Polub NaszePanstwo.pl na   

Towarzysz Isiewicz cz. VI

  • Kategoria: Polityka
  • Simon














Akt I cz. VI 

Ach jest! Już przybył! Dreszcz po obecnych,
U drzwi gromowcy hardo stanęli.
Pogromca zdrady i spisków niecnych;
Genialny znawca czerni i bieli.

Alfa, Omega, punkt odniesienia,
I Dobrej Zmiany ciągła podnieta.
Blask Odeń bije nie do zniesienia
Oto jest Partii Pierwszy Sekretarz!

Wyrywa salę, rzekłbyś, z marazmu
I frenetyczne dostaje brawa.
Niektóry działacz doznał orgazmu:
Sekretarz Pierwszy będzie przemawiał!

To ten, co prawo ma w swojej pieczy
I, jak cukierki, zaszczyt rozdaje;
Ten, co uczciwe uczyni rzeczy.
Ten, co kraj nim jest – a on jest krajem.

Da prezydentów - tychże obala,
Historia żywa - historia wzniosła.
Zwykłego posła niezwykła skala:
Oby Giganta ziemia uniosła!

Jak zrozumieją kiedyś potomni
(Skroń Mu już srebrzy godna siwizna),
Że choć tak Srebrny, to taki skromny…
Kto na wielkości się wtedy wyzna?

Siła geniuszu, to boska siła;
Bywa kapryśna – lecz hojna taka,
Więc kiedy Wodza nam obdarzyła,
Nieco zostało i dla bliźniaka.

Dzieci lepszego to były sortu
I wyróżniała je kindersztuba;
Nie, jak komusze dzieci resortów.
A nawet filmu to była chluba.
(A w jaki sposób role dostali,
Pytać by mogli ludzie, co mali)

Z dawna świadomy swej przyszłej roli –
Zbawcy – aż wdzięczność czują narody,
Skalać komuną się nie pozwolił:
Dbał, by komunizm nie czynił szkody.

Głównie to Jemu. Bo próby męstwa,
Zbyt na to drogie, by za nie płacić.
Byłby to objaw przecie szaleństwa
Przyszłego Wodza tak łatwo stracić.

(Jak w inny sposób, drogi łaskawco,
Emerytalnym mógłby być Zbawcą?
Zresztą nieprawda, bo sam pamięta,
Że stały sobie chyba esbeki,
A On tak spojrzał, że mieli w piętach,
Kiedy był wchodził do biblioteki.)

Trzeba pamiętać o zagrożeniach
I czystość duszy trza mieć na względzie.
Potyczkę z diabłem w klęskę zamienia,
Gdy diabeł twoją duszę posiędzie.

Ze złem sam kontakt – i już skalani.
Wszak chcesz zachować moralną klasę?
Popatrz, jak oni są ubabrani,
Kiedy zaczęli walkę przed czasem.

Wszystko agenty, byłe komuchy;
Albo lewactwo albo kontakty,
Człowiek wymiotne miewa odruchy
Kiedy o KORze kojarzy fakty.

Zatem Isiewicz pełen podziwu
Dla strategicznej Prezesa myśli:
Do opozycji nie lgnął aktywu
I nową Polskę czysty nam kryśli.

Byli bliźniacy wszak nieskalani.
Marksizm – leninizm by w doktoratach –
W sercu przaśnymi zaś kołtunami,
Marksizm – zwyczajna carom obiata.

Kiedy potrzeba jest polityczna,
Wypada jakoś przeszłość poprawić.
Tu – polityka jest historyczna,
Która – nie ucząc – świetnie nas bawi.

Niepokalany i jest bez grzechu,
Choćby za Gierka był komunistą
(Nie ten przez płoty skakał był Lechu),
Ważne, że teraz jest pislamistą.

Tamten – to agent, element wrogi,
I stalinistą był jego wujek.
Widać w esbecji zbyt zbity w ciemię,
Bo się do Partii nie zapisuje.

(Isiewicz powie wam też to śmiele,
Że słusznie czujna była milicja,
Byli to zdrajcy i wichrzyciele,
A nie prawdziwa zaś opozycja.

Jakieś lewaki i jakieś Żydy,
Za forsę zgniłą si-aj-ej siane.
To nosiciele przyszłej ohydy,
Jewropejczyki jakieś zasrane)

Czas historyczne poprawić role.
Etos bliźniaczy – to czyste ręce.
Jeden nie siedział przy pewnym stole,
Drugi nie bawił zaś w Magdalence…

Historia nieraz troszkę nawali –
To nic dziwnego, że sprzątać trzeba.
Gdy elektryka wypromowali,
Nie chciał chłopakom uchylić nieba.

Żadnej wdzięczności od prezydenta!
I jeszcze prostak! Jakieś „zderzaki”.
Trzeba więc zrobić z niego agenta
I spalić kukłę wśród prawej klaki.

A wystarczyło zwykłe „dziękuję”,
Choć raz ukorzyć się przede Wodzem.
Nienawiść czystą Isiewicz czuje
Że wciąż wałęsa się gdzieś ten zbrodzień!

Nie dość, że piękny socjalizm zgubił,
Że chwałę za to przez lata zbierał;
To jeszcze życiem swoim się chlubił,
To jeszcze z Wodzem samym zadzierał!

A potem spiski i nocne zmiany;
Wziął, niczym swoją, „wojnę na górze”.
Patriotów krzywda wręcz nieprzebrana,
Gdy rosło nowe lewe odnóże.

Po to historii piękna naprawa,
Wsparta reformą znów edukacji:
Dla obiektywnej prawdy – są prawa:
Przez subiektywne kłamstwa – do racji.

Wielka historii jest waga nauk,
Odpowiedzialność ciąży na rządzie:
Reformę zrobić gronu i ciału –
Niech młodzież SŁUSZNĄ wiedzę posiądzie.

Chronić dzieciątka przed deprawacją,
Lewacką naukę w prawą odmienić.
W Europę strzelim kontrreformacją:
Przedni to podstęp – lekko spóźnieni.

Już to wybornie książki się palą,
Tańczą nad ogniem – co ich nie znają;
Z zaciętą gębą kanon ustalą:
Telegazetę tylko czytają.

Już to w Olsztynie dyrektor szkoły,
Usunie książkę, gdzie jest ślimaczek:
Nie będą dzieci psuć nam pierdoły
(No bo ślimaczek jest obojnaczek.)

By nie narażać młodych na świństwa,
Program zmieniony zaraz zostanie,
Gwarant czystego dzieciąt dzieciństwa -
To rozmnażanie przez pączkowanie.

Będą też lekcje o ewolucji;
W którą naprawdę Lech skakał stronę.
I ewolucja dla rewolucji:
W dni siedem fakty będą zmienione.

By to osiągnąć, mus reformować
(Pisma okólne i załączniki),
Reform wciąż sypać, a nie żałować
(A w jednej klasie ze trzy roczniki.)

Do załączników znów pisma inne,
A w nich wyjątków podkatalogi;
Pani Zalewskiej służby uczynne,
Kleją reformy w pośpiechu srogim.

(Ach, oczekiwań te miłe dreszcze,
Bo to się nie raz odmieni jeszcze.)

Reformą słodko tak obłąkani…
Kto stoi, ten się cofa. Przy czym,
Tu będą wszyscy testowani.
My nie cofamy się przed niczym!

(Może z wyjątkiem tylko zadania:
Nauczycielom podwyżek dania.)

I to jest wszystko świetna koncepcja;
Tam nazad zmiany i niewiadome,
Ta papierowa reform incepcja –
Na piękny efekt to obliczone.

Że ministerstwo to edukacji,
Dzieci i młodzież przygotowuje,
Jak żyć w chaosie i biurokracji:
Naukę praktyczną cudnie stosuje.

W kraju praktyka przecież codzienna,
Dać fundamenty na klej i sznurek:
O tym jest wiedza niezwykle cenna,
Życie im przyszłe organizuje.

Jakże to pięknie jest porobione!
Rzuca minister coś w wentylator –
Lekcje religii nie zagrożone –
To sobie lagę rząd kładzie na to.

Dobrze niepewność w ludziach zaszczepić
I Elbanowskim już nie chce się;
Do czego tu się można przyczepić,
Skoro nie widać – do czego nie?!

Żeby minister nie zaściskali,
Pochwał nie piali ludzie weseli,
Uczniowie aby nie całowali,
Jedzie Zalewska też do Brukseli.

Przykro, że postać tak ukochana,
Wiedząca, co tam w młodzieży  gra,
Odchodzi, reform orką sterana…
Kto uwrażliwi na PCK?!

