Polub NaszePanstwo.pl na   

Wydarzenia - lipiec II_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
11 lipca. 75 rocznica  tak zwanej rzezi wołyńskiej. Bandyckiego, zwierzęcego ataku Ukraińców, inspirowanych przez UPA i UON na swoich sąsiadów narodowości polskiej. Ataku, zwanego krwawą niedzielą, początkującego okres bestialskich mordów, niespotykanych w cywilizowanym świecie. Trudno spokojnie mówić i pisać o tych wydarzeniach bez przeklinania ich sprawców. Lepiej więc w to miejsce pomodlić się w intencji pomordowanych, jak i w intencji sprawców.
     Czy pamiętasz Panie Boże nad Wołyniem łunę krwawą
     I ten krzyk z płonącej chaty mordowanych przez sąsiadów …….


12 lipca. Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny PO, opuścił dzisiaj areszt śledczy w Szczecinie, mimo usilnych prób przedłużenia tego aresztu prowadzonych przez wodzów PiS. Swoje aresztowanie nazwał polityczną farsą. Od prokuratury domaga się ujawnienia całego dossier swoich przesłuchań stwierdzając, że dotyczyły one prześwietlenia całego jego życia i były farsą. Działania Kaczyńskiego i PiS w swojej sprawie porównał ze stylem działań Dzierżyńskiego i jego służb. Oświadczył, że przez cały pobyt w areszcie pisał pamiętnik z przesłuchań i że wkrótce go opublikuje.


13 lipca, piątek. PiS i „Kukiz ‘ileś tam” zorganizowali sobie piknik pod namiotem na Placu Zamkowym, który nazwali Zgromadzeniem Narodowym. Obeszli w ten sposób, oryginalnie, 550-lecie polskiego parlamentaryzmu. PO, Nowoczesna i PSL udziału w tym cyrku nie wzięły. Jedynym mówcą był Duda, zwany prezydentem. Styl jego wystąpień doskonale znamy, tym razem gestów i min było jakby mniej. Wynajęcie namiotu na godzinę z okładem kosztowało okrągły milion złotych polskich. PiS przeciera nowe ścieżki. Następna tego typu impreza mogłaby się odbyć przy ognisku, gdzieś nad Wigrami albo w bacówce pod Turbaczem a gdybyśmy chcieli trochę to wyostrzyć, to w jakiejś grocie w Tajlandii, gdy skończy się pora opadów monsunowych.
     Duda stwierdził między innymi, że „nie można odmawiać zwycięskiej większości prawa do realizacji jej programu”. Hmm … PiS uzyskał poparcie jedynie 18% z ułamkiem ogółu uprawnionych do głosowania i nie była to większość konstytucyjna. Czy upoważnia go to do  zmieniania wszystkiego i to w stylu, w jakim te zmiany przeprowadza? Jeżeli ktoś twierdzi, że tak, to uznaje, że Sejm i Senat są zbędne, bowiem z równym powodzeniem można te zmiany wprowadzać dekretami Kaczora albo osoby przez niego wyznaczonej. Konstytucja jest również niepotrzebna, zawsze bowiem można regulować sprawy ustawami, uchwalonymi przez zwycięską partię. Hitler doszedł do władzy w demokratycznych wyborach, czy to znaczy, że mógł zrobić to, co zrobił?


14 lipca. Pisowski rząd nie planuje na rok przyszły wzrostu płac pracowników budżetówki. Byłby to już dziewiąty z rzędu rok zamrożenia tych płac. W budżetówce pracuje około 3 miliony osób a średnie wynagrodzenie netto wynosi tam niewiele ponad 1700 złotych. Związki Zawodowe zapowiadają intensywne protesty od września.
Rozkręca się w mediach sensacyjna sprawa pytona, grasującego gdzieś nad Wisłą. A co! Mogli inni przez szereg lat podkręcać w sezonach ogórkowych napięcie potworem z Loch Ness, to i my możemy się odkuć swoim gadem.


15 lipca. W meczu finałowym Mistrzostw Świata, który odbył się w Moskwie wygrała Francja,  pokonując Chorwację 4:2. Medal brązowy zdobyli wczoraj Belgowie, którzy pokonali Anglię.


16 lipca. W Helsinkach odbyło się spotkanie na szczycie prezydenta Trumpa z prezydentem Putinem. Ze strony Trumpa, po jego wcześniejszych wypowiedziach, choćby na szycie NATO w Brukseli przed kilku dniami, politycy obawiali się nadmiernych ustępstw na rzecz Putina i Rosji, i chyba się nie zawiedli. Komentarze prasy amerykańskiej a także amerykańskich polityków, tak demokratycznych jak i republikańskich, nie zostawiają na nim suchej nitki, po wystąpieniu na konferencji prasowej po szczycie, gdzie bardzo ciepło mówił o Rosji i bardzo krytycznie o dyplomacji oraz pracy służb specjalnych USA. Temu człowiekowi o nadmiernie wybujałym ego chyba rzeczywiście odbiła palma.

