Andrzej ciągle w pracy.
Prezes sam nie zdoła zbawić…
Co by jeszcze tu naprawić?

**

I zwieńczon oto namysł głęboki!
Dla dobra kraju – otworzył stoki!



A co tam z rebusem? A jest. A co tam z nagrodą za odgadnięcie? A nie ma.
Eeee, żartowałem.
Dziś rebus oszczędnościowy. W dobie koronawirusa, kiedy upadają firmy, biznesy i interesy, wsparcie premiera Morawieckiego dla polskiej przedsiębiorczości jest wprost bezcenne. I my dostaliśmy, a jakże, jako to artyści discopolo czy inni wysokiej klasy sztukmistrze. Aż byście się zdziwili, jaka to była kwota - hojne są nasze władze i na kulturę wysoką czułe! Ale życie jest życiem: po odliczeniu podatku; tego, co musi iść w pokościelną ziemię żony, ZUSu, emerytalnego, chorobowego i jedynie słusznej składki partyjnej, starczyło jedynie na takie cudo (a i to dlatego, że papier lekko pognieciony i z recyklingu, druga strona karty do głosowania, czy coś):



Jak sami się domyślacie, nagroda musi być skromna, jako też skromna jest postać, która jest odpowiedzią, początkiem, końcem i przebiegiem sprawiedliwości.
Ale to przecie nie znaczy, że nagroda nie będzie fantazyjna!
Nagrodą będzie piękny konterfekt marszałka Terleckiego, do powieszenia ku nauce i przestrodze nad łóżeczkiem dziecięcia. Z tą jednakowoż uwagą, aby portretu nie podświetlać od dołu: nie przesadzajmy z tą pedagogiką na jeden raz.

A teraz, maestro Świerzyński – umpa, umpa, gwóźdź programu!!!

 
„Wstyd”


W kraju się urodziłem
Ludzi wolnych pod butem,
Mających niezłomną siłę –
Ni marchewką, ni knutem.

Urodziłem się w kraju,
Gdzie jasne było niemało,
Gdzie „ONI” od „bukwy” i „czaju” –
Tym bardziej „MY” określało.

W krainie mnie poczęto
Na wieki liczonej niewoli,
Z historią do znudzeń przeklętą,
Z upasłym mitem niedoli.

W takim się państwie rodziłem,
W którym – wbrew przeciwnościom,
W kolejkach wciąż mrożąc tyłek,
Tęskniono za wolnością.

I dziesięć milionów ludzi
Stanęło ramię w ramię,
Ze świadomością, co budzi –
Że nikt ich już nie okłamie!

I dokonali tego,
Choć wielkie wątpiły rozumy,
Że dnia wolności pewnego,
Mój kraj powodem był dumy…

**

Ćwierć wieku ledwie minęło;
Myślałbyś – mgnienie oka:
Starczyło na nowe dzieło:
Skruszona dumy opoka.

Jak głupiec, co dostał w darze,
Co zarobili inni,
Tracimy dorobek i twarze,
Nagle bezsilnie dziecinni.

Marzenia ludzi ciśnionych
Przez wieki i dekady…
Poburzy się szklane domy
Za pięćset złotych parady!

Za forsę rzuconą przed tłumem,
Jej zagrabioną górę,
Gotów tłum żegnać z rozumem
I wierzyć w dowolną bzdurę.

Armia tego dokaże
Dyżurnych sprzedawczyków,
Usłużnych „dziennikarzy”,
Sprzedajnych „polityków”.

Wciskają propagandę
W trzewia „ciemnego luda”:
Z rodaków – w ciemną bandę:
Ten koncept władzy się udał!

Przez lata nas pouczali,
Moralność próbując wykupić,
Ci, co się marnie sprzedali,
Lub są po prostu głupi.

Po trosze byliśmy leniwi,
Choć wstyd do tego się przyznać:
Teraz nikogo nie dziwi
Z Korei wprost telewizja:

Skoro bredzili – to mniejsza.
Nie będziem się z głupim kłócili…
A oni ten koszmar dzisiejszy
Skutecznie nam wybredzili.

I proszę! Dopięli swego!
Króluje ciemnota i chamstwo.
Dla celu partyjnego –
Jako przed laty – draństwo.

Dekady maluczkich gorszyli,
Czyniąc zacność z zawiści;
Głupoty cierpliwie uczyli:
Hartu do nienawiści.

Dbali, byśmy zostali
Mali, zawistni i podli;
Szpalty inwestowali,
By o złoczyństwo się modlić.

Dbali, by łgarstwa pchać w uszy,
Włochate kłamstwa przeklęte,
By zatruć jadem część duszy,
Co kiedyś to brała za wstrętem…

Dialog zastąpić warczeniem:
Oto co się udało.
Co z tymi milionami
Ramię w ramię się stało?!

Historię opluć tej dumy…
Ileż to było pracy!
Już wiedzą kumoszki i kumy,
Że wszyscyśmy byli łajdacy…

Zohydzić wszystko, obwinić;
Obrzygać autorytety,
Złodzieja z Owsiaka uczynić:
Bo jeden ma być, niestety.

Z Wałęsy zrobić agenta,
A z Frasyniuka trutnia,
Bo jedna jest postać święta –
Choć spała do południa…

Ot, macie tę dumną nację,
Co pozwoliła to zrobić:
Od Niemców o reparacje
Żebrania honor jest robić.

Duma i z kolan wstanie!
Nagle to na tym polega,
By milczeć, gdy przemoc nastanie,
Bo rządzić chce jeden lebiega.

Nawzajem  napuszczeni,
Znów rządzi gaz i pała;
Abstrakcją pokłóceni,
Byle MU władza została.

Na sędziów i profesorów.
Niech wiedzą, co sprawiedliwość!
Nauczycieli, doktorów…
Proletariatu „uczciwość”!

Państwo już z marzeń mamy:
To się nad podziw udało!
Babki, co winne „wydarzeń” –
Teleskopową pałą!

Kurzy się z czupryn wóda:
Sztachetą discopolową!
Niechże się innym nie uda
Być innym i wyjść z głową!

Oto ten wstyd palący,
Żeśmy dojrzeli do tego,
Aby ten lud wierzący,
Do wieku dojrzał byłego.

Oto ten wstyd, co piecze,
Jako smagnięcie bata,
Odwlekło, lecz nie uciecze:
Jak Niemcy, lecz po stu latach.

Że nasze państwo zyskane,
Za hekatomby, cierpienie,
Już znowu poukładane,
Aby słabszego bić w ciemię.

Że państwo, co przodków boli,
Co za nie dawali życie,
Premiuje gnidy -a gnoi,
Chcących żyć przyzwoicie.

Że państwo co było mgiełką
Pożądań i cierpień wielu
Dla igły wodza z pętelką
Dorasta do PRLu…

Że państwo, co ogniem było,
Dla całych pokoleń w mroku,
Silniejszym będzie służyło,
Słabszych zaś mając w kroku…

Że państwo to wreszcie nie tylko
Dorobek zaprzepaszcza,
Ale w sposób bluźnierczy,
Wspólnotę Kościoła zwłaszcza.

A wszystko jak dawniej w orgii
Samozadowolenia.
Znów mamy przyjemność katorgi,
Mądrzejszych od nas zbawienia.

I furda tam, że nie chcą:
Ich proste prawdy bolą.
Głupio wyższością się łechcą:
Niech biorą discopolo!

Będziemy chrystianizować
Europę wartościami;
Trza by ją narychtować
Naszymi złodziejami.

**

Zarozumialstwo, buta.
Zawiść, kołtuństwo, chciejstwo.
Nienawiść w zabobon obuta,
Kłamliwe wodolejstwo.

Wstyd jest tak straszny i boli,
Że niechże stracę przytomność.
Niechże Bóg mi pozwoli
Polaków sprzed dekad przytomność…

Wydarzenia_listopad_I_2020

  • Kategoria: Polityka
  • Simon

A zatem idźmy dalej tą ścieżką rozpaczy i serdecznej zadumy nad głupotą; ścieżką, którą jedni zwą kronikarstwem, a inni borykaniem się z puszczeniem pawia na widok bezczelnej głupoty ludzkiej. Należy przecie zachować potomnym te paroksyzmy szaleństwa: wszak ich będą – co daj Boże – już tylko bawić. Ruszajmy zatem szlakiem wytyczonym przez Taurusa – choćby wobec ostatnich wypadków nie wiem jak się nie chciało… Zważywszy na obecny rozwój muzyki, sztuki, czy filozofii, i ekstrapolując te cuda na przyszłość – potomni mogą potrzebować rozrywki. Przyszłość wzywa!
 