Taka nadzieja, że będą inni,
Którzy nie zejdą z tego pułapu.
Partii posłuszni, Partii uczynni:
Trzeba Historii dodać make-up’u.

(Ach, może wreszcie na ścianach zobaczę
Mural, jak to Prezes przez płot stoczni skacze!)

Wielce subtelna to dialektyka,
Gdy kto niewprawny, może poranić;
Niech jej ignorant lepiej nie tyka,
Bo to niełatwo rządzić masami.

cdn. :)

Wydarzenia - kwiecień III_2019.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
11 kwietnia. Pierwsza część testów (humanistyczna) w ramach egzaminu gimnazjalnego nie odbyła się wczoraj jedynie w trzech szkołach. Jak podano nie odbyły się one z powodu braków w zespołach nadzorujących. Próba wykorzystania przez MEN dzieci jako zakładników strajkowych kompletnie  się więc nie powiodła. Dzięki zaangażowaniu lokalnych samorządów i nauczycieli w całą akcję egzaminacyjną PiS i jego rząd nie będą więc miały możliwości „pochylenia się nad biednymi, opuszczonymi przez nauczycieli dziećmi”.


UE zdecydowała na swoim szczycie o przedłużeniu terminu brexitu do 31 października. Zjednoczone Królestwo może – oczywiście – dokonać tego wcześniej, jeżeli ich Izba Gmin wreszcie się na coś zdecyduje. Przedłużenie terminu wyjścia obwarowane jest warunkiem przeprowadzenia w UK wyborów do Europarlamentu, jeżeli ostatecznej decyzji nie będzie do czasu wyborów. Moim zdaniem jest coraz bardziej prawdopodobne, że brexit po prostu nie nastąpi.


12 kwietnia. Trzeci i ostatni dzień egzaminu gimnazjalnego. W poniedziałek rozpoczną się egzaminy ósmoklasistów. Zbliża się też pora matur a wcześniej końcowych ocen przyszłych arbiturientów. Czy nadal będzie się to odbywało gładko?


Z obliczeń Fundacji Batorego wynika, że w ciągu dwóch pierwszych lat swoich rządów PiS wymienił 97% prezesów spółek państwowych. Wynika z tego, że miał ławkę rezerwowych zdecydowanie dłuższą niż FC Barcelona w latach swojej największej świetności. Ponieważ wymiana prezesów prowadzona była bez konkursów wiadomo, że na ławce tej byli wyłącznie ludzie wybitni, wszechstronnie wykształceni, ogromnie doświadczeni, obrotni i ideowi, jak choćby marszałek Karczewski, który dla swojego stołka „się poświęca i pracuje dla idei”, jak sam  oświadczył. Pewna pani radna z PiS-u zaczęła właśnie zarządzać Stocznią Szczecińską a pan wójt z Pcimia, niejaki Obajtek, z powodzeniem zarządza Orlenem. Kierowca prezesa albo pani Basia potrafią nie tylko zarządzać spółką Srebrna ale mogliby, gdyby tylko chcieli, zostać – dajmy na to – prymasami. PiS działa jak PZPR tylko towarzysze są bardziej zachłanni. Pisiewiczów i Misiewiczów zaś ma niewyczerpane wręcz zastępy.


13 kwietnia. Kolejna seria regionalnych konwencji przedwyborczych. PiS tym razem produkował się w Lublinie. Kaczyński i Morawiecki skupili się tam na niecelowości wprowadzania waluty Euro. Sama interpretacja i dalsze dyskusje tego tematu pokazują, że został on wywołany w celu przykrycia tematu strajku generalnego w edukacji. Przecież wprowadzenie Euro wymaga zmiany Konstytucji a do tego trzeba mieć zgodę 2/3 ogólnej ilości posłów, na co jeszcze bardzo długo się nie zanosi.


Kim Dżong Un otrzymał nowy tytuł – „Najwyższy Przedstawiciel Całego Narodu”. Wydaje się, że nasz deweloper z Nowogrodzkiej nie jest gorszy a tytuł Najwyższy (Najniższy) Przedstawiciel Całego Narodu, chociaż oczywisty, nie umywa się do tytułu „Jarosława Polskizbawa”. Nie miejmy więc kompleksów.


15 kwietnia. Osmy dzień strajku generalnego nauczycieli i pierwszy egzaminu ósmoklasistów. Po niemal czterech latach generalnego reformowania systemu edukacji przez PiS z Zalewską na czele Pinokio mówi o konieczności przeprowadzenia w nim generalnych reform, o okrągłym stole, nie za prędko jednak, bo najpierw niepokornych nauczycieli trzeba wziąć głodem. Co z tego wynika? Kaczyński mocno wierzy w głupotę wyborców i że wszystko da się im wcisnąć, bo mają pamięć rybki akwariowej. Resztę robi rozdawanie kasy i zarządzanie państwem przez konflikt. Uważają więc, że dadzą radę. Kto jeszcze pamięta K-Towers i Birgfellnera, kradzieże w SKOK-ach, demolkę sądów, aferę z KRS-em i SN, aferę podkarpacką, wysokie nagrody dla swoich, bo im się należało, ………, itd., itp., długo by można  wymieniać. Kto pamięta demolkę armii i wydanie 4 miliardów na OTK z pieniędzy na jej modernizację, wariactwa związane z katastrofą smoleńską, 2 miliardy wydane na propagandową szczujnię o nazwie TVP, tysiące Pisiewiczów , Misiewiczów i innych Obajtków z Pcimia kotwiczonych na złotodajnych stanowiskach Spółek SP, …….. ? Jedna afera przykrywa drugą – Alleluja i do przodu (!)
     W wyniku cynicznej gry pisowskiej Polska i jej przyszłość stały się zakładnikiem najmniej wykształconej, najmniej pracowitej i twórczej części społeczeństwa. Prowadzi nas do przepaści. W Finlandii reforma edukacji trwała około 40 lat. PiS zniszczył w trzy lata od lat reformowane szkolnictwo. Świadczy to o bezgranicznej głupocie i demoralizacji znacznej części naszego społeczeństwa a szczególnie klasy politycznej. Niestety, ludzie głupi stanowią większość w naszym kraju i trzymają się mocno.


15 kwietnia. Rząd PiS znalazł pieniądze na „jarkowe”. Przeprowadzi otóż drugi rozbiór OFE, który da mu 24 miliardy dodatkowej kasy w budżecie. A tyle było krzyku, plucia, odsądzania od czci i wiary, gdy rząd PO/PSL zrobił coś podobnego w stosunku do połowy wkładów w OFE (umorzenie obligacji), tylko mniej złodziejsko, przenosząc je na indywidualne konta w ZUS, czyli przekształcając dług jawny państwa na dług ukryty. Pinokio w czasie swojej prezentacji nie wydawał się być zawstydzonym i zapomniał o powiedzeniu „wystarczy nie kraść”.


W Paryżu potężny pożar katedry Notre Dame, najsłynniejszej pewnie budowli sakralnej w Europie, symbolu katolicyzmu tego kontynentu, budowanej przez 180 lat, odwiedzanej rocznie przez 14 milionów turystów. Jej wiek oceniany był na 850 lat. Spłonął podobno cały drewniany dach, ogromna, drewniana iglica, zawaliła się znaczna część stropu. To ogromna katastrofa i strata dla światowej kultury. Prognozowany czas odbudowy - 30 lat. Większość unikalnych zabytków na szczęście ocalono, wynosząc je z pożogi.


18 kwietnia. Kolejny dzień rozmów rządu ze strajkującymi nauczycielami. Kolejny raz bez przełomu. Nauczyciele, nadal domagając się wzrostu płac o 30 procent, rozłożyli to na dwa lata i – w sumie - na 6 rat, 3x5% w tym roku i tyle samo w przyszłym. Co zaproponował rząd? Oprócz warunków podpisanych z Solidarnością zaproponował w roku przyszłym możliwość dorobienia netto 125 złotych (maksymalnie, nauczyciele dyplomowani), pod warunkiem zwiększenia pensum godzin o dwie tygodniowo, czyli redukcji etatów nauczycielskich o 10 procent. Matury w większości szkół są więc coraz bardziej zagrożone.
     Propozycja PiS to nieco więcej niż zapowiedziana przez Polskęzbawa dopłata do tucznika ale daleko mniej niż dopłata do krowy. Poza tym, jeżeli za 10-procentowe zwiększenie pensum godzin „przy tablicy” proponuje się maksymalnie 125 złotych netto, to ktoś zupełnie nie potrafi liczyć albo jest matematycznym głąbem. Nie wolno traktować w taki sposób ludzi, którzy maja kształtować społeczeństwo obywatelskie.