     W polityce na najwyższych szczeblach dzieją się rzeczy co najmniej dziwne. Trump spotkał się z prezydentem Rosji, której służby specjalne pomogły mu wygrać wybory, co już udowodniono, a specjalny, badający to prokurator amerykański oskarżył imiennie 12 oficerów GRU. Co więcej, połowa Amerykanów i większość ich elit oskarża Trumpa o prowadzenie gry politycznej na korzyść Rosji, nazywając swojego prezydenta zdrajcą. Dziwnym jest również fakt, że Trump jest pierwszym prezydentem USA, który na spotkaniu z przywódcą Rosji reprezentował głównie siebie i własne racje a nie reprezentował bloku państw zachodnich, ponieważ – jak sam oświadczył – UE jest dla USA przeciwnikiem a może nawet wrogiem. Chciałoby się więc postawić pytanie na wzór Cycerona – „Quousque tandem abutere, Trump, ductor nostris?”.


17 lipca. Pojawiła się informacja, że profesor Gersdorf przerywa urlop wypoczynkowy i wraca do pracy. Ogromnie jestem ciekaw komentarzy wyznawców pisowskich w tej sprawie. Szansę na lekkie odsapnięcie będzie miał za to sędzia Iwulski, okrutnie w ostatnich dniach grillowany.
TK uznał zaś, że Duda zwany prezydentem miał prawo ułaskawić Mariusza Kamińskiego bez wydania na niego prawomocnego wyroku skazującego. Wyrok został podjęty niejedno-głośnie, przez skład pięcioosobowy, w którym 4 sędziów pochodziło z nowego, pisowskiego naboru a piąty, sędzia Leon Kieres, ze starego składu. Sędzia Kieres zgłosił zdanie odrębne i je uzasadnił. Ten wyrok może się w przyszłości okazać groźny. To tak jakby ksiądz w konfesjonale rozgrzeszał za niepopełnione grzechy albo sąd dawał rozwód narzeczonym przed ślubem. Mam nadzieję, że Duda odpowie kiedyś za złamanie konstytucji mimo takich, bezsensownych wyroków pisowskiego TK. W związku z tym, że po przegranych przez PiS wyborach czołowym funkcjonariuszom tej partii grozi postawienie przed Trybunałem Stanu oraz sprawy karne za popełniane przestępstwa, proponuję Dudzie, żeby ich hurtem uniewinnił już dzisiaj, tak na wszelki wypadek. Wolfgangowa z pewnością to pochwali.


18 lipca. Posiedzenia Komisji Śledczej w sprawie Amber Gold. Przesłuchanie Jacka Rostowskiego, zapowiadanie jako jego „wielkie grillowanie” i przygotowanie do pognębienie Tuska na jesieni. W rzeczywistości było wielką kompromitacją i farsą, pokazującą bezsens działania tego typu komisji na obecnych zasadach. Przesłuchanie trwało – podobno – 9 godzin. Oglądałem pierwsze z nich. Rostowski najwyraźniej nie zamierzał dać się zdominować. Przez pierwsze godziny był to więc ciekawy kabaret i szermierka słowna, w której Jan Vincent okazał się mistrzem a Wasserman myszką. Było tam też dużo ironizowania, wzajemnych przekrzykiwań i sarkastycznych komentarzy. Potem była już wyłącznie farsa i najwyraźniej wszyscy tam marzyli, żeby się to jak najprędzej skończyło. Nie wiem, czy Komisja Śledcza uzyskała wartościową odpowiedź w jakiejkolwiek sprawie budzącej wątpliwości, wiem natomiast, że została ona kompletnie ośmieszona i zapędzona do narożnika. Pytania posłów PiS a szczególnie Wasserman poprzedzane były z reguły długimi komentarzami, były grą na użytek bieżącej polityki. Komentarze  Wasserman były wyraźną kampanią przd wyborami samorządowymi. Kandyduje ona na fotel Prezydenta Krakowa.
 


 

Wydarzenia - lipiec I_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
Rozwój gospodarczy poszczególnych krajów mierzy się powszechnie wzrostem ich PKB. Dla krajów, które są rajami podatkowymi albo w których zlokalizowano wielkie montownie (np. samochodów) wskaźnik ten nie pokazuje jednak rzeczywistego rozwoju, ponieważ związany z taką gospodarką, bardzo wysoki eksport, nie przekłada się w wystarczającym stopniu na poziom życia ich mieszkańców. Dlatego wielu ekonomistów i analityków badających rozwój gospodarczy stosuje jako miernik poziom konsumpcji.
     Znalazłem w Internecie ciekawe informacje na ten temat z których wynika, że Polska pod tym względem wygląda bardzo interesująco. W latach 2006-2012, czyli w latach ostatniego kryzysu gospodarczego, poziom te wzrósł dla Polski z 54% do 74% i lepiej od wszystkiego innego mówi, dlaczego nazywano nas „zieloną wyspą”.
     W roku 1995 mieliśmy konsumpcję na poziomie 44% średniej unijnej, w roku 2004 (nasze wejście do UE) poziom ten wynosił 54% a w roku 2017 – 76 procent. W latach 1995-2017 przewaga Niemiec nad Polską, liczona konsumpcją, zmalała z krotności 3,1 do 1,6. Można więc powiedzieć, że w czasie tych 22 lat zmniejszyliśmy dystans dzielący nas gospodarczo od Niemiec o połowę.
     Z  krajów – demoludów należących obecnie do UE, najbliżej Zachodu są Czesi (80% średniej unijnej). Słowacja jest na naszym poziomie (76%), Rumunia ma wskaźnik 68% a Węgry jedynie 63 procent i tu wskaźnik ten wzrósł najmniej.


2 lipca. KE rozpoczęła postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie unijnego prawa w związku z ustawą o SN. Postępowanie to może się zakończyć pozwem do unijnego TS, jak to miało miejsce w przypadku wycinki w Puszczy Białowieskiej. Polska ma miesiąc na złożenie w tej sprawie wyjaśnień.