01.11.2020
 
Zamknięte cmentarze.
Że zacytuję mistrza Koterskiego słowami jego Adasia: „Dżizus, kurwa, ja pierdolę…”
Po prostu crème de la crème z profesjonalizmu polskich polityków, symbol polskiego radzenia sobie, niczem skrzydła husarii na czołgu, co to ma części zapasowe z przetargu Macierewicza.
Miesiąc, bity miesiąc wcześniej głupiego podsrywania w mediach tych wszystkich partyjnych mędrków od tradycji, chrześcijańskich wartości i zawracania Wisły kijem. Ooooo, że to tradycja i nie można. Nie wypada. A Gowiny, a podsekretarze stanu, a brodate Fogele i inne takie wybryki konserwatywnej natury. Że nie, że ani guzika, że co by powiedział Jan Paweł, że nie można ucinać giętkiego korzenia Narodu prącego do grobów. No pasaran. Na te święte znicze!
I co? I pstro, zakaz, nie wejdziecie, ani hu hu, no chyba, że nazywacie się Kaczyński, ale z TYCH Kaczyńskich.
Nie miałbym pretensji, że tak, albo nie, gdyby to było jakoś z planem, pomysłem, poszanowaniem ludzi.
Ale to było jak zwykle: a, pieprzniemy głupkom  po oczach zakazem dwadzieścia cztery godziny przed, przecie to lud ciemny, i tak kupi.
Może się tam potem rzuci w tłum, że wykupimy interwencyjnie trochę chryzantem…
 
 
Protest strajku kobiet przed Archidiecezją Krakowską.
"Choć nie podzielamy chrześcijańskiej wiary w istnienie szatana, to widzimy, że w naszym życiu społecznym jest „szatan”, który jest realny, tuszuje wykorzystywanie seksualne dzieci, pogardza kobietami, dehumanizuje osoby LGBT+, prowadzi krucjatę ideologiczną w szkołach, bez umiaru żeruje na budżecie państwa. Ten „szatan” ma twarz i imię–i to on właśnie mieszka przy ul. Franciszkańskiej 3" - uważają demonstranci.
 
I tak oto bezbożni purpuraci nawrócili „lewactwo”. Zabawne. Tischner powiadał, że nie zna żadnego ateisty uczynionego przez Marksa, za to wielu przez księdza proboszcza. Czyżby tu był przypadek odwrotny?
 
 
„Uwięzione osoby nie mogły opuścić łódzkiego cmentarza przy ul. Kurczaki. W piątek o godz. 22 pracownicy zamknęli bramy nekropolii, nie sprawdzając, czy ktoś jeszcze przebywa na jej terenie - informuje "Dziennik Łódzki".
Konspiracja, kochani. Jak za okupacji. Takie czasy przyszli, że znów trzeba przeciw władzy spiskować. Dzień wcześniej po nocy się przemykać. Kombinować. Oszukiwać. Bo władza głupia i wredna jest.
Taka Polska marzeń, wiecie?
 
 
"Należy publicznie zapytać Prokuratora Generalnego: kto konkretnie wydał polecenie wycofania wniosku i co było powodem tej decyzji? Czy bojówkarze napadający na dziennikarzy są pod specjalną ochroną prokuratury?" - pyta Zbigniewa Ziobrę prezes Press Club Polska. Chodzi o sprawę wycofania przez prokuraturę wniosku o areszt dla mężczyzny, który zaatakował dziennikarkę "Gazety Wyborczej" w czasie strajku kobiet.
I:
Przypomnijmy, podczas środowego strajku kobiet we Wrocławiu doszło do ataku na dziennikarkę "Gazety Wyborczej”. Sprawca jednego z ataków, 32-letni Robert G. usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności osobistej oraz posiadania środków zabronionych. Prokuratura okręgowa po zapoznaniu się z aktami, wniosła do sądu o tymczasowe aresztowanie napastnika. Jak informuje "GW", jeszcze tego samego dnia prokuratura poinformowała sąd o wycofaniu swojego wcześniejszego wniosku. Według źródeł dziennika, w sprawie interweniować miała Prokuratura Krajowa.”
 
[onet.pl]
 
Otóż to. Jeśli drwiąco zapyta was jakiś zapieniony pisi troll, dlaczego histeryzujecie z tym faszyzmem – to jest to najlepszy przykład. Będzie ich więcej. W następnych dniach poniosą staruszkę do suki oskarżając ją o pobicie policjantów, wejdą do domu czternastolatka, który wrzucił na Facebooka ogłoszenie o strajku kobiet i będą go straszyć ośmioma latami więzienia, a także wyślą bandytów ubranych po cywilnemu i z pałkami teleskopowymi aby weszli między kobiety w strajku.
Posłankę opozycji spryskają gazem, wicemarszałka poszarpią, a potem oskarżą o pobicie policjanta, a ich wódz, pan i władca wydrze się z mównicy sejmowej, już po zakończeniu obrad, uciszając SWOJĄ marszałek sejmu, jak jaką powolną sukę: „będziecie siedzieć!” Do wszystkich posłów opozycji.
 
02.11.2020
 
Szef „Straży Narodowej” chce ochrony policji. Zapamiętajcie to nazwisko. Niekoniecznie twarz z demonstracji, bo może się przyśnić.
Robert Bąkiewicz. Jeden z byłych szefów ONR. Z największych zalet wobec własnego osądu - białoskóry mizogin o niewielkim rozumku. Ale kłamać umie, jak z nut.
Ktoś w sieci zapytał przytomnie: a co będą robili „narodowcy” w razie wybuchu wojny? Będą bić kobiety, czy raczej podpalać mieszkania?
To jest właśnie prawdziwa twarz wodza. To, co wyhodował. Zastępy tępych troglodytów, którzy chcą niszczyć, bić, opluwać i poniewierać. Tych damskich bokserów, tych bydlaków mocnych w kupie, co to czekają na zew przelanej krwi.
Ale kiedy trzeba wziąć za swój bandytyzm odpowiedzialność – skamlą ze strachu.
Oto ta „straż”, co to broniła nieatakowanego – sama teraz chce ochrony policji.
Za wiele ci rzeczy hańba, satrapo. Ale za to, żeś z takich kreatur uczynił „obrońców polskości” – hańba ci stukroć.
 
 
„Protesty przed willą Przyłębskich trwają od wtorku. Kolektyw Dziewuchy Berlin postanowił w ten sposób zwrócić uwagę lokalnej społeczności na zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce”
 
No i kotlety przypalone. Bo się drą przed oknami. A to taka piękna rezydencja, tak pięknie w telewizji berlińskiej wyglądała… Przecież my pijemy białe wino, jak wy, co Wolfgang, jaki Wolfgang?! Co łamanie prawa?! Co satrapia na wzór wschodni?! My ogrodnika mamy!
 
 
03.11.2020
 
„Według informacji Rządowego Centrum Legislacji wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. zbadania zgodności z konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej w kwestii aborcji powinien zostać ogłoszony w Dzienniku Ustaw do 2 listopada. Tak się jednak nie stało.”
 
Czyli co? Prezes jeszcze nie wydał decyzji?
Niewiarygodne, że prawie czterdzieści milionów ludzi bierze udział w tej żałosnej szopce. A ilu udaje, że to jest na poważnie!
Przerażające. Aczkolwiek wiele mówiące o ludzkiej naturze.
 
 
"Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, m.in. powodując zagrożenie w czasie epidemii, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem" - przekazała w komunikacie rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska.
 
Czarnek tak zarządził. W związku z tym nie wiem, jakim prawem. Kanonicznym? Pierwszej nocy? Pławienia czarownic?
Oto dyktatura ciemniaków. Bezwstydna, straszna, bezczelna:
„Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”
 
To mówi w Polsce minister edukacji.
Nic dziwnego, że ktoś taki będzie chciał zastraszyć ludzi mądrych, wolnych, odpowiedzialnych i odważnych.
Różnie się mówi o nauczycielach. Ale to, że znalazło się tylu młodych ludzi, którzy zechcieli wykrzyczeć prostakom, chamom, bydlakom i zamordystom ich faktyczny stan mentalny prosto w gęby – nawet znając konsekwencje takiej odwagi – to przemawia na korzyść wielu nauczycieli, wychowawców, mentorów.
A oto wasi wychowankowie. Oto wasza cenzurka i świadectwo. Żaden papier od tego nie lepszy. Wieszczowie mawiali zawile, wyście mówili prosto. Najlepsze świadectwo dojrzałości, jakie jestem sobie w stanie wyobrazić. Dziękuję.
 