Kilka dni temu pojawiła się informacja, że NSZZ "Solidarność" zabrania używania słynnego loga ECS-owi. Adam Michnik - "Chichotem historii jest to, że wielki ruch na rzecz solidarności, emancypacji i godności ludzkiej stanął teraz po stronie reżimu, który tą prawdę depcze i poniewiera". Czy Piotr Duda, obecny przewodniczący tego związku zawodowego, nie występował w czasach słynnego przełomu w roli obrońcy Jaruzelskiego i stanu wojennego, jako czynny wówczas komandos i zomowiec? Rzeczywiście, nasz świat stanął na głowie, niestety.


19 kwietnia. PiS złożył w Sejmie kolejny projekt nowelizacji (już ósmej) Ustawy o SN. Jest to - oczywiście - projekt poselski, żeby uniknąć konsultacji, które muszą sie odbyć w przypadku, gdy jest to projekt rządowy. Trudno dotrzeć do szczegółów, żeby zrozumieć intencje wnioskodawców, pojawiły się już jednak liczne głosy specjalistów oceniające, że byłaby to kolejna wersja niezgodna z Konstytucją.

Towarzysz Isiewicz - cz. V

  • Kategoria: Polityka
  • Simon




















Akt I cz. V

Ach, cóż to znowu za zamieszanie?
Budzi znudzonych podnieceń szmer,
Piękne atrakcji to stopniowanie:
Oto smoleński wszedł BO-HA-TER.

Wchodzi na salę pyszny Antoni.
Wzrok nieco dziki; suknia, że brawa.
On do szacunku umie lud skłonić
(W ludziach przed hysiem drzemie obawa).

On nie ułatwia rozpoznań wcale,
Niech to się głowi bidna hołota:
Jeśli jest cynik – Mefisto w szale!
A koncertowy – jeśli idiota.

Rad bym powiedzieć, że igrce grają,
Kiedy ta zacna persona wchodzi.
Ależ wszak igrce mu nie dostają,
Bowiem cudniejsze szaleństwa płodzi.

Nie trza w orszaku zatem kuglarzy,
Łykaczy ognia, innych bajerów.
Kiedy do głosu dojść mu się zdarzy,
Z wszystkich słuchaczy robi frajerów…

W dziecięctwie swoim ukochał Mao,
Więc kulturalnie tak ustawiony,
Żeby się nawet poznać nie dało,
Czy jest świadomy plecąc androny.

Niczym ze Szwejka boska istota,
A nie tam nudziarz jakiś banalny.
Jeśli to geniusz – straszny idiota.
Jeśli idiota – jakże genialny!

Niczym Rasputin w dzikiej ekstazie,
Od lat na nowo wciąż może zdumieć.
Jeden próbują pojąć na razie –
Już nowy eksces zaczyna szumieć.

Jest taki dowcip, że gdy grasz w szachy,
Nie graj z gołębiem, bo oszukuje;
Kiedy strategii rozważasz krachy,
Figury zrzuci, nasra, stratuje.

Niektórym pytać nawet już szkoda,
Czy dom wariatów, czy kraj to jeszcze;
Czy w tym szaleństwie jaka metoda,
Czy my w chaosu wzięci są kleszcze?

To imponuje Isiewiczowi,
Oby tak jeszcze przez lata całe!
W mętnej sadzawce lepiej się łowi,
Na patriotyczną Ojczyzny chwałę.

I ze zdumienia szczęka opada:
Jakiej nie spłodził by Antek chały,
Jeżeli za to ktoś odpowiada,
To budżet państwa, jak ogłupialy.

Wygląda na to, na dobrą sprawę,
Że jeśli odda sztab krasnoludkom,
Podejmą w nocy piękną uchwałę,
Że sztab już mamy pod niezabudką.

Niegdyś w Radyju rzewnie zasmęci,
Spraw zagranicznych broniąc zaciekle,
Że są ministry ruscy agenci -
Toć piekielnicy aż wniebowzięci!

Czy jest metoda w pięknym szaleństwie
I Isiewicza to zastanawia…
Choć z dawna biegły jest w bezeceństwie,
Na cwany cynizm jednak tu stawia.

Popatrzcie bowiem, towarzysze,
Na odwrót szybki spod Smoleńska.
Tak się historię na nowo pisze!
Kując zwycięstwo, gdzie niby klęska!

Jeszcze wciąż dymią zgliszcza wraku,
A już z powrotem w Kancelarii.
Już uzupełnia kolekcję haków,
Bo na co haki tym, co pomarli?

(A tu Feliksa wciąż mądre zdanie;
I Wyszyńskiego także się znajdzie:
Że zaufanie, znaczy – sprawdzanie;
Będzie paragraf- człowiek się znajdzie).

Lubi teczuszki Antoni srogi:
Czy jednopłciowo, w jakiej pozycji?
Na ustach błądzi uśmiech mu błogi,
Gdy akta SB ma i Milicji.

Pod Isiewiczem gnie lekko nogi.
Perwersji dreszczem miło musuje:
Oj, ma teczuszki Antoni drogi –
Nawet Sekretarz niepewność czuje.

To moc, co daje stalowe plecy,
Wariata z brzytwą się nie przecenia.
Nową nam Polskę tworzą esbecy
W trzydziestym roku od zaistnienia.

Więc hulaj dusza, bo piekła nie ma:
Można wykroić religię nową.
Zwłaszcza Isiewicz wie, że to ściema –
Lecz hajda tworzyć sektę ludową!

Gdy zawłaszczymy skwery, placyki
I damy wiernym kultu przedmioty,
Gdy nastawiamy wszędy pomniki,
Partyjnej kanon ustalim cnoty.

Gdy z kłamstwa prawdy już objawione,
Kiedy smoleńscy arcykapłani,
Na trumnach czarne msze odprawione,
Zmasakrowani znów odkopani;

Kiedy malutkie wprzódy oszczerstwa,
U Tadeusza na Radia falach,
Tyją na całkiem spore bluźnierstwa
I nowych świętych tam się ustala.

I nowe diabły tam się wytwarza.
Proeuropejskie, tuskie, zdradzieckie;
I murujemy na kształt ołtarza,
„Żydokomunę”, świstki ubeckie.

I gdy kółeczko to różańcowe
W imię religii cnej smoleńskości,
Chętnie by komuś rozbiło głowę
Lub porachować raczyło kości…

A więc uwierzą w „mordy zdradzieckie”,
Że „nocnej zmiany” siły przeklęte,
W Tuska korzenie czysto niemieckie;
Że jeden godnym był prezydentem.

W „Bolka” uwierzą, w „zdradę o świcie”,
W mgłę  przez złe siły narozpylaną;
Elektromagnes, bombę w kokpicie,
W brzozę specjalnie na to wsadzaną.

W spisek potworny, co się obnaża:
Już teraz, zaraz, (Trza nam gotówki!)
W ramach skromnego tak apanaża:
Pęknięta puszka; takież parówki.

W żydowskie oraz lewackie spiski,
I co rozśmiesza partyjnych zawdy:
Jako cnotliwe są odaliski,
Tak przez te łgarstwa droga do prawdy.

I tak to sobie bredzą zuchwale,
Poważni, niczym w cyrku są dzieci.
Slajdy, tabelki, śliczne detale…
Bredzą pogodnie, a forsa leci.

Chcesz utrzymywać swój elektorat?
A przy okazji pełne mieć miski?
Gdy masy twoje, niczym lektorat –
Miały być spiski, to będą spiski.

Choć masy ważne – nauczał Lenin –
Ważniejsze kadry są do tej jazdy;
Przeto w Komisję Poważną zmienim
Łapczywe typy spod ciemnej gwiazdy.

Plus osobliwa nekrozabawa,
W wykopanego i chowanego.
Niczym w dupnioka zabawa klawa,
Kopać tak można do upadłego.

Proszą ich krewni, proszą rodziny,
We wciąż rosnącej brzydko frustracji:
Kopać przestańcie, nekrogadziny –
Cóż, kiedy pociąg do ekshumacji…

Niejeden nie chce być na urlopie,
IPN, śledczy, różni grabarze,
Dopóki trupka se nie wykopie,
Tak jak kazali mu dygnitarze.

Trwa bezustanna bitwa o wrak,
Tusk go nie zdobył, zdrajca przebrzydły!
My wrak odbijem – i jeszcze jak!
Lecz teraz nie czas, by z igły widły.

Srogi Antoni tupnął, dlatego
To ustalona już pewnie data:
Pewnie lutego on trzydziestego
Nazad do Polski będzie przylatał.

Postaw sukienny sobie się udrze,
Będąc w sekciarstwie prawdziwym mistrzem:
Da się uczynić aby łachudrze
Wojsko wołało: „Czołem ministrze!”