4 lipca.  Premier Morawiecki wystąpił w PE w Strasburgu jako jego kolejny gość zaproszony na dyskusję o przyszłości Europy i UE. Jego wystąpienie było typowe i nadawałoby się do wygłoszenia niemal wprost, bez zmian, na różnych forach. Dowiedzieliśmy się z niego, że Polska rozkwitła po dojściu do władzy PiS-u a przed tym znajdowała się w marazmie, gospodarczej stagnacji i ruinie. W dyskusji, która odbyła się po jego wystąpieniu dostał niespotykane lanie od wszystkich bez wyjątku przewodniczących komisji euro - parlamentu, jak i poszczególnych euro-posłów, z wyjątkiem nielicznych pisowskich, oczywiście. Ta totalna krytyka najlepiej pokazała jak nisko upadł nasz rząd i jego premier w opinii parlamentarzystów unijnych. Zamiast dyskusji o przyszłości Europy mieliśmy bardzo krytyczną dyskusję o sytuacji w Polsce. Morawieckiego porównano z komiwojażerem, zachwalającym zepsute towary.


3-4 lipca. Głównymi wydarzeniami politycznymi były sprawy związane z odwołaniem części sędziów SN, w oparciu o nową ustawę o SN. Małgorzata Gersdorf ogłosiła, że zgodnie z zapisem Konstytucji o jej sześcioletniej kadencji pozostaje nadal I Prezes SN. Równocześnie wyznaczyła zastępcę na czas swoich nieobecności (urlop, choroba, …) w osobie sędziego Józefa Iwulskiego (66 lat). W Warszawie i innych polskich miastach mają miejsce manifestacje przeciwko wymuszonym zmianom w SN. Duda, zwany prezydentem, wyraźnie się pogubił i nie wie, co zrobić. Prawnicy twierdzą, że powinien dać Gersdorf pisemną dymisję, on jednak tego nie chce zrobić, gdyż takie pismo ułatwiłoby w przyszłości postawienie go przed Trybunałem Stanu za złamanie Konstytucji. Nie mianował on również osoby pełniącej obowiązki I Prezesa SN, przyjął natomiast do wiadomości decyzję, że Iwulski zastępuje Gersdorf w czasie jej nieobecności.
     Prezes Gersdorf przyszła dzisiaj (4 lipca) do pracy, witana przez tłum manifestujących i odczytała ludziom akt, sygnowany w roku 2007 w TK przez braci Kaczyńskich (Lecha-prezydenta i Jarosława-premiera):
„Świadomi, że dobre prawo i dobre obyczaje – obowiązujące tym mocniej, im wyższy urząd i godność przyszło komu piastować – są konieczne dla prawidłowego rozwoju narodu, z satysfakcją potwierdzamy nasze głębokie przywiązanie do tradycji oraz zasad demokratycznego państwa prawa, a także determinację w ich kultywowaniu, mając na względzie ogromne znaczenie tej tradycji i tych zasad dla Polski oraz innych państw Unii Europejskiej”.


4 lipca. Ale się porobiło! Gazety całego świata, od amerykańskich po arabskie piszą o sytuacji w polskim sądownictwie, nie zostawiając suchej nitki na rządzie Kaczora i pokazując migawki z manifestacji obrońców Konstytucji. To kolejna porcja informacji o dzisiejszej Polsce, po "wybuchu" szamba, związanym z ustawą o IPN. Brawo PiS! Brawo dobra zmiana! A Mateuszek wraca ze Strasburga jak zbity pies, z łatkami kłamcy i donosiciela na własne państwo, a Kaczor liże chore kolano, a Duda zwany prezydentem podkulił ogon i schował się do swojej pałacowej nory na Krakowskim Przedmieściu. Zamilkli nawet marszałkowie Sejmu i Senatu, wszystkie pyskate rzeczniczki i sam pan Zbyszek oraz byle-Jaki. Czekam jeszcze na sondaż z którego będzie wynikało, że PiS popiera 60 procent Polaków, żeby się utwierdzić w przekonaniu, że nasze państwo jest w pełnym upadku.
     Mówiąc poważniej – zrobiło się smutno i niebezpiecznie a światowy kapitał stanie się ostrożniejszy, zanim znowu w coś u nas zainwestuje.


4 lipca wieczorem. Kancelaria Dudy oświadczyła, że I Prezesem jest obecnie sędzia Iwulski a nie Gersdorf. Ten nic o tym nie wie i nie ma oficjalnego powołania. Sędziowie SN nadal utrzymują, że to Gersdorf nimi rządzi, zgodnie z prawem, manifestujące tłumy są tego samego zdania. Mamy więc cyrk na kółkach, świat to obserwuje i nie może wyjść z podziwu. Oto dokąd nas doprowadzili Kaczor i Duda, którzy podobno są prawnikami. Dlaczego Duda nie chce podjąć postanowienia w formie pisemnej? – Bo czuje smród i się boi!