 
„Posiedzenie Sejmu przełożone. PiS niepewne losów inicjatywy prezydenta w sprawie aborcji”
 
To ta słynna taktyka Capo di tu… Prezesa znaczy. Rzucamy gówno w wentylator z bezpiecznego miejsca, chronionego rzędami suk – i patrzymy do kogo i ile się przyklei. A jak się zaczyna palić pod dupą – bierzemy na przeczekanie. No, przecież bez końca na ulice wychodzić nie będą. Prezes już wiele razy czekał. Nawet dekadami. Czekał z tak palącymi sprawami, jak zemsta – a wytrzymał… Dwadzieścia lat, trzydzieści… Już jego cierpliwości nie będziecie uczyć…
Znudzimy się? Zmęczymy?
 

Kaja Godek domaga się publikacji wyroku TK.
Och Kaju, kaj ty, tam nie Prezes. O, zaskoczona? Jesteś tylko kolejnym narzędziem w małych, pulchnych rączkach wodza. On nie ma poglądów. Nie jest lewicowy, ani prawicowy. Ma gdzieś, czy życie jest narodzone, czy poczęte. Kalafiorem mu wisi, czy Rydzyk jest agentem, czy nie.
Jego interesuje tylko władza. Czysta pragmatyka władzy.
A że twoje wąskie czółko i niewiele szersze horyzonty mu się przydały? To i chwała, ale teraz won do reszty popaprańców utrzymywanych z rosyjskich pieniędzy. Prezes wie, że istniejecie, Prezes wie, że siorbiecie konfederacyjną kasę z Kremla – ale myśli, że nad tym zapanuje. Taki Ordo Iuris: wiem, po czyich rubelkowych pieniądzach jesteście, wy wszystkie Bosackie, Godki, Brauny, Macierewicze, Rydzyki… Ale ja was wykorzystam i wykiwam, dla mojej ukochanej waaaadzy…
I się przeliczy, stary pierdoła. Bo jedyne, co umie, to grać na konflikt – a tu akurat jest współpraca.
Wyhodowałeś sobie wodzu pohybel. Szkoda, że przy okazji także i nam…
 
 
Wybory w USA. Trump już wygrał. No jak nie, jak tak? Setki tysięcy ruskich trolli, pisich trolli, inceli o korwinowskich zapatrywaniach na sępie prawo konkurencyjnej walki – wszyscy oni ogłaszają nad ranem zwycięstwo Trumpa.
Bo wszak to logiczne, że musiał zwyciężyć. Koleś o inteligencji handlarza samochodami, egotyk większy od Wałęsy (a to już nie lada osiągnięcie!), pomarańczowy człowiek od stawiania murów na granicach i promowania wybielacza doustnie – to jedyna opcja do przyjęcia!
To jest, rozumiecie, żelazne prawo polskiej „prawicy”. Pieniądz gorszy wypiera lepszy. Głupszy rozstawia mądrzejszych po kątach. Słabszy radzi silniejszym siłownię. Cham naucza kultury. A łgarz – prawdomówności.
Taki, wiecie – „konserwatywny” sznyt.
Ten pajac pasuje im jak ulał.
Bogu dzięki Amerykanom w końcu nie.
 
 
Duda wrzuca swój projekt ustawy antyaborcyjnej. Takie uśmierzenie, wicie, rozumicie.
Opozycja, obóz rządzący (czyli Jarosław), Jędraszewski i błogosławiony ojciec uzdrawiających fal Rydzyk – jak jeden mąż uważają projekt za… poroniony.
Nie jest łatwo być geniuszem wśród maluczkich – pomyślał sobie zapewne p.o. prezydenta.
A ja mu współczuję, albowiem nie jest łatwo być maluczkim wśród geniuszy… eee… czy jakoś tak… ostry cień mgły…
 
 
„- Często mamy do czynienia ze niezrozumiałym ukrywaniem dostępnych łóżek dla chorych na COVID-19. Poprosimy wojsko o wsparcie w zakresie administrowania informacją o wolnych łóżkach i o to, aby do każdego szpitala został skierowany żołnierz.”
 
Ludność sobie dowcipkuje, że zostało  przeprowadzone ogólnowojskowe szkolenie z liczenia do czterech.
A ja pytam: gdzie koksowniki?! Przecież konserwatyści powinni dbać o tradycję?!
 
 
04.11.2020
 
Krótki rzut oka na rozwój „niezależnej” nauki w ostatnich dekadach:
- można się żywić Słońcem;
- Ziemia jest płaska;
- wirus zabijający już parę milionów ludzi – nie istnieje;
- Ziemią rządzą jaszczury prowadzące do depopulacji pazurami Billa Gatesa;
- homeopatia śmiga i działa;
- zarodki krzyczą;
- społeczeństwa bez „śniadych” się rozwijają;
- jak samolot spada i na końcu piloci krzyczą w ostatnich sekundach „kurwa mać”, to to jest wybuch;
- horoskopy mówią prawdę (ale tu akurat bez zmian od tysiącleci);
- jak się ludzi za mordę weźmie, to będzie bezpiecznie;
- łobuz kocha najbardziej.
 
I tak ab ovo ad male; od startu do mety, od spierdolenia, do spierdolenia.
A oto donoszę nowy kwiatek do tej listy sukulentów: Trump właśnie ogłasza, że jego przegrana, to oszustwo.
Coś mi się zdaje, że teraz Hamerykańce w trzy miesiące przeżyją atak paranoi, jaki my mamy od piętnastu lat… Inna sprawa, że oni mają demokrację, a my atrapę. Bo tam ludzie w praworządność WIERZĄ.
A u nas? W praworządność?! Coś pan?!
No i mamy, co mamy.
Tam w praworządność ufa nawet redneck. Bo w końcu znajdzie się nieprzekupny sędzia. A u nas? U nas nie wierzy nawet tanio wynajęta dziw… dziew… kobieta na czele „Trybunału Konstytucyjnego”.
 
 
„Od kilku tygodni Niemcy oferują pomoc w walce z COVID-19 swym partnerom w Unii Europejskiej. Do polskiego rządu zwracają się z tą ofertą najważniejsi niemieccy politycy. Mimo dramatycznej sytuacji Polska nie wyraziła zainteresowania pomocą.”
 
A to Wehrmachtowcy! Upokorzyć nas chcą! Jaka pomoc, jaka pomoc? Reparacje, kurwa!!!
 
 
O, znowu pomarańczowy człowiek. Stwierdził, że liczenie głosów korespondencyjnych (a tak głosowali głównie demokraci) - to prosta droga do pokazania, że przegrał. Więc drze się: „Stop count!”
MądralaJ W momencie, kiedy się drze, przegrywa. Że idiota rządzący światem? A któż inny stałby się bożyszczem polskiej „prawicy”?
 
05.11.2020
 
Jacek Kurski z ochroną Służb Ochrony Państwa.
Trudno się dziwić, taki diament. Co prawda do tej pory ochrona przysługiwała oficjelom z rządu. Ale to słuszne, kiedy już wiadomo, kto rządzi. Transparentność, wicie.
Oni go chronią przed miłością ciemnego ludu. Bo, wicie, miłość potrafi być brutalna… Zenek na pewno o tym coś śpiewał…
 
 
 
„Ponad 300 osób podpisało apel do premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy o usunięcie Przemysława Czarnka ze stanowiska ministra edukacji i nauki. Sygnatariusze piszą, że w wypowiedziach Czarnka rażą "brak poszanowania ludzi o innych poglądach, ukrainofobia, antysemityzm, dehumanizacja osób nieheteronormatywnych, mizoginizm oraz pochwalanie kar cielesnych wobec dzieci".
 
Podpisali koryfeusze nauki, sztuki i przyzwoitości.
Czyli co?
Ano to, co zazwyczaj w komunie – choćby była „bis”.
Sygnatariuszy listu trzydziestu  czterech… eee… znaczy trzystu potraktujemy wychowawczo. Nie żeby zaraz szykany. Mogą przecież na czas złożyć samokrytykę.
 
06.11.2020
 
Trump: „Jeśli policzymy legalne głosy, wygramy!”
Rzeczywistość: „Kamień nadal spada zgodnie z prawem grawitacji”
 
 
„- Mamy wystarczającą liczbę łóżek i respiratorów, budujemy szpitale tymczasowe. W tej chwili jesteśmy samowystarczalni, takiej pomocy Polska nie potrzebuje - mówił o niemieckiej ofercie pomocy w walce z pandemią koronawirusa wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.”
 
Bo wicie, rozumicie – żadnej pomocy od niemieckich interwentów i Wehrmachtowców! My jak Wanda, prędzej się w Wisłę rzucim… Łóżka, lekarze, szpitale? A nich jadą… Znaczy, tfu!, spoza Unii się ściągnie…
Ale reparacje? A to, to tak, dawajta, miliardy, biliony! Dawajta, dawajta, póki honorowo przyjmiem!
 