I można wszystko: „Sky is the limit”.
Rozbić kontrwywiad, rozwalać  sztaby;
Z kadrami swymi, tak sprawdzonymi,
Placówkę NATO w nocy ograbić.

Gadać tajności głośno z mównicy;
Jakiejś Rosjance dać dokumenty,
Za euro trzymać Mistral w piwnicy,
Śmigła podwodne dać na okręty.

Przetargi sprzętu sprawnie udupić,
(A niech Francuzom sprzęt pozalega)
Szrotu na wagę zza wody kupić
(W Boeingu z komisji śwarny kolega)

A zamiast sprzętu, wiejskie ochrony
(Raz już przećwiczył wariant harcerzy);
Lepszej nie może mieć kraj obrony,
Terytorialnych mając rycerzy.

Tym dzielnym chłopcom kupił pukawki
I kapelanów dał ku wzmocnieniu,
Kropidła w boju, to nie zabawki:
Nawet Caracal słabszy w rażeniu.

A doświadczonych gnał generałów
(Pacyfikacja chłopstwa się śni);
I pułkowników. Ni bez wystrzału.
(Nie wiedzieć czemu, nie lubi WSI)

Ileż to człowiek dokonać może,
Gdy patriotycznie jest nastawiony!
Tylko laicy błądzą w uporze,
Że on konfliktów pomylił strony…

Ale on wcale nic nie pomylił,
Dlatego wokół niego esbeki –
Patriotom nieba wszak by przychylił,
Zbiera więc ludzi, jak zbiera teki.

Materia trudna go nie odstrasza,
Ma ich pod sobą, jako na dłoni:
Kiedy są w saku, to dobra nasza,
Trzyma na oku drani Antoni.

Nie rozumieją przenikliwości,
Nie wytłumaczysz – świątek, czy Piątek,
Że Pan Minister w wielkiej mądrości,
Gdzie inni koniec – widzi początek.

Dyplomatyczne wyśledzi zdrady,
Więc nadal siedzi w budynku MONu;
Już nie minister – a daje radę,
Kogo potrzeba – stawiać do pionu.

Misia co prawda już mu przymknęli,
Wygrać by chcieli naraz do Zera;
Za szybko sobie snadź zapomnieli,
Co czyja teczka może zawierać.

Ufaj ludowej sprawiedliwości,
Kiedy ci Misia nagle wsadzili!
A ile przy tym wielkiej przykrości
Także samemu Ojcu zrobili?

Przykryć chcą Misiem swoje machloje?
Przydusić Antka nagle do ściany?
Chcecie pobawić się w wyścig zbrojeń?
Oj, bo na Srebrną się pogniewamy!

To poręczenie już nic nie znaczy,
Co je wystawia święta Osoba?!
Czy, chroniąc dupę, wskazać się raczy,
Że się Osoba już nie podoba?

Oj, coś się zdaje, że gdy tak dalej,
Stracić ktoś może przychylność boską!
Warto to Ojca gniewać i Nieba,
Tak ryzykując straszną beztroską?

I jeszcze Misio! Szkoda chłopaka…
Bierzcie od niego zazdrosne łapy!
Piękna to postać, postawna taka.
Nie, jak te lalki jakieś u Glapy.

Bawił się chętnie żołnierzykami;
Brał i medale, skoro rozdają;
Bo zachwycony był błyskotkami:
„Dla obronności biurka i kraju”.

I do uśmiechu nostalgii skłoni
Misia wzrok dumny i aparycja,
Kiedy przypomni sobie Antoni
Jak się czołgała generalicja.

A że się lubił zabawić chłopak?
Kto jest bez grzechu? Wystąp – partyjny!
Że mu skoczyła życiowa stopa
I w dyskotece był atrakcyjny.

>>Więc niech tam Glapcio daje medale,
Paniom, co dobrze noszą rajstopy.
Się nie równają z naszymi wcale,
Bo my wojskowe jesteśmy chłopy.<<

Obaj odważni i pełni mocy:
We dwóch zaledwie NATO napadli.
Centrum eksperckie włamem po nocy
I serce  przy tym Wołodii skradli…

Zatem spokojny dzisiaj Antoni,
Ufny w rodzinę, niczem Maryja,
Dwóch boskich Ojców będzie go bronić,
Jeden z niebiosów, drugi z Radyja.

Więc się nie lęka i nie odgraża,
Śledząc spokojnie, bez złości piany,
Czekając sobie na Sekretarza
Ile to Zerek podpiera ściany.

cdn. :)

Wydarzenia - kwiecień II_2019.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus

3 kwietnia. KE rozpoczęła kolejne postępowanie przeciwko Polsce, za wdrożony przez PiS system odpowiedzialności dyscyplinarnej wobec sędziów. Uważa, że system ten narusza niezawisłość sędziowską i nie daje gwarancji ochrony sędziów przed kontrolą polityczną rządzących. KE zarzuca też Polsce, że nowy system nie gwarantuje bezstronności Izby Dyscyplinarnej, która składa się wyłącznie z sędziów wybranych przez nowy KRS, którego członkowie zostali z kolei, w całości, wybrani przez polityków (PiS + Kukiz).

     Pan Zbyszek natomiast nie chce przyjąć dymisji Joanny Bitner, prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, która złożyła ją po tym, gdy Zebranie Sędziów tegoż SO oceniło negatywnie, zdecydowaną większością głosów (102:44) przedstawioną przez nią informację roczną za ubiegły rok.

     „Zgromadzenie z niepokojem informuje opinię publiczną, że utrzymywanie dotychczasowego, bezprecedensowego stanu pogłębiającego się chaosu regulacji, polityki kadrowej skutkującej długotrwałymi wakatami na stanowiskach sędziów, polityki płacowej skutkującej odpływem pracowników, bez których efektywne wymierzanie sprawiedliwości nie jest możliwe, prowadzi wprost do sytuacji, w której sądy okręgu SO w Warszawie nie są w stanie zapewnić Obywatelom zagwarantowanego konstytucyjnie prawa do rozpoznawania spraw bez uzasadnionej zwłoki”.
     A pan Zbyszek? – Nie przyjmuję dymisji i co mi zrobicie?!


W centrum Warszawy kolejny protest rolników, zrzeszonych w Agro-Unia. Tym razem protestowali producenci jabłek, truskawek, malin i wieprzowiny. Chodziło im o to, że w polskich sklepach większość artykułów spożywczych pochodzi z importu a produkty krajowe nie są dotąd wyraźnie oznakowane symbolem świadczącym o kraju pochodzenia. Blokady ulic Śródmieścia Warszawy trwały od godziny 8.00 do 16.00.


6 kwietnia. Kolejne spędy przedwyborcze.  PiS, tym razem, produkował się w Kadzidle na Kurpiach. Rolnicy otrzymali od Kaczyńskiego obietnicę „Tucznik +” i „Krowa +” czyli dopłatę 100 PLN do każdego tucznika z własnego chowu i 500 PLN do każdej krowy. Mają to być – podobno – pieniądze z UE a nie nasze własne, budżetowe. Do wyborów pozostało jeszcze trochę czasu, czy doczekamy się obietnicy „Baran +”, „Kogut +”, czy „Kaczor +”?  A co! – Jak szaleć, to szaleć. O konwencji KE ani „Wiosny” nie ma co wspominać, bo to przecież jedynie niewyraźne miauczenia, zupełnie nie na tematy interesujące Polaków.


8 kwietnia. Pierwszy dzień strajku nauczycieli. Nie Broniarza , nie ZNP, nie FZZ. To strajk nauczycielskich dołów, które poczuły się oplute i zagonione do kąta, które zrozumiały, że wreszcie trzeba upomnieć się o godność zawodu, który wykonują i o przyszłość oświaty. Nie może być dalej tak, że jest Rodzina + (500 PLN). Krowa + (500 PLN) Policjant + (chyba ok.1000PLN) i Nauczyciel – (0 PLN) oraz Niepełnosprawni – (0 PLN) i Pozostali Pracownicy Administracji - (0 PLN).
     Rząd podzielił społeczeństwo na sorty lepsze i gorsze. Tym gorszym wzrost płac po prostu się nie należy. Rząd będzie obświniał niepokornych i wykorzystywał do ich pokonania łamistrajków. W tym przypadku ma do dyspozycji Sekcję Oświatową NSZZ „Solidarność” z Ryszardem Proksą na czele. Wykorzystując akcję z filmu „Rejs”, „składam wniosek o przesunięcie kolegi Ryszarda z sekcji oświatowej do sekcji gimnastycznej, która jest prężnym kolektywem i gdzie nabierze jeszcze większego optymizmu życiowego”.
     Historia zatoczyła koło. CRZZ odrodziła się nam jako NSZZ „Solidarność”. PiS czerpie z PRL-u pełnymi garściami. Jest obawa, że zanim skończy jak PZPR, doprowadzi Polskę do gospodarczej ruiny, jak to zrobił Gierek.