6 lipca. Sprawa profesor Gersdorf nabrzmiewa, jak pierś karmiącej matki, nie tylko w Polsce zresztą. W sensie prawnym jest ona prosta jak konstrukcja cepa, nie ma tu żadnych zawiłości, złamanie Konstytucji jest oczywiste, nawet dla laika i PiS powinien już dzisiaj myśleć, jak wytłumaczyć Polakom, że pani Gersdorf pozostanie I prezesem SN do końca swojej kadencji, czyli do 30 kwietnia 2020 roku. Jestem tylko ciekaw, czy Kaczyński z Morawieckim i Dudą, zwanym prezydentem spróbują, jak w przypadku ustawy o IPN, przekuć swoją klęskę w sukces. Nie jest przy tym ważne, kto im odpowiednią nowelę ustawy napisze, może to być nawet Mosad.
     Czy UE może przymknąć oko i odpuścić Polsce łamanie praworządności? – Nie może! KE zaangażowała w tej sprawie cały swój autorytet i – jeśli odpuści tak gruby numer, jak odwołanie I Prezes SN w połowie jej, zapisanej w Konstytucji kadencji – to zgodzi się tym samym na pełne lekceważenie jej samej przez dowolnego członka Unii i na lekceważenie unijnego prawodawstwa. Po zgodnych, więcej niż krytycznych wystąpieniach przewodniczących wszystkich komisji unijnych na spotkaniu z Mazowieckim widać, że rozumieją oni powagę sytuacji i konieczność udowodnienia Kaczyńskiemu, że obrał złą drogę, drogę na manowce, przynoszącą potężne straty, nie tylko wizerunkowe i Polsce, i jemu samemu.

Wydarzenia - czerwiec III_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
 
21 czerwca . Po spotkaniu Macrona z Merkiel i zapowiedzi utworzenia oddzielnego budżetu państw strefy euro minister finansów stwierdziła, że „to niepokojąca informacja dla Polski”. Nie jest to, trzeba przyznać, stwierdzenie odkrywcze ani wnikliwe. Tak się musiało skończyć nasze wstawanie z kolan i darcie kotów ze wszystkimi w Unii, z kim tylko się da. – Walimy łbem w potężną przeszkodę! Dla nas przecież ważniejszą od przyszłości jest historia, fałszowana zresztą przez PiS – kto wyklęty(?), kto niezłomny(?), kto komuch a kto patriota(?), kto pod Smoleńskiem zginął a kto poległ(?), kto uchodźca a kto emigrant(?), ……..
     Co zrobił i co zamierza zrobić pisowski rząd, żeby nie powstała Europa dwóch prędkości? Czy nadal będzie krzyczał, że Unia jest be a Polska jest wzorcem przestrzegania praworządności, gospodarczym mocarstwem i rozdającym karty centrum wielo-morza?


Przedstawiciele Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa, z jej przewodniczącym, przyjechali do Polski, żeby sprawdzić na miejscu zgodność z demokratycznymi standardami ostatniego wyboru sędziów do nowego KRS. Z wypowiedzi tegoż przewodniczącego wynika, że standardem demokratycznym jest bezpośredni wybór przez sędziów przynajmniej połowy składu KRS a u nas cały obecny skład, jak wiadomo, został wybrany przez polityków. Grozi to wyrzuceniem polskiego KRS-u z Sieci.


22 czerwca. W Światowy Dzień Uchodźcy Orban i jego partia wprowadzili zapis do ichniej Konstytucji, który zabrania pomagania uchodźcom pod groźbą więzienia i który wprowadza „zakaz bezdomności”. Wszystko to „w celu zachowania dziedzictwa i chrześcijańskiej kultury Węgier”. Fakt ten pokazuje, jak pokrętnie mogą być uzasadniane posunięcia rządów autorytarnych. Czy Jezus ze swoimi ziemskimi rodzicami uciekając przed siepaczami Heroda nie był uchodźcą? Czy nie byli uchodźcami jego uczniowie i wyznawcy uciekający przed prześladowaniami władz Rzymu? Czym oni różnili się od współczesnych uchodźców, również chrześcijan, uciekających przed wojną i śmiercią?  Wprowadzając nowe, drastyczne przepisy Orban pokazał, że jest przeciwny zachowaniu dziedzictwa i chrześcijańskiej kultury Węgier.


24 czerwca. Nasi kopacze zostali zdeklasowani w Kazaniu, w meczu o wszystko, przez Kolumbię. Wynik 0:3. Sam wynik nie oddaje jednak różnicy klas. Pod względem kultury gry, taktyki, techniki, zaangażowania, szybkości i innych aspektów ważnych w tej dziedzinie sportu, drużyny te dzieliła przepaść. W tym samym czasie nasi siatkarze dobrze sobie radzili w Pucharze Narodów ale o tym było cicho. Teraz możemy znowu wrócić do celebrowania „naszych znakomitych, piłkarskich asów”, roztrząsania kształtu spacerówki dziecięcego wózka Lewandowskich, czy koloru lakieru do paznokci żony kapitana tej drużyny. Czeka nas jeszcze mecz z Japonią. Tego meczu nie będzie można nazwać grą o honor, jak to się zwyczajowo mówi, bo drużyna ta honor już straciła.


Erdogan wygrał swoje wybory zmieniające ustrój Turcji z parlamentarnego na prezydencki. Głosowanie wygrał już w pierwszej turze a udział w nim wzięło – podobno – niemal 90 procent uprawnionych. To jest dopiero talent i krętacz polityczny, nasz Kaczorek jest przy nim pryszczem.