 „Rafał Trzaskowski: nie wyrażam zgody na organizację Marszu Niepodległości”
 
Ojej. A Prezesa ktoś zapytał?
No bo Prezes już wcześniej zadbał, żeby w tym kraju królowało prawo silniejszego. Kto ma pały, ten ma prawo. Za to samo opozycjonista ma siedzieć, a przydupas dostawać ordery. Wola wodza wpałowanym prawem. A wyście się Trzaskowski nie zapytali… Jakbyście jakąś władzę mieli nie od jedynego pomazańca… Oj Trzaskowski, Trzaskowski, ja bym na waszym miejscy uważał… Władzy się wam zachciało? Decydować?
Kiedy to jeden przewodzi wszystkim. Jeden wszystkimi rządzi. Jeden wszystkie jednoczy.
Pierśc… Jarosław, znaczy. Zwykły poseł taki. Demokracja maluczkiego.
 
 
 „Kard. Henryk Gulbinowicz otrzymał zakaz uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz używania insygniów biskupich. Został także pozbawiony prawa do nabożeństwa pogrzebowego i pochówku w katedrze - poinformowała Nuncjatura Apostolska w Polsce.”
 
I niedługo umrze. Wiem, wyprzedzam fakty. Nie wiem, czy miał świadomość tej symbolicznej kary i – szczerze mówiąc – do niczego mi to niepotrzebne.
Zastanawiam się nad czym innym. Oto nasi „konserwatyści” i „obrońcy chrześcijańskich wartości” ruszyli, niczym Hunowie, na ludzi zasłużonych dla niepodległości Polski. Na Michnika, Kuronia, Wałęsę, Wujca, Frasyniuka, Krzywonos… Dworowali sobie, drwili, obrzucali błotem i gównem, odsądzali od czci i wiary… Mój Boże, ludzie takiej marnej miary, jak Ziemkiewicz „zawsze trochę się gwałci” zrobili z biednego, jąkającego się od ubeckich pał Michnika ikonę zła… I wywołali wilka z lasu.
„Konserwatyści”, psia ich mać. To się jedno kaczemu wodzu udało, wszystkich zbrukać i wszystkie legendy unurzać w gównie.
Jankowski? Kapelan Solidarności? Pedofil.
Gulbinowicz? Donosiciel SB przez lat kilkanaście, z majtek kleryków nie wyglądał.
Dziwisz? Szkoda gadać.
 
Ale mam jedną prośbę. Pamiętajmy.
Te wszystkie Paetze, Gulbinowicze, Dziwisze – to tylko zwyczajna piana, która się przyczepia. Świeci.
Jądrem jest Popiełuszko, a przynajmniej powinien być. Prawda, odwaga, poświęcenie.
Nie zapominajmy sprzedajności, głupoty, chciwości, krzywd, zboczeń, zrobienia z Kościoła Powszechnego areny gejowskich zmagań, pedofilii, totalnej żenady, kurestwa.
Ale też pamiętajmy, że dla zasad jeden z pomniejszych z nas zginął dusząc się kilka godzin pętlą do nóg a potem topiąc w Wiśle. Bo chciał stać w prawdzie. Bo to my jesteśmy Kościołem, a nie ci dziwni zboczeńcy w czapkach po cukrze.
O jego Kościół walczmy. Nie ten Gulbinowicza, Rydzyka, czy Kaczyńskiego.
 
07.11.2020
 
Byli admirałowie i generałowie (teraz w stanie spoczynku) napisali list otwarty – apel, wyrażający zaniepokojenie sytuacją w kraju po orzeczeniu tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego na temat prawa do aborcji.
„Wyrazili oni niepokój związany z sytuacją w kraju po ogłoszeniu wyroku TK w sprawie aborcji. W opinii Antoniego Macierewicza list "pokazuje prawdziwe ideowe i organizacyjne zaplecze demonstracji". - Treść tego listu skupia się wokół siania niepewności i wspierania żądań dotyczących obalenia rząd - powiedział były minister obrony na antenie Polskiego Radia 24.”
 
O. Jak na Antka Świroniego bardzo powściągliwe słowa! Tylko „ideowe i organizacyjne zaplecze”? Nic o tym, że oni wszyscy to sowiecka agentura? Że przywiezieni na sowieckich czołgach? Nic o spowodowanym przez nich zamachu? Taki sobie spiseczek, a nie typowy dla Androniuszy spiskowy lewiatan, spiścisko, knowania przez trzy kontynenty i cztery pokolenia wstecz? Żadnych wybuchów, mgieł, zdrad o świcie?!
No, wszyscy się starzejemy, ja wiem, werwa już nie ta – ale cyrk bez najważniejszego clowna, to już nie będzie to.
Panie Antoni, pan jaką Viagrę weźmie, czy jak?!
 
 
 „Warszawski sąd okręgowy utrzymał w sobotę decyzję prezydenta stolicy o zakazie organizacji planowanego na 11 listopada Marszu Niepodległości. Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Organizatorzy marszu zapowiedzieli złożenie zażalenia.”
 
Oczywiście to zażalenie, to tak pro forma. Ci „prawdziwi patrioci”, a w istocie zwyczajni bandyci urządzający regularnie urągowisko z niepodległej Rzeczpospolitej, z racami, wyrywaniem bruku, niszczeniem mienia, faszystowskimi hasłami i emblematami – otóż ci „patrioci”, jak na takowych przystało, w dupie mają prawo swojego kraju, jego ład i porządek. Ten ich cały operetkowy, kieszonkowy, z nagła zmartwychwstały Mussolini – o jakże ruczajem pachnącym nazwisku Bąkiewicz – ani ma zamiar przejmować się prawem czy przyzwoitością. Złamie je koncertowo. Zobaczycie. Taki „patriota”…
 
 
 Wiceprezydentem u boku Joe Bidena zostanie Kamala Harris, pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii. W dodatku czarnaJ
Rozumiecie tę falę hałasu trzaskających dup rednecków?
A historia jest nawet poważniejsza, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Otóż Biden ma lat 77 – a pani senator z Kalifornii – 55. W momencie śmierci lub ustąpienia urzędującego prezydenta władzę obejmuje wiceprezydent (jak na przykład Lyndon Johnson po zastrzeleniu Kennedy’ego, czy Gerald Ford po ustąpieniu Nixona). W dodatku Biden składał już deklaracje, że nie będzie się ubiegał o drugą kadencję. A zatem jego prezydentura wygląda co nieco na klepanie pasa startowego do najważniejszego urzędu dla Harris.
Pożyjemy, zobaczymy. Życie uczy, że nawet najbardziej prawdopodobne plany potrafią się zawalić, a z pozoru niemożliwe scenariusze właśnie się spełniają. Niemniej – szanse Kamali są duże.

A to powoduje, że chłopaki z południa, patrząc na zdjęcia Kamali, już pewnie polerują lufy… eee… to nie zabrzmiało dobrze. No, w sensie, że się nie zgadzają i to upadek cywilizacji będzie... No.
 
 
08.11.2020
 
„Radny PiS z Kraśnika Jarosław Jamróz w wulgarny sposób skomentował zdjęcie, na którym znajduje się prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. "Co to za dz***a tak się rozkraczyła?" - napisał na profilu Dariusza Mateckiego, szczecińskiego samorządowca Solidarnej Polski.”
 
Wzmożenie moralne, kochani. Dobra zmiana. Konserwatywne wartości. Drużyna dla Polski. Czego nie rozumiecie?!
 
 „To media ogłosiły zwycięstwo Joego Bidena, nie ma jeszcze ostatecznych wyników, nie zakończono jeszcze liczenia głosów, więc takie oficjalne gratulacje byłyby po prostu przedwczesne - powiedział w TVP Info prezydencki minister Andrzej Dera. W ten sposób tłumaczył pierwszą reakcję prezydenta Andrzeja Dudy na wyniki wyborów w USA, która wzbudziła kontrowersje.”
 
Albowiem nasz ukochany Pyzaty pogratulował Bidenowi… udanej kampanii.
Jedno jest pewne. Fortu Biden nie będzie.
Ale nas stać. Stać nas na odrzucenie pakietu pomocowego o wartości drugiego planu Marshalla (co jeszcze zobaczycie), no a przynajmniej stać Kempę w Radiu Maryja – bo ona już pobiera dietę europosłanki i stać ją na godność wobec budżetu UE i wywalenie w kosmos 150 miliardów euro dla Polski.
I stać nas na focha p.o. prezydenta w kierunku nowego niemalże władcy świata. A co! W końcu wstaliśmy z kolan! I to w przedpokoju Prezesa!
 