9 kwietnia. Drugi dzień ogólnopolskiego strajku nauczycieli. Według ZNP na 20403 szkoły nazywane publicznymi udział w strajku bierze 15179 z nich a więc 74,29 % ogółu. Zdaniem MEN strajkuje niespełna połowa szkół, od dawna jednak wiadomo, że w tej instytucji z liczeniem nie jest najlepiej. Wydaje się, że póki co większość społeczeństwa popiera nauczycieli. Jutro mają się zacząć egzaminy gimnazjalne. Wiele zależy od tego, jak one przebiegną. W konflikt uwikłane są miliony ludzi, licząc nauczycieli z rodzinami, uczniów z ich bliskimi, władze samorządowe, pracodawców, itd.
     Przy okazji strajku pojawiła się pewnego rodzaju solidarność społeczna w zakresie opieki nad dziećmi. W sprawę zaangażowały się nie tylko rodziny, bliżsi i dalsi krewni, ale również sąsiedzi, kręgi znajomych, zakłady pracy i instytucje. Ta solidarność i wzajemne wspieranie się dobrze rokują na przyszłość. Ten rodzaj oddolnej mobilizacji jest również, jak sądzę, pokazaniem środkowego palca rządzącym. Bufonada prezesa Kaczora, który postawił na ostatniej konwencji świnie i krowy przed nauczycielami, pewnie nieświadomie, ogromnie ludzi rozwścieczyła. Nie będzie łatwo PiS-owi tego wzburzenia załagodzić.
     Zdecydowanie bardziej ważny obecnie od egzaminów gimnazjalnych, czy nawet matur, jest egzamin zdawany przez społeczeństwo. Od wyniku tego ostatniego, zdawanego przez nas wszystkich, ogromnie dużo zależy. Zależy między innymi los polskiej edukacji i jej poziom a więc, de facto, los i pomyślność Polski, jakby pompatycznie to nie brzmiało.


Marek Falenta, poszukiwany listem gończym, został zatrzymany w Hiszpanii, pod Walencją i przebywa w tamtejszym areszcie. Sprzeciwił się bowiem ekstradycji do Polski a specjaliści w temacie twierdzą, że procedury prawne mogą trwać nawet wiele miesięcy. W ten sposób zastrzeżenia UE do polskiego wymiaru sprawiedliwości mogą być przez niego wykorzystane we własnym interesie, szczególnie w obecnej sytuacji, gdy ani panu Zbyszkowi, ani rządowi PiS na tej ekstradycji, ze zrozumiałych względów, nie zależy.


10 kwietnia. Sporo się dzieje. Trzeci dzień ogólnopolskiego strajku nauczycieli, zdegradowanych przez Kaczyńskiego do poziomu rogacizny i innych animalnych (bez rogów), testy gimnazjalistów, które się odbędą "dzięki rządowi", ze szczególnym wyróżnieniem Be Szydło i Zalewskiej, szczyt unijny poświęcony brexitowi, na którym "niejaki Tusk znowu się zbłaźni", no i dziewiąta rocznica katastrofy smoleńskiej, "do której bracia Kaczyńscy w żadnym stopniu się nie przyczynili".
 

Towarzysz Isiewicz - cz. IV

  • Kategoria: Polityka
  • Simon
















Akt I część IV


Albowiem Zbigniew wśród mrowia zer,
Gąszczu układów, prawniczych sfer,
Dzielną swą piąstką utrzyma ster,
Gdzie to stalinizm dotąd miał żer.

(Mało kto wcześniej go podejrzewał,
Że taki jary, choć tak niestary.
Ani się esbek pięści spodziewał,
Gdy na pislamizm nie przeszedł wiary)

Jako komisarz Zmiany ludowy,
Zdjął był opaskę z oczu Temidzie.
Prawo dźwigarem Zmiennej Odnowy,
Gdy sprawiedliwość nasza zań idzie.

(A przecie pewne, jak drut w betonie,
Że sprawiedliwość po naszej stronie.)

Chłop praworządny, no i służbista.
Już jako student walczył z układem.
Kolegów nagrał ten legalista
I doniósł gwoździa z występku śladem.

Taką ma łebską, prawniczą głowę,
(Areszt dobywczy świetnie mu działa);
Trójki powołałby już ludowe,
Gdyby ta zgniła Unia mu dała.

Ręki nie podnoś władzy ludowej,
Prokuratury działają świetnie,
Kontrrewolucja wciąż wznosi głowę:
Jak Blidę rękę się tą obetnie.

Stąd nasze sądy i trybunały,
By działać słusznie, karać obficie.
Swą niezależność teraz dostały
I niezależnie działają, wicie…

Nie takie cuda władza wprowadza:
Piękny to zestaw, i jak moralny!
Jako minister twardo usadza
Gdy prokurator zły generalny.

(Bo dla obrony najmojszej racji
Cud może zdarzyć się duplikacji).

I teraz patrzcie biedni frajerzy:
To nie są cuda – to sprawne sztuczki –
Tu z kapelusza – hopsa! Dublerzy!
Głosowań nocnych sztuczka maluczkim.

Tam znów obsadzim Wolfganga damę,
Tu się ustawą pchnie konstytucję.
Kiedy trzy władze nie radzą same,
Na posłów liczyć trza prostytucję.

Trójpodział władzy, rzecz podstawowa;
Ginie, co dane, a nie zadbane,
Więc demokrację trza pielęgnować:
Będzie Ludowa po Dobrej Zmianie.

Zgniłej Europy blokują draństwa,
Obywateli strzegą trzy władze:
Poseł, Szef Partii, Naczelnik Państwa –
Interes kraju im na uwadze!

Program to prosty, program nam leży,
Ale, jak zwykle, zaplute karły,
Zamiast w intencje zacne uwierzyć,
O konstytucję by się pożarły.

Drą coś o prawie, o demokracji!
Gdy już bokserki M. nie onaci;
Udowodnimy, że są bez racji –
O szóstej rano nie tacy chwaci!

Nie pamiętacie, boście są młodzi,
Gdy Zbigniew gwoździem przebił poczwarę:
Pan L. nikomu już nie zaszkodzi,
Bo w zaufaniu swym przebrał miarę.

Do oczyszczenia stajnia Augiasza,
Znów jakiś sędzia ukradł kiełbasę…
Więc skierowała go Partia nasza,
By w niezawisłe karby wziął masę.

Ale nie zawsze miał refleks Zbyszek:
Raz upokorzeń była obfitość,
Był sobie kiedyś przed czasem wyszedł
I dyszkancikiem prosił o litość.

Nie lubi Prezes partyjnych zmianek,
Co jego Partii mogą zaszkodzić,
Kiedy stosunki są przerywane
Władza się z tego nie chce urodzić.

Syn marnotrawny teraz więc działa.
O Sprawę chodzi, nie o gotówkę!
Przecież to słuszne, by Partia miała!
Jak by tu kupić bank za złotówkę?

Teraz nadstawia szefostwu wdzięki,
Prawne rodeo organizuje.
Gdy trzeba – twardy. Gdy trzeba  - miękki.
W takich szeryfach Prezes gustuje!

I czasem tylko Prezes nad ranem,
Może raz w tydzień, raczej nie więcej,
Toczy w koszmarze sennym ślinpianę,
Niosąc pięćdziesiąt świeżych tysięcy…

(Gdzieś tam majaczą wieże i trony,
A między nimi Księżyc skradziony…)

Stawiać się musi w prokuraturze,
Własna go Partia puściła kantem;
Przed swym Brutusem tańczy na rurze,
A on się z tego śmieje dyszkantem…

Ale, sen, mara! Isiewicz widzi,
Że znów nadchodzi ważna persona.
Wszak trzecia w państwie, więc się nie wstydzi,
Tak elegancko spóźnić się ona.

Uśmiech czarowny i coś z urwisa;
Dołeczek w buzi  urok mu daje.
Na jego charmie nieraz zawisa,
Gdy dołek jaki zrobi się z krajem.

(A gdy nad czołem chmurka zawisa,
Znać, że zapomniał był długopisa)

Piękna kukiełka to polityka:
Guzik naciśniesz  - przemowę palnie;
Guzik naciśniesz – jak ślicznie fika!
Sznurek pociągniesz – tańczy genialnie!