26 czerwca. W PE odbyło się wysłuchanie Polski w związku z procedurą prowadzącą do zastosowania paragrafu 7 Unii. Po tym wysłuchaniu komisarze dali Timmermansowi zielone światło na dalsze kroki prawne wobec Polski, w związku z łamaniem praworządności.
27 czerwca. Nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, zwołane przez PiS w celu naprawienia przepisów związanych z gromadzeniem i utylizacją odpadów. Tuż przed otwarciem tego posiedzenia okazało się, że głównym tematem będzie nowelizacja ustawy o IPN-ie, wrzucona przez PiS do rozpatrzenia w trybie pilnym. Nowelizacja ta ma naprawić słynną ustawę napisaną przez Ziobrę i Jakiego, która w sposób katastrofalny zniszczyła nasze relacje z Izraelem, USA i Ukrainą. Nowelizacja ta nie była  konsultowana ani w kraju, ani za granicą a konsultacje te powinny być przeprowadzone szeroko, chociażby z powodu zachowania przyzwoitości.
     Nowelizacja polega na skasowaniu artykułów 55A i 55B, które mówiły o groźbie karania osób i instytucji, które by się ośmieliły zarzucać Polakom współudział w ludobójstwie, zwanym holokaustem, przywołując chociażby pamięć o szmalcownikach.
     Żeby odciąć telewidzów od wypowiedzi posłów opozycji, dotyczących trybu wrzucenia tego tematu na posiedzenie i jego procedowania, TVPis Info, po pierwszych wystąpieniach, pokazywało już tylko filmik zawierający migawki z Sali sejmowej bez fonii, kilkadziesiąt chyba razy ten sam a w zamian można było słuchać głosu tzw. ekspertów i komentatorów, wychwalających PiS i jego poczynania. Relację na żywo z Sejmu włączano jedynie wtedy, gdy głos zabierał przedstawiciel strony rządowej. Typowa dla PiS-u obłuda i cenzura.
     Zaraz po dyskusji związanej z pierwszym czytaniem noweli ustawy marszałek zarządził czytanie drugie, po czym poseł Suski (ten od carycy Katarzyny) zgłosił wniosek formalny o natychmiastowe przejście do czytania trzeciego, bez dyskusji, co głosami PiS przegłosowano.
     Takiego cyrku dawno nie było, choć przecież PiS wyczyniał dotąd w Sejmie różne, niewyobrażalne wygibasy. Stosując tego typu procedurę i tryb, w ciągu około dwóch godzin przeprowadzono trzy czytania nowelizacji ważnej ustawy i ją ostatecznie zaklepano. Od południa proces nowelizacji był już prowadzony w Senacie, który na jej zaklepanie bez poprawek potrzebował 4,5 godziny. Godzinę później nowelizację podpisał Duda. Cały proces legislacji w obu izbach wraz z podpisem prezydenta trwał 10 godzin. Trzeba by to było pewnie zgłosić gdzie trzeba, żeby wyczyn ten został uznany za rekord Ginnessa.
     Ważna nowelizacja tej katastrofalnej ustawy, oczekiwana od dawna i przez zdecydowaną większość Polaków popierana, została przeprowadzona w sposób katastrofalny i niedemokratyczny, pokazujący kolejny raz jaką wydmuszką jest nasz parlament.
     O godzinie 18.00 premierzy Morawiecki i Natanjahu podpisali uzgodnioną wspólnie deklarację.


28 czerwca. Nasi kopacze wygrali w Wołgogradzie z Japonią 1:0 i zajęli „honorowe”, ostatnie miejsce w grupie H. Do dalszych gier awansowały Japonia i Kolumbia, a Senegal, z 4 punktami, z gorszą jednak pozycją w zakresie żółtych kartek od Japonii,  zajął trzecie miejsce. Przez ostatni kwadrans meczu obie drużyny pozorowały już jedynie grę, ponieważ Japończycy znali sytuację w grupie a Polacy byli zadowoleni z wygranej. Mieliśmy więc do czynienia z anty-piłkarstwem, co stało się głównym przekazem z tego meczu.


28 czerwca. Na szczycie UE wypracowano kompromis w sprawie uchodźców (dobrowolna relokacja plus reforma prawa azylowego). Migranci uratowani na Morzu Śródziemnym mają być umieszczani w specjalnych obozach w Afryce Północnej. Przedłużono również o kolejne pół roku sankcje gospodarcze wobec Rosji.


Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN przyjęło uchwałę, w której stwierdza, że Małgorzata Gersdorf pozostaje na swoim stanowisku do kwietnia 2020 roku. Wygląda więc na to, że już wkrótce, bo od 4 lipca, będziemy mieli do czynienia z dwoma Sądami Najwyższymi.

Wydarzenia - czerwiec II_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
9 czerwca. Oglądając pojedynek naszych kopaczy z Chile (2:2) co jakiś czas przełączałem TV na Festiwal w Opolu. Wygląda na to, że zmierza on w tym samym kierunku co stadnina koni w Janowie. Po prostu "lipa+". Prowadzącymi byli osobnicy we frakach lodziarzy, gwiazdami - nieśmiertelna Rodowicz i Krawczyk a brawa serwowali z ogromnym animuszem młodzi statyści, czyli wynajęci przez Kurskiego klakierzy, ubrani w narodowe barwy i zapełniający znaczną część pustawych mimo tego trybun amfiteatru. Maryla powinna dostać co najmniej mandat za recydywę albo duże pieniądze od pana Jacka za wysługę lat.