 
„Kiedy Polska stała się jednym z najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa krajów, rząd karmi nas bajką o "samowystarczalności" w walce z wirusem. Kiedy Niemcy proponują pomoc, rząd obrusza się na brak "konkretnych ofert" z ich strony. Wśród kolejnych uników polskiego rządu, aby nie przyjąć pomocy od złego Niemca, umierają ludzie. Tylko w ostatnim tygodniu na koronawirusa zmarło 2 tys. Polaków.
    Z pomocy Niemców korzystają kraje tak bogate jak Holandia, Francja, Włochy czy Hiszpania. Jednak polskiemu rządowi trudno przyjąć tę pomoc po latach grania kartą złego Niemca
    Prezydent Duda przez tydzień ignorował list z ofertą pomocy od prezydenta Steinmeiera
    Wiceszef MSZ Marcin Przydacz uznał niemiecką ofertę za "medialne dyskusje". Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapewnia o wystarczającej liczbie łóżek i respiratorów
    Tymczasem lekarka z Kielc informuje mnie o "drugiej Lombardii" w tym mieście, a medyk z Płocka o braku sensu planowania pracy w szpitalu na dalej niż dwa dni.”
 
[onet.pl]
 
Bo widzicie, towarzyszu, ta pomoc, to nie po partyjnej linii. Od burżujów i zgniłych zachodnich kapitalistów. Na to my, przedstawiciele klasy robotniczo chłopskiej, pijący dla ludu szampana swymi przedstawicielskimi usty – absolutnie nie możemy się zgodzić.
A poza tym, wicie, rozumicie –Hakata, dziadek Tuska z Wehrmachtu i esesmańskie czerwone błyskawice strajku kobiet.
Nie, ta pomoc stanowczo nam niepotrzebna. Prychamy ze wzgardą i odsyłamy. Razem z transportem ryżu od towarzysza Kim Dzong Ila, załapie się.
 
 
 
"W tym roku, mając na uwadze bezpieczeństwo naszych uczestników, a przede wszystkim weteranów, którzy co roku nam towarzyszyli, zdecydowaliśmy się zmienić formułę naszego wydarzenia. 11 listopada zapraszamy wszystkich Polaków do tego, aby przyjechać do Warszawy na rondo Romana Dmowskiego samochodami i motocyklami"
 
To z Facebooka Marszu Niepodległości.
Rzecz jasna łżą jak ostatnie psy. To taka „chrześcijańska wartość „ pewnie, kłamać w żywe oczy. Nie, nic tam nie będzie zmotoryzowane. Tak, będzie bitwa, przemoc i niszczenie mienia. Tak, ku drwinie ze święta Niepodległości mało apetyczny zestaw troglodytów przejdzie ulicami Warszawy, aby zaprezentować swoją intelektualną i moralną ułomność. A reszta Polski będzie bezsilnie patrzeć, jak dumę i radość z posiadania własnego państwa, w myśl obowiązującego obecnie wzorca, odbierają jej ciemne chamy o wąskich horyzontach plujące na wszystko, za co ginęły poprzednie pokolenia.
Smutne. Symptomatyczne.
Dziękujemy ci, o Prezesie, za wyhodowanie tego spektaklu. Najbardziej żałosne jest to, iż pewnie sądzisz, że było warto…
 
 
…na pewno tak sądzisz, satrapo:
 
„Jarosław Kaczyński chciał, by policja uznała strajki kobiet za nielegalne i rozpędziła je przy użyciu siły. Przeciw byli Mariusz Kamiński i Jarosław Szymczyk. Komendant główny policji ma niedługo odejść ze stanowiska - czytamy na stronach "Gazety Wyborczej".
 
Wiele jest przykładów najkrótszego dowcipu świata. Na przykład: „Andrzej Duda – prezydent”.
No to ja mam lidera. Nie, niestety nie ja to wymyśliłem – gdzieś przeczytałem:
 
„JAROZELSKI”.
 
 
 „Fundacja Życie i Rodzina w poniedziałek przekaże do Sejmu podpisy zebrane pod projektem ustawy "Stop LGBT". Projekt zakłada m.in. zakaz organizowania marszów równości.”
To fundacja, w której władzach zasiada Kaja Godek.
 
Wiecie, co bym zrobił, gdybym miał forsę i fantazję? Gdybym nie był tak cholernie pragmatyczny i racjonalnie nudny? Gdybym pozwolił sobie na odrobinę szaleństwa po śniadaniu?
Otóż założyłbym fundację, która groziłaby za fryzury takie, jak ma Godek, karami więzienia. Bezlitośnie przeprowadzałbym swój psychopatyczny plan, aż za swoją bezczelną, kretyńską, propagowaną ideologicznie grzywkę Godek znalazłaby się w pierdlu.
Ach, marzenia…
 
 
„Kardynał Stanisław Dziwisz miał wiedzieć o zarzutach wobec pedofila, założyciela Legionu Chrystusa Marciala Maciela Degollado oraz zarzutach tego samego typu wobec amerykańskiego kardynała Theodore'a McCarricka - uważają ofiary tych duchownych, do których dotarł reporter TVN24 Marcin Gutowski. Tuszowanie pedofilii zarzuca się kard. Dziwiszowi również jeśli chodzi o polskich księży: to sprawy Jana Wodniaka, którą ujawniliśmy w Onecie, a także ks. Michała M., pedofila z Tylawy. Już po publikacji materiału kard. Stanisław Dziwisz odniósł się do niego i powiedział, że powinna powstać niezależna komisja, z którą jest gotów w pełni współpracować.”
 
[TVN24]
 
Jak to skomentować? No jak?!
Z perspektywy czasu widać, że tego rodzaju hierarchia mogła wybrać tylko zło. Gdy do wyboru było: angażować się w politykę lub nie – co wybrała? Gdy potem do wyboru było – jaką partię poprzeć – co wybrała?
 
Naprawdę – Boniecki, Tischner, Życiński i Lemański tego grzechu nie odkupią. Winni jesteśmy wszyscy (w Kościele Powszechnym). Podobnie jak z krajem: nie angażujemy się, nasza aktywność obywatelska jest żadna, struktury hierarchiczne zostawiamy samym sobie, a patologie ukrywamy pustym słowem i obrzędowością.
A zatem dostajemy za swoje. "Obyś był zimny albo gorący! - brzmi jedno z najbardziej przejmujących upomnień, jakie znajdują się na początku Apokalipsy, w listach do siedmiu Kościołów. - A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" (Ap 3,15n)
 
Za udawanie, że słuchamy Ewangelii, podczas gdy nie mamy o nich zielonego pojęcia. Za robienie z wiary szopki. Za pusty frazes, mechaniczne odbębnienie, kulturową wydmuszkę.
 
Za letniość, za zamykanie oczu i uszu, za „nie moja sprawa”, za „jakoś to będzie” - zapłacimy wszyscy. A cena będzie wysoka. Już jest. To nasi „pasterze”. Nasze „partie”. Nasi „prezesi”. Z nas oni. Są niemoralni, bośmy im na to pozwolili.
 
 
"Większość szpitali korzysta już z pomocy wojska. Niestety z powodów politycznych niektóre odmawiają" - stwierdza minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. W ubiegłym tygodniu, po słowach szefa resortu zdrowia o "ukrywaniu łóżek dla chorych na COVID-19", zdecydowano o skierowaniu do szpitali żołnierzy, którzy mają zebrać informację o liczbie łóżek. Pod listem z protestem podpisali się dyrektorzy ponad 140 szpitali.”
 
No nie, nie chcą konowały, żeby im przy łóżkach stawiać politruków w mundurach. Nawet po przeszkoleniu w liczeniu do stu łóżek. A Prezes kazał wziąć za mordy, czego nie rozumieją?! Łóżka mają się znaleźć i to bynajmniej nie jest kwestia polityczna! No! Odmaszerować!
 
Zabawne by było, gdyby tylko nie umierali ludzie. Zabawne – bo ci „fachowcy” otworzyli „szpital polowy” na Stadionie Narodowym, gdzie przebywa trzydzieści do sześćdziesięciu pacjentów, których, gdy się im pogarsza, wysyła się do zwykłych, przeciążonych szpitali, „ukrywających łóżka”.
Zaiste, brakuje tam wizyt „Pierwszego Gospodarza”!
Jak mówi nam pewien reportaż fotograficzny: może i mało tych pacjentów na Narodowym, ale za to, poza czwórką lekarzy mają jeszcze oświetleniowca, dźwiękowca i specjalistę od social mediów.
Boże, jakie to tanie, głupie, beznadziejne, prostackie!
A – do tej pory przynajmniej – działa.
 
 
10.11.2020
 
„Amerykańska telewizja Fox News przerwała relację z wystąpienia rzeczniczki Białego Domu Kayleigh McEnany. Powodem były nieprawdziwe informacje, które McEnany przedstawiała. W ubiegłym tygodniu inna telewizja przerwała transmitowanie wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa, który stwierdził, że wybory w USA zostały fałszowane.”
 