O! Nie dla wszystkich taka zabawka!
Choć zrobił wcześniej dwóch prezydentów,
To jest najdroższa Wodza wyprawka,
Którą wydobył z plebsu odmętów.

A jak to ślicznie kaligrafuje!
Gdy podpisuje ustawy liczne…
Jak na cmentarzach pięknie tokuje,
Capstrzyki jakie urządza śliczne!

Gdy Wódz jest gniewny, on się nie gniewa.
Partii miłością tak pięknie dyszy:
„Ja wam, chłopaki, wszystko wyśpiewam!
Ja wam – chłopaki – wszystko podpiszę!”

(Podpis prezydenta
dla Partii rzecz święta;
Prawie jak te z gumy
 jarmarczne diablęta.)

I kogo trzeba, to ułaskawi.
I, kogo trzeba – sprawnie opluje.
Choć w sądzie jeszcze nie jest po sprawie,
A i urazy wielkiej nie czuje.

Dobrze się chłopak nieraz już sprawił,
Wyręczył sędziów w żmudnej robocie
I szefa służby nam ułaskawił:
Nie trza wyroków – już po kłopocie!

Bo przecież miły jest i uczynny,
Chętny na pomoc, kiedy jest w stanie;
A gdy Sekretarz rzekł, że niewinny,
To na co dalsze procedowanie?

Widzi Isiewicz szczeble kariery:
Ślizg coraz wyżej, bez ambarasu.
Co może zdziałać uśmiech dziś szczery,
Kiedy potężnych ma mecenasów?

Sam lubi narty przywdziać na szlaku
I sam w swej służbie bywa ambitny…
Oto prezydent wszystkich Polaków!
Taki aż gładki, że nieuchwytny…

I się Isiewicz mocno rozmarza,
Aż go fantazja mocno poniosła:
Oto cud piękny mu się przydarza –
Ma stanowisko „zwykłego posła”.

Bo na pstrym koniu jest pańska łaska,
Pierwszy Sekretarz lubi pogonić.
Choć tak niezłomnie teraz w oklaskach –
Przebić niezmiernie łatwo balonik.

I niezłomnego nam prezydenta
(Słusznie pan Prezes ma tu drażliwość),
Z ruchadłem leśnym lud zapamięta,
Bo w internetach porno i piwo.

Jednak Isiewicz chciałby być lisem,
A nie zaś kurą, co zysk podwaja.
Lepiej być ręką, niż długopisem.
Choćby znosiło się złote jaja.

Bo kiedy raban już się przydarzy
I wszyscy wkoło będą się głowić:
Kto konstytucji stać miał na straży?
To nie poderżną gardła lisowi.

I towarzyszom to imponuje,
Że łebski facet jest z Sekretarza.
Lepiej zarobić ze sprytnym zbójem,
Niż przeciw niemu w nędzy się tarzać.

cdn. :)

Wydarzenia - kwiecień I_2019.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
20 marca. Astana, stolica Kazachstanu, zmieniła właśnie swoją nazwę na NURSUŁTAN, żeby uczcić swojego prezydenta-dyktatora, Nursułtana Nazarbajewa. Tą wspaniałą i jakże słuszną decyzję władze Kazachstanu podjęły i przeprowadziły, "demokratycznie" - jakżeby inaczej, w ciągu kilku godzin. Łza się w oku kręci .... czy nie nadeszła już pora, żeby Polskę nazwać Kaczystanem a Warszawę Jarosławą?!


Therese May wysłała list do Donalda Tuska w którym prosi o przesunięcie terminu rozwodu brexitowego z UE do 30 czerwca. Temat nabrał już takiego poziomu śmieszności, że nie chce się go komentować.


Europejska Partia Ludowa zawiesiła w prawach członka swojej grupy węgierski Fidesz. Stosunek głosów za do przeciw wyniósł 190:3. Cierpliwość do działań Viktora Orbana najwyraźniej się wyczerpała i nie pomogły nawet jego przeprosiny.


22 marca. Heiko MAAS, minister spraw zagranicznych Niemiec oświadczył wczoraj, że UE powinna ograniczyć środki (dotacje) i nałożyć równocześnie sankcje na te kraje Unii, które uchwalają prawo sprzeczne z podstawowymi zasadami Unii, w zakresie takim, jak niezależność sądów czy wolność mediów. Dodał też, że najwyraźniej „to jedyny język, który oni rozumieją”.
     Co za przewrotność historii – faktycznym obrońcą demokracji i wolności w Polsce jest niemiecki minister (!)


Profesor Jan Hartman zaś odniósł się do ostrej kampanii światopoglądowej prowadzonej od wielu dni przez Zjednoczoną Prawicę a zapoczątkowaną, jak wszystkie tego typu akcje, przez prezesa Kaczyńskiego – „Jeśli wciąż można liczyć na masowe poparcie szczując Żydem lub pedałem to znaczy, że w Polsce, w najlepszym razie, są dwie masy – dzika i cywilizowana. Prezes PiS powszechnie uchodzi za osobę homoseksualną i nigdy temu nie zaprzeczył”.
     Kaczyński jest osobą złą i zakłamaną. Jest zarażony wirusem nienawiści, który roznosi, dzieląc Naród. Jest duchowym karłem siejącym spustoszenie, realizującym swoje zachcianki „po trupach”. Jest przestrogą dla potomności, żeby nie podążała za głosem zakompleksionego, samotnego, starego człowieka, targanego wyrzutami sumienia. Na jego zawołanie: „Ręce precz od naszych dzieci” odpowiadam: Ręce precz od moich dzieci i wnucząt, ty bezdzietny, polityczny pierwotniaku (!)


23 marca. W czasie swojego wystąpienia w Strzelinie (Dolny Śląsk) Morawiecki nie tylko przyznał, że realizacja „piątki Kaczyńskiego” będzie wymagała zadłużenia kraju ale dodatkowo zaapelował do zwolenników PiS-u o wyjście do swoich znajomych i przyjaciół z prośbą o poparcie dla tej partii w wyborach, ponieważ PiS nie ma sprzyjających mu mediów. Takie stwierdzenie może budzić zdumienie. Czyżby TVP razem z TVP Info, które dostały dopiero co na swoją propagandę  zastrzyk finansowy w wysokości niemal 1,3 miliarda złotych, TV Trwam, TV Republika, Polskie Radio, radio Maryja, GP i GP Codziennie  z ich klubami, różne „wSieci”, „Do Rzeczy”, „Gazety Warszawskie” i inne brukowce, …..  zajmowały się popieraniem opozycji a nie partii rządzącej? Co więc miał na myśli kłamliwy Pinokio mówiąc „nie mamy mediów”?


Głośno mówi się już o groźbie podania się do dymisji minister finansów, Teresy Czerwińskiej, która nie chce się zgodzić na dodatkowe, ogromne wydatki związane z realizacją „piątki Kaczyńskiego” i domaga się utrzymania „reguły wydatkowej”, obowiązującej od roku 2013, zgodnie z którą wydatków nie można zwiększać bardziej, niż o wskaźnik przyrostu PKB i inflacji. Wszystko po to, żeby nie przekroczyć dopuszczalnych norm deficytu (3% PKB), ponieważ to przekroczenie grozi wdrożeniem przez Brukselę procedury nadmiernego deficytu i przymusowym ograniczaniem wydatków.


W Londynie miała miejsce potężna manifestacja, oceniana na milion uczestników, przeciwko Brexitowi. Pojawiły się też informacje, że 11 ministrów z rządu May domaga się od niej ustąpienia z funkcji premiera, ponieważ stała się dla swojej partii „nieodpowiedzialna i toksyczna”. Równocześnie trwa akcja zbierania podpisów za ponownym referendum. W ciągu 3 dni zebrano ich – podobno – ponad 4,5 miliona. W Zjednoczonym Królestwie sytuacja wygląda coraz mniej ciekawie, za to coraz śmieszniej.


„Wielka draka o ślimaka obojnaka” – tak nazwano przypadek, odnotowany w Szkole Podstawowej nr 13 w Olsztynie, gdzie pani dyrektor usunęła ze szkolnej biblioteki książkę „Kim jest ślimak Sam”, nadając temu odpowiednią oprawę. Dlaczego to zrobiła? – Ponieważ ślimaki nie są heteroseksualne i czytających tą książeczkę dzieci mogłyby wypaczyć. W sumie to nie pani dyrektor narozrabiała, ona starała się jedynie zminimalizować skutki błędu Stwórcy Świata, który powołał do życia takie stwory, jak ślimaki właśnie, czy inne stułbie albo wargacze a także „wypaczoną” odmianę ludzi, których nazywa się homo a które  nie pasują do jedynej, idealnej formy natury, czyli hetero, uznawanej przez PiS.. Biedna pani dyrektor naprawiająca Matkę Naturę (!)