11 czerwca. Minął już rok z okładem od wypadku/ stłuczki kolumny Be Szydło w Oświęcimiu. Śledczy wyraźnie grają na zwłokę i dawno by już to dochodzenie umorzyli, gdyby nie sprzeciw Sebastiana K., któremu chce się wcisnąć odpowiedzialność za tą kolizję. Prokuratura do tej pory „nie była w stanie” ustalić, czy kolumna rządowa używała wtedy sygnałów dźwiękowych, czy też używała jedynie sygnałów świetlnych. Nie była w stanie a raczej nie chciała, bo jest cały zastęp naocznych świadków, innych niż funkcjonariusze BOR, którzy twierdzą, że były tylko świetlne. W takim przypadku jednak odpowiedzialność za kolizję ponosi kierujący tą kolumną, ponieważ wyprzedzanie miało miejsce na podwójnej linii ciągłej i na skrzyżowaniu. Mamy tu więc do czynienia z „kitem+” w celu wybielenia winnych a pogrążenia przypadkowego człowieka.


11 czerwca. Studenci Uniwersytetu Gdańskiego dołączyli do protestu swoich kolegów z Warszawy, Wrocławia, Krakowa, … związanego z próbą przeforsowania reformy Gowina, zawartej w tzw. ustawie 2.0, czyli gruntownej reformy szkolnictwa wyższego, zakładającej wzrost władzy rektora, zmniejszenie ilości dyscyplin naukowych, powołanie Rad Uczelni w których działałyby osoby z otoczenia biznesowo-politycznego (Misiewicze), zmiany sposobu uzyskiwania tytułu doktora oraz sposobu finansowania uczelni. Mówiąc krótko, chodzi o podporządkowanie uczelni politykom i biznesmenom, czyli o zniszczenie ich autonomii.
     Po kilkudziesięciu latach historia zatacza koło. Brawo studenci! Pora na złamanie karku PiS-landowi, pora pogonić tych zgorzkniałych, faszyzujących dewotów i karierowiczów, pora na pokazanie siły młodości i jej energii w obronie demokracji. Pora na zastopowanie destrukcji państwa prowadzonej przez „Kim Un Jest” – Kaczora.


12 czerwca. Duda, zwany prezydentem ogłosił nie zatwierdzoną jeszcze listę 15 pytań, które miałyby być postawione w ewentualnym referendum dotyczącym zmian w Konstytucji. Pytania dotyczą różnych spraw, w tym zapisu programu 500+, wieku 60/65 lat do przejścia na emeryturę, uczestnictwa w UE i NATO, …..  Uważam, patrząc na te tematy, że szkoda pieniędzy na tak kosztowną imprezkę. Lepiej dać te pieniądze niepełnosprawnym. Znacznie taniej i lepiej będzie wymienić prezydenta – nieudacznika na osobę o wyższym morale i umiejętnościach. Dudzie się pewnie wydaje, że jeśli coś nakręci ze zmianą Konstytucji to nie odpowie przed Trybunałem Stanu za złamanie i sponiewieranie tej, na którą przysięgał. Nic z tego – odpowie!!!
     Jak zwykle w takich przypadkach internauci prześcigają się w żartach i zgłaszaniu coraz śmieszniejszych pytań, w rodzaju:
- czy do rodziny oprócz matki i ojca mają być zaliczane również dzieci i zwierzęta domowe?
 - czy orzeł powinien zostać zastąpiony symbolem kaczora?
 - czy osoby kandydujące na urząd prezydenta powinny przed wyborami przejść badania psychiatryczne?


12 czerwca. W  Singapurze  odbył się szczyt Trump – Kim Dzong Un dotyczący ustalenia warunków prowadzących do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Z zapowiedzi wynika, że był to początek procesu a dalsze prace i działania w tym zakresie będą prowadzone intensywnie. Oby się to udało, świat mógłby wreszcie głębiej odetchnąć.


14 czerwca. Guy Verhofstadt o PiS i Kaczyńskim -  „W Europie jest piąta kolumna: cheerleaderki Putina, które chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację od wewnątrz. Le Pen, Wilders, Farage, Orban, Kaczyński, Sabrini korzystają z rosyjskich pieniędzy i wywiadu”.  Becia Mazurek uznała, że to skandaliczne kłamstwo i stwierdziła, że „nasze pieniądze nie pochodzą z Kremla, tylko z legalnych źródeł”. Zapowiedziała też proces sądowy w obronie Kaczora. No, widocznie Becia ma lepsze informacje w tym zakresie niż Guy, pytanie tylko, czy są one bardziej wiarygodne i od kogo pochodzą (od Wolfganga?, od Antka?, od innego jeszcze agenta?)


18 czerwca. Frans Timmermans z wizytą u Morawieckiego w Warszawie. Z przekazywanych informacji wynika, że rozmowy na temat przestrzegania przez PiS praworządności zakończyły się zasłużonym fiaskiem. Co dalej? – Zobaczymy.


Niejaki Jurgiel, jeden z zaufanych Kaczora i Podgrzybka, minister rolnictwa podał się do dymisji … ze względów osobistych. „Zasłużony ten człowiek, co to zlikwidował ASF, uzdrowił stadniny hodowli koni, wywalczył w UE taką samą wysokość dopłat dla rolników, jaką pobierają rolnicy państw zachodnich, …..” idzie na zasłużony odpoczynek. Z informacji prasowych wynika, że „dzięki” Jurgielowi PiS zaczyna potężnie tracić swoje wpływy na wsi na rzecz PSL-u i że to jest rzeczywisty powód dymisji. Dodać trzeba, że do wydania z II filaru polityki rolnej a więc na modernizację rolnictwa, z aktualnego rozdania budżetowego pozostało jeszcze około 8,5 miliarda euro. Wydawać te pieniądze można do końca roku 2020. Rozsądnych propozycji inwestowania w tym zakresie nie ma, grozi więc Polsce finansowy blamaż.