[onet.pl]
 
Fox News to tradycyjnie republikańska telewizja, która do tej pory twardo popierała Trumpa. Ale poziom żenady w wykonaniu pomarańczowego człowieka spowodował, że dziennikarskie standardy wzięły górę. Jak mawiał nam pewien były wysoko postawiony elektryk: „No myly państwo!”. Przecież nie da się tak łgać w żywe oczy!
 
Pfff… miękkie faje... Spytaliby „różową damę” z telewizji KRLD, albo naszą Dankę! Amatorzy…
 
 
Gulbinowicz trafia do szpitala. Jego stan jest poważny. Jak pokażą przyszłe wypadki –na tyle poważny, że nie dożyje końca listopada.
Nie wiadomo, czy przyjął w przytomności decyzje Watykanu, które odebrały mu biskupie insygnia i możliwość pochówku w katedrze. To straszne, że ten, który miał być pasterzem, okazał się wilkiem w owczej skórze.
Mówiono o nim, że był ujmującym człowiekiem.
Wiele osób twierdzi, że w sytuacjach prywatnych Jarosław Kaczyński jest przemiłym rozmówcą.

Boże Najmiłosierniejszy, jakież my, owce, naiwne stworzenia!
Módlmy się za duszę naszego brata, biskupa Gulbinowicza. Ale nie jak Czarnek, z pozycji zadufanego w sobie prymitywa. Módlmy się - bo jeżeli , jako przewodnik duchowy, grzeszył tak bardzo – to trzeba by niezmierzonego miłosierdzia, aby nie dostał tego, przed czym nas ostrzegał.
 
 
 „Szef estońskiego MSW musiał podać się w poniedziałek do dymisji, bo publicznie oskarżył Joego Bidena i amerykańskich Demokratów o oszustwo wyborcze.”
 
Mój Boże! Jak mogą!? To musiał być jeden z ostatnich estońskich prawdziwych patriotów i jeden z ostatnich obrońców jedynie słusznej odnogi estońskiej tradycji walenia pałą każdego, kto inaczej po estońsku myśli! Wielka Estonia!
Swoją drogą, jak mogli? Przecież się okazało, że ostatecznie Trump wygrał!
A nie… Czekaj…
 
 
 „Donald Tusk o szczepionce na koronawirusa: Niemiecka, wynaleziona przez firmę tureckich emigrantów. Co teraz?”
 
Bezczelny wnuk Wehrmachtowca. Jak to, co teraz? Nikt tego świństwa do żyły nie weźmie! Ograniczymy się do modlitw o zdrowie do Ojca z błogosławionego łona, co ssał błogosławione piersi!
A potem pójdziemy na kebaba!
 
 
 „Papieros był przyczyną pożaru na oddziale covidowym Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Pacjent, który postanowił zapalić, doznał poparzeń - informuje RMF FM.”
 
Koleś był podłączony do czystego tlenu. A że poziom miał, zdaje się, „sówerena” – to „se” zapalił. W końcu człowiek jakieś prawa ma!
Śmiejecie się? W „telewizji publicznej” tryumfy święci Zenek, a minister kultury dotuje kwotą pół bańki zbawczy dla polskiej kultury zespół „Bayer Full”.
Takie czasy, inteligent podejrzany. Co tam kminić, zapalmy!
 
 
 „Dziś rano na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie funkcjonariusze policji zatrzymali Katarzynę Augustynek, znaną jako "Polska Babcia". Nieznane są powody zatrzymania - informuje portal oko.press.
Babcia szła na miesięcznicę smoleńską, zmierzała w stronę pl. Piłsudskiego. Przeszła może ze 300 metrów Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. W tym czasie policja trzykrotnie próbowała ją zatrzymać. Za trzecim razem skutecznie” - relacjonuje reporter portalu. Policjanci wylegitymowali kobietę powołując na art. 15 ustawy o policji.”
 
No, ładnie. Reżim się stara. Ostatnio tak spałowali antypaństwowego terrorystę, że aż mu kredki z tornistra wypadły.
Co ja o tym myślę? Myślę, że się boją. Zatrzymywanie „babć”; wchodzenie do domu po czternastolatka, który wkleił na Facebooku post o strajku kobiet; dowodzenie, że niejaki Czarzasty z lewicy silnym, sześćdziesięcioletnim ciosem pozbawił funkcjonariusza władz na pół roku – to miłe jaskółki tego, że nasz obecny pan i władca już nie panuje nad burdelem, który wywołał.
 
 
„Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, napisała list z prośbą o wsparcie w walce z koronawirusem do premierów Brandenburgii i Saksonii. Wojewoda lubuski uważa, że to działanie było niepotrzebne. O całej sprawie poinformowała "Rzeczpospolita"
 
Pani Elżbiecie umierają ludzie, a jej brakuje leków lekarzy i sprzętu. Dlatego zwróciła się do sąsiadów o pomoc, którą wcześniej zaoferowali.
Pan wojewoda ma ludzi, sprzętu i lekarstw na pęczki, ale w deklaracjach. Dlatego ratowanie ludzi jest mu niepotrzebne. Albowiem jedna jest partia, jeden wódz i jedno na wszystko lekarstwo. Nie po to wstaliśmy z kolan, byśmy o coś tam żebrali. Poza reparacjami oczywiście, które już trzeci raz się należą, tak po siedmiu u dekadach,  jak psu buda. Tak honorowo.
 
 
„- Wydaje mi się, że ta kaskada życzeń, która napłynęła po ogłoszeniu wyniku wyborów przez media była przedwczesna - mówił w programie "Onet Rano." były szef MSZ Witold Waszczykowski, pytany o zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA. - Nie dlatego, że ten rezultat może być inny. Stojąc na stanowisku prawnym, jest to przedwczesne – wyjaśnił gość Bartosza Węglarczyka, broniąc również prezydenta Dudy, który pogratulował Demokracie "udanej kampanii prezydenckiej".
 
Czy mi się wydaje, czy pan Waszczykowski, jak zwykle, okazał się ograniczonym durniem, który nad dobro kraju przedkłada własne klapy ideologiczne na oczach? Może to diagnoza przedwczesna, ale wydaje mi się, że rezultat nie może być inny. Biden wygrał, a kretyni już żadnego fortu w Polsce nim nie zbudują. Widzicie – bali się przedwczesnego wytrysku :D
 
 
O, marsz „prawdziwych patriotów”! I tym razem panowie „zmotoryzowani” zebrali się w kupę i zrobili policji łapanie brukowców na  czas.
Podpalili też Bogu ducha winnemu człowiekowi mieszkanie, bo dwa piętra nad nim była tęczowa flaga.
Ten bohater Bąkiewicz, co to potrzebuje ochrony policji, napisał, że to pustostan był pewnie.
Pomijając właściciela mieszkania, znanego artystę, któremu spaliło się to i owo – najbardziej podobała mi się odpowiedź jakiegoś wkurwionego internauty.
„Sam masz w głowie pustostan”
Amen.
 
PS.: Jak nie przepadam za Urbanem i jego „Nie”, tak tym razem ich wpis mnie bardzo rozbawił:
„Zastanawialiście się kiedyś, co najpierw zrobią „narodowcy”, kiedy nas ktoś napadnie? Czy najpierw pobiją kobiety, czy może podpalą mieszkania?”
 
Nic dodać, nic ująć.
 
 
 „Fotoreporter "Tygodnika Solidarność" został postrzelony z policyjnej broni na Marszu Niepodległości. Chodzi o Tomasza Gutrego. Czeka go teraz operacja usunięcia kuli. Do sprawy po kilku godzinach odniosła się Komenda Stołeczna Policji.”
 
No cóż, z przytupem i radośnie świętujemy niepodległość! Wszak to Polska naszych marzeń! Nie podoba się? Nie może być! Przecież „Tygodnik Solidarność” się tak starał!
Marudzicie, obywatelu. Do wesela się zagoi!
 
 
12.11.2020
 
 
„Andrzej Romańczuk skierował prośbę do ambasadora Niemiec w Polsce o pomoc w walce z pandemią koronawirusa. W liście przekonuje, że polska służba zdrowia boryka się z wieloma problemami. W powiecie włodawskim (woj. lubelskie) brakuje m.in. respiratorów. "Sytuacja epidemiologiczna w powiecie włodawskim jest dramatyczna" - pisze starosta włodawski.”
 
Najwyraźniej nie ma wglądu. Brak mu dystansu. Nie ma honoru. Nie jest obiektywny.
A mógł spytać wojewody lubuskiego i premiera, to by wiedział, że jest świetnie, Europa nam zazdrości i jest zgniłym lewackim, tęczowym defetystą.
 