27 marca. W Izbie Gmin odbędzie się dzisiaj seria orientacyjnych głosowań, która ma pokazać, w jakim kierunku może się skłonić ta Izba w sprawie Brexitu. Wyniki tych głosowań nie będą miały skutków prawnych, będą miały jednak konsekwencje polityczne. Najwyższa już pora, żeby Brytyjczycy wreszcie się na coś zdecydowali. Wszyscy są tym zmęczeni i mają ich dywagacji po dziurki w nosie.
     No i zagłosowali. Wybrali do głosowania aż 8 opcji, od łagodnych do zdecydowanych. Żadna z nich nie zdobyła większości. Monty Python przy tym, co się tam dzieje, to mały pikuś. Narobili sobie kupę na chodnik a teraz biegają wkoło niej i nie wiedzą, co zrobić. W sytuacji gdy nikomu w UE nie zależy na rozwodzie wygląda na to, że brexitu po prostu nie będzie.


29 marca. Izba Gmin odrzuciła po raz trzeci umowę brexitową wynegocjowaną przez Therese May. Nie ma więc zgody tej Izby na wyjście z umową (soft) ani na wyjście bez umowy, czyli w wersji hard (odrzucona już dwa razy). Co w tej sytuacji, szczególnie gdy UE nie zależy na brexicie? Donald Tusk zwołał w tej sprawie szczyt Rady Europy na 10 kwietnia.


30 marca. Kolejne konwencje przedwyborcze – PiS, PO i SLD. Łowcy sensacji oczekiwali z niecierpliwością na wystąpienie Kaczyńskiego, który ostatnio, co tydzień, coś obiecuje. Tym razem obiecał wolność i zmienił „piątkę PiS” na Piątkę Plus. Taka zapowiedź wzbudziła mnóstwo prześmiewczych komentarzy, choć i trochę zażenowania. PiS głosił przecież, że Polska pod jego rządami jest wzorcowym przykładem demokracji i wolności a tu nagle program wprowadzania, czy przywracania wolności.
     Jakby odzewem na zapowiedź Kaczyńskiego była decyzja wojewody pomorskiego, zamykająca tereny stoczniowe razem z pomnikami w Gdańsku dla planowanych na 4 czerwca obchodów rocznicy słynnych wyborów parlamentarnych, organizowanych przez samorządy. To jest chamskie pogwałcenie wolności właśnie i pokazanie opozycji kto w Polsce rządzi.


Wojciech Hermeliński, przewodniczący PKW, skończył 70 lat i w związku z tym przestał pełnić swoją funkcję. Decyzją PiS następna PKW ma być wybrana wyłącznie przez polityków, czyli de facto przez partię rządzącą. Jest to kolejna instytucja na której PiS kładzie swoją łapę. Czy to czymś grozi? – Trudno powiedzieć. Poza przeprowadzaniem wyborów PKW zatwierdza również prawidłowość rozliczania wydatków z kampanii przez poszczególne sztaby wyborcze. Szukający dziury w całym dopatrują się tutaj właśnie możliwości manipulacji.

Towarzysz Isiewicz - cz. III

  • Kategoria: Polityka
  • Simon




Akt I cz. III
 

A tak cudownie przecież być miało
Cnych sojuszników piękne zebranie,
To się to wszystko pofochowało,
Nie mówiąc nawet już o Iranie.


Więc pokażemy im, gdzie stoimy,
Nogą też tupną kraje nam bratnie;
Nikt nie odwiedzi  Jerozolimy,
Chociaż szczyt jeden jak raz wypadnie…


Jednak się znowu tak okazało,
Żeśmy, co prawda, powstali z kolan,
Ale łeb zmroczon niską powałą,
Poruta w Jorku i Wzgórzach Golan.


Orban mocarstwo nasze znów olał,
Ni do modlitwy, ani do szklanki,
Z czego ma Prezes świeżutki morał:
Kiepscy kuzyni są i bratanki.


Bo sobie wszyscy tam pojechali,
W dupie nas mieli, uparte chamy;
Do listy wrogów się zapisali.
Razem z Prezesem – zapamiętamy!

(I nie unikną ci wszyscy kar,
Jak u mafioso z San Escobar)


Mati tak giętki i taki cwany
Płci patriotycznych idol to młody.
Pokątnie w „Sowie” jednak nagrany,
Kolejnej zatem narobił szkody.


Trudno spodziewać miłości wyżu
Dla Partii, co to nigdy nie błądzi -
Lud ma zasuwać za miskę ryżu,
Co chyba nadto Koreą trąci.


Przez lekkomyślność znowu ujrzeli
Solidaryzmu sensy te śliczne:
Spija lud szampan przez oficjeli.
Ludność z szampanem?
        Przecie komiczne!

                            

Jak propagandy siać tu uroki?
Premier na eksport miał być na stanie.
A tu za kłamstwa sądów wyroki.
Chlapie pan premier, jak w Bantustanie.


Jakby jednego go było mało,
Choć my promować Rodzinę chcemy,
Rodzinkę nazbyt ma aż udałą,
Co – tradycyjnie – stwarza problemy.


Tatuś jest w sejmie na cztery ręce,
Głosować chciałby też w toalecie;
By spełnić rolę, Wodzu w podzięce,
Pokochał Rosję, o dziwny Świecie!


Trza i takiego dla Prezespana
Na dialektycznym partyjnym froncie:
A może wariant zda się Orbana?
Szef ma strategie:  mucha nie siądzie!


Lecz wszystko było, zanim niełaska;
Zając w kapuście – tak broi Mati:
Zamiast splendorów, w gębę by trzaskał
Chętnie Pan Prezes syncia i tati.


Wciąż nie wiadomo, co kaset było…
Może na nowo Mati da dupy?
Gdyby nagranie się pojawiło,
Jak sobie bierze kredyt na słupy…


Pierwszy Sekretarz nie zapomina…
… wybacza czasem w łez skruchy plusku;
Na taśmach różna jego  przewina…
… lecz dobrze mówił na nich o Tusku!!!


Nie koniec planu „wszyscy na swoim”!
Promował premier swą siostrę ostro.
(Czasami trzeba, więc trochę doim
Nie jest wszak ona miłosierdzia siostrą.)


Brat obiecał mostek, Isiewicz rozumie;
Sam jeździ asfaltem, a nie poprzez osty.
Prostactwo gestu docenić nie umie,
I koniec siostry premiera – starosty…


„Korupcja polityczna!” – drą totalni gęby.
Miała być incognito - znał dziennikarzyna.
Dają im konia, ci patrzą na zęby;
W tym kraju zaiste nie da się wytrzymać.


Korupcja by była, gdyby to lewacy
(Pierwsza to komuna, by handel udusić!)
Że się to wydało, wypadek przy pracy;
Anię tylko handel  tak prawilnie kusi.


I staroście Małgosi wyprosi
Stawy, czy zarząd w KAGIEHAEM,
Sama starostą miast Gosi:
Od kiedy handelek jest złem?!


Z takim nazwiskiem azali
Dzięki od brata mostom
Nawet, gdy Cię nie wybrali
I tak być powinnaś starostą!


Wszystko to wziąwszy do kupy,
Prezesa być może dintojra.
W szafie nie mieszczą się trupy,
Więc śmieje się Mati przez mojra.


Nie sam Isiewicz wyczuwa pranie:
Zaraz tu kogo o kłamstwa obwinią.
Zaiste, taniec to na wulkanie;
Zaciska piąstki więc wątły Zbynio.

cdn. :)

Wydarzenia - marzec II_2019.