19 czerwca. Dzisiaj mecz naszych kopaczy z Senegalem w Moskwie. Telewizja i radio wręcz ociekają, od kilku już dni, tym tematem. Nie da się tego oglądać ani słuchać, bo zbiera na mdłości. Czy naprawdę najważniejszym tematem dnia musi być to, co ci ludzie jedzą na śniadanie, ile kroków dzieli ich hotel od hotelu przeciwników albo z jaką częstotliwością otwiera usta trener na odprawie?
     19 czerwca póżno. No i dali odwłoka, niestety.

Wydarzenia - czerwiec I_2018.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
27 maja. Protestujący w Sejmie niepełnosprawni wraz ze swoimi opiekunami zawiesili około 14.30 swój strajk. Wyszli z Sejmu po 40 dobach wegetowania na jego korytarzu i spania na posadzce, po doświadczeniach wynikających z podłego traktowania i poniżania. Ludzie zobaczyli na własne oczy niewrażliwość funkcjonariuszy PiS-u na los tej grupy ludzi, strasznie dotkniętych przez los, oraz działania mające na celu odcięcie ich od świata. Partia ta straciła status prospołecznej. Każdemu z nas pozostanie w pamięci to, co zobaczył i to, co od wielu jej polityków usłyszał. Nie będzie łatwo tego zapomnieć. Nikt z rządzących nie będzie już mógł się nadymać i chwalić czymkolwiek, dopóki te podstawowe problemy społeczne nie zostaną rozwiązane. Cały Naród a szczególnie politycy dostali lekcję od tej niewielkiej grupy ludzi - lekcję pokory, świadomości o realiach, o prowadzeniu dialogu, lekcję o koniecznej empatii dla słabszych, o konieczności spełniania potrzeb podstawowych w pierwszej kolejności, o ……….  Bo każdy z nas, prędzej czy później, stanie się osobą niepełnosprawną.

Znalezione w Internecie – „Bezcześcić zwłoki ofiar, wyrżnąć drzewa, mordować zwierzęta, poniżać niepełnosprawnych, torturować w ubikacjach komisariatów, podpalać mieszkania aktywnym członkom opozycji – oto bilans dobrych zmian rozbydlęconej swołoczy”. Jakie jest rozwiązanie, żeby się w tym nie udusić? – Nie otwierać okien!”


28 maja. Płonie kolejne, ogromne składowisko odpadów, tym razem przy zakładach recyklingu w Jeleniej Górze. Które to już w ostatnim czasie? – Naliczyłem ich około trzydziestu. Ministerstwo Ochrony Środowiska podaje, że od początku roku było ich już sześćdziesiąt. Sprawdza się powiedzenie, że Polska jest krajem teoretycznie, szczególnie pod rządami PiS-u. Ukuło się już nawet powiedzenie „utylizacja po polsku”. Gdzie są wszystkie służby? Kto steruje teraz tą mafią, gdy Kaczor ma przetrącone kolanko?


29 maja. Zgodnie z pierwszą przymiarką KE z podziału środków na fundusz spójności w latach 2021-27 Polska miałaby otrzymać 64,4 miliarda euro, czyli o prawie 20 miliardów euro mniej (23%) niż w rozdaniu realizowanym obecnie. Sytuacja na początku negocjacji budżetowych wygląda więc katastrofalnie. Podobnych cięć możemy się podobno spodziewać przy podziale dopłat rolnych. Zapowiadany, czarny scenariusz zaczyna się więc realizować.
     Połowa inwestycji w ostatnich latach była u nas realizowana za pieniądze unijne. Mamy ich teraz dostawać znacznie mniej. Co więcej, można się obawiać, że te obniżone kwoty mogą być mrożone w związku z tym co się dzieje z wymiarem sprawiedliwości. U kogo dochodzić tych strat? Sam Kaczor przecież ich nie pokryje. Wkrótce ma być znana propozycja przyszłych dopłat dla rolników. Nasi mieli być, zgodnie z obietnicą, zrównani z zachodnimi. Jeśli tak się nie stanie politykierzy pisowscy muszą się spodziewać potężnego trzepania skóry. Do wyborów parlamentarnych jeszcze ponad rok. Sprawy podziału unijnych pieniędzy powinny być już wtedy w miarę klarowne.


 31 maja. Pojawiła się informacja, że w ramach Funduszu Rozwoju Gospodarstw Wiejskich mamy dostać 25 % mniej a na bezpośrednie dopłaty dla rolników 1 procent mniej od tego, co dostajemy w bieżącym rozdaniu budżetowym Unii.


4 czerwca. „Moralny jak poseł Pięta z PiS-u” – opozycja wymusiła na kierownictwie tej partii zawieszenia go w prawach członka a także odwołanie z dwóch komisji sejmowych – ds. służb specjalnych oraz ds. amber gold. Nosił wilk razy kilka … chciałoby się powiedzieć. Pięta przypinał wszystkim łatki niemoralności a w tym samym czasie sam robił, co robił. Nie chcę tego wyliczać, szkoda czasu na pisowską piętę.