 
 „Prezydent Turkmenistanu postawił złoty pomnik psa
Prezydent Turkmenistanu Gurbanguly Berdimuhamedow szczególnie upodobał sobie rasę psów o nazwie owczarek środkowoazjatycki, zwany w tym kraju ałabajem. To właśnie jego pomnik stanął w Aszchabadzie, stolicy kraju. Posąg ma sześć metrów wysokości i jest pozłacany.”
 
A ja się zastanawiałem, na co liczy Błaszczak.
Taki posąg, to nie byle co!
 
 
„Premier Belgii: to, co wydarzyło się w Warszawie, mrozi mi krew w żyłach”
 
Się tak szanowny nie stresuje. Szanowny posłucha ostatniego telewizyjnego wystąpienia naszego wodza na kaczych łapach: to dopiero jest pieprz!
A tak w ogóle, jesteś pan przedstawicielem zgniłej, zachodniej, liberalnej kultury. Niezdrowej, bo od niej Prezes ma wiatry. Takie bezhołowie, że każdy robi, co chce. Wstydziłbyś się pan! Przyjdzie czas, zrobimy wam „repolonizację”, wy europejscy zboczeńcy… Zrechrystianizuje się was po jędraszewsku swołocze… Burżuje jebane…
 
 
„- Pamiętajmy, że spora część wydarzeń, o których mówimy to rok 2000 i wcześniej. Papież jest już wtedy chory i wiadomo, że nie kontroluje sytuacji, jeśli chodzi o władzę w Watykanie, więc wcale nie musiał wiedzieć, o wszystkim, co się wtedy działo. To, za co spada odpowiedzialność na Jana Pawła II to na pewno jednak dobór kadr - ocenił w programie "Onet Opinie" publicysta Tomasz Terlikowski.”
 
Terlikowski. O „naszym” papieżu! Dyżurny ortodoks!?
Nie jest dobrze z instytucją i hierarchią.
Powiem wam prywatnie, od siebie. Bardzo szanuję Jana Pawła Drugiego za zwalczanie komunizmu, zrobienie otwartego pontyfikatu, podróżowanie po świecie i niesienie nadziei.
Niechże się okaże, że był naiwny! Niechże się okaże, że był ślepy i głuchy! Niechże się okaże, że nim manipulowano!
Błagam…
 
 
 „Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski znalazł się wśród nominowanych do Nagrody Mediów Publicznych, fundowanej przez Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Radiową - informuje branżowy portal Press.”
 
- Chwalą nas!
- Kto?
- Wy mnie, a ja was!
 
Nawet już żenady w tym nie ma. Forsa, władza, bezwstyd. Zdaje się, że te marionetki nie zdają sobie sprawy, jak łatwo je wymienić. No, ale ta forsa… Ten „prestiż”…
I tak właśnie rządzeni jesteśmy przez atencyjne dziwki. Masz, ciemny ludu, paś się! Europa ci zazdrości…
 
 
„Do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do tej pory wpłynęło od posiadaczy chryzantem 5,3 tys. wniosków o pomoc na kwotę 84,3 mln zł - poinformował w czwartek na konferencji minister rolnictwa Grzegorz Puda”
 
Pamiętacie, że rząd zamknął sobie cmentarze na Wszystkich Świętych tak z dnia na dzień?
No to teraz skupuje interwencyjnie chryzantemki. Jest w tym głębszy namysł. Nie starczy respiratora – dostaniesz chryzantemkę.
 
 
Senator Stanisław Karczewski zakażony koronawirusem. To jest lekarz, pisi prominent, były marszałek senatu, a bredził tak:
 
„Proponuję jabłka. „Jedno jabłko z wieczora i nie ma doktora” - zachęcam do jedzenia owoców, aktywności fizycznej. Polecam dwa jabłka - mówił w RMF FM były marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS o sposobach walki z koronawirusem.”
 
Rozumiecie już, jakie trzeba mieć kompetencje intelektualne, żeby zostać polityczną szychą u prezesa wszystkich prezesów?
 
 
 
„Wicepremier Jacek Sasin został pełnomocnikiem rządu ds. koordynacji działań przygotowawczych do organizacji Igrzysk Europejskich w 2023 roku w Krakowie i Małopolsce - poinformowało w piątek kierowane przez niego Ministerstwo Aktywów Państwowych.”
 
Tak, wiem, przecieracie oczy, czytacie jeszcze raz, kuksacie sąsiada w ławce, żonę, albo wnuczkę, żeby wam to jeszcze raz przeczytali: tak. Właśnie tak. Okazało się, że wódz i jego partia mają jakieś tam przewrotne poczucie humoru.
Organizatora słynnego lotu do Smoleńska, co się rozsmarował o glebę; nadzorcę państwowego majątku, co mu jedna trzecia tegoż w rok uciekła, organizatora sławetnych wyborów, co to siedemdziesiąt milionów ulokował w makulaturowe papiery – tak, tegoż to członka rzuciła na czoło z ramienia partia. Żeby organizował i wzmacniał.
Przeczuwacie? Bo ja tak.
Te igrzyska, to nas będą słono kosztować…
I znowu: nie moje i tak cholernie żałuję, że nie moje:
 
„Co by było, gdyby Sasin organizował „Igrzyska śmierci”? Wszyscy by przeżyli.
 
 
"Wyrażam wdzięczność, że daliście odpór wulgarnemu, barbarzyńskiemu nihilizmowi, który profanował miejsca kultu i symbole religijne, atakował kapłanów, a także niszczył narodowe świętości" - napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście do uczestników VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej".
 
I żeście jeszcze wykryli trotyl na skrzydłach… Za to, to już w ogóle serdeczne dzięki!
 
 
 „Prezydent był gościem VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej", który odbywał się w formie online. Andrzej Duda stwierdził tam, że "elity, najczęściej liberalno-lewicowe, czy wręcz o poglądach lewackich, za wszelką cenę próbują doprowadzić do zmiany władzy w Polsce". Mówił też, że osoby, których interesy zostały "naruszone" przez PiS, stać "na różne działania z wykorzystaniem ludzi dawnych służb".
 
Oooo, p.o. prezydenta już publicznie bredzi o „lewakach”? Porażka pomarańczowego człowieka musiała nim wstrząsnąć…
I ci „ludzie dawnych służb”…  Nie kminię tej strategii: występować przeciwko Kujdzie, Piotrowiczowi, Wolfgangowi, Kryżemu – i to tak publicznie?!
I on coś tam o „naruszonych interesach”?! A przecież panisko tyle razy mówiło: „Nie interesuj się, podpisuj.” No, ale to zawsze ryzyko, wziąć sobie na prezydenta półinteligenta. Pół biedy, jak gada z ruchadłem leśnym, albo Sebą, co sra do chleba. Ale czasem zacznie pytać: a panie prezesie to, a tamto… Ponoć nawet pytał, czy w gabinecie owalnym to na klęcząco, czy może się tylko pochylić?
Hostię chciał łapać, ale mu wyjaśnili, że to zajączki od lamp fotoreporterów…
 
 
15.11.2020
 
O, mecenas Giertych kolejny raz pokazuje, że Polską rządzi mafia.
Doceniam, pochwalam, szanuję za wytrwałość, konsekwencję i zmianę poglądówJ
 
„Adwokat przekazał na Facebooku, że w udostępnionym przez niego nagraniu - jak stwierdził - "Adam Hofman i jego współpracownik proponują (Leszkowi Czarneckiemu) formalne lub nieformalne zatrudnienie Michała Krupińskiego". "Fragment rozmowy za zgodą mego Mocodawcy udostępniam, aby nikt nie zarzucał, że mijam się z prawdą" - dodał i poinformował, że zawiadomi organy ścigania o popełnieniu przestępstwa korupcyjnego w opisanej sprawie.
 
 
"Do zatrudnienia Michała Krupińskiego nie dochodzi. Tydzień po spotkaniu Zbigniew Ziobro publicznie oświadcza, że chce aresztować L. Czarneckiego i wystawić za nim list gończy" - pisze Giertych
Były polityk przypomniał, że 15 października doszło do jego zatrzymania, dzień przed sprawą Leszka Czarneckiego, na której miał ujawnić dowody złożonej mu oferty korupcyjnej z powołaniem się na wpływy u Zbigniewa Ziobry
Agenci CBA - jak twierdzi adwokat - szukali u niego wyłącznie taśm. Giertych dodał, że dalsze dowody może przekazać komisji śledczej
- Takich rozmów dotyczących strategii postępowania było bardzo wiele. To Leszek Czarnecki poprosił nas, abyśmy podpowiedzieli mu, kogo warto zatrudnić w jego bankach - mówi Onetowi Adam Hofman”
 
Trzeba przyznać, że facet ma jaja. Czy go lubicie, czy nie – czyż nie miło, jak leci pierze z kaczego kupra?