  • Kategoria: Polityka
  • Taurus
12 marca. Od trzech dni trwa zmasowana akcja PiS, polegająca na totalnej krytyce Trzaskowskiego, za podpisanie przez niego karty LGBT+ dla Warszawy. Zaczęła się wystąpieniem Kaczora na konwencji PiS. Oglądam często TVPis Info, żeby to obserwować i coraz bardziej się dziwię, co dorośli ludzie wygadują na ten temat, zastanawiając się, jak długo ten cyrk potrwa. Zdumiewa mnie wręcz straszenie edukacją seksualną osesków z przedziału wiekowego 0-4 lata i stwierdzenia, że tak edukowane dzieciaki mogą się masturbować (!) już w wieku 4-5 lat. Mówią to, jak najpoważniej a właściwie wykrzykują stare chłopy i wiekowe, silnie wymalowane matrony, choć przecież swoje już przeżyli i jakaś wiedza z młodości powinna im się odłożyć. Czy oglądają potem nagrania z tych dyskusji, czy dociera do nich, jakimi są błaznami? Jak można rozmawiać o seksualności z dzieckiem, które jeszcze nie mówi albo mówić dopiero zaczyna? Jak można przyjmować, że akty seksualne będzie wykonywało dziecko fizycznie do tego niezdolne? Jak można chorobliwie zakładać, że rodzice dzieci tego nie widzą albo się na to zgadzają? Strasznie to wszystko chore. Po prostu, po pisowsku, nienormalne.
     PiS zawsze musi mieć wroga, bez niego żyć nie potrafi. Przez długi czas byli to uchodźcy, którzy roznoszą robactwo i choroby, potem Niemcy z Merkiel, Macron z Francuzami (których trzeba uczyć posługiwania się widelcem), komuniści i złodzieje, czyli – inaczej - animalne kanalie, donosiciele na Polskę, malwersanci i innego typu łapówkarze z PO/PSL, którzy przez 8 lat zajmowali się wyłącznie doprowadzaniem kraju do ruiny, … Teraz, gdy inne pomysły nie chwytają, kolej przyszła na ideologię związaną z LGBT.
     Historia mówi, że Polska była najsilniejsza wtedy, gdy była wielokulturowa i tolerancyjna a Kościół Katolicki nie miał w niej pozycji monopolistycznej. Kaczor występuje obecnie jako wzór męża opatrznościowego i ojciec narodu, który najlepiej wie, jak dbać o rodzinę. Złośliwi twierdzą, że jego jedyny kontakt z kobietami polegał na całowaniu ich w rękę, że w stanie nagim podejrzał kiedyś jedynie swoją matkę a jeśli chodzi o model rodziny, to wyznaje odmianę 1+kot.


12 marca. W Izbie Gmin kolejne, tym razem wiążące głosowanie w sprawie brexitu zgodnego z umową wynegocjowaną przez Therese May z UE. Za przyjęciem umowy było 242 posłów a za jej odrzuceniem 391. Zgodnie z przyjętym harmonogramem jutro ma się odbyć głosowanie w sprawie przyjęcia twardej wersji tego rozwodu, czyli wyjścia z UE bez porozumienia. Wszystko wskazuje na to, że May również je przegra i pozostanie przedłużanie stanu zawieszenia w nieskończoność albo odwołanie separacji, lub nowe referendum.


13 marca. Dzisiaj kolejne, szóste już przesłuchanie Birgfellnera w sprawie „taśm Kaczyńskiego”. Razem z dzisiejszym łączna ilość godzin przesłuchania ma przekroczyć 50. A co! Podskoczył prezesowi, to będzie solidnie przeczołgany. To są wszystko przesłuchania rozpoznawcze, na podstawie których prokuratura ma zdecydować, czy w tej sprawie w ogóle wszczynać śledztwo.


W Warszawie, na Placu Zawiszy, hałasowali od rana rolnicy ze zrzeszenia AGROunia. Rozsypali jabłka, rozrzucili świńskie mięso, palili opony i słomę, odpalali petardy. Taki rolniczy picknik w celu urozmaicenia Warszawiakom życia w godzinach dojazdów do pracy.


W Izbie Gmin ciąg dalszy tragifarsy w sprawie brexitu. Parlamentarzyści zagłosowali przeciwko twardemu wyjściu z UE, czyli wyjściu z niej bez umowy. Dzisiaj, podobno,  ma być głosowany wniosek dotyczący opóźnienia wyjścia, jednak taka decyzja nie zależy jedynie od Zjednoczonego Królestwa, muszą się na nią zgodzić również wszystkie państwa Unii. Ta saga przestała już być zabawna, stała się śmieszna.
     Tymczasem firmy pracujące na wyspach przenoszą swoje aktywa do innych krajów Unii, przede wszystkim do Irlandii.  Analitycy oceniają, że wartość przeniesionych do tej pory aktywów wynosi około 900 miliardów funtów, z czego 800 miliardów dotyczy banków. Na taki ruch zdecydowało  się już – podobno – 275 firm, z czego około 100 przeniosło aktywa do Dublina.


Rafał Bochenek, były prezenter pogody a później rzecznik rządu Be Szydło został dyrektorem jednego z departamentów PGNIG z wysokimi poborami. PiS odcina się od tej nominacji, bo przecież PGNiG-e „jest spółką i sama dobiera sobie pracowników”. Czy ktokolwiek jeszcze w to wierzy? – To, po prostu, kolejny Pisiewicz.


Co dalej z aferą nazywaną „taśmami Kaczyńskiego”? Po cyklu sześciu przesłuchań (prawie 50 godzin) Birgfellnera, traktowanego bardziej jak winnego a nie pokrzywdzonego, prokuratura pana Zbyszka przyjęła grę na czas. Zdecydowała otóż, że przed podjęciem decyzji o ewentualnym wszczęciu śledztwa trzeba przetłumaczyć z języka niemieckiego na polski wszystkie przedstawione dokumenty a jest ich – podobno – nawet 20 tysięcy stron. Potem pewnie będzie potrzebowała wielu miesięcy na zapoznanie się z nimi. Wszystko więc wskazuje na to, że decyzji w tym roku raczej nie będzie, prezes może więc spać spokojnie i nie będzie niepokojony.


18 marca. Na obchodach Dnia Sołtysa w Łowiczu Morawiecki chwalił się, że umie operować cepem i że nauczył się tego w młodości. Przyznam się skromnie, że on mi zawsze wyglądał na operatora cepa. Na ile znam tą „skomplikowaną” technologię, nauka zawodu nie trwa długo, nie wymaga specjalnych predyspozycji oprócz fizycznej krzepy a na późniejsze wykonywanie zawodu nie trzeba posiadać pisemnych świadectw ani uprawnień podpisanych przez sołtysa.
     W niedzielne późne wieczory w TVPis Info odbywa się program na żywo o nazwie „Strefa starcia”. We wczorajszym miano mówić o ewentualnej adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Żeby dobrze rozpocząć temat rozpisano sondę z pytaniem „Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez te pary?”, w której wzięło udział ponad 32 tysiące internautów. Wynikami sondy nie pochwalono się jednak, bowiem 53% udzieliło w niej odpowiedzi „tak” a 47% - „nie”. Żeby uzasadnić skasowanie sondy ogłoszono, że „głosy w niej były kupowane” - przez nieznanych sprawców, oczywiście. Typowa próba pisowskiej manipulacji, która marnie się skończyła – niby nic takiego a ktoś komuś dał jednak po łapach.
     Piszą, że na głowę statystycznego Polaka i Polki przypada już średnio 11 litrów czystego spirytusu (w przeliczeniu z wszystkich konsumowanych napojów wyskokowych) rocznie. To około 25 litrów 40-procentowej wódy. Czy wypada cieszyć się z takiego, konsumpcyjnego progresu? Z jednej strony to ogromne pieniądze dla budżetu państwa a więc działalność „patriotyczna”, z drugiej jednak …….. . Żeby ułatwić Obywatelom życie, sprzedaje się rocznie ponad 1,5 miliona tak zwanych małpek. Upierdliwi analitycy twierdzą, że zdecydowana ich większość sprzedawana jest rano, w godzinach 6.30-9.00, nie są jednak zgodni, czy spowodowane jest to chęcią uśmierzenia objawów kaca, czy raczej chodzi tu o drugie śniadanie w pracy. Patrzę z wyrzutem na moją ślubną, którą trudno namówić na uczciwą konsumpcję czegoś „kalorycznego” wieczorem i mam wyrzuty sumienia, że w zakresie wspierania budżetu jesteśmy tak daleko w tyle. Przy okazji, przypomniał mi się fragment pewnego zeznania w sądzie – „Byli tak pijani, proszę Wysokiego Sądu, że aż zazdrość brała patrzeć”.


19 marca. TSUE rozpatrywał dzisiaj pytania prejudycjalne naszego SN, dotyczące zgodności z prawem trybu powołania (przez polityków) nowej KRS. Na pełny wyrok z uzasadnieniem trzeba będzie, podobno, poczekać kilka tygodni, wstępna opinia rzecznika TSUE w tej sprawie ma być jednak znana już 23 maja. Wyrok  będzie miał duże znaczenie dla naszego wymiaru sprawiedliwości, ewentualne zakwestionowanie trybu powołania KRS oznaczałoby bowiem unieważnienie jego decyzji, w tym wytypowanie nowych sędziów, łącznie z sędziami SN, powołanych następnie przez Prezydenta. Oznaczałoby również delegalizację tej instytucji i konieczność powołania KRS-u od nowa, według zasad zgodnych z Konstytucją.