PiS prowadzi do destrukcji nie tylko własnej ale całego kraju. Okazuje się, że "Polska w ruinie" to nie było hasło, to był program tej partii. Póki co mamy defekt kolana, odciętą piętę oraz niedowład mózgu. Są symptomy następnych defektów a to dopiero 2,5 roku rządzenia. W poprzednim swoim rozdaniu Kaczor poddał się po dwóch latach. Jak będzie teraz? - Zobaczymy! Tak czy inaczej nie wygląda to dobrze a poważne kłopoty przecież dopiero się zaczęły. Pal diabli Kaczora jednak, to się odbije czkawką nam wszystkim. Prowadzenie eksperymentów na żywym organizmie jest sztuką, nieosiągalną - jak widać - dla tego prymitywa, uważającego się za zbawcę Polski.


6 czerwca. Rada Praw Człowieka ONZ stwierdza – „Zmiany w polskim prawodawstwie osłabiły trójpodział władzy. Lekarstwo okazało się gorsze niż choroba tocząca wymiar sprawiedliwości. Polska Fundacja Narodowa przedstawia sędziów jako wrogów Polaków i zło w polskim społeczeństwie …”. Rada ONZ rekomenduje, by polskie władze wycofały się ze zmian, które naruszają porządek prawny i równowagę władz w Polsce. Wzywa Polskę do powstrzymania się od wypowiedzi skierowanych przeciwko sędziom, do zaprzestania ingerencji w działalność SN oraz do niezwłocznej realizacji nieopublikowanych dotąd wyroków TK a także do wycofania zmian wprowadzonych do ustawy o KRS. Raport ten na osiemnastu (podobno) stronach jest miażdżącą krytyką tego, co zrobił PiS z naszym wymiarem sprawiedliwości. Można mieć obawy, że nie przejdzie on bez echa.


W Sejmie debata związana z wnioskiem PO dotyczącym odwołania Szydło i Rafalskiej po protestach osób niepełnosprawnych trwających 40 dni i braku jakiejkolwiek empatii ze strony tych pań, nie mówiąc już o pozytywnych działaniach w celu rozwiązania konfliktu. Było więcej niż gorąco, Beata była zdegustowana a Morawiecki, broniący swoich ministrów, przeszedł w zakłamaniu i sloganach wszelkie granice. Urszula Augustyn z PO do Be Szydło – „Nie zapomina pani o sobie i swoich ministrach, potrafi pani przyznawać sobie wielotysięczne nagrody ale do niepełnosprawnych, przez 40 dni, nie potrafiła pani przyjść i powiedzieć, że nie dacie im 500 złotych”.


7 czerwca. Od dwóch dni trwa protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego, który – po próbach ich wyproszenia przez straż uniwersytecką –  został zalegalizowany przez rektora. Protest jest sprzeciwem przeciw „próbom podporządkowania szkół wyższych biznesowi i przeciw ich upolitycznieniu”, co wynika z procedowanej już w Sejmie ustawy przygotowanej przez zespół Gowina. PiS nie może żyć bez podporządkowywania sobie wszystkiego od stajennych w stadninach koni po SN i inne organizacje trzeciej władzy. Teraz próbuje podporządkować sobie szkoły wyższe i zlikwidować ich samorządność.


 Głosami senatorów PiS, prawie spontanicznie (jeden się wyłamał), Senat obciął parlamentarzystom wynagrodzenie o 20 procent. Czy to jest poważne? Czy ci politycy reprezentują swoich wyborców, czy jedynie swoją mafijną partię? Dlaczego o 20 a nie o 25, 75, 15 czy zero? - Ponieważ o tyle obniżyć polecił im Kaczor. Są przecież między nimi ludzie - wydawałoby się - poważni, z tytułami profesorów, doktoratami, .... a zachowują się tak, jak ci z pierwszej RP, którzy głosowali tak, jak kazał im namiestnik Carycy, dla apanaży, które od niego otrzymywali albo ci z czasów komuny, którzy również sprzedawali się za profity. Jak muszą się czuć te buce i buce taką działalność popierające?


KE postanowiła poprosić RE o zorganizowanie wysłuchania w sprawie łamania praworządności w Polsce. Ma to związek z postępowaniem w sprawie uruchomienia w stosunku do Polski paragrafu 7. Widać z tego, że KE nie daje się PiS-owi wodzić za nos.

Wydarzenia - maj II/2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
8 maja. Donald Trump ogłosił, że zrywa porozumienie nuklearne z Iranem twierdząc, iż kraj ten nie wywiązuje się z warunków umowy. Oskarżył też Iran o finansowanie terroryzmu. Trump zapowiedział nałożenie na Iran „potężnych” sankcji gospodarczych. Eksperci zgodnie twierdzą, że w związku z powyższym należy się spodziewać dużych wzrostów cen ropy naftowej na rynkach.

Wydarzenia - maj I/2018

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
Spece z PiS do tej pory twierdzili, że można dawać jednym, nie zabierając innym – BFG dla przykładu, wsparcie Czartoryskich, wysokie pobory, nagrody i odprawy całej familii swoich Misiewiczów, pieniądze utopione w węgiel i elektrownie węglowe, szalone dotacje dla TVP, ochrona Kaczora, schodki smoleńskie, śpiewające i gadające ławki patriotyczne, francuski jacht, PFN, ……. Itd., itd., można by to wymieniać w nieskończoność. Zmienili zdanie i twierdzą teraz, że w celu rzucenia jakiegoś „ochłapu” niepełnosprawnym muszą opodatkować Polaków trochę lepiej (niż średnia) zarabiających, czyli stworzyć fundusz solidarnościowy.