Paralele

  • Kategoria: Polityka
  • Simon


Dziś program – o zaskoczenie słodkie! – „Narodowy”. Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale wszystko, co zacne, prawe i sprawiedliwe, jest zarazem „narodowe”. Zatem smacznej  narodowej kwarantanny i szpitala na Stadionie. Narodowym.
Któż mógłby zaśpiewać tak podniosły program? Któż godzien jest, ach któż?
Przedstawiamy niepokorny chór pisowskich polityków: cali na biało! Maestro Yaro d’Anatra, battuto!
 
Śpiewogra XLIII
pt.: Myśl wyskrobana


Zwyczajny poseł tak ma w zwyczaju,
Że – gdy anarchia i zamęt spory –
Żeby nie było za nudno w kraju
Dorzuca gówna w wentylatory.

W kraju na fest się zagotowało.
Wszyscy tytłamy się w nienawiści;
Wyszły posłanki PiS-u na biało,
Aby pokazać – jak pisi czyści.

Rączki tak skromnie w małdrzyk złożone,
W obronie życia wszak toną w stresach –
Chronić chcą życie nienarodzone,
Ale już zwłaszcza życie Prezesa.

(W plotki odłóżmy raczej fatalne,
Nienarodzone że seksualne…)

Oto niewinność jest urażona,
Głąbki pokoju, wtórne dziewice,
Wzięłyby „Naród” w pulchne ramiona,
Te wyleniałe co nieco lwice.

Puszą się dumą zasług mniemanych,
Wyższość moralną wprost wypierdują,
Od osób w prasie pozatrudnianych
Pytań o cnotę swą oczekują…

Ale piekielny odmęt lewactwa
(Co nie jest PiS-em – z lewackiej trzody),
Począł od razu swoje matactwa;
Pyta: „Czy rodzić bez mózgu płody?”

I na zebranie to parafialne,
Mimo od Ducha Prezesa siły,
Przyszły termina zgoła letalne,
No i w tej bieli… wypi.rdoliły…

Zacny Prezesie, czy ty czasami
W brodę nie plujesz, coś dobrał sobie?
Skoroś otoczył się miernotami:
Z niemoty myśli się nie wyskrobie.

Rozgrzani boskim falsetto Karczewskiego? Uwodzicielskim barytonem Mazurek? Nowoczesno-szarpaną sztuką wokalną Pawłowicz?
Ach falset, falset… Kto jeszcze pamięta te nieśmiertelne wykonania Ziobry na wiecach wiernopoddańczych… Cóż, perły przed wieprze, aleć prawdziwa sztuka – jest wieczna!
Bo to jeszcze nic! Teraz będzie! W podniośle narodowym nastroju nasze następne „Dziady” wybrzęczy bialutki aż po nos Terlecki z posykującym z niepokoju Suskim w roli Ajgora:
 
Śpiewogra  XLIV
Pt.: sprawiedliwość


Za cynizm, za potwarz, zniszczenie,
Za szczucie, nienawiść, judzenie;
Złodziejstwo w altruizm przebrane,
Za splute, zelżone, załgane.

Za podłość, nikczemność i małość,
Nie wasze, „co się należało”,
Za zgniły stek obelg wylany
Na zasłużonych i znanych.

Za zawiść i braki talentów,
Za kucie z zer prominentów,
Złośliwość bez interesu,
Niszczenie wspólnego sukcesu.

Bluźnierstwo i sianie zgorszenia,
Za propagandy zdziczenia,
Bezprawie, niesprawiedliwość,
I hipokryzję, i chciwość.

Za kult jednostki u steru,
Za każdą podłość dla żeru,
Za pomyj codzienne lanie,
I za świętości szarganie.

W tym „dobra zmiano” uczciwość,
Że wraca własna parszywość;
Dostaniesz z powrotem w darze,
W co byłaś hojna. W nadmiarze!

Oj, coś mi upadło. No tu, tu. Pan będzie uprzejmy… No tak, poprzedni wieczór… Prawie zgubiłem, nie ze swojej winy, w telewizji stawiali… Mówili: ty tu zrobisz karierę, rzuć w cholerę to malowanie worków na mąkę, u nas można rozwinąć skrzydła… Co prawda czarne, ale zawsze…
No i patrz pan, rebus pognieciony.
Nic to, rebus jest, nagroda jest, a zatem, do rzeczy:




Jaki to jest stan?

Dla odgadujących właściwą odpowiedź (a jest nas, starych, coraz mniej): specjalna nagroda ufundowana przez Ministerstwo Prawdy Jacka Kurskiego !
Zaciąg do ORMO, okolicznościowy znaczek i pała! Do ORMO? A cóż to?! Otóż jest to nowa, narodowa oczywiście, a kaczosocjalistyczna w formie paramilitarna formacja, kreowana przez demiurga polskiego absurdu politycznego, samego Antona Świroniego! Jak nam ostatnio wybąkiewiczował, ten skrótowiec oznacza: Ochotnicze Ruszenie Moralnej Odnowy!
Czuwaj!

A teraz palmy zapalniczki, przywdziewajmy maski i rozkoszujmy się gwoździem programu, czyli dumką wykonaną przez chórek KAKAO i samego… ten… jak się nazywał ten od latania na posługi? Duda? E, nie, ten to z „Solidarności”… No jak Duda, no ten od Kacperka… Że co? Prezydent? Jest ktoś taki?! Oj sorki, mikrofon nie był wyłączony… A więc śpiewa dla Państwa dumny Przywódca Nieustraszonej Rzeczypospolitej… eee… prezydent?... Andrzej Dup… Duda!

 
Paralele


Jak mądrze ktoś powiedział*,
Historia farsą wraca:
Weszliśmy w czasu przedział –
Że właśnie się w cyrk obraca.

Acz słuszne są obawy:
Choć clownów nadmiar mamy,
Wziąć mogą obrót krwawy
Najbardziej żałosne dramy.

Zanim więc prorokować
Przyszłość będziemy śmiele,
Warto by zarysować
Tej farsy paralele.

Znów pierwszy sekretarz oto
Na telefon zarządza
Prokuratorskim miernotom,
Co idzie – a co się utrąca.

„Jedynom susznom ideom”
Pogardza totalna ekstrema,
Trudno uwierzyć w jej przełom,
Bo zdrowej tkanki w niej  nie ma.

Uszyta już nowomowa:
„Lewactwo” i „toleraści”;
„Lemingi”… Znowu są słowa,
Co Wódz ciemnotą namaścił.

Pilnuje tej ślicznej spuścizny
Po gomułkowskich czasach
Dla Partii gotowa na blizny
Telewizja i prasa;

Choć lukratywna to praca
I za miliardy ją liczą,
Boleśnie się jednak opłaca:
Wstyd po niej wyjść na ulicę.

Jednak, jak przeszłość uczy,
Można to wziąć ze swadą:
Znów się przy władzy tuczy
Tumanowiczów stado.

Niemniej – kto płaci – wymaga,
Więc bez żenady „misja”…
Z Maćka „krwawego” łamaga…
Dziś to jest telewizja!

Robotę sumienną, nie grandę!
Da telewizja tak droga:
Sukcesu propagandę
I wskazywanie wroga.

Ten zewnętrzny się czai
(Z dawna rzecz ogarnięta)
W Zachodu zgniłej zgrai,
Niemieckich interwentach.

Wewnętrzny sprytnie się chował,
Lecz na nic „elity” trudy,
Bo działa czujność klasowa:
Sędzia czy lekarz? Do budy!

Kurskiego Wódz sobie najął,
Co mało już kogo dziwi.
Uszy mu nie odstają,
Lecz rząd się i tak wyżywi.

Wśród ulic się ślicznie uśmiecha,
Czcząc Ery Nowej linię,
Z pomników facjata Lecha –
Ciekawe, czy też w Poroninie?

Być może niedługo da ci
Komitet Blokowy uwagi:
Rocznica narodzin Braci,
A tyś nie wywiesił flagi!

Kult to tańszy w produkcji
(Pogubią się może dzieci),
Za Wodzów dwóch Rewolucji
Jedno popiersie obleci.

Partyjne plenum oświeci,
Obywatela wzbogaci,
Co do poczętych dzieci
I znów mu zajrzy do gaci.

Dla tego szczytnego celu
(Bo przecie nie dyktatury!)
Przemówił – jak w PRL-u
Olbrzym umownej postury…

**

Kraj co do Wodza niepewność trzęsie…
Na co to? Po co? Służy to czemu?
On nie zazdrościł nigdy Wałęsie.
On pozazdrościł Jaruzelskiemu.


Karol Marks. Nie moja wina, że coś mądrze powiedział. Niemniej zapewne już lewak ze mnie w związku z tym : )